mydwoje.pl dobór partnerski dla wymagających
strona główna | kontakt | mapa serwisu
Nazwa Użytkownika lub e-mail:
Hasło:
zarejestruj się>>
zapomniałem hasła>>
Usługi Aktualności MyDwoje.TV Szczęśliwe historie Poradnik Poczta Czat Oferty Profil Płatności Ustawienia Moje MyDwoje.pl
Poradnik
Poradnik - spis treści
Dlaczego warto szukać partnera w Internecie?
Pożegnaj swoją samotność
Czego pragną kobiety?
Czego szukają mężczyźni?
Jak szukać tego Jedynego?
Testy psychologiczne
Badania psychologiczne
Zaprezentuj siebie
Zdjęcia do profilu
Kryteria wyszukiwania
Strzelać czy dać się ustrzelić?
Pierwszy e-mail
Netykieta MyDwoje.pl
Uprzejmość w sieci
Emotikony, Emoty, Buźki, Uśmieszki
Z kim nie warto tracić czasu
Jak szukać, aby znaleźć?
Czy potrafisz odmawiać?
Bezpieczna randka z Internetu
Cyberromans - wieczny internetowy romans
Pierwsza rozmowa telefoniczna
Kiedy pierwsza randka?
Pierwsza randka - Sondy MyDwoje.pl
Mars i Wenus - zapoznanie
Gdzie się umówić?
Pierwsza randka - Oczaruj Go
Pierwsza randka - Twój sukces
Błędy na randce
Jak uszcześliwisz kobietę
Dlaczego się zakochujemy?
Idealny partner
Jak pokonać nieśmiałość?
Samoocena a partnerstwo
Strach przed miłością
Wychowanie a płeć psychologiczna
Dom rodzinny a samotność
Osobowość Singla
Podobieństwa czy różnice
Silna kobieta w związku
Singiel na wakacjach
Dwa kolory samotności
Jesteś chronicznym Singlem?
Jak przetrwac (nie)samotnie zimę?
Życie singla - badanie CBOS
Sylwester a la Singiel
Samotność
Gdy zostałeś porzucony
Sztuka wybaczania w związku
Rozstanie - znowu jesteś sam
Jak się rozstać skutecznie?
Być kochanką, tą trzecią, żyć w trójkącie
Słowo o rozwodach
ABC rozwodowe
Zdrada znaczy rozwód?
Dzieci w rozwodzie
Rozwód po męsku
Kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejściach
Kiedy mama szuka partnera
Gdy taty zabraknie
Opieka naprzemienna
Nowy tata, nowa mama
Trudna rola macochy i ojczyma
Samotne ojcostwo
Ojcowie poszukiwani!
Tata w domu
Nowa miłość po 50-tce
Puste gniazdo
Wdowiec pozna panią
Miłość wydłuża życie
Alchemia miłości
Zakochanie - różowy początek
Związek na odległość
Różnica wieku w związku
Związek z obcokrajowcem
Zima we dwoje nie musi być nudna!
Małżeństwo - życiowa decyzja
Toksyczna miłość. Czy kochasz toksycznie?
Związek z pracoholikiem
Związek z Narcyzem
Jak zrozumieć partnera?
Bliskość i dystans
Związek burzliwy, lecz trwały
Synuś mamusi - Twój partner
Komunikować i wyrażać uczucia
Aby umieć kochać trwale
Zazdrość w związku
Wydrukuj nasz Poradnik i czytaj, ciekawej lektury!
Aktualności
2010-06-25
Przeczytaj relację z Imprezy Kwiat Paproci 23.06.2010 w Warszawie
2010-06-16
Konkurs Szczęśliwa Para 2010 rozstrzygnięty! Przeczytaj nowe historie szczęśliwych par
2010-03-30
Czego pragną kobiety? Obejrzyj filmy i posłuchaj co one same powiedzą Ci o związkach.
2010-02-23
Dowiedz się, co działo się podczas imprezy dla Singli "MyDwoje poznajmy się na Fali"! Przeczytaj relację!
2009-11-09
Rusza filmowy magazyn dla Singli - MyDwoje.tv - obejrzyj nasze najnowsze filmy!
2009-11-02
Zostań fanem MyDwoje.pl na facebooku i napisz do nas a otrzymasz kontakt z 1 osobą gratis!
Jesteś tutaj: Strona główna > Poradnik > Alchemia miłości

Alchemia miłości

Dlaczego kobieta, wchodząc do niemal pustego kina, wybiera krzesło, na którym niedawno siedział mężczyzna? Dlaczego wśród kobiet mieszkających i pracujących razem, po niedługim czasie wyrównuje się cykl biologiczny? Dlaczego mężczyzna, patrząc na rząd nieznanych mu, równie atrakcyjnych, podobnych do siebie kobiet, czuje pociąg do jednej, a obojętność do innej? Odpowiedź tkwi w feromonach.

 alchemia miłości
Miłość jest jedną z największych tajemnic. Zanim nastały czasy naukowców, ekspertami od miłości byli poeci. Opisywali zalety swoich ukochanych, wierząc, iż to alabastrowa cera, jedwabiste włosy czy też cudowny uśmiech wybranki (lub wybranka) wzbudziły w nich płomienny żar. Za siedlisko miłosnych uczuć uważali serce (choć niektóre ludy wskazywały na... wątrobę). Dziś wiemy, że najważniejszą rolę w uczuciach odgrywa mózg i produkowane przez niego substancje chemiczne. Gdyż miłość, ta szalona, namiętna, bezrozumna jest wynikiem działania kilku związków chemicznych. Co więcej, świadomie nie mamy nad ich produkcją żadnej kontroli, ani też nie potrafimy się oprzeć ich działaniu. Kiedy spotkają się kobieta i mężczyzna chemicznie stworzeni dla siebie, laboratorium miłości w ich ciałach zaczyna działać.

Akt pierwszy - spotkanie

Romeo to chłodny i rozsądny facet. Jego dziewczyna musi być atrakcyjna, taka, której będą mu zazdrościć kumple. Ma już taką. Lubi na nią patrzeć, jest z niej dumny. Z życia seksualnego też jest zadowolony, choć nie rozumie, o co poeci i inni romantyczni głupole robią tyle rabanu. Julia jest ładna, ale nieefektowna. Marzy o romantycznym chłopcu, który jej będzie serenady pod oknem grał, obsypywał kwiatami, a ręce trzymał przy sobie. Agresywne samce nie interesują jej zupełnie. Los chciał, że spotkali się, powiedzmy, na imprezie. Pierwsze spojrzenie nad stolikiem. Romeo obrzuca wzrokiem dziewczynę, odwraca oczy, lecz po chwili znów do niej wraca. Coś w niej jest takiego, co go wbrew jego woli pociąga. Nie wie, co - przecież w porównaniu z jego dziewczyną jest taka szara... Dziewczyna uśmiecha się i nagle Romeo czuje, że musi z nią porozmawiać. Podchodzi bliżej, ona spuszcza wzrok, nerwowo oblizuje wargi. Romeo czuje, że robi mu się gorąco i że jest już gotowy na seksualny kontakt. Pragnie tej dziewczyny i zupełnie nie rozumie, co się z nim dzieje. Co najśmieszniejsze, wszystkie te wrażenia są też udziałem Julii, która jest tym wręcz przerażona. Jej pragnienie rozmów w blasku Księżyca przeradza się w dzikie, fizyczne pożądanie zupełnie obcego faceta!

Co się stało? Otóż Romeo zareagował na wydzielane przez Julię tajemnicze substancje chemiczne - feromony. W jego krwi nagle wzrósł poziom adrenaliny, wywołując rozszerzenie źrenic. Jest to wyraźny sygnał dla kobiety, że znajduje się w centrum zainteresowania osobnika przeciwnej płci. Jej receptory węchowe analizują wydzielany przez mężczyznę zapach. Najwyraźniej jest atrakcyjny, skoro i jej źrenice powiększają się w odpowiedzi na wzrost poziomu adrenaliny we krwi. Jednocześnie, pod wpływem tej samej adrenaliny, serca obojga zaczynają szybciej bić.

Akt drugi - miłość jak narkotyk

Teraz do akcji wkracza nowy związek chemiczny - fenyloetyloamina, w swym działaniu przypominający amfetaminę, wywołując w Romeo i Julii stan uniesienia. Choć nie wiemy jeszcze, gdzie w naszych ciałach jest produkowany, to wiadomo już, że działa na pewne obszary w mózgu. Gdy Pea do nich dotrze, człowieka ogarnia namiętność i uczucie szczęścia. Nic więc dziwnego, że Romeo i Julia zapominają o bożym świecie, pragną być jedynie ze sobą. Romeo rzuca swą dziewczynę, Julia zapomina o romantycznym chłopaku. Ich flirt wkrótce zamienia się w płomienny romans. Są w sobie do nieprzytomności zakochani - wspomnienie kochanka wywołuje pocenie się dłoni, szybkie bicie serca, omdlenie członków. Romeo teraz czuje, że poeci byli do bani, bo nie potrafili przedstawić prawdziwej potęgi żaru miłości.

Pea to prawdziwy hormon namiętności. Niestety, jego działanie zmniejsza się po dwóch latach i związek dwojga kochanków przechodzi kryzys. Kolejny kryzys przychodzi po czterech latach, gdy organizm w ogóle przestaje produkować fenyloetyloaminę. Często ludzie żałują, że szaleństwo miłości nie trwa wiecznie, ale natura wie, co robi. Gdyby poziom Pea w organizmie był nieustannie wysoki, mózg nie byłby w stanie funkcjonować normalnie. Zakochani nie widzą świata poza sobą, nie potrafią myśleć racjonalnie, nie potrafią też swojego uczucia przerzucić... na dzieci. Pea jest czymś w rodzaju narkotyku. I tak jak narkotyk potrafi uzależnić. Są ludzie chorujący na głód pożądania. Zakochują się, tkwią przy partnerze tak długo, jak długo w ich obecności czują uniesienie, a gdy ono znika, oni również znikają, szukając kolejnej miłości.

Akt trzeci - do grobowej deski

Gdy uniesienie wreszcie mija, kochankowie albo się rozstają, albo okazuje się, że oprócz chemii zadziałało również coś więcej, co sprawia, że chcą być ze sobą dalej. Stan zakochania przeradza się w miłość prawdziwą, która oprócz erotycznego szaleństwa ma do zaoferowania poczucie bezpieczeństwa, zadowolenia, przynależności do drugiej istoty. W mózgu zaczyna się wytwarzać endorfina, tak zwany hormon szczęścia, który działa podobne jak morfina - koi, uspokaja, łagodzi.

Gdy Julia zachodzi w ciążę, jej organizm wytwarza oksytocynę, hormon miłości wywołujący przywiązanie i miłość do dziecka zarówno u matki, jak i u ojca. Eksperymenty przeprowadzone na szczurach dowiodły, że substancja ta spełnia w uczuciach rodzicielskich podstawową funkcję. Gdy podawano samcom oksytocynę, budowały gniazda i opiekowały się małymi. Gdy natomiast podano im substancję blokującą produkcję oksytocyny, pożerały swoje dzieci.

Jak więc widzimy, miłość to w dużej mierze gra chemii. To chemiczne procesy są wytłumaczeniem na to, dlaczego niektórzy kochankowie walczą ze sobą zaciekle, ale rozstać się nie mogą. One także wyjaśniają, dlaczego gwałtowne namiętności przemijają, a gdy ludzie nic więcej nie mają sobie do zaoferowania - rozchodzą się. I dlaczego na przykład mężczyzna (lub kobieta) żyjący w zgodnym stadle, nagle zaczyna szaleć na punkcie innej osoby i potrafi wtedy zniszczyć wszystko, co osiągnął w swoim życiu.

Wiedzę o tajnikach chemii ciała możemy wykorzystywać dla własnych celów. Możemy stać się bardziej atrakcyjnym, rozpalić płomień miłości lub go podtrzymać. Do tego służą m.in. zapachy spalanych w miłosny wieczór kadzideł (np. lawendowych) lub woń bukietu świeżych róż (w ich płatkach zawarta jest Pea, która ulatniając się podczas wąchania, pobudza mózg). Stare magiczne sposoby wzbudzania miłości poprzez nacieranie chustek dawanych ukochanemu wydzielinami o seksownym zapachu bazują właśnie na wiedzy o chemii ciała. Bombonierka z czekoladkami podarowana kobiecie ma te same właściwości - Pea zawarta jest również w ziarnach kakao. Nic więc dziwnego, że zestresowane, cierpiące na głód miłości kobiety zajadają się czekoladkami. Ale, naturalnie, nic nie zastąpi prawdziwej miłości. Zamiast więc siedzieć w domu i czekać na cud, wyjdźmy do ludzi - gdzieś tam, w tłumie, może już wkrótce spotkamy kogoś, czyje feromony wzburzą nam krew.

OCZY pełne pożądania

Już w dawnych czasach wiedziano, że rozszerzone źrenice w jakiś tajemniczy sposób przyciągają osobników przeciwnej płci. We Włoszech okresu Renesansu, a także w wiktoriańskiej Anglii panowała moda na wkraplanie do oczu mającego własność rozszerzania źrenic soku z belladonny, trującej rośliny. Kobiety psuły sobie wzrok, byleby przed spotkaniem z mężczyzną zmienić swe oczy w magnesy namiętności.

W czasach nam współczesnych naukowcy przeprowadzali eksperymenty, które miały na celu dowieść wpływu rozszerzonych źrenic na wzrost zainteresowania seksualnego. Otóż kilku mężczyznom pokazano zdjęcia kobiet - na jednych kobiety miały rozszerzone źrenice, na innych normalne. Większość mężczyzn uznawała kobiety z rozszerzonymi źrenicami za "ładniejsze", a ich widok tak na nich działał, że ich źrenice również mocno się powiększały.

Podniecający mężczyzna o zapachu bobasa

Zapach odgrywa ogromną rolę w miłości. Co więcej, neurony zapachowe, czyli komórki, które reagują na substancje zapachowe (m.in. feromony) są jedynymi, które organizm produkuje nieustannie, aby zastąpić te, które już obumarły. Doświadczenia przeprowadzone przez dr Clausa Wedekinda z Uniwersytetu w Bernie dowodzą, że kobieta wybiera danego mężczyznę, kierując się jego zapachem. Podczas przeprowadzonego eksperymentu poproszono kilkunastu mężczyzn, by nie używali przez kilka dni żadnych dezodorantów. Noszone przez ten czas przez nich podkoszulki dano do powąchania kilku kobietom, które miały wybrać najbardziej atrakcyjny zapach. Wyniki były zdumiewające.

Otóż kobiety będące przed owulacją, które w dodatku nie używały środków antykoncepcyjnych, wybrały koszulki panów o kodzie genetycznym najbardziej różniącym się od ich własnego (dzieci są zdrowsze i mają większe szanse na przeżycie, jeśli kody genetyczne rodziców różnią się znacznie). Natomiast panie po owulacji lub będące w ciąży albo używające środków antykoncepcyjnych wybierały mężczyzn o kodzie genetycznym zbliżonym do ich własnego (najlepszą opiekę dzieciom zapewni rodzina). Wszystkie te wybory dokonują się poza naszą świadomością i naprawdę niewielki mamy na nie wpływ.

Wbrew temu, co usiłują nam wmówić producenci kosmetyków, żadna męska woda kolońska nie podnieci kobiety. Okazało się, że panie reagują na zapach ogórka, pudru dla dzieci, dyni i lawendy. Do miłości zniechęca je zapach wiśni, smażonego mięsa i właśnie męskiej wody kolońskiej. Dla mężczyzny natomiast największym wabikiem jest naturalny zapach czystego ciała kobiety.

Magiczne feromony

W świecie zwierząt feromony odgrywają podstawową rolę. To dzięki nim zwierzęta orientują się, która partnerka jest gotowa do zapłodnienia i który samiec szuka partnerki. To feromony informują, czy zwierzę jest zdrowe, zdenerwowane, gotowe do życia płciowego. Podczas jednego z eksperymentów spryskano samca chomika wydzieliną z pochwy samicy znajdującej się w okresie owulacji. Pozostałe samce koniecznie chciały z nim kopulować. Przez wiele lat zastanawiano się, czy człowiek również wydziela feromony i czy potrafi je wyczuwać. Pewne zjawiska potwierdzały to. Na przykład kobiety, które przez dłuższy czas przebywają ze sobą, zaczynają mieć owulację w tym samym czasie. Naukowcy przypuszczali, że może powodem tego jest podobny tryb życia. Ostatnio okazało się jednak, że zjawisko to jest wywoływane właśnie przez feromony.

Udowodniła to Martha McClintock z Uniwersytetu w Chicago. Na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań nad szczurami sporządziła komputerowy model zachowań żyjących razem lub jedynie oddychających tym samym powietrzem samic. Mając opracowany model, zabrała się do przeprowadzania eksperymentów z kobietami. 29 kobiet w wieku od 20 do 32 lat przez cztery miesiące nie używało żadnych perfumowanych kosmetyków, a pod pachą nosiło waciki. Potem te waciki dawano do powąchania 20 innym kobietom, które twierdziły, że nie czują żadnego zapachu. A przecież wkrótce zaczęły reagować jak samice szczurów - jeśli wacik pochodził od kobiety przed owulacją, przyspieszały swój cykl. Jeśli właścicielka wacika była po owulacji, ich cykl opóźniał się. O co w tym chodzi?

Strategia natury jest prosta - celem jak zwykle jest reprodukcja. Gdy kobieta wdychała feromony pochodzące od kobiety przed owulacją, jej organizm rozumiał to tak: "Oto twoja konkurentka. Już wkrótce będzie gotowa do zapłodnienia i zabierze ci szansę na znalezienie samca. Pospiesz się!" Gdy waciki pochodziły od kobiety po owulacji, sygnał był inny: "Nie ma konkurencji, masz czas, nie śpiesz się". Eksperyment ten jest pierwszym niepodważalnym dowodem na istnienie w organizmie ludzkim feromonów. Wiemy już nawet, jaki narząd je wychwytuje - to narząd nosowo-lemieszowy, znajdujący się z tyłu nosa tuż przed przegrodą nosową. Feromony są tym związkiem chemicznym, który wywołuje w nas pierwsze objawy zainteresowanie drugim człowiekiem i uczucie pożądania, ale także są odpowiedzialne za gwałtowną antypatię, jaką czasem czujemy do kogoś dopiero co poznanego.

Autor:   Ewa Ray

Artykuł publikowany jest dzięki uprzejmości autorów z Serwisu www.he.com.pl
Aby przeczytać oryginalny artykuł i wiele innych kliknij tutaj

Serwis MyDwoje.pl zgadza się na przedruk tego artykułu w innych serwisach. Warunkiem publikacji jest umieszczenie pod artykułem następującej informacji wraz z linkiem do MyDwoje.pl:

Artykuł pochodzi z Poradnika w Serwisie Doboru Partnerskiego dla wymagających www.MyDwoje.pl

Czytaj więcej, podobne artykuły:      

Mars i Wenus - pierwsze spotkanie dwóch światów
- Aby umieć kochać trwale - jak pielęgnować związek?
- Gdy boisz się kochać  
Zakochanie- różowy początek wspólnej drogi
- Nowa miłość na emeryturze, czy to wypada?
- Samoocena - kluczem do partnerstwa

 I ty możesz znaleźć miłość w MyDwoje.pl!

>> Zarejestruj się bezpłatnie

    
 
Bezpieczne logowanie Rapid SSL

na górę do góry drukuj drukuj  
Praca w MyDwoje.pl | Pomoc / FAQ | Zarejestruj się | Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt | Kontakt dla mediów | Partnerzy | Reklama | Mapa Serwisu |

2007 - 2010 © MyDwoje.pl ® ; Wszelkie prawa zastrzeżone

Biuro matrymonialne MyDwoje stosuje metodę kojarzenia partnerów według ich zgodności osobowości opartą na psychologicznym Teście Doboru Partnerskiego MyDwoje, stworzonym przez znanego, polskiego psychologa Andrzeja Rutowskiego. Test bazuje na wieloletniej praktyce terapeutycznej par małżeńskich naszego psychologa oraz na pracach naukowych z zakresu psychologii humanistycznej Fromma, psycholanalizy Junga i teorii testów psychologicznych Cattella, Eysencka, Gougha i Heilbruna.

CMS, WEB interface