Związek toksyczny - jak działa trójkąt dramatyczny?

Jak działa trójkąt dramatyczny?

Termin "trójkąt dramatyczny" wszedł do popularnego użytku i jest często przywoływany, kiedy chcemy podkreślić, że coś niedobrego dzieje się w danej relacji, często utożsamiając związek toksyczny z rodziną dysfunkcyjną, uzależnieniami, przemocą domową... Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl wyjaśnia, czym jest toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?

Kiedy możemy mówić o związkach toksycznych?

Związek pary może być opisany jako relacja toksyczna, gdy ze względu na rodzaje reaktywności emocjonalnej i uruchamiane mechanizmy obronne, bycie razem już nie promuje zdrowia psychicznego i dobrostanu, a zamiast tego szkodzi funkcjonowaniu psychicznemu, emocjonalnemu i fizycznemu, a także uniemożliwia rozwój każdego z partnerów. To taki typ związku, który ma tendencję do uruchamiania spirali coraz bardziej odbiegających od równowagi sposobów interakcji, i w efekcie jest  czynnikiem, który bezpośrednio zagraża wewnętrznemu poczuciu równowagi, zdrowia i bezpieczeństwa każdego z partnerów. Taką toksyczną relacją może być na przykład związek z Narcyzem.

Związek toksyczny jest zaprzeczeniem prawdziwej miłości, kiedy budujemy empatyczne połączenie oparte o indywidualność każdego z partnerów, ponieważ miłość nie oznacza stopienia się razem w jedno, natomiast jest budowaniem zdrowej intymności w związku, z poszanowaniem granic indywidualnych.

Generalnie w toksycznych związkach dochodzi do aktywizacji pewnego typu skryptów, czyli z góry przypisanych sposobów interakcji, niejako odgrywania powtarzalnej roli, jak w scenariuszu filmowym. Dzieje się tak z tego powodu, że w toksycznym związku oboje partnerów tworzą koluzję, czyli rodzaj zmowy ze sobą, najczęściej podświadomie budowanej, i następnie tkwią w toksycznym wzorcu interakcji, właśnie poprzez wielokrotne odgrywanie skryptu.

Trójkąt dramatyczny i skrypty komunikacji w oparciu o koluzję

Istnieje kilka podstawowych typów toksycznych skryptów, opartych o koluzję biegunowości ról, np.

  1. ścigający versus uciekający (skrypt, w którym istnieje biegunowość: złość wyrażana versus złość zinternalizowana)
  2. oskarżający versus oskarżany (skrypt, w którym istnieje biegunowość: rozczarowanie wyrażane versus rozczarowanie zinternalizowane)
  3. działający versus czujący (skrypt, w którym istnieje biegunowość: brak uznania wyrażony versus brak uznania zinternalizowany)
  4. odpowiedzialny versus nieodpowiedzialny (skrypt, w którym istnieje biegunowość: lekceważenie wyrażane versus lekceważenie zinternalizowane)
  5. moralny versus niemoralny (skrypt, w którym istnieje biegunowość: pogarda wyrażana versus pogarda zinternalizowana).

Powyższe typy opierają się o dobre chęci, przynajmniej na początku trwania związku, i przez kilka lat może to funkcjonować na zasadzie „Jestem lepszy, niż mój partner w takim a takim działaniu , czy mam lepszą taką a taką cechę”, ale z czasem frustracja i antagonistyczne strategie wyrażania emocji biorą górę, i skrypt ujawnia się w pełni, wywołując eskalację i coraz większe niezadowolenie z partnera, co przejawia się w typowych komentarzach:  „Ty zawsze...”, „Jak zwykle...”, „Po nim/niej tylko tego można się spodziewać...”,  „On/Ona i tak tego nie zrozumie....”,  „Jesteśmy jak woda i ogień, jeżeli chodzi o...”, „Mój partner mnie nie szanuje”, itd. Jak łatwo zauważyć, skrypt jest odgrywany wielokrotnie, uruchamiając emocjonalne wzorce reagowania, i wpływa na na utrwalone spostrzeganie siebie i partnera, i w efekcie wzmacnia toksyczność związku.

Zastanawiasz się, dlaczego tworzysz toksyczne związki? Jeżeli tkwisz w związku, w którym jawnie lub ukrycie (to ta biegunowość: wyrażone wersus zinternalizowane), przeżywasz silne negatywne emocje i nie umiesz zredukować złości, rozczarowania, braku uznania, lekceważenia, pogardy, wrogości, i innych negatywnych stanów emocjonalnych, to jak masz tworzyć wzajemny dobrostan oparty o miłość? Smutne, prawda?

Toksyczne związku w analizie transakcyjnej

Jeden z bardziej znanych sposobów spojrzenia na toksyczne związki pochodzi z analizy transakcyjnej. Jest to trójkąt dramatyczny i polega na nieświadomym wchodzeniu w relacji w rolę Ofiary, Ratownika (czasem określanego mianem Wybawiciela) i Prześladowcy (Oprawcy).  Czasem są to realne trzy osoby, np. partnerzy i dziecko, albo trzy typy reakcji, i wtedy może być tak, że jeden partner w pewnych sytuacjach staje się Ofiarą, by w innych wejść w rolę Prześladowcy, a jeszcze innym razem wybawiać z problemów swojego męża/żonę.

Jest to system współuzależnienia, ponieważ Oprawca potrzebuje Ofiarę, Ofiara potrzebuje Ratownika, a Ratownik zwrotnie potrzebuje Oprawcy, bo dzięki Oprawcy prześladowczym działaniom, Ratownik  ma kogo wybawiać. To jest właśnie klasyczny trójkąt dramatyczny, gdzie każdy jest współuzależniony od innych i nikt nie może przerwać relacji, w efekcie tkwiąc latami w związku i powtarzając z góry przewidywalny scenariusz wydarzeń, czyli właśnie toksyczny skrypt.  To trochę jak wkładać wielokrotnie rękę do wrzącej wody, i za każdym razem się dziwić, że znów boli...

Trójkąty dramatyczne są typową cechą związków, w których jedna z osób jest uzależniona od alkoholu/narkotyków/hazardu/pornografii, ponieważ toksyczność tych związków, oprócz wspomnianych wyżej typów biegunowości, przejawia się przede wszystkim w tym, iż uzależnienie od substancji czy kompulsji w zachowaniu towarzyszy współuzależnieniu od relacji psychologicznej, opartej o toksyczny skrypt. Tu przykładem może być dobrze znany w Polsce schemat, kiedy żona alkoholika przez lata jest źle traktowana przez męża (oboje funkcjonują w przemocy domowej), ale nadal wiernie przy nim tkwi z nadzieją, że może partner w nałogu w końcu się poprawi, bo znów (po raz tysięczny) przeprosił...  A dzieci wzrastając w tej atmosferze uczą się relacji toksycznej, i w przyszłości jako DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholika), będą mieć znacznie większe ryzyko odtworzenia relacji toksycznej ze swoimi partnerami, i następnie własnymi dziećmi. W i ten sposób w Polsce obserwujemy wielopokoleniowe skrypty toksyczne, czyli „Nic nowego pod słońcem...”.

Chciałbym tu zaznaczyć, iż trójkąt dramatyczny nie tylko uwidacznia się w problemie alkoholowym, ponieważ często słyszę w gabinecie zdanie: „Mój ociec pił, ale nie dochodziło do przemocy fizycznej, a mój obecny mąż nie pije, więc to dowód, że nie jestem DDA”. Być może... , ale częściej takie myślenie wcale nie pomaga tej osobie, ponieważ trójkąt dramatyczny nie musi być budowany w oparciu o alkoholizm. To może typowy przykład wyparcia i ucieczki psychologicznej, ponieważ w końcu „Prawda w oczy kole...”

Warto też podkreślić, iż związek toksyczny nie jest równoważny związkowi z przemocą domową, albo tzw. rodzinom patologicznym, czy z „marginesu”. Owszem, czasami związek toksyczny i rodzina dysfunkcyjna to to samo, ale jest wiele przykładów rodzin i małżeństw, gdzie mamy do czynienia z osobami wykształconymi, dobrze sytuowanymi, na odpowiedzialnych stanowiskach, ale nadal psychologicznie funkcjonujących w koluzji partnerskiej czy trójkącie dramatycznym.

Co zrobić, gdy jestem w związku toksycznym?

A co zrobić, kiedy już stwierdzimy uczciwie i otwarcie, że jesteśmy w związku toksycznym? I w tym miejscu mam „złą i dobrą” wiadomość jednocześnie (relatywnie ujmując).

Zła wiadomość jest taka, że praca nad toksycznym związkiem wymaga dobrej woli i współpracy obu stron, a często partner po prostu może nie być zainteresowany zmianą funkcjonowania, co w praktyce pozostawia tylko jeden wybór tej drugiej osobie: kryzys czy rozwód?

A dobra wiadomość oznacza, iż nawet, jeżeli partner nie będzie chcieć współpracować, to można nauczyć się wychodzić z trójkąta dramatycznego i przerywać toksyczne formy komunikacji i odgrywania skryptów, co pozwoli na zredukowanie napięcia i frustracji, poprawiając osobiste zasoby psychologiczne i sposoby samorealizacji. Ale samorozwój i praca nad swoimi tendencjami toksycznymi nie zagwarantuje uratowania związku... , i warto się z tym liczyć. Czasem rozpad związku jest jedynym sposobem na uratowanie siebie i szansę ma odbudowanie radości życia.

Z profesjonalnego punku chciałbym też podkreślić, iż terapia toksycznych związków zarówno w ujęciu terapii małżeńskiej jak i terapii indywidualnej, stanowi lwią część praktyki klinicznej. Mówiąc krótko - toksyczne relacje z rodzicami, partnerami, własnymi dziećmi, nauczycielami, szefami, kolegami z pracy, przyjaciółmi, kochankami, a nawet sąsiadami, są bardzo częstym powodem szukania pomocy w gabinecie psychologicznym. Życzę w takim razie jak najmniej toksycznych związków... (a najlepiej wcale).

Autorem tekstu jest:

Dr n.hum. Dariusz P. Skowroński

http://poradnictwo-psychologiczne.pl/

Porady gratis dr Skowrońskiego dostępne są także gratis w Klubie MyDwoje i Partnerów dla singli


Inne porady psychologa:


 
Komentarze (18)

Związek toksyczny - jak działa trójkąt dramatyczny? - dodaj komentarz
Karma ;  
Wydaje mi sie ze tez zyje w zwiazku toksycznym. Moja partnerka raz mi mowi ze mnie kocha a za chwile mowi ze mnie juz nie nawidzi. Doslownie uplywa pare minut i zmienia swoje zdanie. Wydaje mi sie ze tworzy ona toksyczny zwiazek z narcyzem bo tylko przez caly czas widzi tylko siebie jest zakochana w swojej osobie i reszta osob juz ja nie interesuje. Patrzy tylko zeby ona miala w zyciu wygodnie. Jezeli ja o cos poprosisz zeby zrobila dla ciebie to zawsze jest foch ale jak nie zrobisz tego dla niej to cie wyzywa od roznych.
rodric camela;  
komentarz usunięty przez moderatora
anna raymond;  
komentarz usunięty przez moderatora
Marek;  
komentarz usunięty przez moderatora
Marek;  
komentarz usunięty przez moderatora
Pol;  
Często to kobieta z zespołem pięciu objawów jest toksyczna bo nie potrafi pogodzić się rozwodem. Dlatego zamiast iść po pomoc do specjalisty znęca się nad kolejnymi partnerami.
do przedmówczyni;  
Podoba mi się twoje podejście do życia. Najlepszym rozwiązaniem jest rozwód. Lecz sytuacja niekiedy jest skomplikowana. Mam siostrę, której mąż zachłysnął się nadarzającą okazją i nawiązał romans z dużo młodszą wolną kobietą. Okazało się , że od chwili nawijania nie zostawiał żadnych ,,dowodów" swojej zdrady. Pomimo, że telefonował ( ze stacjonarnych wysyłał puste wiadomości sms ) a w odwecie druga strona dzwoniła i wysyłała wiadomości { z telefoniku przeznaczonego tylko dla Niego - dzwoniąc pod ten numer automatycznie włączała się sekretarka, ta trzecia kilkakrotnie zmieniała numery telefonów } Bilingi z telefonów szwagier regularnie bez żadnych żądań zostawiał w domu bo przecież nie miał nic do ukrycia ? ? ? działał przebiegle jak lisek chytrusek i takie postępowanie pozwoliło mu uniknąć konsekwencji. Do siostry wysyłał miłosne wiadomości gdziekolwiek był i zapewniał o miłości do niej mimo upływu lat. Uważam, że każdy ma prawo popełnić błąd i tak było w przypadku szwagra. Patrząc z boku jestem szczęśliwa i podziwiam mądrość mojej siostry bo oni po prostu prawdziwie się kochają.
duśka;  
Jejku ludzie o czym wy tu piszecie. Mam wrażenie, że na forum siedzą same zgorzkniałe żony. Macie problemy ze swoimi mężami, to do psychologa, albo na terapię małżeńską. Widocznie tkwicie w toksycznych związkach. Jeśli pomiędzy małżonkami nie ma już żadnego uczucia, a jest tylko żal, złość, pretensje itd. to po co się wyniszczać? Lepiej zakończyć taki związek, rozwieść się i niech każde idzie w swoją stronę. Wiadomo, że nie jest łatwo odejść, ale skoro związek psychicznie wyniszcza to po co w nim tkwić?
zimny prysznic;  
komentarz usunięty przez moderatora
Toksycznym związkom nie;  
ŻONATY starszy pan zżarł kwiat to i niech łodygę zeżre . Niektórzy panowie to by tak chcieli zżerać tylko kwiatki. Na szczęście szanujące się panienki nie pozwolą tak czynić. Są wyjątki-pannice, które służą za worek treningowy.