Biuro matrymonialne > Poradnik > Miłość i związek > Problemy w związkach > Kochanka, ta trzecia - jak żyć w Trójkącie

Kochanka, ta trzecia - jak żyć w Trójkącie

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Nie chcesz być tą trzecią, ale nie potrafisz inaczej?

Chcesz być tą trzecią? Zmień podejście na: szukam partnera - wolnego.
Wieloletnia rola kochanki żonatego mężczyzny z pewnością nie jest łatwą drogą, to ogromny ciężar. Jeżeli taki typ relacji przynosi cierpienie, z pewnością nie można nazwać jej miłością. Każda z nas zasługuje na to, by mieć mężczyznę na wyłączność. Ty także masz szansę, by zagrać w swoim życiu rolę Szczęśliwej Partnerki. Portal dla Singli MyDwoje.pl wyjaśnia, co znaczy być kochanką, tą trzecią - jak żyć w trójkącie? Dlaczego się zakochujemy, skoro wiemy, że związek z żonatym mężczyzną jest relacją bez przyszłości?

Czy trójkąt małżeński jest tym, czego pragniesz?

Rządzi nami alchemia miłości, więc czasem wydaje Ci się, że wszystko jest w porządku. Nie jesteś singielką, masz przy sobie mężczyznę, który obsypuje Cię komplementami i mówi, jak bardzo Cię kocha. Spędzacie razem romantyczne wieczory, czeka Cię weekendowa ucieczka dla zakochanych. Pomijając kilka „szczegółów” powinnaś czuć się najszczęśliwszą kobietą na świecie. Jednak trójkąt małżeński, to nie różowe okulary. To ból samotności - tych szczegółów, które nie pasują do waszego "nieba na ziemi". Samotność kobiety uwikłanej w taką relację jest tak naprawdę ogromna.

 

Te „szczegóły” to osobne święta, które on spędza ze swoją rodziną, nagle i chłodno urwana rozmowa telefoniczna, gdy do pokoju wchodzi jego żona lub Twój numer w jego komórce, zapisany pod nazwą „Piotr”. Zgadzasz się na te wszystkie „drobne przykrości” myśląc, że w ten sposób, walczysz o Wasz związek. I tylko czasami nachodzą Cię myśli, że prawdziwa miłość ma zupełnie inne barwy. Nie wiesz nawet, kiedy TO się stało: kiedy stałaś się kochanką żonatego mężczyzny. Nie radzisz sobie, nie wiesz jak żyć w trójkącie - czy to ma sens? Kochać, jak to łatwo powiedzieć zwłaszcza, gdy słowa żonatego mężczyzny, nie idą w parze z jego czynami.


Rola kochanki to nie przypadek


Richard Tuch, znany psycholog i psychiatra uznaje sytuację, w której wolna kobieta wiąże się z żonatym mężczyzną za syndrom, mający głębokie podłoże. Oznacza to, że niektóre kobiety mogą posiadać predyspozycje, ukształtowane na podstawie wcześniejszych życiowych doświadczeń, do trwania w relacji, którą uznają za miłość, ale która jednocześnie przynosi im cierpienie. Mimo, że same decydują, że chcą być tą trzecią, zazwyczaj towarzyszy im poczucie pewnego rodzaju „braku mocy”, które nie pozwala postępować zgodnie z wewnętrznym pragnieniem dawania i otrzymywania miłości w pełni. Wolą zastanawiać się jak żyć w trójkącie i trwać w tym związku niż stworzyć nowy związek z wolnym mężczyzną. Takiej relacji towarzyszy ogromna samotność kobiety - kochanki.


Tylko niektóre związki samotnych kobiet z żonatymi mężczyznami kończą się szczęśliwie, tzn. mężczyzna kończy swoje naprawdę nieszczęśliwe małżeństwo i jest na wyłączność nowej partnerki. Częściej jednak dochodzi do sytuacji, w których kochanki długie lata pozostają w ukryciu, nieustannie słuchając zapewnień, że „rozwód już niedługo”. Najlepiej więc jak najszybciej zmienić swoje podejście na: szukam mężczyzny - wolnego.

Dlaczego kobieta staje się kochanką?

Istnieje kilka przyczyn, dla których kobieta staje się kochanką i nie rezygnuje z relacji, pomimo własnego cierpienia:

 

1. Problemy - nieuświadamiane problemy w sferze poczucia własnej wartości. Jest to najczęstsza przyczyna, dla której kochanka trwa w swojej roli. Związek z żonatym mężczyzną może być próbą udowodnienia sobie bycia „lepszą” od innej kobiety (w tym przypadku żony partnera). Jeżeli mężczyzna wiąże się z inną partnerką niż ta, której przysięgał wierność do końca życia, może to stanowić dla niektórych kobiet naprawdę silny czynnik zwiększający poczucie własnej wartości. Docierając głębiej, warto zauważyć, że problemem jest tutaj poszukiwanie samoakceptacji i poczucia bycia wyjątkowym nie w sobie, lecz w oczach innych, szczególnie tych, których uwagę i uczucie, tak jak żonatych mężczyzn, na pozór trudno jest zdobyć.

 

2. Strach przed bliskością. Nawet jeśli żonaty mężczyzna nieustannie zapewnia swoją nieślubną partnerkę o niegasnącym uczuciu z jego strony, to związek taki, dopóki pozostanie w starym układzie, nie będzie pełny, tzn. uwzględniający właściwą relację uczuciową i  zaangażowanie obu stron. Nie zmienia tego fakt, że mężczyzna idąc na spotkanie z kochanką, np. ściąga obrączkę. Brak jest także typowej dla pełnego związku ciągłej troski o partnera np. wiedzy, gdzie obecnie przebywa, czy bezpiecznie wróci do domu itp. Jest to zatem „idealna” sytuacja dla kobiet, które boją się zaangażowania i bliskości. Taki „idealny stan” wymaga jednak bardzo dużego kompromisu. Kochanka zgadza się na brak prawdziwej bliskości, a to nie pozwala na doświadczenie rzeczywistego szczęścia i poczucia bezpieczeństwa w relacji z drugą osobą, powoduje samotność kobiety, która jest tą trzecią. Kobieta nie zmienia swojej postawy na: szukam partnera, który będzie dla mnie lepszy niż żonaty mężczyzna, ale tkwi w tej toksycznej relacji.

 

3. Emocjonalne uzależnienie. Wiele z kobiet, które decydują się na to, żeby być tą trzecią, ma poczucie, że nie jest w stanie odejść ze związku, gdyż wówczas ich emocjonalny świat rozpadnie się na kawałki. Osoby takie, czasem na skutek wcześniejszych negatywnych doświadczeń z dzieciństwa lub poprzednich związków, odczuwają wysoki poziom potrzeby doznawania opieki i czułości. Owszem, uczucia takie można zaspokoić w związku z mężczyzną, który będzie na „wyłączność”. Dosyć często jednak kobiety dowiadują się o tym, że pełnią rolę kochanki (tzn., że ich mężczyzna jest żonaty) w momencie, gdy są już emocjonalnie zaangażowane lub na samym początku trwania relacji tłumaczą sobie, że będzie to tylko nic nie znacząca, chwilowa znajomość. Obawa przed samotnością i trudnymi emocjami sprawia, że kobiety te decydują się przez długie lata na trójkąt małżeński.

 

4. Jedyna połówka - wewnętrzne pragnienie, aby odnaleźć swojego „królewicza z bajki” i być z nim do ostatnich dni, dotyczy wielu kobiet. Wiąże się ono z marzeniem, aby moja miłość była wyjątkowa i silniejsza od wszystkich innych. Dla obserwatora z zewnątrz związek kobiety z zamężnym mężczyzną może wydawać się bardzo daleki od tego ideału. Zupełnie inna jest jednak perspektywa kobiety uwikłanej w taką relację: postrzega ona swoją sytuację jako konieczność walki o wielkie uczucie. Wszelkie działania czy też wyrzeczenia, które ponosi w wyniku przyjęcia roli kochanki dodatkowo wzmacniają jej zaangażowanie, ponieważ jak wiadomo im więcej wysiłku wkładamy w pewną wartość czy czynność, tym bardziej staje się ona dla nas cenna.

 

Czy można wyjść z roli kochanki?


Jeżeli zatem znalazłaś się w relacji z żonatym mężczyzną i coraz częściej czujesz się nieszczęśliwa, pamiętaj, że nie jest to Twoje przeznaczenie. Możliwe jest opuszczenie roli kochanki i po odbyciu pracy nad sobą odnalezienie prawdziwego, niezakłamanego szczęścia.

 

Oto kilka wskazówek:

  • Poczucie własnej wartości - zastanów się jakie ono jest i z czego wynika. Wiele osób z nie do końca prawidłową samoakceptacją w ogóle nie uświadamia sobie tego problemu. Czy w dzieciństwie często uczono Cię, że wartość człowieka polega na byciu lepszym od innych? Czy czujesz się dowartościowana dopiero wówczas, gdy potwierdzą to słowa lub czyny innych ludzi? Jeżeli odpowiedzi na tego typu pytania są twierdzące, spróbuj popracować nad właściwym poczuciem własnej wartości z pomocą specjalisty lub fachowej literatury.
  • Zdefiniuj słowo „miłość”. Kobiety pełniące rolę kochanki często uciekają od pełnej, głębokiej refleksji na ten temat. Mają poczucie, że związek, w którym są, cechuje wiele wyznaczników prawdziwego uczucia: namiętność, czułość, poświęcenie dla drugiej osoby. Odpychają jednak od siebie myśl, że jedną z najważniejszych cech szczerego, dającego szczęście uczucia jest posiadanie partnera na wyłączność i pełna jawność tego faktu wobec siebie i świata zewnętrznego. Zastanów się zatem, czy Twoja definicja miłości zawiera również wyrzeczenia, które przynoszą Ci cierpienie?
  • Kim byłaś? - przypomnij sobie, kim byłaś zanim weszłaś w rolę kochanki. Jak często się wtedy uśmiechałaś? Czy marzyłaś o prawdziwej miłości? Co lubiłaś robić? Uświadom sobie, że Twój świat nie rozpadnie się na kawałki, jeżeli odejdziesz z niezdrowej relacji. Wizualizacja tego, kim byłaś przed wejściem w relację z żonatym mężczyzną pozwoli Ci przypomnieć sobie, jakie są Twoje prawdziwe wartości, cele i marzenia.
  • Żyj własnym życiem. Nie ograniczaj swojego życia do relacji z partnerem. Kobiety uwikłane w romans w mężczyzną mają tendencję do zamykania się w czterech ścianach i czekania na telefon lub jakikolwiek inny znak od ukochanego. Pamiętaj, że Twoje życie jest dużo bogatsze. Spędzaj dużo czasu z przyjaciółmi, nawiązuj nowe znajomości i pielęgnuj swoje hobby.

 

 

Literatura:

Tuch, R., „A single woman-married man syndrome”, Aronson 2000

                                                                                                                                    

Jowita Wójcik, psycholog

(red. Zespół MyDwoje.pl)

 


 
Komentarze (138)

Kochanka, ta trzecia - jak żyć  w Trójkącie  - dodaj komentarz
Wolontariuszka; 2016-02-07 11:39:05 
Przynajmniej JA powiem prawdę. Jestem z żonatym. Seks jak seks. Z każdym może być wariacki - bo to zależy od temperamentu :))) wiadomo ! jak żonkil ma żonę temperamentną a szuka kochanki! wiadomo że nie daje rady i szuka kogoś mniej temperamentnego :)))) takiego do pogadania = spowiedniczki. Fakt, że zmyśla jak najęty, bo szuka LITOŚCI- nie ma odwagi powiedzieć, że gałgan z niego :))) Chce na siebie zwrócić uwagę i być w centrum :)))bynajmniej nie handlowym :)))). Odwrotnie - gdy szuka wariatki :)))) jego żonkilla jest ZIMNA. Ja wiem, że krytyka mnie nie ominie. Ale chcecie prawdy ? jak z nim postępować :))) SŁUCHAM zwyczajnie :))) Wiem, że jest słaby. Nawet go nie zatrzymuję. Popłakał u mnie, popłacze u innej :)))) to coś na zasadzie : jestem terapeutką, wolontariuszką. Cena nie ma tu znaczenia. Dla niego :)))))) nie mam wyrzutów sumienia. A przecież mógłby powiedzieć to samo swojej gałganicy za darmo :)))) Ostatnio wyniuchałam, że jego gałganica ma swojego temperamentnego ktosia. Nie mogę pojąć dlaczego są razem :)) ? JA nadal jestem wolontariuszką.Znaczy TO aby NIE ATAKOWAĆ ! mnie. Przecież ZDRADZIŁAM Wam niektóre :)))) sekrety.
smutny; 2016-01-21 12:54:10 
Postanowiłem wziąć udział w dyskusji dotyczącej pojawienia się tej trzeciej.
Zdarzają się sytuacje, że mężczyzna mimo, że chce być wierny, zdradza w dość nietypowych okolicznościach jak np. w czasie imprezy integracyjnej - panienka z pracy, której mężczyzna nigdy nie traktował w kategoriach pożądania, okazuje, że jest nim zainteresowana, także seksualnie, a mężczyzna nie potrafi jej odmówić. Nie planował tego, nie chciał, a później bardzo żałuje.

- To może wydawać się mało prawdopodobne, niedojrzałe, śmieszne, że niektórzy decydują się na takie relacje, bo nie potrafią powiedzieć "nie". Jednak niektóre kobiety cwane i wprawione w uwodzeniu / nie są warte żeby splunąć w ich kierunku/ - umiejętnie wykorzystują takie cechy charakteru mężczyzny.
żona dr; 2016-01-07 10:32:55 
zapomniałaś dopisać: - że jest to twój pierwszy wpis na forum
- że masz brata
- że wyjechałaś za granicę i wróciłaś żeby zadzwonić do wróżki,która ci powie to - czego oczekujesz.Dalej powtarzasz jak mantrę: ja,ja,ja,ja,ja kocham / swoje mrzonki/. Prosiłaś pięć razy , żebyście na nowo się spotykali. Trzeba było prosić , błagać, żebrać nie pięć razy a pięćset pięćdziesiąt pięć razy może by ci uległ ? ? ? ? ? ? ? ? ?
P.; 2016-01-05 18:04:49 
Co do opisanej w ostatnim komentarzu historii. Nie każda kochanka jest taka. Więc znowu nie można uogólniać. Są takie, które naprawdę kochają i jak już zdażyłaby się taka sytuacja, że on zostawia rodzinę i jest z nią to nigdy w życiu by go nie zostawiła. Taka kochanka nie myśli tylko o sobie i swoim szczęściu (jeśli w ogóle można to tak nazwać...). Żony nienawidzi, ale po prostu z zasady, ale też nic złego by jej nie powiadziała ani nie zrobiła (ze względu na niego oczywiście), a z kolei do dzieci czuje sentyment. Tymi złymi wersjami kochanek są takie, które robią to tylko dla seksu, albo z tym podobnych pobudek. I rozbijają rodziny bo tak o wyszło, a wcale nie mają się zamiaru z tym mężczyzną wiązać na całe życie.
Taka moja czysto osobista rada dla wszystkich kochanek: jak nie macie pewności, że kochacie i ten facet jest miłością waszego życia i tylko pozornie wydaje się wam, że nie myślicie tylko o sobie, a w rzeczywistości jest inaczej, dajcie im spokój, nie niszczcie rodzin, nie wpływajcie źle na małżeństwo tylko dlatego, że dla was to jest dobra zabawa. Już to zrobiłyście, ale oddalcie się, chociażby po to, żeby ten facet mógł uratować swoje resztki moralności. Jeśli jednak, jemu tej moralności już absolutnie brak, to się nie przejmujcie, bo jak nie wy to inna na boku, ale czy wtedy on jest w ogóle wart jakiegoś uczucia? Wtedy postawcie się tylko na miejscu jego żony i dzieci. Czy chcecie być chociaż jednym z powodów tego bagna rodzinnego? Jak on jest chamem, to już nie wasza sprawa, ale wy zachowajcie w miarę czyste sumienie.
Sylwia; 2016-01-04 08:27:43 
Pani Anno.
Związki między ludźmi nigdy nie są czarno - białe. Ale fakt jest faktem: po co wchodzić w coś, co wiąże się z takimi obciążeniami, jak czyjeś zranione uczucia, skrzywdzone dzieci? Nikomu nie polecam. miałam w swoim bliskim otoczeniu taką sytuację: dziewczyna szalała za żonatym, dużo starszym Panem , zeszli się, pożyli razem, żona została sama z dziećmi.. Okropnie cierpiała. On się ocknął jak mu c . . a z oczu spadła i wrócił do Rodziny. Kochanka nie odpuszczała, przez następne dwa lata wysyłała smsy, bo tak "cierpiała", że nic innego ją nie obchodziło myślała tylko i wyłącznie o sobie. Moje zdanie na zaistniałą sytuację było następujące:
tylko zranione ego i ambicja pchały kochankę do takiego zachowania i widziałam to w każdej rozmowie. "Ja" i "ja", "oni muszą", "ona musi"... A życie pokazało, że zwyciężyła miłość i prawdziwe więzi . Tamci są małżeństwem do dziś, bo widać, że i po zdradzie / cielesne igraszki - lizanie,bzykanie - NIC NIE ZNACZĄCE / da się żyć w tym samym, szczęśliwym związku małżeńskim. Pamiętajcie- jak w piosence ,, MIŁOŚĆ CI WSZYSTKO WYBACZY " Jeśli chcecie znać finał to koleżance singielce znudziło się nękanie żonatego oraz myślenie ja.ja.ja. ja. ja. ja . - on musi, - ona musi i znalazła sobie wolnego pana - teraz też nie narzeka może pozbyła się 1% egoizmu ? ? ? ? ? BO TO BYŁA SZANOWNA PANI 100% EGOISTKA.
P. ; 2016-01-03 18:41:18 
A i jeszcze Anno, tak jak napisała 'empatyczna'. Masz dla kogo żyć i to jest najważniejsze. Jak chce tego rozwodu to mu go daj. Możliwe, że faktycznie wróci z podkulonym ogonem, wtedy zobaczysz co dalej, a jak nie to widocznie tak miało być. Chyba lepiej podjąć taka decyzję niż się męczyć w zaistniałej sytuacji. Najważniejsze, żeby dzieci ucierpiały na tym jak najmniej. Żeby nie musiały oglądać kłótni między rodzicami i żeby nie było takich sytuacji, że ktoś ma ograniczone prawa do nich. Tak będzie dla nich najzdrowiej.
P.; 2016-01-03 18:37:09 
Wina zawsze leży po obu stronach. Tak jest w przypadku męża i żony jak i również męża i kochanki. W takim trójkącie nikt nie jest szczęśliwy i mimo, że pozornie żona wydaje się najbardziej poszkodowana wcale tak nie musi być. Żadne z tej trójki nie jest w stanie sobie wyobrazić, co przeżywa inne. Nie mówię o sytuacji, kiedy mąż zdradza dla samego seksu, ale o takiej kiedy pojawiają się uczucia. Nawet dla tych potencjalnie "złych" stron, nie jest to proste.
Anna; 2016-01-01 18:38:06 
Właśnie wrócił i oznajmił że chce rozwodu . dlaczego to jest takie okrutne???
; 2016-01-01 09:25:20 
Najgorsze jest to ,że on mieszka ze mną ,kłamie w żywe oczy twierdząc że z nią tylko dobrze mu się rozmawia .Ja wiem że jest inaczej .Wczoraj sylwester dziś Nowy Rok ,pojechał do pracy nawet do mnie nie zadzwonił z życzeniami i nawet nie wiem czy wróci dziś do domu .Naprawdę ciężko żyć w samotności .
empatyczna; 2015-12-31 16:02:35 
Anno nie załamuj się. Masz dla kogo żyć. Zdrajca wróci na kolanach do Rodziny czego Ci z całego serca życzę.

1-10 | 11-20 | 21-30 | 31-40 | 41-50 | 51-60 | 61-70 | 71-80 | 81-90 | 91-100 | 101-110 | 111-120 | 121-130 | 131-138 |

Dołącz do nas!
e-mail:*
hasło:*
(min. 6 znaków)
powtórz hasło:*
Jesteś:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
Data urodzenia:*
Skąd znasz
mydwoje.pl?
*pole obowiązkowe
   *Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
   Tak, chcę być informowany o trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili

lub
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję politykę prywatności Serwisu MyDwoje.pl
zamknij