Sztuka wybaczania w związku

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Zrozumieć znaczy wybaczyć?

Sztuka wybaczania
Zarówno sztuka przepraszania, jak i sztuka wybaczania w związku są bezcenne. Wejście na drogę do wybaczenia, zwłaszcza w stosunku do osoby, która kiedyś była dla nas bardzo ważna, to niezwykle trudny proces, wymagający odwagi i pracy nad sobą. Dla własnego, przyszłego szczęścia, które na początku może jeszcze wydawać się mgliste i niemożliwe, warto jednak zrobić tak dużo, ile tylko można. Niektórzy ludzie posiadają tę trudną sztukę wybaczania i potrafią uwolnić się od negatywnych uczuć w niedługim czasie po doznaniu krzywdy. Są też osoby, które latami noszą w sobie żal i urazę. Jeżeli należysz do tej drugiej grupy, internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl wyjaśnia, co może zmienić w Twoim życiu wybaczenie. Poznaj kroki do przebaczenia. 

O trudnej sztuce wybaczania

Chwile, w których rani nas osoba, którą kochamy, należą do najbardziej trudnych momentów w życiu. Szczególnie samotni deklarują, że kiedyś już zostali skrzywdzeni, dlatego trudno im zaufać ponownie. Uczucia i emocje, które się wówczas pojawiają są szczególnie trudne: żal, smutek, poczucie bycia skrzywdzonym. Zadajesz sobie pytanie, dlaczego właśnie Ciebie to spotkało. Przecież naprawdę miałeś dobre intencje: chciałeś stworzyć szczęśliwy związek mimo różnic, dać partnerowi wiele miłości i wspólnie spędzonych, radosnych chwil. Byłeś pewien uczuć drugiej strony. Czułeś, że dostałeś od losu naprawdę wspaniały dar. Nie potrafisz, więc zrozumieć, dlaczego osoba, która zapewniała Cię o swoim uczuciu, sprawiła Ci ból. Wybaczenie to słowo, o którym na początku nawet nie jesteś w stanie pomyśleć.

Pamiętaj, że wybaczenie i zapomnienie nie są tym samym. Wybaczenie ma służyć przede wszystkim Twojemu dobru i emocjom. Zapomnieć to wrócić z powrotem do punktu, w którym krzywda się jeszcze nie pojawiła. Jeżeli Twój partner mówi otwarcie, że żałuje tego, co zrobił lub cierpi z powodu wyrządzonej Ci krzywdy, wtedy być może warto po wspólnych rozmowach, rozpatrzyć kontynuację związku. Jeżeli natomiast bliska Ci osoba zdaje się nie dostrzegać bólu, który Ci zadała, wówczas dla własnego dobra warto zastanowić się, czy trwanie nadal w relacji jest tym, czego pragniesz dla siebie. Miłość czy przywiązanie mogą sprawić, że taka decyzja stanie się niezwykle trudna. Pomyśl jednak, że po przebyciu bólu być może czeka gdzieś na Ciebie nowe szczęście.

Czy potrafisz wybaczyć partnerowi?  

Spróbuj przyjrzeć się swoim myślom, dotyczącym osoby, która kiedyś wyrządziła Ci krzywdę. Jeżeli nadal żywisz urazę i nie wybaczyłeś, z pewnością myślisz o niej jako o kimś bezwzględnym, pozbawionym empatii, słabym, być może nawet odnajdującym przyjemność w krzywdzeniu innych. Prawda może być jednak zupełnie inna. Zastanów się jakie mogą być kroki do przebaczenia. Pomyśl o początkach znajomości z tą osobą. Czy lubiłeś spędzać z nią czas? Czy potrafiliście się  komunikować i wyrażać uczucia? Czy miałeś wrażenie, że rozumie Cię jak nikt inny? A może kiedyś ta osoba sprawiła Ci miłą niespodziankę, która była skierowana tylko i wyłącznie do Ciebie? Każdy z nas posiada zarówno wiele zalet, jak i słabości. Zdrada zaufania może okazać się jednorazowym błędem, którego ta osoba więcej nie popełni. Często podejmujemy decyzje pod wpływem chwili, tzn. dlatego, że w danym momencie taki wybór wydaje się najlepszy. Później może okazać się, że nie do końca przewidzieliśmy skutki naszych działań i tym samym zraniliśmy drugą osobę, chociaż nie było to naszym zamiarem. Wbrew powszechnym odczuciom niewiele osób rani z czystą chęcią skrzywdzenia drugiego człowieka.

Jeśli wejdziesz na dowolnie wybrane forum dla samotnych poznasz historie osób, które mają podobne doświadczenia do Twoich. Najczęściej spotkała je zdrada zaufania. Szczególnie samotne kobiety nie potrafią wybaczyć i zaufać po raz kolejny. W związkach uczuciowych krzywda wyrządzona partnerowi nie musi być związana z chęcią zadania bólu. Często osoba raniąca nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jej działania wywołały aż tak wielkie emocje u drugiej strony. Dlatego tak trudne jest wybaczenie w związku.

Jak zrozumieć partnera, który nas zranił i sprawił ból? Spróbuj spojrzeć na niego, jak na kogoś, kto posiada wiele zalet, ale pewnego dnia okazał zwykłą ludzką słabość lub po prostu nie był emocjonalnie dojrzały do podjęcia najlepszej decyzji. Nie pozwól, by miało to wpływ na Ciebie. Jak masz się czuć wartościowa i myśleć pozytywnie o sobie, gdy próbujesz sobie wmówić, że jesteś do niczego!? 

Dlaczego warto wybaczać?           

Być może wydaje Ci się, że w Twoim przypadku wybaczenie w związku jest niemożliwe lub zajmie Ci zbyt wiele czasu. W istocie jednak ta na pozór niewielka zmiana w stylu myślenia i uczuciach może dużo zmienić w Twoim życiu. Sztuka wybaczania w związku to cenny dar. Oto kilka porad:

  • Zrób sobie prezent. Czy często odczuwasz dyskomfort, związany z pojawiającymi się w Tobie, negatywnymi emocjami? Czy zamiast cieszyć się życiem i nowymi możliwościami, rozpamiętujesz dawne krzywdy i życzysz źle komuś, z kogo strony spotkała Cię kiedyś krzywda? Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś nie miał tych uczuć. Czy cieszyłyby Cię zwykłe, drobne, codzienne rzeczy? Pomyśl, o tym, że w istocie jesteś naprawdę godny tego, aby w pełni przeżywać radość i szczęście.
  • Pokonaj lęk przed bliskością. Osoby, które noszą w sobie urazę z przeszłości, często mają problem z wejściem w nowy związek z pełnym zaufaniem. Nie potrafią cieszyć się z relacji, gdyż ciągle podejrzewają, że jeżeli tylko pozwolą sobie zakochać się w drugiej osobie, zostaną znów skrzywdzone. W ten sposób nie dają sobie szansy na kochanie i bycie kochanym. Zbudowanie nowej relacji na podejrzeniach i żalu z powodu krzywd uczynionych przez kogoś innego, jest praktycznie niemożliwe. Nie istnieje coś takiego jak „zakochanie z dozą ostrożności”. Wybaczenie w stosunku do Twojej przeszłości daje Ci zatem szansę na spotkanie na Twojej drodze naprawdę wyjątkowej osoby i stworzenie z nią relacji, o której zawsze podświadomie marzyłeś.
  • Uwolnij energię. Negatywne emocje często blokują życiową energię. Sprawiają, że skupiasz się na myśleniu o niepowodzeniach lub na rozpamiętywaniu ran zadanych przez innych ludzi. Dlatego często czujesz, że nie masz już siły na realizację swoich marzeń, planów i wszystkiego, co było kiedyś dla Ciebie ważne. Wybaczenie wiąże się z zamianą negatywnych emocji na pozytywne czyli takie, które dadzą Ci siłę do wyznaczania nowych celów i dążenia do nich z pasją.

Kroki do przebaczenia - opinie osób z forum dla samotnych

Wiele osób, których opinie można znaleźć na niejednym forum dla samotnych, twierdzi, że ich uczucia w stosunku do kogoś, kto ich skrzywdził, są tak silne, iż wybaczenie staje się niemożliwe, pomimo chęci uwolnienia się od negatywnych emocji. Przez to samotne kobiety mają problem z wejściem w kolejny związek, wciąż towarzyszą im negatywne uczucia z poprzedniego. Sztuka wybaczania w związku jest warta poznania. Wybaczenie to pewien proces. Dla jednych jest to dłuższa droga, inni szybko osiągają życiową równowagę. Oto kroki do przebaczenia:

  • Żal i smutek. Te uczucia, pomimo iż nieprzyjemne, są całkiem naturalne. Zaprzeczanie im i udawanie, że wszystko jest w porządku, nie spowoduje, że uczucia te znikną. Ulgę przyniesie Ci tylko wyrażenie ich. Jeżeli masz taką potrzebę, możesz pozwolić sobie na płacz czy smutek. Obiecaj sobie jednak, że ten stan kiedyś minie.
  • Przebacz sobie. Osoby skrzywdzone często oskarżają się o bycie naiwnym, obdarzenie kogoś zbyt dużym zaufaniem  i w zasadzie pozwolenie na skrzywdzenie siebie. Postaraj się zmienić ten tor myślenia i zastanów się, czy będąc całkowicie zamkniętym i nie obdarzając nikogo zaufaniem byłbyś chociaż trochę szczęśliwy? Umiejętność otwarcia się na innych potraktuj jako swoją siłę. Jesteś tylko człowiekiem i mogłeś kiedyś pomylić się, ufając niewłaściwej osobie. Nie zamykając się masz szansę odnaleźć kogoś, kto przyjmie Twoje uczucia i odwzajemni je ze zdwojoną siłą.
  • Zmień schemat myślenia. Jak wspomniano już powyżej, ludzie rzadko ranią innych dla samej „przyjemności” zadania bólu. Często po prostu podejmują decyzję, która pod wpływem emocji i kontekstu sytuacji wydaje im się najbardziej właściwa. Bywa, iż nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo kogoś skrzywdzili. Pomyśl, że błędy i słabości są wpisane w naturę ludzką. Zastanów się, jakie pozytywne cechy posiada lub posiadała ta osoba: z pewnością pozwoli Ci to spojrzeć na nią jak na zwykłego człowieka.
  • Planuj. Najlepszy powrót do codziennego i radosnego życia, to realizacja tych planów, o których samo myślenie sprawia Ci przyjemność. Zrób coś, o czym zawsze marzyłeś i co będzie tylko dla Ciebie np. zapisz się na kurs tańca, wspinaczki lub jedź na wyprawę w swój ulubiony zakątek świata. Odczuwając szczęście z pewnością przestaniesz myśleć o negatywnych zdarzeniach i być może spojrzysz również bardziej przychylnie na kogoś, kto wywołał u Ciebie żal i smutek.
  • Szczera rozmowa. Porozmawiaj w myślach z osobą, która Cię zraniła lub napisz do niej symboliczny list. Szczera rozmowa z kimś, kto kiedyś Cię zranił, nie zawsze przynosi korzystne skutki. Jest to bardzo bezpośredni powrót do przeszłości, który może spowodować, że Twoje uczucia staną się jeszcze silniejsze. Poza tym osoba, której to dotyczy, może nie zdawać sobie sprawy z faktu, że jej czyny czy słowa wywołały u Ciebie aż taki ból, że według Ciebie była to zdrada zaufania. Widząc jej zdziwienie lub obojętność możesz poczuć się bardziej zraniony. Dobry sposób na wyrażenie żalu i złości to napisanie listu do właśnie tej osoby, którego nigdy nie wyślesz. Możesz w nim opisać swoje wszystkie uczucia i przeżycia. Warto zakończyć list stwierdzeniem, że to, co było jest już przeszłością i teraz wkraczasz z nadzieją w nowy etap. Przebaczenie to proces. Pamiętaj, aby nie robić nic na siłę. Praca nad samym sobą sprawi, że stare uczucia odejdą, aby zrobić miejsce nowemu.


Polecana literatura:

1.             Giulianini, A. „O przebaczeniu czyli jak uleczyć duszę”, Wydawnictwo Bratni Zew 2010.
2.             Larsen, E. „Od gniewu do przebaczenia”, GWP, 2000.

                                                                                                                                                            Jowita Wójcik, psycholog

 

 

 
Komentarze (7)

Sztuka wybaczania w związku  - dodaj komentarz
Kleopatra; 2016-10-17 08:29:30 
Mam odmienne zdanie. Warto tak żyć: poszukać tego jednego / jednej, jedynego / jedynej i przywiązać się bardzo mocno - z wzajemnością - do siebie.
Jeżeli spędzimy wspólnie całą naszą młodość, przeżywamy razem radości, smutki, tragedie no to żadne kataklizmy nie są nam straszne. Wzajemne przebaczanie,wybaczanie, tolerancja, kompromisy no i można przez to życie przejść bezboleśnie. Żyć szczęśliwie i drugiemu szczęście dać. JEST TO TRUDNA I SKOMPLIKOWANA SZTUKA, ALE MOŻNA TAK WŁAŚNIE ŻYĆ. Nie należy komplikować sobie życia i innym.
RedRose; 2016-10-15 17:41:19 
Szczerze? Nic nie trwa wiecznie. Czasami spotykamy bratnią duszę jest idealnie rozumiecie się nie brakuje wam tematów do rozmow jest uczucie a za chwilę coś się psuje i wszystko się zmienia diametralnie. Nie warto się przywiązywać. Wszystko jest ulotne a człowiek tylko cierpi
realista; 2016-02-01 14:17:52 
Sędzia na rozprawie pyta oskarżonego:
- Dlaczego pan zabił żonę?
- Bo mnie zdradzała.
- A dlaczego zamiast żony nie zabił pan kochanka żony?
- Bo uznałem, że lepiej raz zabić żonę niż co tydzień kolejnego kochanka.
K; 2016-01-21 14:37:42 
Witam drogie Panie, chce opisać moja historie 'bylego' juz zwiazku, bo sama po prostu nie jestem juz w stanie tego ogarnac i zrozumiec... bylam z mezczyzna ponad 4 lata, ma on bardzo ciezki charakter, nie zawsze sie nam ukladalo, ale ze wzgledu na jego 'zyciowe' rozterki caly czas bylam przy nim, bo czulam ze w koncu kiedys to minie, minie jego depresja i nie chec do zycia, co niestety odbijalo sie szerokim echem na naszym zwiazku. Byly rozne sytuacje, popelnial bledy, blagal o wybaczenie, ja dawalam mu zawsze druga szanse, bo widzialam ze cierpi z tego powodu i mnie kocha. Takie sytuacje daly mi wielokrotnie do zrozumienia, ze skoro mu przebaczam to kocham go szczerze i uwazalam ze jest to prawdziwa milosc. Milam wiele obaw co do dalszej przyszlosci, ale zawsze bylam szczera i zawsze wiedzial, jesli czulam leki, strach, samotnosc, brak zrozumienia. W pewnym momencie pojawila sie opcja wyjazdu za granice, wiedzialam ze dla naszego zwiazku bedzie to bardzo trudne i plan byl prosty, ufam Ci, jedz tam po lepsza przyszlosc dla nas ale puszczam Cie pod warunkiem ze znajdziesz taka prace ze bedziesz przyjezdzal i bedziemy sie widywac bo tylko wtedy nam sie uda, nie wyobrazalam sobie rozlaki na dluzszy czas, gdyz wiadomo nie zawsze bylo idealnie miedzy nami. Niestety gdy wyjechal zaczel sie najgorszy okres w moim zyciu, od pierwszej chwili tesknilam i pragnelam zeby jak najszybciej wrocil, o czym wiedzial caly czas, zaczelismy sie klocic, ja wylewalam swoje zale, a on ani nie pomyslal o powrocie do Polski, o zorganizowaniu spotkania, o porozmawianiu na skype, ostrzegalam ze nie mam juz sily, ze dlaczego mnie lekcewazy, ze to sie rozpadnie jesli nic nie zrobi, przez 1,5 miesiaca napominalam o rozmowie na skype, ale zawsze znalazl wymowke, w koncu kiedy uznal ze pogadamy ja jak to kobieta rzucilam fochem bo przeciez to nie tylko mi mialo na tym zalezec, po 1 probie rozmowy on sie poddal i juz nigdy wiecej nie zaproponowal mi tej rozmowy. W koncu przyszedl dzien w ktorym moj zal, zlosc i wszystkie te emocje wybuchnely, zerwalam z nim... i nagle poczulam ulge, uspokoilam sie , zmienilam tez w miedzy czasie miejsce zamieszkania i cale otoczenie co bylo dla mnie dodatkowym stresem. Minelo kilka dni i pojawil sie nowy mezczyzna, ktory sam sie mna zainteresowal.. oczywiscie od poczatku nie bralam go na powaznie, spotykalam sie by zapelnic sobie czas, nie myslec o tej chorej sytuacji..facet oczywiscie wiedzial od poczatku ze jestem po rozstaniu i nie ma mowy o niczym. Od rozstania ze strony mojego bylego nie bylo zadnego sygnalu oprocz moich wyrzutow zalu i zlosci, a jego wytlumaczeniem bylo to ze nie mogl zrobic inaczej i wiadomo nie zapominaj o mnie na sile, postaram sie jak najszybciej przyjechac i porozmawiac, nawet nie byly to rozmowy tylko glupie smsy. W miedzyczasie znalazl prace i szybko okazalo sie ze nie ma szans powrotu chociazby na kilka dni przez co najmniej 4 miesiace. Ja powoli zaczynalam tracic nadzieje, ale ciagle w glowie mialam ten zal, dlaczego dopuscil do tego, dlaczego nie walczyl? Glupia rozmowa na skype moglaby cos zmienic, ale przeciez nie ja mialam ciagle o to zabiegac. Z moich wiadomosci wynikalo jasno ze cierpie, ze tesknie za nim... a nowy mezczyzna dalej nie odpuszczal, od bylego ciagle slyszalam przyjade w porozmawiamy, a czas lecial, kiedy uslyszalam kolejna przykra wiadomosc ze byly nie przyjedzie tak jak to bylo planowane w listopadzie tylko na swiata, a ostatecznie pod koniec stycznia..w koncu ugielam sie, postanowilam sobie skoro on ma mnie gdzies, skoro tak postepuje ja nie chce juz przez niego dalej cierpiec chce zapomniec, zblizylam sie do nowego faceta bo tylko on dawal mi ulge w tym cierpieniu, tylko dlatego.. w koncu cos wiecej wydarzylo sie miedzy nami, przespalam sie z nim. Dalej mialam sporadyczny kontakt z bylym z nadzieja ze moze po takim czasie sie w koncu opamieta, nie potrafilam byc nie szczera, powiedzialam mu ze z kims sie spotykam bo ktos mi pomaga, przyznalam sie tez ze mialam z kontakt fizyczny i wtedy zrozumialam ze nie potrafie zapomniec o bylym, ze nie moge wybic go sobie z glowy po mimo ze nowy ' kolega' byl wspanialy, wyrozumialy, zupelnie inny niz byly dla mnie. Kiedy kilka razy zadzwonilam do niego z placzem ze nie moge sobie poradzic bez niego ze musi mnie zrozumiec, nagle urodzila sie we mnie mysl, nie mozemy sie tak rozstac, przez telefon po ponad 4 latach, czekalam na to spotkanie, czekalam caly czas i caly czas wiedzialam ze go kocham ze chce wszystki naprawic, ze chce mu pomoc, bo tez nie mial lekko, bardzo odpowiedzialna praca, bez dnia przerwy, itd. Nie umialam sobie wyobrazic zycia bez niego, chcialam tego spotkania, wybaczylam mu wszystko to ze mnie tak zranil, ale dla mnie ta przerwa byla potrzebna, nie umialam z nim byc, musialam go wszystko przemyslec i po mimo tego co sie wydarzylo zrozumialam ze dalej go kocham ze nigdy nie przestalam, a spotykanie sei z kims bylo zapominaniem na sile, ale skoro ktos nie dal mi cienia nadzieji to czy moglam postapic inaczej? Nie radzilam sobie z tym po prostu. W koncu postanowilam albo bedizemy razem albo rozstaniemy sie na zawsze. Postanowilam napisac mu list w ktorym wyrazilam wszystkie swoje emocje, uczucia, wszystko szczerze tak jak bylo, ze zaluje tamtej decyzji, ale potrzebowalam tego, bo moja psychika juz nie dala rady ze tak bardzo kogos kochalam i tesknilam a tak nagle stalam sie dla kogos nie wazna..uwazam ze kazdego faceta by to ruszylo. No ale jego niestety nie... spotkalismy sie i usluszalam w oczy ze on juz mnie nie kocha, nie chce ze mna byc, ze za duzo sie wydarzylo i to nie ma sensu, ze nie potrafi tego zrozumiec ze z kims spalam, po mimo tego ze ja tez mialam jakies uczucia. Ja mu wybaczylam on mi niestety nie... chcialam to naprawic, chcialam aby dal mi szanse sprobowac to naprawic, razem... kazdy przeciez popelnil bledy a ja dzieki temu zrozumialam ze kocham go nad zycie... prosze o opinie czy popelnilam az tak razacy blad ze tego nie da sie wybaczyc? Przeciez nie bylismy wtedy razem, a ja tez nie wiem czy on sie z kims tam nie spotykal... ? Prosze o opinie co mam robic, czy walczyc o wybaczenie, czy zapomniec, bo zachow sie jak dran...
Krystyna; 2016-01-18 14:31:47 
Obserwatorko nie wiem czy Cię podziwiać ? czy Ci współczuć. Przeżyłam bardzo podobną sytuację, obchodziłam z mężem srebrne wesele byłam bardzo szczęśliwa i nasze dorosłe dzieci. Okazało się , że mąż miał drugie życie i romansował z młodą kobietą / przypadkiem sprawa się wydała / Mimo wielkiej miłości do męża - zażądałam rozwodu z Jego winy , po wielkich perypetiach wygrałam, mam zasądzone alimenty. Były mój mąż jest teraz lepszym ojcem, z dziećmi utrzymuje kontakt a ze swoją młodą kochanką przestał się spotykać bo przed Sądem powiedziała prawdę. Zresztą jak romans został ujawniony to mój były przestał ją rajcować oczywiście ona ma następnego pana. Nawet nigdy nie pytam byłego męża czy żałuje zdrady bo ma wypisane na twarzy, że cierpi. Jeśli chodzi o mnie to bym nie potrafiła współżyć z mężem, który zaliczył taką kobietę a ja miałabym udawać, że nic się nie stało / to nie dla mnie /. Prowadzę życie samodzielnie, z dziećmi odwiedzamy się wzajemnie, ale jestem wolnym człowiekiem wyjeżdżam dwa razy w roku na leczenie sanatoryjne gdzie pięknie spędzam czas w gronie przyjaciół. Rozwijam swoje pasje i na wszystko mam czas. Sztuką jest wybaczyć , ale też sztuką jest nie wybaczyć. Pozdrawiam kobiety z charakterem.
obserwatorka; 2015-12-30 10:57:37 
Uważam, że można wybaczyć jeśli ,,ktoś" zdradził i odszedł do innej kobiety czy innego mężczyzny. Sprawa jest jasna, klarowna miłość z jednej strony się skończyła- wypaliła.
Niestety życie lubi nas zaskakiwać.
Zapomniałam napisać , że mam brata i byłam rok czasu za granicą i wróciłam jeszcze bardziej atrakcyjna. Jest to mój pierwszy wpis na jakimkolwiek forum.
Znam sytuację życiową , że kochający mąż , ojciec, dziadek pobzykał sobie na boku, skorzystał z nadarzającej się okazji / młodej , chętnej i wolnej kobiety /, domyślamy się , że dużo kitu nawciskał żeby podporządkować sobie tą szanowną panią. Jak zaczęli systematycznie się spotykać w jednym wiadomym celu to kobitka zażądała żeby zostawił rodzinę i z nią założył związek ,,przeszczęśliwy". No i tutaj już starcowi zapaliła się czerwona żarówka, przestraszył się okrutnie. Przecież umówili się na niezobowiązujące bzykanko a tu taki kłopot się zrodził. Wycofał się rakiem z tej znajomości , ale nie nagle tylko spokojnie, żeby nie urazić kobitki, żeby zachować ,, normalne " relacje. Największym jego, pragnieniem było żeby romansidło nie ujrzało światła dziennego . Żona zdrajcy dowiedziała się o romansie męża, ale obserwowała spokojnie bieg wydarzeń Była niemym świadkiem jaki mąż był szczęśliwy, jak zaczął dbać przesadnie o higienę, jak mataczył, kłamał co do wyjazdów służbowych no i najbardziej widoczne - jak śmiesznie się zachowywał jakby zdjęto mu z pleców 40 lat. No i nagle zaczęła obserwować jakie katusze przeżywa, jaki nerwowy , rozdrażniony się robi ten nabrany na plewy stary cap. No i co robi żona ? ? ? jak przystało na żonę pamiętającą o składanych ślubach /nie opuszczę cię aż do śmierci/ ----- przebacza i na dodatek współczuje swojemu mężowi bo znają się jak ,,łyse konie". Mąż w stosunku do żony zachowuje się mega szarmancko, okazuje mega czułość i miłość, dopiero teraz uświadomił sobie jaką ma mądrą i przebiegłą kobietę którą pokochał kilkadziesiąt lat temu. Żona zgłębiła w internecie i w pismach naukowych - tajniki - zauroczenia, zachłyśnięcia się młodością starych mężczyzn - oni to mają w genach / NIE WSZYSCY / i podchodzą do bzykanka w sposób mechaniczny a kobiety wiadomo uczuciowe to i z sercem podchodzą do bliższych kontaktów. Trzeba zrozumieć i wybaczyć mężczyźnie swojego życia [[[[[[[[[[[[[[[[ jest to oczywiście baaardzo trudne]]]]]]]]]]]]]]]]]] dla własnego szczęścia i szczęścia najbliższych.
Natalia; 2015-10-15 19:08:13 
Nie jest łatwo wybaczyć, zwłaszcza jeśli partner zdradził, odszedł do innej osoby. Niektórzy pewnie nawet nie biorą pod uwagę tego, aby przebaczyć partnerowi, bo po co – skoro nas skrzywdził, cierpimy, jesteśmy pełni żalu i bólu, dlaczego mamy robić mu prezent w postaci wybaczenia. Tylko, że w ten sposób zatruwamy sobie życie, jesteśmy sfrustrowani, pełni złych emocji. Wybaczenie jest prezentem, przede wszystkim dla nas samych, tylko dzięki przebaczeniu jesteśmy w stanie uwolnić się od uczucia złości, a także przeszłości.

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij