Biuro matrymonialne > Szczęśliwe historie > Historia Magdaleny i Dominika

Historia miłości oparta o szczerość z happy endem

Magdalena i Dominik
quote

Cierpliwie czekali na swoją miłość życia

  • Magdalena, 28 latanalityk, Białystok
  • Dominik, 34 lataoptometrysta, Wrocław
(wiek w momencie poznania się)
arrow down
 
  • 2014-09-22
    Pierwsza wiadomość
    Pierwsza wiadomość
  • 2014-12-07
    Pierwsze spotkanie
    Pierwsze spotkanie
  • 2015-12-18
    Zaręczyny
    Zaręczyny
  • 2017-06-17
    Ślub
    Ślub

Obojgu zależało nam na spotkaniach, byliśmy szczerzy

Witam serdecznie, mam dla Państwa wspaniałą wiadomość, ponieważ dzięki Państwa portalowi odnalazłam miłość swojego życia - jest to nasza historia oparta na szczerości z happy endem! Zarejestrowałam swój Profil w portalu matrymonialnym w lutym 2014 r. po namowie koleżanki, jednak bez większych nadziei na odnalezienie szczęścia. 

Czy mam szanse spotkać miłość w internecie?

Przed poznaniem miłości mojego życia poszłam na kilka randek z chłopakami z MyDwoje.pl. Atmosfera była miła, jednak spotkania jednorazowe – wiedziałam, że to nie jest to. Chciałam poznać kogoś, kto zechce mnie wysłuchać, będzie ciekawy mojej osoby, a nie będzie opowiadać o sobie w samych superlatywach przez okrągłe 2 godziny. Dominik z kolei miał za sobą kilkuletni nieudany związek, wyjazd do obcego miasta w celu zdobycia doświadczenia, gdzie nie miał ani rodziny ani przyjaciół. Nic go nie trzymało w Warszawie i powoli zastanawiał się nad powrotem do rodzinnego Wrocławia, bo jak to podkreślał - brakowało mu kotwicy w stolicy. Na moją kolejną randkę (w Warszawie) już z Dominikiem umówiłam się po prawie dwóch miesiącach pisania krótkich wiadomości na portalu. 

Małymi krokami naprzód

Odkładałam to spotkanie jak najdalej w czasie. Poprzednie niepowodzenia sprawiły, że podchodziłam coraz sceptyczniej do każdego kolejnego spotkania. Dodatkowo, Dominik miał słabe zdjęcie na portalu, co było kolejnym pretekstem by się nie spieszyć. Dla Dominika była to pierwsza randka z osobą z MyDwoje.pl. Dnia 7 grudnia 2014 spotkaliśmy się po raz pierwszy i spotkanie trwało 6 godzin! Byliśmy na długim spacerze na warszawskiej starówce. Po kolacji nie chcieliśmy się rozstać, wiec poszliśmy na drugi spacer,  tym razem towarzyszył nam pies Dominika (dog niemiecki). Rozmawialiśmy o wszystkim - głównie o podróżach: okazało się,  że interesują nas podobne kierunki turystyczne, a do tego śmialiśmy się i żartowaliśmy bez przerwy. Kolejne spotkanie nastąpiło po kilku dniach - poszliśmy do kina. 
Najważniejsze w naszych pierwszych relacjach było to, że obojgu zależało nam na spotkaniach, oboje staraliśmy się rozwinąć naszą znajomość i nie udawaliśmy lepszych niż jesteśmy. Byliśmy szczerzy! Odtąd w dynamicznym dość tempie rozwijał się nasz związek. Sylwestra spędzaliśmy już razem. Kolejną przeszkodą był spalony most Łazienkowski w Warszawie i z racji mieszkania w odległych dzielnicach nie mogliśmy się widywać codzienne; odległość, którą musieliśmy pokonać to około 1,5 godziny w jedną stronę. Zostawały nam weekendy. Latem zdecydowaliśmy się wyjechać razem na wakacje. To był wspaniały czas. Portugalia dostarczyła wielu niezapomnianych wspomnień, a spędzone razem chwile dały nam odwagę postawić kolejny krok: po powrocie zamieszkaliśmy razem

Trudna sztuka kompromisu

I tu dla mnie, jako rozmarzonej romantyczki nastąpiło zderzenie z rzeczywistością. Poznałam prawdziwie męską stronę faceta: kawalerski bałagan, porozrzucane skarpetki, gry na playstation do późnego wieczora. Z czasem okazało się, że poniekąd był to zamierzone działania mojej miłości - Dominik chciał, abyśmy jak najszybciej poznali swoje wady, aby ocenić, czy jesteśmy w stanie zaakceptować siebie na tyle, ile się da, zwłaszcza te negatywne strony. Było trochę łez (głownie z mojej strony), bo marzyłam o baśniowej scenerii księżniczki, a Dominik nie do końca okazał się rycerzem na białym rumaku. Podstawą naszego związku było (i jest nadal) to, że o wszystkim rozmawialiśmy i po pewnym czasie wypracowaliśmy nasze domowe reguły wspólnego życia
Dominik po swoich poprzednich niepowodzeniach był sceptyczny, jednak po roku znajomości wyznał, iż jestem miłością jego życia i w grudniu oświadczył się zaskakując mnie przy całej mojej rodzinie. Następnym etapem był plan ślubu i wesela. I tu pojawiły się kolejne schody - mieliśmy odmienne poglądy. Początkowo myśleliśmy o bajkowym małym ślubie połączonym z dłuższymi wakacjami na Mauritiusie - co ostatecznie zupełnie nie wyszło. Ja chciałam, aby w tym szczególnym dniu nie zabrakło najbliższej rodziny i przyjaciół, którzy nie chcieli zaakceptować tego dziwacznego pomysłu na dalekiej wyspie. Po kilku(nastu) wymianach poglądów, próbach kompromisu ustaliliśmy, że będzie to ślub w moim rodzimym mieście, w Białymstoku. W chwili pisania naszej historii, do naszego ślubu mamy 246 dni, 16 godzin i 46 minut. 

Szczęśliwy finał

Niebawem nasza pierwsza rocznica zaręczyn i druga rocznica znajomości. Wszystkim użytkownikom MyDwoje.pl chcemy przekazać, że to jest idealne miejsce dla osób poszukujących drugiej połowy w czasach, gdy ludzie wszędzie pędzą, spędzają długie wieczory w pracy. Jednak jeżeli po pierwszej randce nie obudzi się w Was chęć i ciekawość poznania drugiej osoby, nie zrażajcie się, Wasz ideał też Was szuka i może to będzie już ten następny. Czasem trzeba poczekać, ale jest na prawdę warto! Miłość przychodzi niespodziewana. Zawsze bądźcie sobą i rozmawiajcie o wszystkim! Ciężko połączyć świat bajki w realu, ale jak okaże się że jesteście sobie przeznaczeni, zrobicie wszystko, aby uszczęśliwić drugą osobę i stworzyć jej bajkę na ziemi.

 
życzenia
Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
*Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register

Administratorem podanych danych osobowych jest: Katarzyna Bieber reprezentująca Serwis Doboru Partnerskiego z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 9511875187. Administrator wyznaczył IOD, jest nią Małgorzata Lewandowska, z którą kontakt jest pod adresem e-mail iod@mydwoje.pl. Kategorie danych jak: e-mail, data urodzenia, fotografia, wiek, zawód, miasto, charakterystyka, poglądy oraz dane dotyczące preferencji tzw. dane szczególnej kategorii zostają przekazane dobrowolnie w celu realizacji usługi i przesyłania oferty marketingowej zgodnie z Regulaminem Serwisu. Podstawa prawna: Serwis Internetowy przetwarza dane osobowe na podstawie wyrażonej zgody, jest to niezbędne do wykonania umowy, do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze, na podstawie prawnie uzasadnionych interesów administratora i jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której danej dotyczą lub innej osoby fizycznej. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres obowiązywania Umowy lub wniesienia uzasadnionego sprzeciwu. Użytkownik ma prawo poprawiania danych, usuwania, ograniczenia przetwarzania a także wniesienia sprzeciwu, oraz przeniesienia ich do innego administratora. Podanie danych nie jest wymogiem ustawowym lecz umownym i jest dobrowolne jednak niezbędne do wypełnienia umowy. Dane będą wykorzystywane do automatycznego podejmowania decyzji w celu przygotowania wyboru ofert matrymonialnych dopasowanych do kandydata. Użytkownik ma prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego na adres Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajdziesz w Polityce prywatności Serwisu.

Napisz lub zadzwoń do nas




Tel: (22) 201 25 89
w dni powszednie 11:00-16:00



Fax: (22) 201 25 87


MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij