Mój partner mnie nie szanuje

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Brak szacunku w związku

Przemoc brak szcunku

Związek bez zazdrości, romantyzmu czy szaleństwa, nadal może być satysfakcjonujący i szczęśliwy. Jednak, gdy brakuje szacunku – nie jest to możliwe. Szacunek jest bowiem jednym z istotnych fundamentów dobrej relacji z drugim człowiekiem. Przekłada się na naszą samoocenę, ogólne samopoczucie czy poczucie zrozumienia i bycia kochanym. Jeżeli czujesz się, że dobrze pasujesz do klubu samotnych serc to internetowe biuro matrymonialne radzi, co zrobić, gdy czujemy, że partner nas nie szanuje? Czy odejście jest jedynym rozsądnym wyjściem?

Brak szacunku - przejawy

Brak szacunku - co właściwie stoi za tym niezwykle szerokim pojęciem? Oczywiście, mogą być to bardzo poważne sprawy, jak na przykład bicie partnerki, stosowanie wobec niej przemocy psychicznej, okradanie czy inne kwestie, o których myśl cierpnie skóra. Ale czy to wszystko?

Oczywiście - nie. W trudnym związku - gdy partner nas nie szanuje może to się przejawiać  również w innych sferach – takich, jak ignorowanie potrzeb partnera, wyśmiewanie go, nietraktowanie poważnie, nieliczenie się z jego zdaniem czy zupełny brak zrozumienia. W kontraście do przemocy fizycznej aspekty te wydają się być nieznaczące czy błahe. Jednak w codziennym życiu potrafią niszczyć związek – świadczy o tym list napisany przez naszą Czytelniczkę, Agatę.

„(...) Przyznaję – nie wiem już, co mam dalej robić. Odejść? Zostać i walczyć? Mój partner mnie zwyczajnie nie szanuje. Wychodzi, kiedy chce, mimo moich próśb i tłumaczeń, że zwyczajnie się martwię. Przy okazji sporów rodzinnych (mieszkamy z rodzicami i bratem męża), nigdy nie zdarzyło się, by stanął po mojej stronie – nawet, gdy ktoś mnie upokorzył wyzwiskami. Coraz częściej stosuje wulgaryzmy w moją stronę. A kiedy płaczę, komentuje na przykład: „A rycz sobie, mam to gdzieś” i wychodzi. Co więcej, kiedy tylko ktoś z rodziny poprosi go o pomoc – jest natychmiast gotowy. Mnie nie pomoże w niczym, nawet nie mogłam liczyć na drobne zakupy, gdy byłam chora. Po prostu stwierdził – „nie przesadzaj, na pewno znajdziesz sobie coś w lodówce” i wyszedł. Jestem załamana, coraz częściej myślę o odejściu. Bo jak żyć z kimś, kto w ogóle mnie nie szanuje? (...)”

Jak ratować związek?

Faktem, który należy uświadomić sobie w takiej sytuacji jest ten, że brak szacunku ze strony partnera z całą pewnością nie zniknie „samoczynnie”. Oczekiwanie na zmianę, liczenie na poprawę „samą z siebie” albo nadzieja na zniknięcie niepożądanych zachowań partnera po na przykład przyjściu na świat dziecka jest bezcelowe i niemal w 100% zawodne. Co więcej, brak działania (albo tylko wylewanie łez przyjaciółce lub płacz w poduszkę) sprawia, że partner czuje ciche „przyzwolenie” na zachowanie się w taki, a nie inny sposób. Dlatego przede wszystkim należy działać i nie godzić się na jawny brak szacunku. Co konkretnie należy zrobić, gdy partner nas nie szanuje? Oczywiście, można po prostu odejść. Jeśli jednak bardzo nm zależy, warto spróbować innych sposobów na ratowanie związku.

Rozwiązywanie problemów w związku

Rozwiązywanie problemów w związku w pojedynkę może okazać się bezskuteczne – partner, który nie przejawia szacunku wobec swojej drugiej połowy, nie będzie widział nic złego w swoim zachowaniu, a słowa żony czy partnerki odbierze jako atak. Potrzebny jest zatem ktoś trzeci – kto pomoże zrozumieć niewłaściwość zachowania i będzie wspierał parę na drodze do pokonywania problemów. Warto jednak podkreślić, że nie może być to „ktokolwiek”. Należy wybrać specjalistę – terapeutę od związków, z dużym doświadczeniem.

Jeśli partner nie ma ochoty udać się na spotkanie (co jest częstym przypadkiem), warto udać się do specjalisty samemu i...

 
Komentarze (43)

Mój partner mnie nie szanuje  - dodaj komentarz
Nowa ; 2018-04-06 00:50:28 
Do pani z czteroletnim dzieckiem mieszkającej w niemczech. Jestem w bardzo podobnej sytuacji . Te same syndromy. Z jakiej miejscowości Pani jest? Bo ja jetem różniez w niemczech na stałe i doskonale rozumiem to odizolowanie
... ; 2018-03-29 19:10:09 
Witam, ja niestety też nie jestem obdarzona szacunkiem u meza... mieszkam w Niemczech z 4 letnia córka pracuje na pełen etat... zajmuje się naszym domem córeczka i zero pomocy od męża jestem wyzywana prawie każdego dnia.... maz przychodząc późnym wieczorem do domu zjada obiad który jest przezemnie naszykowany... oczywiście nie zostawiając czasami na mnie suchej nitki, idzie się kąpać otwiera piwo, palac przy tym marihuanę i idzie spać wstaje nastepnego dnia i duze do pracy.. nie mamy żadnych znajomych kogokolwiek miałam takie wyzwiska padały na te osoby oczywiście nie e ich obecności że porostu zaczęłam ich wszystkich unikać żeby nie było kolejnych kłótni ... nie mam gdzie iść... do pl wrócić... Ale tyle załatwiania zamknięcie tu wszystkiego jesteśmy tu już 7 lat... jestem na skraju załamania nerwowego...
Mąż; 2018-03-11 19:06:08 
Ja mam podobny problem. Tylko w moim małżeństwie to żona mnie nie szanuje. Potrafi z byle blachostki zmieszać człowieka z błotem i czasem bije . a później udawać nie winiatko. Coraz poważniej zastanawiam się nad rozwodem. Dopuki nie ma dzieci.traktune mnie jak psa i to jest odczuwalne potrafi tylko wymagać a sama nic nie daje od siebie mówiąc ja jestem twoją żoną i mi się należy. Brak szacunku jest do wszystkich którzy zwrócą jej uwagę wtedy każdy jest jej wrogiem. W piątek np spóźniłem się żeby odebrać ja z pracy a do domu miała 15 min piesza to tak mnie sponiewierała jak psa a ostatnio całe dwa tygodnie woziłem ja rano i zabierałem to słowa dziękuję nie usłyszałem. Ona jest moja żona i muszę ją wozić. Taki właśnie to jest mój los muszę robić zakupy pracuje 12 godz. Dziennie i jeszcze o zakupach myśleć podlać kwiaty i ogarnąć mieszkanie a ona tylko fejsie siedzi i internecie. Po 2 latach małżeństwa dw razy mi koszule uprasowala.
kobieta; 2018-02-08 10:49:32 
Czytam z zainteresowaniem, ale nie znalazłam tu podobnego przykładu do mojego. Chyba jest zbyt trudny nawet do zrozumienia. Mój partner ( 4 lata wspólnego mieszkania) okazuje coraz bardziej wymyślne sposoby na inwigilowanie mnie. Były kamery, podsłuchy i nie wiem co jeszcze. Podejrzewam też prowokacje. Nagle partner rozlicza mnie z tych nagrań wymyślając, że są tam dowody mojej zdrady. Nic tam nie ma takiego. Nagrało się tam np. moje ziewanie- on twierdzi, że to dowód na seks z obcym facetem. Szok! Zaprowadziłam go do psychiatry , po podejrzewam urojenia po ostatnio przebytym udarze. Lekarz przepisał mu leki, ale nie wiem czy je bierze, bo się wyprowadził ode mnie. Dla mnie to b. trudna sytuacja. Czuję się poniżona przez najbliższa osobę. Zdeptana. Najciekawsze jest jego zachowanie. Szuka kontaktu ze mną, przymila się, adoruje. Ale gdy mówię, że oczekuje przeprosin: On zarzuca mi zdradę, a nawet, że go chciałam otruć. Trudne to! Jak myślicie? On odrzucił mnie w momencie, kiedy z poświęceniem mu pomogłam, narażając swój majątek. Pożyczyłam pieniądze. Opiekowałam się, prowadziłam dom pod niego i jego potrzeby. A teraz ja mam trudności finansowe i ze sobą. Bo nie wiem jak się w tym ( związku?)znaleźć. Żal mi go, bo miał tylko mnie. Kto mu pomoże jak zachoruje?
Taka ja; 2018-01-07 16:54:02 
Ciekawy artykuł. Bardzo przydatny i w pełni się z nim zgadzam. Nie wiem tylko jak mam wyjaśnić mojemu partnerowi o co mi chodzi kiedy on nie chce ze mną rozmawiać a to co mówię zdaje się jakby było odległym echem gdzieś daleko i nie ma dla niego większego znaczenia. Jestem z nim 7 lat. I czasem emocję biorą górę zaczynam płakać a to zdaje się wywołuje w nim zdenerwowanie. "No co znowu", "czego ryczysz". To jest dla mnie bardzo wrażliwy moment kiedy płacze i w momencie kiedy usłyszę coś takiego coś we mnie pęka. Naprawdę próbuję się powstrzymać ale takie życie mnie dołuje bardzo silnie. Nie wiem już co mam robić.
facet; 2017-12-02 18:20:35 
A jak można szanowac kobietę, która traktuje faceta instumentalnie jak bankomat?
UTAH; 2017-09-03 20:12:38 
Mój facet stwierdził, że na szacunek muszę sobie zapracować bo go straciłam kłócąc się z nim. Nie mogę już tak dłużej. Tych akcji była masa. Dziś usłyszałam, że jestem debilem, wyglądam jak gówno, i powinnam sobie wstrzyknąć mózg. Nigdy go nie wyzywałam, nie przychodzi mi to do głowy podczas kłótni. Zastanawiam się czy to już jest znęcanie psychiczne.
Krzysiek; 2017-07-26 19:43:17 
Brak szacunku wiąże się z zakłamaniem i brakiem związku. Należy taki związek przerwać i poszukać właściwej osoby. Gorzej gdy są dzieci. Jeżeli dzieci nie są związane z rodziną i nie pragną mieć ojca i matki to można rzucić to wszystko w diabły.
Nie ma że boli, taki los. Im szybciej tym lepoiej.
ulka00; 2017-07-11 21:10:34 
Brak szacunku to moim zdaniem bardzo poważny problem, który może pojawić się w związku. I którego na pewno nie można lekceważyć. Bardzo dobrze zostało tutaj podkreślone, że nie można liczyć, że takie zachowanie się samo z siebie zmieni, nie reagując na to, tylko wewnętrznie się zamartwiając rzeczywiście potwierdzamy, że akceptujemy takie zachowanie i on może tak dalej robić. Oczywiście nie chodzi o to, żeby robić awantury, krzyczeć, kłócić się, ale bardziej wyjaśnić sytuację. Porozmawiać, wytłumaczyć co mi się nie podoba w jego zachowaniu, czemu źle się czuję itp. W ogóle moim zdaniem rozmowa, szczera rozmowa, jest rozwiązaniem na wszystkie problemy w związku, przynajmniej takim wstępem do rozwiązania problemu. Ale najważniejsze, to szanować siebie i pamiętać, że druga osoba również powinna Cię szanować. A takie artykuły, takie porady, jak ta, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto odwiedzać to miejsce :) Bo jest tu wiele bardzo ciekawych artykułów czy porad, widać, że mydwoje bardzo dobrze rozumie problemy singli, ale także ich potrzeby (ale to już bardziej chodzi o dopasowywanie do siebie i wybieranie odpowiednich kandydatów). I można wielu istotnych rzeczy się tutaj nauczyć, nawet takich, które niby wiemy, ale nie zdawaliśmy sobie z nich sprawy wcześniej :)
juswa; 2017-07-08 19:42:03 
komentarz usunięty przez moderatora

1-10 | 11-20 |21-30 |31-40 |41-43 |
Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
*Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych.
*Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register

Administratorem danych osobowych jest Katarzyna Bieber, prowadząca działalność gospodarczą pod firmą "My Dwoje" z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 9511875187. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie w celu przesyłania oferty marketingowej. Informacje handlowe są wysyłane drogą elektroniczną w celu realizacji umowy (informacje od administratora danych serwisu, informacje o kompletności profilu oraz kontaktów z innymi użytkownikami portalu). Informujemy, że zebrane dane osobowe nie będą udostępniane, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych do tego na podstawie przepisów prawa. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści oraz poprawiania swoich danych osobowych po zalogowaniu w zakładce Ustawienia/Ustawienia-prywatności. Zgoda na gromadzenie i przetwarzanie danych może być w każdej chwili odwołana. Zgoda może być również odwołana w zakresie przetwarzania danych na cele marketingowe.

Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij