Biuro matrymonialne > Poradnik > Samotność > Przyczyny samotności > Jestem singielką, bo mam wysokie wymagania

Jestem singielką, bo mam wysokie wymagania

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Mam wysokie wymagania wobec przyszłego partnera

Jestem singielką bo mamy wysokie wymagania
Samotni to grupa, do której należysz choć wcale teo nie chcesz? Jesteś atrakcyjna, inteligentna, masz ciekawą pracę, poczucie humoru, jesteś samotna i wolna, wiedziesz życie w pojedynkę, więc z chęcią weszłabyś już w związek – najlepiej już „ten” jeden związek. Zastanawiasz się, więc jak znaleźć idealnego partnera? Problem jednak polega na tym, że świadoma swojej wartości, wymagasz kogoś równie atrakcyjnego i wysoko stawiasz „poprzeczkę” swoim kandydatom, co skutkuje… ich brakiem. Być może myślisz: "jestem singielką, bo mam wysokie wymagania". Portal dla Singli MyDwoje.pl podaje wskazówki, jak wyjść z tego kręgu. 

Obraz idealnego mężczyzny

Jeśli wyżej przedstawiony opis jest ci zdecydowanie znajomy, zapewne nie raz już usłyszałaś: „obniż wymagania!”. Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić. Bo tak naprawdę, na czym właściwie to obniżenie wymagań miałoby wyglądać? „Od dzisiaj akceptuję fakt, że facet nie ma pracy i mieszka z mamą”? A powinnaś udawać (i męczyć się przy okazji?) że nie przeszkadza ci jego nadwaga, chociaż jej wręcz nie cierpisz? Nic z tych rzeczy – każdy przecież pragnie mieć szczęśliwy związek, a podobne kroki prowadzą raczej do bycia z kimkolwiek – byle tylko „być”. Warto jednak wiedzieć, że obniżenie wymagań można rozpatrywać w innym kontekście. Jakim?

Z pewnością masz już w głowie obraz idealnego mężczyzny. Jak wynika z raportu MyDwoje.pl - Jacy jesteśmy? Jakimi chcą nas nasi partnerzy? - osoby, które szukają partnera, mają najczęściej dosyć sprecyzowane oczekiwania, wiedzą z kim nie warto tracić czasu. Panowie powinni być odpowiedzialni, inteligentni, dojrzali i eleganccy. A według Panów idealna partnerka to kobieta uczciwa, radosna, uczuciowa i seksowna. Problem polega na tym, że czasem pożądane przez nas cechy stają się niemożliwe do połączenia i w konsekwencji pojawia się… uczucie zawodu.

Gdy zaleta staje się wadą

Dla zobrazowania sytuacji weźmy przykład następujących wymagań: on ma być wykształcony, błyskotliwy, przystojny a do tego z poczuciem humoru, pasją i fajną pracą. Warto jednak zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście wszystkie te „składniki” są niezbędne, by dany mężczyzna cię zainteresował i czy przypadkiem… nie staną się jego wadami.

  • Zakładając bowiem, że on ma być przystojny – to rzeczywiście ważne, ale z drugiej strony, czy nie drażniło cię kiedyś, że mężczyzna przejmuje się swoim wyglądem bardziej od ciebie? „Przystojny” może zmienić się w „narcystyczny” – a przecież to miała być jedna z zalet!
  • Podobnie może być z pasjami i z pracą. Wszystko to świetnie brzmi – kiedy on opowiada ci na pierwszej randce o swojej pasji, jak to kocha rowerowe wyjazdy, możesz być zachwycona. Problem pojawia się, gdy macie  się umówić, ale on nie może – bo już coś zaplanował. Mężczyzna z pasjami zmienia się w tego, który nigdy nie ma dla ciebie czasu – a gdzie rzucenie wszystkiego dla ciebie?
  • Super facet z ekstra pracą – tak, świetnie jest usłyszeć, że on ma „niezwykle ważne stanowisko”. Ale tak się składa, że dobra praca najczęściej wiąże się z dużym w nią zaangażowaniem. I znowu wspaniała zaleta zmienia się w wadę – bo właściwie jak stworzyć związek z pracoholikiem?

Wybierz priorytety i pójdź na kompromis

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że wysokie wymagania bardzo często stoją na przeszkodzie nie tyle poznania się nawzajem, co dalszego trwania związku. Problem nie polega na tym, by takiego mężczyznę znaleźć (choć i to bywa trudne). Prawdziwe kłopoty zaczynają się w momencie, gdy taki „idealny” związek ma trwać dalej. Połączenie pasji, świetnej pracy, związku i życia towarzyskiego okazuje się niemożliwe – i obie strony mają do siebie pretensje.

Obniżenie wymagań może tutaj polegać między innymi na wyborze jednej zalety, która ma duże znaczenie. Warto zastanowić się, co jest szczególnie ważne – i dokonać wyboru: np. pasja czy zawód. Jeśli to pierwsze, to nie reaguj panicznie i z wyższością na pytanie mechanika samochodowego, czy może chciałabyś się z nim umówić. Niedorzeczne? Ależ skąd. Po pierwsze, na randce będzie wyglądał zupełnie inaczej, po drugie – może mieć genialne poczucie humoru, po trzecie – może okazać się, że uwielbia jeździć na nartach, które kochasz i ty. I do tego ma pracę, której nie musi poświęcać całego wolnego czasu. Obniżenie wymagań w tej sytuacji to świadome zdecydowanie się na to, że ON nie musi być idealny. Ale może być idealnym dla ciebie partnerem.

Nie oceniaj po pozorach

Panie, które rzeczywiście mają bardzo wygórowane wymagania, bardzo często stawiają je nie tylko wobec samych partnerów, ale także wobec pierwszej randki. Skoro była to nieudana pierwsza randka – więc koniec. Następnego spotkania nie będzie. On prawie wcale się nie odzywał – nie ma szans, więcej z nim nikim nie pójdę. Opowiadał o swojej byłej – nie ma co w to brnąć. Czasem takie zniechęcenie się jest zdecydowanie na wyrost. Oczywiście, jeśli okazuje się, że naprawdę, zdecydowanie nadajecie na zupełnie innych falach – nie ma co się męczyć kolejnymi spotkaniami. Z drugiej jednak strony, pierwsza randka rzadko przypomina tę z filmu – pełną natychmiastowej pasji, zaangażowania i namiętności. Oboje możecie być skrępowani, powiedzieć coś, o czym później się krytycznie myśli („Po co ja jej mówiłem o byłej?!”). I pokazać się z niej tej strony, z której chcielibyście, by was widziano.

Bardzo często zdarza się, że ktoś, kto z początku wydaje się wręcz gburowaty, z czasem pokazuje swoją zupełnie inną stronę. I po paru latach, ze śmiechem można już tę sytuację wspominać („Ona wybrała najbardziej burżujską knajpę w mieście, a ja przez całą kolację zastanawiałem się, czy nie zrobię czegoś głupiego, np. chwytając nie te sztućce.”). By jednak do tego doszło, trzeba pójść na drugą, trzecią, a potem i na piętnastą randkę. I na tym też może polegać obniżenie wymagań. Mówiąc inaczej – no dobra, nie zabiło mi mocniej serce, w sumie nawet w jednym momencie mnie zirytował, ale co mi szkodzi pójść na jeszcze jedno spotkanie?

Ostatnim postanowieniem na drodze ku sensownemu „obniżeniu wymagań” jest uświadomienie sobie, że wchodzenie w związek to nie rekrutacja. Mało gustowny zegarek, źle dobrana koszula, „zwykłe stanowisko” nie mogą być zwiastunami tego, czy będzie nam dobrze z danym człowiekiem, czy też nie. Dlatego właśnie warto umówić się także z kimś, kto odbiega od ideału, ale jest zupełnie realnie… interesujący. 

 

 
Komentarze (9)

Jestem singielką, bo mam wysokie wymagania  - dodaj komentarz
KRzysztof; 2017-03-16 18:04:23 
@magda
Nie, proszę Pani. Ja na przykład loguję się tam od 2 i pół roku, ponieważ z ponad 50 dialogów, które udało mi się zainicjować (czytaj: drugiej osobie chciało się jeszcze odpisywać) wszystkie osoby regularnie odrzucały chęć dalszego kontaktu na przedbiegach. W najlepszym przypadku zaraz po pierwszym spotkaniu nie było żadnego odzewu z drugiej strony lub padają dziwaczne wymówki na zakończenie. Poszukiwania księżniczki? Proszę Pani... Szukam tylko osoby, która lubi rozmawiać i jest ciekawa świata, a jak już znalazłaby się osoba, która nie chodziła na wagary z polskiego w podstawówce, to już jestem w niebie. Niestety zarzuty padają różne: 1) chłopak po Politechnice musi mieć klapki na oczach i być osobą monotematyczną 2) brak własnego mieszkania i samochodu, kupionego oczywiście z pieniędzy odłożonych przy okazji mieszkania w pokoju a nie z rodzicami. Bo z rodzicami to hańba, a jakże! Ja jestem kobietą i chcę przyjść na "gotowe". Tia... 3) Brak wyglądu aktora z Hollywood i torsu atlety. "No przecież taki to na pewno o siebie nie dba". Co z tego, że taka osoba może mieć problemy zdrowotne od młodzieńczych lat i poza ćwiczeniami korekcyjnymi nie może się zarywać jak kulturyści.

No to kto ma największe wymagania, co?
Paulina; 2016-09-25 15:44:35 
Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku. Ja swoje wymagania zawsze dostosowuję do własnych osiągnięć na tle zawodowym i osobowości. Dlaczego? Będziesz miała za niskie wymagania tj. weźmiesz mało zamożnego mężczyznę z niszowymi zainteresowaniami to związek długo nie pociągnie, albowiem facet będzie zazdrosny o zarobki i życie własnej kobiety. Jestem tego żywym dowodem. Zmarnowałam tylko czas. To prawda mężczyźni nie mają wysokich wymagań na starcie, bo tak naprawdę niektóre rzeczy biorą za pewniak: kobieta powinna mniej od niego zarabiać, on powinien mieć monopol na swoje hobby i czas wolny (na ciebie już się obraża), po urodzeniu dziecka ona powinna się zajmować dzieckiem nie można zamienić ról (szczególnie gdy kobieta ma możliwość znalezienia lepszej pracy). Na początku nie mają wymagań, ale już w związku wyciągają co chwila jakieś nowe obierając zasadę "tak było u mnie w domu/taką mamy kulturę" kobiety przynajmniej nie owijają w bawełnę pod tym względem. Do tego monotonne kłamanie odnośnie używek - nie chcę pijącego czy palącego i choćby był 7 cudem świata to nie wezmę, jeśli w takich sprawach kłamie to co będzie później? Także moim zdaniem kobiety zdołały bardzo szybko pójść na przód, a nasi panowie niestety uczynili ogromny fail start + wciskanie na siłę ról partnerkom, które właśnie DOBROWOLNIE wypełniały względem nich matki. A ojciec miał to w dupie, bo przecież on nie będzie wychowywał własnego dziecka. Przecież za granicą Polki nie mają problemu z zakładaniem rodzin i nie chodzi mi tylko o Zachód. Sama niedługo jadę do Australii, bo poznałam tam kogoś interesującego. Jeśli Polacy nie są w stanie znaleźć sobie kobiety w Polsce to niech szukają poza granicami naszego kraju. W czym problem?
magda; 2016-09-10 21:27:33 
mam 50-lat . panowie tak tutaj jak i na sympatii - pisza wrecz obraxliwe komentarze - ze kobieta po 45 roku życia nadaje się do "utylizacji'"

na zdjęciach tych panów widać nadwagę 20 kg - ubranie jak ze szmateksu, błędy ortograficzne w opisie samego siebie, ale poziom zarozumiałości przerostu ego - rozlewają wszem i wobec.

wydaje im się - ale tylko wydaje - ze 20 lat lub nawet 10 lat młodsza kobieta jest zainteresowana kimś kto loguje się od ponad roku na portalu wciąż szukając "księżniczki" a oni sami są coraz młodsi i bardziej atrakcyjni z wiekiem;-)
K419DD9A; 2016-08-14 01:28:33 
Bardzo dobry artykuł. Niestety muszę stwierdzić, że to mężczyźni szukają tutaj księżniczki z bajki :)
robert; 2016-01-28 22:26:37 
łatwiej napisać trudniej zrobić. życie to perspektywa. problem polega na ty że wiele osób ma problem z jej określeniem. wymagania są potrzebne do zbudowania podwaliny związku.zauważyć trzeba że im szersza i głębsza podwalina tym szersza i dłuższa perspektywa i to ostatnie jest do uzgodnienia między partnerami oczywiście uwzględniając kompromis.
Edyta; 2015-11-17 23:21:12 
No tak, co niektórzy czekają na księcia bądź księżniczkę z bajki. Obawiam się tylko, że długo mogą sobie poczekać. Zauważyłam, że sporo osób dość mocno zawęża swoje kryteria np. tylko brunet, pomiędzy 182-185cm wzrostu, najlepiej lekarz bądź prawnik, do tego pracowity, rodzinny, odpowiedzialny, troskliwy, z pasjami, bez nałogów etc. Nie dziwię się więc, że takie osoby są samotne. Z tym ocenianiem po pozorach to też racja, potrafią nieźle one zmylić, dlatego zanim kogoś się przekreśli, warto go najpierw dobrze poznać.
; 2015-04-03 12:42:59 
Drogi rozmówco, wymagań nie masz wszak żadnych, ha,ha !!!No i teraz cieszę się jak diabli, że jestem czarnulką...bo jeszcze bym Cię GDZIEŚ spotkała. Adijos ;)))
M417DCFF; 2014-05-21 13:27:35 
To chyba tylko ja jestem taki 'zboczony'? Może? Na innym portalu przeczytałem wizytówkę jakiejś 'wspaniałej' Kobiety, która wyjawiła że: nie toleruje chamstwa, wulgarności i egoizmu. Troszku niżej zaś napisała że: uwielbia humor p. Kuby Wojewódzkiego. Nie ulega wątpliwości, że ja mam jakiś nieracjonalny sposób widzenia otaczającej rzeczywistości bo ani ciut ciut nie mogłem tego skleić ze sobą, tak aby dostrzec konsekwencję. No ale kobiety są 'nieprzeniknione'.
M417DCFF; 2014-05-13 22:20:35 
Ha, nikt nie skomentował? Nie wierzę! Coś tu przede mną ukrywacie! Jestem przekonany, że było baaardzo dużo negatywnych opinii. Gdy czytam niektóre 'samooceny', widzę niemal kryształowe charaktery (no takie jak i mój... oczywiście!), tolerancyjne i kompromisowe Kobiety, wyrozumiałych i pełnych ciepła osobistego ludzi (czyli takich jakim i ja jestem!)... i tylko cholerka jakoś tak dziwnie 'nie układa nam się' że nie możemy spotkać tej 'drugiej połówki'. Ja tam nie mam prawie żadnych wymagań... 'za wyjątkiem a więc': atrakcyjna blondynka z nogami do samej ziemi (tylko niech z domu nie wychodzi bez mnie), dobrze sytuowana 'biznesłumen' (tylko niech zbyt wiele czasu nie poświęca firmie), emanująca ciepłem rodzinnym (tylko niech dzieci odczepią się od Niej), rozbudzona seksualnie (a broń Boże z doświadczeniami przez ostatnie 10 lat) no i oczywiście wdowa (bo jeszcze 'były' znów się jej spodoba). Ważne aby była bardzo 'uczynna', wszak trudno wyskoczyć po piwo do nocnego gdy właśnie rozpoczęła się dogrywka w finale Pucharu Europy :-). ...ciekawe czy będą komentarze?

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij