Ty i Twój partner - podział ról

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Czym zajmuje się mąż, a czym żona?

Ty i Twój partner - podział ról
Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl sprawdziło jaka jest rola współczesnej kobiety oraz współczesnego mężczyzny w rodzinie. Poza specjalnie dobraną grupą mężczyzn stanowiących „głównych opiekunów” dziecka, we wszystkich pozostałych przypadkach (a więc mężczyzn oczekujących dziecka i mężczyzn – ojców co najmniej dwojga dzieci) rola ojca była określana przede wszystkim jako „rola pomocnicza”, przynajmniej do czasu, kiedy dziecko jest małe. Podział ról w rodzinie przedstawia się w opinii badanych tak, że na początku dziecko wychowuje matka, to ona karmi, spędza z dzieckiem czas, natomiast ojcowie wkraczają, kiedy czują, że mogą dziecku zapewnić rozrywkę, zarazić swoją pasją, podzielić swoimi zainteresowaniami.

Mężczyźni o podziale ról w rodzinie

Granica, kiedy dziecko jest jeszcze na tyle „małe”, że zajmować się masz nim głównie Ty, jako matka, a nie Twój partner, nie jest dokładnie określona – chodzi tu nie tylko o pierwszy okres, kiedy matka karmi piersią (najczęściej przytaczany argument, że matka powinna być i pełni rolę „pierwszego opiekuna”), ale też w pierwszych latach życia dziecka, a więc wtedy rola ojca pozostaje ograniczona.

"Rola mężczyzny a rodzina? - powinno to wyglądać tak, że na początku zajmowałbym taką troszkę drugoplanową rolę w życiu dziecka. Natomiast z czasem, gdy dziecko dorasta, to też skupiłbym się na takich czynnościach jak czytanie z dzieckiem, wyjście na spacer, jakąś pierwsza edukację, zapoznanie z przyrodą, otaczającym najbliższym środowiskiem. Tak raczej w tym kierunku będę dążył. Chodzi nie tylko o więź z dzieckiem, ale także o to, żeby pomóc żonie, żeby czuła, że ma wsparcie, nie czuła się jak samotna matka" - Robert.

"Oczywiście to co żona powie. Bo dziecko może powiedzieć kup mi to czy tamto, ale realnie patrzeć na pewne rzeczy. W jakimś tam zakresie być pomocny żonie i zająć się dzieckiem. Prawda?" - Krzysztof; "Wolałbym jednak, żeby żona częściej była z dzieckiem. Natomiast jeśli chodzi o takie odciążenie chwilowe, jak najbardziej. Wyjście z dzieckiem na spacer. Chętnie to sobie przypisuję. Natomiast karmienie, czy przewijanie, to wolałbym żonie pomóc, ale żeby była obecna w tych sytuacjach" - Robert. "Teraz to chcę pomóc żonie, żeby nie czuła się jak samotna matka, która musi sama zajmować się dziećmi. Ona koordynuje te prace, a ja jestem podwykonawcą. (…) I to co bym chciał robić z dziećmi, to one chyba by były jeszcze na to za małe. Bo myślę o tym, powiedzmy 2 – 3 latka. Chyba za małe. To co bym chciał dać, nauczyć itd. to już, jakieś tam plany mam względem swoich dzieci, no to muszą być troszkę starsze" - Michał. "Pierwsze lata musi być dziecko z matką. Później zaczyna się okres, kiedy rola ojca nabiera znaczenia" - Jerzy. Takie opinie najczęściej padały z ust ojców oraz przyszłych ojców, badanych przez portal dla Singli MyDwoje.pl

Rola ojca w wychowaniu dziecka

Niektórzy granicę, od kiedy to Twój partner - ojciec dziecka - aktywnie zajmuje się dzieckiem, określają dość wysoko: "od szkoły podstawowej, od przedszkola" - Dariusz. A nawet wyznaczają dopiero na okres, kiedy dziecko stanie się partnerem rozmów czy zainteresowań ojca: "to okres szkoły jak się zaczyna, to jest najbardziej taki efektywny. Na przykład ja lubię łowić ryby. Więc to młodsze, to trudno tak pokazać, że to rybka tego, tę wędkę. Może tylko na tej zasadzie, ale wiadomo muszę poczekać, żeby móc pójść. Żeby posiedziało cierpliwie 10 minut" - Sebastian.

Czasami pojawia się obserwacja, że osiągnięcie pewnego wieku przez dziecko nie jest warunkiem wystarczającym, aby dziecko zechciało podzielać pasje ojca, na co tak liczą ojcowie małych dzieci: "mój starszy syn ma teraz 13 lat. Ja zajmuję się amatorsko, to jest moja pasja, lubię przeprowadzać renowację starych mebli i przede wszystkim ram obrazów. Chciałem go tym zarazić, tak jak kolega mówił, że wspinaczką chciał zarazić córkę. Ja swego syna do tej pory nie mogę tym zarazić. Bardzo bym chciał, żeby ze mną schodził do tej piwnicy, coś ze mną robił. A on sobie znalazł już inne wyjście. Kiedyś jak był młodszy, miał 5-6 lat, schodził popatrzył się, 5-10 minut – do widzenia" - Jerzy.

Są też ojcowie podkreślający, że zajmują się dzieckiem w nadzwyczajnych sytuacjach, konieczności wyjścia żony lub jej zmęczenia: "jeśli jest zmęczona, chce się przespać, to nie ma problemu, żebym się zajął małą. Uśpić, czy dać jeść. Żona uszykuje zupki, jakieś gotowe się kupuje, Gerbera, czy inne danie gotowe" - Marcin.

Podział obowiązków między rodzicami

Specyficzny jest też podział ról wykonywanych przez matkę i ojca, w którym ten ostatni - Twój partner -  zajmuje się przede wszystkim rozrywką, zabawami, wychodzeniem na spacer z dzieckiem: "mniej pielęgnacyjnych, a więcej rozrywkowych. Zabawa, spacery. Wyjazdy na basen, czy takie" - Michał.

Są też takie prace, od wykonywania których mężczyźni wyraźnie się odżegnują: "oczywiście nie zajmuję się praniem ani gotowaniem. Zajmuję się dziećmi. Sprzątanie – pomogę żonie od czasu do czasu, ale raczej żona wszystko robi. (…) Z tym, że więcej czasu spędzam ze starszą córką. Bo mały jeszcze wymaga więcej opieki pielęgnacyjnej" - Piotr; "pranie. Raczej do tego ręki nie przykładam.(…) żona jednak trochę więcej zajmuje. Tak organizacyjnie więcej" - Marek. "U mnie, tak bardziej synów ubieram, nakarmię, wyszykować. No i później takie wychodzenie na spacer, na plac zabaw, bawienie się. A tak już z zakupami, gotowaniem, to bardziej żona" - Dariusz.

Realizacja ról rodzinnych - opinie ojców

Badani przez nasz portal randkowy ojcowie co najmniej dwojga dzieci podkreślają, że więcej zajmują się drugim dzieckiem, pierwszym się nie zajmowali: "inaczej było. Pierwsze i drugie dziecko, to tylko i wyłącznie żona się zajmowała. (…) Coś mnie odrzucało od tej pracy. Bałem się tego dziecka." - Jerzy. Niektórzy podkreślają, że zajmują się więcej drugim dzieckiem nie z własnego wyboru, ale dlatego, że jest więcej pracy, a także dlatego, że wymaga tego żona: "Teraz muszę więcej, bo żona twardo wymaga ode mnie. Proszę masz drugie i koniec. Ja biorę jedno, ty masz drugie. Po równo. Przy pierwszym mogłem sobie poluzować, bo jedno dziecko i dwie osoby." - Michał.

Niekiedy ojcowie podkreślają też, że brak im cierpliwości do wykonywania czynności związanych z opieką nad małym dzieckiem, jednak nie są  tym skrępowani i nie pracują nad osiągnięciem większej cierpliwości: "Odpuściłem sobie to ubieranie, przewijanie, bo nieraz szlag mnie trafia jak tymi nogami przebiera, jak ja mam tego pampersa założyć. Założę oczywiście. Jak żona wychodzi, to zrobię. Ale jak jest to odpuszczam, nie chcę się denerwować. Dziecko to traktuje jak zabawę, a ja chcę to założyć. Dlatego odpuszczam sobie, bo mi nie pasuje." - Michał.

Nawet niektórzy ojcowie intensywnie opiekujący się dziećmi (grupa ojców – „głównych opiekunów” dziecka) stwierdzają, że woleliby, aby funkcję tę sprawowała matka, ale „tak się ułożyło” w ich życiu, że oni tę rolę pełnią: "Wolałbym, żeby zajmowała się dzieckiem żona. Natomiast nie jest to takie ważne dla mnie. Nie boli mnie to" - Leszek; "Jednak starałbym się, żeby to żona zajęła się opieką" - Zbyszek; "U mnie nie można by było inaczej podjąć, bo tak się życie potoczyło." - Krzysztof. "Ja widzę, że to ja chyba się do końca nie sprawdzam w takim nianiowaniu, czy jak to nazwać. Nie wydaje mi się. Chciałbym to zmienić, ale jeśli nie udałoby mi się, to robiłbym tak jak to robię. Nie ma problemu. Ale chciałbym to zmienić. Sądzę, że bym babcię zatrudnił już teraz. Miałabym  plan na to. - Paweł.

Matka jako główny opiekun dziecka

Zdanie, że kobieta powinna zajmować się dzieckiem, zwłaszcza w pierwszych latach życia dziecka, jest więc wśród ojców przeważające i łączy się z przekonaniem, że to raczej matka powinna pójść na urlop wychowawczy, a jeśli tego nie robi, to przede wszystkim ze względów finansowych. W wielu wypowiedziach uderza ogromy paternalizm młodych przecież mężczyzn, którzy używają zwrotów o „pozwoleniu żonie na pracę” lub „pozwoleniu żonie na pozostanie w domu”: "Myślę, że może na początek może jakoś pozwolę żonie posiedzieć dłużej w domu z dzieckiem. Chyba że już nie wytrzyma no to wtedy wersja z babcią" - Krzysztof, "Można żonę puścić do pracy i samemu pracować" - Jerzy. O paternalizmie zarówno w wypowiedziach jak i nastawieniu do prac domowych świadczyć może też następujący fragment dyskusji w grupie ojców co najmniej dwojga dzieci:

Piotr: Jednak ja wychodzę z założenia, że facet powinien pracować, a żona powinna siedzieć w domu. Chociaż nie zawsze można sobie na to pozwolić. Prawda?
Moderator: A czy ktoś z was ma inną opinię niż pan Piotrek?
Michał: Ja bym chciał, żeby było tak jak pan Piotrek mówi, bo dom prowadzony przez żonę, przez kobietę, no, przez moją żonę konkretnie, jest zupełnie inny niż prowadzony przeze mnie. I to jest… do takiego domu, jak prowadzi moja żona, chętnie wracam. Porządek, zadbane, poprane, czyściutko, elegancko.
Moderator: Czyli co? Prawda absolutna? Kobita powinna zajmować się domem?
Michał: A ja nie dbam… nigdy nie mam tak.
Andrzej: Nie. Nie. Nigdy nie mam tak.
Piotr: Może nie do końca, ale jednak kobieta jest opiekunką ogniska domowego.
Marcin: Tylko, że nie można jej zabraniać pracować, jeżeli chce iść do pracy.
Moderator: To niech sobie pracuje?
Marcin: Oczywiście.
Jerzy: I zajmuje się domem.
Michał: Ale tak jest.
Marcin: Z tym, że trzeba trochę pomagać. Musi być jakiś podział ról.
Michał: 80% kobiet pewnie tak robi w Polsce.

Na szczęście nie wszyscy prezentowali tak paternalistyczne nastawienia, inni wybór pozostawiali żonie: "Wszystko od żony zależy, jak będzie chciała. Jak będzie chciała iść do pracy, to pójdzie do pracy. Jak będzie chciała posiedzieć w domu, to będzie siedziała w domu. Myślę, że będzie chciała iść do pracy. Siedzenie w domu? Teraz już jej ciężko. Staram się zabierać ją wszędzie gdzie tylko możemy podjechać. Myślę, że to będzie decyzja żony, czy będzie chciała zostać, czy wrócić. Ja chcę ją wspierać, nie chcę, żeby czuła się jak samotna matka, która musi jednocześnie wychowywać dziecko i pracować - wszystko robić sama" - Marcin.



 
Komentarze (1)

Ty i Twój partner - podział ról  - dodaj komentarz
cargo; 2015-10-07 23:42:42 
Panowie są po prostu wygodni, doskonale zdają sobie sprawę z tego ile przy dziecku, zwłaszcza małym, jest pracy, dlatego wolą, aby kobieta była „główna opiekunką”. Mężczyzna wychodzi rano do pracy i ma spokój, dziecko mu nad głową nie krzyczy. Wraca do domu i jeszcze narzeka, że jest zmęczony. Tylko co ma powiedzieć kobieta? Od rana sprząta, gotuje, prasuje, robi zakupy, zmywa naczynia, zajmuje się dzieckiem, no i obowiązkowo, by jeszcze w nocy była pełna sił na igraszki z mężem.

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij