Jak się rozstać skutecznie?

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Poznaj sposób na rozstanie

Jak rozstać się skutecznie?
Jeśli czujesz się nieszczęśliwy/a w obecnym związku, zastanów się poważnie nad jego zakończeniem. Warto podjąć ryzyko, gdyż bycie samemu nie zawsze oznacza bycia samotnym, natomiast samotność w związku zawsze boli najbardziej. Zgadzając się na związek toksyczny, nieudany, duszący, zgadzamy się na życie na pół gwizdka, akceptujemy „podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie”, jak określiła to pewna polska wokalistka. Miejcie odwagę powiedzieć „NIE” takim podróbkom. Jeżeli Twoja decyzja już zapadła i jest nieodwołalna, przeczytaj porady przygotowane przez internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl: jak się rozstać skutecznie, jak zerwać szybko i bez bólu?

Jak zakończyć związek?

Mówi się, że dużo łatwiej powiedzieć „witaj” komuś nieznajomemu niż „żegnaj” komuś bliskiemu. Rozstania są nieodłączną częścią naszego życia, dlatego dobrze jest wiedzieć, jak zakończyć związek bez łez, bez awantur, bez wyzwisk, a przede wszystkim na dobre. Oboje będziecie czuli się samotni, więc nie łatwo rozstać się na zawsze, może pojawić się pokusa ponownego związania się z byłym partnerem. Pamiętaj jednak, że samotność w związku bywa gorsza niż życie singla. Jak się rozstać z klasą, a do tego skutecznie? Kiedy przychodzi na to odpowiedni czas? Gdzie najlepiej to zrobić? Jak wypełnić pustkę po byłym partnerze? Kiedy w grę wchodzą uczucia, łatwo o bolesne słowa i dramatyczne gesty, w artykule znajdziesz zestaw rad i wskazówek, które pomogą Ci trzymać emocje na wodzy. Dzięki nim uda Ci się nie tylko pożegnać z klasą, ale zachować godność po rozstaniu, zarówno, jeśli to Ty porzucasz, odchodzisz, jak również gdy zostałeś porzucony.

Decyzja o rozstaniu może zostać podjęta z różnych powodów, przez: zazdrość i podejrzliwość w związku, brak satysfakcji z życia seksualnego, niewierność, przemoc fizyczną i słowną, a najczęściej niezgodność charakterów i odmienność poglądów. Jakikolwiek z tych powodów by nie był, decyzję o odejściu od partnera należy dobrze przemyśleć i podjąć „na chłodno”, a co najważniejsze samemu. Nawet najbliżsi przyjaciele nie wiedzą bowiem, jak jest w Waszym związku naprawdę. To Ty musisz być zdecydowany/a, że nie chcesz być już z drugą osobą. Wiesz na pewno, że tuż po rozstaniu będziecie się czuli samotni, ale może lepiej zakończyć nieudany związek i dać Wam szansę na stworzenie szczęśliwej relacji z inną osobą?

Dlaczego boimy się rozstania?

Ludzie często odwlekają decyzję o opuszczeniu partnera. Boją się niewygodnych pytań rodziny i znajomych, boją się, że nikogo lepszego nie znajdą, boją się pustki, której nic nie będzie w stanie zapełnić. Strach nie jest tu jednak dobrym doradcą. Oczywistym jest, że często wzbraniamy się przed tym, co nowe i nieznane. Boimy się podejmować ryzyko, ale ten, kto nie podejmuje ryzyka, ten w życiu nic nie osiągnie.

Poza tym, okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Linda Brannon w swojej książce Psychologia rodzaju podaje, że badania prowadzone przez Catherine Riessman dowodzą, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni, mimo iż na początku czują się samotni, później cieszą się ze swobody, jaką daje im rozwód. Przyznają zgodnie, że najgorsza jest samotność w związku. Kobiety czują się uwolnione od dominacji męża, a mężczyźni od oczekiwań żony. Wszystkie badane kobiety znalazły jakiś pozytywny aspekt rozwodu, natomiast 15% mężczyzn nie widziało żadnych plusów w tym doświadczeniu. Kobiety miały częściej objawy depresji, lecz doświadczały wzrostu samooceny i czuły się zaradniejsze dzięki samodzielnemu wykonywaniu obowiązków, które wcześniej należały do męża. Mężczyźni z kolei wyrażali zaskoczenie trudnościami w samotnym życiu, a jednocześnie mówili o satysfakcji wynikającej z wykonywania domowych obowiązków. Zatem rozstanie (i okres bezpośrednio po nim) nie będzie łatwe, ale może ono okazać się bardzo budującym doświadczeniem, nie tylko uwalniającym od pasma udręk, ale i paradoksalnie podwyższającym samoocenę i dającym większe życiowe zadowolenie.

Zachowania świadczące o końcu związku

Jeśli w Twoim związku nie było przemocy, zdrady itp., po czym możesz poznać, że Wasz związek się wypalił, że nie będziecie mogli się porozumieć i nadszedł moment, w którym trzeba położyć kres udręki we dwoje? Czy można wskazać konkretne zachowania partnera, które świadczą o nieuchronnym końcu związku?

Na te pytania postanowił odpowiedzieć amerykański profesor psychologii John M. Gottman, współtwórca Instytutu Małżeńskiego i Rodzinnego w Seattle. Przez szesnaście lat badał on pod różnymi względami około 700 par. W wyniku tych badań wyróżnił on siedem znaków, na podstawie których z ponad 90% skutecznością potrafił przewidzieć, czy dana para będzie ze sobą czy nie.

  1. Wzajemne oskarżanie się już na początku rozmowy o swoim związku, co sugeruje, że dana para nie potrafi rozwiązać swoich problemów. Często nie rozstają się tylko dlatego, że nie chcą być znowu singlami.
  2. Cztery zwiastuny rozstania: krytyka, pogarda, postawa obronna i mur obojętności. Jak to wygląda w praktyce? Zacznijmy od tego, że zawsze znajdzie się powód do krytyki wobec drugiej osoby. Jeśli krytyka jest stanem permanentnym, może prowadzić do kolejnego zwiastuna - pogardy. Agresja, ciągłe złośliwości i wyzwiska wpływają na związek tylko i wyłącznie destrukcyjnie, są wyrazem wyładowywania negatywnych emocji na bliskiej osobie, co z kolei skutkuje przyjęciem przez nią postawy obronnej. Partner nie przyznaje się do błędów, nawet jeśli one istnieją, przez co następuje pogłębienie konfliktu prowadzące do kolejnego zwiastuna – muru obojętności. Za tym murem częściej chowają się mężczyźni. Zwiastun objawia się wyłączeniem podczas rozmowy, brakiem aktywnego słuchania, pustym wzrokiem itp., a skutkuje ciągłym oddalaniem się od siebie partnerów.
  3. Zalew negatywnych uczuć. Kiedy wymienione wyżej cztery zwiastuny trwają zbyt długo, stają się tak intensywne, że powodują wstrząs psychiczny. Wówczas koncentrujemy się tylko na tym, żeby bronić się przed stresem spowodowanym atakami partnera. Osoba atakująca również doświadcza negatywnych emocji, gdyż myśli o drugiej stronie tylko w sposób krytyczny i pogardliwy. W ten sposób związek zamienia się w ciągła walkę.
  4. Czwarty znak objawia się w mowie ciała przyspieszonym pulsem, szybszym biciem serca, nadmiernym poceniem się. Gdy przynajmniej jedna strona w związku przeżywa stres objawiający się wymienionymi sygnałami, oznacza to, że obcowanie z partnerem odbiera jako zagrożenie, podobne do zagrożenia spowodowanego spotkaniem z dzikim zwierzęciem. Stąd też naturalną reakcją jest dążenie do przerwania tego stanu rzeczy, czyli do ucieczki.
  5. Niepowodzenie prób ratowania dyskusji. Stwierdzenia takie jak: „Przestańmy się kłócić”, „Muszę się uspokoić, żeby móc dalej rozmawiać” mogą uratować związek, bo obniżają napięcie między partnerami i sprawiają, że zmniejsza się poziom stresu podczas wzajemnych kontaktów. Jednak gdy starania te przechodzą bez echa, gdy rozmowy między partnerami zdominowane są przez opisane wcześniej cztery zwiastuny rozwodu, zastanów się poważnie nad rozstaniem. Jeżeli tylko jedna ze stron próbuje rozmawiać, a druga ciągle krytykuje, w końcu ta pierwsza zniechęca się i narastają u niej złe emocje.
  6. Zatrucie wspomnień. Ci, którzy widzą swój związek w negatywnym świetle, nie potrafią sobie przypomnieć dobrych chwil, ale także tego, jak razem skutecznie pokonywali trudności. Odbiór rzeczywistości jest przez nich mocno zniekształcony. Często każda ze stron ma swoją wersję wydarzeń, a każda z tych wersji służy do wzajemnych oskarżeń.
  7. Wycofanie się ze związku. Małżonkowie już się nie kłócą, nie ma między nimi pogardy, w zasadzie nie wykazują wzajemnej aktywności. O swoim związku mówią chłodno, gdyż wycofali się emocjonalnie ze swojego małżeństwa. Teraz mogą podjąć decyzję - separacja czy rozwód?

Sposoby na skuteczne rozstanie

Jeśli czujesz, że w Twoim związku Ci źle, a ponadto zauważysz wyżej wymienione symptomy może warto na poważnie zastanowić się nad rozstaniem i znaleźć skuteczny sposób na rozstanie.

  • Jak się rozstać? W dobie internetu i komórek, możliwości, żeby powiedzieć „żegnaj” jest naprawdę wiele. Szczególnie wśród młodych osób popularne są rozstania przez telefon, maila i najmniej wyrafinowane - przez SMS i komunikatory, np. Gadu-Gadu. Najgorszym sposobem jest jednak wplątywanie w to osób trzecich, a i takie przypadki się zdarzają. Chyba nie trzeba dodawać, że te metody nie należą do rozstań z klasą. Takie rozwiązania podejmują zwykle osoby niedojrzałe i tchórzliwe. Jeśli już podejmiesz decyzję o rozstaniu, miej odwagę powiedzieć to partnerowi w twarz. Nawet jeśli masz go serdecznie dość, należy mu się odrobina szacunku.
  • Gdzie się rozstać? Kiedy już zdecydujesz się, że chcesz zakończyć dotychczasowy związek, wybierz odpowiednie miejsce na spotkanie. Nie polecam mieszkania żadnej ze stron. Głupio będzie, jeśli zechcesz, żeby twój świeżo upieczony ex-partner wyszedł, a on nie będzie chciał tego zrobić. Tobie też nie będzie miło, gdy usłyszysz: „Wynoś się!”. Nie należy również wybierać miejsc, do których razem chodziliście, macie do nich sentyment itp. To tylko może powodować niepotrzebne emocje i łzy. Najlepiej spotkać się na neutralnym gruncie. Na przykład w kawiarni lub w parku, najlepiej w niezbyt zaludnionym miejscu. To nie tylko pozwoli Wam spokojnie porozmawiać, bez uśmieszków ludzi wokół, ale i w razie niekontrolowanego wybuchu drugiej strony, pozwoli Wam nie spalić się ze wstydu.
  • Co powiedzieć? Najlepiej prawdę. Powiedz szczerze i spokojnie o swoich uczuciach. Nie rób partnerowi wyrzutów, nie wyciągaj zdarzeń z przeszłości, nie obwiniaj go za rozpad Waszego związku. Może zdarzyć się, że druga strona na wieść o rozstaniu, zacznie mówić o jeszcze jednej próbie, o tym, że się zmieni, że będzie między Wami lepiej. Niestety często są to puste frazesy i nie powinieneś zmieniać swojej decyzji pod ich wpływem. Jeżeli dobrze przemyślałeś swą decyzję, lepiej zakończyć nieudany związek raz na zawsze. Bądź konsekwentny i wykaż się w takiej sytuacji asertywnością.
    Jeśli łączy Was wspólne mieszkanie albo związek małżeński, niestety nie możecie ot tak pójść każdy w swoją stronę. Musicie omówić pewne kwestie, niekoniecznie podczas pierwszej rozmowy o rozstaniu, zwłaszcza jeśli zakończy się ona awanturą lub wybuchem płaczu. Daj partnerowi parę dni na ochłonięcie i umów się z nim na omówienie łączących Was kwestii. Najlepiej zrób sobie listę rzeczy do ustalenia i zapamiętaj ją. Czytanie z kartki może niepotrzebnie urazić drugą osobę. Staraj się jak najszybciej osiągnąć kompromis. Możesz też pierwszy przedstawić swoją propozycję podziału majątku czy spłaty kredytu. Wtedy rozmowa powinna mieć sprawniejszy przebieg. Oczywiście, że spotkania w takich sprawach powinny ograniczyć się do niezbędnego minimum.
  • Rozstanie - znowu jesteś sam. Świeżo po rozstaniu, zarówno strona porzucająca, jak i porzucana może dojść do wniosku, że jednak ciężko jej żyć samotnie. Często przynosi to fatalne w skutkach zachowania, jak szukanie kontaktu z byłym partnerem czy rzucanie się w wir przygodnych znajomości.

Czego nie powinieneś robić?

Podjąłeś już decyzję o rozstaniu, teraz pada pytanie: jak się rozstać skutecznie? Przedstawiamy Ci sposób na rozstanie.

  • NIE SZUKAJ KONTAKTU Z EKS NA SIŁĘ! Niektórzy zupełnie nie radzą sobie z nagłą pustką i zachowują się w sposób, pozbawiający ich godności, np. poprzez usilne podejmowanie prób kontaktu z byłym partnerem. Aranżują przypadkowe spotkania w okolicach jego domu, pracy, w miejscach, które odwiedza. Do tego dochodzą telefony (często głuche, z zastrzeżonego numeru, o dziwnych porach) oraz SMS-y „przez pomyłkę”, „z przyzwyczajenia”. Nie łudź się, że przypominając o sobie kilka razy dziennie, Twój/ Twoja Ex do Ciebie wróci. Wzbudzisz w byłym partnerze raczej zniecierpliwienie i złość. Tobie też po pewnym czasie będzie wstyd za takie zachowanie.
  • NIE OBNOŚ SIĘ ZE SWOIM NASTROJEM! Zachowaj umiar i rozsądek. Daruj sobie (przynajmniej na jakiś czas) wrzucanie na portal społecznościowy, na którym jest twój eks, zdjęć z imprez, które mają na celu pokazanie mu, jak świetnie potrafisz się bez niego bawić. Jeśli cierpisz, powstrzymaj się od wypisywania w internecie dziwacznych tekstów typu: moje życie straciło sens. Zyskasz nie tylko w oczach byłego partnera, ale i Waszych wspólnych znajomych.
  • PRZYJAŹŃ NIE JEST WSKAZANA (od razu po rozstaniu)! Oderwij się od byłego partnera raz na zawsze, a przynajmniej na długi czas. To bardzo trudny krok, ale pozwoli Ci szybciej dojść do siebie po nieudanym związku. Znam osoby, które po zerwaniu ciągle zachowywały się jak para, tylko bez okazywania sobie czułości. Chodziły razem na zakupy, do kina, jadły wspólnie obiad. Gdy jedna ze stron kogoś poznała, druga miała o to pretensje. A przecież od dawna tak naprawdę nie byli razem. Powstrzymaj się od próby nawiązywania lub utrzymania przyjaźni ze ex-partnerem. Niepotrzebnie przedłuża to proces rozstania i udziwnią Waszą relację.
  • NIE BAW SIĘ INNYM CZŁOWIEKIEM! Niektórzy na pocieszenie po nieudanej znajomości starają się znaleźć kogoś na chwilę. To ma im udowodnić, że atrakcyjni, pociągający, wartościowi. Spotkałam się z różnymi określeniami osoby „na pocieszenie”. Nazywa się ją np. „trampoliną” albo bardziej brutalnie - „klinem”. Porównanie nieudanego związku do kaca może i ma rację bytu, ale człowieka do klina raczej nie. Chyba nie chciałbyś być dla kogoś „klinem”, prawda?
  • NIE UCIEKAJ OD DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA! Niektórzy próbują uciekać od nieudanego życia poprzez ucieczkę do innego miasta. Czy to dobre rozwiązanie? Spalenie za sobą wszystkich mostów nie zawsze wychodzi na dobre. Świeżo po rozstaniu potrzebujemy kontaktu z bliskimi nam osobami, z przyjaciółmi, z rodziną. W obcym mieście będziemy zupełnie sami, co tylko powiększy naszą pustkę po stracie bliskiej osoby.
  • NIE SZUKAJ ZAPOMNIENIA W ALKOHOLU! Unikaj alkoholu i innych środków odurzających i wyskokowych imprez. To nie tylko niebezpieczne dla zdrowia, ale również dla twojej dumy i honoru. Po alkoholu łatwiej chwytamy za telefon i dzwonimy do byłego partnera/partnerki.

Co możesz robić po rozstaniu?

  • DAJ SOBIE CZAS NA ŁZY! Wielu ludzi, zwłaszcza mężczyzn, uważa, że rozpaczanie jest oznaką słabości. Takie osoby na zewnątrz starają się nic po sobie nie pokazywać, sprawiają wrażenie, że rozstanie nie zrobiło na nich najmniejszego wrażenia. Tak naprawdę jednak często cierpią i zagłuszają w sobie żal, smutek i gniew. Pozwól sobie popłakać, tak, tak, Was też się to tyczy Panowie! Ciągłe tłumienie negatywnych emocji może się objawić w końcu dolegliwościami psychosomatycznymi (np. bóle głowy czy wrzody). Może to wydawać się dziwne, ale staraj się także kontrolować swój smutek – np. kiedy przychodzisz do pracy powiedz sobie, że teraz czas na obowiązki.
  • ZAJMIJ SIĘ SOBĄ! Wszystko, co do tej pory robiłeś/aś kręciło się wokół partnera? Ciesz się! W końcu możesz zająć się sobą! Znajdź sobie zajęcie, realizuj swoje pasje – po prostu zacznij cieszyć się życiem. Nie odmawiaj przyjaciołom, jeśli chcą Cię wyciągnąć z domu, nawet jeśli kompletnie nie masz na to ochoty. Poza tym zawsze możesz ich zaprosić do siebie. W sprawdzonym towarzystwie łatwiej pokonać najtrudniejsze chwile.
  • ZRÓB LISTĘ WAD PARTNERA! Wiele osób po rozstaniu stawia ex-partnera w lepszym świetle, niż jest w rzeczywistości. Wracają dobre wspomnienia, a kłótnie idą w niepamięć. Wtedy często pojawia się myśl: a może spróbować jeszcze raz, przecież byliśmy kiedyś tacy szczęśliwi. Aby uniknąć takich sytuacji, sporządź pewnego dnia listę wad twojego byłego partnera i czytaj ją w chwilach, gdy najdzie Cie ochota na powrót. Być może to ostudzi nieco twoje mocje.
  • NAPISZ LIST DO BYŁEGO PARTNERA I … NIE WYSYŁAJ GO! Znana psychoterapeutka - Doris Wolf proponuje napisanie listu do byłego partnera, w którym każde słowo zaczyna się od „Żegnam się z...”. Należy wymienić nie tylko negatywne cechy, ale i te pozytywne. Listu nie należy wysyłać, ma być on ujściem dla emocji, pomocą w zrozumieniu, że Wasz związek już się zakończył.
  • ZRÓB LISTĘ SPRAW DO ZAŁATWIENIA! Inną propozycją Doris Wolf jest zrobienie listy spraw, które musisz załatwić, by przejąć życie w swoje ręce. Powinna ona zawierać takie rzeczy jak: otwarcie własnego konta, znalezienie nowego mieszkania, zmiana umowy najmu itp. Wyznacz sobie nagrodę, za każdy zrealizowany punkt. To powinno Cię bardziej zmobilizować.
  • ZRÓB WIELKIE PORZĄDKI! Pozbądź się z mieszkania rzeczy, które przypominają Ci partnera. Oczywiście w pierwszych dniach po rozstaniu, może kojarzyć z nim dosłownie wszystko. Nie popadaj w przesadę i nie wyrzucaj np. fotela, na którym często siedział. Usuń podarunki od niego/od niej, wspólne zdjęcia itp. Najlepiej schowaj wszystkie te rzeczy w pudło i wynieś. Nie wyrzucaj ich, kiedyś możesz tego żałować. Możesz też zmienić pewne elementy wystroju wnętrza. To pozwoli Ci zrozumieć, że zaczął się nowy etap w Twoim życiu.

Joanna Doktorska


Polecane książki:
Johna M. Gottmana, „Siedem zasad udanego małżeństwa”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006;
Doris Wolf, „Kiedy partner odchodzi”, Klub dla Ciebie, Warszawa 2000;
Lindy Brannon, „Psychologia rodzaju”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2002.




 
Komentarze (54)

Jak się rozstać skutecznie?  - dodaj komentarz
Kasia; 2017-02-21 13:13:58 
W naszym związku nie układa się już bardzo długo. Mieliśmy bardzo przykre chwile. Partner często sobie ze mnie żartował, kpił, nieraz wyzywał. Mówił, że jestem beznadziejna, znajdzie sobie lepszą itd, itp. Rozmawialiśmy kilka razy i była poprawa, ale tylko na chwilę. Po tygodniu, dwóch wszystko wracało na dawne tory. Ilekroć próbowałam do niego dotrzeć, porozmawiać po prostu mnie ignorował. Z czasem było coraz gorzej... Awantury o wszystko, a ja starałam się robić wszystko by ich tylko uniknąć. Mamy dziecko i gdyby nie ono pewnie już dawno byśmy się rozstali. Mimo, że nie traktował mnie dobrze jest naprawdę dobry ojcem. Ostatnio powiedziałam, że tym razem naprawdę z nim zrywam, spakowałam walizki i wyprowadziłam się. Kiedy przyjechałam po resztę rzeczy, błagał żebym nie odchodziła, był naprawdę załamany. Przyznał mi rację, obiecał, że będzie o nas walczyć... Z jednej strony chciałabym stworzyć z nim udaną rodzinę, ale boję się, że jest to niemożliwe, że będzie się starał, a po jakimś czasie znów będzie to samo. Tęsknię za nim, ale nie chcę już dłużej cierpieć. Czy ktoś kto stosował przemoc psychiczną jest w stanie się zmienić?
Meks; 2017-02-19 10:24:33 
komentarz usunięty przez moderatora
Anka; 2017-01-22 03:14:01 
Rozstania są bardzo ciężkie. Ja aktualnie niby podjęłam decyzje o rozstaniu i zakończeniu związku ale boję się że ulegnę i odpuszczę i nadal będę w nim tkwić. Żyję w wolnym związku ( nigdy nie zdecydowałam się z powodu picia go zalegalizować ) z alkoholikiem od 26 lat. Mamy dorosłą już córkę (mieszka sobie z chłopakiem na razie oddzielnie i pracuje ). Właściwie gdyby nie pił wszystko chyba byłoby ok i moglibyśmy żyć spokojnie do starości. U mnie jest problem bo go kocham toksyczną miłością. Gdy nie pije jest ok i uwielbiam się do niego przytulać, spędzać z nim czas, uwielbiam gdy mnie rozśmiesza itd. Nie kłócimy się nigdy i generalnie dotarliśmy się w swoich przyzwyczajeniach. On mówi że czuje to samo. Niestety ma ciągi ( aktualnie 3/4 ) w roku bo pracuje, leczył się odwykowo ale niestety przychodzi moment że zapija. Ciąg trwa 2 tygodnie i jest koszmarem dla mnie. Były i noże, wynoszenie z domu rzeczy, przerobiłam wszystko - jedynie mnie nigdy nie bił. ...... Musiałbym napisać powieść żeby opisać co wtedy się dzieje. Chodziłam na terapię dla współuzależnionych ok 13 lat temu i dziś postanowiłam że bez kolejnej i psychologa nie dam rady odejść. Czemu miarka się przebrała? Bo zaczął ostatnio kilka razy znikać na noce i mnie kłamać. W końcu powiedział że się wyprowadza ja stanęłam jak słup ze strachu - włączył się lęk - to koniec - jak ja dam sobie radę sama. Jakby mi ktoś odciął tlen. Wpadłam w panikę. Samotna noc to dla mnie koszmar - nie mogłam usnąć bo przez toksyczną miłość on jest dla mnie jak tlen - wiem że to okropne i zdaję sobie sprawę co się dzieje ze mną i nie chcę czuć tych okropnych uczuć co czuję ..... chciałbym czuć radość i szczęście a czuje rozpacz, samotność i pustkę. I do tego nie czuję wcale zgody i siły w sobie by się rozstać. W tym dniu w którym powiedział mi o swojej decyzji powiedział że wszystko się jeszcze okaże. Było to 2 dni temu ...... Nie wiedziałam o co chodzi co to za sekrety więc powiedział że jest z kobietą i nie wróci na noc ... panika ja chyba oszaleję ..... co ja zrobię ....... na moje szczęście czy nieszczęście nie mieszkamy sami mieszkamy z teściami. Więc gdy go nie ma nie boję się tak bo nie jestem sama. Z jednej strony to chore ale on nigdy nie chciał się wyprowadzić od rodziców ( ma tak brzydko mówiąc d... schron) gdy ochłonęłam napisałam sms że ok jesteś wolny. Nie będę cię zatrzymywać i że jeśli odejdzie to żeby nie myślał że do mnie wróci, bo już dość mam nie pewności, strachu, lęków że jestem zrujnowana psychicznie przez niego a ja potrzebuję stabilizacji i mam już tego wszystkiego dość tych jego wyskoków. Dziś jest ta kobieta a za 2 lata inna ....... ( około 4 lata temu była podobna sytuacja) tylko się nie wyprowadził i też miała problem alkoholowy. Obiecał że skończy z nią bo ona go zrujnuje ale do dziś nie wiem czy się z nią czasem nie spotyka. Teraz zaś okazało się na 2 miesięcznym odwyku we wrześniu poznał młodszą koleżankę z tym samym problemem. I od tamtej chwili (około ) 4 mcy do dziś ( jak się dowiedziałam) sporadycznie się z nią spotyka, bo ona prosi go by on jej pomógł wyjść z nałogu i ją "uratował". Aktualnie gdy ją "od dwóch ratuje" on jest trzeźwy bo przychodzi do domu i jest ok. Ale jak się przyznał mi dziś w rozmowie to w grudniu gdy miał ciąg ( bo po leczeniu niestety zapił to był tam u niej). Ta osoba jest młodsza od niego o 18 lat. Myślałam że się zakochał itd ale po rozmowie szczerej mówi że nie kocha jej ale że bardzo ją lubi i nie wie co ma zrobić bo jej obiecał że jej pomoże a z drugiej strony niby mnie nie chce też stracić i chce się jednak leczyć bo inaczej zapije się na śmierć. Myślał że będę płakać i błagać i czekać .... a jak wróci przygarnę z radości. Oczywiście że ryczałam i co jakiś czas ryczę jak bóbr ale nie przy nim...... dlaczego on mi tak robi .... woli spędzić noc z inną .... nie rozumiem ...... wytłumaczył mi że ona teraz ma ciąg ale obiecała że to ostatnie piwo i że jutro się ogarnie, jak mówi ta kobieta nie jest z stąd więc wynajął jej gdzieś pokój, bo tam gdzie mieszka nie ma szans na wyleczenie się z nałogu. Straciła mieszkanie itd .... nie wiem na ile to wiarygodne, ale wyglądało że mówi szczerze. Aktualnie moje NIE dało mu do myślenia. I jeszcze zadał mi pytanie : żebym to ja mu powiedziała co ma zrobić ?? Oczywiście w głębi serca chciałabym żeby został ze mną, ale jaki to ma sens w tej sytuacji ??? czy żeby jej pomóc musi noce spędzać z nią ??? dziwne to ??? po prostu poczuł się bezkarny .... pewnie myśli że jak mu się nie uda to zawsze jestem ja, opiekunka chorych i potrzebujących. A ja przecież jak na to pozwolę to będzie mnie robił tak na szaro już stale, ( twierdzi że do żadnych bliskich kontaktów nie doszło ) - ale to mnie już nie interesuje - seksu u nas już nie będzie) nie ufam mu wcale ........ podjęłam decyzję że pójdę z tym do psychologa i choć raz w życiu muszę być asertywna. Muszę zrobić to co mówi rozum a nie serce. Aż sama w to nie mogę uwierzyć co piszę. W sumie mieszkam u niego, musiałbym coś wynająć a dobrze mi się tu mieszka itd. Wszystko byłoby łatwiejsze gdyby on był zły dla mnie, gdyby mnie wyzywał, gdyby były kłótnie, gdyby moje uczucia wymarły gdybyśmy darli koty i nie mogli już na siebie patrzeć. On twierdzi że sam nie rozumie siebie dlaczego mnie rani i tak postępuje. Mam tak sprzeczne uczucia że sama nic nie wymyślę jak nie pogadam z psychologiem. Ja wiem że muszę to zakończyć bez względu czy będzie pił czy nie będzie pił. To jest okropnie trudne. Moja cierpliwość dobiegła końca. Ale boję się odejść. Nie mam zgody by mieszkać sama. By samej robić zakupy, obiad mi nie smakuje wcale tak jak wtedy gdy jemy razem. Pragnę normalnej zdrowej miłości. I już sama nie wiem czy jestem takim typem, że nie mogę być sama, bo nigdy tak naprawdę nie byłam. Czy to toksyczna miłość. Dlatego rozstania są naprawdę trudne. Może się okazać że będzie to długa decyzja i odejdę tak naprawdę po roku (wyprowadzę się ) albo nigdy ..... bo teraz chcę zrobić oddzielność: każdy pierze, gotuje, kupuje itd sobie sam. Chcę mieć czas na pracę nad sobą. Przypuszczam że takie moje zachowanie, oddzielność, nas oddali a nie zbliży.... ale cóż muszę coś zrobić ..... nowego ......
Julka; 2017-01-06 12:30:09 
komentarz usunięty przez moderatora
Do j....... ;;;; 2016-11-18 14:24:41 
komentarz usunięty przez moderatora
wszystkowiedźma; 2016-11-14 08:30:43 
To nie był Michał to była GIGANTYCZNA ściemniara, kłamczucha ,, na oko" godna zaufania kobieta o niewinnej twarzy ------ lecz to tylko powłoka, maska.
Ewa; 2016-11-09 08:40:45 
Michale i co zrobiłeś? Czy rzuciłeś rodzinę? Rozumiem Cie, choć jestem kobietą, ale w tej samej sytuacji. Ludzie, którzy tego nie przeżyli będą nas tylko oceniać ze swojej perspektywy. Kiedyś pewien life coach powiedział mi, co mam zrobić. Kochaj swojego męża. Gdy ja odparłam, ale go już nie kocham on na to. Po prostu go kochaj dalej. Miłość to może być także Twoja decyzja.
Ja się zawsze boje, że jeśli zostawisz żonę i dzieci dla młodszej, to za dziesięć lat zrobisz to samo z ta nową, kiedyś młodą żona. Czy chcesz wtedy mieć 60 lat i nie móc sobie spojrzyć w oczyw w lustrze?
do ściemniary; 2015-12-26 21:14:10 
Panie Michale zapomniał Pan napisać , że ma Pan brata.
Garkotłuk; 2015-12-07 08:29:03 
komentarz usunięty przez moderatora
do xxx; 2015-11-27 13:54:19 
komentarz usunięty przez moderatora

1-10 | 11-20 | 21-30 | 31-40 | 41-50 | 51-54 |

Dołącz do nas!
e-mail:*
hasło:*
(min. 6 znaków)
powtórz hasło:*
Jesteś:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
Data urodzenia:*
Skąd znasz
mydwoje.pl?
*pole obowiązkowe
   *Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
   Tak, chcę być informowany o trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili

lub
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję politykę prywatności Serwisu MyDwoje.pl
zamknij