|
Zespół MyDwoje.pl |
Anna: byłam zalogowana na portalu jedynie kilka dni. W styczniu przeczytałam na jednym z forów pozytywne opinie o portalu MyDwoje i pomyślałam: czemu nie? Ignacy był pierwszym mężczyzną, który mnie zaprosił do dalszych kontaktów.
Ignacy: Już pierwszy e-mail od Anny był inny od całej reszty. Ania rzeczywiście odpisała na moją wiadomość, a nie skopiowała standardową odpowiedź. Wykazała się przy tym poczuciem humoru. Na tytuł wiadomości: ”Mars do Wenus” otrzymałem odpowiedź zatytułowaną : „Wenus do Marsa”.
Już po kilku dniach - 9 lutego - nastąpiło pierwsze spotkanie. Wcześniej długo ze sobą rozmawialiśmy przez telefon, zawsze znajdując interesujący temat. Tematów było bez liku i ani chwili niewygodnej ciszy, podczas której nie wiadomo, co powiedzieć. Szybko okazało się, że łączą nas nie tylko wspólne zainteresowania, ale też podobna wrażliwość, wyznawane wartości oraz ciekawość świata. Połączyły nas wspólne pasje i podobne poglądy na życie. We wszystkim zgadzaliśmy się lub uzupełnialiśmy. Na pewno naszą pasją jest świętowanie codzienności. To, że celebrujemy śniadania i kolacje, zamiast oglądania telewizji urządzamy sobie prywatne pokazy ulubionych filmów, potrafimy godzinami rozmawiać na poważne i niepoważne tematy. Po 2 lub 3 miesiącach już mówiliśmy o małżeństwie. A działo się to tak prosto i naturalnie. Już po 2-3 tygodniach od poznania zaczęliśmy mieszkać razem i było nam bardzo dobrze. Zgadzaliśmy się w wielu sprawach, mieliśmy podobne plany, marzenia, pragnienia... Na przełomie kwietnia i maja pojechaliśmy w romantyczną podróż do Paryża połączoną z zaręczynami w bazylice Sacre Coeur. We wrześniu tego roku w Sopocie stanęliśmy na ślubnym kobiercu. Teraz myślimy o powiększeniu rodziny... Wszystkim Użytkownikom Serwisu MyDwoje życzymy wytrwałości i szczęścia w szukaniu tej właściwej osoby na całe życie.
Anna i Ignacy