Synuś mamusi - Twój partner

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Czy związek z maminsynkiem ma przyszłość?

Portal dla Samotnych sprawdza czy związek z maminsynkiem ma przyszłość
Gdy szukasz partnera dla siebie, myślisz - szukam drugiej połówki, która będzie idealnie do mnie pasowała. Później, wydaje Ci się, że ją znalazłaś, ale okazuje się, że jesteś w związku z maminsynkiem... Często w myślach nazywasz swojego partnera: syneczek, synuś mamusi. Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl odpowiada na pytania: jak żyć w takim związku? Czy Wasza relacja, ma jakiekolwiek szanse powodzenia, czy lepszym rozwiązaniem będzie rozstanie?

W związku z maminsynkiem

Więź matki z synem - niepowtarzalna, pełna absolutnego zaufania. Jej wzorzec stanowi podstawę do nawiązywania innych relacji uczuciowych w dorosłości. Mężczyzna szanujący swoją matkę budzi dobre rokowania w potencjalnym związku, mogą to być, bowiem oznaki dojrzałości partnera. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ten sam sposób będzie traktował swoją partnerkę. Relacja syna z matką zmienia się w ciągu życia: początkowo niezwykle silna, z upływem lat staje się coraz luźniejsza: wszystko po to, aby mężczyzna na jej podstawie mógł stworzyć związek z kobietą, która od tej pory zajmie główne miejsce w jego życiu osobistym. Zdarzają się jednak sytuacje, w których pomimo osiągnięcia przez mężczyznę dojrzałego wieku, jego rodzicielka ma w dalszym ciągu przeważający wpływ na jego życie i dokonywane wybory, tak żyje synuś mamusi. Szczególnie trudna staje się wówczas rola partnerki. Ciągłe „wtrącanie się” matki do związku dwojga dorosłych osób może być nie do zniesienia. Z drugiej strony powstaje obawa o naruszenie tak wyjątkowej relacji i tym samym unieszczęśliwienie ukochanej osoby. Zatem jak zrozumieć partnera?

Kobieta, której partner wydaje się zbyt uzależniony od swojej matki, może mieć wątpliwości co do słuszności swoich obaw. Związane jest to głównie z pytaniem, czy dla własnego szczęścia partnerka ma prawo ingerować w relację pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Dodatkowym argumentem jest często fakt, iż mężczyźni tacy sprawiają często bardzo pozytywne tzw. „pierwsze wrażenie” i na pozór wydają się być idealnymi partnerami: niezwykle czuli, opiekuńczy wobec kobiety, potrafią komunikować i wyrażać uczucia, co jest niezwykle ważne dla zachowania dobrej relacji.

Partner silnie związany z matką

Na początku znajomości wydaje Ci się, że jest idealnie. W końcu znalazłaś Tego jedynego. Prawda wychodzi na jaw zazwyczaj dopiero wówczas, gdy więź partnerska rozwija się i zaczyna nabierać ważnego wymiaru w życiu obojga partnerów. Istnieje kilka charakterystycznych cech związku kobiety z mężczyzną, który jest szczególnie silnie związany emocjonalnie z własną matką:

  • Uwagę wzbudzają zwłaszcza poprzednie związki zakończone z dosyć niejasnych powodów, leżących po stronie byłych partnerek. Po wnikliwej analizie może okazać się, że po prostu nie dorównywały w wielu obszarach matce partnera, co praktycznie było niemożliwe.
  • Podejmowanie decyzji w oparciu o opinię matki. Tego typu mężczyzna w kwestii mniej lub bardziej ważnych wyborów może zasięgać opinii u wielu osób, jednak kluczowe dla niego będzie zdanie matki.
  • Gotowość „na każde wezwanie rodzicielki”. Niewątpliwy pozostaje fakt, że rodzice potrzebują czasem wsparcia ze strony dorosłych już dzieci, szczególnie w trudnych sytuacjach życiowych. Mężczyzna uzależniony emocjonalnie od własnej matki stawia jednak jej problemy i potrzeby, niezależnie od ich ważności, ponad własnym związkiem czy rodziną.
  • Dokładna wiedza rodzicielki o związku partnerskim syna. Informacje te są często naprawdę bardzo szczegółowe. Takie ujawnianie najskrytszych tajemnic może okazać się szczególnie raniące dla partnerki, której uczucia są podobne wówczas do tych, które pojawiają się w sytuacji zdrady emocjonalnej.

Na drodze do wspólnego szczęścia

Jak zauważył portal dla Singli MyDwoje.pl, relacja, w którą wchodzi synuś mamusi, rodzi wiele problemów. Jeżeli jednak już pokochałaś mężczyznę, który więź z matką stawia na pierwszym miejscu, nic nie wydaje się aż tak proste. Warto wiedzieć kiedy i jak walczyć o swój związek, zanim stwierdzisz, że wolisz się rozstać. Być może pomocne okażą się poniższe wskazówki:

  • Sprawdź, czy Twój partner posiada jakąkolwiek chęć do zmiany - uniezależnienia się od matki. Jest to zasadniczy punkt wyjścia. Często „maminsynek” nosi w sobie ogromną chęć usamodzielnienia się. Obawy dotyczą zazwyczaj lęku przed zranieniem rodzicielki, dlatego podejmowane na początku próby rozluźnienia więzi mogą okazać się nieskuteczne. Jeżeli jednak Twój mężczyzna ceni Waszą relację, istnieje duża szansa na dojście do sytuacji, w której Wasz związek osiągnie prawdziwe szczęście.
  • Nie dorównuj matce partnera. Jakiekolwiek działania w tym kierunku prawdopodobnie skończą się niepowodzeniem. Powód wydaje się prosty: jesteś partnerką a nie matką i Twoja rola jest zupełnie inna.
  • Nie krytykuj matki partnera. Walka o uczucia mężczyzny z jego matką może tylko pogorszyć sytuację i sprawić, iż Twój partner poczuje się naprawdę rozdarty emocjonalnie. Warto przyjąć przeciwną strategię: okazuj rodzicielce partnera swój pozytywny stosunek do niej, nawet jeśli ona sama przez dłuższy czas nie wykaże cienia sympatii w stosunku do Ciebie. Z pewnością istnieje wiele płaszczyzn, na gruncie których obie możecie się świetnie porozumieć. Od dawna wiadomo, iż nieprzyjazne nam osoby najlepiej zjednać okazywaną dobrocią.
  • Uzbrój się w cierpliwość. Wprowadzenie zmian w tak skomplikowaną i trwałą więź jak relacja matki z synem wymaga czasu i dokonuje się zazwyczaj bardzo małymi etapami. Niektóre próby zmiany mogą również zakończyć się niepowodzeniem. Nie poddawaj się jednak i wspieraj swojego partnera: pokaż mu, iż stawiając Wasz związek na pierwszym miejscu, nie zrywa swojej relacji z matką ani nie działa wbrew jej uczuciom.
  • Rozmawiaj ze swoim partnerem. Ciągłe tzw. „ciche dni” następujące po każdej sytuacji, która ukazała uzależnienie Twojego partnera od matki, nie jest rozwiązaniem korzystnym dla związku. Rozmawiaj z partnerem o tym, jak bardzo szanujesz jego matkę za trud włożony w jego zachowanie: gdyby nie ona nie byłby dziś tym człowiekiem, którego pokochałaś. Zapewnij go jednocześnie o tym, że nie masz zamiaru niszczyć jego więzi z tak ważną dla niego osobą. Jednocześnie jednak powiedz mu o swoich oczekiwaniach jako partnerki: będąc główną osobą w jego życiu masz prawo oczekiwać, by uznawał ważność Twoich potrzeb i opinii we wspólnie podejmowanych decyzjach. Uważaj tylko, by nie były to zawyżone oczekiwania wobec związku.
  • Dbaj o siebie. Nie pozwól, aby tego typu problemy odebrały Ci całą radość życia. Nie przestawaj być tą samą silną, czerpiącą z życia pełnymi garściami kobietą. Rób rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, spotykaj się z przyjaciółmi. Nie zapominaj o swoim hobby i marzeniach do zrealizowania. Widok Ciebie jako osoby zestresowanej z pewnością nie przyspieszy rozwiązania trudności w Twoim związku. Twój partner z pewnością woli mieć obok siebie silną kobietę, która wie, co dla niej najlepsze i w asertywny sposób nie godzi się na raniące ją ustępstwa.

Osoba, która jest w związku z maminsynkiem - synusiem mamusi ma przed sobą prawdziwe wyzwaniem. Nie warto jednak poddawać się już na samym początku: istnieje prawdopodobieństwo, że ryzykujesz wówczas utratę relacji, która może okazać się prawdziwą, silną miłością. Jeżeli Twój Partner kocha Cię prawdziwą, dojrzałą miłością, a Ty otwarcie powiesz mu o swoich oczekiwaniach, z pewnością po wielu wspólnie przebytych trudach znajdziecie wspólne szczęście. Niewykluczone, że wydaj Ci się, że to maminsynek, tymczasem odnajdziesz w nim wspaniałego, czułego i wrażliwego mężczyznę: takiego, o jakim zawsze marzyłaś.

Polecana literatura:

Block, Joel „Intymność w związku”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Good, Nancy „Jak kochać trudnego mężczyznę”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Ray Sondra „Zasługuję na miłość”, Wydawnictwo Czarna Owca
                                                                                                                                                 Jowita Wójcik, psycholog

 

 

oceń artykuł:
[ 4.8 / 6 z 4 oddanych głosów ]
 

Komentarze (11)


dodaj komentarz
dodaj komentarz
 od serca 2017-06-04 20:19:22 
Jak dla mnie te rady na nic się nie przydadzą. Trzeba natomiast świadomie i ostrożnie dobierać sobie partnera. I być z góry wyczulonym na takie osoby, na wszelkie sygnały (zasada pierwszej zapalonej w głowie czerwonej lampki). Niestety jest to walka z wiatrakami, jednostronna i do tego z góry przegrana. Dla tego najlepiej dać sobie spokój z taką osobą.
 wszystkowiedźma 2017-01-14 14:31:47 
Przeczytałam Twoje spontaniczne słowa synowo z 30 - letnim stażem. Wniosek wysnułam jeden, pałasz zoologiczną nienawiścią do swojej teściowej. Ty przeczytałaś moje ,, wywody " ale nic z tego nie zrozumiałaś. Spróbuj przeczytać ze zrozumieniem. Pozdrawiam cieplutko.
 Synowa 2016-12-23 17:30:40 
Wszystkowiedźma- piszesz o szacunku. Masz rację, jednak to musi działać w obie strony. Szanowałam mamuśkę, bo tak mnie wychowano. Starszych ludzi szanuje się za to, że są starsi. Jednak po trzydziestu latach poniżania mnie powiedziałam DOŚĆ. Dałam mężowi wybór- rozwód z mamusią albo ze mną, bo mam dość życia w trójkącie. Wybrał mnie. Nasze małżeństwo wiele zyskało. Odkrywamy się na nowo.
 wszystkowiedźma 2016-08-26 07:58:09 
No i co Jaga ? ? ? pozwoliłaś, żeby mamuśka synuśka zniszczyła Ci związek małżeński ? ? ? Może trzeba było brać za męża sierotę / bo nie ma teściowej/. Czy masz pewność, że wtedy by się ułożyło super?
Musisz mieć w sobie bardzo dużo mądrości, żeby zrozumieć jedno ---- mądra synowa darzy szacunkiem mamuśkę męża --- za to, że wychowała jej męża. Pamiętaj o jednym teściowej nie musisz kochać, ale szacunek okazywać musisz tak jak twój mąż twoim Rodzicom.
Mądra mamuśka pamięta, że też porwała kiedyś chłopaka z domu rodzinnego i też była synową. Taka jest prawidłowość. Ty też będziesz wychowywać swoich synów dla ,, jakiejś " obcej dziewczyny. Jak dobrze Rodzinom gdy pamiętają o tak prostych i ważnych zasadach życia i współżycia.
 do antyteściowej 2016-07-22 08:08:53 
Musisz mieć w sobie bardzo dużo cierpliwości i mądrości żeby tkwić w takim związku / domyślam się , że są dzieci /. Zawsze byłam przekonana, że jak chłopak szanuje mamusię to i żonę będzie szanował. Moje przekonania zweryfikowało życie. Istnieją niestety mamuśki, które chowają syneczka dla siebie i taki biedaczek nigdy nie będzie normalnym mężem i ojcem - gdyż będzie całe swoje życie trzymał się mamusi / psychopatki /. Normalne matki wiedzą , że syna / czy córkę / wychowuje się dla rodziny, którą założy, mogą mamusie pomagać, radzić rodzinie, którą syn założy lecz pod warunkiem, że młodzi pięknie poproszą o to. Najmądrzej jest nie wtrącać się i pamiętać o fakcie, że też kiedyś było się synową . ŻYĆ spokojnie z boku i dać żyć w spokoju młodemu małżeństwu - oni i tak będą uczyć się na własnych błędach - nie udzielać ,, złotych " rad.
Tobie antyteściowo życzę rozsądku, pogody ducha,uśmiechu i nie przejmuj się takim babolem-roztocz urok i czar nad mężczyzną , który Ciebie wybrał i podejmij próbę milczenia na temat tego babsztyla i jej ,,przyjaciela" - to nie Twoja ,,broszka" ta pani szanowna sama musi uporać się ze swoją psychiką.
Zobaczysz ! ! ! sama się zdziwisz ! ! ! jak Twój mąż będzie zawiedziony, że nie otwierasz ust gdy temat dotyczy jego mamuśki. Powodzenia
 jaga 2015-10-30 09:33:33 
Byłam kiedyś w związku z maminsynkiem i wiem jedno, nigdy więcej nie wejdę w taki związek. Absolutnie wszystko było konsultowane z matką, jeśli mamusia nie wyrażała na coś zgody, to on natychmiast z tego rezygnował. Dla maminsynka matka zawsze będzie na pierwszym miejscu. Synek mamusi, uważa matkę za ideał kobiety – to matka najlepiej gotuje, tylko ona potrafi go zrozumieć i doradzić. Maminsynek jest na każde zawołanie matki, choćby miał inne ważniejsze zajęcia, to gdy matka zadzwoni i powie, aby wybrał się z nią na zakupy, to rzuca wszystko i jedzie.
 antyteściowa 2014-10-30 13:49:46 
matka mojego byłego i jej przyjaciel ksiądz oskarżyli mnie o chorobę psychiczną, a mój eks im uwierzył. I zostawił mnie z dnia na dzień. Sprawa oparła się o psychologa i psychiatrę- już wstępnie mam wykluczenie tej choroby. Za to muszę leczyć moje skołatane nerwy.
oskarżono mnie o chorobę, którą bardzo ciężko diagnozować i ciężko wyleczyć. Najgorsze jest to, że ten ksiądz NIGDY ZE MNĄ NIE ROZMAWIAŁ! A mój eks to łyknął bez żadnego ale. Na szczęście miałam w najgorszym momencie przy sobie przyjaciół, znajomych oraz rodzinę. To oni w połączeniu z psychoterapeutą (drogim jak nieszczęście) wybili mi z głowy tą diagnoze, bo w pierwszej chwili uwierzyłam mojemu zmanipulwanemu facetowi i jego popapranej matce
A podstawowy zarzut w moją stronę? "Bo atakowałaś mamę." Odradzam synów nadopiekuńczych matek.
 już nie druga 2014-01-29 17:37:51 
pogódź się z mężem i wyjedź za siedem gór i siedem rzek, tam gdzie czary nie sięgają i pamiętaj zawsze o jednym: jak wrócisz choć na jeden dzień on jest JEJ!
Ja tak zrobiłam i zadziałało, ale wystarczył jeden dzień odwiedzin i zrozumiałam, że nie ma na tę chorobę lekarstwa...
 Janka..też druga 2012-10-30 16:45:37 
moja była teściowa odbierała mi męża i ojca moich dzieci bardzo powoli..no i udało się jej
zostałam sama z 3letnimi bliźniętami
mój były już mąż nie widział nic złego w tym, że jego mamusia kieruje naszym życiem i naszymi dziećmi
najgorsze, że ona jest pedagogiem i kuratorem społecznym..jej zadaniem od przeszło 20 lat jest pomoc m.in. ludziom takim jak my - z kryzysem w rodzinie..przykre że sama nie widzi co zrobiła - rozbiła drugie już małżeństwo swojego syna..jeszcze gorsze, że mój były tego nie widzi, bo dalej jest w nią ślepo wpatrzony i wierzy we wszystko co powie
jakby tego było mało próbuje odebrać mi dzieci, bo twierdzi, że jest babcią..
nie wiem jak można być tak podłym człowiekiem !!!
 ta druga,ale nie głupia 2012-10-21 19:33:00 
Niestety, własnie mnie trafił się taki mąż. Jestem drugą synową i też wtrącanie się tesciowej wykończyło drugi związek jej synusia. Szkoda dzieci,ale on o tym nie myśli. Z synem jeżdżę na terapie, bo ma myśli samobójcze, a ten skur....yn mówi ,że zasłaniam się dziećmi. Wniosłąm o alimenty, bo od 4 miesięcy mnie szantażuje, a ja już pożyczam od rodziny. Dam wam radę nie wiążcie sie z maminsynkiem, bo MATKA zawsze będzie pierwsza i we wszystkim ma rację.
 Agusia 2012-10-20 19:35:24 
Ojjjj jest ciezko byc w takim zwiazku szczegolnie gdy ukochana osoba jest z boku bo dla partnera wazniejsza jest mama i jej zdanie.A jesli partner niechce zmian to po prostu nie warto sie meczyc byc z taka osoba.

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij