Biuro matrymonialne > Poradnik > Samotność > Samotna kobieta - matka > Rodzic niepełnosprawnego dziecka

Gdy Twój partner ma niepełnosprawne dziecko

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do gogole+
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

Związek z rodzicem niepełnosprawnego dziecka.

Rodzic niepełnosprawnego dziecka

Czasami słyszymy, że nowa miłość po 60-tce - związki zawarte w dojrzałym okresie życia to druga, nawet „lepsza” młodość. Lepsza, ponieważ wiele spraw mamy już za sobą: szczyt rozwoju kariery, poszukiwanie stabilizacji materialnej czy wnioski wyciągnięte z poprzednich związków. Dzieci, dorosłe i żyjące własnym życiem, nie potrzebują już naszego wsparcia. Okoliczności sprzyjają, aby w pełni angażować się w nowe uczucie. Czasami jednak nie wszystkie elementy układają się, aż tak idealnie. Internetowe biuro matrymonialne MyDwoje rozważa bardzo szczególną sytuację, jaką jest związek z osobą posiadającą dorosłe niepełnosprawne dziecko. Jeżeli nie wiesz, w jaki sposób postępować, gdy Twój partner ma niepełnosprawne dziecko, przeczytaj nasze wskazówki.

Rodzic niepełnosprawnego dziecka

Aby w pełni zrozumieć problem, przyjrzyjmy się bliżej jak wygląda psychologiczny obraz rodzica niepełnosprawnego dziecka. Najsilniejsze uczucia, z jakimi musiała zmierzyć się taka osoba miały miejsce tuż po urodzeniu dziecka i w jego wczesnym dzieciństwie. Emocje, które się wówczas pojawiały miały duże nasilenie i skupione były głównie wokół strachu przed przyszłością i poczucia niesprawiedliwości losu. Rodzice, którym udało się przezwyciężyć takie uczucia, zbudowali w sobie dużą odporność psychiczną, która często jest opoką w przyszłych niekorzystnych wydarzeniach życiowych. Jednocześnie, jeśli ktoś ma niepełnosprawne dziecko (przy założeniu trwałej niepełnosprawności), wiąże się z pogodzeniem z koniecznością nieustającej pomocy dziecku, nawet wówczas, gdy osiągnie ono dorosłość. Podsumowując, wychowywanie niepełnosprawnego dziecka, często łączy się z przepracowaną latami dużą siłą wewnętrzną i odpornością na stres. Jeżeli rodzice przepracowali ten problem, często przy pomocy psychologa, musieli również nauczyć się skupiania na sobie i swoich potrzebach, radościach, pomimo ciągłej troski i konieczności poświęcania większej uwagi dziecku.

Sytuacja może wyglądać nieco inaczej w przypadku samotnego ojca i samotnej matki opiekującej się niepełnosprawnym dzieckiem. Dużo częściej zdarza się, iż po rozstaniu dziecko zostaje z matką, co wiąże się w wspieraniu dziecka w codziennych czynnościach praktycznie przez całą dobę. Od ojca, przy założeniu iż nie zerwał kontaktu z rodziną, wymaga to natomiast poświęcania większej ilości czasu, ciągłego obowiązku, w przypadku np. wizyt u lekarza. 

Rodzic niepełnosprawnego dziecka to zatem często osoba o dużej sile wewnętrznej, potrafiąca odczuwać radość pomimo trudności, czasem zmagająca się z dużym zwątpieniem. Pierwszy krok dla nowego partnera takiej osoby to zaakceptowanie sytuacji, w której dziecko już na zawsze będzie zajmowało sporo czasu i uwagi ukochanej osoby. Nie oznacza to jednak, że związek z rodzicem niepełnosprawnego dziecka nie może być  piękny i pełen zaangażowania. Dużo zależy od postawy samych partnerów.

Niepełnosprawne dziecko wymaga opieki Twojego partnera

Z pewnością można wyróżnić kilka problematycznych sytuacji, z którymi spotykają się związki, gdzie jedna ze stron zaangażowana jest w opiekę nad swoim niepełnosprawnym dorosłym dzieckiem.

  • Brak czasu. Jak wiadomo, niepełnosprawne dziecko, pochłania dużą część wolnego czasu rodzica. Czas, który potem pozostaje, jest często przeznaczany na odpoczynek. W takiej sytuacji trudno czasem mówić o spontanicznych wyjściach do kina czy na randki we dwoje, a także np. o dłuższych wakacjach. Czasami też długo planowane wydarzenia jak np. uroczysta kolacja z okazji rocznicy poznania się, mogą spełznąć na niczym z powodu konieczności nagłej opieki. Czy w takiej sytuacji można coś zrobić?. Przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość oraz spróbować dokonać pewnego przewartościowania. Dziecko, z racji swojej niepełnosprawności, zawsze będzie dla rodzica ważne, niekoniecznie mniej ważne niż partner, ale wymagające więcej opieki. W takiej sytuacji  trzeba się odnaleźć. Sposobem jest np. ustalenie jednego dnia w tygodniu, kiedy Ty i Twój partner zrobicie wszystko, aby spędzić czas razem (wówczas opieką zajmie się np. drugi rodzic niepełnosprawnego dziecka lub inna osoba z rodziny). Tutaj jednak również należy być nieco elastycznym: w każdej chwili może wydarzyć się sytuacja, w której dziecko będzie potrzebowało pomocy rodzica. Dobrym sposobem jest spędzanie części czasu razem z partnerem i jego dzieckiem. Oczywiście wiąże się to z wcześniejszą akceptacją nowego partnera rodzica, co również stopniowo można wypracować. Nie chodzi o to, aby cały swój czas poświęcać na tego typu działania, jednak wspólny obiad czy wyjście na spacer z dzieckiem, może również zbliżyć Was do siebie.

  • Zbytnia troska o dziecko. Zwykle oczekuje się, iż to partner będzie najważniejszą osobą. W sytuacji, gdy jedna ze stron posiada dorosłe niepełnosprawne dziecko, wydawać by się mogło, iż będzie ono zawsze w epicentrum uwagi rodzica i w związku z tym zbyt mało miejsca zostaje na związek partnerski, dlatego związek z rodzicem niepełnosprawnego dziecka wydaje się trudny i ryzykowny. Prawda jednak jest taka, iż rodzic, pomimo trudnej sytuacji, również potrzebuje zaangażowania emocjonalnego. Od partnera takiej osoby wymaga to nieco innego podejścia i zrozumienia sytuacji. Fakt, iż partner większą część czasu poświęca dziecku, nie oznacza iż ukochany/ukochana jest mniej ważny. Jeżeli jest to dla Ciebie szczególnie uciążliwe, spróbuj w delikatny sposób porozmawiać z partnerem, staraj się komunikować i wyrażać uczucia. Powiedz na przykład, że rozumiesz i doceniasz jego konieczność zaangażowania w sprawy związane z opieką nad dzieckiem, chciałbyś natomiast czasem otrzymywać więcej czułości, np. przytulenia, chwili rozmowy. 

  • Konieczność ciągłej interakcji z byłym partnerem. Jeżeli jesteś nową osobą u boku kogoś, kto stale opiekuje się swoim niepełnosprawnym dzieckiem z poprzedniego związku, musisz liczyć się z tym, iż Twój partner będzie pozostawał w stałym kontakcie z drugim rodzicem. W zwykłej sytuacji kontakty te ulegają dużemu ograniczeniu, gdy dzieci dorastają. Sytuacja ta również wymaga pewnego przewartościowania. Skoro partner związał się z Tobą, oznacza to, iż poprzednią relację w sensie emocjonalnym uznał za zakończoną. Jeżeli kontakty z byłym mężem/żoną wynikają wyłącznie z konieczności opieki nad dzieckiem, pora zaakceptować ten fakt i wyciszyć uczucie zazdrości. Jeżeli uważasz, iż istnieją sytuacje, w której kontakty te są zbyt częste, porozmawiaj i przedstaw najpierw sytuację osobie, która może spojrzeć na to bardziej obiektywnie, np. przyjaciółce. Wyjściem jest tutaj spokojna rozmowa z partnerem, w której bez oskarżania powiesz o swoich obawach i zapytasz, czy wspólnie możecie rozwiązać tę sytuację, w sposób nie raniący żadnej ze stron, w tym również dziecka partnera.

Daj partnerowi odpowiednie wsparcie

Zakładając, iż Twój partner to naprawdę wartościowa osoba, z którą chcesz stworzyć trwałą relację oraz udało Wam się przezwyciężyć większość trudności, wynikającej z sytuacji rodzinnej drugiej strony, lub jesteście na dobrej drodze ku temu, Twoja rola jest tutaj szczególna. Dając partnerowi odpowiednie wsparcie, możesz sprawić, iż więź między Wami jeszcze bardziej się zacieśni, co spowoduje wzrost poczucia szczęścia u Was obojga. Przede wszystkim zaakceptuj sytuację partnera, której prawdopodobnie nie da się już zmienić. Jeżeli to możliwe, spróbuj zbudować więź z jego niepełnosprawnym dzieckiem.

Ważnym elementem jest danie partnerowi poczucia, iż będziesz przy nim trwać pomimo trudności. Osoby opiekujące się niepełnosprawnym dorosłym dzieckiem, w przeszłości zmuszone były poradzić sobie z wieloma stresującymi sytuacjami. W związkach mogą pozostawać ostrożne, nie angażujące się w relacje, z uwagi na ryzyko ich szybkiego zakończenia. Od partnera takiej osoby wymagana jest zatem duża doza cierpliwości i zapewnianie partnera o zaangażowaniu, ważne, by partner okazywał miłość. Nie są to działania bezowocne: po jakimś czasie partner doceni Twój wysiłek i prawdopodobnie dostaniesz to, co dałeś, z jeszcze większą mocą.

Życie rodzica niepełnosprawnego dziecka to często wiele zmartwień. Dlatego tak bardzo potrzebuje on osoby, która da mu codzienne, drobne radości. Mogą to być naprawdę drobne rzeczy, typu dobra kolacja, niedzielne ciasto. Wspólna radość z pewnością pozwoli Wam zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej.

Powiedzenie, iż życie u boku rodzica niepełnosprawnego dziecka jest bardzo trudne, to często stereotyp, który rozleniwia i nie pozwala poznać prawdziwych zalet osoby. Spójrz na swoją sytuację z większym dystansem. Być może los nie stawia na Twojej drodze trudności nie do przezwyciężenia, ale daje Ci możliwość na trwały, wyjątkowy i bogaty w miłość związek, mimo że na początku masz obawy, gdyż jest to związek z rodzicem niepełnosprawnego dziecka.

Czytaj także o samotnych rodzicach:

Samotna mama - formy pomocy finansowej

Nikt nie zechce mnie z dzieckiem

Samotna mama szuka partnera

Rola ojca a relacje z partnerem


 
Komentarze (6)

Gdy Twój partner ma niepełnosprawne dziecko  - dodaj komentarz
małgosia ; 2015-05-08 10:09:51 
Witam! Jestem mamą niepełnosprawnego dziecka. Niedawno rozwiodłam się z mężem, który nadużywał alkoholu i stosował przemoc zwłaszcza psychiczną w stosunku do mnie i starszego zzdrowego dziecka. Decydując się na rozwód myślałam , że resztę swojego życia poświęca dla swoich pociech. Tymczasem stanął na mojej drodze człowiek ( kolega z lat szkolnych) który wywrócił moje życie do góry nogami. Jesteśmy razem prawie 2 lata, a mieszkamy wspólnie od pół roku. Jestem szczęśliwa gdyz mam obok siebie człowieka , który mnie bardzo wspiera wspomaga w codziennej opiece nad chorym dzieckiem. Często krążą po mojej głowie myśli w rodzaju , że moja sytuacja go przerośnie i zwyczajnie odejdzie. Z drugiej Strony czuję ogromną siłę tej miłości i i zaangażowanie mojego partnera w budowanie naszej przyszłości. Na początku widziałam strach i niepewność w jego oczach. Szybko jednak stanął na wysokości zadania a jego udział w wychowywanie moich dzieci przewyższa wielokrotnie zaangażowanie prawowitego ojca .
Boję się przyszłości i rozpadu tego związku , ale jestem już na tyle silna wewnętrznie , że w razie rozczarowania będę potrafiła z powrotem odnaleźć się w roli samotnej matki. Tu nie chodzi o to czy jestem sama czy mam przy sobie faceta dla zasady , dla ludzi i na pokaz. Ta miłość dodaje mi skrzydeł i pozwala dostrzegać inne uroki życia niż długo oczekiwane drobne postępy mojego dziecka , na które czeka się miesiącami , a nawet latami. Każdy z nas potrzebuje ciepła , zwykłego przytulenia , dobrego słowa i poczucia tego , że jest się kobietą a nie tylko matka poposwiecajaca się opiece nad chorym dzieckiem. Jan miałam to wielkie szczęście spotkać na swojej trudnej drodze człowieka mądrego , wrażliwego i jednocześnie twardo stapajacego po ziemi. Kiedy trzeba przytuli i pocieszy, a innym razem " potrzasnie" abym się ockneła i szła dalej do przodu nie oglądając się wstecz. . Mam nadzieję , że nam się uda i życzę tego z całego serca wszystkim kobietom w podobnej sytuacji. Dlaczego mamy nie mieć prawa bycia szczęśliwymi ?
sebastian; 2015-01-22 21:37:31 
Czytam wasze komentarze drogie Panie i jestem troszeczkę przerażony,chociaż faktycznie jest w nich duża część prawdy.
Sam jestem ojcem dziecka niepełnosprawnego ,niestety od pewnego czasu samotnym po śmierci mojej żony .Byliśmy młodym małżeństwem wspieraliśmy się wzajemnie w trudnych chwilach, nie prosiliśmy o pomoc byliśmy sami dla siebie oparciem -choć nie zawsze było kolorowo jak to w życiu,ale byliśmy razem i szliśmy twardo nasza krętą droga ,niestety do celu dojdziemy osobno.
Teraz już wiem jak bardzo ważne jest wsparcie nie współczucie po prostu druga osoba która cie zrozumie ,wysłucha ,wyśmieje zapłacze tak po prostu.Gdy kończy się dzień ,gdy wszyscy znajomi,przyjaciele rozejdą się do domu ,gdy największy skarb zaśnie spokojnie ,zostajesz sam w ciemnym i głuchym pokoju i to jest straszne ,niewyobrażalne nie myślałem ,że aż tak bolesne .
Czytam wsze komentarze i właśnie dla tego tak się boje -samotności.
hanna; 2014-04-12 23:07:05 
No proszę, ja byłam dla odmiany gotowa złączyc swój los z ojcem niepełnosprawnego /juz doroslego/ dziecka. I co? Natrafiłam na skrajnego egoistę /narcyza/, pewnego siebie drania, romansującego za moimi plecami z nowymi paniami przez internet /"mogę mieć bab na pęczki/" Zero empatii, bardzo ciężki przypadek. Dziwne, że był oddany swemu dziecku, ale wierzcie mi, tylko jemu. Na portalu szukał darmowej pomocy domowej, jak się okazało. Wiem, ze wciąż szuka...I że nie znajdzie nikogo na stałe!
marcie szczecin; 2014-04-03 22:15:46 
Jestem mamą samotną, z niepełnosprawny w dzieckiem chorym na zespól miasteniczny.Jeszcze kilka lat temu ludzilam się, ze może ktoś mnie pokocha.No cóż, dzisiaj nie mam złudzeń.Podobnie jak i sprawach społecznych,rodzice dzieci niepełnosprawnych, również są nie do końca sprawni, zwłaszcza społecznie.Ja nie ufam nikomu, cierpień na fobie społeczna ale ja ukrywam.lata problemów, szczególnie zawodowych,przerwy spowodowane hospitalizacji dziecka, krzywe spojrzenia urzędników kiedy idziesz po te marne świadczenie o które teraz rodzice chorych dzieci Walczą, te i inne czynniki sprawiają ze nie czuje się wartościowa osoba.teraz mam prace, od ponad roku.Poprzednia stracilam na skutek częstych zwolnień. Dziecko chorowało lądując na pionie, a kiedy juz wracało do normy, ja sama doznawalam problemów zdrowotnych, jako reakcja na długotrwały stres.teraz znowu dziecko było w szpitalu,z powodu narastających duszność, które de facto przy tym schorzeniu nie są niczym dziwnym, ale niestety każdy taki stan to zagrożenie życia.mam rodziców którzy mi pomagają,ale cóż, ze łzami w oczach przyznaje, ze przestalam juz wierzyć w jakiekolwiek uczucie kogokolwiek do mnie.Chciałabym, ale wiem ze to niemożliwe.Takie podejście ma pewnie wiele mam samotnych, szczególnie mam dzieci chorych przewlekle.Nie czuje się dobrze, a nawet kiedy cos zdarza się pozytywnego, to nie wierze w szczerość tego zdarzenia.Czuje się nikim.Nikt nie chce wiązać się z rodzicem dziecka niepełnosprawne go i taka jest prawda.Przestanie bijąc w obłokach.A Wy kochani rodzice dzieci niepełnosprawnych, lepiej skupcie się na własnym rozwot,poprawianiu swojego samopoczucia.Wszystkim parom, które natura obdarzyła tymi wyjątkowymi dziećmi, życzę wytrwałości w związku.Bo być samemu i patrzeć na cierpienie swojego dziecka nie mając przy tym ni,kg, to jest straszna rzecz.Aha, jeszcze jedno, my naprawdę jako opiekunowie, robimy heroiczne rzeczy, więc chociaż nas szanujcie i tyle.Pozdrawiam
ola; 2014-03-27 21:59:04 
kilkanaście lat samotnie wychowywałam niepełnosprawnego syna, dwa lata temu poznałam wdowca który ma trójke dorosłych dzieci, juz na swoim moje trudne życie i jego samotność zbliżyły nas do siebie . Ale tak mi sie tylko wydawało, do czasu gdy doszło do spotkania z jego dotychczasową rodziną. Doznałam dotychczas wiele przykrości z powodu wykluczenia i odrzucenia mnie i mojego dziecka ale to było bardzo bolesne. Partner nie bardzo wiedział jak ma sie zachować bo był bardzo związany ze swoja rodzina , świeta spędzał z nimi ja nadal byłam samotna w ten szczególny czas ponieważ jego dzieci nie zyczyły sobie naszej obecności. Najgorsze było to że dziecko się przyzwyczaiło i zaczęło go nazywać tatą a ja nie umiałam wytłumaczyć dlatego taty nie ma z nami. Stwierdziłam że rozstanie będzie najlepszym rozwiązaniem . To nieprawda że jesteśmy silne i twarde mamy silna potrzebę miłosci i dużą wrażliwośc bardzo łatwo nas zranić. Jeżeli ktoś nie jest gotowy aby przeciwstawić sie "całemu światu" to nie powinien sie wiazać z osoba niepełnosprawną czy z partnerem mającym niepełnosprawne dziecko.
mama; 2014-03-11 18:28:01 
większość mężczyzn wręcz boi się związać z kobietą mającą niepełnosprawne dziecko,jak się dowiaduje urywa kontakt albo po jakimś czasie spotkań znika,nie zawsze ojciec dziecka interesuje się nim,nie zawsze rodzina może pomóc,i gdzie się spotkać jak nie ma się z kim zostawić niepełnosprawne dziecko?
omawiacie "łatwiejszą" stronę bycia rodzicem niepełnosprawnego dziecka,są przeróżne sytuacje,często niezależne od rodzica,ja sama nawet jakbym chciała spotkać się w kawiarni z potencjalnym partnerem nie mam jak,rodzinę mam daleko a znajomi nie zawsze mają czas,a przecież obcego mężczyznę nie wpuszczę do domu
opiszcie szerzej ten temat,podpowiedzcie co w różnych sytuacjach zrobić i przede wszystkim jak powiedzieć poznanemu panu,że jest się matką dziecka niepełnosprawnego

Dołącz do nas!
e-mail:*
hasło:*
(min. 6 znaków)
powtórz hasło:*
Jesteś:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
Data urodzenia:*
Skąd znasz
mydwoje.pl?
*pole obowiązkowe
   *Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
   Tak, chcę być informowany o trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili

lub
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności. Akceptuję politykę prywatności Serwisu MyDwoje.pl
zamknij