|
 |
|
Jesteś tutaj: Strona główna > Szczęśliwe historie |
 |
 |
 |
Szczęśliwe historie naszych par
|
Serwis MyDwoje.pl otrzymuje regularnie listy od Użytkowników, którzy chcą podzielić się z Wami i z nami swoim szczęściem, gdyż w naszym Serwisie poznali partnerów, z którymi planują teraz wspólną przyszłość. Wierzymy także, że oprócz publikowanych historii jest także wiele par, które cieszą się swoim szczęściem zupełnie prywatnie i ich historii nigdy nie poznamy. Wszystkim szczęśliwym Parom, które poznały się przez MyDwoje.pl życzymy długich lat spędzonych razem w szczęściu i przyjaźni! Niech Wasze dopasowanie charakterów pomaga Wam w pokonywaniu razem życiowych zakrętów! Wasz Zespół Serwisu MyDwoje.pl
> Jeżeli nie widzisz historii par poniżej, kliknij tutaj |
|
 |
|
 |
Stworzymy naszym dzieciom wspaniały dom i rodzinę
Prawdziwa miłość nie jest skomplikowana
Mieliśmy szczęście odnaleźć Siebie i stworzyć pełną rodzinę.
Niezły z nas tandem, a wiosna była naszym sprzymierzeńcem.
|
 |
|
 |
| 2012-01-02 | Historia Gabrieli i Łukasza Samotni rodzice poznali się w MyDwoje i pokochali. Przedstawiamy Wam historię Gabrysi i Łukasza, którzy wraz ze swoimi małymi dziećmi postanowili stworzyć nową rodzinę. On samotnie wychowujący ojciec, ona samotna matka, już nie sama, lecz szczęśliwa z Łukaszem i jego córeczką. | | 2012-01-03 | Historia Joanny i Piotra Pomimo dzielącej ich odleglości, zdecydowali się na wspólne życie. Joanna i Piotr - rozumieją się bez słów, choć ich spotkaniom rzadko towarzyszy cisza. Szczęśliwa Para, która poznała się za naszym pośrednictwem, planuje w tym roku ślub! | | 2009-06-18 | Historia Anny i Sebastiana Historia Naszej miłości zaczęła się tak zwyczajnie a zarazem tak wyjątkowo: rejestracja na Portalu MyDwoje.pl, wypełnienie Testu Doboru Partnerskiego i oczekiwanie na tę wyjątkową osobę. | | 2010-01-14 | Historia Asi i Piotra We wszystkich bajkach młody królewicz zjawia się na rumaku i z oddaniem walczy o swoją ukochaną. Nasza historia była inna od bajkowych marzeń, ale również ma swoje szczęśliwe zakończenie! | | 2011-01-10 | Historia Karoliny i Michała Moje „poprzednie” życie ani odrobinę nie przypominało tego, co mam teraz. A co mam? Mam cenny skarb, który dano mi odnaleźć... A właściwie to ON mnie odnalazł. | | 2008-08-27 | Historia Magdy i Łukasza Po raz pierwszy od wielu miesięcy mogę bez udawania stwierdzić, że jestem szczęśliwy. | | 2008-07-01 | Historia Alicji i Łukasza Jesteśmy żywym przykładem na to, że przeznaczenie i mówienie o dwóch połówkach pomarańczy lub jabłka rozrzuconych po świecie to nie puste słowa, którymi pocieszają się marzyciele, lecz święta prawda |
Odległość, dzieci i wiek nie były przeszkodą
Nigdy nie mów nigdy! Miłość pisana ze słownikiem
Jesteśmy szczęśliwi i wierzymy, że już tak zostanie.
Nie ma rzeczy niemożliwych
|
 |
|
 |
| 2008-11-08 | Nowożeńcy - Monika i Daniel Dzieliło ich ponad 300 kilometrów. Oboje w swojej Wizytówce podali, że nie chcą zmieniać miasta. Różnica wieku nie była dla nich problemem. Obawiali sie tylko reakcji dzieci Moniki na nowy związek mamy. | | 2012-01-09 | Historia Beaty i Andreasa Nie wiedziałam, że istnieje jeszcze PolishHarmony.de Logowałam się bodajże kilka dni. Robiłam to z przymrużeniem oka. Ja i obcokrajowiec? To niemożliwe!? Tyle barier! Dziś właściwie wiem, co znaczy przysłowie: Nigdy nie mów nigdy! | | 2012-01-09 | Historia Karoliny i Alka Byliśmy zdeterminowani i pragnęliśmy po prostu być szczęśliwi. Nie szukaliśmy przelotnego romansu. Spotykamy się już ponad pól roku. Mamy plan wspólnie zamieszkać. Marzymy o małym, białym, wspólnym domku z dużą działką za miastem. Rok, który właśnie się rozpoczął będzie pełen przemian. | | 2011-05-04 | Historia Małgorzaty i Zygmunta Prawdopodobieństwo naszego spotkania się, bez udziału w Państwa portalu, było pratycznie niemożliwe, gdyż dzieli nas 480 km, to 7 godzin drogi, którą pokonujemy w tej chwili często, aby się zobaczyć "zmęczeni, ale szczęśliwi" | | 2012-01-02 | Historia Gabrieli i Łukasza Samotni rodzice poznali się w MyDwoje i pokochali. Przedstawiamy Wam historię Gabrysi i Łukasza, którzy wraz ze swoimi małymi dziećmi postanowili stworzyć nową rodzinę. On samotnie wychowujący ojciec, ona samotna matka, już nie sama, lecz szczęśliwa z Łukaszem i jego córeczką. | | 2011-05-18 | Historia Ani i Staszka Każdy dzień spędzany razem jest naszym małym świętem. Przeżywamy dojrzałą, świadomą miłość. Rzeczywistość przerosła najśmielsze marzenia. | | 2010-06-15 | Historia Lili i Michała Jest. Znalazła się. Pamiętacie jak każdy z nas zapisując się to tego Portalu marzył o tym, żeby za kimś tęsknić? Nie móc zasnąć bez rozmowy? | | 2009-06-04 | Historia Edyty i Marka Czy możliwe jest poznanie drugiej osoby przez Internet i zakochanie się w niej? Stopień zażyłości uznawany za "dobre poznanie" kogoś jest chyba pojęciem dość subiektywnym. O miłości nie wspominając... | | 2010-01-14 | Historia Doroty i Piotra Od tamtego dnia, kiedy zarejestrowałem się w MyDwoje, moje życie odmieniło się o 180 stopni. Zakochałem się! To była ona: skromna, nieśmiała blondynka z uśmiechem na ustach, ziarno miłości zostało zasiane! | | 2010-01-15 | Historia Eweliny i Piotra Szczęściu trzeba czasem pomóc… Czyli historia jednego e-maila z portalu MyDwoje. W tej historii na początku brała udział moja mama zalogowana na tym portalu... | | 2010-10-04 | Historia Doroty i Wojtka Bardzo Go KOCHAM, jest miły, czuły, ciepły, zaradny, nie pozwala mi chodzić smutną, przy nim zawsze jestem uśmiechnięta. Teraz już mam do kogo się przytulić, uczucie jakim mnie obdarzył jest bez porównania, nie wiem jak to możliwe, ale spełnia moje marzenia | | 2010-09-25 | Nowożeńcy - Izabela i Grzegorz Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy dołączyć do zakładki na Waszej stronie pt. Szczęśliwe historie. Raz jeszcze dziękuję w swoim i żony imieniu i pozdrawiamy ekipę portalu MyDwoje.pl
| | 2011-01-10 | Historia Urszuli i Grzegorza Witamy! Nazywamy się Urszula i Grzegorz i uprzejmie zawiadamiamy, że jesteśmy Szczęśliwą Parą, która poznała się na My.Dwoje.pl! Jak to się stało? | | 2011-05-13 | Historia Justyny i Jakuba
 |
1) Jak wyglądało życie Pani, Pana przed poznaniem swojej drugiej połowy?
Jakub:
|
Justyna, 32, Gdańsk, ratownik medyczny Jakub, 33, Aberdeen, mechanik samochodowy
89% PD (Punkty Dopasowania MyDwoje.pl)
Pierwsze spotkanie- 7.03.2010
Cieszymy się z Waszego szczęścia! | Jak wyglądało moje życie? nic ciekawego się nie działo: praca dom i tak codziennie. Marzenie żeby w końcu poznać tę drugą połówkę. Znaleźć kobietę, która mnie pokocha takiego, jakim jestem i żeby nie patrzyła czy jestem bogaty i na to, że jestem chory na epilepsję. Justyna:
Moje życie to praca, dom, przez ostatni rok nauka, rodzina wolny czas spędzałam z siostrzeńcem. Czasem spotykałam się z przyjaciółmi. Próbowałam spotykać się z mężczyznami ale zazwyczaj trafiałam na tych nieodpowiednich. Trudno dogodzić mężczyznom. Kobiety mają dla nich być piękne, szczupłe, nie mieć własnego zdania. 2) Czego Pani Panu najbardziej brakowało? Jakub:
Najbardziej mi brakowało prawdziwej miłości i bliskości drugiej osoby, trzymania za rękę, przytulania, pocałunków, rozmowy. Justyna:
Brakowało mi bliskiej osoby, która mnie przytuli wysłucha i bez względu na to jak wyglądam powie, że mnie kocha. 3) Jakie Państwo mieli oczekiwania względem potencjalnego partnera? Jakub:
Jakie miałem oczekiwania? żeby chociaż raz tej osobie nie przeszkadzało, że jestem chory i że nie jestem milionerem i żeby nie była alkoholikiem ani nie uganiała się za innymi facetami, żeby po prostu mnie pokochała. Justyna:
Oczekiwania? nie mam figury modelki, więc chciałam znaleźć mężczyznę, któremu nie przeszkadza, że mam tu i ówdzie trochę więcej ciała. Poza tym nie patrzy na to czy mam pieniądze, duży dom, samochód. Spotkałam się już z taką oceną. Chciałam żeby to był całkiem normalny mężczyzna, który wie, czego chce w życiu, a nie niezdecydowany skaczący z kwiatka na kwiatek. 4) W jaki sposób próbowali Państwo szukać swojej drugiej połowy? Jakub:
W jaki sposób szukałem drugiej połowy? Kiedy wyjechałem do Szkocji przychodziłem z pracy i miałem mnóstwo wolnego czasu a samotność coraz bardziej dawała się odczuwać. Siadałem do komputera i chodziłem po Internecie. Wpadło mi do głowy, czemu by nie spróbować poszukać drugiej połowy i zacząłem szukać w rożnych serwisach randkowych. Justyna:
Nadszedł czas w końcu coś zrobić. Ciągle sama, bez celu w życiu. Przecież wiecznie nie będę się uczyć. Pomyślałam: może w Internecie znajdę portal lub serwis gdzie można poznać i umówić się na spotkanie. Poza tym koleżanki i siostry próbowały umawiać mnie na tzw., randki w ciemno. 5) W jaki sposób znaleźli Państwo Serwis MyDwoje? Jakub:
Serwis My Dwoje znalazłem chodząc po internecie i trochę czytałem o was zanim założyłem konto. Wasz serwis wydał mi się odpowiedni, bo podchodzicie do klienta z pewną powagą. Nie zastanawiałem się, założyłem konto i wykupiłem abonament. Justyna:
Serwis My Dwoje poleciła mi przyjaciółka, Kamila. Obie byłyśmy samotne, więc ucieszyłam się, że też jak ja próbuje znaleźć sobie drugą połówkę. Mogę jej podziękować za to. 6) Jak z Wyniku Kojarzenia wybrali Państwo właśnie tę osobę? Jakub:
Komputer losował wiele kobiet, ale ze wszystkimi, z którymi pisałem jakoś rozmowa się nie kleiła. Oczywiście Justynę też wylosował i to niedługo po założeniu konta. Obejrzałem jej profil i na tym się skończyło, ponieważ doszedłem do wniosku, że taka dziewczyna jak ona nie będzie chciała ze mną pisać i bałem się do niej odezwać żeby znowu nie dostać kosza. Niestety nie znalazłem swojej drugiej połowy a profil Justyny oglądałem cały czas, ale bałem się napisać. W końcu pokazałem jej profil siostrze i szwagrowi mówiąc, że ona mi się bardzo podoba, ale boję się do niej napisać, bo każe mi spadać. Siostra i szwagier powiedzieli, że muszę spróbować a jak się nie uda to trudno. W końcu napisałem i zdziwiłem się bo Justyna odpisała i nie pogoniła mnie. Od razu powiedziałem, że jestem chory na epilepsję i jej to nie przeszkadzało: aż nie mogłem uwierzyć, że pierwszej dziewczynie nie przeszkadza moja choroba. Justyna:
Początkowo czekałam na to, co losowo wybierze mi system po wypełnieniu kwestionariusza. Pisałam, a w późniejszym czasie spotkałam się z kilkoma mężczyznami. Niestety w paru przydatkach była to pomyłka, a z innymi do dziś mam kontakt i cieszę się, że mogliśmy się poznać: zostaliśmy przyjaciółmi. Kiedy napisał do mnie 12.12.2010 Jakub przeczytałam jego wiadomość, ale musiałam pomyśleć, co mu odpisać. Jakub wyznał mi, że jest chory na epilepsje, nie przeraziło mnie to. Byłam szczęśliwa, że nie chce nic ukryć, był bardzo szczery. Doceniam takie gesty, polubiłam go. Wyznał mi, że bał się napisać do mnie i podał jako powód, że się bał iż go pogonię. Nie zrobiłabym tego, bo nie oceniam ludzi według wyglądu, stanu zdrowia, stanu majątku i czy ma studia czy tylko zawodową szkołę. 7) Kiedy nastąpił pierwszy kontakt? Jakub
Po kilku zostawionych wiadomościach w serwisie wymieniliśmy się mailami, później numerami gadu gadu i w końcu zaczęliśmy rozmawiać przez Skype. Justyna
Po niecałym tygodniu pisania w serwisie podałam mu swój adres e-mail. Pisaliśmy do siebie listy. Bardzo miło mi się z nim pisało i dałam Kubie swój numer Gadu- Gadu i Skype. 8) Jak rozwijała się Państwa znajomość? Jakub:
Nasza znajomość rozwijała się przez e mail, Gadu - Gadu, Skype. Codziennie, kiedy przychodziłem z pracy nie mogłem się doczekać, kiedy wróci z pracy Justyna, bo ona kończy trochę później. Kiedy znowu ją zobaczę w monitorze i będę mógł z nią porozmawiać. Jeszcze z żadną dziewczyną mi się tak dobrze nie rozmawiało jak z nią. Muszę dodać, że pierwszy raz przez Skype rozmawialiśmy około 5 godzin i nie zapaliłem ani jednego papierosa. Justyna mi powiedziała, że nie lubi facetów palących papierosy: obiecałem, że rzucę i dzisiaj już nie palę- zrobiłem to tylko dla niej. Justyna
Moja znajomość z Kubą rozwijała się dzięki Internetowi: głównie Gadu – Gadu, później Skype, e- mail. Pracuje 12 godzin w systemie zmianowym, więc to on zazwyczaj czekał na mnie jak wrócę z pracy. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało, bo nie próbował mnie oczarowywać tylko szczerze mówił o sobie i o tym, co robi. Godzinami rozmawialiśmy na Skype, z czasem z kilku godzin zrobiło się kilkanaście. Miałam urlop i wyjechałam do siostry, moja siostrzenica zdziwiła się, że można tyle rozmawiać, ale to była jedyna łączność, jaką mieliśmy. Powiedziałam Kubie, że nie lubię palaczy, bo duszę się od dymu, kiedy rzucił dla mnie papierosy byłam bardzo szczęśliwa. 9) Jak wyglądało Państwa pierwsze spotkanie? Jakub:
Justyna zdecydowała się przylecieć do mnie do Szkocji. Bardzo się cieszyłem na to spotkanie i odliczałem dni do jej przylotu. Wreszcie nadszedł ten dzień . Z Aberdeen gdzie mieszkam pojechałem na lotnisko do Glasgow, oczywiście nie na to lotnisko. Chodziłem po lotnisku i szukałem mojej Justynki: dzwoniłem do niej i po rozmowie doszliśmy do wniosku, że jestem na nie tym lotnisku. Spytałem się jeszcze dla pewności Szkotki, która to potwierdziła więc wsiadłem w samochód i pojechałem na drugie lotnisko. Kiedy wszedłem na terminal zadzwoniłem do niej, odebrała i zobaczyłem ją: to była ona, moja Justysia. Zabrałem ją do domu i spędziliśmy ze sobą 4 dni: chciałem jej pokazać jak najwięcej, ale nie zdążyłem. Byłem bardzo zadowolony, że do mnie przyjechała. Justyna:
Zapytałam się czy mogę do niego przyjechać, zgodził się, kupiłam bilet. Liczyłam dni do wylotu. Kiedy w końcu 7 marca przyleciałam do Glasgow nikt na mnie nie czekał, zadzwoniłam i okazało się, że się pomylił, bo nawigacja wyprowadziła go na inne lotnisko. Kiedy zjawił się Jakub kamień spadł mi z serca, bo w końcu przyjechał i mnie przytulił. Cieszyłam się, bo w końcu mogłam złapać go za rękę i pocałować. Może wydać to się śmieszne, ale wiedziałam w tym momencie, że z Kubusiem chcę spędzić resztę mojego życia. 8 Marca Jakub poprosił mnie o rękę: oświadczył mi się, a ja się zgodziłam. 4 dni z nim minęły szybko i musiałam wracać do domu. 10) Jakie są Państwa plany na przyszłość? Jakub:
Plany są takie 10 września 2011, Justysia zostanie moją żoną i zamieszkamy razem w Szkocji. Mam zamiar spędzić z nią resztę mojego życia, bo ją kocham: moją Justysię. Justyna
Głównym planem na przyszłość jest nasz Ślub 10 września 2011 roku. Jakub zostanie moim mężem i wyjadę z nim. Chcemy razem spędzić resztę naszego życia. Kocham Jakuba i nie umiałabym żyć po ślubie bez niego. 11) Co chcieliby Państwo przekazać innym Użytkownikom Serwisu MyDwoje.pl? Jakub
Powiem tak: polecam ten serwis, bo wydaje mi się najodpowiedniejszy i podchodzi do klienta z powagą. Inne tego typu serwisy wydają mi się raczej dziecinne i pamiętajcie: szukajcie swojej drugiej połowy i nie bójcie się pisać tak jak ja się bałem. Ja się zdecydowałem i dzisiaj jestem szczęśliwy, bo znalazłem moje szczęście: ma na imię Justyna. Justyna
Nie zawsze odnajdzie się za pierwszym razem swoją druga połowę. Polecam ten serwis wszystkim, którzy nie boją się zaryzykować i szukać miłości. Panie i Panowie nie bójcie się napisać do osób, które się wam podobają. Dziś planuje swoją przyszłość z ukochanym mężczyzną a nie samotną egzystencje. Jestem szczęśliwą kobietą i mam nadzieje, że nie tylko ja jestem dzięki temu serwisowi szczęśliwa.
Czytaj podobne historie naszych par:
| | 2008-09-07 | Historia Joanny i Andrzeja Ciągle uczymy się siebie nawzajem, ale też przez to lepiej poznajemy samych siebie... Naprawdę nam na sobie zależy, postanowiliśmy, że nasz związek będzie się opierał także na świadomej, organicznej pracy. | | 2009-01-03 | Historia Kasi i Przemka Mijali się każdego dnia na tych samych ulicach. W zwróceniu uwagi na siebie pomógł im Serwis MyDwoje.pl. |
Jesteśmy szczęśliwi i wierzymy, że już tak zostanie.
Ni stąd ni zowąd zacząłem pisać miłosne wiersze.
Na ból duchowy jedynym lekarstwem jest drugi człowiek.
Ciepło dłoni, smak powitalnego pocałunku: oto kropka nad „i”
|
 |
|
 |
| 2012-01-09 | Historia Karoliny i Alka Byliśmy zdeterminowani i pragnęliśmy po prostu być szczęśliwi. Nie szukaliśmy przelotnego romansu. Spotykamy się już ponad pól roku. Mamy plan wspólnie zamieszkać. Marzymy o małym, białym, wspólnym domku z dużą działką za miastem. Rok, który właśnie się rozpoczął będzie pełen przemian. | | 2010-06-15 | Historia Joanny i Roberta Najważniejsze jest to, że dana nam została nadzieja i udowodniono nam, że można znaleźć zrozumienie, a nawet miłość drugiej osoby w sytuacji, kiedy człowiek już w nic nie wierzy i jest na skraju załamania nerwowego. | | 2011-05-18 | Historia Hanny i Artura Mamy teraz wspólny świat, w który trudno nam uwierzyć, ale który jest dla nas rajem na ziemi :) Dzięki Wam mogliśmy się odnaleźć :) | | 2010-01-15 | Historia Justyny i Andrzeja Dlaczego nie spróbować w internetowym biurze matrymonialnym poszukać mężczyzny dla siebie? Mam 37 lat i utraciłam parę lat temu wzrok... Lubię wyzwania – taką mam naturę... | | 2011-01-10 | Historia Ewy i Mariana Nasza historia pod wieloma względami przypomina inne, głównie dlatego, że ma szczęśliwe zakończenie. | | 2008-09-20 | Nowożeńcy - Anna i Ignacy Urzekł ją swoim stylem pisania, ale uwiódł – głosem. Ona oczarowała go... zdolnością czytania ze zrozumieniem i kreatywnością w e-mailowej korespondencji. |
Warto w życiu mieć nadzieję
Historia naszej przyjaźni
Jesteśmy razem i cieszymy się z tego
Planujemy wspólną przyszłość ze ślubem włącznie.
|
 |
|
 |
| 2012-01-05 | Nowożeńcy - Joanna i Józef Nigdy bym w to nie uwierzył, że w tym wieku jest to możliwe. Finał jest taki, że w zeszłym roku w czerwcu wzięliśmy ślub i jesteśmy bardzo szczęśliwą parą. Równocześnie wiem, że warto w życiu mieć nadzieję i być aktywnym poszukiwaczem drugiej połówki. Dzisiaj wiem co to znaczy żyć na nowo. | | 2008-02-10 | Historia Katarzyny i Jana Swoją historią udowadniają, że miłość po pięćdziesiątce jest jak najbardziej możliwa! Dzisiaj zgodnie zachęcają innych - tęskniacych, jak oni niegdyś, za ciepłem drugiej osoby - do poszukiwań miłości pomimo ryzyka...
| | 2012-01-05 | Historia Ireny i Jana Jesteśmy razem i cieszymy się z tego. Mamy się do kogo odezwać, pośmiać, wychodzić na spacery, gdzieś wyjechać, pograć w gry, karty itd. W listopadzie dostałam piękny zaręczynowy pierścionek, ciągle jestem obdarowywana kwiatami i innymi prezentami, teraz tylko prosić Boga o zdrowie i dobry rozum. Myślimy o ślubie... | | 2010-05-02 | Historia Elżbiety i Michała Jesteśmy w sobie zakochani do szaleństwa. Planujemy wspólną przyszłość ze ślubem włącznie. | | 2010-01-08 | Historia Marianny i Tadeusza Nasza historia jest krótka i burzliwa. Bardzo się kochamy... Mój partner mówi, że jest to przeznaczenie... Że za pośrednictwem Waszego portalu... | | 2010-06-06 | Historia Wiesławy i Romana Moja wielka historia. Dnia 07 lutego 2010 r. weszłam na pocztę i zaczęłam czytać oferty, zatrzymałam się przy Panu, który jest wdowcem i na pytanie, komu przyznałby medal, przeczytałam: Żonie. | | 2011-01-10 | Historia Bogusławy i Krzysztofa Spotykamy się i cieszymy każdą wspólnie spędzoną chwilą. Razem odnaleźliśmy nowy sens życia, naszą nową drogę. Nasze dorosłe dzieci nawzajem nas zaakceptowały, cieszą się, że nie jesteśmy samotni,powoli tworzymy nową rodzinę. | | 2008-06-28 | Nowożeńcy - Elżbieta i Jarosław Mieszkaliśmy wówczas w innych miastach, odległych 300 km od siebie, w Sochaczewie i Tarnowie. Nasze ezoteryczne aureole się ściągłęły. | | 2008-12-08 | Historia Zofii i Jana Przypadkiem trafili do MyDwoje.pl i nie kryjąc swoich wad i zalet, zarejestrowali się. 87 procentowa zgodność Testu Doboru Partnerskiego spowodowała, że nawiązali kontakt. | | 2009-06-15 | Historia Reginy i Edwarda Bardzo długo zastanawialiśmy się, czy warto historię naszą upubliczniać. Jednak zgodnie uznaliśmy, że warto w ten sposób zachęcić innych samotnych - zwłaszcza w wieku średnim - do szukania tej drugiej połówki. | | 2010-05-16 | Historia Bogumiły i Stefana Było uczucie szczere, gorące, rozumieliśmy się, jak mało kto, czytając swoje myśli. Byliśmy stworzeni dla siebie. |
Nowe szczęśliwe historie z MyDwoje.pl
Historie miłosne sfilmowane
|
 |
|
 |
| 2011-06-01 | Listy od szcześliwych par Znalazłem na waszym portalu kobietę ze swojego miasta, oboje się sobie podobamy, już wiele dni przebywaliśmy razem... Uważam, że się dobrze dobraliśmy, tęsknimy za sobą, za swoją dojrzałością i rozmowami na każdy, nawet najtrudniejszy temat, pokazujemy i udowadniamy sobie, że jesteśmy dla siebie przeznaczeni. Dziękuję Wam za to ze u Was kogoś takiego poznałem. | | | Historie miłosne sfilmowane Sfilmowane historie naszych par - opowiedziane osobiście przez Anię i Ignacego, Katarzynę i Jana oraz Andrzeja i Asię |
Odległość, dzieci i wiek nie były przeszkodą
Nigdy nie mów nigdy! Miłość pisana ze słownikiem
Nie ma rzeczy niemożliwych
Prawdziwa miłość nie jest skomplikowana
|
 |
|
 |
| 2008-11-08 | Nowożeńcy - Monika i Daniel Dzieliło ich ponad 300 kilometrów. Oboje w swojej Wizytówce podali, że nie chcą zmieniać miasta. Różnica wieku nie była dla nich problemem. Obawiali sie tylko reakcji dzieci Moniki na nowy związek mamy. | | 2012-01-09 | Historia Beaty i Andreasa Nie wiedziałam, że istnieje jeszcze PolishHarmony.de Logowałam się bodajże kilka dni. Robiłam to z przymrużeniem oka. Ja i obcokrajowiec? To niemożliwe!? Tyle barier! Dziś właściwie wiem, co znaczy przysłowie: Nigdy nie mów nigdy! | | 2011-05-04 | Historia Małgorzaty i Zygmunta Prawdopodobieństwo naszego spotkania się, bez udziału w Państwa portalu, było pratycznie niemożliwe, gdyż dzieli nas 480 km, to 7 godzin drogi, którą pokonujemy w tej chwili często, aby się zobaczyć "zmęczeni, ale szczęśliwi" | | 2012-01-03 | Historia Joanny i Piotra Pomimo dzielącej ich odleglości, zdecydowali się na wspólne życie. Joanna i Piotr - rozumieją się bez słów, choć ich spotkaniom rzadko towarzyszy cisza. Szczęśliwa Para, która poznała się za naszym pośrednictwem, planuje w tym roku ślub! | | 2010-06-13 | Nowożeńcy - Karolina i Michał Nasza historia, to opowieść o dwojgu samotnych ludzi, którzy przez wszystkie samotne lata naiwnie wierzyli w spełnienie... | | 2011-05-18 | Historia Ani i Staszka Każdy dzień spędzany razem jest naszym małym świętem. Przeżywamy dojrzałą, świadomą miłość. Rzeczywistość przerosła najśmielsze marzenia. | | 2011-05-18 | Historia Hanny i Artura Mamy teraz wspólny świat, w który trudno nam uwierzyć, ale który jest dla nas rajem na ziemi :) Dzięki Wam mogliśmy się odnaleźć :) | | 2010-01-14 | Historia Asi i Piotra We wszystkich bajkach młody królewicz zjawia się na rumaku i z oddaniem walczy o swoją ukochaną. Nasza historia była inna od bajkowych marzeń, ale również ma swoje szczęśliwe zakończenie! | | 2010-01-15 | Historia Eweliny i Piotra Szczęściu trzeba czasem pomóc… Czyli historia jednego e-maila z portalu MyDwoje. W tej historii na początku brała udział moja mama zalogowana na tym portalu... | | 2010-01-15 | Historia Justyny i Andrzeja Dlaczego nie spróbować w internetowym biurze matrymonialnym poszukać mężczyzny dla siebie? Mam 37 lat i utraciłam parę lat temu wzrok... Lubię wyzwania – taką mam naturę... | | 2010-06-06 | Historia Wiesławy i Romana Moja wielka historia. Dnia 07 lutego 2010 r. weszłam na pocztę i zaczęłam czytać oferty, zatrzymałam się przy Panu, który jest wdowcem i na pytanie, komu przyznałby medal, przeczytałam: Żonie. | | 2010-09-25 | Nowożeńcy - Izabela i Grzegorz Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy dołączyć do zakładki na Waszej stronie pt. Szczęśliwe historie. Raz jeszcze dziękuję w swoim i żony imieniu i pozdrawiamy ekipę portalu MyDwoje.pl
| | 2011-05-13 | Historia Justyny i Jakuba
 |
1) Jak wyglądało życie Pani, Pana przed poznaniem swojej drugiej połowy?
Jakub:
|
Justyna, 32, Gdańsk, ratownik medyczny Jakub, 33, Aberdeen, mechanik samochodowy
89% PD (Punkty Dopasowania MyDwoje.pl)
Pierwsze spotkanie- 7.03.2010
Cieszymy się z Waszego szczęścia! | Jak wyglądało moje życie? nic ciekawego się nie działo: praca dom i tak codziennie. Marzenie żeby w końcu poznać tę drugą połówkę. Znaleźć kobietę, która mnie pokocha takiego, jakim jestem i żeby nie patrzyła czy jestem bogaty i na to, że jestem chory na epilepsję. Justyna:
Moje życie to praca, dom, przez ostatni rok nauka, rodzina wolny czas spędzałam z siostrzeńcem. Czasem spotykałam się z przyjaciółmi. Próbowałam spotykać się z mężczyznami ale zazwyczaj trafiałam na tych nieodpowiednich. Trudno dogodzić mężczyznom. Kobiety mają dla nich być piękne, szczupłe, nie mieć własnego zdania. 2) Czego Pani Panu najbardziej brakowało? Jakub:
Najbardziej mi brakowało prawdziwej miłości i bliskości drugiej osoby, trzymania za rękę, przytulania, pocałunków, rozmowy. Justyna:
Brakowało mi bliskiej osoby, która mnie przytuli wysłucha i bez względu na to jak wyglądam powie, że mnie kocha. 3) Jakie Państwo mieli oczekiwania względem potencjalnego partnera? Jakub:
Jakie miałem oczekiwania? żeby chociaż raz tej osobie nie przeszkadzało, że jestem chory i że nie jestem milionerem i żeby nie była alkoholikiem ani nie uganiała się za innymi facetami, żeby po prostu mnie pokochała. Justyna:
Oczekiwania? nie mam figury modelki, więc chciałam znaleźć mężczyznę, któremu nie przeszkadza, że mam tu i ówdzie trochę więcej ciała. Poza tym nie patrzy na to czy mam pieniądze, duży dom, samochód. Spotkałam się już z taką oceną. Chciałam żeby to był całkiem normalny mężczyzna, który wie, czego chce w życiu, a nie niezdecydowany skaczący z kwiatka na kwiatek. 4) W jaki sposób próbowali Państwo szukać swojej drugiej połowy? Jakub:
W jaki sposób szukałem drugiej połowy? Kiedy wyjechałem do Szkocji przychodziłem z pracy i miałem mnóstwo wolnego czasu a samotność coraz bardziej dawała się odczuwać. Siadałem do komputera i chodziłem po Internecie. Wpadło mi do głowy, czemu by nie spróbować poszukać drugiej połowy i zacząłem szukać w rożnych serwisach randkowych. Justyna:
Nadszedł czas w końcu coś zrobić. Ciągle sama, bez celu w życiu. Przecież wiecznie nie będę się uczyć. Pomyślałam: może w Internecie znajdę portal lub serwis gdzie można poznać i umówić się na spotkanie. Poza tym koleżanki i siostry próbowały umawiać mnie na tzw., randki w ciemno. 5) W jaki sposób znaleźli Państwo Serwis MyDwoje? Jakub:
Serwis My Dwoje znalazłem chodząc po internecie i trochę czytałem o was zanim założyłem konto. Wasz serwis wydał mi się odpowiedni, bo podchodzicie do klienta z pewną powagą. Nie zastanawiałem się, założyłem konto i wykupiłem abonament. Justyna:
Serwis My Dwoje poleciła mi przyjaciółka, Kamila. Obie byłyśmy samotne, więc ucieszyłam się, że też jak ja próbuje znaleźć sobie drugą połówkę. Mogę jej podziękować za to. 6) Jak z Wyniku Kojarzenia wybrali Państwo właśnie tę osobę? Jakub:
Komputer losował wiele kobiet, ale ze wszystkimi, z którymi pisałem jakoś rozmowa się nie kleiła. Oczywiście Justynę też wylosował i to niedługo po założeniu konta. Obejrzałem jej profil i na tym się skończyło, ponieważ doszedłem do wniosku, że taka dziewczyna jak ona nie będzie chciała ze mną pisać i bałem się do niej odezwać żeby znowu nie dostać kosza. Niestety nie znalazłem swojej drugiej połowy a profil Justyny oglądałem cały czas, ale bałem się napisać. W końcu pokazałem jej profil siostrze i szwagrowi mówiąc, że ona mi się bardzo podoba, ale boję się do niej napisać, bo każe mi spadać. Siostra i szwagier powiedzieli, że muszę spróbować a jak się nie uda to trudno. W końcu napisałem i zdziwiłem się bo Justyna odpisała i nie pogoniła mnie. Od razu powiedziałem, że jestem chory na epilepsję i jej to nie przeszkadzało: aż nie mogłem uwierzyć, że pierwszej dziewczynie nie przeszkadza moja choroba. Justyna:
Początkowo czekałam na to, co losowo wybierze mi system po wypełnieniu kwestionariusza. Pisałam, a w późniejszym czasie spotkałam się z kilkoma mężczyznami. Niestety w paru przydatkach była to pomyłka, a z innymi do dziś mam kontakt i cieszę się, że mogliśmy się poznać: zostaliśmy przyjaciółmi. Kiedy napisał do mnie 12.12.2010 Jakub przeczytałam jego wiadomość, ale musiałam pomyśleć, co mu odpisać. Jakub wyznał mi, że jest chory na epilepsje, nie przeraziło mnie to. Byłam szczęśliwa, że nie chce nic ukryć, był bardzo szczery. Doceniam takie gesty, polubiłam go. Wyznał mi, że bał się napisać do mnie i podał jako powód, że się bał iż go pogonię. Nie zrobiłabym tego, bo nie oceniam ludzi według wyglądu, stanu zdrowia, stanu majątku i czy ma studia czy tylko zawodową szkołę. 7) Kiedy nastąpił pierwszy kontakt? Jakub
Po kilku zostawionych wiadomościach w serwisie wymieniliśmy się mailami, później numerami gadu gadu i w końcu zaczęliśmy rozmawiać przez Skype. Justyna
Po niecałym tygodniu pisania w serwisie podałam mu swój adres e-mail. Pisaliśmy do siebie listy. Bardzo miło mi się z nim pisało i dałam Kubie swój numer Gadu- Gadu i Skype. 8) Jak rozwijała się Państwa znajomość? Jakub:
Nasza znajomość rozwijała się przez e mail, Gadu - Gadu, Skype. Codziennie, kiedy przychodziłem z pracy nie mogłem się doczekać, kiedy wróci z pracy Justyna, bo ona kończy trochę później. Kiedy znowu ją zobaczę w monitorze i będę mógł z nią porozmawiać. Jeszcze z żadną dziewczyną mi się tak dobrze nie rozmawiało jak z nią. Muszę dodać, że pierwszy raz przez Skype rozmawialiśmy około 5 godzin i nie zapaliłem ani jednego papierosa. Justyna mi powiedziała, że nie lubi facetów palących papierosy: obiecałem, że rzucę i dzisiaj już nie palę- zrobiłem to tylko dla niej. Justyna
Moja znajomość z Kubą rozwijała się dzięki Internetowi: głównie Gadu – Gadu, później Skype, e- mail. Pracuje 12 godzin w systemie zmianowym, więc to on zazwyczaj czekał na mnie jak wrócę z pracy. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało, bo nie próbował mnie oczarowywać tylko szczerze mówił o sobie i o tym, co robi. Godzinami rozmawialiśmy na Skype, z czasem z kilku godzin zrobiło się kilkanaście. Miałam urlop i wyjechałam do siostry, moja siostrzenica zdziwiła się, że można tyle rozmawiać, ale to była jedyna łączność, jaką mieliśmy. Powiedziałam Kubie, że nie lubię palaczy, bo duszę się od dymu, kiedy rzucił dla mnie papierosy byłam bardzo szczęśliwa. 9) Jak wyglądało Państwa pierwsze spotkanie? Jakub:
Justyna zdecydowała się przylecieć do mnie do Szkocji. Bardzo się cieszyłem na to spotkanie i odliczałem dni do jej przylotu. Wreszcie nadszedł ten dzień . Z Aberdeen gdzie mieszkam pojechałem na lotnisko do Glasgow, oczywiście nie na to lotnisko. Chodziłem po lotnisku i szukałem mojej Justynki: dzwoniłem do niej i po rozmowie doszliśmy do wniosku, że jestem na nie tym lotnisku. Spytałem się jeszcze dla pewności Szkotki, która to potwierdziła więc wsiadłem w samochód i pojechałem na drugie lotnisko. Kiedy wszedłem na terminal zadzwoniłem do niej, odebrała i zobaczyłem ją: to była ona, moja Justysia. Zabrałem ją do domu i spędziliśmy ze sobą 4 dni: chciałem jej pokazać jak najwięcej, ale nie zdążyłem. Byłem bardzo zadowolony, że do mnie przyjechała. Justyna:
Zapytałam się czy mogę do niego przyjechać, zgodził się, kupiłam bilet. Liczyłam dni do wylotu. Kiedy w końcu 7 marca przyleciałam do Glasgow nikt na mnie nie czekał, zadzwoniłam i okazało się, że się pomylił, bo nawigacja wyprowadziła go na inne lotnisko. Kiedy zjawił się Jakub kamień spadł mi z serca, bo w końcu przyjechał i mnie przytulił. Cieszyłam się, bo w końcu mogłam złapać go za rękę i pocałować. Może wydać to się śmieszne, ale wiedziałam w tym momencie, że z Kubusiem chcę spędzić resztę mojego życia. 8 Marca Jakub poprosił mnie o rękę: oświadczył mi się, a ja się zgodziłam. 4 dni z nim minęły szybko i musiałam wracać do domu. 10) Jakie są Państwa plany na przyszłość? Jakub:
Plany są takie 10 września 2011, Justysia zostanie moją żoną i zamieszkamy razem w Szkocji. Mam zamiar spędzić z nią resztę mojego życia, bo ją kocham: moją Justysię. Justyna
Głównym planem na przyszłość jest nasz Ślub 10 września 2011 roku. Jakub zostanie moim mężem i wyjadę z nim. Chcemy razem spędzić resztę naszego życia. Kocham Jakuba i nie umiałabym żyć po ślubie bez niego. 11) Co chcieliby Państwo przekazać innym Użytkownikom Serwisu MyDwoje.pl? Jakub
Powiem tak: polecam ten serwis, bo wydaje mi się najodpowiedniejszy i podchodzi do klienta z powagą. Inne tego typu serwisy wydają mi się raczej dziecinne i pamiętajcie: szukajcie swojej drugiej połowy i nie bójcie się pisać tak jak ja się bałem. Ja się zdecydowałem i dzisiaj jestem szczęśliwy, bo znalazłem moje szczęście: ma na imię Justyna. Justyna
Nie zawsze odnajdzie się za pierwszym razem swoją druga połowę. Polecam ten serwis wszystkim, którzy nie boją się zaryzykować i szukać miłości. Panie i Panowie nie bójcie się napisać do osób, które się wam podobają. Dziś planuje swoją przyszłość z ukochanym mężczyzną a nie samotną egzystencje. Jestem szczęśliwą kobietą i mam nadzieje, że nie tylko ja jestem dzięki temu serwisowi szczęśliwa.
Czytaj podobne historie naszych par:
| | 2008-06-28 | Nowożeńcy - Elżbieta i Jarosław Mieszkaliśmy wówczas w innych miastach, odległych 300 km od siebie, w Sochaczewie i Tarnowie. Nasze ezoteryczne aureole się ściągłęły. | | 2008-09-07 | Historia Joanny i Andrzeja Ciągle uczymy się siebie nawzajem, ale też przez to lepiej poznajemy samych siebie... Naprawdę nam na sobie zależy, postanowiliśmy, że nasz związek będzie się opierał także na świadomej, organicznej pracy. | | 2008-07-01 | Historia Alicji i Łukasza Jesteśmy żywym przykładem na to, że przeznaczenie i mówienie o dwóch połówkach pomarańczy lub jabłka rozrzuconych po świecie to nie puste słowa, którymi pocieszają się marzyciele, lecz święta prawda | | 2009-06-15 | Historia Reginy i Edwarda Bardzo długo zastanawialiśmy się, czy warto historię naszą upubliczniać. Jednak zgodnie uznaliśmy, że warto w ten sposób zachęcić innych samotnych - zwłaszcza w wieku średnim - do szukania tej drugiej połówki. |
Odległość, dzieci i wiek nie były przeszkodą
Warto w życiu mieć nadzieję
Nigdy nie mów nigdy! Miłość pisana ze słownikiem
Jesteśmy szczęśliwi i wierzymy, że już tak zostanie.
|
 |
|
 |
| 2008-11-08 | Nowożeńcy - Monika i Daniel Dzieliło ich ponad 300 kilometrów. Oboje w swojej Wizytówce podali, że nie chcą zmieniać miasta. Różnica wieku nie była dla nich problemem. Obawiali sie tylko reakcji dzieci Moniki na nowy związek mamy. | | 2012-01-05 | Nowożeńcy - Joanna i Józef Nigdy bym w to nie uwierzył, że w tym wieku jest to możliwe. Finał jest taki, że w zeszłym roku w czerwcu wzięliśmy ślub i jesteśmy bardzo szczęśliwą parą. Równocześnie wiem, że warto w życiu mieć nadzieję i być aktywnym poszukiwaczem drugiej połówki. Dzisiaj wiem co to znaczy żyć na nowo. | | 2012-01-09 | Historia Beaty i Andreasa Nie wiedziałam, że istnieje jeszcze PolishHarmony.de Logowałam się bodajże kilka dni. Robiłam to z przymrużeniem oka. Ja i obcokrajowiec? To niemożliwe!? Tyle barier! Dziś właściwie wiem, co znaczy przysłowie: Nigdy nie mów nigdy! | | 2012-01-09 | Historia Karoliny i Alka Byliśmy zdeterminowani i pragnęliśmy po prostu być szczęśliwi. Nie szukaliśmy przelotnego romansu. Spotykamy się już ponad pól roku. Mamy plan wspólnie zamieszkać. Marzymy o małym, białym, wspólnym domku z dużą działką za miastem. Rok, który właśnie się rozpoczął będzie pełen przemian. | | 2012-01-02 | Historia Gabrieli i Łukasza Samotni rodzice poznali się w MyDwoje i pokochali. Przedstawiamy Wam historię Gabrysi i Łukasza, którzy wraz ze swoimi małymi dziećmi postanowili stworzyć nową rodzinę. On samotnie wychowujący ojciec, ona samotna matka, już nie sama, lecz szczęśliwa z Łukaszem i jego córeczką. | | 2009-06-18 | Historia Anny i Sebastiana Historia Naszej miłości zaczęła się tak zwyczajnie a zarazem tak wyjątkowo: rejestracja na Portalu MyDwoje.pl, wypełnienie Testu Doboru Partnerskiego i oczekiwanie na tę wyjątkową osobę. | | 2011-05-18 | Historia Hanny i Artura Mamy teraz wspólny świat, w który trudno nam uwierzyć, ale który jest dla nas rajem na ziemi :) Dzięki Wam mogliśmy się odnaleźć :) | | 2010-06-15 | Historia Lili i Michała Jest. Znalazła się. Pamiętacie jak każdy z nas zapisując się to tego Portalu marzył o tym, żeby za kimś tęsknić? Nie móc zasnąć bez rozmowy? | | 2010-06-06 | Historia Wiesławy i Romana Moja wielka historia. Dnia 07 lutego 2010 r. weszłam na pocztę i zaczęłam czytać oferty, zatrzymałam się przy Panu, który jest wdowcem i na pytanie, komu przyznałby medal, przeczytałam: Żonie. | | 2010-10-04 | Historia Doroty i Wojtka Bardzo Go KOCHAM, jest miły, czuły, ciepły, zaradny, nie pozwala mi chodzić smutną, przy nim zawsze jestem uśmiechnięta. Teraz już mam do kogo się przytulić, uczucie jakim mnie obdarzył jest bez porównania, nie wiem jak to możliwe, ale spełnia moje marzenia | | 2011-01-10 | Historia Bogusławy i Krzysztofa Spotykamy się i cieszymy każdą wspólnie spędzoną chwilą. Razem odnaleźliśmy nowy sens życia, naszą nową drogę. Nasze dorosłe dzieci nawzajem nas zaakceptowały, cieszą się, że nie jesteśmy samotni,powoli tworzymy nową rodzinę. | | 2008-12-08 | Historia Zofii i Jana Przypadkiem trafili do MyDwoje.pl i nie kryjąc swoich wad i zalet, zarejestrowali się. 87 procentowa zgodność Testu Doboru Partnerskiego spowodowała, że nawiązali kontakt. | | 2010-05-16 | Historia Bogumiły i Stefana Było uczucie szczere, gorące, rozumieliśmy się, jak mało kto, czytając swoje myśli. Byliśmy stworzeni dla siebie. |
Historia naszej przyjaźni
Dystans zdecydowanie działał na naszą niekorzyść.
Namierzyła mnie, zanim zorientowałem się, że istnieje!
90% PD: rozumiemy się w pół zdania, w pół słowa, w pół myśli!
|
 |
|
 |
| 2008-02-10 | Historia Katarzyny i Jana Swoją historią udowadniają, że miłość po pięćdziesiątce jest jak najbardziej możliwa! Dzisiaj zgodnie zachęcają innych - tęskniacych, jak oni niegdyś, za ciepłem drugiej osoby - do poszukiwań miłości pomimo ryzyka...
| | 2011-05-18 | Historia Ani i Staszka Każdy dzień spędzany razem jest naszym małym świętem. Przeżywamy dojrzałą, świadomą miłość. Rzeczywistość przerosła najśmielsze marzenia. | | 2010-01-15 | Historia Agnieszki i Sławka Minęły prawie dwa lata od mojego rozejścia się z żoną i okres „kwarantanny” miałem już za sobą. Jakiś czas temu pomyślałem, że czas wyjść z jaskini i rozejrzeć się po świecie... | | 2010-01-15 | Historia Eweliny i Piotra Szczęściu trzeba czasem pomóc… Czyli historia jednego e-maila z portalu MyDwoje. W tej historii na początku brała udział moja mama zalogowana na tym portalu... | | 2011-01-10 | Historia Urszuli i Grzegorza Witamy! Nazywamy się Urszula i Grzegorz i uprzejmie zawiadamiamy, że jesteśmy Szczęśliwą Parą, która poznała się na My.Dwoje.pl! Jak to się stało? | | 2011-01-10 | Historia Ewy i Mariana Nasza historia pod wieloma względami przypomina inne, głównie dlatego, że ma szczęśliwe zakończenie. | | 2009-06-15 | Historia Reginy i Edwarda Bardzo długo zastanawialiśmy się, czy warto historię naszą upubliczniać. Jednak zgodnie uznaliśmy, że warto w ten sposób zachęcić innych samotnych - zwłaszcza w wieku średnim - do szukania tej drugiej połówki. |
Odległość, dzieci i wiek nie były przeszkodą
Warto w życiu mieć nadzieję
Nie ma rzeczy niemożliwych
Znaleźć osobę nie tylko w jakimś stopniu pasującą, ale...
|
 |
|
 |
| 2008-11-08 | Nowożeńcy - Monika i Daniel Dzieliło ich ponad 300 kilometrów. Oboje w swojej Wizytówce podali, że nie chcą zmieniać miasta. Różnica wieku nie była dla nich problemem. Obawiali sie tylko reakcji dzieci Moniki na nowy związek mamy. | | 2012-01-05 | Nowożeńcy - Joanna i Józef Nigdy bym w to nie uwierzył, że w tym wieku jest to możliwe. Finał jest taki, że w zeszłym roku w czerwcu wzięliśmy ślub i jesteśmy bardzo szczęśliwą parą. Równocześnie wiem, że warto w życiu mieć nadzieję i być aktywnym poszukiwaczem drugiej połówki. Dzisiaj wiem co to znaczy żyć na nowo. | | 2011-05-04 | Historia Małgorzaty i Zygmunta Prawdopodobieństwo naszego spotkania się, bez udziału w Państwa portalu, było pratycznie niemożliwe, gdyż dzieli nas 480 km, to 7 godzin drogi, którą pokonujemy w tej chwili często, aby się zobaczyć "zmęczeni, ale szczęśliwi" | | 2010-06-13 | Nowożeńcy - Karolina i Michał Nasza historia, to opowieść o dwojgu samotnych ludzi, którzy przez wszystkie samotne lata naiwnie wierzyli w spełnienie... | | 2010-05-02 | Historia Elżbiety i Michała Jesteśmy w sobie zakochani do szaleństwa. Planujemy wspólną przyszłość ze ślubem włącznie. | | 2010-01-14 | Historia Doroty i Piotra Od tamtego dnia, kiedy zarejestrowałem się w MyDwoje, moje życie odmieniło się o 180 stopni. Zakochałem się! To była ona: skromna, nieśmiała blondynka z uśmiechem na ustach, ziarno miłości zostało zasiane! | | 2010-01-15 | Historia Justyny i Andrzeja Dlaczego nie spróbować w internetowym biurze matrymonialnym poszukać mężczyzny dla siebie? Mam 37 lat i utraciłam parę lat temu wzrok... Lubię wyzwania – taką mam naturę... | | 2010-01-08 | Historia Marianny i Tadeusza Nasza historia jest krótka i burzliwa. Bardzo się kochamy... Mój partner mówi, że jest to przeznaczenie... Że za pośrednictwem Waszego portalu... | | 2010-09-25 | Nowożeńcy - Izabela i Grzegorz Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy dołączyć do zakładki na Waszej stronie pt. Szczęśliwe historie. Raz jeszcze dziękuję w swoim i żony imieniu i pozdrawiamy ekipę portalu MyDwoje.pl
| | 2008-06-28 | Nowożeńcy - Elżbieta i Jarosław Mieszkaliśmy wówczas w innych miastach, odległych 300 km od siebie, w Sochaczewie i Tarnowie. Nasze ezoteryczne aureole się ściągłęły. | | 2008-09-20 | Nowożeńcy - Anna i Ignacy Urzekł ją swoim stylem pisania, ale uwiódł – głosem. Ona oczarowała go... zdolnością czytania ze zrozumieniem i kreatywnością w e-mailowej korespondencji. |
|
 |
|
 |
|
|
 |
|
|