Od tamtego dnia, kiedy zarejestrowałem się w MyDwoje, moje życie odmieniło się o 180 stopni. Zakochałem się! To była ona: skromna, nieśmiała blondynka z uśmiechem na ustach. Ziarno miłości, które zostało zasiane na pierwszym spotkaniu, rosło w naszych sercach, aż w końcu uznaliśmy, że nie możemy dłużej już bez siebie żyć.
|

Dorota, 38 lat, ekonomistka Piotr, 37 lat, górnik
70% PD (Punkty Dopasowania MyDwoje.pl)
Pierwsza wiadomość - 25 lutego 2008 r.
Pierwsze spotkanie - 8 marca 2008 r.
***
Cieszymy się z Waszego szczęścia!
Życzymy Wam wielu pięknych dni razem! Zespół MyDwoje.pl
***
List do MyDwoje.pl z dn. 1.01. 2010, godz. 22:27
Jakiś czas temu byłem użytkownikiem waszego portalu i szukałem życiowej parterki. Dzięki wam w niedługim czasie poznałem swoją drugą połówkę: od 6 miesięcy trwamy w związku małżeńskim i jesteśmy szczęśliwi razem. Jeszcze raz dziękuję, że jesteście, i pozdrawiam.
Pierwszy kontakt: około 25.02.2008
Piotr M3133A27, Jastrzębie Zdrój, 37 lat
|
Mam na imię Piotr i muszę przyznać, że do tej pory moje życie było jednostajne: praca, koledzy, dom – i tak do znudzenia. Aż do momentu kiedy kupiłem komputer i podłączyłem Internet. Wtedy też zobaczyłem, że jest tam pełno portali randkowych. Pomyślałem: jak nie potrafię znaleźć partnerki w realu, to spróbuję tu. Zarejestrowałem się od razu do kilku takich serwisów randkowych. Pomimo zawarcia w nich mnóstwa znajomości, nadal byłem samotny i bez ukochanej osoby przy boku. Gdy szukałem następnych portali randkowych, natrafiłem na serwis MyDwoje.pl. Ucieszyłem się, że może właśnie tu odnajdę partnerkę swojego życia. Wysłałem jednorazowo chyba z 15 zaproszeń do różnych kobiet i czekałem. Niestety tylko jedna osoba odezwała się na moje wołanie o miłość. To była ona: skromna, nieśmiała blondynka z uśmiechem na ustach. Jeden list, drugi, potem rozmowy na GG do późnej nocy. Podczas tych rozmów mogliśmy się bliżej poznać i dowiedzieć się o sobie czegoś więcej; bardzo chcieliśmy się zobaczyć, tak wiele nas łączyło. Nastał marzec i nadarzyła się okazja, aby się wreszcie spotkać. Dorota wybrała miejsce i datę: 8 marca. Nie mogłem się doczekać, kiedy ją zobaczę, byłem pełen radości i nadziei. Czekała na mnie na dworcu autobusowym, naszym znakiem rozpoznawczym był bukiet frezji – całe szczęście, że tylko ja je miałem! Uśmiechała się na mój widok, serce waliło mi jak młotem. Potem była romantyczna kolacja przy świecach i koncert zespołu Łzy. Po powrocie do domu od razu usiadłem do komputera. Obiecała, że napisze, co o tym wszystkim myśli. I napisała: że jak mnie zobaczyła, całe ciało przeszedł elektryzujący, lecz przyjemny prąd i że chce się nadal spotykać. Nie mogłem o niej zapomnieć. Czułem, że coś w moim życiu się zmieniło: zakochałem się! Spotykaliśmy się ponad rok. Ziarno miłości, które zostało zasiane na pierwszym spotkaniu, rosło w naszych sercach, aż w końcu uznaliśmy, że nie możemy dłużej już bez siebie żyć – i postanowiliśmy połączyć nasze serca i dusze poprzez związek małżeński. Od tamtego dnia, kiedy zarejestrowałem się w MyDwoje, moje życie odmieniło się o 180 stopni: mam teraz swój cel w życiu, ukochaną żonę i rodzinę, jaką wspólnie tworzymy. Wiem, że jestem kochany i że ukochana czeka na mnie, kiedy wracam z pracy do domu. Jest wspaniale. Niedawno dowiedziałem się, że zostanę tatusiem – spełniły się moje tęsknoty i marzenia, mam rodzinę!
Do samotnych czytających moją historię mam jeden przekaz. Człowiek się rodzi, żeby kochać i być kochanym. Trzeba wierzyć, że jest gdzieś na świecie wasza druga połówka, która na was czeka. A wtedy już na pewno się odnajdziecie!
Dorota i Piotr
|
Czytaj podobne historie naszych par:
|