Klauzula Informacyjna My Dwoje: 1. Administratorem danych osobowych
(ADO), czyli
podmiotem decydującym w jaki sposób będą przetwarzane...
Twoje dane osobowe jest: Fire Media Interactive Ltd,
Kemp House, 152-160 City Road, EC1V 2NX Londyn, Wielka Brytania. 2. ADO wyznaczył Inspektora Danych Osobowych, z którym kontakt jest możliwy pod adresem e-mail [email protected], 3. Twoje
dane osobowe są gromadzone i przetwarzane w następujących celach: - realizacji zawartej z Tobą umowy, w tym umożliwienia nam świadczenia usług drogą elektroniczną, - realizowania usług
oferowanych przez serwis na podstawie wyrażonej przez ciebie zgody, - w celach podatkowych, rachunkowych i ewentualnych roszczeń i. in.– na podstawie obowiązujących i nałożonych na ADO
przepisów prawa oraz do ochrony żywotnych interesów osoby, której danej dotyczą lub innej osoby fizycznej, -celach marketingowych w tym prowadzenie marketingu bezpośredniego, prowadzenia
badań i analiz serwisu, między innymi pod kątem jego funkcjonalności, poprawy działania czy też oszacowania głównych zainteresowań i potrzeb użytkowników - na podstawie prawnie uzasadnionego
interesu ADO, 4. Twoje dane są przekazywane do zaufanych podmiotów współpracujących z serwisem w ściśle określonych celach. 5. Dane osobowe będą przechowywane przez czas obowiązywania zawartej
umowy, a po tym czasie przez okres wymagany obowiązkami nałożonymi na ADO przepisami prawa, tj. obsługi po usługowej, dochodzenia ew. roszczeń w związku z wykonywaniem umowy, w celu wykonania
obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym w szczególności podatkowych i rachunkowych oraz w celach prawnie uzasadnionego interesu ADO maksymalnie przez okres 30 lat. 5. Osoba, której
dane są przetwarzane w granicach określonych w RODO ma prawo do żądania od administratora dostępu do swoich danych osobowych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub
wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, a także przenoszenia danych oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa, a w przypadku
wyrażenia dobrowolnej zgody na przetwarzanie danych osobowych – prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie
zgody przed jej cofnięciem, 6. Dane będą wykorzystywane do automatycznego podejmowania decyzji w celu przygotowania wyboru ofert matrymonialnych dopasowanych do kandydata, 7. Dodatkowe informacje
dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności Serwisu.
Rozwiń
1.Do Johany jeżeli mozesz to uciekaj.Na pewno jest Ci ciężko i łatwo się mówi,ze uciekaj,kiedy ktoś kocha.Ale ten gość strasznie Cię nie szanuje i nigdy się nie zmieni.
2.Do 19 letniej koleżanki-doskonale Cię rozumiem.Sama swój związek skończyłam w wieku 20lat,niby całe zycie przede mną,a ja podobnie nie potrafię się pozbierać.Nikt w koło mnie nie rozumie,ale po prostu kocham za bardzo i wciąż mam nadzieje,że przyjdzie dzień i on wróci.W międzyczasie nabawiłam się ostrej depresji,szukam wszędzie pomocy,ale ograniczają mnie środki-dobra terapia to zazwyczaj 100zł za spotkanie.Ale chcę szukać jeszcze na nfz.
3.Jeśli chodzi o mnie.Również jestem osobą,która próbuje leczyć się z toksycznego związku.Związek trwał 8miesięcy,skończył się 7miesięcy temu przez smsa,bo On tak postanowił.Nagle dowiedziałam się,że ja szukam księcia z bajki i Jego idealizuje,a on taki nie jest.Że od poczatku mówił mi,że mnie nie pokocha i spotkamy się jak się odkocham(czytaj na sex).Mimo,że przez całe 8miesięcy dostawałam sprzeczne sygnały typu nie jestem gotowy na związek,ale bardzo chce kogoś pokochać,a każde relacje z kobietami mają nas przybliżyć do znalezienia ukochanej osoby, a innym razem zabranie mnie do swojej rodziny i przyjaciół na kilka dni i przedstawienie jako osobę dla niego ważną.Poświeciłam dla tego związku wszystko,odpuściłam studia,zdrowie,przyjaciół i innych facetów(których w tamtym czasie miałam wielu).Poznał mnie pewną siebie,atrakcyjną,seksowną,a zostawił w stanie opłakanym.Odszedł kiedy najbardziej go potrzebowałam,dusiłam się w związku na odległość,zaczęłam chorować,tęsknić za nim,nie zdałam egzaminów,ale nie powiedziałam mu nigdy o tym,by go nie martwić.Zawsze go wspirałam i byłam na zawołanie.Gdy zobaczył,że coś jest nie tak,poszedł na łatwiznę...Cały nasz związek idealizowałam i nie zwracałam uwagi,że gdy zauważył,że go bardzo kocham,zaczął to wykorzystywać,nigdy nie powiedział,że mnie kocha,ale dawał mi do zrozumienia,że jestem niezwykle dla niego ważna i zależy mu by to rozwijać.Obiecywał wspólne wyjazdy,rozmawialiśmy co dziennie ok 2godzin o jego życiu,rodzinie,czasem o mnie.Myślałam,że wiem o nim wszystko,ale tak naprawdę nie wiem nic,teraz też nie wiem czy nie miał kogoś w międzyczasie,bo dużo na to wskazuje.Dałam się wykorzystywać i teraz dopiero widzę,ze nawet w sferze seksualnej mnie nie szanował.Ufałam mu bezgranicznie,on nie ufał mi wogóle,a calą winą za rozpad związku oskarzył mnie.
Próbowałam wyjaśnić rozstanie,dlaczego nagle chce skończyć,skoro dzień wcześniej planowaliśmy,że przyjeżdżam wtedy do niego na kilka dni.poruszyłam niebo i ziemię,by to wyjaśnić,chicałam się zmienić,nie rozumiałam,że ktoś nagle zmienia o mnie zdanie w ciągu 1nocy,nigdy wcześniej się nie kłóciliśmy,wiedział,że go kocham,a sam mówił,że potrzebuje czasu,ale mu zależy.Przez tydzień milczał,a potem w odzewie usłyszałam tylko przykre słowa.Chorowałam poważnie,miałam operacje,nic go to nie obchodziło,podejżewałam wcześniej też ciążę-wyszłam tylko na niezrównoważoną idiotkę,która ma problem z akceptacją siebie i własnych rodziców (jestem DDA)
2.Dzis po 7miesiącach od tego czasu przeszły mi myśli samobójcze,choć było ze mną naprawdę ciężko.Widziałam tylko swoje wady,bo on pozwolił mi całą winę przyjąć na mnie.Czytam dużo na temat toksycznych związków i polecam Wam również książkę Robin Norwood "Kobiety,które kochają za bardzo",dzięki niej dużo zrozumiałam.Czytam też o mężczyznach,którzy nie potrafią kochać.
4.Miesiąc temu po równych 6miesiącach od rozstania odezwał się do mnie co z moimi studiami i zdrowiem.Nie byłam zbyt miła,udawałam,że jestem silna,ale w głębi duszy czułam się bardzo zraniona.Męczyłam się od miesiąca.Napisałam dopiero z zapytaniem jak jego zdrowie.Pytał znów o moje.Ostatnio byłam w szpitalu,chyba na tle nerwowym wymiotuje i mam wrzody,zmarla moja kolezanka-oczywiscie uslyszalam-tylko,ze bedzie dobrze i glowa do gory.
Ja strasznie to przeżywam,nie śpie nocami,myślę tylko o tym.Bo chce by wrócił,ale boje się,że odezwał się nie dlatego,że mu zależy..Tak naprawdę nic dla niego nie znaczę.
Nie marnujcie życia i jeśli nawet wyjdziecie z toksycznego związku uważajcie, aby znów w to samo następnym razem nie popaść, dlatego naprawdę polecam udajcie się do psychoterapeuty, aby siebie lepiej zrozumieć, mówię to z własnego doświadczenia.
Trzymam za Was kciuki i zresztą za siebie samą też:)
Ja jestem w związku, gdzie narzeczony jest po ciężkiej chorobie... ledwo uszedł z życiem... to go zmieniło, stał się poważniejszy,docenia uczucia, to co ma bo już żegnał się z tym światem jako nastolatek... Spotkanie go to była najcudowniejsza chwila w moim życiu... Myślałam i nadal myślę jak patrzę na niego, że widzę w nim siebie, mamy podobne zdania często wiem co mi odpowie zanim się odezwie... Zgraliśmy się niesamowicie. Ja mogę polegać na nim a on na mnie. Po 9 mies. się oświadczył :)
Ale... zawsze jest jakieś ale. Nieraz nie jest kolorowo. Czasem nudno. Potrafimy prze chwilę się nienawidzieć by po minucie wtulić się w ramiona i przepraszać... potrafimy się obrażać, klnąć do siebie... dlatego, że jesteśmy młodzi i gniewni :) wybuchowi. Dużo razem przeszliśmy i nie jedno przed nami... Jestem w 100 % szczęśliwa w tym związku, choć nie obywa się bez zgrzytów. Miłości uczę się cały czas. Wiem,że mogliście/mogłyście pomysleć sobie, że się wymądrzam... ale mówie z mojej perspektywy, że to jest bagno... i znam takie 'byłe' toksyczne związki, które mnie przerażały i nadal przerażają ... widocznie trafiłam dobrze (na faceta), a wy na tych 'toksycznych' i to jest smutne
1-10 | 11-20 | 21-30 | 31-40 | 41-50 | 51-60 | 61-70 | 71-80 | 81-90 | 91-100 | 101-110 | 111-117 |