Biuro matrymonialne > Szczęśliwe historie > Historia Marii i Romana

Moje życie nabrało kolorów i powróciła radość

Maria  i Roman
quote

Ich znajomość kwitnie i nie mogą już bez siebie żyć

  • Maria , 55 lattechnik ekonomista - renta, Kraków
  • Roman, 61 latbudowa dróg i mostów - emeryt, Poznań
(wiek w momencie poznania się)
arrow down
 
  • 2011-11-17
    Pierwsza wiadomość
    Pierwsza wiadomość
  • 2012-02-09
    Pierwsze spotkanie
    Pierwsze spotkanie
  •  
    Zaręczyny
    Zaręczyny
  • 2012-08-09
    Ślub
    Ślub

Maria: Serdecznie witam, pragnąc najserdeczniej podziękować za wspaniale pośrednictwo w odnalezieniu mojej drugiej połówki. 91% to punktacja, która po trzech miesiącach znajomości /głównie korespondencyjnej: ja przebywałam u syna w Anglii, On mieszkał w Poznaniu/, zaowocowała zaręczynami /już przy drugim spotkaniu/.
Roman: Ja - Roman MA671FBC i Maria KD18984F podjęliśmy kilka dni temu wspólną decyzję o skasowaniu naszych profili w Państwa Serwisie. Decyzja nasza jest w pełni przemyślana i jest kolejnym dla Państwa, szczęśliwym zakończeniem kojarzenia par.

Szczęście odnalezione na portalu matrymonialnym

Maria: Wcześniej napisaliśmy dużo, dużo listów, korzystając z wewnętrznej poczty Portalu. Do tej pory żal nam było pożegnać się z nimi, i, choć dalsze  korzystanie z pośrednictwa portalu matrymonialnego MyDwoje straciło sens, to my wciąż wracaliśmy do naszych listów. TO BYŁO po prostu PIĘKNE!!! Szkoda, że nie możemy naszej wielostronicowej korespondencji zachować w takiej postaci, jak na Waszej poczcie, jednak nadszedł czas, by w końcu ostatecznie wylogować się z portalu. Stworzyliście Państwo możliwość, by poznały się i pokochały  nasze dwa samotne serca. Za kilkanaście dni razem z Romanem weźmiemy ślub konkordatowy. Niedawno zmieniłam miejsce zamieszkania, przenosząc się spod Krakowa do Poznania i tak już pozostanie. Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, a  profesjonalny i przyjazny Portal Matrymonialny MyDwoje niech żyje 100 lat!!!

Szczęśliwe historie się zdarzają

Roman: Nasza znajomość, a zarazem szczęśliwa historia zaczęła się 17 listopada ubiegłego roku. Na początek były to - mozna powiedzieć - randki internetowe, ponieważ były to głównie listy. Następnie kilka telefonów i to aż z Wielkiej Brytanii, bo tam wówczas przebywała Marysia. Muszę tutaj dodać, że listy od niej sprawiały mi ogromną radość i że nigdy i od nikogo nie oczekiwałem na list z takim utęsknieniem jak właśnie od niej. Pisaliśmy do siebie wręcz z rozbrajającą szczerością. Ufaliśmy sobie bezgranicznie. Wtedy właśnie zrozumiałem, że Marysia to właśnie ta osoba, której szukałem, a szczęśliwe historie zdarzają się naprawdę. Przyznaję też, że korespondowałem z wieloma paniami, ale żadna nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak Marysia i na żaden list nie oczekiwałem z takim utęsknieniem. Na każdy odpisywałem. Marysia z Anglii powróciła z końcem stycznia i natychmiast podjęliśmy decyzję o spotkaniu (ja mieszkam w Poznaniu, Marysia mieszkała za Krakowem). Spotkaliśmy się dziewiątego lutego. Przyznaję, że jechałem z duszą na ramieniu, ale wszystko wypadło ok. Byłem nią zachwycony, bo Marysia to wspaniała kobieta. Moja osoba na niej też wywarła korzystne wrażenie. Nasza pierwsza randka w realu wywarła na nas tak duże wrażenie, że dalej poszło jak po sznurku. Były kolejne wizyty, oświadczyny no i ustalanie planów na wspólne życie.

Wspólne życie we dwoje

Postanowiliśmy, że zamieszkamy razem w Poznaniu, w moim mieszkaniu. Była jednak pewna przeszkoda, gdyż czasowo mieszkała ze mną córka. Szybko jednak udało mi się  kupić dla niej mieszkanie i wyposażyć, z czego córka jest ogromnie zadowolona (jest wreszcie na swoim). Tak więc udało mi się uszczęśliwić aż dwie osoby. Marysia przeprowadziła się do Poznania, w czym oczywiście jej pomogłem.
Nasza znajomość kwitnie. Marysia jest szczęśliwa, a ja nie wyobrażam sobie życia bez niej. Muszę tutaj dodać, że posiadamy wiele wspólnych zainteresowań, które również rozwijamy, szczególnie nasze zamiłowania do gór i  turystyki. Dzięki niej poznałem lepiej Kraków i okolice, a ona, dzięki mnie, Poznań. Jest wspaniałą towarzyszką wędrówek, miłośniczką przyrody i piękna. Potrafi cieszyć się z wszystkiego. To dzięki niej wszystko uległo niezwykle korzystnej przemianie, a powiem wręcz, że moje życie nabrało kolorów i powróciła radość.
Nasze dalsze postępowanie to ślub. Taka jest nasza wola (oboje jesteśmy katolikami). Przygotowania są już w toku, a termin ustalony.
To tyle pokrótce o naszej szczęśliwej historii poznawania się za pośrednictwem Państwa Serwisu.
Cóż, na koniec pragnę wyrazić ogromną wdzięczność i podziękowanie za udział Państwa w skojarzeniu naszej szczęśliwej pary z zapewnieniem, że zawsze będziemy  pamiętali, iż nasze szczęście znaleźliśmy dzięki MyDwoje.pl.

Z poważaniem:  Roman MA671FBC


Czytaj także: Miłość po pięćdziesiątce i stereotypy o randkach z internetu. TVP 2


 
życzenia
Dołącz do nas!
* POLA OBOWIĄZKOWE
e-mail:*
hasło (min. 6 znaków):*
powtórz hasło:*
jestem:*
  kobietą piksel
  mężczyzną
data urodzenia:*
skąd znasz mydwoje.pl:
*Akceptuję Regulamin oraz Politykę prywatności Serwisu
Tak, chcę być informowany o w trendach i ofertach specjalnych dla Singli. Rezygnacja jest możliwa w każdej chwili.

lub zarejestruj się przez Facebooka
facebook register
Zadzwoń lub napisz do nas




tel: (22) 201 25 89
fax: (22) 201 25 87


codziennie 9.00 - 24.00
Twarze MyDwoje
Oferty zagraniczne mężczyzn
poprzedni
następny
MyDwoje - krok po kroku

powered by WEB interface
Serwis MyDwoje.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.   Akceptuję
zamknij