Biuro matrymonialne > Poradnik > Samotność > Samotny mężczyzna - ojciec > Ojciec w domu, czyli o roli mężczyzny w rodzinie

Ojciec w domu, czyli o roli mężczyzny w rodzinie

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

W wychowaniu dziecka pomoże nam miłość

Tata w domu pomaga swojej partnerce
Ojciec w domu, sytuacja nietypowa? Udział ojców w wychowaniu dzieci stał się w ostatnich latach tematem dyskusji, sporów – rzadziej badań naukowych. W niniejszym raporcie przedstawiam wyniki badań (wywiadów zogniskowanych) jakie zostały przeprowadzone w dniach 4-5 października 2006 roku z mężczyznami – ojcami i przyszłymi ojcami. Ojciec w domu, czyli o roli mężczyzny w rodzinie - prezentujemy raport z badań nad sprawowaniem przez mężczyzn roli opiekunów swoich dzieci. Mężczyznom zależy na tym, aby ich żona nie czuła się opuszczona i samotna w tak odpowiedzialnym zadaniu, jakim jest wychowanie dzieci, dlatego coraz częściej mężczyzna pomaga swojej partnerce. Portal dla Singli MyDwoje.pl wyjaśnia jaką rolę odgrywa ojciec w wychowaniu dziecka.

Wsparcie ojców i ich udział w wychowaniu dzieci

Obecność ojca - związek emocjonalny z ojcem oraz udział ojców w wychowaniu dzieci stał się w ostatnich latach tematem wielu dyskusji. Czy mężczyźni dobrze sprawdzają się w roli opiekunów? Z pewnością, tak jak dla matek, dla ojców w wychowaniu dziecka, najważniejsza jest miłość do dziecka. W niniejszym raporcie przedstawiam wyniki badań (wywiadów zogniskowanych) jakie zostały przeprowadzone w  dniach 4-5 października 2006 roku z mężczyznami – ojcami i przyszłymi ojcami. Badani zostali wybrani w sposób celowy, gdyż wywiady dotyczyły sprawowania opieki nad dziećmi przez mężczyzn - ojców małych dzieci. Pierwsza z badanych grup składała się z mężczyzn oczekujących pierwszego dziecka i uczestniczących w zajęciach w szkole rodzenia. Druga grupa składała się z ojców sprawujących bezpośrednią opiekę nad małym dzieckiem (poniżej 3 lat), podczas nieobecności w domu pracującej żony – w tych pełnych rodzinach to ojciec w domu jest „pierwszym” lub co najmniej różnorzędnym z matką opiekunem dziecka. W trzeciej grupie uczestniczyli mężczyźni będący ojcami co najmniej dwojga dzieci, z których młodsze jest małym dzieckiem (poniżej 3 lat). Ich żony pracują zawodowo, a więc spodziewać się można, że udział ojców w wychowaniu dzieci jest równie duży jak udział matki, a więc nie tylko kobiety, ale również współcześni mężczyźni w rodzinnej ofensywie potrafią się odnaleźć. W raporcie wykorzystano też cytaty z jednego wywiadu indywidualnego na temat tego, że tata w domu sprawuje opiekę nad małym dzieckiem podczas nieobecności w domu pracującej matki dziecka.

Pomoc żonie, aby nie czuła się samotna podczas porodu

Grupa przyszłych ojców dobrana była  w ten sposób, że wszyscy mężczyźni uczestniczyli w zajęciach w szkole rodzenia, zakładaliśmy więc, że planują oni aktywny udział w opiece nad niemowlęciem, bardzo prawdopodobna jest też w ich przypadku decyzja o obecności podczas  porodu. Okazało się, że zdecydowana większość mężczyz
n pomaga swojej partnerce, planują też uczestniczenie w porodzie, choć były pewne wyjątki - w grupie znaleźli się bowiem  mężczyźni obawiający się o swoją reakcję podczas porodu  i z tego powodu deklarujący, że w porodzie uczestniczyć nie będą (z uzasadnieniem: bo zemdleję). Najczęściej wymienianym argumentem na rzecz uczestniczenia w porodzie jest ewentualna „pomoc żonie”: Żona powiedziała, że będzie to bardzo pomocna dłoń dla niej, że bardzo jej pomogę, jak będę uczestniczył. Mniejszy stres, mniej będzie się bała. Będzie się czuła bezpieczniejsza - Marcin 1; Głównie o to chodzi, żeby było jakieś wsparcie. Wiem, że niejedna samotna matka daje sobie radę, ale nie chcę, żeby moja żona była pozostawiona sama sobie, skoro ma mnie . Czasami… nie wiem jakie są sytuacje, ale może coś trzeba będzie załatwić, coś przynieść, gdzieś zadzwonić - Marcin 2. Tylko jeden z badanych zwrócił uwagę na fakt, że pomoc to tylko jeden z powodów, dla których chce być obecny przy porodzie: Natomiast druga strona medalu, ja sobie nie wyobrażam, że miałbym nie uczestniczyć w takiej chwili. Może to jest samolubne. Gdyby ona nie chciała, to musiałbym się obejść smakiem - Hubert. I choć tylko jeden z mężczyzn zdecydowanie stwierdził, że z lęku przed własną reakcją nie będzie uczestniczył w porodzie, inni także obawiali się tej sytuacji: Bo też pierwsze pytanie, a jak zemdleję? - Hubert. To każdy się pyta, a jak zemdleję? (…) Z tego co ja słyszałem, to sporadyczne przypadki są, a dla mnie najważniejsze, żeby moja żona nie czuła się podczas porodu samotna, żeby czuła moją miłość do niej i naszego przyszłego dziecka - Piotr.

Mężczyźni, którzy mają za sobą takie doświadczenie i w porodzie już uczestniczyli, inaczej opisują tę sytuację. Na zdecydowanie dalszy plan w ich relacjach odchodzi „pomoc żonie” (która jednak jest obecna), a na plan pierwszy wysuwa się przeżycie, wspólnota przeżyć i ogromne emocje. Jak opisywał to jeden z ojców podczas wywiadu indywidualnego: Emocje, to wiadomo, najpiękniejszy dzień chyba w moim życiu, ogromne wzruszenie, coś niesamowitego. Coś, czego się po porostu zapomnieć nie da. A jeśli chodzi o to, jaka była moja rola... to tak jak tylko mogłem, byłem przy żonie, podtrzymywałem ją na duchu, pakowaliśmy te różne rzeczy, zabieraliśmy. Pobyt w szpitalu trwał od godziny 6 rano do 20, na Inflanckiej żona rodziła, prawie czternaście godzin byliśmy razem, cieszyliśmy się swoim szczęściem, poród bez żadnych komplikacji. Byłem zadowolony, szczęśliwy, wiadomo emocje potężne - ojciec Franka.

Plany dotyczące przyszłej opieki nad dzieckiem

Badanym z grupy przeszłych ojców zadaliśmy pytanie, czy mają już jakieś plany dotyczące opieki nad dzieckiem, podziału obowiązków, czy problem ten jest w ich rodzinie omawiany. Okazuje się, że takie rozmowy są rzadko prowadzone i przyszli rodzice najczęściej liczą na to, że „sprawy się same ułożą”, a we wszystkim pomoże im ich wspólna miłość do siebie nawzajem i do dziecka: Z żoną bardziej przygotowujemy się do porodu niż do tych czynności, które będą później, ważna jest dla mnie pomoc żonie podczas porodu - Robert. Wszyscy deklarują udział w opiece nad dzieckiem i swoją rolę wyobrażają sobie aktywnie: Myślę, że wspólna opieka rodzicielska. Przynajmniej w moim przypadku. Chciałbym w tym uczestniczyć - Robert. Chcemy razem opiekować się dzieckiem. Natomiast jeszcze nie oddzieliliśmy… co drugą pieluchę ja przewijam. Zobaczymy jak będzie - Arek.

Wyobrażenia na ten temat są jednak mgliste i odnoszą się głównie do „pomagania żonie”: Myślę, że będzie to wymagało więcej wysiłku. Bo człowiek się zmęczy fizycznie, czy intelektualnie w pracy i nawet dwa w jednym. Przychodzi do domu. Trzeba się zająć trochę dzieckiem, żeby żonę odciążyć. Tu na pewno trzeba będzie trochę nakładów - Krzysztof.

Zwraca uwagę fakt, że wi
elu przyszłych ojców liczy na pomoc babci jako na rzecz „naturalną” i oczywistą i w ten sposób opisuje przyszłą opiekę nad dzieckiem: Mamy w odwodzie 2 babcie. Ile z nimi wytrzymamy? To jest następne pytanie. Natomiast trzeba będzie je jakoś uruchomić. Ja jestem za tą opcją - Arek; mamy dwie babcie - Marcin 1; Ja myślę, że babcia się podejmie. (…)  Już jedną siostrzenicę mojej żony wychowała. (…) Z pozytywnym skutkiem - Krzysztof. Wręcz uderzający jest fakt, że przyszli ojcowie uważają sprawowanie opieki przez babcię za fakt tak naturalny i akceptowany przez babcie, że nie widzą nawet powodu uprzedzania ich, że takie mają wobec nich plany. Na pytanie moderatorki, czy przyszła opieka nad wnukami została z babcią uzgodniona, padały odpowiedzi wskazujące na to, że takie pytanie przyszli ojcowie uważają za zbędne, a opieka zależy tylko od ich (rodziców)  dobrej woli, a nie od chęci wykonywanie takiej pracy przez babcie.  Ponieważ nie mają żadnych wątpliwości co do roli babci i ich chęci sprawowania opieki nad wnukami, w taki sposób odpowiadają na pytanie o to, czy uzgadniają swoje plany z babcią, czy informują je, że na nich ma spoczywać opieka nad dzieckiem: Wiedzą, że zostaną babciami. To chyba jest wystarczając informacja - Hubert. Tak właśnie, to już jest jednoznaczne. Natomiast temat zaproszenie, to już jest… jeszcze by się od razu wprowadziły. Trzeba to rozważyć - Arek.  Tylko w jednym przypadku we wszystkich trzech grupach focusowych zdarzyła się wypowiedź mężczyzny wskazująca na wczesne zaplanowanie, w jaki sposób przebiegać będzie opieka nad dzieckiem: Już kiedy żona była w ciąży, rozmawialiśmy, jak to wszystko poskładać, żeby miało ręce i nogi. (…)Tak, że to była decyzja wspólna. To było jakieś ryzyko, bo na początku nie było pewne, jak to się wszystko rozwinie. I jak to będzie wszystko wyglądało - Marek – pracują z żoną na różne zmiany i wymieniają się w opiece.

Planowanie podziału zadań
spotkaliśmy także w wywiadzie indywidualnym, w sytuacji, w której mężczyźni w roli opiekunów występują z własnej woli, duża grupa mężczyzn chętnie pomaga swojej partnerce i jest to dla nich zupełnie naturalne. To już mieliśmy zaplanowane. Żona ma na tyle ciekawą pracę i chciała wrócić do tej pracy, a ja, ponieważ w Polsce jeszcze wtedy nie pracowałem, to stwierdziłem, że przez czas pisania pracy i końcówkę studiów będę z dzieckiem. (…) To wniknęło z tego, że żona już od czterech lat pracowała i wracała na swoje stanowisko, do swojego miejsca pracy. Uzgadnialiśmy to, konsultowaliśmy to, nie było tutaj żadnej spontaniczności - ojciec Franka.

Czytaj także o roli mężczyzny w rodzinie:

Twój partner - główny opiekun dziecka
Opieka naprzemienna - korzyści dla dziecka
Rola mężczyzny a rodzina
Rola ojca a relacje z partnerem

Prof.dr hab.Eleonora Zielińska 
Wydział Prawa i Administracji
Uniwersytetu Warszawskiego

Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl

 
Komentarze (2)

Ojciec w domu, czyli o roli mężczyzny w rodzinie - dodaj komentarz
Haneczka; 2015-11-30 14:23:51 
Powoli myślenie mężczyzn się zmienia, ale nadal jest dużo panów, którzy preferują tradycyjny podział ról w rodzinie, czyli mężczyzna pracuje, a kobieta zostaje z dzieckiem w domu. Zupełnie nie rozumiem, czego mężczyźni tak bardzo się obawiają, że tak niechętnie zajmują się dziećmi poniżej 3 roku życia. Boją się, że uszkodzą to dziecko podczas przewijania? ;) No tak, wychodzą pewnie z założenia, że kobieta jest od „czarnej roboty” - zmieniania pieluszek itp. a mężczyzna od zapewniania przyjemności, czyli spacerków i zabawy :)
Gośka; 2015-10-28 15:33:11 
Mężczyzna nie powinien być dodatkiem do kaprysów ... uzupełniaczem i wypełnieniem feministycznej wizji realu ... Podstawą Jego Bytu Tu i Teraz Jest Lekceważenie Fanaberii i Obrona Zwykłej Niepozornej Niewinności

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
*Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register

Administratorem podanych danych osobowych jest: Katarzyna Bieber reprezentująca Serwis Doboru Partnerskiego z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 9511875187. Administrator wyznaczył IOD, jest nią Małgorzata Lewandowska, z którą kontakt jest pod adresem e-mail iod@mydwoje.pl. Kategorie danych jak: e-mail, data urodzenia, fotografia, wiek, zawód, miasto, charakterystyka, poglądy oraz dane dotyczące preferencji tzw. dane szczególnej kategorii zostają przekazane dobrowolnie w celu realizacji usługi i przesyłania oferty marketingowej zgodnie z Regulaminem Serwisu. Podstawa prawna: Serwis Internetowy przetwarza dane osobowe na podstawie wyrażonej zgody, jest to niezbędne do wykonania umowy, do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze, na podstawie prawnie uzasadnionych interesów administratora i jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której danej dotyczą lub innej osoby fizycznej. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres obowiązywania Umowy lub wniesienia uzasadnionego sprzeciwu. Użytkownik ma prawo poprawiania danych, usuwania, ograniczenia przetwarzania a także wniesienia sprzeciwu, oraz przeniesienia ich do innego administratora. Podanie danych nie jest wymogiem ustawowym lecz umownym i jest dobrowolne jednak niezbędne do wypełnienia umowy. Dane będą wykorzystywane do automatycznego podejmowania decyzji w celu przygotowania wyboru ofert matrymonialnych dopasowanych do kandydata. Użytkownik ma prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego na adres Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajdziesz w Polityce prywatności Serwisu.

Napisz lub zadzwoń do nas




Tel: (22) 201 25 89
w dni powszednie 11:00-16:00



Fax: (22) 201 25 87


MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij