Związek toksyczny - jak działa trójkąt dramatyczny?

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest
Związek toksyczny

Jak działa trójkąt dramatyczny?

Termin "trójkąt dramatyczny" wszedł do popularnego użytku i jest często przywoływany, kiedy chcemy podkreślić, że coś niedobrego dzieje się w danej relacji, często utożsamiając związek toksyczny z rodziną dysfunkcyjną, uzależnieniami, przemocą domową... Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl wyjaśnia, czym jest toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?

Kiedy możemy mówić o związkach toksycznych?

Związek pary może być opisany jako relacja toksyczna, gdy ze względu na rodzaje reaktywności emocjonalnej i uruchamiane mechanizmy obronne, bycie razem już nie promuje zdrowia psychicznego i dobrostanu, a zamiast tego szkodzi funkcjonowaniu psychicznemu, emocjonalnemu i fizycznemu, a także uniemożliwia rozwój każdego z partnerów. To taki typ związku, który ma tendencję do uruchamiania spirali coraz bardziej odbiegających od równowagi sposobów interakcji, i w efekcie jest  czynnikiem, który bezpośrednio zagraża wewnętrznemu poczuciu równowagi, zdrowia i bezpieczeństwa każdego z partnerów. Taką toksyczną relacją może być na przykład związek z Narcyzem.

Związek toksyczny jest zaprzeczeniem prawdziwej miłości, kiedy budujemy empatyczne połączenie oparte o indywidualność każdego z partnerów, ponieważ miłość nie oznacza stopienia się razem w jedno, natomiast jest budowaniem zdrowej intymności w związku, z poszanowaniem granic indywidualnych.

Generalnie w toksycznych związkach dochodzi do aktywizacji pewnego typu skryptów, czyli z góry przypisanych sposobów interakcji, niejako odgrywania powtarzalnej roli, jak w scenariuszu filmowym. Dzieje się tak z tego powodu, że w toksycznym związku oboje partnerów tworzą koluzję, czyli rodzaj zmowy ze sobą, najczęściej podświadomie budowanej, i następnie tkwią w toksycznym wzorcu interakcji, właśnie poprzez wielokrotne odgrywanie skryptu.

Trójkąt dramatyczny i skrypty komunikacji w oparciu o koluzję

Istnieje kilka podstawowych typów toksycznych skryptów, opartych o koluzję biegunowości ról, np.

  1. ścigający versus uciekający (skrypt, w którym istnieje biegunowość: złość wyrażana versus złość zinternalizowana)
  2. oskarżający versus oskarżany (skrypt, w którym istnieje biegunowość: rozczarowanie wyrażane versus rozczarowanie zinternalizowane)
  3. działający versus czujący (skrypt, w którym istnieje biegunowość: brak uznania wyrażony versus brak uznania zinternalizowany)
  4. odpowiedzialny versus nieodpowiedzialny (skrypt, w którym istnieje biegunowość: lekceważenie wyrażane versus lekceważenie zinternalizowane)
  5. moralny versus niemoralny (skrypt, w którym istnieje biegunowość: pogarda wyrażana versus pogarda zinternalizowana).

Powyższe typy opierają się o dobre chęci, przynajmniej na początku trwania związku, i przez kilka lat może to funkcjonować na zasadzie „Jestem lepszy, niż mój partner w takim a takim działaniu , czy mam lepszą taką a taką cechę”, ale z czasem frustracja i antagonistyczne strategie wyrażania emocji biorą górę, i skrypt ujawnia się w pełni, wywołując eskalację i coraz większe niezadowolenie z partnera, co przejawia się w typowych komentarzach:  „Ty zawsze...”, „Jak zwykle...”, „Po nim/niej tylko tego można się spodziewać...”,  „On/Ona i tak tego nie zrozumie....”,  „Jesteśmy jak woda i ogień, jeżeli chodzi o...”, „Mój partner mnie nie szanuje”, itd. Jak łatwo zauważyć, skrypt jest odgrywany wielokrotnie, uruchamiając emocjonalne wzorce reagowania, i wpływa na na utrwalone spostrzeganie siebie i partnera, i w efekcie wzmacnia toksyczność związku.

Zastanawiasz się, dlaczego tworzysz toksyczne związki? Jeżeli tkwisz w związku, w którym jawnie lub ukrycie (to ta biegunowość: wyrażone wersus zinternalizowane), przeżywasz silne negatywne emocje i nie umiesz zredukować złości, rozczarowania, braku uznania, lekceważenia, pogardy, wrogości, i innych negatywnych stanów emocjonalnych, to jak masz tworzyć wzajemny dobrostan oparty o miłość? Smutne, prawda?

Toksyczne związku w analizie transakcyjnej

Jeden z bardziej znanych sposobów spojrzenia na toksyczne związki pochodzi z analizy transakcyjnej. Jest to trójkąt dramatyczny i polega na nieświadomym wchodzeniu w relacji w rolę Ofiary, Ratownika (czasem określanego mianem Wybawiciela) i Prześladowcy (Oprawcy).  Czasem są to realne trzy osoby, np. partnerzy i dziecko, albo trzy typy reakcji, i wtedy może być tak, że jeden partner w pewnych sytuacjach staje się Ofiarą, by w innych wejść w rolę Prześladowcy, a jeszcze innym razem wybawiać z problemów swojego męża/żonę.

Jest to system współuzależnienia, ponieważ Oprawca potrzebuje Ofiarę, Ofiara potrzebuje Ratownika, a Ratownik zwrotnie potrzebuje Oprawcy, bo dzięki Oprawcy prześladowczym działaniom, Ratownik  ma kogo wybawiać. To jest właśnie klasyczny trójkąt dramatyczny, gdzie każdy jest współuzależniony od innych i nikt nie może przerwać relacji, w efekcie tkwiąc latami w związku i powtarzając z góry przewidywalny scenariusz wydarzeń, czyli właśnie toksyczny skrypt.  To trochę jak wkładać wielokrotnie rękę do wrzącej wody, i za każdym razem się dziwić, że znów boli...

Trójkąty dramatyczne są typową cechą związków, w których jedna z osób jest uzależniona od alkoholu/narkotyków/hazardu/pornografii, ponieważ toksyczność tych związków, oprócz wspomnianych wyżej typów biegunowości, przejawia się przede wszystkim w tym, iż uzależnienie od substancji czy kompulsji w zachowaniu towarzyszy współuzależnieniu od relacji psychologicznej, opartej o toksyczny skrypt. Tu przykładem może być dobrze znany w Polsce schemat, kiedy żona alkoholika przez lata jest źle traktowana przez męża (oboje funkcjonują w przemocy domowej), ale nadal wiernie przy nim tkwi z nadzieją, że może partner w nałogu w końcu się poprawi, bo znów (po raz tysięczny) przeprosił...  A dzieci wzrastając w tej atmosferze uczą się relacji toksycznej, i w przyszłości jako DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholika), będą mieć znacznie większe ryzyko odtworzenia relacji toksycznej ze swoimi partnerami, i następnie własnymi dziećmi. W i ten sposób w Polsce obserwujemy wielopokoleniowe skrypty toksyczne, czyli „Nic nowego pod słońcem...”.

Chciałbym tu zaznaczyć, iż trójkąt dramatyczny nie tylko uwidacznia się w problemie alkoholowym, ponieważ często słyszę w gabinecie zdanie: „Mój ociec pił, ale nie dochodziło do przemocy fizycznej, a mój obecny mąż nie pije, więc to dowód, że nie jestem DDA”. Być może... , ale częściej takie myślenie wcale nie pomaga tej osobie, ponieważ trójkąt dramatyczny nie musi być budowany w oparciu o alkoholizm. To może typowy przykład wyparcia i ucieczki psychologicznej, ponieważ w końcu „Prawda w oczy kole...”

Warto też podkreślić, iż związek toksyczny nie jest równoważny związkowi z przemocą domową, albo tzw. rodzinom patologicznym, czy z „marginesu”. Owszem, czasami związek toksyczny i rodzina dysfunkcyjna to to samo, ale jest wiele przykładów rodzin i małżeństw, gdzie mamy do czynienia z osobami wykształconymi, dobrze sytuowanymi, na odpowiedzialnych stanowiskach, ale nadal psychologicznie funkcjonujących w koluzji partnerskiej czy trójkącie dramatycznym.

Co zrobić, gdy jestem w związku toksycznym?

A co zrobić, kiedy już stwierdzimy uczciwie i otwarcie, że jesteśmy w związku toksycznym? I w tym miejscu mam „złą i dobrą” wiadomość jednocześnie (relatywnie ujmując).

Zła wiadomość jest taka, że praca nad toksycznym związkiem wymaga dobrej woli i współpracy obu stron, a często partner po prostu może nie być zainteresowany zmianą funkcjonowania, co w praktyce pozostawia tylko jeden wybór tej drugiej osobie: kryzys czy rozwód?

A dobra wiadomość oznacza, iż nawet, jeżeli partner nie będzie chcieć współpracować, to można nauczyć się wychodzić z trójkąta dramatycznego i przerywać toksyczne formy komunikacji i odgrywania skryptów, co pozwoli na zredukowanie napięcia i frustracji, poprawiając osobiste zasoby psychologiczne i sposoby samorealizacji. Ale samorozwój i praca nad swoimi tendencjami toksycznymi nie zagwarantuje uratowania związku... , i warto się z tym liczyć. Czasem rozpad związku jest jedynym sposobem na uratowanie siebie i szansę ma odbudowanie radości życia.

Z profesjonalnego punku chciałbym też podkreślić, iż terapia toksycznych związków zarówno w ujęciu terapii małżeńskiej jak i terapii indywidualnej, stanowi lwią część praktyki klinicznej. Mówiąc krótko - toksyczne relacje z rodzicami, partnerami, własnymi dziećmi, nauczycielami, szefami, kolegami z pracy, przyjaciółmi, kochankami, a nawet sąsiadami, są bardzo częstym powodem szukania pomocy w gabinecie psychologicznym. Życzę w takim razie jak najmniej toksycznych związków... (a najlepiej wcale).

Autorem tekstu jest:

Dr n.hum. Dariusz P. Skowroński

psycholog i seksuolog kliniczny (Filmy i porady)

http://poradnictwo-psychologiczne.pl/

Porady gratis dr Skowrońskiego dostępne są także gratis w Klubie MyDwoje i Partnerów dla singli


Czytaj i oglądaj inne filmy i porady psychologa:


 
Komentarze (12)

Związek toksyczny - jak działa trójkąt dramatyczny? - dodaj komentarz
do przedmówczyni; 2015-11-09 13:30:14 
Podoba mi się twoje podejście do życia. Najlepszym rozwiązaniem jest rozwód. Lecz sytuacja niekiedy jest skomplikowana. Mam siostrę, której mąż zachłysnął się nadarzającą okazją i nawiązał romans z dużo młodszą wolną kobietą. Okazało się , że od chwili nawijania nie zostawiał żadnych ,,dowodów" swojej zdrady. Pomimo, że telefonował ( ze stacjonarnych wysyłał puste wiadomości sms ) a w odwecie druga strona dzwoniła i wysyłała wiadomości { z telefoniku przeznaczonego tylko dla Niego - dzwoniąc pod ten numer automatycznie włączała się sekretarka, ta trzecia kilkakrotnie zmieniała numery telefonów } Bilingi z telefonów szwagier regularnie bez żadnych żądań zostawiał w domu bo przecież nie miał nic do ukrycia ? ? ? działał przebiegle jak lisek chytrusek i takie postępowanie pozwoliło mu uniknąć konsekwencji. Do siostry wysyłał miłosne wiadomości gdziekolwiek był i zapewniał o miłości do niej mimo upływu lat. Uważam, że każdy ma prawo popełnić błąd i tak było w przypadku szwagra. Patrząc z boku jestem szczęśliwa i podziwiam mądrość mojej siostry bo oni po prostu prawdziwie się kochają.
duśka; 2015-11-05 08:57:16 
Jejku ludzie o czym wy tu piszecie. Mam wrażenie, że na forum siedzą same zgorzkniałe żony. Macie problemy ze swoimi mężami, to do psychologa, albo na terapię małżeńską. Widocznie tkwicie w toksycznych związkach. Jeśli pomiędzy małżonkami nie ma już żadnego uczucia, a jest tylko żal, złość, pretensje itd. to po co się wyniszczać? Lepiej zakończyć taki związek, rozwieść się i niech każde idzie w swoją stronę. Wiadomo, że nie jest łatwo odejść, ale skoro związek psychicznie wyniszcza to po co w nim tkwić?
zimny prysznic; 2015-10-27 08:08:59 
komentarz usunięty przez moderatora
Toksycznym związkom nie; 2015-10-01 09:11:13 
ŻONATY starszy pan zżarł kwiat to i niech łodygę zeżre . Niektórzy panowie to by tak chcieli zżerać tylko kwiatki. Na szczęście szanujące się panienki nie pozwolą tak czynić. Są wyjątki-pannice, które służą za worek treningowy.
do usuwającej wpisy lazarus; 2015-08-14 14:43:30 
komentarz usunięty przez moderatora
randkowiczka; 2015-08-06 14:43:16 
Moje Drogie Panie,
łatwo o proste i surowe wyroki rzucane na kogoś, kto sprzeniewierzy się zasadom uważanym powszechnie za właściwe. Powiem więcej, całkiem niedawno sama dołączyłabym do chóru potępiających. Ale życie mnie nauczyło, że lubi zaskakiwać. Od razu wyjaśnię, nie byłam kochanką żonatego mężczyzny i nie uwiodłam niczyjego męża, ale okoliczności sprawiły, że zachowałam się w sposób, o jaki bym się nie podejrzewała. Jesteśmy tylko ludźmi i czasem popełniamy błędy, niestety.
Obserwator; 2015-06-26 08:13:03 
komentarz usunięty przez moderatora
Alina do Żony; 2015-05-27 10:19:06 
komentarz usunięty przez moderatora
Kochanka; 2015-05-18 17:00:06 
No cóż próżność singielek służących za szalet publiczny jest żenująca.Nieprawdą jest jakoby cierpiała tylko rodzina i zdradzający mąż. Najbardziej cierpi taka pannica bo przecież jej plan szlag trafił. Liczyła na kasę tej rodziny zamożnej, obserwowała biżuterię i.............. już była w kurniku, już witała się z gąską i co ???????? g...o. Została wyszurana a szcunku zero czyli nic.
Żona; 2015-05-14 19:26:07 
to potrafi zrozumiec chyba tylko kobieta, ktora tez ma dzieci i porzadnego meza. Taki facet przed pięcdziesiatka to powinien chyba widziec, że nie jest ani james bondem ani milionerem i jezeli interesuje sie nim mloda dziewczyna to musi byc jakis haczyk.
No ale cos, prożność mężczyzn jest czasem dośc duża, że zaślepieni miłością własna nie widzą jaką krzywde wyrządzają swojej rodzinie i ... sobie

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij