Zanim poznałam mojego Janusza byłam długo sama. Czułam się samotna, zwłaszcza wieczorami, kiedy zbliżały się wakacje czy Sylwester. Oczywiście, zawsze mogłam liczyć na moich znajomych, ale to nie było to. Mój partner przyszły partner od 4 lat mieszkał i pracował w Grecji, niedawno postanowił wrócić do kraju.
|
Karolina, 29 lat, urzędnik państwowy Ślub 23.01.2010 |
Zarówno w moim, jak i jego życiu były związki, brakowało nam jednak przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, bliskości i miłości. Nie mając innej możliwości, wchodziłam na czaty w internecie, ale niestety poznałam mężczyzn, którzy szukali tylko przygód, a to mnie nie interesowało, pragnęłam stałego związku. Janusz nigdy dotąd nie korzystał z internetu w celu poznania partnerki. Oboje znaleźliśmy Państwa portal. Cenimy go głównie za autentyczność i profesjonalizm. Opłaciłam abonament.
Nie pamiętam, czy pierwsza napisałam ja czy Janusz. Jego zaciekawił mój profil, moje zdjęcia, a mnie jego Wizytówka. Na początku wymieniliśmy się listami na serwisie, a później rozmawialiśmy na Gadu-Gadu i przez telefon. Były to ciekawe i długie rozmowy o wszystkim, nawet sprawach intymnych.... Z każdym dniem coraz bardziej nie mogliśmy się doczekać, kiedy usłyszymy nasze głosy i będziemy mieli okazję do rozmowy.
Po miesiącu postanowiliśmy się spotkać w majowy weekend. Janusz przyjechał do mnie do Łodzi z Jeleniej Góry - tam mieszka obecnie i pracuje. Oboje pragnęliśmy tego spotkania, choć czuliśmy niepokój, delikatne zdenerwowanie. Zastanawialiśmy się, jak to się wszystko potoczy i jaki będzie miało to wpływ na nasze dalsze życie. Bardzo chcieliśmy, żeby ten nasz weekend okazał się początkiem czegoś pięknego.
To był najpiękniejszy weekend w moim życiu, a nasze niepokoje okazały się bezpodstawne. Chcemy być razem, choć dzieli nas tyle kilometrów, chcemy stworzyć związek oparty na szczerości i zaufaniu. Mamy podobne marzenia, poglądy. Chcemy zamieszkać razem.
Choć znamy się od niedawna czuję, że to mężczyzna mojego życia, na którego tyle czekałam. Podczas tego weekendu oboje postanowiliśmy skasować nasze profile na Państwa portalu, choć już od dawna nie pisaliśmy z innymi osobami. Bardzo dziękujemy!
Polecamy wszystkim Państwa portal - osobom samotnym, które chcą poznać swoją drugą połówkę. Dzięki temu życie jest piękne i jesteśmy szczęśliwi. Naszym szczęściem chcemy się podzielić, chwalić i dumnie mówić - już nie jesteśmy samotni, bo mamy siebie! Po raz pierwszy oboje zalogowaliśmy się w internetowym biurze matrymonialnym. A ja dostałam cudowny prezent na moje 29 urodziny, czyli poznanie mojego szczęścia, którym jest Janusz.
Karolina i Janusz
Czytaj podobne historie naszych par:
Monika i Daniel Przeczytaj historię>> |
Anna i Ignacy |
Edyta i Marek |
|
I ty możesz znaleźć miłość w MyDwoje.pl! | |
|
|