Związek z pracoholikiem - workoholikiem

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Jak zrozumieć partnera - pracoholika?

Zwiazek z pracoholikiem
Tworzysz związek z pracoholikiem Twoje życie to samotność w związku i brak zrozumienia ze strony rodziny i znajomych? Pamiętaj, że to nie brak miłości kieruje jego zachowaniem w stosunku do Ciebie. Obecnie uważa się, że pracoholizm za taki sam typ uzależnienia i związanego z tym cierpienia jak np. alkoholizm. Istotnym momentem jest zrozumienie specyfiki tego typu uzależnienia zarówno przez osobę nim dotkniętą, jak i jej bliskich. Warto jest walczyć o świat własnych uczuć. Miłość jest w każdym, również w Twoim partnerze: nawet jeśli jest owładniętym sukcesami pracoholikiem.

Związek z pracoholikiem - workoholikiem to samotność?

Pracoholik, workoholik to człowiek silny, odpowiedzialny, wytrwale dążący do wyznaczonych sobie celów, perfekcjonista - myślisz: taki właśnie jest mój mąż. Widzisz podziw w oczach rodziny i znajomych, kiedy opowiadasz o jego sukcesach zawodowych. Dla nich to oznaki dojrzałości partnera. Oni nic nie wiedzą o tym, jak bardzo czujesz się samotna w związku z pracoholikiem. Patrząc z zewnątrz na Twoją sytuację mogłoby się wydawać, że wszystko układa się najlepiej jak może: żyjąc u boku człowieka sukcesu omija Cię wiele problemów, zwłaszcza tych związanych z kwestiami materialnymi, jak chociażby kłótnie o pieniądze. To jednak Ty, a nie ludzie, którzy Ci zazdroszczą, wiesz, jak trudno jest zrozumieć partnera, jak trudny jest związek z pracoholikiem, jak bardzo boli czekanie do późnych wieczornych godzin, aż Twój partner wróci z pracy, a zmęczenie nie pozwoli mu nawet na krótką rozmowę. Partner w nałogu pracoholizmu po powrocie do domu staje się rozdrażniony, napięty i potrafi wszcząć kłótnię o byle drobiazg. Pozostają jeszcze weekendy, w czasie których nie ma na nic ochoty i głośno rozmyśla o czekającej go poniedziałkowej pracy. Z upływem czasu zaczynasz rozumieć, że tworzysz związek z pracoholikiem. W tej sytuacji bardzo ważne jest, by umieć komunikować i wyrażać uczucia.

Wpływ pracoholizmu na związek

Związek z pracoholikiem jest szalenie trudny, o czym przekonały się Alicja, Marta i Ania – opowiadają nam, czy próbowały pokonać kryzys małżeński i czy przyniosło to oczekiwane rezultaty.

Alicja – „To było nie do wytrzymania

Wielu z nas ma bardzo prosty obraz pracoholika – jako osobę, która tylko „pracuje za dużo”. Co do pozostałych objawów mamy niejasną sytuację. Nie wiemy, kiedy można kogoś uznać za chorego, a kiedy chodzi po prostu o słuszną, odpowiedzialną troskę o byt rodziny. Te różnice z pewnością zna Alicja.

- To wcale nie jest tak, że pracoholik „po prostu” za dużo pracuje – podkreśla Alicja. – W rzeczywistości pracoholizm zmienia całe życie, niszczy związek, rodzinę. Jednym z najbardziej przykrych dla mnie objawów pracoholizmu u mojego partnera było właściwie nie to, że on spędzał w pracy więcej czasu, niż powinien. Bardziej bolało mnie, że on był mentalnie w tej pracy... cały czas. Kompletnie nie dopuszczał myśli, że coś dzieje się bez jego wiedzy, że nie ma kontroli nad pracą. Ale już najgorzej było, kiedy popełnił jakiś drobny błąd. Potrafił przeżywać to całymi godzinami, analizować sytuację, dociekać, przewidywać. Kiedyś byliśmy na weselu, na które pójście na nim wymusiłam. Podczas tańca cały czas mówił o drobiazgu w pracy. Bez przerwy, ciągle to samo. Nie było go na tym weselu tak naprawdę. Nie wytrzymałam i pożegnałam się z gospodarzami, a w domu płakałam dwie godziny. Pracoholizm odziera człowieka z radości, z namiętności, z obecności, nie tylko z wolnego czasu - podkreśla Alicja.

Pracoholizm w oczach społeczeństwa

Z punktu widzenia psychologii pracoholizm to jedyny nałóg, któremu nie towarzyszy zawstydzenie, skrępowanie swoim problemem. Wręcz przeciwnie – pracoholik odczuwa dumę z tego, że potrafi się zmotywować do ciężkiej pracy. Pracoholizm w oczach społeczeństwa jest odbierany pozytywnie. Pozytywny odbiór społeczny tego nałogu jest jednym z najpoważniejszych utrudnień terapeutycznych, ponieważ utrudnia przede wszystkim zrozumienie problemu. Ujmując rzecz kolokwialnie: „wielu ludzi mi zazdrości, dużo zarabiam, osiągam sukces – gdzie tu problem?”

Marta – „Wiem, że się boi...

Członkowie najbliższej rodziny pracoholików często zastanawiają się nad tym, skąd właściwie bierze się ten problem. Dlaczego niektórzy potrafią oddzielić konieczność pracy od radości czerpanej z życia osobistego? Swoją teorię na ten temat posiada Marta.

- Myślę, że po części chociaż wiem, skąd pracoholizm u mojego męża. Kiedyś analizowałam moje podejście do pracy oraz jego nastawienie i doszłam do wniosku, że chodzi przede wszystkim o przeszłość. Ja, mimo, że mam własną firmę, potrafię skończyć pracę o 17 i powiedzieć: teraz jest czas dla moich cudownych dzieci i męża, potrzebują mnie. Mąż, chociaż pracuje w korporacji, tak nie umie. Powinno być odwrotnie, ale... mamy zupełnie inne doświadczenia. U mnie w domu był zawsze dobrobyt, nikomu niczego nie brakowało. Codziennie był rodzinny obiad i kolacja, a jeśli były problemy z pracą, to szukało się innej. Praca była ważna, ale nie najważniejsza. U Maćka w domu panowała straszna bieda. Jego rodzice pili, nie potrafili zwalczyć nałogu, zaniedbywali dzieci. Mąż wielokrotnie się ich wstydził, wstydził się też strasznej nędzy. Kiedy zaczął osiągać sukcesy zawodowe, chyba się przestraszył, że jeśli odpuści... zafunduje rodzinie podobny los. I niestety myślę, że ten strach jest u niego tak głęboko zakorzeniony, że nie będzie potrafił „odpuścić”. Problem w tym, że jego dzieci tez nie mają szczęśliwego dzieciństwa, bo nie ma w nim ojca – zauważa Marta.

 Pracoholizm to nałóg

Bardzo typowe dla pracoholików jest intensywne przeżywanie każdego błędu. Nawet drobna pomyłka w pracy może spowodować bezsenność, tworzenie czarnych scenariuszy co do konsekwencji błędu oraz nieumiejętność skupienia uwagi na innych sprawach.

Ania – „To wyjątkowy nałóg, bo inni go... cenią

- Niemalże wszystkie nałogi, takie jak alkoholizm, uzależnienie od seksu, hazardu czy narkotyków są przedmiotami mniejszego lub większego potępienia społecznego. W przypadku pracoholizmu jest inaczej – co wielokrotnie zauważyła Anna.

- Jako żona pracoholika nie poczułam żadnego, absolutnie żadnego wsparcia społecznego – podkreśla z żalem Anna. – Żony alkoholików są biedne, żonom narkomanów potrzebne jest chociaż dobre słowo, żony seksoholików – wiadomo. A ja? Ja usłyszałam wielokrotnie, że wymyślam, ale przecież żyje mi się dobrze. Że przecież odpowiedzialny mężczyzna już tak ma. Że powinnam się cieszyć, że nie jest leniem! Wielokrotnie widziałam te spojrzenia uznania, kiedy mąż mówił o swoich zarobkach albo czasie spędzanym w pracy. Nikt nie spytał: „Ale zaraz, masz w ogóle czas na najważniejsze, na rodzinę?. To dla ludzi jest na drugim miejscu – zauważa Ania.

Czym jest uzależnienie od pracy?

Bardzo często zdarza się, że pracoholik zabiera pracę do domu, a jeśli nie ma takiej możliwości – zostaje w pracy po godzinach. Zwykle nie ma płacone za dodatkowy czas poświęcony obowiązkom – wykonuje je, bo czuje obowiązek dokończenia czegoś. Nie czuje też głębokiej frustracji z tego powodu – tłumaczy, że „musi”.

Innym z objawów pracoholizmu jest monotematyczność rozmów. Osoba uzależniona od pracy rozmawia głównie o pracy. Inne tematy też często sprowadza do jednego („o, u mnie w pracy było podobnie”, „a’propos, ostatnio miałem taki projekt”). W reakcji na wyraźny protest ze strony innych, pracoholik przestaje mówić o pracy, ale... nie zmienia tematu. Po prostu milczy. Pracoholik nie ma czasu dla rodziny i przyjaciół, ewentualne wakacje czy urlop, jeśli już następują, to są zwykle wymuszone.

Według Barbary Killinger, autorki książki pt. „Pracoholicy. Szkoła przetrwania”, „pracoholik to osoba, która staje się coraz bardziej ograniczona pod względem emocjonalnym, uzależniona od kontroli i władzy, stale dąży do uzyskania aprobaty i sukcesu.”

Robinson (1998) ustalił kryteria, pozwalające zidentyfikować osobę, którą charakteryzuje uzależnienie od pracy. Są to:

  • życie w ciągłym pośpiechu i dążenie do wykonywania wielu czynności w tym samym czasie,
  • kontrolowanie innych, polegające na sprawdzaniu czy dana czynność została wykonana prawidłowo,
  • traktowanie związków międzyludzkich jako mających drugorzędną wartość w stosunku do pracy,
  • okazywanie niepokoju w czasie wolnym od pracy np. weekendu,
  • nieobecność w czasie rozmowy, związana z ciągłym myśleniem o pracy,
  • brak czasu na dbanie o siebie
  • rezygnacja z ulubionych zajęć, rozrywek

Przyczyny pracoholizmu

Istnieje bardzo wiele hipotez psychologicznych, które mają wyjaśniać przyczyny pracoholizmu. Chodzi między innymi o negatywne doświadczenia z okresu dzieciństwa. Z wielu psychologicznych badań wynika bowiem, że zarówno bezrobocie, jak i duży strach przed biedą wzmacniają motywację do intensywnej pracy.

Wielu psychologów doszukuje się przyczyn pracoholizmu także wśród osobistych predyspozycji i zaburzeń. Osoba, która ma niskie poczucie wartości, będzie szukała potwierdzenia na swoją wartość właśnie w pracy – wystarczy jednokrotne wzmocnienie na tym polu (pochwała, aprobata), by dążyć do kolejnych. Ponadto jakość naszych relacji w dorosłym życiu w dużej mierze zależy od pierwszego wzorca miłości, jaką obdarzają dziecko rodzice lub opiekunowie. Często rodzice, pragnąc bezpieczeństwa materialnego syna lub córki w dorosłości, przekazują informację, że dziecko jest dobre tylko wówczas, jeśli coś osiąga, np. dobre oceny w szkole. Takie dziecko dąży do bycia doskonałym w przekonaniu, że tylko w ten sposób zasłuży na miłość rodziców, a w przeciwnym razie będzie przez nich niekochane i skazane na samotność. Błędny wzorzec uczucia jest przenoszony na dorosłe życie i wówczas człowiek, zwykle nieświadomie, poprzez skupienie się wyłącznie na życiu zawodowym, pragnie zasłużyć na miłość i akceptację ze strony innych a tym samym pokazać swoją wartość.

Istnieją także domy rodzinne, w których przekazuje się dzieciom, iż bycie dokładnym i wręcz pedantycznym jest podstawową wartością i wywołuje się w nich poczucie winy, jeżeli taki stan nie został osiągnięty. Przekłada się to na różne dziedziny życia, tj. obowiązki domowe, szkoła, a w późniejszym życiu także praca zawodowa. Dorosły człowiek, wychowany w tego typu rodzinie, będzie odczuwał wyrzuty sumienia i obniżoną samoocenę, jeżeli jego praca zawodowa nie zostanie wykonana dokładnie, również w mniej istotnych szczegółach. Dlatego też poświęca się jej całkowicie, nawet jeśli zajmuje mu ona kilkanaście godzin dziennie.

Pracoholizm a brak bliskości w związku

Pracoholizm dotyczy bliskich relacji interpersonalnych, w których pracoholik unika bliskości i traktuje je niczym „drugiej kategorii”. Zjawisko negatywnego wpływu pracoholizmu na związki zostało udowodnione w wielu badaniach. Jednymi z pierwszych były badania Robinson. Kobiety biorące udział w tym studium deklarowały doświadczanie poczucia oddalenia i nawet braku uczucia ze strony męża. Warto dodać, iż w trakcie przeprowadzania badania wielu parom towarzyszył kryzys małżeński lub byli po rozstaniu. Można zatem uznać pracoholizm za bardzo poważne zagrożenie dla trwałości związków.

Wyniki badań Pietropino ujawniły natomiast, że pracoholicy mają wyższe oczekiwania odnośnie satysfakcji małżeńskiej. Stosowaną przez nich metodą w sporach partnerskich jest unikanie konfrontacji poprzez milczenie lub obrażanie się. Jest to zatem kolejny przejaw dążenia pracoholików do doskonałości z pominięciem uczuć, które mogą przecież okazać się niespodziewane. Ciekawe są również wyniki badań nad partnerami pracoholików. Zostały one przeprowadzone przez Robinson i Caroll. Dowiodły, że partnerzy będący w związkach z pracoholikami czują się samotni, starają się zrozumieć partnera, ale same często odczuwają, iż są nierozumiane. Dzieje się tak z uwagi na społeczne poparcie pracoholizmu, uważanego za ciężką i wytrwałą pracę. Z tego powodu partnerzy pracoholików zaczynają wątpić w zasadność i trafność własnych odczuć. Jednocześnie doświadczają oni poczucia samotności, izolacji i opuszczenia. 

Uczucia traktowane jako drugorzędne

Pracoholicy to w większości osoby, dla których rozmowa, w której muszą nazwać własne uczucia stanowi swego rodzaju trudność. Wyniki badań Swarego ujawniły, że pracoholicy są bardziej skoncentrowani na kontrolowaniu emocji a nie ich wyrażaniu. Dzięki temu uzyskują wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie nie potrafią prawidłowo komunikować się z bliską osobą. Ma to również związek z atmosferą domu rodzinnego, w którym dziecko zostało nauczone, że prawdziwa wartość człowieka polega na osiąganiu celów materialnych a uczucia i ich otwarte okazywanie to cecha ludzi słabych.

Uzależnienia w rodzinie. Ten pogląd na przyczyny pracoholizmu związany jest z traktowaniem tego zjawiska tak jak innych uzależnień, np. od alkoholu czy narkotyków. Osoby wychowywane w rodzinach uzależnionych mogą ujawniać cechy tzw. osobowości uzależnionej, czyli odczuwania wewnętrznego przymusu do określonego typu zachowania (w tym przypadku do ciągłej pracy) i niepokoju, kiedy brak jest czynnika zaspokajającego (np. podczas urlopu).

O czym powinien pamiętać partner pracoholika?

Zatem jak zrozumieć partnera? Pracoholizm nie jest wyborem – to choroba i przede wszystkim musi uświadomić to sobie najbliższa rodzina uzależnionego. Niestety, wiele osób wierzy zapewnieniom pracoholika, że jak tylko „dokończy ten projekt”, „jak tylko przeniosą oddział”, „jak tylko urodzi się dziecko”, to ilość pracy zostanie zmniejszona. Najczęściej tak nie jest, co nie oznacza, że pracoholik świadomie kłamie. On po prostu nie potrafi zmienić samodzielnie swojego życia, ponieważ jest uzależniony od pracy.

Aby małżeństwo miało szansę przetrwania, rozwiązaniem dla osób cierpiących z powodu pracoholizmu, jest psychoterapia. Jako partner pracoholika musisz pamiętać, że uzależnienie od pracoholizmu wymaga pomocy specjalisty - psychologa. Czasem trudno jest nakłonić do tego pracoholika, zwykle dopiero w momencie prawdziwych niepowodzeń w życiu osobistym, decyduje się on na pracę nad swoim wnętrzem. Głęboka praca nad przyczynami problemu i wypracowanie indywidualnych metod jego zwalczania pozwala na stworzenie linii odgraniczającej życie zawodowe od prywatnego.

Istnieje kilka pomysłów na to, w jaki sposób partner pracoholika może mu pomóc w jego powrocie do świata uczuć i życia partnerskiego:

  1. Pozwól odczuć partnerowi, że Twoje uczucie do niego nie ma związku z jego osiągnięciami zawodowymi i gdyby np. robił coś zupełnie innego, byłby dla Ciebie tak samo ważny.
  2. Ustalcie wspólnie czas, który poświęcacie tylko na wasz związek, np. wieczory na wspólną rozmowę czy kolację. Przyjmijcie zasadę, iż są to punkty w tygodniu, w odniesieniu do których oboje dołożycie starań, aby czas ten został spędzony razem.
  3. Przypominaj partnerowi o jego hobby. Przejawem pracoholizmu jest również unikanie rozrywek. Rozmawiaj z partnerem o jego zainteresowaniach: wówczas będzie o nich pamiętał i powoli zacznie znajdować czas na ulubiony relaks.
  4. Wspieraj partnera w trakcie zmiany. Dzięki temu dowie się on, ze jest dla Ciebie ważnym człowiekiem a miłość to coś o wiele silniejszego niż sukcesy zawodowe.


Jowita Wójcik, psycholog

 

Literatura:

Golińska, L. „Pracoholizm: uzależnienie czy pasja”, Difin 2008

Guerreschi, C. „Nowe uzależnienia”, Salwator, Kraków 2005

Killinger, B. „Pracoholicy: szkoła przetrwania”, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007.

Mieścicka, L. „Pracoholizm”, GWP 2006

 

 

     
    Komentarze (18)

    Związek z pracoholikiem - workoholikiem  - dodaj komentarz
    Arla; 2017-11-26 16:00:43 
    Witajcie.
    Jestem córką pracoholika i pracoholiczką. Pracuję odkąd skończyłam studia -21 lat, zawsze w kilku miejscach naraz-dwa etaty i zlecenia. Byłam mężatką. Niestety ,dziś dopiero to widzę, praca zniszczyła moją rodzinę oraz późniejszy związek. Jestem matką, samotną od 13 lat. Udawało mi się pogodzić pracę z obowiązkami rodzica ale odbywało się to kosztem mojego syna. Przeprowadzki w związku z pracą, godziny spędzane ze mną w miejscu pracy, przez lata izolowały syna od rówieśników. Dopiero od niedawna udało się mu nawiązać rówieśnicze przyjaźnie. Nie wiem czy uda się nam zawalczyć o nasze dobre relacje. Pracowałam dużo, bo.... można wiele wymieniać. Zapewniłam nam byt na wysokim poziomie. Tylko zapłaciłam za to ogromną cenę. Nie mam znajomych bo nigdy nie miałam dla nich czasu. Rodzina zeszła na drugi plan więc nie mam żalu ,że sporadycznie się słyszymy i widzimy. Nie potrafię odpoczywać, unikam urlopów. Brakuje mi cierpliwości i wyrozumiałości dla dziecka. Często łapię się na tym ,że nie potrafię go w spokoju wysłuchać, zjeść wspólny posiłek, obejrzeć wspólnie film. Drażnią mnie jego problemy i chciałabym ,żeby zachowywał się jak dorosły. Mam problemy ze snem i wyraźnie obniżony nastrój. Niedawno byłam na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę na jeszcze ambitniejszym stanowisku niż dotychczasowa ,związaną z przeprowadzką do innego miasta.Ze zdziwieniem usłyszałam swoją odpowiedź na pytanie o swoje wady i słabe strony. Pierwszy raz w życiu powiedziałam głośno, że jestem pracoholikiem. Czy tak ma wyglądać reszta mojego życia? Realizacja ambicji, stres, ciągły bieg i niedoczas. Praca jest wymagającą przyjaciółką. A co w zamian?
    Złożyłam wypowiedzenie z pracy i znalazłam nową na szeregowym stanowisku, bez nadgodzin i odpowiedzialności. Będę mniej zarabiać ale będę mieć czas dla syna i dla siebie. Jestem pełna lęków i obaw jak sobie poradzę w nowej sytuacji. Myślę jednak,że warto zadbać o uczucia i emocje o bliskość i relacje. Pieniądze i uznanie nie mogą być substytutem prawdziwego życia. Trzymajcie kciuki.
    Aga ; 2017-11-20 15:54:57 
    Czytam te komentarze i w każdej z Was widzę siebie.O zgrozo. Moje małżeństwo się skończyło po 10 latach w marcu.Nie jestesmy po rozwodzie,ale nic z niego nie zostało.Nie miszkamy razem, to mąż się wyprowadził, właściwie uciekł do innego miasta.Przestraszył się obowiazkow, mamy dwóch synow, którzy chodzą do szkoly.Wszystkim zajmuje sie ja.On wpada i wypada kiedy chce. Na wwewndy jak przyjeżdża zatrzymuje się u matki. Najpierw było uzależnienie od alkoholu.To akurat udało sie pokonać, a później od pracy. Długie godziny spędzał w pracy ,komputer i telefon to rzeczy z którymi nigdy sie nie rozstawał nawet w czasie urlopów. Integracje, wyjścia z kolegami z pracy i tematy o pracy.Wracał późno, nie miał czasu dla mnie ani dla dzieci, na romowy dz zabawę.Prośby nic nie przyniosły, później kłótnie awantury,ze zaniedbuje rodzinę.W oczach jego rodziny byłam i jestem suką,ktora ciągle była niezadowolona,a przecież miała "wszystko" .Słyszałam ze powinnam się leczyć, bo tylko mam pretensje, a on ciezko pracuje.A ja chciałam zeby był mężem i ojcem poprostu.Nikt nie wie co tak naprawdę czują osoby w związku z pracoholikem, jakie sa samotne. Ludziom wydaje sie jak jest kasa, to jest wszystko. My nie potrzebowaliśmy "tych" pieniedzy. Prawda żyje sie na wyższym poziomie, ale bez tego tez mozna żyć.Teraz dostaje 1200 bo taka stawkę sobie wymyslił i dajemy radę. Mam dzieci, razem spędzamy czas i to sie liczy. Ojciec próbuje zastąpić siebie zabawkami.
    malgosia; 2017-11-11 00:55:01 
    Jestem mezatka od 8 lat dwojka dzieci maz od 3 lat jest pracoholikiem w chwili obecnej jyz do mnie dotarlo ze bez specjalisty sobie nie poradzimy on przez 7 dni w tygodziu tylko w niedziele widzi dzieci i tak od kilku lat masakra nie docieraja do niego zadne argumenty jestem zalamana i sil mi brak na walke
    NikTo; 2017-11-05 21:58:32 
    Ja też w takim związku jestem. Powiedziałam mężowi, żeby się obudził zanim nie jest za późno, to powiedział, że w takim razie jest za późno...
    K; 2017-08-14 03:49:25 
    Moj związek z pracoholikiem właśnie sie zakończył. Ja mam bardzo ciężki chatakter i myslalam ze nasze liczne rozstania zawsze były z mojego powodu, on zawsze obwiniał mnie za wszystko, ale teraz zaczęłam zauważać ze ja poprostu nie podawałam sie i walczyłam o to aby była rodzina i dom, czego on bardzo się boi ponieważ to zaburzyło by rytm jego zycia w pracoholizmie. Jedyni jego znajomi to ci związani z pracą, a nasz czas to godziny nocne i kolacja o północy. Nawet gdy mieliśmy wolny weekend i nie chciałam aby spotykał sie z kolegami zarzucał mi i krzyczał ze nie pozwalam mu pracowac i chcę zepsuć mu biznes, mowil ze nie poświęci go dla mnie i w starciu praca ja, praca wygra. Nie rozumiałam o co mu chodzi, ja chciałam jedynje zeby poświecił mi jeden po całym tygodniu, bez tych kolegów. Teraz juz rozumiem. Jest mi bardzo przykro ale chyba muszę odejść definitywnie tymbardziej ze jego poprzedni związek 10 letni był z kobieta rownież uzależnioną od pracy. Najbadziej boli to jak intencje i potrzeba budowania normalnego związku jest odbierana blednie a tego ze jestem z nim bo ma pieniądze nie daje rady słuchać
    ewaroz; 2017-05-30 20:18:56 
    komentarz usunięty przez moderatora
    Ewelina; 2017-02-05 22:58:52 
    U mnie niestety już się zakończyło. Nie wytrzymałam, zbyt wiele emocji i wypaliłam z tym bez żadnego ostrzeżenia. Ciągle go kocham i będę bardzo cierpieć, ale z każdym dniem czułam, że jest coraz dalej. Prosił o kolejną szansę, która dostawał, a potem wracaliśmy do takiej samej sytuacji. Mam nadzieje, ze Tobie pouklada się lepiej. Pracoholik to dobry człowiek, ale sam nieświadomie wpada w swój świat. Dlatego tak ciężko odejść, bo chwili gdy wraca do rzeczywistości jest naprawdę dobry. Trzymam za Ciebie kciuki.
    XYZ; 2017-01-21 13:56:19 
    Ewelina mam dokładnie taki sam problem. Jestem w poważnym związku z pracoholikiem i zastanawiam się coraz częściej czy tego nie skończyć.
    Ewelina; 2017-01-15 23:09:12 
    Cześć Basia. I jak Twoje sprawy? Natknęłam się na tą stronę w poszukiwaniu pomocy, bo niestety nikt nie rozumie tego jak jest mi ciężko. Od 2 lat jestem w związku z człowiekiem, który cały czas poświęca swojej pracy. Nie wiem jakim cudem doszło do tego, że tak bardzo mi na nim zależy, bo w zasadzie niewiele czasu ma dla mnie. Wszyscy moi znajomi uważają, że jestem głupia, że ciągle przy nim jestem, a on nic mi z siebie nie daje. Ja natomiast znam również jego dobre strony, ale niestety pokazuje mi je coraz rzadziej. Wczoraj długo rozmawialiśmy, obiecał, że za 48 godzin przyjedzie i porozmawiamy, ale ja cały czas boję się, że to kolejny termin, którego nie dotrzyma. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym przetrwała te najdłuższe 48 godzin. Basia mam nadzieję, że Ty również radzisz sobie w tej sytuacji....Pozdrawiam.
    Basia; 2016-11-29 21:46:43 
    hej wszystkim! Fajnie, że jest taki temat. Ja niestety mam identyczny kłopot z chłopakiem jak Karola. Nawet rozmawialiśmy ostatnio o tym i podsunęłam mu pomysł, żeby spróbował zorganizować tak czas pracy by jeden dzień w tygodniu miał zupełnie wolny... nie wiem czy to się uda ale trzymam narazie kciuki. Zobaczymy. Liczę na więcej artykułów na ten temat

    Dołącz do nas!
    * POLA OBOWIĄZKOWE
    e-mail:*
    hasło (min. 6 znaków):*
    powtórz hasło:*
    jestem:*
      kobietą piksel
      mężczyzną
    data urodzenia:*
    skąd znasz mydwoje.pl:
    *Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
    *Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych.
    *Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
    Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

    lub zarejestruj się przez Facebooka
    facebook register

    Administratorem danych osobowych jest Katarzyna Bieber, prowadząca działalność gospodarczą pod firmą "My Dwoje" z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 9511875187. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie w celu przesyłania oferty marketingowej. Informacje handlowe są wysyłane drogą elektroniczną w celu realizacji umowy (informacje od administratora danych serwisu, informacje o kompletności profilu oraz kontaktów z innymi użytkownikami portalu). Informujemy, że zebrane dane osobowe nie będą udostępniane, z wyjątkiem podmiotów uprawnionych do tego na podstawie przepisów prawa. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści oraz poprawiania swoich danych osobowych po zalogowaniu w zakładce Ustawienia/Ustawienia-prywatności. Zgoda na gromadzenie i przetwarzanie danych może być w każdej chwili odwołana. Zgoda może być również odwołana w zakresie przetwarzania danych na cele marketingowe.

    Zadzwoń lub napisz do nas




    tel: (22) 201 25 89
    fax: (22) 201 25 87


    codziennie 11.00 - 23.00
    MyDwoje - krok po kroku

    powered by WEB interface
    Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
    Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
    zamknij