Najważniejsze jest to, że dana nam została nadzieja i udowodniono nam, że można znaleźć zrozumienie, a nawet miłość drugiej osoby w sytuacji, kiedy człowiek już w nic nie wierzy i jest na skraju załamania nerwowego.
|


Joanna, 46 lat, pracownik administracyjny, Robert, 49 lat, emeryt mundurowy
79% PD (Punkty Dopasowania MyDwoje.pl)
Pierwsze spotkanie -19.04.2009
Cieszymy się z Waszego szczęścia! |
Joanna: Zanim poznałam Roberta dzięki Serwisowi MyDwoje.pl byłam osobą samotną od 2001 roku, kiedy zakończył się mój poprzedni związek. Nie od razu zaczęłam poszukiwać na nowo, gdyż najpierw musiałam trochę odetchnąć i pobyć sama ze sobą, aby zdecydować, co jest dla mnie w życiu istotne i mocno stanąć na nogi. Po około dwóch latach bycia samej zaczął mi mój stan trochę doskwierać poczułam się samotna i podjęłam decyzję, aby poszukać znów swojej tym razem już na 100% do mnie pasującej połówki. Postanowiłam to zrobić przez Internet, gdyż stwierdziłam, że tam jest najwięcej możliwości wyboru i dopasowania, ale moje poszukiwania okazały się, wcale nie takie proste. Serwisów oferujących swoje usługi w poszukiwaniu partnera jest mnóstwo i trudno wybrać ten właściwy, ale postanowiłam się nie zrażać i doprowadzić swoje poszukiwania do szczęśliwego finału. Zarejestrowałam się w kilku portalach, poznawałam różnych ludzi, ale wciąż nie mogłam trafić na to, czego pragnęłam, aż do czasu rejestracji w Państwa portalu. W dniu 01.02.2009 roku wykupiłam abonament na 3 miesiące - w tym okresie w portalu była przeprowadzana sonda dotycząca czasu w jakim ma się nadzieję, poznać partnera – ja zaznaczyłam do 3 miesięcy i tak się też stało, gdyż nasz pierwszy wirtualny kontakt nastąpił 9 kwietnia 2009 roku, gdy otrzymałam list od Roberta z propozycją poznania. W realu spotkaliśmy się w niedzielę 19 kwietnia 2009 roku i od tego czasu - 19 każdego miesiąca jest dla nas dniem szczególnym - zawsze dostaję od Roberta piękny bukiet kwiatów. Od pierwszych dni nasza znajomość rozwijała się bardzo burzliwie i intensywnie. Zaraz po pierwszym spotkaniu dostałam list od Roberta, który trochę mnie wystraszył, gdyż nie przypuszczałam, iż mogę spowodować aż taki wybuch pozytywnych reakcji po pierwszym spotkaniu (zawsze pierwsze spotkanie traktowałam bardziej sprawdzająco i nie przypuszczałam, że spotkanie może wywołać taką reakcję drugiej strony) i trochę się tego bałam. Ale kolejne listy, korespondencja codzienna i spotkania raz w tygodniu utwierdziły mnie, że do siebie pasujemy.
Sprawdzianem naszego zauroczenia sobą był mój wyjazd do Rzymu w okresie od 18.05.2009 do 01.06.2009 do przyjaciółki, który miałam zaplanowany zanim poznałam Roberta – przez cały ten czas codziennie dostawałam czułe rymowane sms-y:
(-Gdzie jesteś? Gdzie jesteś Joasiu kochana? W głowę zachodzę od samego rana. Wiem, że jesteś daleko, że odległe dziś dzielą nas kraje, ale wiem też, że powrócisz i będziemy razem chodzić nad ruczaje.
- Czy wytrwam, bo z tęsknoty od zmysłów odchodzę, czy Twojego powrotu doczekam, bo czas mi się tak bardzo dłuży – kiedy Ty wreszcie wrócisz z tej podróży? Wiem, że doczekam, choć trudno będzie, rozglądam się wokół i wypatruję Cię wszędzie.
- Na niebie piękne gwiazdy, a w sercu piękne sny. Do życia mam ochotę, gdy obok jesteś Ty.
- To dla nas świeci słońce, to dla nas śpiewa wiatr. Teraz już wiem, że z Tobą łatwiej będzie kroczyć przez ten świat).
i bardzo za nim tęskniłam i tym razem pobyt w Wiecznym Mieście nie miał dla mnie aż takiego uroku, jak do tej pory.
Od 01.06.2009 roku jesteśmy już razem dzień i noc, gdyż od tego dnia razem mieszkamy i choć trwa to tak krótko mnie wydaję się, że tak było zawsze i tak zostanie na zawsze, gdyż rozumiemy się prawie bez słów i we wszystkim się uzupełniamy. Dzięki Serwisowi MyDwoje.pl moje życie zmieniło się o 180 stopni i jest nareszcie takie, jakie pragnęłam wieść ze swoją drugą połówką – serdecznie dziękuję - Joanna.
Robert: W moim przypadku zaczęło się od tego, że po niepowodzeniu w prowadzonej działalności gospodarczej w sposób nagły i dla mnie całkowicie niespodziewany po 22 latach wspólnego życia moja żona wniosła sprawę o rozwód, a najgorsze w tym było to, że również nagle wszystkie trzy córki stanęły przeciwko mnie. Praktycznie w jednej chwili całkowicie zawaliło mi się całe moje dotychczasowe życie. Wyjechałem wówczas z rodzinnego miasta i przy pomocy rodziny próbowałem zacząć nowe życie w wieku 48 lat w oddalonym o 300 km Krakowie. Miałem jeszcze nadzieję, że może wszystko wróci do normy, ale z każdym dniem coraz bardziej docierał do mnie fakt, że praktycznie zostałem zupełnie sam. Byłem na skraju załamania nerwowego i nie bardzo wiedziałem, co mam ze sobą począć i kiedy w zasadzie myślałem już o tym najgorszym rozwiązaniu, bez wielkich nadziei spróbowałem kogoś poznać. Kogoś, kto pozwoliłby mi z powrotem w siebie uwierzyć i choć bardzo bałem się ponownego odrzucenia postanowiłem zaryzykować. Pomyślałem o portalach internetowych oferujących swe usługi w zakresie poznania partnerki i ogłosiłem się w kilku z nich. Po dość intensywnych poszukiwaniach trafiłem na portal MyDwoje.pl, który w sposób zdecydowanie odmienny od pozostałych oferował swoje usługi w tym zakresie. Po wejściu na jego strony można było od razu wyczuć ogrom pracy włożony w to, aby rzeczywiście pomóc osobom korzystającym z ich usług. Dużo dodatków takich jak porównania charakterologiczne, pomoc psychoterapeuty, sondy oraz wprost gotowe podpowiedzi z treściami listów wysyłanych na powitanie do partnerów, a także dbałość o szczegóły, powodowały, że w tej pracy wyczuwało się wyraźnie włożone serce.
Po prostu byłem pewien, że tutaj poszukiwania drugiej „połówki” muszą się zakończyć powodzeniem. I faktycznie tą drogą w stosunkowo krótkim czasie udało mi się poznać kilka wartościowych osób i nawiązać nowe znajomości, ale co najważniejsze praktycznie od razu znalazłem tą najważniejszą, tą jedyną, o której marzyłem – Joannę. Po raz pierwszy spotkaliśmy się zaledwie w tydzień od pierwszego kontaktu przez Internet. Powiem szczerze byłem po tym pierwszym spotkaniu wprost oczarowany i kilka kolejnych spotkań pokazało, że to jest właśnie to, o co nam obojgu chodziło. Nasza przyjaźń zaczęła przeradzać się w coraz to głębsze uczucie, a ja nie mogłem pojąć pewnych okoliczności, które temu uczuciu towarzyszyły. Ni stąd ni zowąd zacząłem pisać miłosne wiersze. Ja, który wcześniej nie potrafiłem znaleźć pojedynczych rymów nagle odkryłem w sobie jakby inną duszę.
Wiersze te wysyłałem Joasi w formie sms-ów szczególnie wówczas, gdy musieliśmy się na krótkie okresy rozstać z powodu naszych indywidualnych wyjazdów. Od chwili poznania się (mimo, iż nie mamy jeszcze samochodu) już kilkukrotnie spędziliśmy bardzo miło czas na wspólnych wyjazdach poznając urocze zakątki naszego kraju i wielokrotnie organizowaliśmy sobie wypady poza miasto, nie wspominając już o wspólnym zwiedzaniu zabytków i poznawaniu historii Krakowa.
Po kilku miesiącach od naszego poznania, również w moim prywatnym życiu nastąpiły pozytywne zmiany i teraz mam już bardzo dobre relacje z moimi córkami (a była żona chciała nawet, abym do niej wrócił). Teraz mogę już śmiało powiedzieć, że wiem jak wygląda szczęście. - Robert
Z prognoz portalu wynikało, że mamy 79% zgodności osobowości. Jak przyjrzeć się temu bliżej, to wprost zadziwiająca była ta zgodność w poszczególnych cechach charakteru. Nam w ogóle wydawało się (i wydaje do tej pory – chociaż od tego czasu minęło już 14 miesięcy), że mamy zgodność na poziomie 100%, bo właściwie rozumiemy się w lot - tak, jakby jeszcze na poziomie podświadomości. Nie mówiąc już o tym, że w praktyce to jest po prostu niesamowite - zachowujemy się i robimy wspólnie rzeczy, jakbyśmy znali się od zawsze. Oboje uznaliśmy, że portalowi MyDwoje.pl należy się nagroda Nobla. Dzięki temu portalowi poznaliśmy się w niecały miesiąc (Robert) i w trzecim miesiącu (Joanna).
Ale najważniejsze jest to, że dana nam została nadzieja i udowodniono nam, że można znaleźć zrozumienie, a nawet miłość drugiej osoby w sytuacji, kiedy człowiek już w nic nie wierzy, jest na skraju załamania nerwowego i w ogóle w strasznym "dole psychicznym". Dlatego tą drogą pragniemy wszystkim, którzy mieli wkład w tworzenie tego portalu serdecznie podziękować, bo to dzięki Wam odrodziliśmy się na nowo i nasza przyszłość rysuje się raczej w różowych barwach.
Jeszcze raz pięknie dziękujemy i życzymy samych sukcesów, bowiem na nie zasłużyliście. Wszystkim znajomym, którzy są w podobnej sytuacji zawsze polecamy Wasz portal i czynimy to z czystym sumieniem i wręcz pewnością, że i w ich przypadku znajomości zawarte za Waszym pośrednictwem zakończą się tak jak i nasza.
Joanna i Robert
|
Czytaj podobne historie naszych par:
|