Newsweek - dojrzała miłość - 08.2011

Historia Katarzyny i Jana.

Miłość po 50tce.

Ani myślą się zestarzeć. Wręcz przeciwnie – pięćdziesięciolatkowie dokonują na naszych oczach prawdziwej rewolucji. Pokazują światu, na czym polega dojrzała miłość. Nikt się tego nie spodziewał. Wręcz przeciwnie, futurolodzy i socjolodzy wieszczyli jej koniec. Nie tylko koniec miłości, ale w ogóle rodziny.

"Nikt się tego nie spodziewał. Wręcz przeciwnie, futurolodzy i socjolodzy wieszczyli jej koniec. Nie tylko koniec miłości, ale w ogóle rodziny. Już wkrótce mieliśmy być świadkami jej całkowitej dezintegracji. Zdaniem szwajcarskiego socjologa Hansa Jurgena Hoffmanna– zmierzaliśmy w kierunku społeczeństwa singli żyjących w odartym z ludzkich uczuć „imperium wolności”. Amerykańska ekonomistka Sylwia Ann Hewlett kilka lat temu ogłosiła, że karą za sukcesy zawodowe odnoszone przez kobiety będzie pustka i samotność. „Prawdopodobieństwo, że kobieta samotna po 40 znajdzie sobie partnera na całe życie jest takie samo, jak to, że zginie w zamachu terrorystycznym albo wpadnie pod autobus” – pisała w swojej książce „Nie można mieć wszystkiego”. A zdaniem psychologów i socjologów pokolenie Polaków w „średnim wieku” miało być dodatkowo obarczone kosztami transformacji, której skutków nikt nie potrafił przewidzieć.

Ale miłość raz jeszcze niespodziewanie zatriumfowała. Pierwsze zanotowały to słupki wskazujące poziom zadowolenia z życia i ogólnej szczęśliwości w prowadzonych przez socjologów diagnozach społecznych. Okazało się, że przyczyną wzrostu społecznej endorfiny nie były tylko spełnione marzenia pokolenia MP3, jak się powszechnie spodziewano, ale przede wszystkim - ich rodziców. To oni - grupa niebagatelna, bo według GUS-u stanowiąca blisko 30 procent Polaków - wbrew wszelkim prognozom zaczęli cieszyć się życiem. A wcześniej, podobnie zresztą jak miliony ich równolatków na całym świecie - rozprawili się z większością mitów XX wieku, które stały na ich drodze do zadowolenia z tego życia.

[...] Czasem tacy dorośli partnerzy szukają się latami. Jak doktor chemii Katarzyna Drobińska i przyrodnik Jan Szymkowski, którzy poznali się na portalu: MyDwoje.pl Dobór partnerski dla wymagających. Do domku Jana nad Zalewem Zegrzyńskim Katarzyna przyjechała po 11 dniach internetowej znajomości. – Pomyślałam: pojadę, a jak się nie spodobam, to będzie miał chyba tyle kultury, żeby nie dać tego po sobie poznać – opowiada."

Czytaj publikację polska.newsweek.pl (sierpień 2011)