Biuro matrymonialne > Poradnik > Życie Singla > Blogi > Niesamotna-samotna - blog gościnny

Niesamotna-samotna - blog gościnny

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Niesamotna-samotna - blog gościnny w MyDwoje

KILKA LAT PO ŚLUBIE...- 04.07.2015

Kilka lat po ślubie kobiety często przestają
o siebie dbać. Tłumaczą, że muszą zajmować się dzieckiem
mężem, domem,więc nie mają czasu dla siebie.
Z drugiej strony skarżą się, że nie podniecają 
już swoich partnerów/mężów. 
Przestałam dziwić się tym mężczyznom, bo po udanych
kilku latach żona z pięknej kobiety nagle  zmienia się
w kogoś, kogo nawet trudno określić. Nie 
przypomina już kobiety z którą brał ślub czy zamieszkał.

Koleżanka zaprosiła mnie na kawę. Weszłam, a ona zapłakana
siedzi w niezbyt czystym mieszkaniu.
Tłumaczyła, że nie ma ochoty sprzątać, bo pokłóciła się
z mężem, który właśnie wyszedł trzaskając drzwiami.

Okazało się, że pokłócili się, bo ona chciała seksu,
a on stwierdził, że nie ma na nią ochoty.

Twierdziła, że skoro mąż często jej odmawia musi mieć kochankę.
Ostatnio stwierdził, że wygląda jak kocmołuch.

Spojrzałam na nią.
Włosy jakieś wyskubane, suche, rozdwajające
się końcówki, niby farbowany blond, ale  odrosty kilkumiesięczne,
paznokcie postrzępione, odpryskujący lakier i brud za paznokciami,
przytyła, ubrana była w za szerokie dresowe czarne spodnie
i wygniecioną bluzkę.


- Jak ty dziewczyno wyglądasz?- zapytałam i  nie czekając
na odpowiedź dodałam, żeby wzięła się za zrobienie z siebie
kobiety, bo wygląda jak strach na wróble, a strachy są po to,
żeby straszyć, w każdym razie nikogo nie podniecają.

- Dobrze ci mówić, dziecko zaprowadziłam do przedszkola,
po drodze zrobiłam zakupy, zaniosłam obrusy do pralni,
przygotowałam wszystko do obiadu, wyprasowałam kilka rzeczy,
umyłam okno, a gdy mąż wrócił z pracy chciałam się trochę zrelaksować,
ale odepchnął mnie jak jakąś zarazę - tłumaczyła się koleżanka,
po czym zapytała :
- Czy ja już zawsze będę tylko do roboty? A niby kiedy mam 
zadbać o siebie? Widzisz jak tu wygląda? Odpocznę 
przy kawie, pójdę po młodego,wieczorem będę sprzątała, to kiedy mam 
mieć czas na cokolwiek innego? Doba ma tylko 24 godziny.

Proponuję, żeby kobieta postawiła się na miejscu
swojego mężczyzny.

Wraca z pracy, w domu bałagan, widzi niepoczesaną kobietę
z odrostami,  w jakimś rozlazłym dresie, spoconą, narzekającą
 na zmęczenie, marudzącą, że nie wytarł
butów zanim wszedł do przedpokoju. Pewnie
jedno co przychodzi mu do głowy to zjeść coś i uciekać.
W takim otoczeniu raczej trudno o podniecenie.

Dziwię się, że mężczyzna unika kobiety,albo obraża ją, bo przytyła,
ale jest czysta i zadbana.Przecież nie mógł
przestać ją kochać lub zacząć brzydzić się kilkoma kilogramami więcej.
Miłość nie zauważa takich drobiazgów.

Oczywistym jest, że po urodzeniu dziecka, 
przynajmniej przez jakiś czas kobieta - matka wraca do swojej wcześniejszej
figury, ale nie rozumiem kobiet, które chcą, żeby
ich mężczyzna tolerował ją zaniedbaną, niedomytą i ciągle narzekającą.

Ty nie dbasz o siebie, szukasz tłumaczeń dla swojej niezaradności,
a w pracy, lub tuż obok np. sąsiadka , zrobi wszystko, żeby ktoś,
często ktokolwiek zwrócił na nią uwagę.
Jak myślisz którą z was zainteresuje się facet, który 
potrzebuje seksu?

Niewiele czasu zajmuje dbanie o siebie, gdy kobieta robi to
na bieżąco, dopiero zaniedbanie sprawia, że na doprowadzenie
siebie do jako takiego wyglądu trzeba poświęcić wiele godzin.

Pracowałam z żonatym facetem, który od kilku lat miał kochankę.
Powiedział kiedyś, że kochanka przestaje go interesować,
że ostatnio złapał się na tym, że mając dwa dni
dla niej,miał ochotę wracać do domu już po kilku godzinach.

Okazało się, że kochanka weszła w rolę żony; poczuła się
pewnie, przestała o siebie dbać, ciągle na niego narzekała, wreszcie
stracił do niej cierpliwość.
Zadbana żona czarowała innych, on ją zdradzał, zaniedbywał, aż
doszedł do wniosku, że przez głupotę może stracić kogoś
o wiele ważniejszego, niż marudząca kochanka.

Zadbana i uśmiechnięta żona wyleczyła go z chęci posiadania
tej drugiej.

Gdy kobietę przerastają obowiązki domowe, powinna ułożyć
sobie plan dnia w taki sposób, żeby znalazł się w nim 
czas dla niej. Nie musi być zawsze wszystko ułożone,
jak w domku dla lalek, obiady nie muszą być wymyślne, na czymś
czas trzeba oszczędzić, ale kobieta musi mieć go tyle,
żeby zająć się sobą.

Mężczyźni są wzrokowcami.

Na początek proponuję zrezygnować z siedzenia przed telewizorem 
podczas oglądania ulubionych seriali. Zaręczam , że to spora
oszczędność czasu:)

Czytaj więcej na niesamotna-samotna.blog.onet.pl

Czytaj więcej o autorce: niesamotna-samotna

Przeczytaj również inny blog, który aktualnie promujemy:

Singiel mama - blog gościnny


OBIECUJE CI, ŻE SIĘ ZMIENI - nie wierz w to - 20.06.2015

Na pierwszą randkę przyszedł podpity twierdząc, że
pił aby nabrać odwagi, bo ona taka piękna, 
a on nieśmiały ...
Później również zauważyła, że nie stroni od alkoholu,
ale zawsze miał jakieś usprawiedliwienia.
Twierdził, że przy niej się zmieni, że już jest inny,
że mobilizuje go do pracy nad sobą, prosił o czas.

Ona zaszła w ciążę, nie wiedziała co zrobić, czy zamieszkać
z nim, czy zostać z rodzicami, ale oświadczył się, przysięgał,
że gdy urodzi się dziecko zapomni o wodzie ognistej.

Wprowadziła się do niego.

Niestety nie zapomniał o swojej największej namiętności - alkoholu.
Najpierw świętował narodziny dziecka i  chrzest,
znajdował wciąż nowe powody do picia, a było ich sporo,
bo dziecko nie spało po nocach, bo ona przytyła, bo
brakowało pieniędzy, bo miało być inaczej itd. 
Zrobił się agresywny, popychał ją, uderzył raz, potem drugi,
w końcu zapomniała ile razy dostawała po twarzy
i nerkach. Zapomniała też o tym,że miał się zmienić.
Zmienił się, co prawda, ale na gorsze.

Inna kobieta napisała:

Miał 50 lat, ja 48, myślałam, że to będzie mój ostatni mężczyzna.
Zauważyłam, że na ulicy ogląda się za młodszymi.
Na urodzinach
koleżanki flirtował z dużo młodszą kuzynką solenizantki.
Pomyślałam , że napatrzy się i zapomni, a ja będę obok
i mnie kocha. Było mi przykro, że zaniedbuje mnie gdy 
jesteśmy w towarzystwie innych kobiet, ale gdy wracaliśmy 
do domu znowu był miły, czuły, łasił się jak kot, więc
zapominałam o wszystkim, był dla mnie całym światem.

Przyjaciółka ostrzegała, że jest kobieciarzem, że woli
młodsze, że jestem z nim, bo na razie nie ma możliwości
bycia z inną, że wypełniam tylko czas pustki między jedną
a drugą, o wiele młodszą kobietą.

Postanowiłam z nim o tym porozmawiać.
Wyparł się wszystkiego, twierdził, że nikogo nigdy
nie kochał tak, jak mnie, że jestem miłością jego życia
i tak już pozostanie. 
Na dowód tego poprosił, żebym z nim zamieszkała.
Sprzedałam mieszkanie, kupiliśmy nowy samochód 
i kilka innych rzeczy, które były mu potrzebne.

Po roku dowiedziałam się, że ma nową sekretarkę, dziewczyna miała
zaledwie 22 lata. Nie wracał na noc do domu, gdy wracał
był zmęczony i śpiący, domagał się wyprasowanych koszul
i czystych skarpetek. Obiecywał, że gdy skończą projekt znajdzie
dla mnie więcej czasu, będzie tak, jak wcześniej, tylko
muszę  uzbroić się w cierpliwość.
Czekałam kilka lat, moje życie toczyło się między
pustką w sypialni, a łzami i ciągłymi pretensjami.

W końcu poprosił,żebym się wyprowadziła.
Uzasadnił to tym, że wciąż mam do niego pretensje, że
tylko mnie unieszczęśliwia, a znalazł kobietę, która
jest z nim szczęśliwa i zaszła w ciążę, więc musi
dziecku zapewnić komfort.
Jego obiecanki były zwykłymi kłamstwami.
Wiedział, że nie będziemy długo razem, udawał i szukał innej.
On się nie zmienił, on zawsze taki był, tylko ja byłam naiwna.


***
Wniosek

Nie licz na to,że mężczyzna zmieni się, gdy
spełnisz jego warunki. Jeżeli nie zmienił się do
tej pory nie zmieni się po wspólnym zamieszkaniu,
po urodzeniu się dziecka lub po ślubie.Nie łódź się,
nie daj się wykorzystać ani zniszczyć swojego życia
ciągłymi obietnicami bez pokrycia.
Jeżeli jeden mężczyzna Cię poniża, zaniedbuje i oszukuje
znajdź innego. To tylko kwestia czasu.Nie on jeden
jest na świecie. Samotnych i szukających swojej połówki
jest na prawdę sporo, a życie jest zbyt krótkie, żeby
je marnować dla kogoś, kto Cię nie szanuje i nie docenia.

SYNECZEK MAMUSI... - 06.06.2015

Jeżeli spotykasz się z mężczyzną, który
co chwilę powtarza, że jego mamusia to..., jego mamusia tamto...,
zastanów się, czy chcesz wchodzić w układ/ związek
z maminsynkiem.

Jeżeli niedoszła teściowa powtarza ci co chwilę , że
jej syneczek nie lubi takich obiadów, jakie robisz,
że woli więcej pieprzu w zupie, inaczej podawane ziemniaki,
albo nieproszona często daje ci rady, jak go rozpieszczać, pomyśl zanim
zrobisz następny krok.

Nic tak nie potrafi zatruć związku, jak teściowa,
która ciągle myśli, że musi jeszcze opiekować się
swoim dorosłym, czasem starzejącym się synem.

Cokolwiek zrobi kobieta maminsynka, spotka się z ripostą
jego mamusi.

W takim układzie, w którym mamusia odgrywa główną rolę,
w którym ciągle krytykuje kobietę, poniża ją, namawia syna, żeby
postępował wbrew woli i życzeniom swojej wybranki,
zwyczajnie nie da się żyć.

Są kobiety, które myślały,że po ślubie wszystko się zmieni, 
że gdy będą żonami, będą miały przewagę nad teściową.
Nic bardziej mylnego. Jeżeli mamusia partnera, przed ślubem
była jeszcze w miarę znośna, po ślubie nie zniesie "konkurencji".
Będzie żądliła jak osa.

Poznałam kobiety, które rozwiodły się tylko dlatego, że ich 
życiowy partner, po ślubie nadal słuchał we wszystkim swojej mamusi.

Najczęściej mamusia nie daje żyć synowej, robi wszystko,żeby
syneczek obrzydzał jej życie, niby troską o rodzicielkę, niby
przymusem poświęcania matce większej uwagi, bo stara, bo
trzeba nad nią czuwać, bo dzwoni w nocy, że mysz chrobocze,albo
pająk chodzi nad głową. Trzeba wtedy zostawić żonę, dziecko
i gnać do matki zlikwidować pająka i oczywiście zostać na noc,
gdyby jeszcze coś się przydarzyło.

To naturalne, że każde dziecko musi dbać o matkę, szanować ją, odwiedzać,
tylko,że wszystko ma swoje granice.
Niestety mamusia maminsynka nie uznaje żadnych granic.

Syn nie pojedzie na wczasy, bo nie zostawi matki na dwa tygodnie,
chyba, że zabiorą ją z sobą. Syn nie kupi niczego bez zgody matki,
bo jest mądrzejsza, wie wszystko lepiej, a nawet jeżeli nie wie,
to należy się z nią zgodzić, żeby nie robić jej przykrości.

I tak matka żyje życiem syna i synowej, robi wszystko, żeby
żona zeszła na dalszy plan, a żona nie ma męża tylko nieudacznika,
który boi się stanąć po jej stronie.Nie powie ani słowa,
gdy matka będzie ją poniżała, ośmieszała, czy powoli eliminowała
 z ich życia.

Jak toksyczna teściowa potrafi doprowadzić do rozwodu
i zniszczyć psychikę żonie syneczka, wie wiele kobiet,
które przeżyły z takimi teściowymi prawdziwe piekło.
 Niestety mąż okazał się słabeuszem,
nie potrafił zadbać o dobro rodziny, bo ani on, ani
mamusia nie potrafili odciąć pępowiny.

Dobrze więc przyjrzeć się teściowej, posłuchać  tego co i jak mówi,
a potem zastanowić się czy warto dla tego mężczyzny poświęcić
kilka, a nawet kilkanaście lat życia i zdrowie. (BO DŁUŻEJ WYTRZYMAĆ SIĘ NIE DA)

Pewna kobieta, która to wszystko przeżyła, opowiadała jak teściowa 
chorowała za każdym razem, gdy ona z mężem wyjeżdżali na tygodniowy 
urlop. O dłuższym wyjeździe nie było mowy, bo teściowa oskarżała ich
o brak serca i sumienia.

Kiedyś dała mężowi ultimatum, albo wyjadą razem na 3 tygodnie, albo ona się
wyprowadzi, żeby  mógł zamieszkać z mamusią, niech matulka zastąpi mu żonę.
Na wiadomość o ich wyjeździe teściowa tak się rozchorowała,że wezwała pogotowie
i syneczka wraz z żoną,żeby widzieli, co jej zrobili.

Gdy wyjeżdżali do matki musiała przyjechać córka, bo ta nie mogła wstać z łóżka, potrzebowała
całodobowej opieki. Dzwoniła do nich każdego dnia, a po tygodniu pojawiła się
cała, zdrowa i tryskająca poczuciem humoru, w tym samym hotelu, na tym samym piętrze.

Kobiecie wydawało się,że teściowa jest w stanie umrzeć , żeby syn skoncentrował się tylko i wyłącznie na niej.

Ten człowiek miał odwagę, albo bał się, że żona go opuści, więc czasem postępował wbrew
swojej nadopiekuńczej matce,ale są tacy, którzy za nic w świecie nie sprzeciwią się mamusi, nawet,
gdyby mieli poświęcić swoje małżeństwo.
Warto więc zastanowić się, czy jesteś gotowa na taki związek, w którym teściowa
będzie królową na waszym małżeńskim tronie.


POWODZENIE U PŁCI PRZECIWNEJ - 16.05.2015

Często słyszałam  kobiety skarżące się na brak
powodzenia u mężczyzn. 
Jedne stwierdzają krótko, że nie mają wzięcia,
inne uważają, że nie mają szans u żadnego mężczyzny
na poziomie, bo mają krzywe nogi, rzadkie włosy, są 
za grube, za chude, nieśmiałe .. i tak można wymieniać
w nieskończoność.

Nie wiem dlaczego, ale kobieta,
nawet piękna, inteligentna, wygadana,
zawsze znajdzie u siebie coś, co oceni negatywnie.

Moim zdaniem głupotą jest naśladowanie innych, żeby zwrócić
na siebie uwagę, a tak robi wiele kobiet, szczególnie młodych,
gdy widzą, że ich koleżanki przebierają w płci przeciwnej,
jak w ulęgałkach.

Do firmy przyjęto młodą i ładną dziewczynę Agnieszkę, była 
trochę nieśmiała, zakompleksiona, małomówna. Inne dziewczyny
umawiały się z chłopakami, wychodziły razem na przerwy,
natomiast Aga zawsze była sama, jakby unikała grupy,
a grupa jej. Widać było,że dziewczyna nie pasuje do 
tej rozwydrzonej gromadki. 

Pewnego dnia Aga przyszła do biura w krótkiej spódniczce
i wyzywającej bluzce. Zaczęła gapić się na facetów, prowokować.
Ośmielała tym kobieciarzy, którzy zaczęli ją adorować
i traktować jak gotową na wszystko.

Umawiała się raz z jednym, raz z drugim, ale
nie było widać szczęścia na jej twarzy.

Kiedyś, gdy zobaczyłam, że jest bardzo smutna, podeszłam,
zapytałam o powód. Dziewczyna stwierdziła,że chciała
być jak inne , robiła wszystko, żeby faceci
zwracali na nią uwagę, ale ona chciała, żeby ją kochali,
a za każdym razem lądowała w ich łóżkach, jeden zaciągnął ją
do męskiej toalety. Nie mogła sobie tego darować.
Z drugiej strony uważała, że nie jest za ładna, więc jakoś
musi nadrabiać strojem i  zachowaniem.

Moim zdaniem była ładniejsza, niż wiele innych
dziewcząt / młodych kobiet w biurowcu.


Myślę, że osoby pozostające same
niepotrzebnie szukają w sobie ułomności.
Każda z nas jest inna, na swój sposób wyjątkowa, więc
nie ma sensu zmieniać się na siłę.

Najlepsze efekty można osiągnąć będąc sobą.

Lepiej  żeby mężczyzna pokochał kobietę taką, jaka jest,
niż jej sztuczny wizerunek.
Jeżeli kobieta jest sobą, jest szczera, otwarta, ma swoje
zdanie i swój sposób na życie, to chociaż może nie mieć
wielu adoratorów, w końcu znajdzie tego jedynego,
który nie pokocha jej za wygląd, za ubiór, czy gotowość
do seksu, ale za jej prawdziwe przymioty.

Agnieszka niepotrzebnie udawała inną, niepotrzebnie pozowała
na łatwe dziewczątko. Nie mogła sobie wybaczyć tych kilku miesięcy 
głupoty, wstydziła się swojego zachowania.
Przestała imprezować, zerwała z kobieciarzami, usunęła się
w cień. W końcu poznała mężczyznę, który pokochał ją za to, jaka
była naprawdę. Szukał kobiety skromnej, spokojnej ,
nie rzucającej się w oczy. Twierdził nawet, że szukał szarej
myszki, ale ona jest o wiele ciekawsza od jego wyobrażenia
kobiety swojego życia.

Jak widać najlepsze są najprostsze sposoby.
Nie trzeba się specjalnie wysilać, kombinować, udawać.

Puste mogą ubierać się prowokująco, rozkładać nogi, ale będą
miały tylko takich facetów na jakich zasługują, czyli podobnych
do siebie.
Wartościowa kobieta może pozwolić sobie na szczerość, na
wymagania, na takiego mężczyznę, który będzie ją kochał
i szanował.

I, że cię nie opuszczę aż do śmierci..

Wielu ludzi uważa, że przysięga obowiązuje,
mimo wszystko, dlatego godzą  się aby ich zdradzano,
bito, lekceważono. Moim zdaniem Prawda jest jednak inna.
Przysięga małżeńska to umowa dwóch stron i jeżeli
któraś  złamie przysięgę, ta druga ma prawo odejść.

Mówi się, że
- jakaś zdrada nie powinna rujnować związku.
- ktoś jest nerwowy, więc może czasem uderzyć, obrazić.
- jak facet sobie wypije, to nie wie co robi itd.

Uważam, że życie mamy jedno, więc powinniśmy dbać o odpowiednie
przeżycie. Nie ma sensu marnować go dla kogoś,komu
nie leży na sercu nasze dobro.

Przez jakiś czas można wytrzymywać z pijakiem, damskim bokserem,
czy zdradzającym, ale wszystko ma swoje granice.(osobiście
odeszłabym po pierwszym uderzeniu) Nie warto czekać
aż druga osoba doprowadzi do tego, że psychicznie się załamiemy.

Kobieta(mężczyzna również)powinna chronić zdrowie , życie
swoje i swoich dzieci, a może przede wszystkim dzieci przed osobami toksycznymi,
nawet jeżeli tą osobą jest mąż i ojciec dzieci.

Kiedy odejść?
Każdy musi sam zdecydować, kiedy dać szansę drugiej stronie,
a kiedy swoje dobro i dobro dzieci postawić ponad człowiekiem,
który nie liczy się z nami.

Głównymi powodami do odejścia powinny być:

- Naruszanie naszej nietykalności cielesnej, czyli
wszelkiego rodzaju kary cielesne.

- Zdrada, która jest zerwaniem wszelkich umów, przysiąg.

Zdradzający niszczy więzi, które wiązały go z partnerem,
podkopuje zaufanie, sprawia, że druga strona czuje się niechciana, niekochana,
a często mało wartościowa.

- W związku rządzi teściowa, lub inna osoba z rodziny partnera.
Nic tak nie potrafi obrzydzić życia, jak złośliwe  wtrącanie się osób
trzecich do związku. Nie pozwalajmy na obrażanie, poniżanie, tylko
dlatego,że robi to rodzina współmałżonka.

- Partner nałogowo pije, nie chce się leczyć, pozwala,żeby nałóg
rujnował wasze więzi.

- Partner (liczykrupa)wymaga od ciebie oszczędności, podczas gdy on sam
wydaje np. na kochanki. Miałam sąsiada, który zabraniał włączać światła,
bo wszystko można zrobić, gdy jest jasno. Pralka musiała być
całkowicie wypchana, żeby sąsiadka mogła ją włączyć, a on wydawał
krocie na kochankę.

- Gwałt.
Żona nie musi zgadzać się
na współżycie, jeżeli nie ma na to ochoty. Niektórzy tego nie
rozumieją. Próbują wziąć siłą to "co im się należy". To jakieś
totalne nieporozumienie. Okazuje się, że wiele żon jest dosłownie
gwałconych, ale wstyd im poskarżyć się odpowiednim władzom.
Kiedyś pewna kobieta stwierdziła, że woli się poddać
i jakoś wytrzymać, niż doprowadzać do złości męża i siłowych
rozwiązań.

-  Jeżeli mąż podkopuje twoją osobowość, poniża cię, całymi latami
stara się obniżyć twoje poczucie własnej wartości.

- Nie chce pracować, wymaga, żebyś go utrzymywała i spełniała
wszystkie jego zachcianki.

- On realizuje się w pracy, robi karierę, żąda wsparcia dla
siebie, ale tobie zabrania pracować, uczyć się. Chce żebyś
dla jego dobra była kurą domową, zrezygnowała z własnego
życia, planów i marzeń.

 - Ciągłe utyskiwanie, malkontenctwo, wieczne kłótnie o nic, ciągłe
krzyki, groźby itp.

Z pewnością znajdzie się jeszcze kilka powodów, które sprawiają, że
z drugim człowiekiem zwyczajnie nie da się żyć.
Jeżeli lata mijają, rozmawiamy,albo próbujemy rozmawiać( bo
małżonek unika poważnych rozmów), trzeba pomyśleć o sobie,
o dzieciach i poukładać swoje życie na nowo, bez toksycznej osoby.
Życie mamy jedno, nie jesteśmy robotami, zabawkami, ani przysłowiowymi
chłopcami do bicia.

Z pewnością znajdzie się ktoś, kto nas doceni, będzie kochał i szanował.
Wystarczy chcieć i nie czekać z założonymi rękami.
Szukającym życzę powodzenia :)


DO ŁÓŻKA I DO MIŁOŚCI - 18.04.2015

Coraz częściej kobiety szukają towarzysza życia,
kogoś do uprawiania seksu,
niekoniecznie  do kochania. Nie będę oceniała takich
ludzi, bo w życiu różnie bywa, ale dobrze pomyśleć
zanim zdecydujemy się na konkretnego adoratora.

Rozumiem, że samej może być źle, ale z kimś nieodpowiednim
będzie jeszcze gorzej.
Największym błędem w każdym wypadku jest zdecydowanie się
na seks, czy zamieszkanie z pierwszym, który okaże kobiecie zainteresowanie,
prawi komplementy, wciska wazelinę.

Moja znajoma z firmy błędnie uznała, że nie ważne jaki facet jej się trafił,
bo potrzebowała kogoś tylko do seksu. Wiedziała, że facet lubi kobiety,
że żadnej nie odpuści, skorzysta z każdej sytuacji, ale nie
przeszkadzało jej to.
Stwierdziła, że potrzebuje się wyżyć, on również, więc nie ma
powodu do zgorszenia, ani studiowania jego przeszłości, czy zamiarów.
Niestety po kilku miesiącach pytała czy jest u nas jakiś wenerolog,
bo czuje, że czymś się zaraziła.
Prosiła o rady. Szkoda, że nie posłuchała moich poprzednich rad,
gdy zniechęcałam ją do bliższej znajomości z byłym partnerem do
uciech cielesnych.

Uważam, że nawet tylko do seksu partner musi być sprawdzony,
żeby nie doszło do takich problemów, jakie opisałam wyżej.

Po drugie, kobieta lub mężczyzna mogą zakochać się w osobie,
co do której nie mieli innych planów, poza seksem. Serce nie sługa.
Dobrze więc jeżeli nie będzie to byle chłystek.

Po trzecie, żadna z nas nie chce, żeby partner oceniał nas i nasze
zachowanie w knajpie przy piwie i kolegach, a wiemy, że prostacy
często pozwalają sobie na podobne zachowania, co nie przynosi chluby
obgadywanym, wyśmianym kobietom i skutkuje nieodpowiednim
zachowaniem innych w stosunku do nich.

I co bardzo ważne. Panuje moda na fotografowanie siebie nawzajem.
Często kobiety zupełnie nieznanym osobom wysyłają zdjęcia
swoich intymnych części ciała. Potem dziwią się, że połowa firmy,
czy większość internetowych znajomych
wie, jak wyglądają.. pod ubraniem.

Znajoma z osiedla wysłała dziwnemu nieznajomemu swoje
zdjęcie w towarzystwie innych osób. Była oczywiście ubrana,ale
facet poznał jej córkę na ulicy, zagadnął, wyśmiał znajomą
i próbował umówić się z dziewczyną. Pokazywał jej wiadomości, jakie
matka wysyłała do niego.Gdy dziewczyna
spławiła typka, ze złości wstawił ich zdjęcie na swój profil.
Córka długo nie potrafiła wybaczyć matce jej naiwności.

Nie zachowujmy się, jak zdesperowane idiotki, które nie mają
żadnych wymagań, ambicji, czy dumy. Na tym korzystają
tylko faceci, którym zależy szczególnie na wyżyciu się,
na swoich przyjemnościach, a partnerkę traktują przedmiotowo.

Bądźmy wybredne, lepiej trochę poczekać, niż żałować, że zrobiło
się nieprzemyślany krok, skutkujący chorobami, ośmieszeniem,
czy nawet tylko dyskomfortem psychicznym, rzucającym cień na
poczucie własnej wartości.

Najlepiej jeżeli mężczyzna będzie naszym przyjacielem
i dopiero potem będziemy decydowały się na poważniejsze kroki.
Bo tylko taka kolejność dobrze odbije się na naszym życiu.
Przyjaciel jest dobry na wszystko, ale żeby mieć dobrego przyjaciela

trzeba czasu i cierpliwości.


Rozstać się godnie - 03.04.2015

Przeraża mnie sposób w jaki rozstają się, zdawałoby się
dojrzali ludzie.
Na początku była wielka miłość,wyznania, obietnice, a często już
po kilku latach pary rozchodzą się, złorzecząc sobie nawzajem.
Z wielkiej miłości zrodziła się wielka nienawiść?

Są sytuacje gdy para nie widzi już sensu bycia ze sobą.
Jedni pragną tylko spokoju, inni zmian, w wielu przypadkach
jeden z partnerów chce  związki z inną osobą.

Można próbować walczyć o związek, ale czy ma sens utrzymywanie
na siłę czegoś, co mentalnie przestało istnieć?
Moim zdaniem związek tylko na papierze, bez uczuć wyższych
nie ma sensu. Jeżeli mąż czy żona zdradza, chce się rozwieść,
nie widzi możliwości bycia razem, trzeba pozwolić mu odejść.

Zdradzana osoba często jest rozgoryczona, prosi o jeszcze
jedną szansę, przeprasza(czasem sama nie wie za co), próbuje mścić się
na odchodzącym.Nie myśli o tym,że złość i chęć zemsty bardziej
zaszkodzi jej niż zdradzającemu.

Znajoma wyrzuciła mężowi wszystkie rzeczy przez okno, krzyczała,
żeby kochanka,( skoro jest taka dobra) pomogła mu pakować.
Gdy mąż zbierał rzeczy z mokrego trawnika, ona klęła jak szewc, rzucała jajkami.
Jaką miała z tego korzyść? Żadnej, a wstydu co nie miara.

W takich wypadkach najlepiej (mimo wszystko) pozwolić odejść mężowi/partnerowi,
pogodzić się z tym, bo i tak niczego nie zmienimy.
Jeżeli komuś bardzo zależy, najlepiej zostawić "drzwi otwarte".
Wielu wraca, gdy związek okaże się mniej atrakcyjny, niż komuś się
zdawało. Tylko czy potrafimy wybaczyć?

Odejść można spokojnie. Można postarać się
wytłumaczyć partnerowi dlaczego tak, a nie inaczej postępujemy.
Szczera rozmowa czasem daje zaskakująco pozytywne efekty.

Zdarza się,że chcemy lub musimy odejść po cichu, albo raczej uciec,
można, co prawda napisać kilka słów w esemesie, ale lepiej będzie
zadzwonić, powiedzieć spokojnie kilka zdań.

Można spotkać się na neutralnym gruncie, w towarzystwie
zaufanej osoby , wytłumaczyć powód odejścia.

Najgorzej, gdy strona chcąca odejść prowokuje do kłótni,
żeby zrzucić winę na partnera.Wytyka jej błędy,
krytykuje wygląd. Moim zdaniem to jest podłość.

Najważniejsze, żeby w miarę możliwości rozstawać się
w zgodzie, nie palić za sobą mostów. Nie budzić nienawiści.
W niektórych sytuacjach można zaproponować pomoc,
jeżeli osoba opuszczana ma lub będzie miała problemy.

Pewna kobieta miała męża pijaka, który po wypiciu zbyt
małej ilości wody ognistej urządzał karczemne awantury, musiała
uciekać z dziećmi z domu, czasem nocowała u sąsiadów,bo
małżonek szalał. Gdy postanowiła odejść, zostawiła na stole
karteczkę z wyjaśnieniem.
Napisała, że go kocha, ale dłużej tego nie zniesie,
chce, żeby dzieci miały normalne dzieciństwo.

Sąsiadka opowiadała ,że pijak pokazywał jej karteczkę,płakał.
Po pewnym czasie przestał pić, żona znowu z nim zamieszkała.
Okazało się,że spał z kartką od niej, płakał, bo słowa
o miłości  zrobiły na nim ogromne wrażenie.
Uważał,że nie jest wart miłości. Zrobił więc wszystko,żeby
był jej wart.


Z niektórymi niestety można kontaktować się tylko przez adwokata.


Rozstanie  zawsze jest  bolesne, szczególnie gdy jest się porzuconym,
ale dobrze ugryźć się w język lub policzyć do dziesięciu zanim
powiemy coś niemądrego. Krzyki i żale nie pomogą, a człowieka, który
szanuje siebie, szanują inni.
Życie pokazuje, że przegrywać też trzeba umieć. Chociaż rozstanie nie zawsze okazuje się przegraną.
Nigdy nie wiadomo, co czeka Cię po drugiej stronie drzwi,
które właśnie za sobą zamykasz :)
.............


Jak szukać, żeby znaleźć miłość? - 17.03.2015

"Uczeń zapytał Mistrza :
- Czy długo trzeba oczekiwać zmiany na lepsze?
Mistrz odpowiedział :
- Jeśli chcesz oczekiwać  - to długo. "

Dostałam wiele listów od czytelników mojego blogu,
którzy twierdzili, że od dłuższego czasu szukają
swojej drugiej połówki, ale nie mają szczęścia.
Jeżeli już kogoś poznają,  szybko się rozczarowują.

Okazało się, że wielu ogranicza się do komentarzy na blogach,
na fb i wysyłania sobie obrazków.
Inni poprzestają na pustych rozmowach o wszystkim
i o niczym, a na pierwszym spotkaniu okazuje się,że mało o sobie wiedzą.
Wyobrażali sobie inną osobowość inny wygląd, a tu fotki były
z przed wielu lat, zmarszczki, łysina ..
Warto zrobić coś więcej,wyjść do ludzi , poszukać odpowiednich stron, portali...

Moim zdaniem jest kilka sposobów na poznanie charakteru
człowieka. Jeden mam szczególnie sprawdzony, bo sprawdzałam
na sobie i znajomych.

Na początku znajomości najlepiej zadawać pytania, od tych ogólnych
do bardzo osobistych - w miarę jak pogłębia się znajomość.
Mężczyźni często nie zadają takich pytań, bo nie chcą
zniechęcić kobiety, a kobiety wstydzą się, twierdzą,że nie wypada,
czekają aż sam powie.

Nie rozumiem tego.

Jeżeli ktoś nie chce, nie odpowie na bardziej osobiste pytanie,
ale i ze sposobu w jaki odmówi można się ogólnie zorientować
czy tylko się krępuje,  za wcześnie zapytaliśmy, czy  osoba jest
jeszcze nieufna, a może ma coś do ukrycia.
Zauważyłam, że na początku znajomości ludzie mówią w miarę szczerze
o swoich poprzednich związkach. To jest okazja, jaka potem może
się nie zdarzyć.

Zawsze zadziwia mnie reklama jaką sobie robią niektórzy ludzie.
Na początku znajomości wysyłają zdjęcia przy super samochodzie, z wielkim
domem w tle, obwieszeni łańcuchami ze złota.
Przepraszam bardzo, chcemy pokazać siebie czy pochwalić się tym,
co mamy? A w rezultacie chodzi nam o to,żeby ktoś poznał i pokochał nas
takimi jacy jesteśmy, czy nasze pieniądze i dobytek?
Później myślimy, że ta druga osoba zawarła bliższą znajomość, bo
"poleciała na kasę". A czyja to wina?
W Internecie mamy okazję pokazać swoje wnętrze, to kim naprawdę
jesteśmy, nie to co mamy i jak wyglądamy.Dlaczego tego
nie wykorzystujemy?

Jeżeli kogoś poznamy, robi dobre wrażenie, a mamy pewne wątpliwości,
zadajmy dodatkowe pytania, obserwujmy, zwierzmy się komuś,
prośmy o rady. Jedna z moich koleżanek poszła do psychologa,
który stwierdził,że dziwne zachowanie jest wynikiem tego,
iż poznana osoba najprawdopodobniej ma skłonności do tej samej płci.
Diagnoza okazała się trafna.
Życie jest długie, warto dociekać, żeby wybrać odpowiednią osobę,
chociaż naprawdę poznamy partnera dopiero po zamieszkaniu z nim. 

Jest jeszcze jedna ważna sprawa.
Najlepiej i najszybciej poznajemy osobowość człowieka, gdy pokłócimy
się z nim. Nie namawiam do kłótni, ale gdy do niej dojdzie
obserwujmy jak zachowuje się kandydat na partnera/męża.
Kłótnia to taki moment, gdy człowiek traci kontrolę, zapędza się
zbyt daleko, pokazuje swoje prawdziwe wnętrze.

Bądź kobietą, bądź mężczyzną, nie udawaj, nie kreuj się na kogoś
innego. Niech ludzie kochają Cię takim, jaki jesteś. Miej odwagę być sobą.
Bądź otwarty, taktowny i szczery.
Na dłuższą metę to się opłaca, a że po drodze stracimy pewnych
absztyfikantów, to żadna strata. Potraktujmy to jako naturalną
selekcję.


Nie wybieraj pierwszej osoby, którą poznasz, postaraj się
mieć większy krąg znajomych, którymi mogłabyś się zainteresować.
I przede wszystkim uzbrój się w cierpliwość. Na wielką
i szczerą Miłość warto poczekać. 

Wysilmy się na szczerość i domagajmy się szczerości.
Nie oceniajmy pochopnie, próbujmy najpierw zrozumieć,
bo tylko wtedy unikniemy wielu rozczarowań.

 
Komentarze (40)

Niesamotna-samotna - blog gościnny - dodaj komentarz
M7956B1F; 2015-10-24 12:28:08 
JAK ZMARSZCZEK PRZYBYWA
ROBI SIE LEKLIWA
Natalia; 2015-06-15 08:10:56 
Dziękuję Jerzy:)
Do kodu trzeba czasem trochę cierpliwości. I mnie się zdarza źle przepisać.Również pozdrawiam:)
Natalia; 2015-06-15 08:05:14 
Masz rację Aniu, ale nie każda kobieta ma tak twardy charakter, żeby sobie z tym poradzić:)
Natalia; 2015-06-15 08:04:10 
Masz rację Haniu. Maminsynek powinien zostać z mamusią, nie powinien interesować się z kobietami, bo narobi tym więcej problemów, niż mu się zdaje. Nie potrafi odciąć pępowiny, nie powinien się zanadto oddalać z domu..chyba, że z mamusią:))
Anka; 2015-06-12 14:45:12 
Maminsynka można doprowadzić do jako takiego ładu. W tym celu kobieta musi być twarda, nie ustępować. Wóz albo przewóz.
Hania; 2015-06-10 13:32:03 
Syneczek mamusi powinien zostać z mamusią. Najlepiej niech nie dotyka żadnej kobiety, tylko wpatruje się w mamusie. Mamusia pogłaszcze po g łowie, poda jedzenie przed nos więc syneczek będzie zadowolony. Taki nie powinien się żenić i żadna kobieta nie powinna takiego brać za męża ani nawet za kochanka. To nie jest mężczyzna tylko za przeproszeniem doopa.
Milena; 2015-06-07 22:49:35 
Żyłam z synkiem mamusi, z toksyczną teściową ale nikomu tego nie życzę. Dopiero wtedy zrozumiałam znaczenie słów - piekło na ziemi. Stwierdzasz tylko fakty i bardzo dobrze. Pozdrowienia.

Racja co do złego kodu z obrazka. Enty raz próbuję.
Jerzy; 2015-06-07 17:31:54 
Ciekawy artykuł, trzeźwe spojrzenie na życie i ludzi. Z przyjemnością czyta się to co Pani pisze Pani Natalio. Pozdrawiam ciepło.

Co to jest?? Ciągle mi podaje że napisałem zły kod z obrazka
Damian; 2015-04-23 18:57:48 
Każdy artykuł powinien mieć swoje miejsce na komentarze. Szkoda, że ktoś rozpracował to tak badziewnie. I te kody nikomu nie potrzebne, utrudniające wpisy. 3 razy musiałem przepisywać kod z obrazka. Nie wiadomo czy to l czy t czy jeszcze coś innego, takie łamańce są dobre w geometrii. Już 4 raz wpisuję kod, zgaduj zgadula cóż to za znaki niedokończone. Ciekawe za którym razem odgadnę.Piąty raz.Szlag by to..... 6 raz.7 raz.Tym razem będę pisał do skutku, żeby sprawdzić lecz nigdy więcej.8 raz9,
pismak; 2015-04-23 15:05:14 
Ciekawe co napiszesz jak będzie 10 albo więcej tematów , jak mam szukać i sprawdzać co czego dotyczy to wolę nic nie komentować :)

1-10 | 11-20 | 21-30 | 31-40 |

Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij