Biuro matrymonialne > Szczęśliwe historie > Historia Jagody i Jarka

Jagódka, ja bym chciał, żebyś została moją dziewczyną....

Jagoda i Jarek
quote

Na pozór nie łączy ich nic, ale mają siebie i wspólne marzenia

  • Jagoda, 18 latstudentka pedagogiki, Jarocin
  • Jarek, 20 lattechnik, ekonomista, Gorzów Wielkopolski
(wiek w momencie poznania się)
arrow down
 
  • 2009-11-07
    Pierwsza wiadomość
    Pierwsza wiadomość
  • 2009-12-31
    Pierwsze spotkanie
    Pierwsze spotkanie
  •  
    Zaręczyny
    Zaręczyny
  •  
    Ślub
    Ślub

Po kilku nieudanych randkach, bazujących na podobnych serwisach matrymonialnych, tutaj w MyDwoje znalazłem Jagodę. Urzekła mnie szczerość, z którą pisała o sobie oraz wyraźne zaznaczenie, że szukała tylko przyjaciela. Pomyślałem sobie "a co tam, chociaż przyjaciółka będzie" i napisałem.

Przyjaciółka z internetowego biura   matrymonialnego 

Początkowo rozmawialiśmy przez Internet o zainteresowaniach, własnym życiu, planach. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2009 roku Jagoda spytała mnie, czy nie mógłbym przyjechać na Sylwestra do Jarocina, gdyż nie ma co robić. Zaskoczyło mnie to tak bardzo, że aż się zgodziłem ;). To była nasza pierwsza randka w realu. Miałem do przejechania 120 km, a śniegu było co nie miara (o ile ktoś pamięta tamtą zimę). Po 3 godzinach (tak, 120 km w 3 godziny) dojechałem na miejsce i przyszło mi czekać następną godzinę na Jagodę. Gdy się pokazała pod wielką choinką na jarocińskim rynku od razu ją poznałem. Z początku przez glany wyglądała na wyższą ode mnie i niż w Internecie, co trochę mnie przeraziło. Ale nie było źle. Rozmawialiśmy, chodziliśmy po mieście, wygłupialiśmy się. O północy spytałem jej, czego powinienem życzyć, a ona powiedziała, że miłości. Tak więc proroczo, owej miłości jej życzyłem :). Po 3 tygodniach znów się spotkaliśmy i zaprosiłem ją do kina. Bawiłem się równie dobrze. Po następnych 3 tygodniach, w Walentynki, pojechałem tam i spytałem ją: Jagódka, ja bym chciał, żebyś została moją dziewczyną... A Jagódka się zgodziła! No i tak sobie jesteśmy razem już ponad 2 lata i nic nie zanosi się na to, by miało to się kiedyś skończyć. Powolutku, ale skutecznie rozwija się ten nasz związek na odległość. Jest dobrze. Co ciekawe, jesteśmy razem mimo tego, że nie mamy praktycznie nic wspólnego, prócz marzeń o domu i rodzinie. Pochodzimy z zupełnie odwrotnych światopoglądowo rodzin, mamy zupełnie inne zainteresowania, zupełnie inaczej reagujemy na różne rzeczy i zupełnie co innego dostarcza nam rozrywki. Tworzymy jednak szczęśliwy związek mimo różnic. Wszystko się jakoś układa. I niech nie przestaje.

Przyjaciel z portalu randkowego

W swoim profilu na portalu randkowym napisałam jasno: szukam przyjaciela. Rejestrując się to tu, to tam, szukałam po prostu bratniej duszy. Kogoś, kto mógłby pokazać samotnej nastolatce, że jest dla niego ważna. To Jarek mnie znalazł. Pamiętam, że spodobała mu się moja skromna i spokojna osobowość. Mnie ujął miłą wiadomością z pytaniem o (wspólne) zainteresowania. No i wtedy się zaczęło. Jarek stał się nieodłączną częścią mojego dnia. Każdego. Od razu można było poznać, że ma tyle miłości w sobie, że mógłby obdzielić nią całe 6 mld ludzi. Pragnąc przerwać swoją samotność i rozpocząć spokojne życie z wymarzoną kobietą. Od razu się zaprzyjaźniliśmy. Wiedziałam, że jakikolwiek okaże się w "realu" - jednego nie zmieni. To mężczyzna o dobrym sercu, który pragnie kochać i mieć rodzinę. To wszystko. Prawdziwy przyjaciel z portalu randkowego. Od przyjaźni do gorącej miłości nie było daleko. Dzieli nas dużo kilometrów, a mimo to zdobył się na odwiedzenie mnie w Sylwestra - to była bardzo udana randka, chociaż podczas śnieżycy, w 30 stopniowym mrozie. Na tę randkę przyjechał na 3 godziny. To jego poświęcenie mnie urzekło.

Razem mimo przeciwności

Od  chwili tamtej randki nie mogłam mu się oprzeć. Był (i jest) taki słodki i niewinny... Podczas naszego trzeciego spotkania (Walentynki) cicho spytał swoim śmiesznym głosikiem: "Jagódka.... Ja bym chciał, żebyś została moją dziewczyną". Chyba żadna by się nie oparła:). I tak sobie jestem jego dziewczyną, a on moim chłopakiem już od 2,5 roku. Jesteśmy razem mimo przeciwności. Jak każda zakochana para miewamy problemy i trudniejsze chwile, ale ciągle walczymy o to, by było nam jak najlepiej. Stawiamy czoła kilometrom i wspólnie planujemy przyszłość. Jestem w stanie zrobić dla Niego wszystko. Kocham Go, po prostu...

Miłość z internetu w komiksie Jogoda i Jarek z MyDwoje

Komiksy z cyklu O Miłości Historie Prawdziwe powstają w w ramach realizacji projektu społecznego
na Wydziale Pedagogicznym UMK w Toruniu


 
życzenia
Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 11.00 - 23.00
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij