Biuro matrymonialne > Poradnik > Poszukiwanie partnera > Partner z zagranicy > Przewodnik dla niemieckich turystów w Polsce według Steffen'a Möller'a

Przewodnik dla Twojej sympatii z Niemiec w Polsce - radzi Steffen Möller

  • Podziel się na:
  • Dodaj do facebook.com
  • Dodaj do twitter.com
  • Dodaj do wykop.pl
  • Dodaj do Linkedin
  • Dodaj do Pinterest

10 wskazówek dla pań goszczących sąsiadów zza zachodniej granicy

Co zrobić, gdy nieubłaganie zbliża się czas, kiedy naszą - niedawno poznaną w PolishHarmony - sympatię z Internetu wypada zaprosić do Polski? Jak przedstawić cudowny kraj naszych przodków, który  Niemcy znają głównie z dowcipów (wpisując w najpopularniejszą wyszukiwarkę hasło "Polenwitze" otrzymamy ponad 100 000 wyników), typu:

 "Dwóch Niemców  idzie przez las. Nagle jeden mówi:
-Chyba właśnie przekroczyliśmy polską granicę.
-Skąd wiesz?
-Ukradli mi zegarek...."
10 wskazówek

Jak więc przekonać naszego nowego znajomego i sąsiada, że Polska to nie koniec świata, a Polacy to ludzie gościnni, ambitni i mogący pochwalić się świetnie rozwijającym się krajem, super smaczną kuchnią i najpiękniejszymi kobietami na świecie? 

Autorski przewodnik dla Niemców w Polsce według Steffen'a Möller'a

Z pomocą przychodzi nam na szczęście najbardziej polski Niemiec na świecie: Steffen Möller (10 wskazówek dla niemieckich turystów w Polsce) - uwielbiany przez Polki i chętnie słuchany przez Polaków, aktor, pisarz, satyryk i kabareciarz, zdobywca Telekamery i Wiktora w kategorii Odkrycie Roku, który mieszkając na co dzień w Berlinie tęskni do Warszawy, a przebywając w Warszawie myśli ciepło o Berlinie. Oto kilka jego rad, które można traktować, jako swoisty przewodnik dla niemieckich turystów w Polsce, a które zdecydowanie ułatwią i uprzyjemnią pobyt naszego gościa w naszym kraju i pozwolą mu zrozumieć specyfikę polskiej mentalności:


Stereotyp o kradzieżach samochodów

Proponujemy zacząć od rozprawienia się z najbardziej popularnym stereotypem, który nadal pokutuje wśród Niemców i przesłania właściwe spojrzenia na przeciętnego Polaka. Według większości z nich najpopularniejszym hasłem reklamującym wycieczkę do Polski powinno być:  „Odwiedź Polskę, twój samochód już tam jest!”... Czy możemy przekonać Niemców, że jest inaczej? Hmmm... to trochę tak, jak przekonywać, że "nie jest się wielbłądem". No cóż, posłużmy się faktami: liczba kradzieży samochodów w Polsce zmniejszyła się o 75% od czasu, kiedy w 2004 r. weszliśmy do Unii Europejskiej. Ale, jeśli nadal odczuwa stres związany z jego ukochanym "wypicowanym cackiem", niech po prostu zaparkuje go na parkingu strzeżonym, który dostępny jest w każdym mieście.  

Polska jest kolorowa, nie szara i ma szybkie autostrady

Kolejnym, wciąż pokutującym, wyobrażeniem o Polsce jest to, co Niemcy zapamiętali z okresu komuny: szarość, nieciekawość, brud i braki. A przecież około 70% Niemców nigdy nie odwiedziło naszego kraju. Dodatkowo, pozostałe 30% zabrało się do tego źle. Zamiast poznać nasz kraj, odwiedzają nasz kraj tylko po to, by szybko zatankować w Świnoujściu czy Gubinie i ewentualnie kupić papierosy... A potem? Potem, po powrocie z tej "szalonej wycieczki krajoznawczej" z satysfakcją opowiadają pozostałym 70%, w Hamburgu czy Berlinie, jak Polska jest szara, brzydka i żałosna. A przecież to dokładnie tak, jakby przeciętny Francuz na swojej "wycieczce" do Niemiec dotarł wyłącznie do Wuppertalu, a po powrocie rozsiadł się wygodnie w paryskim fotelu i nieznającym Niemiec kolegom opowiadał, że całe Niemcy są dokładnie takie ów nieszczęsny Wuppertal. Jaka jest na to rada? Najlepiej po przekroczeniu granicy z Polską nie zdejmować wcale nogi z gazu i nową autostradą zachód-wschód dotrzeć choćby do Poznania, a jeszcze lepiej, nie rozdrabniając się, aż do Warszawy. W końcu ta polska nowoczesna stolica jest nie dalej od Berlina niż niemiecka Kolonia. I co? Nadal jest nudno i szaro?

Polski należy do najtrudniejszych języków świata

A co ze słynną przebiegłością Polaków, którzy celowo tak powymyślali, "upstrokacili" i utrudnili swój język, by żaden obcokrajowiec nie mógł bez połamania języka powtórzyć: „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie" (w wolnej transkrypcji: „W Schebscheschinnje chschontsch bschmi w tschinje.“)? Czy hobby Polaków to dręczenie swych gości łamańcami językowymi oraz ogłuszanie ich i otępianie nagromadzeniem głosek szczelinowych, trzeszczących i świszczących typu ś, sz, ż... I cóż ma poradzić na to mały owad, który - ukryty w zaroślach, wydając swoje ciche brzęczące odgłosy w niewielkim miasteczku w południowo-wschodniej Polsce - wcale nie liczył na tak wielką popularność, a już na pewno nie miał złych intencji w stosunku do zagranicznych gości, o które jest przez nich posądzany? Oczywiście, Polacy również mają znacznie ciekawsze zainteresowania niż wymyślanie zbitek głoskowych niemożliwych do powtórzenia i obserwowanie męczarni swoich gości. 

Polskie wałówki i kiełbasa na Święta i Wielkanoc

Kolejny temat zdecydowanie w Polsce powinien pozostać tabu: nieświadomi goście zza zachodniej granicy mogą pokusić się o niepochlebne określenie lokalnych tłustych kiełbas. Pamiętajcie uprzedzić: z tego tematu można w Polsce żartować tylko na ucho i to upewniając się czy za plecami nie stoi akurat gospodarz! Polacy są pewni na 100%, że mają najlepsze wyroby we wszechświecie! Wystarczy wspomnieć tylko, że Polacy mieszkający w Niemczech z pełnym przekonaniem wiozą na Boże Narodzenie lub Wielkanoc pełny bagażnik wałówki z Polski, pęt kiełbasy i innych wyrobów wędliniarskich, a za punkt honoru przyjmują w tym okresie omijanie z daleka niemieckich sklepów masarskich.

Polskie kobiety lubią dobre maniery

A teraz czas na refleksję dotyczącą kobiet. Wszyscy znamy obraz Niemca "szpanującego" paczką Marlboro w polskim klubie - z wiarą, że to zapewni im przychylność polskich kobiet. Ci nieudolni zdobywcy polskich niewieścich serc muszą natychmiast zmienić taktykę. Polki wymagają szacunku i znajomości trudnej damsko-męskiej gry. Cenią sobie romantyzm, pragną być zdobywane, uwodzone i oczarowywane. I tu przyda się choćby lektura staroświeckiego „Kniggego”  - książki Adolfa Barona Knigge z 1788 r. „O stosunkach międzyludzkich” - nazywanej „Der Knigge”. Przyda się znajomość sztuki komplementowania, adoracji (Polki uwielbiają dostawać kwiaty), zasad savoir-vivre'u i kindersztuby. A co ze słynnym polskim pocałunkiem w dłoń? Młode kobiety rzadko tego wymagają, starsze czasem jeszcze tak - warto pamiętać o tym, gdy jest się przedstawianym seniorce rodu lub gości się na eleganckiej, proszonej kolacji. Najlepiej zwrócić uwagą na to, jak kobieta podaje rękę. Jeśli kobieta zdecydowanie wychodzi z inicjatywą, to unosi lekko rękę w stronę mężczyzny (najczęściej jej wierzchem do góry). Teraz decyzja jest po stronie mężczyzny - jeśli decyduje się na ten gest musi lekko się pochylić, a pocałunek powinien być muśnięciem - najdelikatniejszym jak to tylko możliwe. A dodatkowo, gdy w towarzystwie są też inne kobiety nie ma zmiłuj – każdą z nich musi być potraktowana tak samo... 

Polskie nazwy poniemieckich miast

Jeśli Niemiec nie chce podpaść naszemu gościnnemu narodowi i zobaczyć jego gorszego oblicza, musi pamiętać zdecydowanie, by pod żadnym pozorem nie zapytać Polaka jak mu się mieszka w Breslau lub czy często wyjeżdża na wakacje do Danzig. Lepiej powiedzieć Wrocław niż Breslau, Gdańsk zamiast Danzig, a Szczecin będzie lepszym wyborem niż Stettin. Niestety, Polacy, tak doświadczeni przez historię, mają bardzo złe wspomnienia dotyczące niemiecko brzmiących nazw polskich miast. Nie dość, że budzą one najgorsze retrospekcje, mogą również sugerować aluzję - Polacy mają obawę, że Niemcy chcą odzyskać swoje dawne miasta. Lepiej więc doradź swojemu gościowi, by poplątał sobie język, ale mówił po polsku: Wrocław, czyli  „Wrotzwaw”. Po co budzić złe wspomnienia?

Prezent od Niemca z przymrużeniem oka

A jeśli chce zaskoczyć gospodynię domu dobrym jakościowo prezentem to - mimo pękających w szwach marketów i drogerii na każdym rogu - Polki bardzo ucieszą się z... niemieckiego proszku do prania. Tak! To jest to! Polacy są zdecydowanymi fanami niemieckiej chemii gospodarczej! Zadają sobie wiele trudu, by taką dostać. Sprzedawcy uliczni mają "wielkie branie", a najbardziej zawzięci Polacy potrafią jeździć raz na kilka miesięcy sześćset kilometrów za Odrę  - tylko po to, by wrócić z bagażnikiem wypakowanym mega packami proszków do prania, płynów do płukania i innych kapsułek do zmywarki... Zaskakujące?  Polacy są na 100% pewni teorii spiskowej, według której na rynek polski trafia chemia gorszego sortu, więc taki prezent to prawdziwy "strzał w dziesiątkę".

Dowcip z serii "Był sobie Polak, Rusek i Niemiec"

Koncept, że Polacy z założenia nie lubią Niemców jest również nieprawdziwy. Polacy potrafią świetnie rozróżnić historię i teraźniejszość, i nie patrzą na gości zza Odry wyłącznie przez pryzmat historii. Twój gość nie musi się martwić, że będzie przepytywany na okoliczność grzechów jego dziadka, jeśli sam nie zacznie tematu. Znacznie mniej popularni w Polsce są Rosjanie, znaleźli się nawet tacy, którzy mawiają do Niemców: „Najlepszą rzeczą w Was, Niemcach, jest to, że nie jesteście Rosjanami”...  Ale tu pojawia się pułapka dotycząca podobieństwa języków polskiego i rosyjskiego: np. polskie „Do widzenia” to rosyjskie „Da swidanja”, warto szczególnie uważać zwłaszcza przy najbardziej użytecznych w Polsce terminach zacieśniających stosunki polsko-niemieckie, bo polskie „Na zdrowie!” jest bardzo podobne do rosyjskiego „Na zdarowje!”. 

Sport narodowy Polaków

Zaskoczeniem dla Niemca może być niesamowita popularność niektórych "dziedzin sportu" w naszym kraju. Oczywiście, piłka nożna potrafi gromadzić całe rodziny przed telewizorem, a polskim bohaterem narodowym stał się Robert Lewandowski. We wrześniu 2014 r. Polska była nawet autorem pierwszego międzynarodowego zwycięstwa nad Niemcami. Ale jest jeden o wiele bardziej popularny sport, który dla przeciętnego obcokrajowca może być prawdziwym szokiem. Od czerwca do października całe polskie rodziny wychodzą z domu i tłumnie udają się do... lasu! To zbiorowe grzybobranie to ewenement na skalę światową. Jak wytłumaczyć to Twojemu gościowi? Hmmm... Polak, który nie uprawia grzybobrania jest równie podejrzany, jak Niemiec, który namiętnie ogląda portugalskie czarno-białe dramaty psychologiczne, podczas gdy cała reszta kraju śledzi z wypiekami na twarzach finał Pucharu Świata.

Emancypacja w Polsce ma stare korzenie

Na koniec być może najistotniejsza uwaga: nie zapomnij poinformować swojego gościa o oznakowaniach toalet! Naprawdę możesz mu w ten sposób nie tylko ułatwić pobyt w Polsce, ale również uchronić go przed traumą. W Polsce mamy całkiem inne znaki niż te spotykane w Niemczech. Nasi sąsiedzi z Zachodu wciąż posługują się seksistowskimi piktogramami, np. damska toaleta jest oznaczona ludzikiem, który różni się od męskiej opcji generalnie tylko minispódniczką. W Polsce już od 1928 roku używamy symboli abstrakcyjnych. Dlatego przekaż, że trójkąt "stojący na głowie" symbolizuje toaletę dla panów, a kółko - dla pań. Niestety, duże hotele, biorąc przykład z Zachodu, często sięgają również po te mizogińskie. 

Wraz ze Steffen'em Möller'em wszystkim Niemcom życzymy udanego pobytu w Polsce! A tym, którzy przyjadą z powodu nowo poznanej miłości tego, by pozostali tu na zawsze!

Steffen Möller 2019
Fot: Steffen Möller, Steffen Möller



Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Oświadczam, iż zapoznałem się z Regulaminem świadczenia usług oraz Polityką prywatności i je akceptuję.
*Zgoda na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną (powiadomienia dzienne i natychmiastowe). Zgodę można wycofać w każdej chwili.
Wyrażam zgodę na Newsletter z ofertami matrymonialnymi i wydarzeniami dla singli.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register

Klauzula Informacyjna My Dwoje: 1. Administratorem danych osobowych (ADO), czyli podmiotem decydującym w jaki sposób będą przetwarzane Twoje dane osobowe jest: My Dwoje z siedzibą przy ul. Domaniewskiej nr 37 lok. 2.43, Warszawa 02-672, NIP: 951-187-51-87, 2. ADO wyznaczył Inspektora Danych Osobowych, z którym kontakt jest możliwy pod adresem e-mail iod@mydwoje.pl, 3. Twoje dane osobowe są gromadzone i przetwarzane w następujących celach: - realizacji zawartej z Tobą umowy, w tym umożliwienia nam świadczenia usług drogą elektroniczną, - realizowania usług oferowanych przez serwis na podstawie wyrażonej przez ciebie zgody, - w celach podatkowych, rachunkowych i ewentualnych roszczeń i. in.– na podstawie obowiązujących i nałożonych na ADO przepisów prawa oraz do ochrony żywotnych interesów osoby, której danej dotyczą lub innej osoby fizycznej, -celach marketingowych w tym prowadzenie marketingu bezpośredniego, prowadzenia badań i analiz serwisu, między innymi pod kątem jego funkcjonalności, poprawy działania czy też oszacowania głównych zainteresowań i potrzeb użytkowników - na podstawie prawnie uzasadnionego interesu ADO, 4. Twoje dane są przekazywane do zaufanych podmiotów współpracujących z serwisem w ściśle określonych celach. 5. Dane osobowe będą przechowywane przez czas obowiązywania zawartej umowy, a po tym czasie przez okres wymagany obowiązkami nałożonymi na ADO przepisami prawa, tj. obsługi po usługowej, dochodzenia ew. roszczeń w związku z wykonywaniem umowy, w celu wykonania obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym w szczególności podatkowych i rachunkowych oraz w celach prawnie uzasadnionego interesu ADO maksymalnie przez okres 30 lat. 5. Osoba, której dane są przetwarzane w granicach określonych w RODO ma prawo do żądania od administratora dostępu do swoich danych osobowych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, a także przenoszenia danych oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa, a w przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody na przetwarzanie danych osobowych – prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem, 6. Dane będą wykorzystywane do automatycznego podejmowania decyzji w celu przygotowania wyboru ofert matrymonialnych dopasowanych do kandydata, 7. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności Serwisu. 

Napisz do nas



Konsultacje telefoniczne
są dostępne w abonamentach VIP


MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface


Szanowna Użytkowniczko, Szanowny Użytkowniku!

Nasza strona używa plików cookie w celu personalizowania treści i reklam, zapewnienia funkcji mediów społecznościowych i analizy ruchu na naszej stronie. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej strony internetowej naszym zaufanym partnerom. Dzięki cookies możemy dopasować wyświetlaną treść do Twoich preferencji.

Zaakceptuj wszystkie stosowane przez nas pliki cookie lub dokonaj własnych ustawień i zmieniając zakres swojej zgody w ustawienia zaawansowane. Czytaj więcej o ciasteczkach w Polityce prywatności.  Jeżeli korzystasz ze strony, wyrażasz zgodę na stosowanie przez nas plików cookie.


  Akceptuję
zamknij