Biuro matrymonialne > Poradnik > Życie Singla > Blogi > Singiel mama - blog gościnny

Singiel mama - blog gościnny

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest
Singiel mama - blog

Singiel mama - blog gościnny na MyDwoje

PODRYW  „NA PIESKA” - 27.06.2015

Znacie ten sposób podrywu: „na pieska”? Oczywiście trzeba mieć fajnego i dobrze wychowanego psa i należy z nim chodzić na spacery: jak najwięcej i  jak najczęściej w miejsca gdzie można spotkać innych miłośników zwierząt.
A znacie podryw „na dziecko”? Też się takie zdarzają, choć dla mnie to już mało „humanitarne”, jednak trzeba wiedzieć, że będą miały takie zachowania coraz częściej miejsce, powód jest prosty: w prawie jednej trzeciej rodzin z dziećmi brak jest jednego rodzica, z czego 90% to samotne matki.
Kiedyś dziecko było osierocone gdy jedno z rodziców zmarło, teraz najczęstszym powodem jest rozwód. Czyżby kończyła się era długich, pięknych małżeństw? Według mnie nie, bo te piękne i zgrane małżeństwa przetrwają, za to kończy się era męczenia w toksycznych związkach. Nie jestem zwolenniczką bycia na siłę z Partnerem, który nie daje spokojnie żyć. Za to wierzę w miłość i wiem, że na tę prawdziwą warto poczekać.

Co do podrywu na dziecko, ta inicjatywa wcale nie musi wychodzić od takich jak ja: samotnych rodziców. Pewnego wieczoru z ciekawości serfując po sieci zaczęłam szukać ogłoszeń, gdzie Panowie pisali, że chętnie zwiążą się z kobietą z dzieckiem. Zastanowiło mnie jaki jest tego powód, w głowie niestety od razu pojawiło mi się tysiąc takich myśli: może facet jest bezpłodny, a może z różnych (na przykład genetycznych) względów nie chce mieć własnych dzieci, a może desperat, albo pedofil… Trudno czasem doszukać się dobrych intencji. Z drugiej strony, gdybym czytała anons samotnej kobiety, która szuka partnera życiowego, który mógłby mieć dziecko, to pomyślałabym o tej kobiecie miło, że chce rodziny, że potrafi dać miłość nie swojemu dziecku itd… No i jak się złapałam na takim myśleniu, to stwierdziłam, że to takie wielce stereotypowe podejście z mojej strony. Trzeba było coś z tym zrobić. Zatem na jeden z anonsów krótko odpowiedziałam pytaniem, dlaczego szuka kobiety z dzieckiem? Odpowiedź dostałam zaskakująco krótką: bo takim jak ja też trzeba dać szansę (!?!). No szczerze mówiąc poczułam się strasznie, jakby mi ktoś w pysk dał, albo jeszcze gorzej. Tego Pana to musiałabym potem do końca życia na rękach nosić, by mu tym sposobem podziękować, że dał mi szansę. Wybawiciel jakiś, czy kto? Ja nie czuję się w mojej sytuacji skrępowana, łatwo nie jest, ale znam swoją, a właściwie naszą wartość, bo przecież sama nie jestem.

A Wy potrafilibyście pokochać dziecko Partnerki/Partnera? A jeżeli jesteście w podobnej sytuacji jak ja, to zauważacie, że poprzeczka tego wymarzonego ukochanego została bardzo podniesiona, bo przecież myślicie nie tylko o sobie ale również o tym, by dziecku zapewnić dobrego drugiego Rodzica.

Wracając do podrywu „na pieska”, wiecie czym się różni od podrywu „na dziecko”? Psa często łatwiej zaakceptować nowemu Partnerowi, dziecko to już znacznie trudniejsza sprawa, bo do tej akceptacji dochodzą nie tylko obowiązki takie jak spacery, karmienie, ale też ogromna odpowiedzialność wychowania.

Każdy kij ma jednak dwa końce, a co by było gdyby Wasz potencjalny Partner z którym planujecie przyszłość wprowadził się do Was, a po tygodniu okazałoby się, że ma wielką alergię na psa? Kogo wybieracie? Psa, którego od lat traktujecie jak członka rodziny,  czy miłość? Komu szukacie nowy dom? Jeszcze oczywiście w takiej sytuacji nie byłam, więc nie mam pojęcia jaką podjęłabym decyzję. Za to dobrze wiem, że gdyby mój wymarzony Partner miał jakąkolwiek „alergię” na moje dziecko, to sprawa byłaby dla mnie bardzo prosta. Dopóki moje dziecko nie będzie samodzielne, dopóty będzie dla mnie zawsze ważniejsze.

Czytaj więcej na singielmama.eu


Przeczytaj inny blog, który aktualnie polecamy:

Niesamotna-samotna - blog gościnny

Czytaj więcej o autorce Partnerzy
SINGIEL  NA  WAKACJACH - 30.05. 2015

Wielkimi krokami zbliża się czas odpoczynku, czy już macie plany? Wakacje to dla niektórych pewnie olbrzymi stres, bo ciągniemy w pojedynkę bagaż życiowych przeżyć. Jeżeli nie mamy grona znajomych z którymi możemy wyjechać, to podróż w pojedynkę jest często bardzo męcząca, a z drugiej strony też znacznie mniej ekonomiczna ( za jedynki w hotelach, pensjonatach itp… płaci się niestety więcej). Pora rozejrzeć się w takim razie za towarzystwem. Są organizowane oczywiście specjalne wycieczki dla Singli, ale nie każdemu z nas to pasuje. Czy poszukanie Partnera lub Partnerki na wakacyjny wypad to szaleństwo? Według mnie nie, ale jeżeli chcecie tak zrobić, to zanim wyjedziecie poszukajcie takiej osoby z którą będziecie potrafili mile i z wielką chęcią spędzać czas.

Nie będzie w tym nic dziwnego, gdy osobie której chcielibyście taki wyjazd zaproponować zadacie kilka prostych pytań typu:

- czy nocą chrapie,
- o której godzinie zwykle kładzie się spać, a o której wstaje,
- czy ma jakieś przyzwyczajenia,
- jakie ma oczekiwania co do wyjazdu,
- jak lubi spędzać wolny czas aktywnie, czy biernie, czy lubi tańczyć,
- czy lubi grać w karty, a może w szachy lub inne gry…

Pytań można byłoby tu mnożyć. Przed podjęciem decyzji o wspólnym wyjeździe warto się spotkać. Osobiście polecam spotkanie przy posiłku. Czy wiecie jak dużo można się o człowieku dowiedzieć patrząc co i jak je?

Czasem  nie zdajemy sobie sprawy jak wiele rzeczy potrafi nas drażnić w drugiej osobie, gdy rozmawiamy w sieci to o tym nie myślimy. Ja na przykład nie cierpię gdy ktoś mlaska, siorbie, chlipie. Tak mnie wychowano, że sama staram się jeść najciszej jak tylko potrafię i drażni mnie u innych „głośne” jedzenie. To pewnie taka moja fobia, ale pewnie każdy z nas mógłby mi teraz podać jakiś przykład tego co was drażni.  Jesteśmy oczywiście tolerancyjni, ale do czasu. Dlatego, by mile i spokojnie spędzić wakacyjny czas nie ma co owijać w bawełnę, trzeba pytać wprost.

A teraz pytanie do wąskiej grupy Rodziców Singli: jak Wy sobie radzicie z wakacyjnym wyjazdem? Zaplanować urlop w pojedynkę z dzieckiem to nie lada wyczyn. Na przykład: gdy dziecko jest małe, to zastanawiasz się jak je zostawić choćby na 5 minut by wziąć prysznic, jak już idziesz pod ten prysznic, to myślisz czy ono w tym czasie nie zrobiło sobie krzywdy. Zdajesz sobie sprawę z tego, że jadąc w pojedynkę opieka nad dzieckiem ciąży nad Tobą 24h na dobę. Twoje dziecko widząc inne pełne rodziny może poczuć dyskomfort. Jest na to sposób poszukajcie już teraz przed planowanym urlopem osób w podobnej sytuacji. Po pierwsze takie osoby tolerują dzieci i ich fochy,  po drugie będziecie mogli sobie nawzajem pomagać, po trzecie Wasze dziecko będzie miało towarzystwo, no i po czwarte w większym gronie jest nie tylko milej, ale też zwykle ekonomiczniej. Nie ma co narzekać na życie, trzeba szukać rozwiązań, a przy odrobinie dobrej woli takie zawsze się znajdą.

5 SPOSOBÓW NA KACA PO ROZSTANIU
- 09.05.2015

Kto z nas nie przeżył rozstania? Pewnie niewiele osób podniesie rękę. A kto był inicjatorem rozstania? Tu już pewnie mniej rąk się uniesie. W sumie to bardzo normalne, że po okresie zauroczenia zaczynamy dostrzegać w naszym potencjalnym Partnerze, czy Partnerce wady, które na początku zupełnie nam nie przeszkadzały. Jeżeli są one na tyle duże, że nie jesteśmy w stanie skupić się na miłości, partnerstwie i byciu razem, to niestety lepiej przerwać, to co i tak nie przyniesie nam szczęścia.

Sposobów na porzucenie swojej drugiej połówki jest pewnie wiele - można wysłać smsa, maila, poprosić kolegę o przekazanie wiadomości, można nawet rozwiesić transparent na moście. Ja osobiście jestem w takiej sytuacji za szczerą rozmową, jeżeli już decydujemy się, że nie chcemy jednak dzielić życia z osobą która wcześniej nas zauroczyła, to należałoby to powiedzieć patrząc jej w oczy, choć z autopsji wiem, że nie jest to proste i różnie to bywało w życiu. Ale jak już uda Ci się przekazać tę przykrą nowinę i wrócisz do domu, to zacznij nowe życie i nie bój się przyszłości.

1. Nie zamykaj się w domu – gdyby miały Cię dopaść wyrzuty sumienia, to podpowiem Ci, że cierpienie w samotności nic nie daje. Jeżeli od razu nie szukasz towarzystwa to wyjdź na spacer, poruszaj się, wróć do uprawiania sportów. Kolejnym razem umów się z Przyjaciółką czy Przyjacielem na szaloną noc w dyskotece/klubie, by się wyszaleć na parkiecie. Teoretycznie Doktor Czas leczy rany, ale lepiej go czymś konkretnym zająć i zapełnić, wtedy rany goją się na nas, jak na psie. Teoretycznie możesz też wylewać tony łez, ale po co?

2. Jeżeli mimo wszystko rozstanie sprawiło Ci ból i zaczynasz tęsknić, i idealizować EX PARTNERA, to wtedy szybko bierz kartkę i długopis, i spisz sobie wady tej osoby, po to by pamiętać dlaczego została podjęta decyzja o rozstaniu. Taka prosta czynność pomaga, kartkę zachowaj i patrz na nią za każdym razem gdy zaczynasz żałować swojej decyzji – to działa!

3. Zainteresuj się kobietami lub mężczyznami, którzy Ci się podobają. Przecież okazanie zainteresowania nie oznacza tego, że kogoś zapraszasz do swojego łóżka, czy życia. Pamiętaj jednak o tym, by się szanować, bo rzucenie się w wir szalonej miłości, szczególnie „fizycznej” może przynieść dodatkowe efekty nie tylko zdrowotne  ;-)

4. Odkryj w sobie nowe pasje. Posurfuj po sieci, zobacz jakie ciekawe kursy organizują w Twojej okolicy, tym sposobem nie tylko rozwiniesz nowe zainteresowania, ale też poszerzysz grono Przyjaciół. Zaszalej i wybierz coś co Cię zawsze pociągało, ale nigdy nie było na to czasu: taniec, modelarstwo, kulinaria, boks, balet, fotografia itd…

5. Wizualizuj i dąż do celu – wyobraź sobie siebie za kilka miesięcy. Ja siebie widzę tak: dziecko odchowane, bardziej samodzielne, ja jeszcze bardziej zadbana, uśmiechnięta. Czy do tego szczęścia jest mi potrzebny mężczyzna? Może i tak, ale nic na siłę, bo do kolejnego związku trzeba spokojnie dojrzeć. Przecież każdy z nas zasługuje na to by być kochanym, ale pośpiech nie jest dobrym doradcą.

Za to absolutnie w takiej sytuacji (po zerwaniu) nie polecam rzucania się w wir pracy – choć to zwykle najczęstsza reakcja – to nie jest dobre antidotum, ale zapewne cieszy pracodawcę.
Szukaj nowych wyzwań, nowych przyjaźni, nowych pasji. Dbaj o siebie, rób sobie prezenty. Przeżyj ten czas spokojnie. I absolutnie nie reaguj na zaczepki ze strony EX PARTNERA jeżeli by się takie pojawiły.

Na koniec mogę Wam jedynie podpowiedzieć, że fachowe porady dotyczące idealnego rozstania znajdziecie w poradniku pod adresem: https://www.mydwoje.pl/Jak_sie_rozstac_skutecznie przeczytałam i polecam.

Jak szukać, żeby znaleźć Partnera/Partnerkę - 25.04.2015

Kogo by nie zapytać, to każdy ma pewnie inny sposób na wielką miłość. Bo zakładam z góry, że nie szukamy byle jakiego Partnera, pierwszego lepszego z brzegu, tylko mamy swoje wymagania, bo szukamy miłości na dobre i na złe.

Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, bo sama dwukrotnie popełniłam błąd i wpadłam w „sidła związku” z osobami, które w trudnym dla mnie czasie okazały mi zainteresowanie i „niby miłość”. Teraz jednak wiem, że trzeba się do ewentualnego „bycia razem” przygotować i nie warto okazywać płomiennego uczucia wówczas, gdy w naszym życiu dzieje się coś złego, bo być może wtedy na siłę szukamy Partnera i oparcia, a to niestety rzadko kończy się słowami: „… i żyli długo i szczęśliwie”.  W oparciu o swoją przeszłość przygotowałam więc kilka , prostych zasad, które powinny pomóc nam uniknąć rozczarowania.

1. NIE SZUKAJ NA SIŁĘ – nasze życie to taka amplituda, która raz się wznosi ku górze, zaś kolejnym razem ciągnie nas w dół. Szukasz swojej drugiej połowy, to na „łowy” wyruszaj wówczas gdy jesteś w dobrej kondycji psychofizycznej. Jeżeli jednak zdarzy się potencjalny Partner w trudnym dla Ciebie okresie, to choćby nie wiem jak ta miłość była płomienna wstrzymaj się z życiowymi decyzjami – jak kocha to poczeka, a związek w tym czasie dojrzeje.

2. NIE SZUKAJ IDEAŁU – każdy z nas ma pewnie w głowie jakiś wizerunek potencjalnego Partnera. Oczywiście warto sobie określić ze szczegółami jaki Ona/On powinien być. Koniecznie zrób listę określającą swoje wymagania. Niech się składa przynajmniej z 30 punktów typu: troskliwy; opiekuńczy; szarmancki; wysoki brunet; romantyczny; wykształcony; zaradny; nie pracoholik; wysportowany; lubiący podróże; bez nałogów; z poczuciem humoru; niezależny; katolik/ateista/inna wiara; kreatywny…. itd. Jak już wypiszecie całą listę to teraz proszę zacząć wykreślać z niej te wymagania, które są najmniej istotne. Zostawcie na liście tylko 5 Waszym zdaniem najważniejszych cech jakie chcielibyście, by koniecznie ta osoba posiadała. Nie jest to proste, ale wówczas zobaczycie też co jest dla Was priorytetem, takiej osoby wtedy szukajcie. Nie ma ludzi idealnych, warto dać szansę tym, którzy choć po części spełniają nasze oczekiwania, dobrze jednak gdy wiemy co dla nas jest ważne i co dla nas stanowi wartość życiową. Ona/On nie spełni naszych wszystkich oczekiwań, ale czy my jesteśmy idealni, że ideału poszukujemy?

3. NIE IGNORUJ SYGNAŁÓW OSTRZEGAWCZYCH - patologiczna zazdrość, kontrola, notoryczne kłamstwa, aktywne uzależnienia, zdrady, manipulacje, poniżanie, krzyk, nadmierne wymagania, zmuszanie do współżycia, szarpanie, popychanie – niechby się pojawiło choćby jedno z wymienionych powyżej zdarzeń, to już wówczas będzie znak, że coś jest nie tak. To znamiona przemocy. Bądźcie na nie czujni.  Nie lekceważcie ich, nie tłumaczcie, nie łudźcie się, że to minie.

4. PARTNER Z PRZESZŁOŚCIĄ – a kto przeszłości nie ma? Jednak, gdy ktoś zaczyna mnie porównywać do swojej eks, albo gdy bardzo często mimochodem wraca wspomnieniami do poprzedniego związku, to chyba nie warto inwestować we wspólną przyszłość, bo się będzie zawsze tą drugą (tym drugim). Jednak każdy kij ma dwa końce –  sami też nie porównujmy.

5. ŻYCIE TO NIE BAJKA – nie szukaj księżniczki, czy królewicza na białym koniu. To przecież fikcja, a nie rzeczywistość. Zwykła kobieta, zwykły mężczyzna – to nasz świat – zwykłość nie oznacza jednak nudy. Fizyczność zawsze można zmienić – nim ocenisz po wyglądzie spróbuj poznać drugą osobę.

Tyle trudnej teorii a teraz praktyka :-)

1. DZIAŁAJ – wychodź do ludzi, każde wyjście będzie budować Twoją śmiałość i wiedzę na temat życia.

2. BRAK CZASU? – to tylko wymówka. Rozwiązaniem są wówczas wirtualne poszukiwania, gdzie szanse na znalezienie Partnera o konkretnych cechach jest znacznie większe. Pamiętaj jednak by jasno precyzować swoje oczekiwania, ot choćby tu szczerze wypełnić test psychologiczny, a gdy pojawi się na horyzoncie ciekawa osoba, to patrz punkt pierwszy i DZIAŁAJ.

3. NIE UDAWAJ KOGOŚ INNEGO – nie jesteśmy idealni, gdy szukasz Partnera bądź szczerym.  Kłamstwo ma krótkie nogi, więc udawanie kogoś innego na krótko przyniesie efekty.

4. MOCNE STRONY, PASJE – zanim rozpoczniesz poszukiwania zastanów się jakie masz swoje mocne strony oraz jakie masz pasje i zainteresowania.  Warto się nimi dzielić, wówczas może znajdziesz kogoś kto będzie je z Tobą dzielił.

5. NIE PODDAWAJ SIĘ  - czasem trzeba długo szukać, ale jeżeli trafi się na swoją drugą połówkę, to pomyślisz, że to nie był stracony czas, bo to był Twój czas dojrzewania do związku.

POWODZENIA!

Samotny rodzic- 03.04.2015

PRZYWILEJ SAMOTNEGO RODZICA


Ostatni tydzień minął mi nie wiadomo kiedy, gdzie i jak… Choć w sumie na pytanie „gdzie” mogę odpowiedzieć, że między pracą, żłobkiem a domem, a potem tylko między pracą a domem (kolejne wirusy u nas zagościły). Dogoniły mnie nowe realia, bo piękny okres macierzyńskiego i zaległych urlopów zakończył się, od tygodnia jestem singiel – korpo – mama. Samotny Rodzic w takiej sytuacji jest zdany na siebie. Wiedząc, że okres macierzyńskiego i zaległych urlopów kiedyś dobiegnie końca spowodował, że już w ubiegłym roku w marcu zapisałam mojego Syna do żłobka (choć dopiero od lutego tego roku zaczął do niego chodzić – o ile można to nazwać chodzeniem, bo większość czasu był w domu, gdzie leczyliśmy różne wirusy). Wróćmy jednak do tematu głównego, bo to ważne byście o tym pamiętali, jeżeli samotnie wychowujecie dziecko. Mamy pewne przywileje z których można korzystać. Należy jednak odpowiednio wcześniej zadbać o nie. Zapisy do żłobków i przedszkoli (publicznych – zatem znacznie tańszych, a wcale nie gorszych niż prywatne) właśnie trwają, więc jeżeli macie taką pociechę która jeszcze nigdy w dziecięcym przybytku uciech nie bywała (a chcielibyście by zaczęła tam uczęszczać w sezonie 2015/1016), to koniecznie jak najszybciej udajcie się do upatrzonego żłobka/przedszkola.

W żłobku do którego rok temu zapisałam Synka zapisy rozpoczną się 31 marca i potrwają do połowy kwietnia. W niektórych miejscowościach zapisy rozpoczęły się wcześniej, wszystko zależy od włodarzy, którzy wyznaczają terminy.

Postarałam się oczywiście dopytać u źródła i teoretycznie jeżeli byśmy się zgłosili po tym terminie, to dziecko też będzie zapisane na główną listę, ale niestety nie wszędzie jest to dobrą praktyką. Dobrą praktyką będzie, gdy to my dopilnujemy terminów. Zatem to ostatni moment na to by sprawdzić jak to wygląda w Waszym miejscu zamieszkania – niezależnie od tego czy dziecko chcecie „żłobkować” od września, czy innego miesiąca.

Co do naszego „przywileju” samotnych rodziców, to niestety muszę stwierdzić, że raz po raz słyszę opowieści o „pseudo samotnych” matkach, które cieszą się, że delikatnie mówiąc: wprowadzając Państwo w błąd, korzystają z możliwości odstawienia dziecka do żłobka/przedszkola. Chodzi mi tu oczywiście o osoby, które żyją w związkach partnerskich, najczęściej z prawdziwym rodzicem dziecka i udają przed różnymi instytucjami, że samotnie wychowują dzieci. To pewna fikcja z którą należy walczyć, bo godzi to w prawdziwych rodziców solo wychowujących pociechy. Słyszałam też o wielu opowieściach, gdzie niektórzy rodzice idąc do żłobka i mówiąc, że samotnie wychowują dziecko są od razu zaszufladkowani, jako Ci wyłudzający przywileje. Na szczęście od zeszłego roku zmieniły się zasady rekrutacji i jeżeli jest podejrzenie, że rodzic oszukuje, to może on zostać sprawdzony przez odpowiednie służby mundurowe. Policja może więc sprawdzić czy jestem samotna matką. Czy to jest praktykowane? W żłobku do którego chodzi mój Synek jeszcze nigdy takiej procedury nie wszczęto.

Jeżeli macie problemy z przyjęciem pociechy do żłobka/przedszkola to możecie odwołać się od wyników rekrutacji. Jeśli dziecko się nie dostanie, to można skierować sprawę do sądu administracyjnego. Czysto teoretycznie samotna matka (lub ojciec) nie powinni się nawet przejmować spełnieniem kryterium dochodowego. To logiczne: są jedynym żywicielem rodziny, więc muszą pracować. Ten przywilej został nam nadany, ponieważ jest konieczny do egzystencji takiej niepełnej rodziny.

A co do „sprytnych pseudo samotnych” matek, to mam nadzieję, że Ustawa o związkach partnerskich nad którą od dawna trwają prace coś zmieni w tym temacie. Według wstępnych projektów, osoby, które zdecydują się na zawarcie takiego związku zyskają wiele przywilejów, ale też nie będą mogły określać się jako rodzic samotnie wychowujący dziecko.

Mam nadzieję, że zainteresowanym tematem nieco pomogłam, choć z drugiej strony to przecież to „oczywista oczywistość” – jakby rzekł klasyk. Najważniejsze by Ci co mieli zapisać dziecko i zapomnieli o tym, jak najszybciej udali się do żłobków i przedszkoli.

Tymczasem wiosna idzie, no i jakoś tak szybciej będzie się można zakochać. Jak szukać, żeby znaleźć partnera? Kolejnym razem podejmę się próby odpowiedzi na to pytanie, choć czy jestem w tym ekspertem? Raczej nie skoro noszę miano Singla, no ale ze lubię wyzwania podejmę się tego tematu, być może sama się przy okazji czegoś nauczę :-)


************************************************************************************

Szczęśliwy Singiel - 18.03.2015

Gdy trwałam w nieudanym małżeństwie marzyłam o tym, by się od niego uwolnić. Gdy teraz jestem nareszcie wolna, to przekornie zacznę marzyć o miłości?

CZY SINGIEL MOŻE BYĆ SZCZĘŚLIWY?

Z kim Wam się kojarzy Singiel?  Wykształcony, odnoszący sukcesy, przebojowy i niezależny. Jeżeli to czytasz, to prawdopodobnie jesteś Singlem  – czy masz duże grono znajomych? Czy znajomi  sprzed lat wykruszyli się w momencie gdy założyli rodziny?  Czy Singiel tęskni za towarzystwem? Czy pragnie miłości jedynie fizycznej, czy też szuka tego prawdziwego uczucia? Pytań można by tu mnożyć.
Jesteśmy ludźmi, więc to zupełnie naturalne, że lubimy towarzystwo, trudno jednak czasem trafić na tę drugą połówkę, dlatego często wybieramy samotność bojąc się rozczarowania wspólnym życiem.  A może Singiel to po prostu ktoś, komu jeszcze się nie trafiła prawdziwa miłość? Jeżeli tak, to tym sposobem obalamy mit wyzwolonego i zadowolonego z życia Singla.

 Codzienne wychodzenie do Klubów, czy znajomych może się wreszcie kiedyś znudzić, a wtedy szczególnie wieczorami zaczyna nam brakować towarzystwa. Ani dobra książka, ani film nam tego nie zastąpią. Brakuje rozmów, przytulenia, seksu… Wypicie lampki nawet najlepszego wina nie powoduje poprawy nastroju, bo picie w samotności do niczego dobrego nie prowadzi. To iluzja.
Imprezy rodzinne też nie cieszą, bo na siłę się uśmiechasz, gdy kolejna ciotka pyta o to, kiedy wreszcie znajdziesz sobie kogoś na stałe. Oczywiście można iść na przykład do kina z grupką znajomych, ale w czasie filmu nie poczujesz jak ktoś czule gładzi Ci dłoń i kładzie głowę na ramieniu. No i znowu pada tu pytanie czy jesteśmy stworzeni do tego, by żyć w duecie?

Nawet współczesna kultura nastawiona jest na pary, począwszy od kredytów w bankach, przez rozliczenia podatkowe, po społeczne przekonanie, że samotni to stare panny lub starzy kawalerzy, nieudacznicy, którzy powinni płacić bykowe.  To bardzo krzywdzące stereotypy. Singiel nie jest nieudacznikiem. Singiel to pewien styl życia, mam jednak nadzieję, że większość Singli ten stan chce traktować jako przejściowy i nie ma się czego wstydzić. Nawet Singiel może się zakochać i zapragnąć rodzinnego życia. Za to śmiało  mogę stwierdzić, że Singiel wie jakiego partnera szuka. Ma zwykle wysokie wymagania, bo jest świadomy swojej wartości i wie, że wybór partnera, to ważny krok w życiu. Dodam, że szczególnie poprzeczka się podnosi w momencie gdy jest się Singlem po przejściach, czy z odzysku tak jak ja, a jeszcze bardziej gdy Singiel wychowuje samotnie dziecko. Uwielbiam poznawać ludzi, ale nie będę na siłę szukać miłości. Nie dla mnie stwierdzenie: „Niechby bił, byleby był” – oczywiście to bardzo jaskrawy przykład, ale niestety wciąż funkcjonujący wśród garstki kobiet. To postawa, którą zawsze będę negować. Gdybym miała w takim związku tkwić, to wolę do końca życia być Singlem.

Jeżeli przechodzicie właśnie fazę towarzyskiego wykluczenia (bo nie macie dzieci i rodziny), to pora poszukać podobnych do siebie, planujcie wspólne wypady, wakacje, nie zamykajcie się w swoich czterech ścianach. Takie miejsca w wirtualnym świecie jak mydwoje.pl pomogą Wam dobrać odpowiednie grono znajomych.  Zaczynajcie od przyjaźni, to nie musi być od razu miłość. Pamiętajcie jednak o tym, że wirtualne znajomości warto przenieść do realnego świata. Samo klikanie nie da takiej satysfakcji jak rozmowa „face to face”.  No i trzeba wierzyć w to, że kiedyś ta prawdziwa miłość jest nam pisana. A póki co niech towarzyskie życie nam kwitnie, na pohybel zgredom, którym brakuje fantazji i chęci do życia.

 
Komentarze (10)

Singiel mama - blog gościnny - dodaj komentarz
Natalia; 2015-07-29 11:26:30 
I ja kiedyś wychowywałam sama dziecko, więc wiem jak to wygląda. Dlatego oburza mnie gdy komuś się zdaje,że takie osoby są wybrakowane. Tym bardziej,że nie jedna mężatka, która ma obok siebie męża nie radzi sobie tak dobrze. Poza tym macierzyństwo jest przywilejem, a czasy mamy takie,że samotnie wychowując dziecko nie jesteśmy już potępiane, ani wytykane palcami. To my musimy dobrze wybrać i dać szansę komuś, żeby nasze dziecko miało dobrego ojczyma. On powinien czuć się wybrany. Niestety niektórzy nie dojrzeli do żadnego związku, a tym bardziej do związku z matką samotnie wychowującą dziecko.Moje dzieci są już dorosłe, wyfrunęły z gniazda, więc nie mam już takich dylematów, jak dzisiejsze samotne matki, ale trzymam za was kciuki;)
Singiel mama; 2015-07-16 00:01:20 
Cieszę się Natalia, że właśnie tak to odbierasz, bo dokładnie tak samo mną wzburzyło. Gdy się wychowuje samemu dziecko, to trzeba być naprawdę bardzo zorganizowanym i pracowitym, by całość trzymać w jako takim ładzie. Niezależnie od płci, jedno jest pewne - nikt mi nie musi dawać szansy, bo nie jestem towarem wybrakowanym.
Natalia; 2015-06-29 11:24:34 
Samotnej kobiecie "trzeba dać szansę"? Na co? Oj bardzo rozeźliłby mnie człowiek, który w ten sposób tłumaczyłby mi chęć związania się ze mną. Czy ja jestem kobietą drugiej kategorii z racji tego, że mam dziecko? A dlaczego on szuka kobiety drugiej kategorii? Nie stać go na "lepszą"? A może facet lubi litować się nad kimś? Jeżeli kobieta sama daje sobie radę z dzieckiem, nie potrzebuje litości. To nie pies w schronisku, żeby go przygarniać, bo inni nie chcieli.Pozdrawiam:)
Singiel mama; 2015-03-29 13:03:11 
Dzień dobry Kochani, dziękuję za komentarze i miłe słowa. Tu debiutuję, natomiast blog prowadzę od kilku miesięcy i jest to blog osobisty nie tylko o samotnym rodzicielstwie, ale o życiu, o mnie, o moich subiektywnych poglądach. Dlatego nazwałam go Singiel Mama.
@TaTa nic nie stoi na przeszkodzie byś założył blog Singiel Tata, może nawet zaczniemy wtedy ciekawą współpracę :) no i to będzie kolejny sukces portalu My dwoje, choć na zupełnie innej płaszczyźnie. Rozumiem, że też wychowujesz dziecko/dzieci solo? Jeżeli tak, to tym bardziej dziel się tu swoimi cennymi uwagami, bo tych zapewne zgromadziłeś już wiele.
ania; 2015-03-24 11:56:48 
TaTo, pomyśl zanim coś napiszesz. Jeśli blog pisze samotna mama, to dlaczego ma się nazywać samotny tata albo samotny rodzic??? Czytałeś go w ogóle? Wiesz czym jest blog? Może napisz swój i zgłoś go do mydwoje - bezie równowaga ;)
Samotnej mamie gratuluję i podziwiam :)
TaTa; 2015-03-24 09:29:11 
Znowu skrajny egoizm kobiet. A dlaczego nie singieltata.eu Czy ojcowie przestali być rodzicami w oczach kobiet?
A może mamom nie spadnie korona z głowy, jeżeli będzie singielrodzic.eu

Zapewne ze strony ukochanych kobiet posypią się pioruny w moją na moją biedną głowę.

Wszystkim rodzicom singlom życzę wytrwałości.
samotna; 2015-03-21 14:10:07 
jak pisałam, świetny pomysł i genialna lektura na sobotni poranek :) ciekawie tak uczestniczyć w czyimś życiu :)
gabunia76; 2015-03-20 18:08:59 
Brawo, brawo moja Ty debiutantko :) Super wpis jak zwykle z resztą :) będę tu częściej zaglądać żeby śledzić Twoje podboje :) Nie jestem co prawda singielką ale mam nadzieję, że z tego powodu nikt mnie stąd nie przepędzi.
Pozdrawiam ....
również mama :); 2015-03-20 15:23:01 
Świetny blog, już nie mogę doczekać się kolejnych postów
ja; 2015-03-20 14:26:49 
no właśnie ... :)

Dołącz do nas!
e-mail:*
hasło:*
(min. 6 znaków)
powtórz hasło:*
Jesteś:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
Data urodzenia:*
Skąd znasz
mydwoje.pl?
*pole obowiązkowe
   *Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
   Tak, chcę być informowany o trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili

lub
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję politykę prywatności Serwisu MyDwoje.pl
zamknij