Czujesz ukłucie zazdrości, gdy widzisz na ulicy parę trzymającą się za ręce? W kinie nie masz obok siebie osoby, do której mógłbyś się przytulić, a kolejnego Sylwestra znów będziesz spędzał jako singiel w gronie znajomych par? Myślisz: „inni mają szczęście”? A Ty? Uśmiechasz się ironicznie sam do siebie: przecież to niemożliwe, by ktoś mógł Cię kochać i pożądać, skoro jesteś tak mało atrakcyjny, mniej inteligentny niż inni, a Twoje towarzystwo inni z pewnością uznają za przytłaczająco nudne. Czy rzeczywiście tak jest? Jedyne, co można w Twoim przypadku stwierdzić, to fakt, że cierpisz z powodu zaniżonej samooceny. Nie jesteś ważny dla siebie i czujesz, że nie możesz być też ważny dla innych.
Niska samoocena: skąd się bierze?
„Poczucie własnej wartości pochodzi z wyboru, nie jest nam wrodzone” - to zdanie wielokrotnie podkreśla Sharon Wegscheider-Cruse w swojej książce na temat budowania poczucia własnej wartości. Nikt nie przychodzi na świat z dołączoną etykietą: „Jestem do niczego”. To Ty w pewnym momencie życia zacząłeś myśleć o sobie w niezbyt pozytywnych kategoriach. Stopniowo takich myśli było coraz więcej, aż w końcu poczułeś, jakby ktoś regularnie włączał w Twojej głowie płytę z tymi samymi nagraniami: „Jestem nic niewart”, „Nikt mnie nie pokocha”, „Jestem jedną wielką przegraną”.
Bywa, że źródło braku samoakceptacji leży w dzieciństwie. Być może Twoi rodzice lub inne ważne dla Ciebie osoby nie mówiły Ci, jaki jesteś wspaniały, jak wiele dla nich znaczysz. Nikt nie chwalił Cię za Twoje pomysły, talenty, nie interesował się Twoimi planami na przyszłość. Mogło też być nieco inaczej: rodzice wymagali od Ciebie zbyt wiele, a Ty, nie mogąc spełnić ich oczekiwań, czułeś, jak mało jesteś wart. Byłeś wtedy dzieckiem lub znajdowałeś się w okresie dorastania, wierzyłeś więc tym, którzy wydawali Ci się być mądrzejsi i dojrzalsi od Ciebie. Dzisiaj może masz do nich żal o to, że nie docenili tych najpiękniejszych i najbardziej interesujących części Twojej osobowości. Spróbuj im przebaczyć: być może mieli swoje problemy, także borykali się z niską samooceną lub myśleli, że tak będzie dla Ciebie lepiej. To już minęło, a dzisiaj źródło Twojej samoakceptacji możesz odnaleźć sam w sobie.
Inną przyczyną Twojego negatywnego myślenia o sobie mogą być porażki, jakich doznałeś w życiu. Nie udało Ci się zrealizować czegoś, czego bardzo pragnąłeś lub opuściła Cię ważna dla Ciebie osoba. Te przegrane potraktowałeś jako dowód na to, jak niewiele jesteś wart. Spróbuj pomyśleć, że wszelkie porażki są tak naprawdę nieodłączną częścią naszego życia. Fakt, że nie udało Ci się czegoś osiągnąć, nie oznacza Twojej niskiej wartości, lecz to, że nie poradziłeś sobie w pewnej konkretnej sytuacji. Wpływ na to mogło mieć wiele czynników. Pamiętaj, że z każdego negatywnego wydarzenia możesz wyciągnąć wnioski. Jesteś teraz bogatszy o nowe doświadczenie.
Samoakceptacja a samouwielbienie: gdzie leży rozsądna granica?
Niektóre osoby boją się zacząć pracować nad podwyższeniem swojej niskiej samooceny, tłumacząc, że nie chcą popaść w bezkrytyczne samouwielbienie, co mogłoby znacznie zafałszować ich obraz a także stać się przedmiotem kpin ze strony otoczenia. Tymczasem samoakceptacja i samouwielbienie to dwa różne pojęcia. Pozytywne nastawienie do własnej osoby nie oznacza uznania, że jestem najlepszy ze wszystkich i nie mam żadnych wad. Wprost przeciwnie: chodzi o to, by odważyć się być sobą. Pomyśl, że gdyby nie Twoje wady, nie byłoby „prawdziwego Ciebie”. Bez nich Twoja osobowość nie byłaby tak barwna i interesująca. Sharon Wegscheider-Cruse pisze: „Ludzie, którzy boją się być sobą, pozbawiają się możliwości sprawdzenia, na czym naprawdę polega życie. Udawanie kogoś, kim nie jesteś, albo narzucanie sobie uczuć, które nie są Twoje, sprawia, że przestajesz być prawdziwy (…). Prawdziwego poczucia własnej wartości nie da się zbudować na pozorach”. Nie chodzi tutaj o to, byś z dnia na dzień pokochał to, czego dotychczas bardzo w sobie nie lubiłeś. Jeśli pewne swoje wady uważasz za szczególnie uciążliwe, lecz możesz je zmienić – zrób to. Natomiast to, czego nie jesteś w stanie zmienić, spróbuj zaakceptować jako element Twojej niepowtarzalnej osobowości.
Co możesz zrobić, by zacząć pozytywnie myśleć o własnej osobie?
-
Zaakceptuj własne uczucia. Być może w przeszłości nauczono Cię, że niektóre uczucia np. gniew, złość, są niewłaściwe i należy je tłumić. Tymczasem podział na dobre i złe uczucia nie istnieje. Wszystkie Twoje uczucia są dobre, ponieważ to Ty ich doświadczasz i są one oznaką Twojej wewnętrznej wrażliwości na pewne sytuacje. Spróbuj zrozumieć, dlaczego odczuwasz je w taki a nie inny sposób. Według Sharon Wegscheider–Cruse „wolność polega na zrozumieniu uczuć i umiejętności korzystania z tej nowej wiedzy”. Dotarcie do źródeł niektórych ze swoich uczuć to czasem długa droga. Nie musisz pokonywać jej sam: być może pomoże Ci w tym rozmowa z bliską osobą lub z terapeutą.
-
Przyjrzyj się swoim relacjom z innymi ludźmi. Czy otaczające Cię osoby przyczyniają się do wzrostu Twojego poczucia własnej wartości? Pamiętaj, że niektóre związki międzyludzkie mogą okazać się destruktywne dla Twojego rozwoju. Czy jest ktoś, kto regularnie wykorzystuje Twoją chęć pomocy i w czyjej obecności czujesz się wciąż niepewnie, nie potrafisz być sobą? Pamiętaj, że prawdziwy przyjaciel będzie afirmował Cię takiego, jakim jesteś naprawdę; będzie wspierał Cię w Twoich marzeniach i planach, a w razie niepowodzeń usłyszysz od niego tylko ciepłe słowa. Prawdziwa przyjaźń nigdy nie pomniejsza naszego poczucia własnej wartości.
-
Przejmij kontrolę nad swoim życiem. Pamiętaj, że nie jesteś marionetką, którą steruje los lub inni ludzie. Możesz być aktywny i dokonywać wyborów, które w różnym stopniu ulepszą Twoje życie. Oczywiście nie wszystko uda się przewidzieć a nasz wpływ na niektóre rzeczy jest ograniczony. Zmień to, co chcesz i możesz zmienić: nawet jeśli będzie to trudne i zajmie Ci sporo czasu, pomyśl, jaka będzie Twoja satysfakcja, kiedy wreszcie to osiągniesz.
-
Spróbuj zmienić utarte od lat, negatywne schematy myślenia o własnej osobie i zastąp je pozytywnymi sądami. Na początku może to być trudne i będzie wymagać od Ciebie odrobiny samodyscypliny. Musisz zauważyć moment, kiedy w Twojej głowie „włącza się płyta” z negatywnymi opiniami o Tobie. Powiedz głośno „stop” i powoli zastępuj niedobre sądy pozytywnymi. Powtarzaj sobie codziennie te swoje zalety, które wydają Ci się szczególnie cenne.
-
Poświęcaj czas na realizację marzeń. Postaraj się odróżnić swoje własne pragnienia od tego, czego wymaga i oczekuje od Ciebie otoczenie. Tylko Ty możesz wiedzieć, co jest naprawdę dla Ciebie dobre i co sprawiłoby Ci największą satysfakcję. Marzenia są słodyczą życia, pozwól sobie je mieć, a te, które możesz, spełniaj.
-
Postaraj się na nowo ocenić swoje życie. Zastanów się, co pozytywnego możesz wyciągnąć ze swoich potknięć i upadków. Pomyśl o ludziach, którzy kiedyś sprawili Ci przykrość, wyrządzili krzywdę. Zapewne różne były powody, dla których to uczynili. Spróbuj pozbyć się żalu i zawiści w stosunku do nich: w ten sposób uwolnisz się od czegoś, co do tej pory niszczyło Cię wewnętrznie.
-
Dbaj o swoje ciało. Zapewne nie raz słyszałeś, że ciało jest domem dla duszy. Ważny jesteś cały Ty, więc Twoje ciało także zasługuje na troskę. Nie mów „Jestem brzydki”. Piękno to rzecz względna, różnym ludziom podobają się inne typy urody. Ubieraj się w taki sposób, by czuć się dobrze i atrakcyjnie, pamiętaj o dobrym odżywianiu, sporcie, który lubisz. Niebawem na pewno poczujesz się lepiej w swoim ciele.
Droga do osiągnięcia pełnej samoakceptacji nie jest łatwa. Wybacz sobie, jeśli co jakiś czas będą Cię jeszcze nękać negatywne myśli. Warto pójść tą ścieżką. Pokochanie siebie jest bowiem niezbędnym warunkiem stworzenia szczęśliwego, opartego na miłości związku uczuciowego.
* W arykule wykorzystano cytaty z książki Sharon Wegscheider-Cruse pt. „Poczucie własnej wartości. Jak pokochać siebie”.
Jowita Wójcik, psycholog
Serwis MyDwoje.pl zgadza się na przedruk tego artykułu w innych serwisach. Warunkiem publikacji jest umieszczenie pod artykułem następującej informacji wraz z linkiem do MyDwoje.pl:
Artykuł pochodzi z Poradnika w Serwisie Doboru Partnerskiego dla wymagających www.MyDwoje.pl