Biuro matrymonialne > Poradnik > Miłość i związek > Problemy w związkach > Toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?

Toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Portal dla Singli MyDwoje.pl wyjaśnia dlaczego tworzysz toksyczne związki

Serwis dla wymagających wyjaśnia dlaczego tworzysz toksyczne związki.
Zastanawiałaś/eś się czasem, dlaczego tworzysz toksyczne związki? Bardzo się starasz, otaczasz partnera miłością, jaką można zobaczyć tylko w filmach, pragniesz znaleźć sposób na długotrwały i szczęśliwy związek, dlaczego więc się nie udaje? Twoje uczucie nie wyciągnęło ukochanej osoby z nałogu, nie sprawiło, że przestała ona Ciebie i może także siebie ranić. Obiecujesz sobie, że w kolejnym związku będziesz kochać jeszcze mocniej i wtedy wszystko na pewno dobrze się potoczy. Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl wyjaśnia czym jest toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?


Kim jest Nałogowiec Kochania?


Nałogowiec Kochania. Takiego określenia używa Pia Mellody w swojej książce pt. „Toksyczna miłość i jak się z niej wyzwolić” w odniesieniu do osoby, która często buduje związek toksyczny z nieodpowiednim partnerem, dla której relacja z kochaną osobą, jest bardziej źródłem cierpienia niż radości.


Portal dla Singli MyDwoje.pl przytacza kilka cech charakterystycznych dla Nałogowców Kochania.

  • Brak poczucia szczęścia w związku. Osoby tkwiące w toksycznych relacjach czują się szczęśliwe tylko na etapie zakochanie - różowy początek. Później dominują takie cechy jak: brak zaufania, zazdrość i podejrzliwość w związku. Takie silne uczucia, pomimo negatywnego ładunku, są często mylone z miłością. Dodatkowym czynnikiem, przyczyniającym się do tego, że Nałogowiec Kochania nie odchodzi, jest manipulacja emocjonalna ze strony partnera, który z jednej strony rani, z drugiej zaś zapewnia, że kocha i nie poradzi sobie w życiu bez ukochanej osoby.
  • Obsesyjne skupienie na partnerze. Osoba taka kieruje wszelkie swoje starania ku temu, by partnerowi było jak najlepiej, nawet jeśli odbywa się to kosztem zaniedbywania jej własnych potrzeb. Warto podkreślić, że w toksycznym związku bardzo częsta jest sytuacja, w której jedna strona otacza drugą niewiarygodną wręcz miłością i czułością, natomiast ta druga unika bliskości. Nałogowcy Kochania winą za zbytni dystans w związku obarczają siebie: otacza więc partnera jeszcze grubszym kokonem uczuć, podczas gdy ten odczuwa coraz większy strach przed miłością. W ten sposób błędne koło zatacza swój krąg.
  • Lęk przed porzuceniem. Myśl o tym, że partner mógłby odejść wywołuje w Nałogowcu Kochania paniczny lęk. Dlatego jest w stanie zgodzić się niemal na wszystko, by uniknąć porzucenia. Często takie działania są niezgodne z jego systemem wartości, jednak przekonanie o tym, że może uzdrowić związek przeważa nad wszystkimi argumentami przeciw. Osoba taka często przeżywa potem głębokie rozczarowania: pomimo, że zrobiła tak wiele, jej relacja z partnerem nadal odbiega od ideału.
  • Nadawanie nadmiernego znaczenia związkowi. Nałogowcy Kochania noszą w sobie marzenia o spotkaniu wyjątkowej osoby, z którą stworzy związek niczym z bajki. Kiedy wreszcie zakocha się, wierzy, że spełnia się jego przeznaczenie. Odrzuca wszelkie sygnały świadczące o tym, że relacja z wybraną przez nią osobą nie zapewni szczęścia i spełnienia. Nawet jeśli w związku zaczyna coś się psuć, Nałogowiec Kochania oszukuje samego siebie i robi wszystko, by podtrzymać iluzję wyjątkowości i przeznaczenia.
  • Obniżona samoocena. Niskie poczucie własnej wartości to podstawowy problem osoby tkwiącej w toksycznym związku. Dlatego też szuka potwierdzenia własnej wartości w oczach partnera. Wierzy w to, że tylko dzięki niemu może się poczuć lepiej sama ze...
 
Komentarze (111)

Toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?  - dodaj komentarz
Alicja; 2019-07-22 19:50:46 
Niestety sama tkwilam w związku toksycznym 6 lat, biegalam, próbowałam ratować coś co było od samego początku skazane na niepowodzenie, wieczne kłótnie, sceny zazdrości, zakazy wychodzenia aż doszło do rekiczynow. Teraz jestem sama i doceniam ciszę i spokój wewnętrzny. Znam przypadek osoby która też jest w takim związku po krótkiej przerwie znowu wrócił do kobiety, która go biła, obrazala, wyrzucają. Tak długo biegał, płakała, prosiła, obiecała poprawę a on uległ, dziwi mnie to bo to dorosły facet, mający córkę która ona nazywała bachorem. Zastanawiam się co czasem musi się stać aby ludzie zrozumieli i czy tacy ludzie naprawdę się zmieniają czy to tylko gra pozorów a po czasie uzyskania pewności wszystko wraca do toksycznych relacji.
Matezzzz; 2019-04-26 10:35:27 
Moja historia nie jest zapewne niczym wyjątkowym, jestem 35 letnim facetem który zbłądził, szalona miłość, dużo namiętności, brak zrozumienia, nienawiść i permanentne zadawanie sobie cierpienia. Tak w wielkim skrócie wyglądały moje dwa ostatnie lata :(( jedyne co mi pozostało to ogromny żal do siebie ponieważ zakochałem się w kobiecie dla której zmieniłem całe swoje życie. Z tego bagna wyciągnęła mnie kobieta która czekała na mnie dwa lata aż się opamiętam. Im więcej czasu z nią spędzałem to zacząłem dostrzegać że tamta kobieta jest dla mnie toksyczna. Kończyłem tamten toksyczny związek dziesiątki razy i dziesiątki razy wracałem, byłem obrażany przez kobietę którą kochałem, a która między strasznymi słowami wplatała słowo "kocham". Postawiłem na spokój i normalne życie, wygrało uczucie do kobiety która obdarowała mnie miłością, troską, bezpieczeństwem. Opamiętałem się - odciąłem się !!!! Natomiast to wraca - wczoraj w nocy budzi mnie moja kobieta ze łzami w oczach i mówi że ciągle ją(toksyczną kobietę) wołam ale w taki sposób jak bym ją szukał . To jest straszne !!!! jak to zakończyć !!!! nie chce jej ranić
misia; 2017-12-14 14:07:00 
Dobry artykuł...Również byłam w takim związku i to ja byłam i jestem Nałogowcem kochania. Piszę byłam, bo już nie jestem, mój partner porzucił mnie po 5 latach związku i od razu wszedł w nowy. Patrząc z perspektywy czasu ten związek może i nie miał szans na przetrwanie ale na pewno nie był toksyczny i ja również nie zachowywałam się jak maniaczka i zazdrośnica. Dopiero od roku kiedy odkryłam że partner notorycznie mnie oszukuje nawet w najdrobniejszych sprawach a ponadto flirtuje i romansuje na boku zostałam wręcz wzorcową zazdrośnicą. Nie mogłam odejść bo nie miałam siły i faktycznie było tak że wpadałam w panikę i rozpacz na myśl że on może odejść i być szczęśliwy z kimś innym pomimo że zdawałam sobie sprawę że sama nie jestem szczęśliwa. Wszystko było tak jak w artykule...Obecnie jestem sama, a ile łez wylałam i ile leków uspokajających wzięłam z rozpaczy po nim to nie zliczę. Nie chcę go widzieć, znać ani pamiętać. Ale kiedy trafię na wiadomość o nim , cokolwiek to mało zawału nie dostaję, a minęło już pół roku od rozstania. Dodam że nie jestem głupią studentką ale dojrzałą wykształconą kobietą świadoma swojej wartości. Ten związek silnie mnie uzależnił i zdaję sobie sprawę że teraz walczę o swoje życie i przyszłość, to jak alkoholizm i narkomania razem wzięte. pozdrawiam
do zranionej bidulki; 2017-09-10 13:12:17 
komentarz usunięty przez moderatora
Do celestyny; 2017-07-07 11:32:50 
Skończ z opisywaniem swoich przeżyć z przeszłości.Owijasz te same swoje cukiereczki w inne opakowania i sądzisz, że ludziska dadzą się nabrać. Nikt poważnie niczego ci nie obiecywał, owszem można udawać zakochanego, żeby dobrze wymłócić / nr 9 / tak żeby nikt nie widział, nikt się nie domyślał. Jak wiesz: współpracownicy i widzieli i się domyślili bo biegałaś jak kot z pęcherzem-ale byłaś napalona jak piec martenowski. Jaki wstyd, żeby tak młoda kobita uganiała się za starym capem. Po co jeszcze snujesz jakieś opowieści przecież to historia i nie wracaj do niej bo to jest twój wstyd, że zabiegałaś o starego pryka. Zenio
Do toksyka; 2017-06-24 10:07:20 
komentarz usunięty przez moderatora
celestyna; 2017-06-19 19:20:38 
Takie uczucia, jak są tutaj przedstawiane, są raczej niezbyt częste, ale faktycznie czasem można na kogoś takie trafić. Tak miała moja koleżanka. Jednak z jej relacji uważam, że jak ktoś racjonalnie podchodzi do nowych znajomości, myśli racjonalnie, to za wczasu może wyczuć pewne niebezpieczeństwo, jakim jest wejście w związek z kimś takim. Bo nie ukrywajmy, może być to niebezpieczne, szczególnie ze względu na takie emocjonalne przywiązanie. Jednak w takich przypadkach, jak się odpowiednio coś takiego zauważy, należy jak najszybciej uciąć tego typu relację i nie dać złudzeń takiej osobie, że coś może z tego być. Bo jak już się zaangażuje, to będzie jeszcze trudniej się rozstać. Koleżanka dość szybko zorientowała się z kim ma do czynienia, poznała go przez internet, jednak już po drugim spotkaniu ucięła tę znajomość. I całe szczęście dla niej, bo z tego co mi opowiadała, był to gościu naprawdę zdesperowany, na siłę szukał miłości i już po pierwszym spotkaniu wyznawał jej miłość, rozmyślał o wspólnej przyszłości, o wspólnej rodzinie itp. No trochę za szybko... Koleżanka od tej znajomości zdecydowała się szukać partnera na innych portalach, przede wszystkim matrymonialnych, m. in. właśnie na mydwoje, bo na takich portalach jednak ludzie są inni, przynajmniej w większości :) I faktycznie, po kilku miesiącach spotkała tego odpowiedniego, początki były inne, mniej "uczuciowe", bo nie było mowy o miłości, ale tym lepiej :) Bo cała ta znajomość była budowana racjonalnie, powoli, ale z głową. I po dwóch latach tego związku widać, że to była dobra jej decyzja, bo właśnie przymierzają się do ślubu :) I teraz miłość jak najbardziej się pojawiła :)
toksyk; 2017-05-29 10:44:55 
Sami żyjcie z lękiem i sobie poradźcie z nim. Nigdy nie byliście w cudzej skórze i nie wiecie co Ci ludzie przeżyli. Po drugie jedni muszą w komentarzach wywyższyć swoje ego, a inni wiążą się w toksyczne związki. Kto tu jest winien? Nikt kto nie robi tego świadomie. Egocentryczne komenciarstwo to też ciekawe zjawisko warte uwagi terapeuty.
Kazimierz; 2016-11-02 08:20:55 
komentarz usunięty przez moderatora
Do . . . . . . . .; 2016-09-05 09:29:33 
Typ kobiet, które decydują się na bycie tą drugą jest praktycznie zawsze ten sam. Pozbawione poczucia własnej wartości naiwniaczki, które za byle ochłap zainteresowania są gotowe ściągać majtki na żądanie. Manipulantki, intrygantki, cwaniary. Niezbyt inteligentne, bo najwidoczniej nie są w stanie przewidzieć końca swojej historii, choć od wieków główne scenariusze są tylko dwa.Przypadek pierwszy: złapanie na dzidziusia, facio zostawia żonę i rozpoczyna życie w konkubinacie, przeszłość ciągnie się za nim jak ,,flaki w oleju" konkubina ciąża, dziecko /// już nie taka chętna do bzykania///; drugi zaś zakłada, że facet przyłapany na gorącym uczynku daje ci solidnego kopa w dupę /// twój przypadek /// i z podkulonym ogonem wraca do małżonki.

Desperacja kobiet w poszukiwaniu partnera zdaje się już nie mieć granic. Nie umiem sobie wytłumaczyć dlaczego laski decydują się na rozbijanie rodzin i małżeństw. Przecież ten facet, który tak chętnie rozkłada ci nogi jeszcze nie tak dawno przysięgał komuś innemu miłość aż po grób. Czy to ci kobieto nie daje jakiegoś wyobrażenia o tym, kim jest ten mężczyzna? Palantem bez sumienia, tchórzem i kłamcą.

Każdy normalny człowiek, który zda sobie sprawę, że jego małżeństwo to porażka rozpoczyna żmudny proces rozwodowy. Dalsze układanie sobie życia zostawia - na potem, najpierw robi porządek z teraźniejszością. Ten, kto do sprawy zabiera się odwrotnie normalny raczej nie jest.
Taka dyskusja pomoże innym młodym kobietom, niech szanuję siebie. Ciebie to ci żonaci rozmienili na centusie a wyglądałaś jak ,, milion dolarów"

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
*Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register

Klauzula Informacyjna My Dwoje: 1. Administratorem danych osobowych (ADO), czyli podmiotem decydującym w jaki sposób będą przetwarzane Twoje dane osobowe jest: My Dwoje z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 951-187-51-87, 2. ADO wyznaczył Inspektora Danych Osobowych, z którym kontakt jest możliwy pod adresem e-mail iod@mydwoje.pl, 3. Twoje dane osobowe są gromadzone i przetwarzane w następujących celach: - realizacji zawartej z Tobą umowy, w tym umożliwienia nam świadczenia usług drogą elektroniczną, - realizowania usług oferowanych przez serwis na podstawie wyrażonej przez ciebie zgody, - w celach podatkowych, rachunkowych i ewentualnych roszczeń i. in.– na podstawie obowiązujących i nałożonych na ADO przepisów prawa oraz do ochrony żywotnych interesów osoby, której danej dotyczą lub innej osoby fizycznej, -celach marketingowych w tym prowadzenie marketingu bezpośredniego, prowadzenia badań i analiz serwisu, między innymi pod kątem jego funkcjonalności, poprawy działania czy też oszacowania głównych zainteresowań i potrzeb użytkowników - na podstawie prawnie uzasadnionego interesu ADO, 4. Twoje dane są przekazywane do zaufanych podmiotów współpracujących z serwisem w ściśle określonych celach. 5. Dane osobowe będą przechowywane przez czas obowiązywania zawartej umowy, a po tym czasie przez okres wymagany obowiązkami nałożonymi na ADO przepisami prawa, tj. obsługi po usługowej, dochodzenia ew. roszczeń w związku z wykonywaniem umowy, w celu wykonania obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym w szczególności podatkowych i rachunkowych oraz w celach prawnie uzasadnionego interesu ADO maksymalnie przez okres 30 lat. 5. Osoba, której dane są przetwarzane w granicach określonych w RODO ma prawo do żądania od administratora dostępu do swoich danych osobowych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, a także przenoszenia danych oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa, a w przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody na przetwarzanie danych osobowych – prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem, 6. Dane będą wykorzystywane do automatycznego podejmowania decyzji w celu przygotowania wyboru ofert matrymonialnych dopasowanych do kandydata, 7. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności Serwisu. 

Napisz do nas



Konsultacje telefoniczne
są dostępne w abonamentach VIP


MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface


Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku!

Nasza strona używa plików cookie w celu personalizowania treści i reklam, zapewnienia funkcji mediów społecznościowych i analizy ruchu na naszej stronie. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej strony internetowej naszym zaufanym partnerom. Dzięki cookies możemy dopasować wyświetlaną treść do Twoich preferencji.

Zaakceptuj wszystkie stosowane przez nas pliki cookie lub dokonaj własnych ustawień i zmieniając zakres swojej zgody w ustawienia zaawansowane. Czytaj więcej o ciasteczkach w Polityce prywatności.  Jeżeli korzystasz ze strony, wyrażasz zgodę na stosowanie przez nas plików cookie.


  Akceptuję
zamknij