Biuro matrymonialne > Szczęśliwe historie > Historia Katarzyny i Petera

Miłość połączyła dwa serca

Katarzyna i Peter
quote

Bariera językowa w miłości nie istnieje

  • Katarzyna, 50 latpedagog, Łódź
  • Peter, 53 latakupiec, Kolonia
(wiek w momencie poznania się)
arrow down
 
  • 2011-12-22
    Pierwsza wiadomość
    Pierwsza wiadomość
  •  
    Pierwsze spotkanie
    Pierwsze spotkanie
  •  
    Zaręczyny
    Zaręczyny
  •  
    Ślub
    Ślub
Katarzyna i Peter zdjęcie 1
Katarzyna i Peter zdjęcie 1

Wdową stałam się nagle. Nagle zabrakło mi osoby, do której można powiedzieć - spójrz jakie to ładne, - widziałam dzisiaj, - a pamiętasz? i tak dalej... Nie umiałam tak żyć. Nie chciałam tak żyć.

Partner z zagranicy w MyDwoje

Trafiłam na portal matrymonialny MyDwoje. Korespondowałam tam z kilkoma, ciekawymi, fascynującymi mężczyznami. Jednak cięgle nie był to taki, abym poczuła - to on, ten na zawsze :) Nie odrzucałam możliwości poznania partnera zza granicy, mimo że nie znałam żadnego języka obcego. Mimo tego zaczęłam przeglądać również zagraniczne oferty panów.

Wydarzyła się możliwość wyjechania na krótką umowę do pracy w Niemczech. Rozpoczęłam intensywny kurs języka, jednak do pisania listu musiałam używać pomocy translatora internetowego. I napisał do mnie na portalu matrymonialnym tak sympatycznie wyglądający na zdjęciu mężczyzna z odległości 1200 km. Aż 1200 km - "niemożliwe, aby ta znajomość miała przyszłość" - pomyślałam, ale myliłam się. Wkrótce wymieniliśmy prywatne adresy mailowe i dalej utrzymywaliśmy kontakt, dzięki Google translator :) :D Rozpoczęłam pracę w Niemczech i przeczytałam, że jestem bardzo blisko, bo TYLKO 200 km od domu nowo poznanego znajomego. 

Obawy przed pierwszą randką

Pierwsza randka. Straszne emocje, strach, obawy, nerwy. :) o godzinie 11, w przedsionku katedry w Munster, miało nastąpić nasze poznanie się. :) O 9. rano pojechałam autobusem i po godzinie byłam już na miejscu, :) sprawdzić co, gdzie i jak? No dobra. Nie zgubiłam się i nie spóźnię się. Po półgodzinnym samotnym zwiedzaniu Katedry postanowiłam wyjść na zewnątrz i poczekać na zacienionej ławeczce. Ławeczek było mnóstwo, wybrałam tę po lewej stronie od wejścia i spacerkiem, powolutku zbliżałam się do miejsca "odstresowania". Miałam jeszcze pełne pół godziny, mogłam zebrać myśli, pozaznaczać zakładki w pierwszej pomocy, jaką był gruby tom słownika polsko-niemieckiego :) :) Zanim usiadłam na ławeczce z samochodu zaparkowanego tuż obok, tuż, tuż, wysiadł ON i zapytał - Kasia? No właśnie, oboje mamy tę cechę - nie spóźnić się, być punktualnym :) Też przyjechał wcześniej, aby nie być w stresie w ostatniej chwili :) usiedliśmy na tej cudnej ławeczce i ..... zachwycił mnie tym, jak bardzo był przygotowany do rozmowy bez wspólnego języka. Peter miał ze sobą plik kartek z pytaniami zapisanymi po niemiecku i przetłumaczonymi (o dzięki Ci kochany Google tłumaczu :))) ) na język polski. Ja już kilka podstawowych słów też znałam - jakoś przy pomocy rąk i wspólnej dobrej woli udało nam się porozmawiać.  Bariera językowa przestała mieć znaczenie. Spędziliśmy piękny dzień. Nie wracałam już autobusem - Peter odwiózł mnie do mojego domu. Na koniec spotkania dostałam piękne kwiaty, bo ze stresu o nich zapomniał wcześniej :) Fajnie, że w ostatniej chwili się przypomniało :) Umówiliśmy się na ponowne spotkanie za kilka tygodni. A w międzyczasie nastąpiły długie rozmowy przez Skype'a. Wielo, wielogodzinne.

Miłość na odległość pokonała barierę językową

Drugie spotkanie potwierdziło pierwsze wrażenie - tak , ten człowiek mi się podoba. :) Po kolejnym kilku tygodniach zakończyłam pracę i trzeba było wracać do Polski :) i tutaj zrodził się mój pomysł - skoro jestem blisko - odwiedzę Petera :) Umówiliśmy się i nastał cudowny tydzień grudniowy, przy kominku, z pieczeniem ciasta jabłkowego, czekaniem na powrót Petera z pracy. Zwiedzaniem najbliższej okolicy na granicy Parku Narodowego. Ślicznie. I te nasze rozmówki o miłości po niemiecku ;) Drugiego dnia mojego pobytu u Petera pojechaliśmy zapoznać jego rodzinę. Rodzina chyba się nieco wystraszyła po zapowiedzeniu, że "Kasia teraz jedzie do Polski na Święta, ale później wraca do mnie". "Na jak długo wraca?" - spytał szwagier. "Na zawsze" - padła odpowiedź Petera. I tak będzie - na zawsze :) Miłość połączyła dwa serca. I faktycznie wkrótce nastąpiła moja przeprowadzka do Niemiec. Zamieszkałam tu w styczniu, po miesiącu miałam już pracę. Poznaję język, uczę się wielu nowych rzeczy. Moja dorosła już córka została w Polsce, Peter nie ma dzieci - kupiliśmy więc sobie psa... :) I tak, dzień po dniu, minęły nam już dwa lata. Podczas majowego urlopu nad niemieckim Bałtykiem trafiliśmy na ofertę kupna domu. Kilkanaście kilometrów od polskiej granicy. Moja tęsknota za polskim radiem, gazetami, telewizją i twarożkiem tam nie będzie istnieć - radio jest z obu stron, telewizja też, na zakupy do polskiego lub niemieckiego sklepu. Będzie wybór :) Oboje lubimy spokojne życie na wsi, prace ogrodowe. Patrzę w przyszłość z optymizmem. Tak, dokonaliście Państwo swoim portalem z jabłuszkiem - wielu, wielu zmian w naszym życiu. Bardzo za to dziękuję :)

A oto jak Peter opisał historię swojej miłości:

Nachdem ich einige Jahre vergeblich nach einer Partnerin suchte, entschloss ich mich eines Tages, bei \"Polish Harmony\" mich anzumelden. Da ich schon Bekannte in Polen besucht hatte, und mir das polnische Wesen nicht ganz fremd war, dachte ich, ich versuche es mal mit einer polnischen Partnerin. So lernte ich Kasia kennen und schnell hatten wir gemeinsame Interessen entdeckt. Nach wenigen Wochen zog Kasia dann zu mir und nun leben wir schon über zwei Jahre glücklich zusammen. Letztes Jahr machten wir Urlaub in Vorpommern (Usedom und Stettiner Haff), und entdeckten, dass wir hier unsere Traumgegend gefunden haben. Da ich immer schon in der Nähe der Ostsee später wohnen wollte und Kasia in der Nähe der polnischen Grenze war, entschlossen wir uns, hier für den Rest unseres Lebens niederzulassen. So kauften wir ein Haus und ich werde nächstes Jahr mit meiner Traumfrau den Umzug dorthin vornehmen. Polish Harmony kann ich sehr empfehlen, eine seriöse Partnervermittlung, durch Euch haben wir unser Glück gefunden. Vielen herzlichen Dank hierfür! Peter



 
życzenia
Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij