Biuro matrymonialne > Poradnik > Randki w sieci > ABC randkowania > Ucieczka z pierwszej randki

Uniknij ucieczki z pierwszej randki

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Nieudane pierwsze spotkanie

Ucieczka z randki

Mimo wymiany wiadomości, e-maili czy smsów, randka w realu może nie przebiegać tak, jak to sobie wyobraziłaś/-łeś. Ryzyko bardzo nieudanej randki wzrasta jeszcze bardziej, jeśli decyzja o spotkaniu zapadła w początkowych dniach znajomości, wówczas jest to randka w ciemno. Czy dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie ucieczka z pierwszej randki? Uniknij ucieczki - dzielimy się spostrzeżeniami i udzielamy kilku wskazówek.

Co robisz, gdy na randce stres i emocje biorą górę?

Randka, która nie spełnia naszych oczekiwań to zazwyczaj nieudana pierwsza randka, ale czy można z niej uciec? Pierwsze błędne wrażenie odniosła na przykład Anna z Katowic:

„Przez dobre dwa tygodnie pisałam z Jarkiem. Wydawał się być naprawdę świetnym facetem, więc szybko umówiliśmy się na spotkanie. Niestety, po pierwszych 20 minutach miałam ochotę wykorzystać dowolny sposób na to, żeby po prostu wyjść. Jarek, który przez telefon wydawał się być naprawdę rozmownym i interesującym mężczyzną, po prostu... nie umiał rozkręcić tematu! Cóż za okropna sytuacja, do dziś pamiętam te krępujące i długie chwile milczenia. Szczerze mówiąc, gdybym miała odrobinę więcej odwagi, uciekłabym stamtąd. Na szczęście tego nie zrobiłam – kiedy tylko wyszliśmy z restauracji i poszliśmy na długi spacer, wrócił Jarek, jakiego poznałam. Okazało się, że przyczyną nieudanego spotkania był  stres na pierwszej randce, a milczeniem reaguje na takie właśnie sytuacje. Teraz jesteśmy już razem prawie dwa lata.”

Przypadek Anny udowadnia, że czasem zachowanie drugiej strony (gadatliwość, niezdarność, milczenie), może się „kłócić” z tym, co prezentowała nam dana osoba przez telefon czy smsy. Dlatego zamiast zastanawiać się nad ucieczką z randki, może czasem warto zapytać wprost – „Wiesz, mam wrażenie, że byłeś nieco inny w naszych rozmowach? Czy coś nie tak?” albo spróbować drugiego, już „luźniejszego” spotkania.

Są oczywiście sytuacje, w których od początku wiadomo, że to, co jest między wami, na pewno nie rozwinie się w coś głębszego. Co więcej, z minuty na minutę czujesz, jak ta druga osoba coraz bardziej cię irytuje i wizja spędzenia razem jeszcze kilku godzin wywołuje ciarki na plecach.

Sposoby jak wyjść z nieudanej randki

Korzystamy z telefonu - Mamy do wyboru albo prawdziwy telefon z wcześniej umówioną przyjaciółką, albo nawet specjalną aplikację, która będzie „udawała”, że ktoś do nas telefonuje. Oczywiście kolejne kroki zależą od naszych umiejętności aktorskich – nagle okazuje się, że babcia złamała nogę, mama miała stłuczkę, albo przyjaciółce właśnie odeszły wody, a nie ma kierowcy. Ubieramy się szybciutko i z ulgą opuszczamy lokal. Pozornie łatwe i niekrzywdzące dla drugiej osoby – warto jednak dowiedzieć się, co myślą o takim rozwiązaniu Internauci:

„O rany... telefon. Nienawidzę tego rozwiązania! Dla mnie to wcale nie jest super pomysł na ucieczkę z pierwszej randki. Już dwa razy zostałam w taki sposób „porzucona” – oczywiście potem okazywało się, że ci mężczyźni nie mają w planach dalszego spotykania się. I już za drugim razem czułam się okropnie, gdy facet gorączkowo ubierał płaszcz, a ja wiedziałam, że kłamie. Było mi szalenie przykro. Czy naprawdę zasługuję na takie traktowanie, czy aż okropne jest spędzenie ze mną trzech godzin...?”  Aaga23

„A ja chciałbym poruszyć inny aspekt „telefonicznych ucieczek”. Dziewczyna postąpiła tak ze mną kilka miesięcy temu. Uwierzyłem jej, bo przecież takie rzeczy się zdarzają. Potem chciałem się z nią umówić (przecież sama powiedziała: „Przepraszam, nadrobimy to!”), ale ciągle nie miała czasu. W końcu przestała odbierać telefony. Kiedy zdałem sobie sprawę, dlaczego, poczułem się jak idiota, jak jakiś nękający ją maniak. Pewnie śmiała się przed przyjaciółkami z mojej naiwności. Okropne, nie chciałbym drugi raz takiego czegoś przechodzić.” DarekBdg

Jak widać, „numer z telefonem” wcale nie jest tak dobry i bezproblemowy, jak mogłoby się wydawać. Pamiętajmy, że osoba, którą zostawiliśmy na pierwszej randce, ma pełne prawo wierzyć w naszą prawdomówność i dzwonić raz kolejny – a kiedy zorientuje się, o co chodzi, będzie czuła się oszukana.

Wyjście prawie po angielsku - czyli, mówiąc wprost – wyjście z pierwszego spotkania bez pożegnania. W praktyce wychodzimy do łazienki i już nie wracamy albo czekamy, aż to nasz towarzysz uda się do toalety i wtedy właśnie wychodzimy. Czy warto?

Cóż, zdecydowanie nie. Takie (dosłowne) wyjście z sytuacji jest niegrzeczne, krzywdzące i bardzo źle świadczy o nas samych. Warto spojrzeć na sprawę także z drugiej strony – osoba tak potraktowana z całą pewnością będzie czuła się pokrzywdzona i zabraknie jej zwykłego zrozumienia, czym zasłużyła sobie na takie potraktowanie. Ponadto, możemy mieć pewność, że gdy spotkamy daną osobę przypadkiem, będziemy czuć się co najmniej niezręcznie.

Ignorowanie partnera - Na niektórych portalach możemy znaleźć rady rodem z książeczki z dowcipami: „Ignoruj go”, „Myl ciągle jej imię”, „Odbierz telefon i rozmawiaj z kimś o nieistotnych rzeczach – przez 30 minut” czy nawet: „Ciągle podkreślaj, jaki wspaniały był twój/twoja eks”. Zabawne? Raczej tylko... w tekście. Wyjątkowo odradzamy takie sposoby działania – są poniżej pasa, z pewnością sprawią komuś przykrość i świadczą o naszej dużej niedojrzałości.

"Wybacz, to nie to” - Jak zatem uciec z naprawdę nieudanej randki, by „zachować twarz” i nie ranić tej drugiej osoby? Jak to zwykle bywa, rozwiązaniem jest szczerość. Stwierdzenie – „Wybacz, naprawdę nie czuję „tego” między nami. Nie gniewaj się, wolałabym jednak już zakończyć nasze spotkanie”. Naprawdę nie jest takie trudne. Wybierając właśnie taki sposób pożegnania się, nigdy nie będziemy musieli „przypadkiem” przechodzić na drugą stronę ulicy, gdy zauważymy znajomą twarz partnera z nieudanej randki.

 

oceń artykuł:
[ 5.3 / 6 z 3 oddanych głosów ]
 

Komentarze (3)


dodaj komentarz
dodaj komentarz
 Ar 2017-04-22 15:30:50 
Nie podzielam opinii, iż "szczere" powiedzenie, na pierwszej randce, do poznanej osoby, że "to nie to" jest najwłaściwsze; czasami zbytnia szczerość jest jedynie przejawem braku taktu.... Przecież można pożegnać się po spotkaniu bez "zapewnień o ponownym odezwaniu się", a jedynie dziękując za spotkanie; zawsze istnieje ryzyko, że druga strona odpowie: "I vice versa" i jak się poczuje ta pierwsza strona, jakoby "zwycięska"...? Po co sobie nawzajem dawać do zrozumienia, że obydwie osoby są... sobą wzajemnie rozczarowane...? Tym bardziej, że przeważnie kobiety na zdjęciach (często sprzed baaaardzo wielu lat!) są dużo, dużo atrakcyjniejsze, niż w... realu....
 Poszukująca 2016-07-30 21:00:57 
A kto powiedział, że pierwsza randka ma trwać 3 godziny. Ja zawsze kończę po 30 minutach, mówiąc, że tak nakazuje etykieta i dziękuję za spotkanie. Na pytanie co dalej mówię, że w domu przemyślę. Osoba inteligentna domyśli się, że dostała kosza i nie dzwoni więcej, a nierozgarniętej odpisuję, że przepraszam, ale nie zaiskrzyło.
 Anka 2015-09-14 11:10:58 
Raz zdarzyło mi się zakończyć randkę po 40 min, ale zrobiłam to właśnie w sposób kulturalny - „Chciałabym zakończyć nasze spotkanie” i wyjaśniłam dlaczego. Myślę, że jest to uczciwe podejście do drugiej osoby. Mężczyzna zrozumiał, a ja dzięki temu wyszłam z twarzą z kłopotliwej sytuacji. „Telefoniczna ucieczka” jest kiepskim pomysłem, bo osoba, z którą byliśmy na randce będzie prawdopodobnie próbowała się z nami skontaktować. Lepiej więc od razu przedstawić sprawę jasno i nie robić złudnych nadziei.

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij