Miłość ma to do siebie, że atakuje nagle i niespodziewanie. To nie człowiek ją wybiera. Uczucie wybiera człowieka. Tak długo mijali się każdego dnia na tych samych ulicach. W zwróceniu uwagi na siebie pomógł im Serwis MyDwoje.pl.
Ich wspólna „przygoda” rozpoczęła się z początkiem sierpnia. Każde z nich przebywało w innej części Polski na wakacjach. Kasia w Koszalinie nad morzem, Przemek w swojej ukochanej Szczawnicy wędrując po górach. Obydwoje byli trochę zmęczeni nudą i znudzeni nicnierobieniem.
Kasia: Obiecałam sobie, że w czasie urlopu nie dotknę komputera, jednak pokusa była zbyt duża. W skrzynce MyDwoje.pl znalazłam wiadomość od tajemniczego Przemka. Przeczytałam jego profil i z każdym zdaniem podobał mi się coraz bardziej! A 89% dopasowania mówiło samo za siebie. Chyba już od pierwszego maila nie mogliśmy oderwać się od siebie. Okazało się, że obydwoje kochamy owczarki niemieckie, słuchamy Trójki, czytamy „Mikołajka” i lubimy rowery. W sumie, przez pełne dwa tygodnie urlopu, napisaliśmy do siebie około 100 maili! :-) Pomimo tego, że jesteśmy już po trzydziestce, zachowywaliśmy się jak para smarkaczy, wyczekując - z wypiekami na twarzy - na wiadomości i pisząc o tysiącu, wydawałoby się nieistotnych spraw.
Kasia wróciła do Warszawy z urlopu, Przemek był przejazdem wakacyjnym w Stolicy tylko jeden dzień. Ten dzień.
Przemek: Tuż po włączeniu komputera, zobaczyłem wiadomość od Kasi z tytułem: „Sukienki, węgorze i pomidory”. Kasia po powrocie z urlopu przywiozła śliczne sukienki, wędzone węgorze i świeże pomidory. Wyobraźnia zaczęła pracować, ukazując śliczną dziewczynę z tak romantycznym bagażem. Umówiliśmy się znienacka na wieczorny spacer nad Kanałkiem (wcześniej okazało się, że każde z nas uwielbia chodzić tam na spacer).
K: Zazwyczaj na randki szykowałam się długo, a to nie taka sukienka, a to nie taka fryzura, a to lęk, że mi się nie spodoba. Tym razem nie miałam czasu na myślenie. Propozycja spotkania była zbyt niespodziewana.
P: Wyszedłem wcześniej i po odczekaniu kilku chwil w umówionym miejscu zobaczyłem zielonooką dziewczynę ze złotymi motylkami na lekkich bucikach i w prześlicznej letniej sukience. Serce zabiło mocniej… Kasia przyniosła mi pomidorka w prezencie... Łamiąc przy tym wszelkie stereotypy i domykając swój obraz upewniła mnie, że zakochałem się po uszy.
K i P: Rozmawialiśmy prawie pół nocy. Okazało się, że mieszkamy niedaleko siebie, że Przemek chodził na angielski naprzeciwko Kasi bloku przez cały rok, że robimy zakupy w tym samym sklepie. Ciekawe ile razy spotkaliśmy się już w życiu, ile razy mijaliśmy się..? Ile musiało się wydarzyć, żeby w końcu, niewątpliwie dzięki MyDwoje.pl, spotkały się nasze ścieżki?
Druga nasza randka oczywiście też musiała być inna – umówiliśmy się na romantyczny spacer na… Cmentarz Powązkowski. :-) Teraz jesteśmy razem – na dobre i złe... Patrząc wspólnie w przyszłość liczymy Nasze dni…
Katarzyna 30 lat, psycholog
Przemysław 32 lata, inżynier oprogramowania
Procentowy Wynik Dopasowania w Teście Doboru Partnerskiego: 89%
Czytaj podobne historie naszych par: