Rola mężczyzny a rodzina

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Pożądane są partnerki, dla których najważniejsza jest rodzina

Rola mężczyzny a rodzina
Rola mężczyzny a rodzina - analiza wypowiedzi uzyskanych podczas badań focusowych przeprowadzonych przez internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl pozwala na wyróżnienie kilku grup trudności w sprawowaniu przez mężczyznę roli „głównego opiekuna” dziecka. Poniżej wymieniamy powody, dla których mężczyźni tak rzadko podejmują się roli "głównego opiekuna".

Stereotypowa rola mężczyzny

Pierwszym powodem są opinie dotyczące tego, że stereotypowa rola mężczyzny nie polega na opiekowaniu się dzieckiem, mężczyźnie „nie wypada” być głównym opiekunem. Mężczyźni deklarują niekiedy, że obawiają się  wyśmiania, braku akceptacji, a jeszcze częściej twierdzą, że obawy przed taką reakcją mogą powstrzymywać innych, nawet zainteresowanych tym mężczyzn, przed pełnieniem takiej roli: "On się nawet może (w tej roli) odnajdywać. Ale presja otoczenia. Ten stereotyp. Rola mężczyzny, to nie opieka nad dzieckiem, ale utrzymanie rodziny, zapewnienie, by rodzina czuła się bezpieczna. Tak zawsze było, że kobieta dom, mężczyzna praca może jednak być silniejszy. Taki facet może stwierdzić, że jednak nie, bo będą na mnie dziwnie patrzeć. Będą gadali za plecami, że tata na urlopie wychowawczym. Dlatego ja zawsze wiedziałem, że szukam partnerki, która chce stworzyć rodzinę o tradycyjnym podziel ról: żona zajmuje się dzieckiem, a mąż pracuje" - Marcin 2.

Partnerka lepiej zajmie się dzieckiem?

Badani przez portal dla Singli MyDwoje.pl zdradzali obawę przed wykonywaniem pewnych czynności, zwłaszcza wobec małego dziecka, obawy, że można sobie z tym nie dać rady. Lęk przed podjęciem tych obowiązków (…) przejęcia obowiązków w całości - Zbyszek; lęk, że ja sobie nie poradzę, zresztą zawsze wiedziałem, że szukam partnerki, która z radością zajmie się dzieckiem, a ja będę pracował - Marcin. Łączy się z tym przekonanie o większych kompetencjach kobiety - matki niż mężczyzny - ojca: Macierzyństwo bardziej bym przypisywał małżonce. Lepsze macierzyństwo, niż moje ojcostwo. Jeżeli chodzi o pierwsze miesiące, pierwsze lata życia. Wolałbym żeby bardzie symbioza była między matką a dzieckiem, niż ojcem. Od tej strony technicznej jest lepsza. Karmienie dziecka. Uspokajanie dziecka. No nie wiem. Może okazałbym się bezradny w niektórych momentach. Wolałbym jednak, żeby moja partnerka częściej była z dzieckiem. Natomiast jeśli chodzi o takie odciążenie chwilowe, jak najbardziej. Wyjście z dzieckiem na spacer. Chętnie to sobie przypisuję. Natomiast karmienie, czy przewijanie, to wolałbym żonie pomóc, ale żeby była obecna w tych sytuacjach - Robert. Wydaje mi się, że kobieta po urodzeniu ma taki instynkt macierzyński, nie wiem jak to określić, lepszy niż mężczyzna. Bardziej by wiedziała co zrobić w każdej sytuacji - Piotr; (żeby pójść na urlop wychowawczy) to ja musiałbym mieć takie wewnętrzne przekonanie, że ja dam temu dziecku tyle, co matka - Marcin 2; ojciec nie może dać tego, co matka - Jerzy. Ja bym się nie podjął zostania w domu z dzieckiem (...) Obawiałbym się teraz (…) Jakby cały czas płakał, to nie wiedziałbym co mu jest - Mateusz. Ale ja myślę, że to jest atawizm, w pewnym sensie. Bo jednak to jest. Gdzieś tkwi w podświadomości. I natura to tak urządziła… - Daniel. Niekiedy towarzyszy temu przekonanie, że matki mają pewne cechy, których nie mają mężczyźni: ja chyba ciepła i tyle emocji nie przekażę na pewno co matka (…). Do pewnego czasu ja u swoich dzieci nie miałem szans - Michał; spokój, opanowanie - Jerzy); Bardziej wie o co temu dziecku chodzi. Bo człowiek daje, jeść, pić, przewija pieluszkę, a dziecko nic. Dalej płacze. Matka może prędzej dociec - Marcin.

Mężczyźni więc niejednokrotnie przyjmują, jak się zdaje, założenie, że kobieta z racji swojej płci wie, dlaczego malutkie dziecko płacze, co należy zrobić w każdej sytuacji, mają nie tylko potrzebną wiedzę „wrodzoną”,  ale też cechy takie jak cierpliwość, zrozumienie i wyrozumiałość dla potrzeb i żądań dziecka,  czego nie mają mężczyźni. Refleksja, że partnerka wykonuje pewne czynności, które drażnią, niecierpliwią czy których nie chce się wykonywać mężczyźnie nie prowadzi do wniosku, że należy włożyć wysiłek w to, aby te cechy w sobie wyrobić, ale prowadzi do pozostawienia tych wszystkich czynności kobiecie, czego przykładem może być przytaczana już wyżej wypowiedź młodego ojca: odpuściłem sobie to ubieranie, przewijanie, bo nieraz szlag mnie trafia jak tymi nogami przebiera, jak ja mam tego pampersa założyć. Założę oczywiście. Jak partnerka wychodzi, to zrobię. Ale jak jest to odpuszczam, nie chcę się denerwować. Dziecko to traktuje jak zabawę, a ja chcę to założyć. Dlatego odpuszczam sobie, bo mi nie pasuje - Michał. Obydwoje jesteśmy po całym dniu zmęczeni. I dziecko ciągle przychodzi: chodź, chodź. Ja w pewnym momencie już kombinuję, co zrobić, żeby się schować, bo już bym chciał odpocząć. Ale widzę, że żona zawsze idzie. A ja kombinuję, żeby nie pójść. I widzę, że matka to jest matka - Michał. Jestem nerwowy, wybuchowy. Nie poradziłbym sobie siedząc z dziećmi przez cały dzień, na urlopie kiedy żona pracuje. Jestem taką osobą, która… można powiedzieć ruchliwy… i siedzenie z dziećmi… godzinę, dwie, ale nie cały dzień - Piotr. Na poparcie tej tezy badani przytaczają przykłady mężczyzn, którzy w takiej sytuacji nie mogli sobie poradzić: Mój kolega. Żona, też ze względów ekonomicznych, pracuje, on nie. Ale zatrudnili opiekunkę, bo on nie był w stanie. Dzieli obowiązki z opiekunką na pół, bo on nie jest w stanie sobie poradzić - Michał. No właśnie u mnie w firmie jest podobnie. Jest kolega, który zarabia ok. 2 tys., a jego żona 8.  Mimo to, że są wysokie zarobki żony, wynajęli nianię. Nie chce siedzieć ojciec z dziećmi. Jednak boi się może, czy uważa, że kobieta lepiej wychowuje dziecko. Pomimo, że obca - Krzysztof.

Mężczyźni nie radzą sobie bez pomocy żony?

Mężczyźni, badani przez serwis MyDwoje.pl, opiekujący się na co dzień dziećmi podczas nieobecności żony wspominają sytuacje, w których trudno było im sobie poradzić i w których uciekali się do pomocy żony: U mnie czasami się zdarzało z chorobami. Początkowo. Bo przy pierwszej córce mniej się zajmowałem. Nie znałem wszystkich niuansików, typu boli głowa i nagle okazuje się, że jest zapalenie gardła, czy podobne rzeczy. No boli cię gardło? Co  ja ci na to poradzę. Weź syrop i koniec. A tu się nagle okazuje, że jest 40 stopni gorączki i wesoło już. Telefon do żony. Powiedz mi co ja mam dalej działać - Zbyszek. Któregoś dnia wszystko się wylało. Nie umiałem do tego podejść. Zadzwoniłem do żony, żeby wracała. Nie byłem w stanie. Wszystko zawalone. Wtedy już poległem. Wycofałem się z podejścia - Paweł. Ja średnio raz dziennie polegam przy ubieraniu. To koszmar. Dobranie bluzeczki do spódniczki, spódniczki do  rajstopek. To mnie przerasta. To tylko kobiety potrafią - Zbyszek. Są to jednak sytuacje incydentalne, a niektórzy opiekujący się na co dzień małym dzieckiem ojcowie stwierdzają, ze żonom także, a niekiedy nawet częściej niż im, zdarzają się takie sytuacje: bardziej chyba żona poległa (nie wiedziała co zrobić w danej sytuacji) parę razy niż ja - Marek.

Praca czy urlop wychowawczy?

Względy finansowe. Najczęściej podawanym argumentem w odpowiedzi na pytanie, dlaczego mężczyźni w ogóle i dlaczego badani nie chcieliby skorzystać z przywilejów, jakie daje urlop wychowawczy, były właśnie względy finansowe: jednak nie da się oszukać statystyk. Statystyki mówią krótko. Mężczyźni w tym kraju zarabiają lepiej od kobiet; rola mężczyzny polega na tym, aby zapewnić, żeby jego rodzina odczuwała komfort materialny - Hubert; żona ma więcej na umowie, a mniej zarabia, więc żonie się bardziej opłacało pójść na wychowawczy niż mi; zresztą ja nigdy nie ukrywałem, że szukam partnerki, która zostanie w domu z dzieckiem, a ja będę pracował - Piotr.

Niechęć mężczyzn do pozostania w domu z dzieckiem i ich przekonanie, że jest to zbyt ciężkie zajęcie: Wolę zamiast rano wstać i gotować mleko i robić śniadanie, żeby cała rodzina miała co jeść, to iść do pracy - Mateusz. Ja myślę, że mężczyźni wybierają polowania, ponieważ jest lżejsze. (…) Ja tak widzę, ja tak czuję, że to jest ciężka robota generalnie. (…) Tak patrzę na znajomych, którzy mają świeże dzieci, to jest naprawdę ciężka robota. Chłopaki się tak z miłą chęcią wyrywają do pracy - Arek. No jak ktoś lubi cięższe prace od lżejszej, to też może (iść na urlop wychowawczy) - Robert. Niechęć niektórych ojców budzi więc nie tylko ewentualne skorzystanie przez nich z  urlopu wychowawczego, ale nawet każde bardziej aktywne włączenie się do życia rodzinnego: Mój szef tak samo zostaje w pracy choć nie ma co robić po godzinach, specjalnie żeby nie siedzieć w domu z dzieckiem - Piotr.

Czytaj także o roli ojców w rodzinie:

Ojciec w domu, czyli o roli mężczyzny w rodzinie

Obecność ojca - związek emocjonalny z ojcem

Rola ojca a relacje z partnerem

Współcześni mężczyźni w rodzinnej ofensywie



 
Komentarze (1)

Rola mężczyzny a rodzina  - dodaj komentarz
cora; 2015-11-30 14:35:04 
Mężczyźni doskonale zdają sobie sprawę z tego, ile roboty jest przy małym dziecku, dlatego tak niechętnie biorą urlop wychowawczy. Wolą wyjść do pracy i mięć święty spokój. Pewnie... niech żona słucha ciągłego płaczu, marudzenia. Znam nawet panów, którzy specjalnie zostają w pracy po godzinach albo zapisują się na dodatkowe kursy czy zajęcia, byle tylko wykręcić się od pomocy w domu, przy dziecku. Najłatwiej powiedzieć nie znam się na przewijaniu dziecka, niech żona to robi, a co ma powiedzieć kobieta, która również robi to po raz pierwszy, ona początkowo też dużo rzeczy nie wie.

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij