Z kim nie warto tracić czasu

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Nie interesuje Cię strata czasu?

Z kim nie warto tracić czasu

Bądź dobra dla siebie


Jeśli myślisz pozytywnie o sobie, to wiesz doskonale, z kim nie warto tracić czasu - z kimś kto nie szanuje Twojego czasu i aktywnie nie zabiega o Twoje zainteresowanie. A jednak, śmiało można zaryzykować twierdzenie, że niemal każdej kobiecie zdarzyło się obdarzyć uczuciem mężczyznę, który nie potrafił jej docenić. Naprawdę, nie ma powodu, abyś się tym zadręczała, jeśli tylko dostatecznie szybko potrafisz otrząsnąć się ze złudzeń. Jeżeli wciąż masz wątpliwości co do Waszej znajomości, podpowiadamy z kim nie warto tracić czasu. Jednak pamiętaj: nawet najlepsze porady i sugestie, jakie oferuje internetowe biuro matrymonialne MyDwoje, są nic nie warte, jeśli sama nie dojrzejesz do zmian; jeśli nie zrozumiesz, że poświęcanie czasu niegodnej tego osobie, jest marnowaniem tego czasu! Przede wszystkim, pokochaj siebie, a wtedy nie pozwolisz sobie na stratę czasu z nieodpowiednim partnerem.

Nie usprawiedliwiaj zdrady


Temat jest kontrowersyjny i skomplikowany. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z faktu, że jakiekolwiek problemy nie pojawiły się w związku, zdrada na pewno ich nie naprawi. Jeśli usłyszysz, że „tak się po prostu stało”, pamiętaj, że zdrada to nie jest coś, co staje się samo - tak po prostu i niechcący. Niewierność to zdrada zaufania. Niektórzy potrafią znakomicie się usprawiedliwić, inni nawet nie próbują się tłumaczyć, jeszcze inni całą winę przerzucają na partnera. Sprawa jest bolesna i skomplikowana. Niemniej jednak: nie tak ma wyglądać Twój związek! Pamiętaj, tylko wierność i lojalność w związku jest podstawą do zbudowania trwałej więzi między partnerami.

 

Czy dać sobie drugą szansę?


Rozstanie jest trudną sytuacją życiową. Cóż jednak zrobić, gdy osoba, która odeszła, próbuje powrotu? Może warto przypomnieć sobie, że jeszcze niedawno ten ktoś, patrząc Ci najpewniej prosto w twarz, powiedział, że nie potrzebuje już Twojego towarzystwa i rozstał się z Tobą. Przypomnij sobie jak bardzo bolesne było to rozstanie. Rozważ więc możliwość, czy mężczyzna, który ponownie puka do Twoich drzwi, nie poczuł się zwyczajnie samotny?

 

Nie rozmyślaj o kimś, kto zniknął


Zdarza się, że przez pewien czas był w naszym życiu mężczyzna, ale nagle zniknął. Nie odpisuje na SMSy, na e-maile, nie oddzwania… Wiemy - jest Ci przykro! Czujesz się zraniona i zła. Ale – uwaga! – zanim zaczniesz usprawiedliwiać jego zachowanie, weź pod uwagę fakt, że jeśli nie zadał sobie trudu, by przesłać Ci jakąkolwiek wiadomość e-mail, najprawdopodobniej nie jest zainteresowany Twoją osobą. A na dodatek nie miał odwagi powiedzieć Ci tego wprost! I to on powinien się wstydzić! Zapomnij! Sprawa zamknięta! Rozmyślanie o nim teraz to strata czasu. Zauważ, że ów brak odpowiedzi jest właśnie bardzo jednoznaczną odpowiedzią! Nie zastanawiaj się jednak, co zrobiłaś źle, nie wracaj do minionych sytuacji i nie wracaj do tego, co mówił! Oczywiście, z przymrużeniem oka stwierdzić można, iż istnieje cień szansy, że mężczyzna ten leży z amnezją w jakimś szpitalu. Bardziej prawdopodobne jednak, że mu na Tobie nie zależy! Oczywiście, możesz napisać lub zadzwonić raz jeszcze. Ale czy na pewno chcesz mu dać szansę na ponowne odrzucenie Ciebie?

 

Skończ toksyczny związek


Jeśli Twój mężczyzna okazał się draniem zadaj sobie jedno pytanie: czy związek z tym człowiekiem Cię uszczęśliwia? Możliwe, że jest to związek toksyczny. Chyba oczywistością jest stwierdzenie, że jeśli kogoś kochasz, chcesz tę osobę uszczęśliwić. Mężczyzna nie musi uwielbiać muzyki, której Ty słuchasz. Nie musi komplementować Twojego stroju. Nie musi wcale oglądać tych samych filmów! Ale musi Cię szanować! Istnieje wiele zachowań, które uznajemy za agresywne, choć nie mają nic wspólnego z biciem lub - ogólniej mówiąc - przemocą fizyczną. Należą do nich krzyczenie na kogoś, wpędzanie w kompleksy, wywoływanie w kimś poczucia nieatrakcyjności, a więc szeroko pojęty terror psychiczny. Jak masz się czuć wartościowa, pokochać siebie, gdy ktoś próbuje Ci wmówić, że jesteś do niczego!?


* artykuł oparty na książce Grega Behrendta i Liz Tuccillo: Nie zależy mu na tobie!, przeł. A. Jacewicz, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2005.



oceń artykuł:
[ 5.7 / 6 z 13 oddanych głosów ]
 

Komentarze (22)


dodaj komentarz
dodaj komentarz
 Mądra Kobieta 2017-01-08 11:30:44 
Mądre przysłowie: “Chcesz być przez chwilę szczęśliwy? Zemścij się! Chcesz być zawsze szczęśliwy? Przebaczaj!”
Jutta Burggraf
 Kochanek II 2016-07-04 12:19:51 
Czytam zwierzenia zawarte w temacie i postanowiłem też opisać moje najskrytsze przeżycia. Miałem młodą wolontariuszkę, która umiała mnie słuchać jak opowiadałem jej to co tylko chciałem. W rewanżu ja byłem wolontariuszem bo ona słuchała jak ją r.....m. Była pustostanem, bardzo doświadczonym przez starych chłopów. Okazało się , że od chwili nawijania opisywała na forum swoje subiektywne odczucia. Zakładała blogi, używała pseudonimów i ksyw używanych w bardzo małym naszym środowisku. Pisała i odpisywała sama sobie - no po prostu stuknięta. Jak już przestała mnie rajcować to narzucała się okrutnie / ubierała się wyzywająco, niestosownie do sytuacji/ ciągle chciała powracać do przeszłości. Tak bardzo chciała na osobności rozmawiać bo liczyła , że zaraz będę ją tulił jak w początkach zauroczenia. Grała taka nieszczęśnicę , płakała przy innych znajomych - taki szajbus. Ciągle jej się wydawało , że ja ja kocham. Straciłem
czas , bardzo dużo nerwów, martwiłem się okrutnie, żeby moja ukochana rodzina nie dowiedziała się o zażyłości z tą ropuchą - z krzywymi nogami, słupami. Co prawda to mi to nie przeszkadzało bo i tak nogi na bok szły. Opisałem moje osobiste przeżycia, żeby przestrzec innych potencjalnych frajerów łakomiących się na młode ciałko. Nie trzeba tracić czasu na taki szalet publiczny.
 można tak! 2016-04-06 14:55:50 
komentarz usunięty przez moderatora
 Natalia 2016-01-26 09:38:08 
Postrzegam te relacje damsko-męskie podobnie jak Marlon. Trzeba zwrócić uwagę na pewien bardzo ważny fakt - nie każdy mężczyzna wdaje się w romanse bo lwia część małżonków jest odporna na zaloty młodych kobiet. To nie oznacza, że żonaci są ślepcami. Widzą sztuczki jakie stosują młode wyrachowane kobiety. Dostrzegają to, że niektóre ,,kobitki" są mistrzyniami uwodzenia np, przewrócić się ,,niechcący " w jeżyny. Liczą, że facet podczas udzielania pomocy niechcący dotknie i coś zaiskrzy. Są mocno zawiedzione , gdy ich plan szlag trafił, wówczas wymyślają i opowiadają ,, to jest homoseksualista" ................. no bo skoro ślepy na jej zaloty ? ? ? co za prymitywne myślenie ? ? ? Takie ,, kobity" wykorzystują każdą sytuację, żeby zaliczyć jakiegoś jelenia - działają na zasadzie pogotowia ratunkowego no i są szaletem publicznym dla chcących korzystać. Znam taką ,,kobitkę" to nie jest baba po podstawówce ale jakieś tam szkoły kończyła i tytuły naukowe i zawodowe zdobywała, ale w sprawach seksu jest wyzwolona i gotowa na szturchanie z każdej strony.Powodzenia Q
 Obserwatorka 2015-10-26 11:30:14 
komentarz usunięty przez moderatora
 Marlon 2015-09-15 10:29:05 
Moje przeżycia osobiste mówią, że nie warto tracić czasu z kobietą nastawioną - zaprogramowaną tylko na bara , bara. Współżycie dwojga ludzi jest bardzo ważne lecz jest to tylko składowa wielu czynników. Dostrzegam jedno,że większość kobiet nastawionych jest na branie, chyba wychowane są na egoistki. Jak dalej pójdzie w tym kierunku to niestety czeka nas mężczyzn walka o równouprawnienie.
 do egoistki 2015-09-03 08:22:40 
No właśnie takie podejście do życia to podłość w najwyższym stopniu. A gdzie zatraciła się empatia ? ? ? Zgubiła się w momencie rozpoczęcia lotu motyli w wielkim brzuchu ? ? ? Idź tak przez życie -żeby nikt przez ciebie nie płakał /dla ciebie to bzdety zwykłe ble, ble, ble...... / Liczy się tylko twoja chuć i jej zaspokajanie.
 fiołek 2015-09-02 09:56:30 
Jeśli kobieta jest silna to raczej nie pozwoli sobie na toksyczne związki. Tylko słabe, bojące się pozostać same kobiety, będą tkwiły w takich relacjach. Oczywiście czasem miłość jest silniejsza i mimo, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że marnujemy czas na nieodpowiednią osobę to nadal trzymamy się jej kurczowo, nie pozwalając odejść. Tak jak zostało tu napisane, najważniejsze, aby pokochać siebie, mieć na uwadze przede wszystkim swoje dobro.
 do usuwającej wpisy lazarus 2015-08-14 14:44:45 
No i co lazarus? Możesz usuwać poniższe fakty, ale z mózgu tego nie usuniesz.Kim ty jesteś to sama sobie odpowiedz. Wypisujesz bzdury o wyższości kochanek nad żonami. Niestety facet bierze sobie kochankę z puli chętnych do tego pań i zazwyczaj jest to kobieta przypadkowa, taka, która się zgodzi na bycie drugą. Nie wybiera takiej, która ma coś, czego nie ma żona, bo żony mu już nie potrzeba, bierze sobie po prostu inną kobietę i w praniu wychodzi jaka ona jest. On nie szuka żony. Żona to żona a kochanka to kochanka. Nie bierze też pod uwagę konsekwencji, bo myśli, że się nie wyda i tyle. Nikt by nie kradł, gdyby wiedział, że zostanie złapany. A jednak niektórzy ludzie kradną. Tak samo myśli facet. On myśli o tym co jest tu i teraz a nie o konsekwencjach. On chce się bawić i nic więcej. Im dyskretniejsza kochanka tym dłużej będzie trwał jego romans. Jeśli się wyda natomiast to kochanka idzie w odstawkę i to często bez słowa. Są na to badania, tylko 10 na 100 mężczyzn dobrowolnie odchodzi od żon do kochanek. Gdzie ta lepszość proszę cię. Romans to coś przelotnego, coś na jakiś czas i tyle. Facet odstawia taką panią jak nic niewarty złom, bez słowa najczęściej, bo weszła w taki układ dobrowolnie. A jeśli się zakochała to jej problem, bo wiedziała w co się bawi i z kim.
 Obserwator 2015-06-26 08:11:15 
komentarz usunięty przez moderatora
 do ANA 2015-05-29 07:28:19 
Nie zdziwi ta wypowiedź lazarus , bo to właśnie do niej adresowane. Znamy jej postępowanie. Powodzenia ci życzymy w dalszym zaliczaniu.
 ANA 2015-05-27 12:57:27 
dziwi mnie komentarz do K1171CC7 bo czytając tę wypowiedż nie doczytałam się ,że poznani mężczyżni byli żonaci,nie podoba mnie się też ocenianie kogoś kogo się nie zna,zwykłe ble,ble
 Alina do Żony 2015-05-27 11:22:56 
komentarz usunięty przez moderatora
  Do K1171CC7 2015-05-27 10:34:24 
To co piszesz a to co wyprawiasz to dwie różne historie. Masz tak bogatą przeszłość urzędowania z żonatymi, że ty nie jesteś w stanie docenić normalnego mężczyzny. Wiem ilu żonatych ci odmówiło w sposób,, dziecko ty mogłabyś być moją córką". Każdemu mężczyźnie, którego spotkasz na swojej drodze życia można już z góry złożyć najserdeczniejsze wyrazy współczucia.Patologiczna skłonność do kłamstwa to twoja dewiza życiowa.
 K1171CC7 2015-05-26 15:18:14 
od dawna kocham siebie,stanęłam przed lustrem i powiedziałam to "kocham Cię".Poznany facet,rozbudził we mnie nadzieje na wspólna przyszłość,po jakimś czasie zniknął bez śladu,staram się zapomnieć o nim,ale czasami myśli wracają choć tego nie chcę, poznałam wspaniałego człowieka ,który patrzy na mnie jak na królową,zabiega o moje względy,kreśli plany na przyszłość,nie jesteśmy młodzi ale pragniemy oboje szczęścia i poszanowania jeden drugiego,jestem w nim zakochana.Tamten facet odchodzi pomału w niebyt.Skorzystam z rady by myśleć,ze ten facio leży w amnezji w szpitalu.
 M417DCFF 2014-05-16 23:27:56 
Czasem lepiej jest milczeć niż... zranić. Czasem jest tak, że bezwzględnie należy 'oddzielić serce od rozumu' i nie podawać prawdziwej przyczyny rozstania. Niech tam sobie ta 'porzucona' osoba śle nam ...sztywnych do woli. Wyobraźmy sobie sytuację, w której 'przyjaciel' nie dogaduje się z synem 'wybranki'. Tak, tak już słyszę te psychologiczne bleblanie... teoretycznie i na odległość. Tylko jak wytłumaczyć nastoletniemu szczawiowi, że jego Mama nie 'puszcza się' (co sugerują mu koledzy a czasem też kochający go jego kumpel 'tatuś')? 'kochasz' Kobietę, jest ci z nią dobrze, ale przecież nie powiesz że coś się chrzani 'przez' Jej syna? Przecież nie chciałbyś aby miała do swojego syna żal za zrujnowany związek? ...'trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonany'. Odejdź i nic nie mów, może za lat kilka będziesz miał drugą szansę, gdy jej syn już samodzielnie i dojrzalej postrzegać będzie związki międzyludzkie. Tak będzie najlepiej dla... wszystkich. W życiu nie można mieć wszystkiego i często trzeba dokonać bolesnego wyboru a 'winę' przyjąć 'na klatę'. Ze zdziwieniem czytam tu o przypadku 'drania'... a gdzie jest 'dranica'? Ach, sory, Kobiety są z natury 'niekrzywdzące'. Te filmiki o sekretarkach flirtujących ze swoimi szefami są to filmy science fiction.
 do przylaszczki pospolitej 2013-08-12 13:06:01 
Znam przypadek niecodzienny, singielka znająca status materialny rodziny bogatej próbowała uwodzić męża - pomimo różnicy wieku ( prawie 40 lat). Nie można uwierzyć , żeby tak perfidne osoby były - ale to fakt znany mi osobiście. Oczywiście okazało się,ze singielka jest chora psychicznie - lecz co ,, krwi " napsuła kochającym się małżonkom, ich dzieciom i wnukom tego nie sposób opisać. Życie pisze różne scenariusze - lecz Boże chroń Rodziny przed ludźmi chorymi psychicznie.
 znajaca życie 2013-08-09 07:44:00 
Znam dwa przypadki, gdzie chore psychicznie żony dopuszciły się okaleczenia męża podczas snu /ledwie ducha winnego goscia uratowano/ lub ordynarnego wyzywania męża /bardzo szlachetny człowiek/ i beztroskiej, chorej rozrzutności , połaczonej z hipochondrią.W jednym z tych przypadków, gdy chora /tylko psychicznie!/ ządala w szpitalu operacji /bo wyskoczy z piętra/, skorzystano z kaftana bezpieczeństwa. Czy nadal uważacie, ze da sie żyć z kims, kto Was prezej czy później zniszczy /Wasz dorobek również/? Czy wiecie, jak trudni zmusić gtakich chorych do leczenia?
 ona 2013-03-18 10:17:58 
Kochanie kogoś z chorobą psychiczną i trwanie przy tej osobie to dowód dojrzałości życiowej. To jest już zupełnie inna sytuacja od tej opisanej w powyższym artykule. Jeśli poniża, rani nas człowiek zupełnie zdrowy, to nie warto się w taką znajomość angażować. Jeśli jednak - jak piszesz - postanowiłaś kochać osobę chorą, to jest to wyraz Twojej siły i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Bardzo taką postawę doceniam. Niestety w mojej rodzinie było inaczej - mój ojciec odszedł od matki, gdy u niej rozwinęła się choroba (schizofrenia)
 agnieszka. 2013-01-10 20:57:59 
a jesli moje poczucie wlasnej wartosci jest tak silne, ze nikt nie moze mi wmowic, ze jest inaczej ? Przeciez ponizaja nas ludzie niscy. Czy jesli osoba silna ma ochote poswiecic swoje zycie dla osoby ktora kocha, ale jest po prostu dotknieta choroba psychiczna, to czy nie jest to jej prawo i jej wolnosc ? Nie ma to czasami wcale nic wspolnegon z brakiem milosci wlasnej. Mysle, ze prawdziwa milosc, nie oczekuje niczego w zamian.
 bez recepty 2012-10-02 03:20:49 
Chłop zaraz po ślubie poznał swoją wartość i niczym się nie przejmuje.
Coś w tym jest,że chłop bez baby nie myśli,a myśląca baba nie potrzebuje chłopa.
 annia 2012-07-01 01:50:45 
kocham wlocha.dzis jawnie podziwial pelny biust naszej kolezanki.ja nie mam sie czym pochwalic.jest niezly wiec patrze-te slowa bola

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij