![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dlaczego on nie prosi mnie o rękę?Czekasz, kiedy on się oświadczy? Chciałabyś dostać
Celem prawie każdej Płeć piękna zazwyczaj nie musi ukrywać swoich uczuć. Jeżeli mówi otwarcie o tym, iż marzy o miłości na całe życie, nie zostanie przez otoczenie oceniona jako „zbyt emocjonalna” czy „uczuciowa”. Patrząc męskim okiem Wbrew pozorom, posiadanie szczęśliwej rodziny to również cel wielu mężczyzn, nawet jeżeli nie mówią o tym otwarcie. Często nawet nie analizują do końca swoich potrzeb. Nie czują presji wywołanej przez pędzący zegar biologiczny. Myśląc o małżeństwie, mogą kierować się stereotypami i kojarzyć ten stan ze znacznym ograniczeniem wolności, rezygnacją z hobby a nawet marzeń. Wydaje się ponadto, iż na mężczyzn, częściej niż na Tak było w sytuacji 33-letniego Roberta, który w wielu 27 lat przeżył już rozwód. „Byłem bardzo związany z moją ówczesną partnerką. Nasz związek trwał przez całe studia. Oboje wywodzimy się z rodzin, które na zewnątrz są oceniane jako „porządne”, dlatego nasi rodzice zaczęli nalegać na małżeństwo. Zgodziłem się, myślałem że przynajmniej przez jakiś czas po ślubie nasze życie będzie wyglądać tak, jak do tej pory. Niestety, zarówno moja żona, jak i rodzice, wprost oczekiwali szybkiego „powiększenia” rodziny. Nie czułem gotowości do takiej roli. Pomimo pozorów, w mojej rodzinie ojciec od zawsze miał duże problemy z alkoholem. Obraz rodziny z dziećmi nie był dla mnie pozytywny. Bałem się, że powtórzę błędy ojca i znów powróci to, co kiedyś było najgorszym koszmarem. Ponadto przed ślubem prowadziłem urozmaicone życie: zawsze miałem wielu znajomych, spędzałem czas na rozwijaniu swoich pasji. Nie chciałem z tego rezygnować. Presja była dla mnie zbyt silna. Pomyślałem, że wolę dać wolność mojej żonie, aby mogła zrealizować swoje marzenia o rodzinie z kimś, kto w przeciwieństwie do mnie będzie przygotowany do tej roli. Dlatego zdecydowałem się na rozwód.” Dziś Robert, pomimo przekroczenia wieku magicznych „30” lat, nadal nie czuje się gotowy do roli męża. Przyznaje, że szuka związku partnerskiego, Gdy czekasz już bardzo długo Czekanie na oświadczyny ukochanego połączone z uczestnictwem w zabawach weselnych kolejnych znajomych dla wielu Pań może być coraz bardziej przygnębiające. Czy można zatem zrobić coś, aby ten upragniony moment w końcu nadszedł? Z pewnością niewiele można uzyskać stosując nacisk, ciągłe przypominanie czy szantaż emocjonalny. Tego typu zachowania prowadzą zazwyczaj do braku zaufania w związku, a nierzadko nawet do jego zakończenia. Podstawa, nawet jeżeli wydaje się to banalne, to po prostu dobra rozmowa. Czasami duże uczucie i zauroczenie drugą osobą sprawia, iż wydaje nam się, że jej cele są tożsame z naszymi, nawet, jeżeli nie jest to wypowiadane wprost. W jaki sposób podejść do rozmowy z partnerem? Przede wszystkim z dużym spokojem, gdyż wielu mężczyzn unika tzw. „trudnych rozmów”. Powiedz wprost, jakie cele są dla Ciebie priorytetowe. Potem zapytaj o to samo partnera. Jeżeli partner stwierdzi, że obecnie założenie rodziny nie jest głównym celem, ale z pewnością będzie nim w przyszłości, ustalcie, jak wiele czasu możecie jeszcze sobie dać. Warto również porozmawiać o własnych wizjach małżeństwa, w celu rozwiania obaw oraz podkreślenia, że sformalizowanie związku nie zabierze żadnej ze stron wolności związanej np. z realizacją własnych pasji. W naszej kulturze oświadczyny to inicjatywa ze strony mężczyzny. Ważne jednak, aby były one składane w pełnej radości i dojrzałości atmosferze. Jeżeli czujesz, że spotkałaś partnera, który Cię nie zawiedzie, czasem warto jeszcze trochę poczekać i zaufać. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Cyberromans - czyli wieczny internetowy romans - jak się go ustrzec?Oszuści internetowi, cybermaniacy,
Liczba zebranych głosów 777 Źródło: Sondę przeprowadził Serwis MyDwoje.pl Według Kimberly Young, znanej badaczki psychologii Na szczęście tego typu „poszukiwaczy internetowych przygód” nie jest wielu. Wyniki badań są dosyć optymistyczne. Przeprowadziła je M. Whitty nad użytkownikami największego w Australii serwisu randkowego. Okazało się, że aż 91% logujących się do serwisu deklarowało nadzieję na znalezienie w Sieci stałego partnera. Tylko pozostali liczyli na przeżycie krótkiego romansu lub przygodnego seksu. Cyberromans nie jest zatem aż tak powszechny, jak mogłoby się nam wydawać. Ponadto istnieją sposoby, aby się przed nim ustrzec lub poradzić sobie z własnymi uczuciami, jeżeli przydarzyła nam się tego typu sytuacja. Specyfika relacji internetowych Nawiązanie pierwszego kontaktu przez internet to w dużej mierze sytuacja różniąca się od tej, kiedy poznajemy kogoś np. na spotkaniu towarzyskim u znajomych. Przede wszystkim jest to forma komunikacji „pozbawiona ciała”. Owszem, wiele serwisów internetowych oferuje dodawanie zdjęć przy zakładaniu profilu. Jest to jednak dobrowolne, ponadto każdy z nas ma przynajmniej jedno zdjęcie, na którym podoba się samemu sobie i to właśnie tego typu fotografię można wybrać do prezentacji swojej osoby w sieci. Wyniki badań J. Bargha i K. McKenny ujawniły, że cyberprzestrzeń pozwala odkryć prawdziwe, pozbawione ciała „ja”. Jeżeli spotykamy kogoś pierwszy raz w świecie rzeczywistym, główną rzeczą, na jaką zwracamy uwagę jest wygląd zewnętrzny drugiej osoby. Podobnie jesteśmy świadomi, iż ta druga strona odnosi swoje pierwsze wrażenie na nasz temat na podstawie cech zewnętrznych. Dlatego myślimy „co on/ona o mnie pomyśli, skoro jestem za gruby(a), za niski(a), mam niezbyt ładne rysy twarzy?”. Oczywiście posiadamy głęboko zakorzenioną wiedzę o sobie, która mówi nam, że w istocie jesteśmy radośni, inteligentni, z poczuciem humoru. Nie zawsze jednak ujawnienie tego typu atutów jest możliwe przy pierwszym kontakcie. Dlatego często mamy wrażenie, że nasze ciało niejako nas „blokuje”, ponieważ jest bardziej „widzialne” niż to, co kryje się w naszym wnętrzu. MyDwoje.pl stosuje dla bliższego poznania osobowości kandydatów Test Doboru Partnerskiego. Jednak nawet tak wnikliwa analiza osobowości nie przekaże wszsytkiego czego nie widać w internetowym kontakcie, gestów, zapachu, mimik. Tymczasem w przypadku kontaktu internetowego, kolejność ta jest odwrócona. Najpierw wymieniamy z drugą osobą informacje poprzez maile Zdarza się jednak, iż mechanizm ten może być wykorzystywany w nieco inny sposób, tzn. do zafałszowania obrazu własnej osoby. Internauci stosujący tego typu taktykę zazwyczaj nie akceptują prawdziwych siebie (ukazują wtedy to, jacy chcieliby być, a nie to, jacy są w rzeczywistości) lub sytuacji, w których się znaleźli (np. wewnętrzny obowiązek zachowania wierności w małżeństwie, które okazało się niezbyt udane i jednoczesna potrzeba przeżycia nowych, fascynujących emocji). Osoby takie zazwyczaj wiedzą, iż nigdy nie przeniosą znajomości online do „realu”. Po chwilowym zaspokojeniu potrzeb emocjonalnych znikną bez śladu, bo na to pozwala przecież internetowa znajomość. Prawdopodobnie z powodów opisanych powyżej tak duże znaczenie przypisuje się pierwszemu spotkaniu „na żywo”. Jak ujawniły wspomniane wcześniej badania M. Whitty, w przypadku ok. 65% znajomości zapoczątkowanych w internecie osoby spotykają się „w realu” po około tygodniu czatowania lub wymieniania e-maili. Bywa, iż pierwsze spotkanie nie przypomina romantycznej randki, lecz jest próbą potwierdzenie wrażenia na temat drugiej osoby czyli tych informacji o niej, które zdobyliśmy dzięki kontaktom przez internet. Jeżeli po chwili onieśmielenia rozmowa potoczy się w niemal tak samo przyjaznej atmosferze jak online, wówczas znajomość ma szansę na kontynuację. Taki scenariusz chciałby przeżyć każdy, poszukujący przyjaźni lub miłości w przestrzeni internetowej. Co jednak, jeżeli na naszej drodze stanie „cyberoszust” czyli ktoś, kogo cele znacznie rozmijają się z naszymi? Czy można uniknąć cyberromansu lub oszustwa przez osobę poznaną przez Internet ? Wiele osób obawia się poszukiwania znajomości w sieci w obawie przed kłamstwem lub rozczarowaniem. Można jednak znacznie obniżyć to ryzyko, pamiętając o kilku zasadach:
Odpowiedź na to, czy szukając partnera w sieci ponosisz ryzyko pułapki cyberromansu, nie jest jednoznaczna. Bardzo wiele zależy od prawidłowego podejścia. W świecie realnym równie często zdarzają się podobne sytuacje. Warto pomimo zranień i podejrzeń być otwartym na prawdziwą miłość, która czasem późno, a jednak do nas przychodzi. Internet natomiast można potraktować jako coś, co po prostu ułatwi ci znalezienie właśnie tej jednej osoby spośród miliona. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Związek bez zobowiązańZobowiązanie: to słowo nie kojarzy się pozytywnie. Łączy się zazwyczaj z myślą o obowiązkach, które niekoniecznie lubimy wykonywać lub które wręcz nam ciążą. Brak zobowiązań to natomiast lekkość, beztroska, możliwość wybrania dowolnej drogi. Coraz częściej można usłyszeć zwrot „związek bez zobowiązań”. Pierwszą myślą, jaka się tutaj nasuwa jest pytanie o to, czy związek z drugim człowiekiem stał się już dla nas aż tak wielkim ciężarem, iż wolimy wziąć tylko tę jego część, która stanowi zmysłową przyjemność? Zjawisko to ma swoich obrońców i przeciwników. Ci pierwsi mówią o możliwości zachowania poczucia wolności, zabezpieczeniu przed skrzywdzeniem siebie lub innej osoby, czerpaniu z życia przyjemności, która w istocie nam się należy. Przeciwnicy natomiast zadają pytanie, czy tak jest naprawdę: czy wchodząc w związek bez zobowiązań rzeczywiście nikogo nie krzywdzimy i czy nie jest to po prostu ucieczka przed największym szczęściem, czyli bliskością z drugim człowiekiem. Przyjrzyjmy się uważniej, jakie szanse i zagrożenia niesie ze sobą ten popularny dziś Nieco inaczej jest w tzw. „związku bez zobowiązań”. Motywy budowania tego typu relacji są różne. Czasami dane osoby po prostu przyznają się same przed sobą, że na tym etapie życia najważniejszy jest dla nich rozwój kariery lub innych, nie związanych z uczuciem sfer życia. Nie są w stanie oddać partnerowi całego swojego zaangażowania ani uczynić tej relacji nadrzędną wartością w swoim życiu. Innym powodem mogą być poprzednie, nieudane związki uczuciowe
Związek bez zobowiązań: szanse i zagrożenia Skoro związki bez zobowiązań stają się coraz częstszą formą budowania relacji, pojawia się pytanie, jakie korzyści wyciągają zaangażowane w nie osoby? Czy odejście od tradycyjnego modelu związku niesie ze sobą zagrożenia? Na to pytanie najlepiej mogą odpowiedzieć osoby, które były lub są obecnie w tego typu układzie partnerskim. Anna, 22 lata, zdecydowała się na związek bez zobowiązań z byłym partnerem, po zakończeniu z nim „normalnego związku”. Pytana o zalety mówi o przyjacielskim wymiarze tego typu związku: ”Zawsze można do tej osoby zadzwonić porozmawiać. Druga strona wie, co lubię, a czego nie. Wiemy również czego od siebie oczekujemy. Nie interesuje mnie sex z przypadkowo poznaną osobą.” Jeżeli natomiast chodzi o zagrożenia, to według Anny są one następujące: „Boję się chwili, kiedy on znajdzie sobie inną i ja pójdę w zapomnienie. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Czasami myślę, że lepiej byłoby zakończyć to wcześniej niż doczekać się tego momentu. Sama nie szukam nikogo, nie potrafię zaangażować się w nowy związek. Myślę po prostu, że jest mi dobrze tak, jak jest”. Joanna 26 lat, dwa razy była zaangażowana w związek bez zobowiązań, w tym raz z żonatym mężczyzną. Wspominając przeszłość, Joanna mówi: „Generalnie wspominam te związki dobrze, nie wyszłam z nich szczególnie zraniona. Moim zdaniem taka relacja uczy życia, hartuje na przyszłość. Dla mnie ponadto była to pewnego rodzaju terapia kompleksów. Do zalet takiego związku należy również to, że nie musisz pytać o zdanie drugiej strony (chociaż po dłuższym zastanowieniu nie jestem pewna, czy odpowiada mi to do końca). Nie trzeba walczyć o kompromisy: jeżeli coś mi nie pasuje, odchodzę. Jeżeli chodzi o zagrożenia, to przede wszystkim jest to brak stabilizacji. W pewnym momencie takiego związku kobiecie zaczyna tego brakować. Z jednej strony jest namiętność i pożądanie, ale z drugiej brakuje zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Jeżeli jedna ze stron zaczyna się angażować, może powstać wiele negatywnych emocji.” Michał, 32 lata, był w związku bez zobowiązań po rozstaniu z osobą, którą tworzył najsilniejszy do tej pory związek uczuciowy. Dzisiaj twierdzi, że taka relacja była błędem i nie chciałby, aby w jego życiu pojawiła się kiedykolwiek podobna sytuacja. „Na początku było miło, czułem pewną fizyczną fascynację w stosunku do tej kobiety. Od początku jednak wiedziałem, że nie jestem z nią związany emocjonalnie. Myślę, iż pomimo tego, co mówiła, zaangażowała się w tę relację bardziej i czuję, że została w pewien sposób zraniona. Ja też nie czułem się po tym wszystkim dobrze: zupełnie tak, jakby moje życie było płytkie, brakowało w nim głębi i prawdziwych uczuć.” Z przytoczonych powyżej wypowiedzi wynika, iż wady i zagrożenia związku bez zobowiązań zależą od sytuacji, osobowości danej osoby oraz celu, w jakim nawiązuje ona tę relację. W tym przypadku najważniejsza jednak wydaje się szczerość wobec samego siebie: świadomość tego, czego oczekuję od tej relacji, czy naprawdę mi to odpowiada oraz czy druga strona ma podobne cele i odczucia jak ja.
Związek bez zobowiązań: kiedy zagraża najbardziej Jeżeli obecnie przebywasz lub masz zamiar stworzyć z drugą osobą relację o charakterze związku bez zobowiązań, pamiętaj, iż w niektórych sytuacjach rodzaj Twojej motywacji może mieć wpływ na to, czy taki związek stanie się kolejną blizną na Twoim sercu. Oto kilka sytuacji, w których związek bez zobowiązań może stać się szczególnie niekorzystny
Gdzie jest cel? Angażując się w związek bez zobowiązań, warto zadać sobie pytanie: „Do czego tak naprawdę dążę?”. Czy świadomie i konsekwentnie zakładam, że tego typu związek ma charakter jedynie czasowy i po jego zakończeniu stworzę coś, co będzie pełne i prawdziwe? Czy będę potrafił zaufać kolejnej osobie? Czy to co teraz robię nie jest po prostu marnowaniem czasu i odmawianiem sobie prawa do prawdziwego szczęścia, na które w istocie zasługuję? Każdy z nas ma swoje własne przeznaczenie. Wspólnym mianownikiem wydaje się być wewnętrzne poczucie szczęścia. Być może związek bez zobowiązań z pewnych powodów był etapem w Twoim życiu. Drogą, której następnym krokiem miała być świadomość swoich prawdziwych potrzeb i dążenie do związku, w którym poczujesz się do końca spełniony. Związku, który może uda Ci się stworzyć dzięki komuś poznanemu w profesjonalnym biurze matrymonialnym jakim jest MyDwoje.pl. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Intymność w sieciIntymność i bliskość w sieci i przez sieć. Zlliżamy się do siebie szybciej i intesywniej niż w normalnym życiu. Dlaczego? Dzisiejszy wirtualny świat daje nam możliwość wyrażania siebie na wielu płaszczyznach. Bez wychodzenia z domu możemy nie tylko robić zakupy czy pracować, ale również prowadzić bogate życie towarzyskie. Wystarczy wejść na jedną z sieci społecznościowych lub forów, a duża liczba dostępnych użytkowników pozwala prowadzić nawet kilkugodzinną dyskusję. Wiele osób nie ma również żadnych barier, aby budować w sieci bardzo bliskie, intymne relacje czy też dużo odważniej niż w życiu realnym wyrażać swoje uczucia i emocje. Zwolennicy internetu podkreślają możliwości, jakie daje on osobom nieśmiałym w zakresie „wyjścia z cienia” i zbudowania sieci kontaktów towarzyskich lub bliskiej relacji. Przeciwnicy mówią o złudzie relacji internetowych i ucieczce w wirtualny świat zamiast rozwiązywania problemów w prawdziwym życiu społecznym, które naprawdę jest o wiele bardziej skomplikowane. Gdzie zatem leży granica i czy budowanie intymności w sieci jest bezpieczne?
Wady i zalety intymnych relacji wirtualnych Plusem relacji w sieci jest niewątpliwie wspomniana wcześniej szansa dla nieśmiałych. Powiedzenie wprost o swoich uczuciach to dla wielu osób niemały wyczyn. Wyrażenie emocji poprzez internet daje czas na zastanowienie się, co tak naprawdę chcielibyśmy powiedzieć oraz w pewnym stopniu obniża stres związany z reakcją drugiej strony. Ważne jednak, aby ten rodzaj wyrażania uczuć nie był jedyny. Powinien raczej stanowić wstęp, pierwszy krok, do nawiązania głębokiej relacji w realnym świecie. Jeżeli zatem chcesz powiedzieć komuś coś bardzo osobistego w formie komunikatu przez internet, pamiętaj, że kontynuacja tej rozmowy powinna mieć już miejsce podczas bezpośredniego kontaktu. Zaletą budowania bliskości w sieci jest również to, iż znacznie zwiększone są tutaj możliwości związane z czasem i odległościami. Nawet jeżeli Twoja druga połówka mieszka tysiące kilometrów od Ciebie, dzięki połączeniu internetowemu, macie szansę na codzienne podtrzymywanie Waszej relacji. Internet prawdopodobnie pomógł już ocalić wiele relacji, w których partnerzy na skutek różnych wydarzeń zmuszeni byli przebywać przez dłuższy czas w znacznej odległości od siebie. Najwięcej zagrożeń, jakie niesie budowanie bliskości przez internet dotyczy osób, które, na co dzień nieśmiałe i skryte, z bardzo wąskim gronem znajomych, próbują nadrabiać zaległości w zakresie bliskości z drugim człowiekiem poprzez sieć. Osoby takie skłonne są do traktowania internetowych znajomości bardzo poważnie. Brak kontaktu fizycznego może sprawiać, iż zrzucają one maskę nieśmiałości, eksponując całą swoją wrażliwość i dosyć szybko angażują się w wirtualną relację. Tymczasem osoba po drugiej stronie ekranu może oceniać całą sytuację zupełnie inaczej: być może rozmowy przez internet to dla niej tylko niezobowiązujące zachowanie, wypełnienie wolnego czasu. Zawód pojawia się często wówczas, gdy dochodzi do spotkania obu stron lub „wirtualny partner” w ogóle nie wyraża chęci na bezpośrednią interakcję. U osoby zaangażowanej doszło wówczas do tzw. zjawiska „urealnienia” czyli potraktowania sytuacji, która zaistniała jedynie w wirtualnym świecie, jako rzeczywistej. Kolejnym niebezpieczeństwem budowania intymności w sieci jest pewne zaburzenie w kolejności zwyczajnego poznawania się. Zgodnie z sekwencją intymności ułożoną przez Desmonda Morris, autora książki „Zachowania intymne”, jednym z pierwszych etapów poznawania się pary jest tzw. „oko-oko”, czyli wzajemne przyglądanie się sobie i ocena fizyczności. Kolejnym etapem jest „głos-głos”, czyli następny element, za pomocą którego każda osoba ocenia atrakcyjność drugiej strony. Następne stopnie to „ręka-ręka”, kiedy następuje pierwszy, nawet nieznaczny kontakt fizyczny, potem „ramię-bark” lub „ramię-talia” i „usta-usta”. Okres oczekiwania na każdy z etapów może być różny, zależnie od odwagi i otwartości partnerów. W czasie trwania całego procesu tworzy się psychiczna bliskość, intymność pomiędzy dwoma osobami. Nie trudno zauważyć, iż opisana powyżej sekwencja zostaje zaburzona w sytuacji, gdzie budowanie bliskości dokonuje się wirtualnie i przez dłuższy czas nie dochodzi do spotkania w „realu”. Kiedy w końcu do takiej bezpośredniej interakcji dojdzie, partnerzy mogą mieć uczucie zawodu: byli przygotowani na spotkanie z osobą, którą, jak im się wydawało, znają jak samych siebie, tymczasem stanął przed nimi ktoś zupełnie obcy. Sytuacja taka nie musi się nawet opierać na fakcie, iż jedna ze stron „oszukiwała” pisząc o sobie, swoich cechach itp... Być może mówiła prawdę, jednak nieznajomość jej fizyczności, mimiki, tonu głosu sprawia, że wydaje nam się ona zupełnie obca. Czasem po takim pierwszym spotkaniu osoby rezygnują z dalszego kontaktu, stwierdzając, że „to nie to”. W niektórych przypadkach warto jednak dać sobie szansę: być może po oswojeniu się z fizycznością danej osoby odkryjemy, iż nadal fascynuje nas w niej to, czym zauroczyliśmy się podczas wirtualnej rozmowy.
Doniesienia z badań W 2003 roku psycholog M.T. Whitty przeprowadziła badanie, dotyczące różnic w postrzeganiu zdrady w internecie i w świecie realnym. Okazało się, że szczególnie kobiety w wieku najmłodszym (17-22 lata) oraz najstarszym (powyżej 45 roku życia) są skłonne uznać nawiązywanie przez osoby w stałym związku nowej bliskiej relacji przez sieć za zdradę. Z tego punktu widzenia może to wpłynąć na związek w taki sam sposób, jak zdrada w świecie realnym. Hipoteza ta została potwierdzona w kolejnym badaniu Whitty przeprowadzonym w 2005 roku, w którym badani mieli oceniać historie osób, których partnerzy „zdradzali wirtualnie”. 86% badanych uznało, iż bohater opowieści został realnie zdradzony. Powyższe badania mogą wskazywać na przypuszczenie, iż wiele osób traktuje nawiązywanie bliskich relacji w sieci w sposób jak najbardziej realny i poważny. Istnieją jednak badacze (np. Manago, Graham), według których wiele osób prezentuje w sieci tzw. „ja idealne”. Innymi słowy tworzą swój obraz jako obraz kogoś, kim chcieliby być lecz realnie nie są. Takie zachowania są potem głównym powodem rozczarowań w sytuacji spotkania „w realu”.
Internet jest dzisiaj niewątpliwie potężną mocą, której nie mieli szansy doświadczyć nasi pradziadkowie. Jak każde dobro, może jednak zostać źle wykorzystane. Pamiętajmy, iż nie da się stworzyć bliskości, istniejącej jedynie w świecie wirtualnym. Dlatego traktujmy to narzędzie jedynie jako wsparcie w znalezieniu i podtrzymywaniu bliskiej więzi. Uczucia wyrażone prze e-mail czy komunikator nigdy nie będą miały tej samej mocy co słowa wypowiedziane z głębokim spojrzeniem w oczy ukochanej osoby.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Internetowy oszust matrymonialny, uważaj!Bezpieczeńswo naszych Użytkowników stoi w MyDwoje na pierwszym miejscu. Zależy nam, by kontakty zawarte z naszą pomocą były wiarygodne, bezpieczne i miłe oraz aby zapowiadały rodzące się uczucie. Dlatego przeczytaj kilka porad, jak ustrzec się przed nieprzyjemnymi kontaktami z
Nasz system wykrywa Użytkowników, którzy nie są wiarygodni lub ich zamiary nie są przyjazne. Nasze starania to miedzy innymi dbałość, aby osoby, z którymi korespondujecie były na zdjęciach dobrze rozpoznawalne. Wszystkie Profile są sprawdzane
Niektóre osoby są jednak dość wyrafinowane i ujawniają swoje nieuczciwe zamiary dopiero w trakcie korespondencji z Użytkownikami lub na dalszych etapach znajomości. Dlatego apelujemy do wszystkich Użytkowników o ostrożność. Reagujemy natychmiast, gdy zgłoszene zostanie nam naruszenie Regulaminu tu np. niekulturalne zachowanie lub nieuczciwe zachowanie Użytkowników. Serwis MyDwoje.pl dokłada wszelkich starań, aby nieuczciwe oferty w ogóle nie pojawiały się w Serwisie. Jednakże chcielibyśmy uczulić na fakt, że nikt nie uchroni Cię lepiej przed nieuczciwymi osobami, które można spotkać w Internecie, niż Ty sam. Zawsze należy wykazać ostrożność wobec nowo poznanych osób i stopniowo nabierać zaufania.
Do sytuacji wymagających większej czujności należą te, gdy:
Odradzamy:
Jeżeli pojawia się podejrzenie, że trafiłaś/ eś na oszusta matrymonialnego, radzimy jak najszybsze zakończenie znajomości.
Prosimy także o zgłoszenie do Administratora MyDwoje.pl na adres [email protected] lub poprzez „Kontakt z Administratorem” w zakładce „Moja Poczta”, podejrzenia wobec któregoś z Użytkowników, abyśmy mogli przedsięwziąć odpowiednie kroki. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Na pierwszej randce, czyli prawdy i mity o zachowaniu, stroju i tematach rozmowy na pierwszym spotkaniu
Liczba zebranych głosów 519 Kto, Twoim zdaniem, powinien zapłacić rachunek w
Liczba zebranych głosów 551 Doskonałe planowanie randki to sztuka przewidywania zdarzeń.Okazuje się, że tak panowie jak i panie, będąc przekonani, że rachunek w restauracji powinien zapłacić mężczyzna, za jeden z idealnych sposobów na randkę uznają spacer po parku lub w zoo.
Jakie jest, Twoim zdaniem, najlepsze miejsce na pierwszą randkę?
Liczba zebranych głosów 504 Ankietowani wybierają spacer jako sposób na uzyskanie specyficznej ale i nienatrętnej intymności, pozwalający na swobodę i relaks, czemu sprzyja kojący wpływ otaczającej natury. Ponadto spacer w parku lub w zoo jest skarbnicą neutralnych tematów do rozmowy, które mogą stać się podstawą do przyjemnego, rozluźniającego flirtu. Flirtu czyli gry, w której nie pragniemy wygranej, w której chcemy delektować się lekkością chwili i żartem. Jeszcze bardziej popularnym miejscem pierwszej randki jest kawiarnia lub pub (49%). Wśród ankietowanych przeważały panie. Decyzja ta wiąże się zapewne z wyborem neutralnego miejsca, które nie będzie wymagało od obu stron wysiłku z zakresu np. restauracyjnego savoir-vivre’u, jednocześnie będzie miejscem bezpiecznym i nieprzepełnionym rozpraszającym hałasem i tłumem. W takim miejscu łatwiej skoncentrować się na drugiej osobie, nawiązać kontakt wzrokowy, wykorzystać i odczytać sygnały niewerbalne. Na co najbardziej zwracasz uwagę na pierwszym spotkaniu?
Liczba zebranych głosów 959
Jaki jest najlepszy temat rozmowy na pierwszym spotkaniu?
Liczba zebranych głosów 519 Nie należy zapominać, że podczas pierwszej randki istotne będą także kultura osobista (18%), uśmiech (5 %) i ubiór (5%). Już dawno uznano stare porzekadło „nie szata zdobi człowieka” za dość nieżyciowe.
Jaki jest Twoim zdaniem najlepszy strój na pierwszą randkę? Liczba zebranych głosów 557 R. Luis, D. Copeland, Mężczyźni wolą uwodzicielki. Jak ich zdobywać?, Seria Wydawnicza Septem, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2009. Anita Pieńkowska, Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak ubrać się na randkę? Rady dla panówDo tej pory w wielu środowiskach pokutuje stwierdzenie, że tylko
Kluczowe na pierwszej randce jest wywarcie pozytywnego wrażenia. Dotyczy to w równym stopniu zachowania i wyglądu. Warto pamiętać, że w tym co mamy na sobie tkwi wiele informacji o nas samych. Ubiór może określać nie tylko stanowisko, ale również poczucie humoru a nawet styl życia drugiej osoby. W kwestii Ważne by wystrzegać się poważnych błędów modowych. Przede wszystkim mężczyzna powinien unikać ekstrawagancji i zbytniej elegancji. Mężczyźni na co dzień stawiają głównie na wygodę. W tak wyjątkowej i odświętnej sytuacji jaką jest randka, pewne elementy stroju mogą być zatem kwestią sporną tak jak np. zestawienie marynarki z jeansami. Założenie marynarki do jeansów to klasyka męskiej mody casualowej, czyli tzw. codziennej, składającej się na wizerunek nowoczesnego mężczyzny. To bardzo dobry wariant do pracy w tzw. „swobodne piątki”. Sprawdzi się również podczas niezobowiązującego spotkania z kobietą. W takim wypadku marynarka powinna być jednak dopasowana. Najlepiej by była też taliowana. Dobrze prezentują się marynarki wykonane z lekkiej wełny, bawełny, lnu czy tweedu, tworząc dopełnienie stylu vintage. Często problemem jest dobór odpowiedniej koszuli. Najbezpieczniejsze przy tego rodzaju okazjach są koszule jednobarwne. Dobrze widziany będzie też drobny wzór, prążki lub kratka - bardzo modna w tym sezonie jest tzw. kratka Vichy. Tego typu koszule dobrze wyglądaja w zestawieniu ze swetrami w serek lub sportową marynarką. Jeśli już panowie chcą rozpiąć koszulę to maksymalnie na dwa guziki. Wtedy można założyć do niej jednobarwny dopasowany do koszuli T-shirt. Jeśli mężczyźnie zależy na krawacie to w tzw. wersji elegancko-sportowej. Taki strój dobrze współgra z dżinsami. Krawat pasuje także do stylu vintage, jeśli jest założony wraz z koszulą pod sweter w serek. Na randkę niewskazany jest styl bardzo formalny z garniturem oraz krawatem. Dosyć często Panowie mają dylemat, czy przyjście na spotkanie w samej marynarce, gdy na dworze pada lub jest mróz nie zostanie źle odebrane. Obalamy ten mit. Ciepła marynarka z wełnianym szalem, może być dla mężczyzny ciekawą alternatywą wobec kurtki. Podobny efekt można uzyskać poprzez założenie kolorowych skarpet do pantofli. Kolorowe skarpety zakładane do stonowanych ubrań, to coraz częstszy trend w krajach zachodnich. Rządzi się jednak pewnymi prawami. Taki styl wymaga od mężczyzny wiedzy i świadomości modowych trendów, a także umiejętności łączenia różnych elementów stroju. Kolorowe skarpety pasują do stylu vintage lub oldschoolowego. Dobrze pasują również do lekko zwężanych bawełnianych spodni, butów sztybletów lub zamszowych półbutów. Całość ubrania dopełnić może dopasowana wełniana marynarka, koszula i krawat oraz dżinsy z wywiniętymi mankietami. Umiejętność żonglowania dodatkami i świadomość najnowszych trendów może procentować świeżym i odważnym wizerunkiem. A to się liczy w oczach kobiet. Nie należy jednak przesadzać z ekstrawagancją. Odpowiedni dobór stroju do sytuacji, sylwetki oraz charakteru pomogą pozytywnie zapaść w pamięci kobiety. Trzeba pamiętać o byciu schludnie i elegancko ubranym, ale bez zbędnej przesady. Nadmiar dodatków spowoduje zepsucie harmonii. Co ważne, trzeba się dobrze czuć we własnym stroju. Bycie „przebranym” a nie ubranym prowadzi do utraty wiarygodności w oczach partnerki. Polscy mężczyźni ubierają się coraz lepiej. Świadomość panów w kwestii wyglądu zewnętrznego ewoluuje, a wraz z nią zmienia się także ich Czego należy unikać: Tekst przygotowany przez zespół stylistów Mencode.pl - portalu dla mężczyzn interesujących się modą | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Mężczyzna na randce: jak dobrać strój do wiekuWiek rządzi się swoimi prawami. 20-30 lat Mężczyźni w wieku 20 – 30 lat mogą sobie pozwolić na większą swobodę w doborze ubioru, np. założyć
30-40 lat Panowie w wieku 30 - 40 lat powinni zwracać większą uwagę na jakość ubrań oraz ich fason. Krój wpływa na figurę, a poprzez dobrze skrojoną marynarkę oraz
40-50 lat Od panów w wieku 40 – 50 lat wymaga się by wyglądali dostojniej niż młodsi mężczyźni. Na prywatnych spotkaniach sprawdza się stonowana elegancja. Mężczyźni w tym wieku powinni zwracać szczególną uwagę na jakość każdej części garderoby. W wielu sytuacjach egzamin zdają ubrania z dobrej jakościowo wełny i kaszmiru. Jeśli
50+ Dostojny dżentelmen to świetny styl dla panów powyżej pięćdziesiątki. Mężczyźni w tym wieku bardzo dobrze prezentują się w szarościach, granatach i czerni. Sweter w serek wraz z koszulą stanowią dla nich sprawdzony zestaw. Do tego można dodać kaszkiet i
Tekst przygotowany przez zespół stylistów Mencode.pl - portalu dla mężczyzn interesujących się modą MenCode.pl to innowacyjny w formie i treści portal dla nowoczesnych oraz stylowych mężczyzn. Zakłada on wykorzystanie narzędzi przydatnych w doborze kompletnej garderoby, takich jak Ubierator „3D” czy porady stylisty. Portal ułatwi panom robienie zakupów i pomoże w dobraniu zestawu ubrań odpowiedniego do okazji czy indywidualnego stylu. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dlaczego się zakochujemy - chemia pierwszego spotkania, czym jest "to coś"?Chemia pierwszego spotkania, coś Cię elektryzuje i przyciąga do drugiej osoby, czujesz, że w tym momencie się właśnie zakochujesz, dlaczego się zakochujesz, czym jest to "coś"? Czy zastanawiasz się czasem, dlaczego ktoś zakochał się właśnie w tej osobie? Od pewnego czasu popularne stało się objaśnianie uczuć za pomocą tzw. chemii, czyli reakcji biologicznych zachodzących w naszym organizmie. Wyjaśnianie czegoś tak skomplikowanego i wręcz duchowego, jak miłość
Magia spojrzenia
Gdy dwoje ludzi spotyka się ze sobą pierwszy raz, najpierw widzą swoje
Alvarez i Jaffe (2004) przeprowadzili eksperyment, w którym sfotografowali 36 losowo wybranych par, a następnie podzielili je na 6 grup zdjęć. Wszystkie fotografie zostały przecięte na pół. Poproszono zespół neutralnych sędziów o dopasowanie połówek zdjęć do siebie, w taki sposób, by intuicyjnie zidentyfikować te osoby, które tworzyły pary. Okazało się, że poprawność dopasowania była zadziwiająco wysoka. Wniosek, jaki wyciągnięto z tego eksperymentu, dobrze odzwierciedlał znane powiedzenie mówiące, że „podobieństwa się przyciągają”. Za najbardziej atrakcyjne uznajemy te osoby, które są podobne do nas samych. Jeżeli zaś twarze tych osób przykuwają podczas pierwszego spotkania naszą uwagę, wówczas droga do „miłości od pierwszego spojrzenia” wydaje się być dużo prostsza i bardziej zrozumiała. Zostało to również potwierdzone w eksperymencie Suzi Malin, która porównywała pod względem podobieństwa twarze znanych par ze świata show-businessu. Przyciąganie podobieństw zostało potwierdzone i w tym przypadku. Jak pokazało życie, związki te jednak często ulegały rozpadowi. Na tej podstawie można przypuszczać, że podobieństwo twarzy ma znaczenie jedynie na pierwszym etapie znajomości, lecz nie gwarantuje stałości uczucia.
Siła genów
Czy geny – jako coś, czego nie można zobaczyć gołym okiem – mogą mieć wpływ na to, czy zakochamy się w kimś zupełnie nowo poznanym? Pełna odpowiedź na to pytanie nie jest jeszcze odkryta, jednak naukowcy poczynili już w tym kierunku pewne kroki. Zespół badaczy ze Stanów Zjednoczonych i Australii potwierdził tezę, zgodnie z którą na genetycznym poziomie pewni mężczyźni i pewne
Czy
Feromony – związki chemiczne, które reagują z receptorami układu lemieszowo-nosowego, przez co przygotowują odbiorcę sygnału do dalszego wzajemnego działania – miały szczególne znaczenie w świecie zwierząt. Ponad 20 milionów lat temu komunikacja między małpami naczelnymi, w tym odbiór zachowań seksualnych, odbywała się głównie dzięki feromonom, Do dzisiaj to właśnie dzięki tym substancjom zwierzęta rozpoznają gotowość seksualną u osobnika płci przeciwnej.
Rola feromonów u ludzi nie jest jeszcze do końca poznana. Narząd odbierający sygnały przenoszone przez feromony znajduje się u człowieka w formie szczątkowej. Mimo to istnieją badania wskazujące, że substancje te mają wpływ na nasze zachowanie. Zgodnie z doniesieniami naukowców z Uniwersytetu Laussanie w Szwajcarii i Uniwersytetu w Chicago
W powyższym badaniu wyjątek stanowiły jedynie kobiety w ciąży lub stosujące antykoncepcję: wybierały one mężczyzn wydzielających zapach podobny do ich własnego. Można to łatwo wytłumaczyć tym, że kobiety te – w chwili, w jakiej się wówczas znajdowały – podświadomie nie poszukiwały partnera, u którego priorytetem byłoby zapewnienie najlepszego genetycznie potomstwa.
Do niedawna miłość od pierwszego spojrzenia wydawała się być domeną jedynie poetów i pisarzy. Samo pojęcie takiego uczucia wydawało się być zbyt nasycone marzeniami, by mogło być odpowiednim tematem dla nauki. Tymczasem zagadnienie to coraz bardziej fascynuje badaczy; istnieje duże prawdopodobieństwo, że w najbliższej przyszłości będą nam znane nowe fakty na ten temat. W dociekaniach naukowych pamiętajmy jednak, by nie brać pod uwagę tylko jednego punktu widzenia: zapewne naukowcom trudno będzie udowodnić, że pierwszemu spotkaniu dwojga nieznajomych ludzi nie towarzyszy żaden „duch miłości”.
Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Podobieństwa czy różnice - co jest ważniejsze w związku partnerkim?Czy zastanawiało Cię kiedyś, czym jest to, co przyciąga Cię do drugiej osoby? Każdy z nas tworzy w wyobraźni obraz idealnego partnera. Często mamy wątpliwości, czy szczęśliwsi bylibyśmy z osobą bardzo podobną do nas, czy też z całkowicie odmienną. Spór o to, czy w miłości liczą się podobieństwa czy różnice między partnerami, jest ciągle aktualny. Zarówno jedne, jak i drugie pełnią istotną rolę w ocenie jakości związku. Nie chodzi tu jednak o to, by pomiędzy dwojgiem ludzi panowało absolutne podobieństwo lub całkowita sprzeczność charakterów czy postaw. Wszystko zależy od tego, czy odnajdziesz to, co jest kluczowe – czyli te obszary, w których Ty i Twój partner powinniście być podobni, i te, w których możecie się różnić, oraz czy zrozumiesz znaczenie takiego układu dla stworzenia szczęśliwego związku. Podobieństwa, w jakich obszarach maja znaczenie w związku?
Współcześnie wielu psychologów opowiada się za tą prawidłowością. Alaya Malach Pines, autorka książki „Zakochać się: jak wybieramy tych, których kochamy”, stwierdza, że podobieństwo ma duży wpływ na ocenę atrakcyjności drugiej osoby. Z wielu badań na ten temat wynika, że dotyczyć ono może różnych obszarów, m.in. pochodzenia przodków, cech osobowości, wyglądu, przekonań, celów i zainteresowań oraz sposobów spędzania wolnego czasu. Obszary podobieństwa, pod względem których partnerzy powinni być do siebie podobni, można sklasyfikować w kilka istotnych kategorii: * Hierarchia wartości partnerów. Podobieństwo partnerów pod względem hierarchii wartości uznaje się za jeden z ważniejszych wyznaczników powodzenia związku. W Polsce * Podobieństwo poglądów. Zgodnie z wynikami, jakie uzyskał w swoim badaniu Byrne (1997), osoby o podobnych do nas poglądach wydają się nam atrakcyjne, ponieważ niejako potwierdzają słuszność naszych własnych przekonań. Ponadto wydają nam się bardziej znajome, stąd łatwiej nawiązać z nimi głębszą relację. W przypadku zaś związków uczuciowych, Byrne stwierdził, że decydujące znaczenie ma tutaj podobieństwo poglądów na rolę mężczyzny i kobiety. Smith natomiast wyciągnął wniosek na podstawie danych uzyskanych ze swoich badań w 1993 r., że na odczucie wzajemnej atrakcyjności partnerów wpływa ich podobieństwo pod względem postaw dotyczących seksu. * Podobieństwo osobowości. Znaczenie podobieństwa różnych wymiarów osobowości partnerów dla jakości ich związku ma swoje potwierdzenie w wynikach wielu badań psychologicznych (m.in. Corsini 1956, Cattell 1967).
Dlaczego osoby podobne do siebie pod względem wymiarów osobowości czują się ze sobą dobrze? Najprawdopodobniej osoby te nie tylko czują się lepiej rozumiane, ale także partnerzy tacy stanowią dla siebie wzajemne potwierdzenie i ich wzajemna akceptacje może być źródłem wysokiej samooceny i samoakceptacji. Znaczenie różnic w związku
Związek, w którym partnerów wiele dzieli, wymaga pokonania wspólnie trudności oraz uczy niełatwej sztuki kompromisu. To, czy taka relacja ma w ogóle szansę na przetrwanie, zależy od osobowości dwojga ludzi, szczególnie od tego, czy w imię uczucia są w stanie odejść trochę od wyznawanych wartości i przyjętych postaw. Jones przeprowadził badanie, na podstawie którego wysnuł wniosek, że sytuacja, w której jesteśmy kochani przez osobę, z którą nas coś dzieli, jest szczególnie ekscytująca, ponieważ daje poczucie, że obdarzono nas uczuciem za to, jacy jesteśmy, a nie za np. nasze poglądy. Jeśli walczymy o to, by być razem, pomimo tego, co nas dzieli, wówczas pokazujemy partnerowi, jak wyjątkową i ważną jest dla nas osobą, co z całą pewnością przyczynia się do scementowania uczucia. Pomiędzy podobieństwami i różnicami Można zatem zadać sobie pytanie, co jest ważniejsze, by stworzyć szczęśliwy związek: czy to, by być bardzo do siebie podobnymi, czy też by różnić się od siebie? Wiele przemawia za teorią podobieństwa, zwłaszcza w zakresie wartości, postaw i wielu cech osobowości. Taki układ zmniejsza bowiem prawdopodobieństwo wzajemnych konfliktów czy rozczarowań oraz zapewnia zrozumienie i wsparcie partnera w wielu ważnych kwestiach życiowych. Różnice, aczkolwiek niezbyt duże, także pełnią ważną rolę. To dzięki nim związek jest wciąż ekscytujący, możemy w nim odkrywać ciągle coś nowego. Istnieją też takie różnice między partnerami, które uzupełniają się wzajemnie. Należą do nich m.in. tendencje do uległości i dominacji (idealna sytuacja jest wówczas, gdy jedna strona jest bardziej dominująca niż druga, ponieważ w przypadku relacji dwóch dominujących osób ryzyko konfliktów jest szczególnie duże). Być może recepta na szczęśliwy związek tkwi częściowo w tym, co stwierdził na podstawie wyników swoich badań Wilson w 1989 r.: otóż podobają się nam osoby podobne do nas, szczególnie pod względem systemu wartości, zainteresowań i inteligencji, lecz różniący się od nas jedną cechą, dzięki której wzajemnie się dopełniamy. Cechy dopełniające to dojrzałość psychiczna, poziom ufności, dominacja lub skłonność do narcyzmu. Terapeuta małżeński Andrzej Rutowski w swojej praktyce dokonał obserwacji, że osoby, które wykazują wysoki poziom nieufności, są zazdrosne, silnie narcystyczne lub niedojrzałe psychicznie powinny szukać partnera, który jest ich przeciwieństwem. On stanowiąc niczym opokę dla związku umożliwi takiej parze przetrwanie. Podobieństwa i różnice często decydują o tym, jak potoczą się dalsze losy związku. Istotne jest tutaj to, by włożyć wysiłek w poznanie partnera i - w przypadku, gdy stwierdzimy dzielące nas z nim różnice - zastanowienie się, na jak duży kompromis jesteśmy w stanie się zgodzić. Błędem może być szukanie porozumienia „na siłę”. Jednocześnie wiele różnic światopoglądowych lub związanych z ukształtowaniem charakteru można złagodzić umiejętnością łagodzenia i rozwiązywania konfliktów lub wysokim poziomem tolerancji. Człowiek jest istotą niezwykle skomplikowaną i można by rzec - niemożliwością jest dobranie idealnej pary. Faktycznie, jak wiele mamy specyficznych tylko dla nas cech, tak wiele jest potencjalnych partnerów, osób poszukujących swojego szczęścia we dwoje. Szczęście to czasem jest na wyciągniecie ręki. Pomóż mu i pozwól Twojej Drugiej Połowie się odnaleźć! Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Związek silnej kobiety ze słabym mężczyzną: czy może być szczęśliwy?
Silna Kim jest silna kobieta?
Silna kobieta jest jak skała. Wydaje się, że nie poruszy jej nawet najtrudniejsza sytuacja i jest w stanie idealnie wypełniać każdą z życiowych ról: odnoszącej sukcesy pracowniczki, pomocnej i nigdy nie sprzeciwiającej się żony czy partnerki, matki nawet kilkorga dzieci. Kobieta taka sprawia wrażenie całkowicie niewzruszonej nawet przez silne emocje. Wiadomo jednak, że emocje są przypisane do każdego człowieka: nie można się ich pozbyć. Co zatem kryje silna kobieta pod swoją maską?
Kiedy silna kobieta spotyka słabego mężczyznę? Sytuacja, w której radząca sobie doskonale w wielu obszarach życia kobieta spotyka mężczyznę, który wydaje się być mocno niedojrzały wygląda naprawdę zaskakująco. Istnieją jednak powody, dla których tych dwoje ludzi wśród milionów innych osób trafia właśnie na siebie i postanawiają zostać parą. Po pierwsze niedojrzały mężczyzna potrafi być niezwykle czarujący. Zwłaszcza na początku znajomości. Jego styl życia opiera się w dużej mierze na przyjemnościach, co może wydawać się atrakcyjne dla zmęczonej odpowiedzialnością silnej kobiety. Taki mężczyzna przysyła swojej wybrance kwiaty, organizuje romantyczne kolacje. W ten sposób kobieta nabiera poczucia, iż jej pełne wyrzeczeń działania z przeszłości w końcu zostały wynagrodzone. Słaby mężczyzna często jednak szybko nudzi się „zabawianiem” swojej partnerki i zaczyna znów troszczyć się jedynie o własne przyjemności. Nawet wówczas kobieta obwinia siebie o taką zmianę i liczy, że dzięki wysiłkowi, byciu uległą i pomocną, jest w stanie przywrócić zainteresowanie partnera. Najważniejszym jednak powodem, dla którego tych dwoje ludzi buduje wspólną relację, jest wzajemnie zaspokajanie potrzeb. Jak wspomniano wcześniej, silna kobieta buduje swoje poczucie własnej wartości na zaspokajaniu potrzeb innych i stawianie ich dobrego samopoczucia przed własnym szczęściem. Słaby mężczyzna natomiast jest przyzwyczajony do faktu, iż nie musi dojrzewać, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto zaopiekuje się nim i będzie obdarzał go uczuciem pomimo raniących zachowań. Niestety taki związek nie sprzyja rozwojowi żadnej ze stron: silna kobieta będzie ciągle obwiniać się o zachowania partnera i pozostanie nieszczęśliwa, a słaby mężczyzna nie dojrzeje emocjonalnie w atmosferze akceptacji dla jego stylu życia. Jak powrócić do prawdziwego „ja”? Jeżeli właśnie nastał moment w Twoim życiu, w którym zdecydowałaś zdjąć maskę silnej kobiety i pokazać swoje prawdziwe oblicze, oto kilka rad dla Ciebie. Pamiętaj, że taka zmiana nie oznacza utraty wewnętrznej siły. Wprost przeciwnie: od teraz swoją siłę będziesz czerpać ze zrozumienia swoich prawdziwych potrzeb i zatroszczenia się o własne szczęście.
Przeznaczeniem każdej kobiety jest szczęśliwy, pełen lojalności i opieki związek. Nie musisz na niego zasłużyć. Jeżeli zaufasz sobie i swojej intuicji, odnajdziesz swoje "ja", w nim siłę, z pewnością spotkasz na swojej drodze równie silnego jak Ty mężczyznę: szczerego, dojrzałego i otwarcie wyrażającego swoje emocje. Literatura: Norwood, Robin „Kobiety, które kochają za bardzo” Wydawnictwo Rebis, Poznań 2010 Storch, Maja, „Tęsknota silnej kobiety za silnym mężczyzną”, Wydawnictwo Szafa, Warszawa 2002 Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czy pieniądze muszą dzielić? Pieniądze w związku, czyli gdy zarabiasz więcej niż partner.Zgodnie ze starym kulturowym modelem, w związku to mężczyzna zarabia, jest stroną, która zapewnia główne profity materialne. Siła mężczyzny ma tkwić w dużej mierze w możliwości zapewnienia wysokiego statusu materialnego dla siebie i swojej partnerki (lub rodziny). W relacji z takim mężczyzną kobieta ma szansę czuć się bezpiecznie. Obecnie jednak tego typu styl myślenia znajduje mniejsze potwierdzenie w rzeczywistości. Dzisiejsza sytuacja na rynku pracy sprawia, iż coraz więcej kobiet zarabia tyle samo lub nawet więcej niż ich partnerzy. Bywa, iż jest to przyczyną wielu kłótni w związkach. Mężczyźni, których partnerki zarabiają więcej lub nawet są głównymi "żywicielami rodziny", często skarżą się na fakt, iż podział ról wywołuje u nich uczucia upokorzenia. Czy pieniądze w związku muszą dzielić?
Czy rzeczywiście problem tkwi tylko w sferze finansowej i liczbie zer na koncie każdego z partnerów? Być może istoty tej
sytuacji należy upatrywać w stosunku obojga parterów do tej kwestii? Przeczytaj, co możesz zrobić, aby sprawy finansowe nie zniszczyły Twojej więzi z ukochaną osobą.
Co czuje partner, gdy zarabiam więcej? Zamiast próbować "wygrać" w kolejnej kłótni lub przeżywać kolejny "cichy dzień", zastanów się nad tym, co tak naprawdę czuje Twój partner oraz co jest przyczyną jego niezadowolenia lub wybuchów złości. Sytuacja, w której to partner zarabia więcej wydaje się dużo łatwiejsza, gdyż jest zgodna z kulturowym wzorem oraz obecnymi w społeczeństwie stereotypami.
Oczywiście są kobiety, które poczują się mniej komfortowo, kiedy zarobki ukochanego znacznie przekraczają ich własne, lecz zazwyczaj odpowiednie podejście mężczyzny, w tym zwłaszcza brak podkreślania finansowej różnicy, sprawią, że problem z czasem uda się rozwiązać. Jeżeli jednak kobieta jest stroną znacznie lepiej usytuowaną finansowo, układ ten staje się bardziej skomplikowany. Taka sytuacja odbiera bowiem mężczyźnie jego przewagę i sprawia, że czuje się on mało męski w swojej roli. Dodatkowo jeszcze pojawiają się obawy o opinie ze strony otoczenia. Mężczyzna taki czuje obawę, ponieważ zostaje zagrożony obszar, w którym mógłby zaimponować swojej partnerce i dać jej poczucie bezpieczeństwa. Pamiętajmy, iż mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, częściej wyrażają swoje uczucie poprzez działania, w tym wnoszone we wspólną relację profity materialne. Kiedy partnerka staje się w związku głównym "żywicielem" czuje się zagubiony w swojej roli, ponieważ nie wie, w jaki sposób ma dokonać własnego wkładu w związek, przy jednoczesnym zachowaniu roli silnego i odpowiedzialnego mężczyzny. Mężczyznom zazwyczaj trudno jest mówić wprost o swoich uczuciach, więc brak pewności siebie w zaistniałej sytuacji przejawiają przez gniew, niezadowolenie lub milczenie i obojętność.
Partnerki często nie rozumieją tego typu zachowania, gdyż w ich rozumieniu ukochany powinien być zadowolony z bycia w relacji z tak zaradną kobietą. Z takiej mieszanki niedomówień, braku poczucia wartości jednej ze stron oraz niezrozumienia drugiej, bardzo łatwo powstaje konflikt, który nierzadko prowadzi nawet do rozpadu związku.
Jeżeli jesteś partnerem kobiety, która zarabia więcej, istotne jest również, abyś zrozumiał jej uczucia. Celem Twojej partnerki nie jest upokorzenie Ciebie lub przejęcie roli męskiej w Waszym związku. Ona nadal potrzebuje być traktowana jak kobieta, z całą czułością i wrażliwością. Prawdopodobnie jest bardzo ambitną osobą, która stawia sobie cele i je osiąga. Nie jest jednak samowystarczalna. Potrzebuje wsparcia ze strony silnego psychicznie mężczyzny, który również pokaże jej, jak bardzo jest dumny z jej sukcesów.
Jak polepszyć relacje w związku? Być może oboje podświadomie czujecie, że nie warto, aby Waszą relację niszczyło coś tak przyziemnego jak pieniądze. Oto co możesz zrobić, jeżeli Twój związek przeżywa trudności o podłożu różnic finansowych.
Tworzenie związku nie jest łatwym zadaniem. Często zbyt negatywny wpływ leży po stronie stereotypów czy też słów wypowiedzianych przez ludzi nas otaczających. Związek to przede wszystkim relacja dwóch osób posiadających wspólne wartości. Jeżeli problemy finansowe dzielą Waszą relację, zastanów się, czy warto burzyć zaufanie i bliskość przez coś, co jest bardzo przyziemne i często również zmienne. Związek to nie kolejna umowa finansowa. To inwestycja uczuć, wartości i zaufania na całe życie. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Singiel w podróży, czyli oferty, wyjazdy, wakacje, pakiety, podróże dla SingliSingiel w podróży, Singiel na wakacjach - czyli Jeśli do tej pory nie wyjeżdżałeś/łaś na
Przed wykupieniem wakacji odpowiedz sobie Jeśli wybierasz się na Pamiętaj: Bardzo wiele! Ofert jest wręcz zatrzęsienie. Dla Singli organizowane są wyjazdy kilkudniowe, weekendowe, krajowe i zagraniczne. Single nie muszą tylko leżeć plackiem na plaży. Można znaleźć oferty wyjazdów połączone z programami odnowy biologicznej czy treningami kondycyjnymi. Organizowane są wczasy dla amatorów fotografii czy też połączone z nauką tańca lub wizażu. Oprócz wakacji, Single mogą też spędzić razem sylwestra, święta, walentynki. Istnieją ponadto kursy przeznaczone tylko i wyłącznie dla osób, które nie mają stałego partnera, np. przygotowywania sushi. Więcej odwagi! Wiele osób wzbrania się przed takim wyjazdem. Nic dziwnego. Czasem jedzie się w ciemno, nie znając zupełnie nikogo. Oczywiście nie ma gwarancji, że na takim wyjeździe spotka się miłość swojego życia, ale można poznać wielu ciekawych ludzi, a przy tym dobrze się bawić, a do tego czegoś nauczyć. Warto więc odrzucić strach i podjąć ryzyko, pamiętając jednak o kilku podstawowych zasadach. Na co zwrócić uwagę? Po pierwsze, warto zorientować się, dla jakiej grupy wiekowej organizowane są wczasy. Jeśli takiej informacji nie ma przy danym ogłoszeniu, radzimy zapytać o to organizatora. Jeśli usłyszymy, że nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, lepiej poszukać gdzie indziej. Raczej nie byłoby dobrze, jeśli okazałoby się, że jesteś jedyną osobą po 50-tce wśród gromady dwudziestolatków i odwrotnie. Warto wybrać odpowiedni dla siebie wypoczynek, gdyż ofert jest naprawdę mnóstwo. Jeśli jesteś osobą aktywną, wybierz wspinaczkę górską, rejsy jachtem (sprawdź oferty>>), jazdę rowerem czy spływ kajakowy. Jeśli jesteś kimś raczej wyciszonym, szukaj ofert wypoczynku na łonie natury. Jeśli jesteś ciekawy świata, zdecyduj się na zwiedzanie. Jeśli masz określone zainteresowania, rozwijaj je również na wakacjach. Możliwości jest naprawdę wiele! Jeśli wśród towarzyszy wyprawy nie znajdziesz potencjalnego partnera, będziesz mógł przynajmniej ciekawie spędzić urlop. Sprawdź, co obejmuje cena wycieczki, żeby nie obyło się bez przykrych niespodzianek. Zazwyczaj zawiera ona przejazd, noclegi i wyżywienie, czasem ubezpieczenie. Warto jednak dokładnie sprawdzić, za co płacimy. Czasami bowiem o przejazd czy posiłki musimy zadbać we własnym zakresie. Bilety wstępów raczej rzadko są uwzględniane w cenie wyjazdu. Warto zobaczyć, gdzie będziemy mieszkać. W ogłoszeniu powinny być zamieszczone: dokładna nazwa obiektu wraz z adresem oraz zdjęcia hotelu czy pensjonatu. Ten aspekt wydaje się banalny, a przez to często ignorowany. To błąd! Organizator wczasów powinien dysponować bowiem sprawdzoną bazą noclegową. Zwróć uwagę na to, dla ilu osób przeznaczone są pokoje. Oczywiście dobrze by było, gdybyś po takich wczasach chciał dzielić z kimś pokój, ale na początek przydałoby się pomieszczenie na wyłączność. Warto zauważyć, że pokoje jednoosobowe, mimo że są droższe, są rezerwowane w pierwszej kolejności. Sprawdź, jaki jest program imprezy. Im bardziej szczegółowy, tym lepiej. Dobrze by było, gdyby w ramach programu uwzględniany był również czas wolny. Jeśli w ofercie widnieje tylko ognisko i dyskoteka, lepiej poszukaj czegoś innego. Jeśli są to wyjazdy specjalistyczne, tj. połączone z nauką czegoś, warto zwrócić uwagę na to, kto będzie kierował kursem. Najlepiej, gdy przy ogłoszeniu, przedstawiona jest sylwetka prowadzącego. Co z dziećmi? Jeśli jesteś samotnym rodzicem, możesz skorzystać z oferty wyjazdu dla Singli z dziećmi (sprawdź oferty>>). Na takich wczasach organizowane są specjalne zajęcia dla naszych pociech, podczas których i my możemy troszeczkę od nich odpocząć. Poza tym, z kimś, kto ma podobne problemy do twoich, prawdopodobnie będziesz mógł się łatwiej porozumieć. Owocem takiego wyjazdu może być nie tylko miłość, ale i przyjaźń, także wśród dzieci. Przykładem na to jest nasza szczęśliwa para – Ania i Sebastian, którzy oboje byli samotnymi rodzicami. Jakie ceny? Bardzo różne. Wyjazdy weekendowe wraz ze specjalistycznymi kursami (np. wizażu) kosztują 400-500 złotych. Podobne wyjazdy tygodniowe (np. dla amatorów fotografii) wahają się od 1200 do 2000 złotych. Warto też polować na okazje – wycieczka typu last minute np. do Egiptu kosztować może jedynie 1700 złotych. Ceny są bardzo różne i uzależnione oczywiście od długości i miejsca wypoczynku, od atrakcji, jakie są nam proponowane, od rodzaju pokoju (jednoosobowy czy dwuosobowy, z widokiem na morze itp.). Z pewnością wśród ogromu ofert znajdziesz coś interesującego dla siebie. Jeszcze nie jesteś pewien? Nie od dziś wiadomo, że gorąca temperatura sprzyja gorącemu uczuciu! Wakacyjna miłość może być początkiem miłości na całe życie. A nawet jeśli nie znajdziesz wśród towarzyszy wakacji kogoś interesującego, taki wyjazd może być czasem nie tylko dobrej zabawy, ale i czasem nauki nowych umiejętności. Kto wie, czy zdolność zrobienia dobrej fotografii albo przyrządzenia wyśmienitego sushi nie zaowocuje w przyszłości ciekawą znajomością. Autorka: Joanna Doktorska | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Sztuka wybaczania w związkuChwile, w których rani nas osoba, którą kochamy, należą do najbardziej trudnych momentów w życiu. Uczucia i emocje, które się wówczas pojawiają są szczególnie trudne: żal, smutek, poczucie bycia skrzywdzonym. Zadajesz sobie pytanie, dlaczego właśnie Ciebie to spotkało. Przecież naprawdę miałeś dobre intencje: chciałeś stworzyć szczęśliwy związek, dać partnerowi wiele miłości i wspólnie spędzonych, szczęśliwych chwil. Byłeś także pewien uczuć drugiej strony. Czułeś, że dostałeś od losu naprawdę wspaniały dar. Nie potrafisz zrozumieć, dlaczego osoba, która zapewniała Cię o swoim uczuciu, tak po prostu sprawiła Ci ból. Wybaczenie to słowo, o którym na początku nawet nie jesteś w stanie pomyśleć. Niektórzy ludzie posiadają trudną sztukę wybaczania i potrafią uwolnić się od negatywnych uczuć w niedługim czasie po doznaniu krzywdy. Są też osoby, które latami noszą w sobie żal i urazę. Jeżeli należysz do tej drugiej grupy, przeczytaj, czym jest i co może zmienić w Twoim życiu wybaczenie. Kim jest osoba, która Cię skrzywdziła
Spróbuj przyjrzeć się swoim myślom, dotyczącym osoby, która kiedyś wyrządziła Ci krzywdę. Jeżeli nadal żywisz urazę i nie wybaczyłeś, z pewnością myślisz o niej jako o kimś bezwzględnym, pozbawionym empatii, słabym, być może nawet odnajdującym przyjemność w krzywdzeniu innych. Prawda może być jednak zupełnie inna. Pomyśl o początkach znajomości z tą osobą. Czy lubiłeś spędzać z nią czas ? Czy miałeś wrażenie, że rozumie Cię jak nikt inny? A może kiedyś ta osoba sprawiła Ci miłą niespodziankę, która była skierowana tylko i wyłącznie do Ciebie ? Każdy z nas, także ten, który świadomie lub nie krzywdzi drugiego człowieka, posiada zarówno wiele zalet, jak i słabości. Często podejmujemy decyzje pod wpływem chwili, tzn. dlatego, że w danym momencie taki wybór wydaje się najlepszy. Później może okazać się, że nie do końca przewidzieliśmy skutki naszych działań i tym samym zraniliśmy drugą osobę, chociaż nie było to naszym zamiarem. Wbrew powszechnym odczuciom niewiele osób rani z czystą chęcią skrzywdzenia drugiego człowieka. Podobnie jest w związkach uczuciowych: krzywda wyrządzona parterowi nie musi być związana z chęcią zadania bólu. Często osoba raniąca nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jej działania wywołały aż tak wielkie emocje u drugiej strony. Spróbuj zatem spojrzeć na człowieka, który sprawił Ci ból jak na kogoś, kto posiada wiele zalet, ale pewnego dnia okazał zwykłą ludzką słabość lub po prostu nie był emocjonalnie dojrzały do podjęcia najlepszej decyzji. Co daje wybaczenie? Być może wydaje Ci się, że w Twoim przypadku wybaczenie jest niemożliwe lub zajmie Ci zbyt wiele czasu. W istocie jednak ta na pozór niewielka zmiana w stylu myślenia i uczuciach może dużo zmienić w Twoim życiu. Oto kilka zalet:
Kroki do przebaczenia Wiele osób twierdzi, że ich uczucia w stosunku do kogoś, kto ich skrzywdził, są tak silne, iż wybaczenie staje się niemożliwe, pomimo chęci uwolnienia się od negatywnych emocji. Tak naprawdę wybaczenie to pewien proces. Dla jednych jest to dłuższa droga, inni szybko osiągają życiową równowagę. Oto kilka kroków, które mogą pomóc Ci w drodze do przebaczenia:
Wybaczenie w związku – kiedy odejść Pamiętaj, że wybaczenie i zapomnienie nie są tym samym. Wybaczenie ma służyć przede wszystkim Twojemu dobru i emocjom. Zapomnieć to wrócić z powrotem do punktu, w którym krzywda się jeszcze nie pojawiła. Jeżeli Twój partner mówi otwarcie, że żałuje tego, co zrobił lub cierpi z powodu wyrządzonej Ci krzywdy, wtedy być może Wejście na drogę do wybaczenia, zwłaszcza w stosunku do osoby, która kiedyś była dla nas bardzo ważna, to niezwykle trudny proces, wymagający odwagi i pracy nad sobą. Dla własnego, przyszłego szczęścia, które na początku może jeszcze wydawać się mgliste i niemożliwe, warto jednak zrobić tak dużo, ile tylko można. Polecana literatura: 1. Giulianini, A. „O przebaczeniu czyli jak uleczyć duszę”, Wydawnictwo Bratni Zew 2010. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak się rozstać skutecznie? Sposób na rozstanie, czyli jak definitywnie zakończyć zwiazek?Nie jesteś szczęśliwy w związku? Uważasz rozstanie za jedyne wyjście? Ale jak się rozstać? Szukasz dobrego i skutecznego sposobu na rozstanie? Jeżeli Twoja decyzja zapadła i jest po długim zastanowieniu nieodwołalna, przeczytaj nasze porady jak przeprowadzić tę trudną rozmowę i zaplanować perfekcyjne rozstanie. Dlaczego perfekcyjne? Bo skuteczne i najmniej bolesnie dla obu stron. Mówi się, że dużo łatwiej powiedzieć „witaj” komuś nieznajomemu niż „żegnaj” komuś bliskiemu. Rozstania są nieodłączną częścią naszego życia, dlatego dobrze jest wiedzieć, jak pożegnać się bez łez, bez awantur, bez wyzwisk, a przede wszystkim na dobre. Jak rozstać się z klasą, a do tego skutecznie? Kiedy przychodzi na to odpowiedni czas? Gdzie najlepiej to zrobić? Jak wypełnić pustkę po byłym partnerze? Kiedy w grę wchodzą uczucia, łatwo o bolesne słowa i dramatyczne gesty, w artykule znajdziesz zestaw rad i wskazówek, które pomogą Ci trzymać emocje na wodzy. Dzięki nim uda Ci się nie tylko pożegnać z klasą, ale zachować godność po rozstaniu, zarówno, jeśli to Ty porzucasz, odchodzisz, jak również gdy znajdziesz się po tej drugiej stronie.
Dlaczego boimy się rozstania? Ludzie często odwlekają decyzję o opuszczeniu partnera. Boją się niewygodnych pytań rodziny i znajomych, boją się, że nikogo lepszego nie znajdą, boją się pustki, której nic nie będzie w stanie zapełnić. Strach nie jest tu jednak dobrym doradcą. Oczywistym jest, że często wzbraniamy się przed tym, co nowe i nieznane. Boimy się podejmować ryzyko, ale ten, kto nie podejmuje ryzyka, ten w życiu nic nie osiągnie.
Jeśli czujesz, że w Twoim związku Ci źle, a ponadto zauważysz wyżej wymienione symptomy może warto na poważnie zastanowić się nad rozstaniem.
CZEGO NIE POWINIENEŚ ROBIĆ?
CO MOŻESZ ROBIĆ?
Jeśli czujesz się nieszczęśliwy w obecnym związku, zastanów się poważnie nad jego zakończeniem. Warto podejmować ryzyko, gdyż bycie samemu nie zawsze oznacza bycia samotnym, natomiast samotność we dwoje zawsze boli najbardziej. Zgadzając się na nieudany, duszący czy wręcz destrukcyjny związek, zgadzamy się na życie na pół gwizdka, akceptujemy „podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie”, jak określiła to pewna polska wokalistka. Miejcie odwagę powiedzieć „NIE” takim podróbkom. Joanna Doktorska | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Być kochanką, tą trzecią - jak żyć w trójkącie małżeńskim?Jesteś kochanką i cierpisz? Zastanawiasz się, cz trójkąt małżeński to twoje przeznaczenie? Być kochanką żonatego mężczyzny to ogromny ciężar. To znaczy być
Te „szczegóły” to osobne święta, które on spędza ze swoją rodziną, nagle i chłodno urwane rozmowy telefoniczne, gdy do pokoju wchodzi jego żona lub Twój numer w jego komórce, zapisany pod nazwą „Piotr”. Zgadzasz się na te wszystkie „drobne przykrości” myśląc, że w ten sposób walczysz o Wasz związek. I tylko czasami nachodzą Cię myśli, że prawdziwa
Rola kochanki to nie przypadek. Richard Tuch, znany psycholog i psychiatra, uznaje sytuację, w której wolna
Rola kochanki: dlaczego ja? Istnieje kilka przyczyn, dla których kobieta staje się kochanką i nie rezygnuje z relacji, pomimo własnego cierpienia:
1. Nieuświadamiane problemy w sferze poczucia własnej wartości.
2. Strach przed bliskością. Nawet jeśli żonaty mężczyzna nieustannie zapewnia swoją nieślubną partnerkę o niegasnącym uczuciu z jego strony, to związek taki, dopóki pozostanie w starym układzie, nie będzie pełny, tzn. uwzględniający właściwą relację uczuciową i zaangażowanie obu stron. Nie zmienia tego fakt, że mężczyzna idąc na spotkanie z kochanką, np. ściąga obrączkę. Brak jest także typowej dla pełnego związku ciągłej troski o partnera np. wiedzy, gdzie obecnie przebywa, czy bezpiecznie wróci do domu itp.. Jest to zatem „idealna” sytuacja dla kobiet, które boją się szczerego zaangażowania i bliskości. Taki „idealny stan” wymaga jednak bardzo dużego kompromisu, ponieważ brak prawdziwej bliskości nie pozwala na doświadczenie rzeczywistego szczęścia i poczucia bezpieczeństwa w relacji z drugą osobą.
3. Emocjonalne uzależnienie. Wiele z kobiet, pełniących w relacji rolę kochanki, ma poczucie, że nie jest w stanie odejść ze związku, gdyż wówczas ich emocjonalny świat rozpadnie się na kawałki. Osoby takie, czasem na skutek wcześniejszych negatywnych doświadczeń z dzieciństwa lub poprzednich związków, odczuwają wysoki poziom potrzeby doznawania opieki i czułości. Owszem, uczucia takie można zaspokoić w związku z mężczyzną, który będzie na „wyłączność”. Dosyć często jednak kobiety dowiadują się o tym, że pełnią rolę kochanki (tzn., że ich mężczyzna jest żonaty) w momencie, gdy są już emocjonalnie zaangażowane lub na samym początku trwania relacji tłumaczą sobie, że będzie to tylko nic nie znacząca, chwilowa znajomość. Obawa przed samotnością i trudnymi emocjami sprawia, że kobiety te decydują się przez długie lata pozostawać w tego typu związku.
4. Wiara w to, że istnieje tylko jedna połówka. Wewnętrzne pragnienie, aby odnaleźć swojego „królewicza z bajki” i być z nim do ostatnich dni, dotyczy wielu kobiet. Wiąże się ono z marzeniem, aby moja miłość była wyjątkowa i silniejsza od wszystkich innych. Dla obserwatora z zewnątrz związek kobiety z zamężnym mężczyzną może wydawać się bardzo daleki od tego ideału. Zupełnie inna jest jednak perspektywa kobiet uwikłanej w taką relację: postrzega ona swoją sytuację jako konieczność walki o wielkie uczucie. Wszelkie działania czy też wyrzeczenia, które ponosi w wyniku przyjęcia roli kochanki dodatkowo wzmacniają jej zaangażowanie, ponieważ jak wiadomo im więcej wysiłku wkładamy w pewną wartość czy czynność, tym bardziej staje się ona dla nas cenna.
Czy można wyjść z roli kochanki? Tylko niektóre związki samotnych kobiet z żonatymi mężczyznami kończą się szczęśliwie, tzn. mężczyzna kończy swoje naprawdę nieszczęśliwe małżeństwo i jest na wyłączność nowej partnerki. Częściej jednak dochodzi do sytuacji, w których kochanki długie lata pozostają w ukryciu, nieustannie słuchając zapewnień, że „rozwód już niedługo” .
Jeżeli zatem znalazłaś się w takiej relacji i coraz częściej czujesz się nieszczęśliwa, pamiętaj, że nie jest to Twoje przeznaczenie. Możliwe jest opuszczenie roli kochanki i po odbyciu pracy nad sobą odnalezienie prawdziwego, niezakłamanego szczęścia.
Oto kilka wskazówek:
Wieloletnia rola kochanki żonatego mężczyzny z pewnością nie jest łatwą drogą. Jeżeli taki typ relacji przynosi cierpienie, z pewnością nie można nazwać jej miłością. Każda z nas zasługuje na to, by mieć mężczyznę na wyłączność. Ty także masz szansę, by teraz zagrać w swoim życiu kolejną rolę Szczęśliwej Partnerki.
Literatura: Tuch, R., „A single woman-married man syndrome”, Aronson 2000
Autor: Jowita Wójcik, psycholog
(red. zespół MyDwoje.pl) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Związek po długiej przerwieOd dłuższego czasu prowadzisz swoje uporządkowane, ale i pełne rozmaitych zajęć życie. Wiesz do czego dążysz, spełniasz swoje marzenia. Otacza Cię grupka przyjaciół, z którymi czujesz się najlepiej, i na których możesz zawsze liczyć. Związek? Być może kiedyś myślałeś o tym. Jednak życie w pojedynkę bardzo Cię pochłonęło, a na Twojej drodze długo nie pojawiał się nikt, kto mógłby sprawić, że chciałbyś cokolwiek zmieniać. Właściwie to zacząłeś już myśleć, że taki stan może trwać już zawsze: nie każdy musi mieć partnera a życie singla może okazać się naprawdę interesujące. I naglę spotkałeś Ją lub Jego: osobę, przez którą pojawiła się w Twojej głowie myśl, że Twoja samowystarczalność nie oznacza jednak pełnego szczęścia. Jeżeli jednak On lub Ona miałaby zagościć na dobre w Twoim życiu, wiązałoby się to z wieloma zmianami. Wahasz się, odczuwasz tak wiele obaw, iż momentami jesteś zdecydowany zakończyć tę relację i z udawanym spokojem powrócić do poprzedniego stanu. Wiesz jednocześnie, że taka ucieczka mogłaby się okazać dla Ciebie raniąca. Przeczytaj, jak możesz sobie pomóc, jeżeli po długim okresie bycia singlem pojawia się w Twoim życiu ktoś, z kim chcesz stworzyć związek. Twoje obawy
Nazwanie po imieniu własnych obaw to pierwszy krok ku temu, aby sobie z nimi poradzić. Czasami bezpodstawne obawy wywołują w nas tak wiele lęku, iż rezygnujemy z jakiegoś ważnego dla nas działania. Warto również o swoich lękach opowiedzieć osobie, której ufamy, i która zna nas na tyle, by móc udzielić obiektywnej porady. Oto jakie najczęstsze wątpliwości mogą mieć osoby, które wchodzą w związek po długim okresie bycia singlem:
Nowa miłość po przerwie: pierwsze kroki
Jeżeli nie budowałeś związku, pamiętaj, że niepewność i lęk, który obecnie odczuwasz, są całkowicie uzasadnione. Nie oznacza to jednak, że powinieneś się poddać i nie walczyć o to, co jest Ci przeznaczone, czyli o pełnię życia z drugą osobą. Oto kilka wskazówek, które być może okażą się pomocne we wstępnym etapie związku. *Poznawaj nową osobę. Być może partner, który powoli wchodzi w Twoje życie, wydaje Ci się czasem niezrozumiały, próbujesz odczytać różne wskazówki z jego zachowania, ale i tak nie jesteś pewien. Obawiasz się również, że nie spełniasz jego potrzeb, nie wiesz, jak sprawić, aby czuł się szczęśliwy. To naturalne, zazwyczaj niewiele wiemy o drugim człowieku, jeżeli nie zaczniemy z nim po prostu rozmawiać oraz przeżywać wspólnie pewnych emocji. Nie bój się zadawać pytań. Nie świadczy to o Twoim braku wyczucia. Druga strona poczuje się doceniona i ważna, jeżeli zobaczy, że troszczysz się o jej potrzeby. Rozmowa jest również dobrym rozwiązaniem na wszelkiego rodzaju nieporozumienia czy też niezrozumienia zachowania ukochanej osoby. Jeżeli zachowałeś się wobec partnera w sposób, którego wolałbyś uniknąć i wynikało to z Twojego braku poczucia pewności siebie w nowej sytuacji, po prostu powiedz o tym. *Bądź sobą. Być może masz wrażenie, że długi okres pozostawania w stanie singla sprawił, że nie potrafisz już być dobrym partnerem. Dlatego myślisz, że powinieneś się bardzo starać, aby pokazać, że naprawdę nie jesteś gorszy od innych. Pamiętaj jednak, że Twój Partner wybrał Cię, aby być z Tobą takim, jakim jesteś naprawdę a nie „udawanym” czy też „ulepszonym”. Związek to nie wyścig, w którym należy zrobić wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Nikt z nas nie jest idealny, ale za to każdy ma szansę znaleźć swoją nieidealną drugą połówkę. *Przyjmij do wiadomości, że związek to coś więcej niż radosne uniesienia. Jeżeli boisz się porażki, to każdą oznakę nawet błahego nieporozumienia pomiędzy Tobą i Twoim Partnerem traktujesz jako oznakę końca Waszej relacji. Tymczasem każdy związek uczuciowy składa się z ciągłych wzlotów i upadków. Nieporozumienia i kłótnie służą temu, aby lepiej się poznać oraz zbliżyć do siebie dzięki znalezieniu wspólnego rozwiązania. Dlatego nie zawsze staraj się przekonać drugą stronę, że to Ty masz rację, nawet jeżeli jesteś tego pewny. Pomyśl, że on czy ona również odczuwają określone emocje, które każą im przyjąć określony punkt widzenia. Staraj się zrozumieć uczucia kierujące partnerem oraz wytłumacz mu źródło swoich emocji. Kiedy już nauczycie się zasad konstruktywnej kłótni, z dnia na dzień Wasza relacja będzie się stawała coraz silniejsza. *Ciesz się związkiem. Pamiętaj, że w relacji z drugim człowiekiem, w tym ukochaną osobą, najważniejsze jest to, aby umieć odczuwać radość z łączącej Was więzi. Dlatego przestań myśleć o tym, co może się nie udać i skup się na tym, dzięki czemu obecnie odczuwasz największe szczęście. Odkrywaj w partnerze nowe, fascynujące rzeczy, dzielcie się swoimi pasjami. Skup się na teraźniejszości. Nikt nigdy nie odbierze Ci tych chwil, które przeżywasz obecnie. Daj sobie prawo do odczuwania radości jednej chwili i głośnego, radosnego śmiechu, dzielonego z drugą osobą. Prawdą jest, iż wiele osób nie lubi zmian we własnym życiu. Dążymy ku temu, aby stworzyć sobie swój własny spokój, uporządkowany świat, w którym nic nie może nas zaskoczyć ani skrzywdzić. I czasem nie wiemy, jak wiele możemy stracić, kiedy żyjąc w tym świecie odmawiamy sobie prawa do tego, co jest naszym największym przeznaczeniem: dzielenia życia z drugą osobą. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejściach - Twój nowy Partner
Związek z
Zidentyfikuj swoje obawy Być może masz po prostu ogólne wrażenie, że „nie powinno się” wiązać z kimś, kto ma za sobą skomplikowaną emocjonalnie przeszłość (np. rozwód). Jest to tylko pewien schemat, który może bardzo przeszkadzać, jeżeli już pokochałeś tę osobę. Spróbuj uszczegółowić swoje obawy. Jeżeli wiesz, czego się boisz, wówczas będziesz mógł bardziej racjonalnie zastanowić się, czy Twoje obawy są słuszne oraz jak możesz z nimi walczyć. Oto czego najczęściej boją się osoby budujące związek z partnerem „po przejściach”:
Czy można odnaleźć drogę do szczęścia? Jeżeli Twój partner odniósł już kiedyś porażkę w życiu emocjonalnym i ma za sobą znacznie bardziej traumatyczne przeżycia niż Ty, nie oznacza to, że nie potrafi już zbudować dobrego związku. Gotowość do nowego uczucia zależy tutaj od kilku czynników:
Jak zbudować szczęśliwy związek? Niewątpliwie wymaga to pracy obu stron. Pamiętaj, że Twój partner także może przeżywać trudności, walczyć z pragnieniem zbudowania dobrej relacji z Tobą, pomieszanym ze strachem przed kolejną porażką. Oto kilka rad, co możesz zrobić ze swojej strony, aby Wasz związek stopniowo pokonywał przeszkody:
Zbudowanie dobrego związku z osobą, która już kiedyś była w poważnej relacji, niesie ze sobą ryzyko, ale również ogromną szansę wykorzystania doświadczeń z przeszłości i zamiany dawnej słabości na nową siłę. Jeżeli zdecydujesz się zaufać drugiej osobie, a ona ze swojej strony wykaże się dojrzałością, nawet początkowe przeszkody nie staną na drodze do wspólnego szczęścia. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdy taty zabraknie - konsekwencje nieobecności ojca w rodzinieKonieczność uczestnictwa ojca w procesie
W miarę dalszego dojrzewania społeczno-moralnego dziecka ojciec przestaje oddziaływać na jego psychikę jako konkretna osoba lecz jako symbol. ,,Moment, w którym ojciec przestaje być konkretną jednostką, staje się zaś symbolem, jest początkiem nowego najważniejszego etapu rozwoju" - pisze amerykański socjolog T. Parsons. Im bardziej dziecko pokocha swego ojca, a tym samym przyswoi sobie jego poglądy i zasady moralne, tym łatwiej wytworzy sobie ,,symbol ojca", który pozwoli mu na właściwe przystosowanie się do warunków życia społecznego. Za tym idzie właściwe tworzenie w przyszłości relacji z innymi, cenionymi przez siebie ludźmi. Natomiast przedstawiciel tzw. nowej psychoanalizy E. Fromm, znaczenie ojca w procesie wychowania dziecka ukazuje analizując cechy miłości macierzyńskiej. Zasadnicza różnica pomiędzy miłością macierzyńską i ojcowską tkwią w tym, że pierwsza z nich jest miłością bezwarunkową, natomiast druga zdeterminowana jest określonymi cechami zachowania się dziecka. Miłość matki nie jest obwarowana żadnym warunkiem, ,,jest szczęściem, spokojem, nie trzeba jej zdobywać, nie trzeba na nią zasługiwać". Miłości macierzyńskiej nie można wywołać ani nią kierować, dlatego choć jest tak ważna dla rozwoju dziecka zawiera również pewne ograniczenia, a mianowicie nie stymuluje rozwoju umysłowego jednostki. Miłość ojcowska natomiast jest uzupełnieniem macierzyńskiej w zakresie stwarzania stymulatorów rozwoju społecznego, ponieważ ojciec będąc pozbawiony tak silnego jak matka związku biologicznego z dzieckiem nie potrafi go kochać tylko dlatego, że jest dzieckiem, a uczucie jego bezpośrednio jest związane ze sposobem zachowania się potomka. We wszystkich powyższych teoriach występowanie u dziecka potrzeby zdobycia miłości ojcowskiej stanowi dowód dojrzewania dziecka. Chcąc bowiem ją zdobyć dziecko musi stopniowo przezwyciężać swój egoizm. Tylko bowiem tą drogą może się ono zespolić głębokimi więzami uczuciowymi z ojcem, a przez niego ze społeczeństwem. Ojciec staje się dla dziecka pierwszym regulatorem zachowań społecznych, przez jego pryzmat poznaje jednostka podstawowe zasady, z którymi spotka się niebawem jako członek szerszej zbiorowości. Warto w tym momencie podkreślić, że do tego potrzebne jest aktywne uczestniczenie mężczyzny w procesie wychowania potomka, a nie tylko sama jego obecność. Do prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka potrzebne mu jest obcowanie zarówno z matką jak i z ojcem, ponieważ ze względu na naturalne różnice między kobietami, a mężczyznami zaspokajają oni różne potrzeby dzieci. Na przykład zmienność nastrojów u kobiet ukazywana czasami w dowcipach ma również szereg dodatnich stron. Dzięki niej bowiem kobieta zyskuje szerszą od mężczyzn gamę odczuć psychicznych, pozwalając tym samym na lepsze zrozumienie problemów innego człowieka. Ojciec natomiast niezbędny jest w procesie wychowania, ponieważ pozbawiony cyklicznych zmian nastrojów, potrafi lepiej niż kobieta zapewnić w wychowaniu dziecka konsekwentne stosowanie kar i nagród, które jest podstawowym warunkiem zapewnienia dziecku równowagi emocjonalnej. Różne znaczenie ma udział ojca w wychowania córek, a inne synów. Niepodważalnym jest, że każdy ojciec ma do odegrania wielką rolę w wychowaniu swoich męskich potomków. Wynika to z dwóch prawidłowości dowiedzionych przez współczesnych psychologów i socjologów. Pierwsza z nich polega na tym, że każdy człowiek szybciej przyswaja sobie pewne cechy zachowania się przejawiane przez osobników tej samej płci niż płci odmiennej. Prawidłowość ta widoczna jest przede wszystkim u dzieci, które pozbawione doświadczeń w wielu dziedzinach życia niejako zmuszone są do naśladowania dorosłych. Szczególnie jest to zauważalne w internalizacji wielu ról społecznych związanych z płcią człowieka. Dziecko lepiej je sobie przyswaja, gdy ma możność obserwowania dorosłego człowieka tej samej płci w najróżniejszych sytuacjach życia codziennego. Najlepszą ma ku temu okazję kiedy dorosła osoba tej samej płci uczestniczy w jego życiu rodzinnym. Druga z psychospołecznych prawidłowości, opisana przez T. Parsonsa, zwraca uwagę na to, iż dziecko płci męskiej nie mając w rodzinie odpowiedniego wzorca męskiego zachowania się, często tworzy sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, który charakteryzuje się nadmierną ilością cech agresywnych. Społeczeństwo niejako samo podpowiada dziecku, że taki obraz jest prawidłowy. To przede wszystkim mężczyźni są żołnierzami, do ich obowiązków należy walka, uprawiają oni szereg sportów o dużym ładunku agresji itd. Dlatego wielu chłopców bycie wartościowym mężczyzną łączy z demonstrowaniem postawy agresywnej. Parsons stwierdził, iż chłopcy wychowywani tylko przez kobiety są bardziej agresywni i bardziej podatni na wykolejenie niż chłopcy, w których wychowaniu bierze czynny udział ojciec, zjawisko to nazywał ,,protestem męskim". Amerykański socjolog wyjaśnia to w ten sposób, iż chłopiec wychowywany wyłącznie przez matkę tworzy sobie wyżej wspomniany spaczony obraz mężczyzny i do niego chce się upodobnić, odrzucając jakiekolwiek naśladowanie zachowania matki, w jego mniemaniu należne tylko kobietom. Dlatego przeciwstawia się wszystkim zasadom, które wpaja mu matka i zachowuje się agresywnie. Obecność ojca w rodzinie ma także kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziewcząt, ich obecność daje dziewczętom możliwość obserwacji u ojców pewnych typowo męskich cech zachowania się, co w późniejszym życiu pozwala im lepiej zrozumieć własnych mężów i synów. Brak takiego kontaktu zmniejsza szansę na pomyślne wywiązywanie się z roli żony i matki dzieci płci męskiej. Córki pomimo wcześniej opisanej prawidłowości na podstawie której wiemy, iż ludzie tej samej płci są szybciej i dokładniej naśladowani, przejmują również wiele cech od swych ojców. Zachowanie się ojca wobec córek ma duże znaczenie przede wszystkim dlatego, iż jest on najczęściej pierwszym mężczyzną, z którym kontaktuje się dziewczynka. Z obserwacji jego zachowania kształtuje ona sobie pogląd na mężczyzn w ogóle. Obcowanie z ojcem pozwala dziecku poznawać psychikę przedstawiciela płci przeciwnej i starać się go zrozumieć co rzutuje na jej późniejszych kontaktach z mężczyznami. Naśladownictwo, o którym była wcześniej mowa dotyczy również sfery emocjonalnej, która jest niezmiernie ważna dla tworzenia przyszłych więzi rodzicielskich i małżeńskich. Dzieci, które nie miały okazji naśladować emocjonalnie dodatniej postawy ojca, nie będą prawdopodobnie zdolne do obdarzania uczuciem miłości własnych dzieci, mówi się tu o wewnętrznym mechanizmie ,,rozliczania się z otrzymywanych uczuć". Przez naśladowanie ojca szczególnie chłopcy nabywają wzory roli ojcowskiej i zachowań, które się z nią łączą. Śledzenie postępowanie ojca wobec matki, jak również wobec dzieci znajduje później odzwierciedlenie w pełnieniu przez nich roli ojcowskiej we własnych rodzinach. Należy jednak podkreślić, iż warunkiem do skutecznego naśladowania ojca przez syna jest istnienie pozytywnych więzi uczuciowych między nimi. Jeżeli te więzi są ambiwalentne, wzory mogą ulec pewnej modyfikacji, natomiast w wypadku negatywnych więzi, zostaną one odrzucone. Dalszy proces uczenia się roli rodzicielskiej dokonuje się przez tzw. mechanizm modelowania. Ojciec w pewnym momencie życia dziecka (syna) przestaje być dla niego konkretna jednostką, a staje się wzorem roli męskiej i ojcowskiej. Sytuacja ta według psychologów w sposób doskonalszy niż identyfikacja wpływa na uczenie się ról rodzicielskich, ponieważ następuje tu odczytanie znaczeń zachowania ojcowskiego i dostosowania ich do własnej osobowości. Ponadto na tym etapie dziecko zaczyna dostrzegać i oceniać cechy osobowości ojca. Dlatego tak ważne jest, by mogło ujrzeć i identyfikować się z osobą dojrzałą, zrównoważoną emocjonalnie, imponującą mu co doprowadzi do ukształtowania podobnej osobowości u niego samego i pozwoli rozwijać się właściwym postawom rodzicielskim u dziecka. Wszystkie powyższe teorie potwierdzają jak wielką rolę do spełnienia ma każdy ojciec w procesie wychowania swoich dzieci. Jego nieobecności nie może wynagrodzić sama matka. Dziecko od ojca uzyskuje wiele bodźców do dalszego rozwoju. To ojciec jako pierwszy przybliża dziecku własną postawą podstawowe zasady życia społecznego i tym samym przygotowuje je do życia w szerszej niż rodzina zbiorowości, jaką jest społeczeństwo. Brak ojca jak i, nie należy zapominać, negatywny model ojca bardzo utrudniają nabywanie przez synów prawidłowych postaw i ról rodzicielskich, co łączy się później z problemami w ich własnych związkach i relacjach ze swoimi potomkami. Wielu badaczy podkreśla, że tak jak miłość macierzyńska ma podstawowe znaczenie dla inicjacji rozwoju społecznego dziecka, tak identyfikacja z ojcem jest niezbędna, by dziecko osiągnęło kolejny, wyższy etap rozwoju społecznego i moralnego. Dziecko ulega wpływom ojca szczególnie w takich sferach jak przekonania polityczne i stosunek do pracy zawodowej, ponieważ jest on pierwszym w jego życiu przedstawicielem jakichkolwiek władz politycznych i administracyjnych. Dodatkowo ten ,,przywódca rodziny" bardziej od matek zwraca uwagę na cechy zachowania właściwe poszczególnym płciom i w związku z tym bardziej od matek wywiera nacisk na dziecko, aby postępowało od najmłodszych lat w sposób właściwy dla jego płci. Ponadto K. Pospiszyl przytacza w swojej pracy szereg badań wskazujących na to, że mężowie, którzy w dzieciństwie pozbawieni zostali żywych kontaktów z ojcem, przejawiali wiele symptomów niedostosowania w życiu małżeńskim. Mężczyźni tacy są niezrównoważeni, drobiazgowi, wtrącają się do spraw związanych z prowadzeniem domu i przejawiają mniejszą aktywność płciową. Natomiast badania R. F. Wincha pokazały, że dziewczęta, które przeżywały długie okresy romantycznej miłości, prowadzącej z reguły do małżeństwa łączył bliski związek emocjonalny z ojcem, zaś dziewczęta często zmieniające partnerów nie wykazywały głębszego związku emocjonalnego z ojcem. Badania prowadzone nad skutkiem nieobecności ojca we wczesnym dzieciństwie syna wykazały, iż niemożność naśladowania ojca prowadzi do słabej motywacji osiągnięć, niskiej samooceny, niezdolności do rezygnacji z bieżących nagród dla korzyści, które można osiągnąć w przyszłości. Poza tym brak ojca łączy się ściśle z postawami lękowymi zarówno u dziewcząt jak i u chłopców. Oprócz tego pozbawienie możliwości stałego obcowania dzieci z ojcem o wiele trudniej kształtuje najwyższą pod względem moralnym sferę osobowości człowieka, jaką jest sumienie. Ponadto wg M. Hoffmana nieobecność ojca odbija się szczególnie niekorzystnie na rozwoju moralnym synów. Chłopcy po naruszeniu różnego rodzaju norm i są mniej skłonni do akceptowania upomnień. Nie mniejszy wpływ mają te relacje na kształtowanie odpowiednich postaw u dziewcząt. Poza tym większe niż u kobiet zrównoważenie psychiczne mężczyzn, mające wyraz w bezemocjonalnym osądzie wielu wydarzeń bywa z reguły największym czynnikiem kształtującym psychikę dzieci płci obojga. Poglądy współczesnych badaczy niewiele się różnią od zaprezentowanych klasyków psychologii i socjologii. Przewijającym się wątkiem w pracach naukowych końca ubiegłego wieku jest między innymi fakt, iż właśnie ojciec jest osobą, która wprowadza dziecko w świat życia społecznego. M. Braun - Gałkowska przekonuje, że ,,dzięki obecności ojca dziecko od razu przyjmuje taki sposób życia jaki jest naturalny dla człowieka, a mianowicie życie w grupie społecznej. Dzięki ojcu wzbogaca się kontakt dziecka ze światem, dzięki niemu uczy się, że w grupie trzeba się liczyć z innymi, nie można żyć dla siebie." J. Rembowski ciągnąc ten wątek ostrzega, że dzieci pozbawione takiego kontaktu nie osiągają nigdy wystarczającej dojrzałości społecznej. Kolejny problem poruszany w wielu pracach to konieczność obcowania dziecka z osobowym wzorem mężczyzny, ponieważ właśnie poprzez naśladownictwo dzieci uczą się prawidłowo funkcjonować i nabywać wzory roli męskiej, co dotyczy przede wszystkim chłopców. Natomiast dziewczynki w takich kontaktach obserwują typowo męskie zachowania, które umożliwiają im w przyszłości lepiej zrozumieć swoich partnerów i męskich potomków. A. Czapiga podkreśla, że ,,świat, w którym żyjemy, to świat dwupłciowy, a nie tylko kobiecy świat mam, babć, cioć, opiekunek, nauczycielek. W realnym świecie dziecko musi zidentyfikować swoją płeć. Brak wzoru ojca może więc dziecku utrudniać prawidłowe funkcjonowanie w roli związanej z płcią, a w przyszłości uniemożliwiać budowanie prawidłowych relacji z partnerem jak i pełnienie ról rodzicielskich". Z obszernego tomu pt.: ,,Oblicza ojcostwa" można się dowiedzieć, że matka jest swoistym katalizatorem oddziaływań ojca na dziecko, dziecko mając poczucie bezpieczeństwa płynące od matki, chętnie poddaje się wpływom ojca. Dlatego tak istotne jest, by relacje rozwodzących się małżonków były poprawne i ewentualne wrogie emocje wobec byłego partnera nie odczuwało, niewinne takiego stanu rzeczy dziecko. W przeciwnym razie dziecko, które i tak jest w wyjątkowym dyskomforcie psychicznym, przeżywa głębokie wewnętrzne rozdarcie wobec, którego z rodziców powinno być lojalne. Bez akceptacji matki może ono nie chcieć kontaktować się z ojcem, choć tak naprawdę bardzo tego potrzebuje. Dlatego tak ważne jest, by dziecko nie stawało się w procesie rozwodowym obiektem manipulacji rozstających się małżonków, ponieważ ma to nieodwracalny wpływ na jego psychikę i kontakty z rodzicami, którzy do tej pory zawsze byli przecież ostoją zaufania. Rola ojca ma także charakter uniwersalny i wszechkulturowy, uwarunkowany określaną tradycją i zwyczajami rodzinnymi. Dzięki temu ojciec rozbudza jeden z najważniejszych mechanizmów rozwoju poprzez kulturę, jakim jest mechanizm włączeń. Ojciec udostępniając i eksponując swemu dziecku dobra kultury, a wśród nich dobra wiary, obyczajów, estetyki i inne, robi to w taki sposób, że w dziecku kształtują się tendencje do ich przyswajania. Dlatego nie tylko fizyczna nieobecność ojca wpływa niekorzystnie na rozwój dziecka ale również brak aktywności z jego strony w przybliżaniu dziecku otaczającego świata, spowalnia ten proces. Z badań nad funkcjonowaniem dzieci wychowywanych bez ojców wynika również, co podkreśla B. Baran, że trudniej niż rówieśnicy wychowani w rodzinach pełnych rozwiązują one problemy życiowe, wykazują więcej napięć emocjonalnych, mają trudności w nawiązywaniu kontaktów, posiadają mniejsze poczucie bezpieczeństwa i są bardziej agresywne. ,,Encyklopedia Rodzice i Dzieci" natomiast, powołując się na wielu autorów przywołuje tezę, iż brak ojca i identyfikacja z matką może u chłopców wychowywanych przez samotne matki przyczynić się do powstawania tendencji homoseksualnych, jak również zaburzeń życia seksualnego w okresie dorosłości. Warto wspomnieć w tym momencie dla porównania freudowską koncepcję narcyzmu, która mówiła, że brak przezwyciężenia skłonności narcystycznych ze względu na nieobecność ojca nie pozwala przełamać symbiotycznej diady matka-dziecko, co może być powodem utrudnionej identyfikacji z rolą męską. Z. Freud tłumaczył to w ten sposób, że obecność silnego ojca zapewniłaby synowi podjęcie właściwej decyzji w opowiedzeniu się za płcią przeciwną. Natomiast z powodu braku ojca i jego miłości, chłopiec tłumi miłość do swojej rodzicielki, stawiając na jej miejscu siebie samego, identyfikując się z nią i za wzór biorąc własną osobę, na podobieństwo której dobiera swe nowe obiekty erotyczne i w ten właśnie sposób staje się homoseksualistą. Koncepcję freudowską z całą pewnością należy dzisiaj analizować z dystansem i brać pod uwagę dorobek współczesnych badaczy, którzy samotne wychowywanie syna przez matkę uważają co najwyżej za jeden z wielu czynników kształtujących tendencje homoseksualne. Chociaż większość badań wskazuje na negatywne konsekwencje braku udziału ojca w wychowaniu, to są też takie, które wskazują na istnienie pozytywnych następstw takiego stanu rzeczy. Autorzy mówią tu o zwiększonych zdolnościach twórczych, które mogą prowadzić do wybitnych osiągnięć w wielu dziedzinach. T. Doktór na przykład w swojej pracy pt.: ,,Nieobecni ojcowie" przytacza badania mówiące o tym, że ponad jedna czwarta autorów, którym poświęcono więcej niż jedną szpaltę w ,,Encyclopaedia Britanica" i ,,Americana" (w większości pisarzy) zostało osieroconych przez ojca przed ukończeniem 15 roku życia. Z drugiej jednak strony ten sam autor przekonuje, że u dzieci pozbawionych kontaktów z ojcem zaobserwować można niższą motywację do osiągnięć, mniejszą tendencję do rywalizacji, na ogół są mniej cierpliwe i odporne na bodźce negatywne niż ich rówieśnicy, charakteryzuje je wyalienowanie społeczne i skoncentrowanie na sobie. Tak więc negatywy znacznie przytłaczają ledwie dostrzegalne pozytywy. Samotne wychowywanie dzieci przez matki to z wielu względów bardzo trudne zadanie, stwarzające dodatkowo dużo zagrożeń, których często matki w obliczu swojej skomplikowanej sytuacji nie są w stanie zauważyć. Między innymi jest to zbytnia koncentracja matek na dziecku. Matki pozostawione przez partnerów niejednokrotnie czynią z wychowania dziecka jedyny cel swego życia, poświęcają się dziecku i dla dziecka. Prowadzić to może do starań o jak najdłuższe utrzymanie potomka w sytuacji zależności emocjonalnej, hamowania jego prób usamodzielnienia się i czynienia z niego ,,zastępczego partnera". Wspomniany już wcześniej T. Doktór powołuje się na badania L. Wojciechowskiej, które przekonują, że samotne matki poświęcają dziecku więcej uwagi niż samym sobie i te właśnie nadmierne skoncentrowane na dziecku zachowania w większym stopniu decydują o niedostatkach społecznego przystosowania dziecka niż sama struktura niepełnej rodziny. Poglądy naukowców zarówno z początku ubiegłego wieku jak i te z ostatnich lat jednoznacznie przekonują, że nieobecność ojca w rodzinie niesie za sobą szeroko zakrojone negatywne konsekwencje dla dzieci obojga płci. Dlatego rodzice zamierzający się rozwieść powinni pamiętać, aby dziecko nie traciło potrzebnego dla jego właściwego rozwoju psychicznego kontaktu z ojcem. Ten kontakt jest często utrudniony, wynika to miedzy innymi z dużej niechęci do dalszego widywania się ze strony jednego, bądź obojga rodziców, ponieważ w miarę narastania konfliktów między współmałżonkami wytwarza się pewien uraz na punkcie osoby współmałżonka. W tej sytuacji nie należy zapominać jednak o dziecku, dla którego taka sytuacja jest bardzo trudna. Na domiar złego zaskakująco niska jest świadomość rodziców jaki wpływ na dziecko ma rozpad rodziny. Z badań D. Graniewskiej wynika, że aż 53% rozwiedzionych rodziców uważa, iż ich dziecko nie odczuwa odmienności swojej sytuacji spowodowanej rozwodem rodziców, natomiast 44% respondentów jest przeciwnego zdania. Ojciec ma do spełnienia w rozwoju społeczno-moralnym dziecka specyficzną, niezwykle ważną i trudną rolę, która w żadnym przypadku nie polega na zastąpieniu matki, lecz na dostarczeniu takich bodźców, których dziecko od matki po prostu otrzymać nie może. Właściwe dostosowanie się ojca do roli jaką ma spełnić w stosunku do dziecka, jest miarą osiągniętej przez niego dojrzałości społecznej. A. Szymanowska podkreśla, że jest to o tyle trudne, że nie każdy mężczyzna stając się ojcem potrafi nim być od razu w pełnym tego słowa znaczeniu, do roli ojca mężczyzna dojrzewa wolniej niż kobieta do roli matki. Związane jest to z tym, że fakt stania się ojcem w niczym nie narusza biologicznej równowagi organizmu mężczyzny, dlatego często nie jest on świadomy poczęcia dziecka i swego ojcostwa. Pospiszyl przekonuje, że w każdym wypadku posiadanie dziecka daje ojcu możliwość osiągnięcia wyższego etapu rozwoju społecznego. Ta specyficzna sytuacja nie da się zastąpić przez żadną inną. Ojciec pozbawiony częstego kontaktu z dzieckiem traci niepowtarzalne źródło własnego rozwoju społecznego i możliwości wzbogacenia własnej psychiki. Dziecko przez swą niekonwencjonalną interpretację wielu otaczających nas zjawisk, pobudza dorosłych do zastanowień i przemyśleń, co wpływa na poszerzenie spojrzenia każdego człowieka na rzeczywistość i prawa nią rządzące. Jeśli więc ojciec potrafi wystarczająco głęboko wniknąć w psychikę swego dziecka, odkryje w niej wiele bodźców do własnego twórczego rozwoju. Odzwierciedlenie tej opinii można odnaleźć w rosyjskim przysłowiu "Jeśli żyjesz, nie stawszy się ojcem, umrzesz, nie stawszy się człowiekiem", biorąc pod uwagę przekonanie, że przysłowia nierzadko są mądrością narodów, warto się nad nim zastanowić. Dlatego, chociaż konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie odczuwa najboleśniej dziecko, to również sam ojciec nie jest ich pozbawiony. W związku z tym należy mieć nadzieję, że użyte już w 1919 roku przez psychoanalityka P. Federn'a pojęcie ,,społeczeństwa bez ojców" nie stanie się faktem i zjawiskiem powszechnie uważanym za normalne. Joanna Górska | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Nowy tata, nowa mama, czyli partner w oczach dzieckaTak długo byliście tylko we dwoje: Ty i Twoje dziecko. Być może w przeszłości oboje dużo przeszliście, lecz teraz wiecie, że przykre wydarzenia tylko zacieśniły waszą więź. Macie swój własny świat, codzienne przyzwyczajenia, lubicie razem chodzić do kina, w wolne dni jeździć na wycieczki. Widzisz, że Twoja pociecha jest teraz naprawdę szczęśliwa. I nagle pojawia się jeszcze ktoś: Twój nowy partner.
Wielu psychologów podziela zdanie, iż łatwiej jest zostać macochą lub ojczymem młodszego dziecka. Maluch nie ma zbyt wielu wspomnień, a poprzez zabawę i wspólną aktywność szybko nabiera zaufania. Nie oznacza to jednak, że proces ten pozbawiony jest wszelkich trudniości. Zarówno w przypadku przedszkolaka, jak i nastolatka mogą pojawić się tutaj szczególne emocje i uczucia.
Uczucia dziecka. Zachowanie dziecka, próbującego odnaleźć się w nowej sytuacji, jaką jest dla niego pojawienie się Twojego nowego partnera w Waszym wspólnym życiu, możesz oceniać na początku jako dziwne, przesadzone i wręcz nieodpowiednie. Wydaje Ci się, że robisz wszystko, by Twoja pociecha czuła się szczęśliwa i kochana, a ona i tak zdaje się być smutna i niezadowolona. Młodszym dzieciom trudno jest rozpoznawać własne uczucia i opowiadać o nich. Przeczytaj zatem, co prawdopodobnie czuje Twoje dziecko: być może pomoże Ci to zrozumieć jego codzienne smutki i grymasy:
1) Zazdrość. Większość dzieci obawia się, że nowy partner niejako „odbierze” uczucia, które matki lub ojcowie mają zarezerwowane tylko dla nich. Wynika z tego otwarcie wyrażana niechęć, czasem niegrzeczne zachowanie lub całkowita obojętność: dziecko udaje, że nie zauważa nowej osoby, nie słyszy słów i nie odpowiada na pytania. Dlatego w okresie, kiedy Twój partner wkracza w wasze życie, tak ważne jest częste, nawet codzienne zapewnianie dziecka o swoich uczuciach. Może ono także zadawać wiele pytań, dotyczących Twojego partnera: pamiętaj, że nawet przy lawinie wątpliwości Twojej pociechy, musisz uzbroić się w cierpliwość i spokojnie odpowiadać na wszystkie pytania: tylko wtedy pokażesz dziecku, że traktujesz je poważnie i może czuć się w pełni bezpiecznie; 2) Tęsknota. Nawet starsze dzieci wydają się ciągle wierzyć w powrót do przeszłości: w to, że rodzice wrócą do siebie a życie będzie przypominać sielankę. Wiąże się z tym pewna idealizacja tego, co już minęło. Zapewne powody, dla których rozstałeś się z matką lub ojcem Twojego dziecka były ważne, jednak ono zdaje się nie pamiętać o tym, co było złe. Może Ci się to wydawać irytujące i niesprawiedliwe, jednak postaraj się zrozumieć tęsknotę Twojego dziecka. Taka postawa wynika częściowo z obawy o utratę bezpieczeństwa: dziecko pamięta, że żyjac z obojgiem rodziców było ośrodkiem ich zainteresowania. Jeśli jednak Ty i Twój partner spędzać będziecie teraz z dzieckiem wiele wspólnych, radosnych chwil, po pewnym czasie pociecha zrozumie, że szczęście wcale się nie skończyło, lecz nastał nowy, nieco inny jego etap; 3) Poczucie zagubienia. Dziecko, które częściowo (np. w wyniku rozwodu) lub całkowicie straciło jednego z rodziców, doświadczyło już w swoim życiu wielu smutnych chwil. Może stąd wynikać niechęć do zmian w obawie, że wydarzy się coś znacznie gorszego. W niektórych sytuacjach dziecko takie po prostu boi się, że kiedyś zostanie zupełnie samo. W chwili, kiedy w wasze wspólne, bezpieczne życie wkracza Twój nowy partner, dziecko zaczyna zadawać sobie wiele pytań, które rodzą nowe obawy. Czasami staje się milczące i wycofane. Postaraj się nie zaniedbywać relacji z własnym dzieckiem, nadal spędzaj z nim tak wiele czasu, jak wcześniej. Stopniowo włączaj partnera do waszej wspólnej aktywności: tak by Twoja pociecha zrozumiała, że nowa sytuacja wcale nie oznacza zmiany na gorszą;
Początki wspólnego życia. Zapewne zadajesz sobie pytanie, w jaki sposób wprowadzić partnera we wspólne życie z dzieckiem, by już na początku nie wywiązała się wojna o uczucia, zamiast przyjacielskiej, szczerej relacji. Oto kilka wskazówek, jak pomóc dziecku oswoić się z nową, zaskakującą dla niego sytuacją.
Pierwsze spotkanie, na którym przedstawisz dziecku Twojego partnera powinno odbyć się na neutralnym terytorium: może być to wspólne wyjście np. na spacer, do kina. Wcześniej postaraj się nie przykazywać niczego dzieciom i nawet jeśli poczujesz się nieco zaniepokojony o to, jak wypadnie spotkanie, zrób wszystko, by nie wprowadzać atmosfery napięcia. W przeciwnym wypadku możesz już od samego początku wywołać u dziecka wrogość w stosunku do nowego partnera.
Propozycja wspólnego zamieszkania, jeszcze zanim dziecko pozna partnera, nie jest dobrym rozwiązaniem. Na początku te dwie ważne dla Ciebie osoby powinny spędzać ze sobą kilka godzin w tygodniu, stopniowo zwiększając częstotliwość wspólnych spotkań. Daj im czas na zawarcie przyjaźni. Postawienie dziecka przed faktem zamieszkania z zupełnie obcą dla niego osobą spowoduje, że poczuje ono, iż jego zdanie i uczucia są zupełnie nieważne. Może być także początkiem prawdziwej „wojny domowej”, która wprowadzi w wasze życie wiele smutnych chwil. Ustalcie, by Twój partner nie ingerował w zasady, jakie przekazujesz swojemu dziecku. Może to bowiem przekreślić szansę na jakąkolwiek pozytywną relację. Nowy partner powinien stać się przyjacielem dziecka: nie podważać Twojego autorytetu, ale również nie być kimś w rodzaju „egzekutora praw”.
Nie porównuj przy dziecku jego ojca lub matki z obecnym partnerem. Takie porównanie zapewne wypadłoby na niekorzyść byłego partnera i mogłoby sprawić szczególny ból dziecku. Pokaż, że odczuwasz szacunek w stosunku do rodzica dziecka i cieszysz się, że dzięki niemu masz teraz taką wspaniałą pociechę. Z ważnych powodów to, co było kiedyś już minęło, ale Ty chcesz teraz znów być szczęśliwy z osobą, którą niedawno poznałeś.
Zarezerwuj trochę czasu tylko dla dziecka. Spraw, by wiedziało, że pomimo zmian w Twoim życiu ciągle jest macie swój własny, mały świat: wspólne tajemnice, ulubione zabawy. Tylko wtedy Twoje dzieco poczuje się ważne i zrozumie, że dla mamy lub taty zawsze pozostanie jedną z najważniejszych osób na świecie, bez względu na zmieniające się okoliczności. Próba zdobycia akceptacji dziecka przez nowego partnera matki lub ojca często przypomina prawdziwą życiową walkę lub długą, żmudną drogę, która zdaje się nigdy nie doprowadzić do celu. Wiele zależy od zachowania i wyczucia osoby, która dla dziecka jest nowym intruzem. Ważne, by przez cały czas pamiętać, że dziecko pod płaszczem dziwnych, wrogich zachowań kryje lęk i obawę przed zranieniem. Może wydać się to dziwne, ale ono gdzieś tam w głębi nieśmiało wyciąga rękę po przyjaźń. Czasami czas i cierpliwy wysiłek mogą przynieść niespodziewane efekty.
Wszystkim, którzy chcieliby wiedzieć więcej o tym, jak poradzić sobie z cierpieniem dziecka polecam książkę Anne Charlish „Kiedy rodzice się rozchodzą. Jak pomóc dzieciom” (Wydawnictwo Terka, Bielsko Biała 2003).
Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Trudna rola macochy i ojczymaNiedawno poznałeś cudowną osobę. Czułą, opiekuńczą, odpowiedzialną... Czujesz się szczęśliwy – odnalazłeś partnera, o jakim zawsze marzyłeś. Wasza
Kiedy wkraczasz jako ktoś nieznany do Ty: Odczuwasz strach przed tym, że Twoja relacja z partnerem może ulec negatywnym zmianom. Chciałbyś być przyjacielem dzieci, jednak trudno jest Ci znosić obojętność z ich strony, a także złośliwe uwagi czy niegrzeczne zachowanie. Nierzadko masz odczucie, że jesteś kimś, kto zupełnie nie pasuje do tego stałego układu rodzinnego – niczym piąte koło u wozu. Rozważasz nawet możliwość odejścia, gdyż obawiasz się, że popsujesz najważniejszą w życiu relację, jaką jest związek uczuciowy Twojego partnera z Jego dziećmi. Dzieci: Jeżeli rodzic, z którym dzieci nie mieszkają, żyje, lecz mają one z nim stały kontakt, to ich podstawowym źródłem lęku i zmienności zachowań jest konflikt lojalności. Jest to szczególnie trudna sytuacja, ponieważ dzieci pamiętają wzorzec matki i ojca jako pary oraz siebie jako osób, na których skupiała się cała uwaga rodziców. Nowego partnera ojca lub matki mogą postrzegać jako kogoś, kto odbierze im uczucia i zainteresowanie ze strony rodzica. Dzieci, które doświadczyły rozwodu rodziców, mają tendencję do utrzymywania przez dłuższy czas wiary, że wszystko znów się odmieni, a rodzice wrócą do siebie. Inna osoba u boku ojca czy matki stanowi zagrożenie dla ich marzeń o powrocie do starej sytuacji. Zrozumienie nowego układu może zająć dużo czasu, a polepszenie tego stanu będzie bardziej możliwe w momencie, gdy dzieci zaczną dostrzegać, że dzięki nowemu partnerowi rodzic jest szczęśliwszy. Twój partner: Poznanie Ciebie i zbudowanie z Tobą relacji było dla niego cudownym przeżyciem, odmianą losu. Dzięki Tobie mógł znów odzyskać wiarę w Jak być dobrą macochą / dobrym ojczymem? Pomimo emocjonalnej złożoności sytuacji, bycie dobrą macochą lub ojczymem jest ciągle możliwe. Należy jednak uzbroić się w cierpliwość. Oto kilka wskazówek, jak wyjść zwycięsko z trudnych sytuacji:
Czy rola macochy jest łatwiejsza niż rola ojczyma? Odpowiedź na to pytanie nie jest do końca jednoznaczna. Kwestia ta nie zależy bowiem tylko od płci osoby, która dla dziecka staje się matką lub ojczymem, lecz bardziej od specyfiki sytuacji, która powstała po rozpadzie małżeństwa. Według wielu danych statystycznych (np. Nielsen, 1999) w przypadku rozwodu dzieci znacznie częściej pozostają pod bezpośrednią opieką biologicznej matki. Jeżeli po pewnym czasie ponownie wychodzi ona za mąż lub nowy parter zamieszkuje we wspólnym mieszkaniu, wówczas ma on dużo większy kontakt z dzieckiem. Wiąże się to z radościami oraz problemami codziennego wspólnego życia. Z tego względu ojczym może być postrzegany jako wróg: ktoś, kto zabiera uczucia mamy i dodatkowo narzuca zasady. Sytuacja jest trudniejsza, jeżeli dziecko utrzymuje kontakt z biologicznym ojcem, który nie uczestniczy w codziennych trudach, lecz jedynie spędza z synem czy córką kilka godzin tygodniowo w sposób jak najbardziej przyjemny i pełen zabaw. Taka relacja ojczyma z pasierbem wymaga niewątpliwie dużej pracy każdej ze stron, a więc również rodziców biologicznych. Nawiązanie przyjaźni może zająć sporo czasu, lecz pojawia się tutaj również pewna korzyść: uczestniczenie w codziennym życiu dziecka daje szansę na zbudowanie naprawdę uczuciowej, pełnej ciepła i wzajemnego wsparcia relacji. Jak zauważają psycholodzy (np. Pryar i Rodgers, 2001) macocha, której partner jest po rozwodzie, a jego dzieci mieszkają z biologiczną matką, ma pod tym względem często ułatwione zadanie. Dużo łatwiej jest zjednać sobie przyjaźń dziecka, które widuje się jedynie czasami, szczególnie jeżeli w odpowiedni sposób pokaże się mu, że nowa partnerka ojca nie odbierze dzieciom jego uczuć. Jak wspomniano powyżej, sytuacja, w której dzieci po rozwodzie zostają z ojcem, zdarza się statystycznie dużo rzadziej, jednak również niesie ze sobą specyficzne trudności. Jak wynika z badań Stewarta (1999), wśród rodziców niemieszkających ze swoimi dziećmi matki bardziej niż ojcowie są skłonne utrzymywać z nimi kontakt i mieć wpływ na ich życie. Może to być szczególnie trudna sytuacja dla macochy, której autorytet jest tutaj często podważany; wprawdzie zna ona dziecko swojego partnera dużo lepiej niż biologiczna matka, lecz ze względu na pozycję macochy jej zdanie w oczach pasierba ma dużo mniejsze znaczenie. Rola macochy nie jest łatwa i czasem wystawia uczucie partnerów na próbę. Pokonanie trudności jest jednak możliwe i dodaje wiary w szansę na przetrwanie związku. Jeżeli wszystkie zaangażowane osoby zgodzą się na przyjaźń i wzajemną akceptację, wtedy życie przynosi nowe, cudowne, spędzone wspólnie chwile. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdy zegar biologiczny tyka. Jak nie wystraszyć partnera.
Jeżeli jesteś
U mężczyzn skojarzenia związane z posiadaniem dziecka są nieco inne. Owszem, Panowie również odczuwają radość związaną z przyjściem potomka i miłość do nowego człowieka. Na pierwszy plan wysuwa się jednak pragnienie zapewnienia dobrobytu materialnego powiększonej rodzinie. Z tego powodu podczas kłótni partnerskiej dotyczącej przyszłego potomka, panowie tak często poruszają kwestie materialne. Ochrona materialna rodziny to dla nich ważny czynnik udowodnienia męskiej siły. Jest to na tyle istotne, iż wielu mężczyzn po prostu obawia się porażki.
Innym problemem jest obawa mężczyzny o utratę uczucia ze strony partnerki czy też zainteresowania z jej strony i znaczne zawężenie wspólnie spędzanego czasu. Pozytywne rozwiązanie tej kwestii w dużej mierze zależy od umiejętnego postępowania partnerki, o czym przeczytać można poniżej.
Jak sobie radzić z własnymi uczuciami Być może uznajesz swoje pragnienia za trudne. Może się to pogłębiać, jeżeli ciągle nie znajdujesz odpowiedniego partnera
Zegary biologiczne mężczyzny i kobiety różnią się od siebie. Dlatego mężczyźni często nie rozumieją niepokoju kobiet i pośpiechu w planowaniu rodziny. Dojrzały partner uwzględni jednak Twoje potrzeby i pozwoli, abyście wspólnie znaleźli dobre rozwiązanie. Warto więc mówić głośno o swoich potrzebach, a jednocześnie nie skupiać się nadmiernie na jednej strefie życia, lecz starać się o rozwój w wielu jego obszarach. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Miłość wydłuża życie - mężczyźni nie muszą żyć krócejW Polsce średnia długość życia
Wydawać by się zatem mogło, że Magdalena Szot W imieniu MyDwoje.pl pozwalamy sobie na komentarz do przedstawionych powodów krótkiego okresu życia mężczyzn. Znany jest fakt, że życie w społeczności, aktywne uczestnictwo w grupowych wydarzeniach, a przede wszystkim udane, szczęśliwe partnerstwo, przedłuża życie. Cytujemy wypowiedź Ulricha Schnabla*: "u osób żyjących w bliskim związku rany leczą się szybciej, partnerzy rzadziej chorują, są mniej podatni na depresje i lęki oraz żyją dłużej". Samotnym czytelnikom radzimy, aby wytrwale szukali miłości i drogi z samotności bez względu na wiek i życiowe położenie. "Badania demograficzne podają od dawna, że osoby zamężne średnio żyją dłużej i zdrowiej niż Single". Zapraszamy więc do rejestracji w MyDwoje.pl! Szczęście to nie przypadek. Trzeba mu pomóc! Twój Zespół MyDwoje.pl
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak Nie rozmawiać z mężczyzną o emocjach?Prawie każda
Psychika mężczyzny Nie od dzisiaj wiadomo, jak bardzo obie płcie różnią się od siebie. Należy jednak pamiętać, że wszyscy jesteśmy ludźmi i w
Co zrobić, aby uniknąć burzy czyli jak przygotować się do rozmowy z partnerem: · Wybierz odpowiedni czas na poważną rozmowę. · Zastanów się nad tym, co chciałabyś przekazać podczas rozmowy. Warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie do takiej rozmowy. Pamiętaj, że wypominanie wszystkich krzywd naraz nie ma sensu i może łatwo wywołać jedynie burzę gniewu i złości. Nie warto również poruszać zbyt wielu drażliwych tematów naraz, ponieważ w takiej sytuacji Twój mężczyzna może się poczuć po prostu zaatakowany i tym samym Wasza dyskusja przerodzi się w pewnego rodzaju „wojnę słów”. · Opieraj swoją wypowiedź o konkrety. Pamiętaj, że mężczyźni nie posiadają zazwyczaj zdolności „domyślania się” , co konkretnie czujesz w danej sytuacji. Dlatego też słowa „nic” lub „nieważne” wypowiedziane z żalem i założonymi rękami z pewnością nie wniosą wiele pozytywnego do rozmowy. Twój mężczyzna zapamięta i zrozumie tylko to, co wytłumaczysz mu w jasny sposób. Nie mów więc ogólnie „Zawsze robisz tak, aby sprawić mi przykrość”, lecz podaj przykłady konkretnych zachowań Twojego partnera, które są dla Ciebie raniące. · Na koniec podkreśl dobre aspekty. Każdy mężczyzna lubi być dowartościowany. Jeżeli pod koniec rozmowy powiesz coś szczególnie pozytywnego np. „cieszę się, że jesteś osobą, z którą mogę o wszystkim porozmawiać” lub „ na Ciebie zawsze mogę liczyć”, pokażesz partnerowi, że cenisz go, a relacja z nim jest dla Ciebie bardzo ważna.
Kilka wskazówek dla Panów Poważna rozmowa z partnerką to dla mężczyzn często duży stres. Oto kilka wskazówek, jak się zachować i na co zwracać uwagę, aby druga strona miała poczucie bycia ważną i zrozumianą:
Powiedzenie, iż mężczyzna nie potrafi rozmawiać o emocjach nie jest zatem prawdziwe. Dużo zależy od mądrości i empatii Polecana literatura: Papadopoulud, L. „Co mówią mężczyźni, co słyszą kobiety” Dom Wydawniczy Rebis Wojciszke, B. „Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenie na różnice”, GWP
Jowita Wójcik | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dobre i złe cechy charakteru partnera, co lubimy a czego nie w kobietach i mężczyznachDobre i złe cechy charakteru partnera, co lubimy a czego nie w
Najczęstsze opinie Przeglądając różnego rodzaju fora czy dyskusje internetowe, można się natknąć na wiele zdań dotyczących cech Oto czego szczególnie nie lubią w kobietach Panowie: · Braku akceptacji dla własnej osoby. Chodzi tutaj o typowe kobiece narzekania, dotyczące szczególnie wyglądu zewnętrznego. Częste przypominanie partnerowi o swoich nieakceptowanych cechach może budzić w nim pewnego rodzaju zniechęcenie i zniecierpliwienie. Mężczyźni lubią · Kontrolowania partnera. Ciągłe sprawdzanie, dopytywanie lub nawet przeglądanie rzeczy (np. komputera) partnera z pewnością nie wpływa korzystnie na jakość związku. Takie zachowanie świadczy przede wszystkim o braku zaufania do drugiej strony. Rezultatem tego jest fakt, iż żadne z partnerów nie czuje się w tej relacji dobrze i bezpiecznie. Związek partnerski z pewnością nie polega na „pilnowaniu” drugiej strony, aby nie zrobiła niczego, co mogłoby się okazać krzywdzące. · Przyjmowania roli męskiej przez · Zwierzanie się przyjaciółkom z sekretów związku. Cechą Przyjrzyjmy się teraz kilku męskim cechom, które są szczególnie nieakceptowane przez Panie · Brak wrażliwości. Kobiety często podkreślają, iż czują się niezrozumiane w sytuacji, w której podczas gdy one prezentują wachlarz emocji (np. podczas oglądania smutnego filmu), ich partnerzy pozostają niewzruszeni. Nie chodzi tutaj o to, aby mężczyzna zaczął płakać razem ze swoją partnerką, ponieważ może to zostać ocenione jako brak męskości. Wystarczy jednak okazać chociaż odrobinę zrozumienia dla delikatnej kobiecej psychiki. Ciepłe słowo, przytulenie, zapewnienie o zrozumieniu mogą tutaj zdziałać naprawdę bardzo wiele · Bałaganiarstwo. Niestety, poznając opinie wielu osób, można przypuszczać, iż to Panowie należą do płci znacznie mniej dbającej o porządek. Dla kobiet szczególnie zadziwiający i nawet irytujący wydaje się fakt, iż mężczyźni nie tylko nie lubią sprzątać, ale nawet nie zauważają braku porządku wokół siebie. Dlatego ważne jest, aby mężczyzna choć przez pół godziny tygodniowo przestał analizować rzeczy „ważne” i po prostu dostrzegł kurz na półkach. · Zapominanie o ważnych datach. Najczęściej wynika to z faktu, iż mężczyźni nie zdają sobie sprawy z tego, iż kobiety czekają na ważną rocznicę już na wiele tygodni przed. Spodziewają się niespodzianki, czułości, dlatego w sytuacji, w której partner w ogóle nie pamięta o rocznicy, pojawia się szczególne rozczarowanie. Według mężczyzny natomiast, okazywanie partnerce miłości na co dzień, poprzez różne działania, powinno w zupełności wystarczyć. By jednak uniknąć nieporozumień i stać się jeszcze „większym” w oczach ukochanej, warto poświęcić kilka minut na wpisanie ważnych dat do komputerowego kalendarza.
Kilka ciekawostek z badań Spróbujmy teraz przyjrzeć się, co na temat najbardziej nielubianych kobiecych i męskich cech mówią wyniki badań. Badacze z Uniwersytetu w Western Ontario udowodnili, iż mężczyźni nie lubą kobiet ze zbyt dużym poczuciem humoru. Zbyt duże w tym przypadku oznacza większe niż ich własne. Okazuje się bowiem, iż zgodnie ze stereotypami kulturowymi, poczucie humoru jest bardziej domeną męską. To mężczyzna dzięki żartom w dobrym stylu ma wprawiać kobietę w wyśmienity nastrój i tym samym zdobywać jej względy. Jeżeli jednak okazuje się, że to kobieta ma większe poczucie humoru, Panom zostaje odebrana pewna część ich męskiej atrakcyjności. Zgodnie z wynikami badań Uniwersytetu w Michigan, Panowie czują pewien opór przed kobietami odnoszącymi znaczne sukcesy zawodowe. W tym przypadku również chodzi o przejęcie przez Panie roli, która dawno temu przypisana była do mężczyzn. Jeżeli kobieta ma na swoim koncie wiele sukcesów, zwłaszcza zawodowych, jej partner może zacząć obawiać się, że przestanie być potrzebny jako silny mężczyzna dbający o dobra materialne. Pamiętajmy jednak, iż nie oznacza to, że dobrze usytuowane Panie powinny zrezygnować z poszukiwania partnera. Klucz do szczęścia leży bowiem we właściwej komunikacji i dojrzałości emocjonalnej dwóch stron. W przypadku Pań okazuje się, że wolą one unikać mężczyzn zbyt skromnych. Nieskromność bczy też „przechwalanie się” jest często wiązane z taką cechą jak ambicja. Istnieje zatem przypuszczenie, że mężczyzna lubiący chwalić się swoimi sukcesami czy zasobami, będzie również dążył do ich zdobycia, a tym samym zapewnienia sobie i partnerce dobrobytu. Badacze z University of California udowodnili natomiast, że kobiety unikają mężczyzn zbyt dbających o swój wygląd zewnętrzny. Nietrudno bowiem zauważyć, że szczególna pielęgnacja wyglądu należy w naszej kulturze przede wszystkim do pań, stąd mężczyzna, który poświęca temu obszarowi życia zbyt dużo czasu wydaje się po prostu mniej męski.
Wpływ nielubianych cech na związek Jeżeli odnalazłeś u siebie jedną z wyżej wymienionych cech, zapewne zastanawiasz się, jak bardzo negatywny wpływ ma ona lub może mieć na Twoją relację z partnerem. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Powyższe typowo męskie czy też kobiece cechy to pewne ogólne stwierdzenia i jedynie w skrajnej formie mogą stać się zagrożeniem dla związku. Na całość Twojej osoby składa się wiele różnych cech i dopiero ta wyjątkowa kombinacja fascynuje Twojego partnera. Spróbuj natomiast powyższe wyznaczniki potraktować pozytywnie jako wskazówki do ulepszenia związku (np. zrób chociaż mały krok w kierunku tego, aby pozbyć się bałaganiarstwa lub nadmiernego kontrolowania partnera). I pamiętaj: nawet jeżeli obecnie wydaje Ci się, iż posiadasz bardzo niekorzystny układ cech, nie zmniejsza to prawdopodobieństwa, że gdzieś na świecie żyje osoba, która pokocha Cię właśnie za to, jaki jesteś. Czasami tylko trzeba włożyć trochę więcej energii, starań i pracy nad samym sobą, aby tę drugą połówkę odnaleźć.
Źródła: www.womenfolks.net www.alligator.org www.dailymail.co.uk www.sedonamethodcommunity.com
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdy Twój partner jest pracoholikiemTwój partner jest pracoholikiem? Czujesz się samotna i niezrozumiana bo żyjesz z pracoholikiem? To człowiek silny, odpowiedzialny, wytrwale dążący do wyznaczonych sobie celów, perfekcjonista. Widzisz podziw w oczach rodziny i znajomych, kiedy opowiadasz o jego sukcesach zawodowych. Patrząc z zewnątrz na Twoją sytuację mogłoby się wydawać, że wszystko układa się najlepiej jak może: żyjąc u boku człowieka sukcesu omija Cię wiele problemów, zwłaszcza tych związanych z kwestiami materialnymi. To jednak Ty, a nie ludzie, którzy Ci zazdroszczą, wiesz, jak bardzo boli czekanie do późnych wieczornych godzin, aż Twój partner wróci z pracy a zmęczenie nie pozwoli mu nawet na krótką rozmowę. Człowiek, będący wzorem pracownika, po powrocie do domu staje się rozdrażniony, napięty i potrafi wszcząć kłótnię o byle drobiazg. Pozostają jeszcze weekendy, w czasie których nie ma na nic ochoty i głośno rozmyśla o czekającej go poniedziałkowej pracy. Z upływem czasu zaczynasz rozumieć, że Twój partner jest pracoholikiem.
Czym jest pracoholizm? Nietrudno zauważyć, że pracoholizm jest jedynym rodzajem Robinson (1998) ustalił kryteria, pozwalające zidentyfikować osobę uzależnioną od pracy. Są to:
Jeżeli zatem stwierdzisz, że Twój partner to pracoholik, pamiętaj, że to nie brak miłości kieruje jego zachowaniem w stosunku do Ciebie. Obecnie uważa się, że pracoholizm za taki sam typ Z perspektywy pracoholika czyli jakie są przyczyny pracoholizmu. Stwierdzenie, że pracoholik po prostu lubi pracować lub jest materialistą dążącym do zarobienia jak największej sumy pieniędzy, jest sporym uproszczeniem. Perspektywa zmienia się, jeśli na pracoholizm spojrzymy jak na
Pracoholizm a związki. Najbardziej dotkliwe skutki pracoholizmu dotyczą bliskich relacji interpersonalnych, w których pracoholik unika bliskości i traktuje je niczym „drugiej kategorii”. Zjawisko negatywnego wpływu pracoholizmu na związki zostało udowodnione w wielu badaniach.Jednymi z pierwszych były badania Robinson. Kobiety biorące udział w tym studium deklarowały doświadczanie poczucia oddalenia i nawet braku uczucia ze strony męża. Warto dodać, iż w trakcie przeprowadzania badania wiele par było w trakcie kryzysu lub już po rozstaniu. Można zatem uznać pracoholizm za bardzo poważne zagrożenie dla trwałości związków. Wyniki badań Pietropino ujawniły natomiast, że pracoholicy mają wyższe oczekiwania odnośnie satysfakcji małżeńskiej. Stosowaną przez nich metodą w sporach partnerskich jest unikanie konfrontacji poprzez milczenie lub obrażanie się. Jest to zatem kolejny przejaw dążenia pracoholików do doskonałości z pominięciem uczuć, które mogą przecież okazać się niespodziewane.Ciekawe są również wyniki badań nad partnerami pracoholików. Zostały one przeprowadzone przez Robinson i Caroll. Dowiodły, że osoby będące w związkach z pracoholikami często czują się niezrozumiane. Dzieje się tak z uwagi na społeczne poparcie pracoholizmu, uważanego za ciężką i wytrwałą pracę. Z tego powodu partnerzy pracoholików zaczynają wątpić w zasadność i trafność własnych odczuć. Jednocześnie doświadczają oni poczucia samotności, izolacji i opuszczenia. Jak pomóc pracoholikowi? Jeżeli jesteś partnerem pracoholika musisz pamiętać, że trwający długi czasu i szczególnie uciążliwy pracoholizm wymaga pomocy specjalisty, najczęściej terapeuty. Czasem trudno jest nakłonić do tego pracoholika, zwykle dopiero w momencie prawdziwych niepowodzeń w życiu osobistym, decyduje się on na pracę nad swoim wnętrzem. Istnieje kilka sposobów, aby pomóc pracoholikowi w jego powrocie do świata uczuć i życia partnerskiego:
Nikt nie zasługuje na to, by być samotnym w związku. Dlatego też życie w relacji z pracoholikiem to trudne zadanie. Istotnym momentem jest zrozumienie specyfiki tego typu Jowita Wójcik, psycholog
Literatura: Golińska, L. „Pracoholizm: Guerreschi, C. „Nowe uzależnienia”, Salwator, Kraków 2005 Killinger, B. „Pracoholicy: szkoła przetrwania”, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007. Mieścicka, L. „Pracoholizm”, GWP 2006 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Synuś mamusi, czyli jak żyć w związku z mamisynkiemŻyjesz z mamisynkiem? Tak często nazywasz Twojego partnera w myślach: syneczek, synuś mamusi. Jak żyć w takim związku? Więź matki z synem: niepowtarzalna, pełna absolutnego zaufania. Jej wzorzec stanowi podstawę do nawiązywania innych relacji uczuciowych w dorosłości.
Co wyróżnia związek z „maminsynkiem”? Określenie kogoś mianem „maminsynka lub synusia mamusi” wymaga ostrożności. Prawda wychodzi na jaw zazwyczaj dopiero wówczas, gdy więź partnerska rozwija się i zaczyna nabierać ważnego wymiaru w życiu obojga partnerów. Istnieje kilka charakterystycznych cech związku kobiety z mężczyzną, który jest szczególnie silnie związany emocjonalnie z własną matką:
Na drodze do wspólnego szczęścia. Nietrudno zatem stwierdzić, że tego typu relacja rodzi wiele problemów. Jeżeli jednak już pokochałaś mężczyznę, który więź z matką stawia na pierwszym miejscu, nic nie wydaje się aż tak proste. Warto wiedzieć kiedy i jak walczyć o swój związek. Być może pomocne okażą się poniższe wskazówki:
Związek z „maminsynkiem - synusiem mamusi” może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Nie warto jednak poddawać się już na samym początku: istnieje prawdopodobieństwo, że ryzykujesz wówczas utratę relacji, która może okazać się prawdziwą, silną miłością. Jeżeli Twój Partner kocha Cię prawdziwą, dojrzałą miłością, a Ty otwarcie powiesz mu o swoich oczekiwaniach, z pewnością po wielu wspólnie przebytych trudach znajdziecie wspólne szczęście. Niewykluczone, że w byłym maminsynku odnajdziesz wspaniałego, czułego i wrażliwego mężczyznę: takiego, o jakim zawsze marzyłaś. Polecana literatura: Block, Joel „Intymność w związku”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Różnice temperamentu w związku„Różnice temperamentu: takie ogólne stwierdzenie najczęściej podaje się jako powód rozpadu związków. Przykład: jeden z partnerów odczuwa złość, ponieważ właśnie planował wyjście ze swoją drugą połówką na zabawę, w której uczestniczyć miało mnóstwo osób, lecz ta w ostatniej chwili oświadczyła, że woli spędzić czas w domowym zaciszu. Inny przykład: jedna strona związku nie rozumie codziennego zachowania swojego partnera, który nawet w trudnych sytuacjach reaguje spokojem i brakiem uzewnętrzniania emocji, podczas gdy ona sama jest zazwyczaj pobudzona i niespokojna. Temperament to ważny wymiar naszego życia, objawiający się w wielu aspektach zarówno codziennego działania, jak i ważnych wydarzeń czy też podejmowania decyzji. Zgodność temperamentów może ułatwiać wzajemne zrozumienie, ale również brak zgodności nie musi oznaczać przekreślenia szans na szczęśliwy związek. Wiele zależy od stopnia dojrzałości partnerów i słuchania potrzeb drugiej strony. Jakie składniki temperamentu są zatem szczególnie ważne dla powodzenia związku? Czy osoby wykazujące skrajnie przeciwne cechy temperamentalne mogą funkcjonować jako zgodna para?
Istnieje wiele definicji temperamentu. Ogólnie, nawiązując do definicji podanej przez A. Thomasa i S.Chess można powiedzieć, że temperament to niezależna właściwość psychiczna, która przejawia się w formie reakcji na wydarzenie, okoliczność, oczekiwanie lub wymóg. Temperament zazwyczaj uznaje się za wrodzony, poddający się jedynie nieznacznym modyfikacjom ze strony środowiska. Konstrukt ten składa się z wielu wymiarów. Przyjrzyjmy się bliżej kilku z nich, mogących mieć szczególne znaczenie dla jakości związku partnerskiego. Ekstrawersja i introwersja
W związku introwertyka z ekstrawertykiem nietrudno o sytuację konfliktową: tych pierwszych może irytować nadmierny chaos, jaki panuje wokół ekstrawertyków, którzy natomiast nie potrafią zrozumieć braku okazywania emocji u introwertyków. Przykładem konfliktu może być tutaj chociażby brak zgodności w zakresie formy spędzania wspólnie wolnego czasu: introwertycy wolą zazwyczaj sytuację sam na sam w domowym zaciszu, podczas gdy dla ekstrawertyka atrakcyjne jest wyjście na zabawę pełną mniej i bardziej znanych osób. Od tego już tylko niewielki krok do konfliktu w związku. Reaktywność emocjonalna Jest to tendencja do intensywnego reagowania na bodźce wywołujące emocje, wyrażająca się w dużej wrażliwości i niskiej odporności emocjonalnej (Strelau). W naszej kulturze przyjęty został wzorzec, zgodnie z którym to kobiety są bardziej reaktywne emocjonalnie, natomiast mężczyźni lubią pokazywać się jako niezależni i „twardzi”. Nie zawsze oznacza to jednak obopólną zgodę w związku. Szczególnie Panie często narzekają na fakt, że ich partnerzy wydają się niemal „pozbawieni uczuć”: sytuacja, w której one same nie potrafią powstrzymać się od łez, na mężczyźnie wydaje się nie robić niemal żadnego znaczenia. Wrażliwość emocjonalna to jedna z głównych cech, wymieniana przez kobiety w opisach idealnego partnera. Takie samo natężenie tej cechy u obu stron daje szansę lepszego zrozumienia w związku. Problem mają jednak również ci Panowie, którzy wykazują zbyt wysoką reaktywność: istnieje bowiem zagrożenie, że dla potencjalnej lub obecnej partnerki mogą okazać się mało męscy oraz zbyt słabi na to, aby stać się dla kobiety prawdziwą opoką. Aktywność Aktywność definiowana jest jako tendencja do podejmowania zachowań o dużej wartości stymulacyjnej lub do zachowań dostarczających stymulacji zewnętrznej (z otoczenia). Oznacza to, że osoby aktywne lubią natłok wydarzeń wokół siebie oraz starają się zapisać swój kalendarz różnymi formami aktywności, tak, aby nie pozostało czasu na chwilę nudy. Preferują również sytuacje, które dla osób mało aktywnych mogą wydawać się stresujące, np. ekstremalne sporty. Jeżeli w związku funkcjonują osoby o przeciwstawnych typach pod względem aktywności, problem może dotyczyć zrozumienia stylu życia partnera. Aktywni mogą uchodzić za ryzykantów, osoby lubiące korzystać z życia. Natomiast mało aktywni mogą zostać oznaczeni etykietką nudnych, nie wykorzystujących wszystkich możliwości, jakie daje życie. Różnice temperamentu: czy możliwy jest szczęśliwy związek? Oczywiście najbardziej idealna sytuacja występuje wówczas, gdy oboje partnerzy wykazują bardzo zbliżony poziom temperamentu. Można wówczas osiągnąć stan, który nazywany bywa „zrozumieniem bez słów”. Co jednak zrobić, gdy okazuje się, że różnimy się od ukochanej osoby jakimś istotnym wymiarem temperamentu? Odpowiednie podejście może z wyprzedzeniem zażegnać wiele konfliktów. Oto kilka praktycznych wskazówek:
Związek partnerów różniących się temperamentem z pewnością wymaga większej pracy. Temperament, pomimo że stały, jest jednak poznawalny, a odkrycie cech partnera może pomóc zrozumieć Ci jego niepowtarzalność. Dojrzała miłość, traktuje różnice temperamentu, jako wyzwanie a po ich zrozumieniu i zaakceptowaniu może być już tylko lepiej Literatura: Strelau, J. „Psychologia. Podręcznik Akademicki cz.2”, GWP, Gdańsk 2007 Literatura polecana: Grzybowski, J. „Małżeńskie temperamenty”, Wyawnictwo M, Kraków 2007 Albisetti, V. „Czy dialog może uratować miłość”, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2010 Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Związek bałaganiarza z pedantemDenerwujesz się, kiedy widzisz rozrzucone na łóżku ubrania Twojego partnera? Nie pamiętasz, ile razy prosiłaś go, aby zakręcał tubkę z pastą do zębów? A może wprost przeciwnie: chciałbyś, aby Twoja druga połowa była bardziej zrelaksowana i przestała wszczynać kłótnie o drobny bałagan w mieszkaniu? Sytuacja wydaje się jasna: jedno z Was to typ tzw. Bałaganiarza, drugie natomiast to typowy Pedant, czyli osoba, dla której Spróbujcie zacząć od tego, aby wyjść poza własny punkt widzenia i spojrzeć na uczucia oraz motywy działania drugiej
Zrozumieć Bałaganiarza Bałaganiarz to osoba, której codzienność można zazwyczaj opisać słowem „chaos”. Nie przywiązuje znaczenia do ustalonych wcześniej ściśle planów czy porządkowania otoczenia wokół siebie. Czasami w ogóle nie zauważa braku porządku. Uważa, że istnieją ważniejsze cele i dopiero wtedy kiedy je zrealizuje może zająć się porządkowaniem. Woli skupić się na realizacji jednego konkretnego zadania, a po jego wykonaniu dać sobie nagrodę w postaci totalnego luzu. Bałaganiarze to często osoby o artystycznych typach osobowości, bardzo kreatywne. Ich zaletą jest spontaniczność, często okazywana radość życia i umiejętność czerpania przyjemności z życia. Zrozumieć Pedanta Pedant rozpoczyna realizację jakiegoś celu tylko wtedy, gdy otoczenie wokół niego jest uporządkowane. Lubi mieć dokładny plan działania i odczuwa niepokój, kiedy istnieje ryzyko niezrealizowania działań zgodnie z planem. Porządkowanie otoczenia może mieć związek z pragnieniem posiadania porządku wewnętrznego lub chęci zaprezentowania się otoczeniu właśnie jako osoba logiczna i uporządkowana. Zaletą Pedanta jest umiejętność porządkowania nawet bardzo skomplikowanych spraw i zwracanie uwagi na niewidoczne dla innych szczegóły, które nieoczekiwanie mogą okazać się istotne dla sprawnej realizacji jakiegoś zadania. Pedant i Bałaganiarz: jak porozumieć się w związku? Pomimo tak odmiennych Rady dla Bałaganiarza:
Rady dla Pedanta:
Budując związek z drugim człowiekiem, kiedy minie już pierwszy okres „motyli w brzuchu”, zazwyczaj stykami się z przyzwyczajeniami drugiej strony, które nie zawsze łatwo jest zaakceptować. Pamiętajmy jednak, że przyzwyczajenia to tylko kropla w morzu. Starajmy się nie patrzeć zbyt powierzchownie i nie stracić z oczu tego, co uznajemy za największą wartość tkwiącą w drugim człowieku i we wspólnym życiu. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Zazdrość i podejrzliwość w związku może zagrozić miłości.Słynne jest powiedzenie, że „bez zazdrości nie ma miłości”. Zazdrość uznaje się często za dowód siły uczucia łączącego dwie osoby. W istocie jednak niemal nikt, kto choć raz doświadczył zazdrości, nie wspomina tego z radością. Uczuciu temu towarzyszą bowiem dosyć nieprzyjemne emocje, takie jak gniew, smutek czy poczucie własnej niższości. Tymczasem miłość to coś, co powinno dawać nam siłę, radość i świadomość, że w oczach ukochanej osoby jest się kimś jedynym i wybranym. Jaka jest zatem prawdziwa relacja pomiędzy miłością a zazdrością i czy można stworzyć prawdziwą i trwałą relację, pozbawioną jednocześnie tego dosyć trudnego uczucia?
Psycholog Gordon Clanton (1977) definiuje zazdrość jako „uczucie niezadowolenia objawiające się jako lęk przed utratą partnera lub jako poczucie dyskomfortu spowodowane rzeczywistym lub wyobrażonym doświadczeniem relacji partnera i osoby trzeciej”. Z tak sformułowanej definicji wynika, że zazdrość jest nacechowana wieloma negatywnymi uczuciami, takimi jak niezadowolenie, lęk czy dyskomfort psychiczny. Drugą charakterystyczną oznaką zazdrości jest to, że oprócz partnerów dotyczy ona, chociaż niekoniecznie bezpośrednio, także osoby trzeciej, o którą jeden z partnerów jest zazdrosny. Osoba taka dysponuje pewną właściwością, która sprawia, że ktoś odczuwający zazdrość uznaje ją za bardziej atrakcyjną dla swojego partnera. Przyczyny zazdrości Istnieje kilka przyczyn zazdrości. Dosyć istotny jest fakt, że mężczyzna lub kobieta, jeśli jest zazdrosną stroną relacji uczuciowej, zazwyczaj poszukuje przyczyn swojej zazdrości w zachowaniu partnera. Tymczasem najbardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że źródło tego uczucia najczęściej leży w nas samych. Oto najczęstsze przyczyny zazdrości:
Zazdrość męska i kobieca Istnieje kilka obszarów, na gruncie których można zaobserwować różnice pomiędzy zazdrością kobiecą i męską (Wojciszke, 2009). W przypadku sytuacji wywołujących zazdrość, mężczyźni są bardziej zazdrośni o sferę seksualną, natomiast kobiety o poświęcany im czas i uwagę. Ponadto jeśli rozważyć uczucia zazdrości, okazuje się, że kobiety są bardziej skłonne analizować powody, dla których mogłoby dojść do ewentualnej zdrady, przypisując je jego potrzebom seksualnym lub atrakcyjności rywalki. Mężczyźni zaś zwracają uwagę na zaangażowanie uczuciowe partnerki i możliwość obdarzenia nim kogoś, kto jest bardziej atrakcyjny. Istnieją również różnice płciowe w przeżywaniu zazdrości. U kobiet uczuciom zazdrości towarzyszy smutek i depresja, u mężczyzn występuje gniew i agresja. W kwestii radzenia sobie z zazdrością kobiety wydają się być bardziej zorientowane na rozwiązanie problemów nękających związek i wyrażanie własnych uczuć. Mężczyźni natomiast mają tendencję do zaprzeczania uczuciom własnej zazdrości i poszukiwania innych sposobów wyrażenia własnej wartości jako partnera. Nietrudno też zauważyć, że to kobiety są stroną częściej wywołującą zazdrość w celu sprawdzenia siły związku i podniesienia poczucia własnej wartości. Jak radzić sobie z zazdrością? Większość psychologów podziela zdanie, że zazdrość to uczucie niszczące dla związku. Istnieje jednak kilka sposobów, by móc się jej pozbyć:
Przy rozważaniu przytoczonego na wstępie powiedzenia rodzi się pytanie, czy istnieje zatem coś takiego, jak „zdrowa zazdrość”, czyli zazdrość, która przyczynia się do wzmocnienia relacji uczuciowej. Z pewnością słowo „zazdrość” nie byłoby tutaj odpowiednie. Kluczem jest wewnętrzne odczucie atrakcyjności partnera dla nas, z zachowaniem własnego poczucia wartości i przekonaniem, że jesteśmy w stanie sprawić, by dana osoba czuła się przy nas szczęśliwa. Zazdrość to także pewien stopień braku zaufania, które jest przecież niezbędne do zbudowania dobrej relacji. Wczesne zrozumienie własnych uczuć i ich źródeł pozwoli Ci jednak z pewnością uchronić Twój związek od niszczącej zaborczości i uzyskać wymarzony spokój oraz rozkoszować się szczęściem dzielonym z drugą osobą. Literatura: 1. D.M. Buss, Zazdrość: niebezpieczna namiętność, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2003. 2. B. Wojciszke, Psychologia miłości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2009. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dlaczego warto szukać w Internecie?Coraz więcej osób szuka swojej drugiej połowy w sieci. Nasza sonda pokazuje, że zdecydowana większość Użytkowników Serwisu MyDwoje.pl właśnie w Internecie ma nadzieję znaleźć miłość. Nie powinno to dziwić, na ślubnych kobiercach staje coraz więcej par, które poznały się w rzeczywistości wirtualnej. W sieci przeszkodą nie jest ani brak czasu, ani odległość. Jeśli wciąż zastanawiasz się, czy Internet to miejsce, w którym na serio powinieneś rozpocząć poszukiwania swojej drugiej połowy, poznaj najważniejsze zalety szukania miłości w sieci.
Internet jest łatwym sposobem poznawania ludzi. Zarejestruj się w MyDwoje.pl już dziś i sprawdź, jak szybko możesz zawrzeć wartościowe znajomości! Przecież nic nie ryzykujesz, a zyskać możesz bardzo wiele! Już sam fakt, że robisz krok, by pomóc swojemu szczęściu, poprawi ci samopoczucie. A – kto wie – szczęście może być bardzo blisko... Życzymy powodzenia w poszukiwaniach partnera w Serwisie MyDwoje.pl! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak pokonać nieśmiałość?Jesteś na imprezie u znajomych. Znasz mało osób. Naprawdę miałeś ochotę tutaj przyjść, odprężyć się po całym tygodniu pracy i poznać kogoś nowego, może nawet Twoją drugą połowę? Spotykasz kilka znajomych osób, widzisz też wiele nowych twarzy. Ktoś podchodzi do Ciebie, zaczyna rozmowę. Próbujesz spojrzeć mu prosto w oczy i nagle czujesz, że mimowolnie się spinasz, a Twoje policzki płoną żywym ogniem. Próbujesz coś powiedzieć, ale wielka kula w twoim gardle ledwo pozwala Ci wydusić kilka słów. W Twojej głowie włącza się tak dobrze znane Ci pytanie: „Co oni o mnie pomyślą?”. I w duchu obiecujesz sobie, że już nigdy więcej nie pójdziesz na żadne spotkanie. Siedząc w swoich czterech ścianach jesteś sam, ale tylko tak możesz poczuć się bezpiecznie. Chowanie się przed światem na nic się jednak nie zda. Nie przyniesie Ci radości. Nadszedł czas, by stawić czoła nieśmiałości. Według powszechnie panującej opinii nieśmiałość to problem okresu dzieciństwa i wieku dorastania. Uważa się, że dla dorosłego człowieka to nic trudnego, by „wyjść do ludzi”: wystarczy odrobina chęci. Tylko osoby nieśmiałe wiedzą, z jak wielkim łączy się to cierpieniem - gdy już nie chce się być samotnym, ale silny, głęboki lęk nie pozwala niczego zmienić.
Skąd bierze się nieśmiałość?
Jak radzić sobie z nieśmiałością?
Jeśli uwierzysz, że możesz pokonać swoją niesmiałość, będzie to już duży krok w kierunku wydostania się zza muru, który oddziela Cię od świata. Pamiętaj, że istnieją różne rodzaje lęku społecznego. Jeśli panicznie boisz się kontaktu z ludźmi, zgłoś się po pomoc do psychologa-terapeuty. Nie traktuj też swojej nieśmiałości jako największego wroga. Spróbuj ją zrozumieć, by móc się z nią pożegnać! Być może jakaś jej cząstka w Tobie zostanie. Nie przejmuj się tym: odrobina nieśmiałości dodaje tajemniczości i wzmaga pożądanie. Jeśli chcesz dokładniej popracować nad pokonaniem swojej nieśmiałości, sięgnij po książkę Philipa G. Zimbardo pt. „Nieśmiałość: co to jest, jak sobie z nią radzić” (Wydawnictwo Naukowe PWN 2007). Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Samotność - jak sobie z nią radzić?Samotność jest problemem, z którym zmagają się nie tylko osoby porzucone lub nieśmiałe, lecz rownież ambitni single, tacy, jak większość Użytkowników Serwisu MyDwoje.pl. Samotność doskwiera w większym lub mnieszym stopniu, częściej lub rzadziej niemal każdemu z nas. O słowo wprowadzenia do tej tematyki i kilka wskazówek, jak radzić sobie z uczuciem samotności i jak wyjść z samotności, poprosiliśmy naszych zaprzyjaźnionych ekpertów-psychologów.
„Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest, lecz jeśli jej nie ma – samotnyś jak pies.....” - można zacytować za Kabaretem Starszych Panów. Człowiek jest istotą stadną. Każde „stado” złości, ogranicza, pęta, narzuca normy, hierarchie, posłuszeństwo, wymaga odprawiania różnych rytuałów. Dlatego niektórzy wolą samotność, przynajmniej w domu, skoro i tak muszą żyć w jakiejś społeczności zawodowej i terytorialnej. Przynajmniej tu są wolni. Nikt nie powie, co mają robić, jak układać swoje rzeczy, jak umeblować mieszkanie i jakiego koloru zasłony powiesić w oknach. Można w wolne dni wylegiwać się w łóżku, nawet do wieczora, można w ogóle nie słać łóżka! Można czytać przy jedzeniu, w telewizji oglądać, co się chce, czytać do późna w nocy. Wolność i swoboda! W czym więc problem? Samotność najbardziej doskwiera w dwóch momentach w życiu. Jest szczególnie odczuwalna w okresie świąt, kiedy wszyscy wydają się mieć rodziny i są bardzo zajęci przygotowaniami i spędzaniem ich w gronie "najbliższych". Święta to straszny okres dla samotnych. Najczęściej wtedy zupełnie niespodziewanie pragnie się czyjegoś towarzystwa. Szybko okazuje się, że nikt nie jest dostępny. Wtedy czujemy się wyjątkowo podle! Najlepsza rada to mieć spis telefonów do innych samotników i właśnie wtedy spróbować zadzwonić. Drugą sytuacją, w której czujemy się samotni, jest stres. Wszyscy go doznajemy, nie można przed nim uciec. W stresie samotność nie jest wskazana. Zdarza się czasem samotność wśród bliskich, można żyć obok - choć razem, ale to patologia i możemy ją pominąć.Są trzy rodzaje przyczyn stresu: zagrożenie, przeszkoda i strata. Najgłębszy stres wywołuje strata. Kogoś bliskiego, zdrowia, majątku, pracy, uznania, pozycji społecznej, stanowiska, poczucia własnej wartości. O ile adekwatną reakcją na zagrożenie jest mobilizacja energetyczna, na przeszkodę mobilizacja intelektualna, to na stratę – zapadnięcie się w siebie. W takich momentach wręcz niezbędna jest obecność kogoś bliskiego. Ludzie samotni, gdy przeżywają stres straty, narażeni są na szczególnie przykre doznania. Zapominają wtedy o najzwyklejszych rzeczach: zjedzeniu czegoś, posłaniu łóżka, upraniu koszuli. Gdy jesteśmy w takim stanie, niezbędna jest obecność drugiego człowieka, i to takiego, który jest życzliwy, wyrozumiały, który rozumie – jednym słowem kocha. Takiego darmowego psychologa, który, choćby był informatykiem, to dziwnie empatycznie potrafi zrozumieć, co należy zrobić. Jak trzeba – usmaży jajecznicę, przytuli, potrzyma za rękę, wspólnie się wypłacze, może nawet razem upić się i jest blisko, tuż, tuż. Taką rolę może spełnić tylko życiowy partner, który jest jednocześnie przyjacielem, ale przecież partner nie będący przyjacielem – to nie partner! Samotnikowi w stresie może pomóc tylko psycholog. Sęk w tym, że pewnie nie domyśli się, że jest potrzebny i sam nie przyjdzie, a brakuje nam siły, by do niego zadzwonić lub dojechać. [Andrzej Rutowski, psycholog, terapeuta] „Wojownik światła wie, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Wie, że nie może walczyć sam. Jakiekolwiek byłyby jego zamiary, zawsze potrzebuje innych ludzi”. Fragment ten pochodzi z książki Paulo Coelho pt. „Podręcznik wojownika światła”. Gdyby przyjrzeć się bliżej naszemu światu, można by ze zdziwieniem stwierdzić, że mamy wokół siebie wielu samotnych wojowników. Czyżby zatem słowa Paulo Coelho aż tak bardzo odbiegały od prawdy? A może wojownicy nie wiedzą, że można walczyć inaczej niż w pojedynkę? I wygrać? Samotnym można być na kilka sposobów. Można mieć grono znajomych, przyjaciół, lecz ciągle poszukiwać tego jednego, najbliższego człowieka. Można też być całkiem samotnym. Żyć niczym oddzielony grubym murem od reszty świata pustelnik. Ten drugi rodzaj samotności wydaje się być szczególnie bolesny. Samotność mozna także podzielic na tę z wyboru i tę z konieczności. Podział ten jest jednak często bardzo niewyraźny. Jedno jest pewne: samotność to nie wyrok. Można stawić jej czoła. Jakie mogą być przyczyny życia w pojedynkę?
Jak radzić sobie z samotnością?
Jeśli czujesz się samotny, wiesz najlepiej, jak bardzo jest to czasami dokuczliwe. Niektórzy ludzie twierdzą, że można przyzwyczaić się do samotności, ale może lepiej nie przyzwyczajać się do tego, z czego nie czerpiesz pełnego szczęścia. Bez względu na to, kim jesteś, nie musisz byc juz dłużej sam. Spróbuj, jak słodko smakuje szczęście we dwoje. Nie wojuj dłużej sam. [Jowita Wójcik, psycholog] | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pożegnaj swoją samotność, czyli rzecz o e-komunikacjiNikt nie jest stworzony do życia w samotności. „Im człowiek jest starszy, tym bardziej potrzebuje obok siebie kogoś miłego, a nie zawsze może to być kot” (Ryszard Kalisz). Każdy – w mniejszym lub większym stopniu - potrzebuje drugiej osoby. Liczba miejsc, w których poszukujesz przyjaciół czy partnera, uległa w XXI wieku znacznemu rozszerzeniu. Interesujących – w Twoim przekonaniu – ludzi spotkać możesz więc już nie tylko w pubach, kawiarniach, na imprezach kulturalnych, w pracy lub na uczelni. Coraz większą popularnością cieszy się Internet. A ściślej - wszelkie portale randkowe, zapoznawcze i internetowe biura matrymonialne. Co wpłynęło na taki stan rzeczy?
Internet otwiera przed Tobą ogromne możliwości. Pozwala między innymi na obcowanie z ludźmi bez konieczności wychodzenia z domu. W każdej chwili można napisać e-maila, uruchomić komunikator czy zalogować się na pożądanej stronie i rozmawiać. Rzeczywistość wirtualna ma to do siebie, że tam zawsze ktoś przebywa. Nie trzeba więc kończyć interesującej rozmowy tylko dlatego, że właściciel chce zamknąć lokal – jak to bywa w realnym świecie. Możesz decydować samodzielnie, ile czasu chcesz spędzić ze współrozmówcą nie ryzykując własnego bezpieczeństwa. Nawet portale randkowe, w tym także MyDwoje.pl, zastrzegają w swoich regulaminach, by Użytkownik nie podawał w profilu żadnych indywidualnych danych, za pomocą których można go zlokalizować. Niedostosowanie się do tego wymogu prowadzi w konsekwencji do zawieszenia konta nieostrożnej osoby. W wielu aspektach świat wirtualny jest bowiem podobny do rzeczywistego, a czasem nawet przewyższa ten drugi w swym okrucieństwie. Wyzuty jest z wszelkiej intymności, a podstawowe zasady etyczne ulegają zatarciu. Granice pomiędzy tym, co dozwolone i niedozwolone, stają się płynne. To wszystko spowodowane jest anonimowością. Wielu czuje się więc bezkarnymi, kreując siebie na kogoś, kim w rzeczywistości nie są, bądź nachalnie zmuszając do wypowiadania się na tematy, na które nie masz ochoty rozmawiać. W realnym świecie ciężko byłoby samemu pozbyć się takiego natręta. Tu wystarczy tylko jedno kliknięcie. „Ignoruj” - i po kłopocie. W świecie, w którym tematy tabu odchodzą do lamusa, a od człowieka wymaga się coraz więcej i więcej, ludzie rozpaczliwie poszukują intymności, dążą do przeobrażenia się w kogoś innego, niekiedy bardziej wartościowego we własnym przekonaniu, koloryzują swe cechy, by zagłuszyć kompleksy. Jednocześnie zapominają, że ewentualna wzajemna fascynacja może okazać się tak wielką, że wirtualna znajomość przestanie wystarczać i wtedy – prędzej czy później – wszystkie niewinne nawet kłamstewka wyjdą na jaw. Wszystko to związane jest z tęsknotą za innymi, lepszymi czasami, niż te, w których żyć przyszło. Wielu stawia na pierwsze wrażenie, jakie wywołuje w „realu” fizyczność drugiej osoby, a tu – jak powszechnie wiadomo – nie każdy wpisuje się idealnie w kanon piękna, jaki kreują media. Internet daje możliwość sprzedania się jako osoby. Wprawdzie reakcje Twoje na to, co czytamy, mogą być bardziej przemyślane niż podczas konfrontacji oko w oko, bo przecież pisze się wolniej niż wypowiada się. Pozbawiasz jednak kompana rozmowy możliwości obcowania z Twoimi gestami, mimiką twarzy, czy po prostu tembrem głosu. Co – razem wzięte – pozwala na dookreślenie osoby, z którą się poznaje. W wypadku czatów chociażby pierwsze wrażenie na współrozmówcy wywołuje Twój charakter, który poznać można nie tylko dzięki temu co mówisz, ale też jak mówisz i to właśnie decyduje o sympatii bądź antypatii do Ciebie. Podczas internetowej rozmowy stajesz się bardziej śmiały, ponieważ współrozmówca Ciebie nie widzi (mowa o najprostszym internetowym komunikowaniu się, bez użycia kamer). Znika więc naturalna bariera w przypadku komunikacji z kimś nowo poznanym. Nie boisz się wyrażać swoich sądów takich, jakimi one są. W sytuacji, kiedy przedstawiasz się takim, jakim jesteś naprawdę i spotyka się to z aprobatą, nabierasz pewności siebie. Być może śmiałym będzie stwierdzenie, że pogaduchy internetowe mają niekiedy znaczenie terapeutyczne (pod warunkiem, że trafi się na odpowiednie osoby), ale wielu ludzi otwiera się podczas czatowania na tyle, że opowiadają o swoich marzeniach, zyskując siłę do działania i poparcie. Zwierzają się z dręczących ich problemów (nawet tych najbardziej osobistych), dzięki czemu uzyskują nowe, świeże i z pewnością bardziej obiektywne spojrzenie na sprawy. Dzięki wirtualnemu światu można zaoszczędzić wiele czasu na poszukiwaniu osoby, która - być może - spełni nasze oczekiwania. Portale matrymonialne, jak np. MyDwoje.pl, bowiem wymagają od każdego nowego Użytkownika wypełnienia profilu - jest to swego rodzaju szansa na autoreklamę – dając swobodę wypowiedzi lub też podsuwając pytania pomocnicze. Ma to na celu zwrócenie uwagi poszukiwacza na określone osoby, które wskazała wyszukiwarka po tym, jak wpisał on interesujące go kryteria. Niewątpliwie jest to wielkie ułatwienie, choć z drugiej strony prowadzić może do uwstecznienia się ludzi na prowadzenie spontanicznych rozmów z osobą, o której nic nie wiemy. Może rozleniwiać na tyle, że wirtualne pogaduchy staną się jedynym sposobem na poznanie kogoś nowego. Niewątpliwie poznawanie się za pośrednictwem Internetu jest możliwe. Nie każda osoba, z którą aktualnie korespondujesz należy do grona oszustów. Oczywiście zachowaj ostrożność, jednak pamiętaj o tym, że w gąszczu wielu milionów profilów i nicków można jednak trafić na prawdziwą perłę! Ty sam jesteś na to doskonałym przykładem. Dowodzą temu także pary, które spotkały się w sieci, z niewielką pomocą MyDwoje.pl. Oni również wiele zaryzykowali: kolejne rozczarowania, czy zranienia. Dziś jednak zgodnie potwierdzają, że taka forma poszukiwania drugiej połowy jest doskonałą alternatywą. Znajomości internetowe mają plusy i minusy. Mogą być traktowane jako zabawa, ale też jako poważne poszukiwanie kogoś bliskiego. Jednakże w każdym wariancie należy zachować zdrowy dystans i pamiętać, że człowiek to całokształt, nie zaś zespół wybranych cech. Wprawdzie świat, a ściślej technologia, idzie coraz bardziej do przodu i być może niedługo wirtualne komunikowanie się zastąpi nam w całości tradycyjny sposób rozmowy, ale należy pielęgnować to, co jest wytworem kultury, a nie zatracać się bez reszty w nowinkach, ponieważ kiedyś zatęsknić możesz za normalną rozmową i związaną z nią kurtuazją... Natalia Jurga | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Z kim nie warto tracić czasuŚmiało można zaryzykować twierdzenie, że niemal każdej kobiecie zdarzyło się obdarzyć uczuciem mężczyznę, który nie potrafił tego docenić. Naprawdę, nie ma powodu, abyś się tym zadręczała, jeśli tylko dostatecznie szybko potrafisz otrząsnąć się ze złudzeń. I pamiętaj: nawet najlepsze porady i sugestie są nic nie warte, jeśli sama nie dojrzejesz do zmian; jeśli nie zrozumiesz, że poświęcanie czasu niegodnej tego osobie, jest marnowaniem tego czasu!
Każdy człowiek jest w pewnym stopniu zdobywcą. Warto więc dać mężczyźnie szansę – zdecydowana większość panów przyznaje, że potrafią umówić się z kobietą, która się im podoba. Oczywiście, być może bardziej nieśmiałym Panom przyda się trochę zachęty – uśmiech, miłe słowo, czasami sugestia. Nie można jednak umawiać się z mężczyzną, wyręczając go we wszystkim! Jeśli zaś jakaś osoba z przyczyn osobistych spotkanie musi odłożyć, a bardzo jej na nim zależy, da Ci to do zrozumienia! Nie zaryzykuje przecież twojego zniknięcia z horyzontu! Brzmi to może trochę staroświecko, ale jeśli mężczyźnie podoba się kobieta, potrafi się z nią umówić! W dzisiejszych sfeminizowanych czasach kobietom trudno powstrzymać się od działania. Wszystkie lubimy snuć plany, kombinować, tworzyć nowe teorie, być paniami własnego życia. Tylko, że taki sposób naprawdę się nie sprawdza! Liz Tuccillo pisze, że zwykle takie „związki” kończą się na tym, że mężczyzna za którymś razem po prostu nie oddzwania, a wówczas kobiecie trudno uwierzyć, że panuje nad czymkolwiek. I pamiętaj: seria wymówek to najczęściej grzeczna odmowa!
2. Nie zależy mu, gdy nie oddzwania i nie odpisuje, czyli mężczyźni potrafią korzystać z telefonu i internetu! Być może spotkałaś się już z sytuacją, w której dowiadywałaś się, że mężczyzna nie oddzwonił, bo był zapracowany, bo miał taki „kocioł” w pracy, że nie było kiedy chwycić za telefon. Że waliło się i paliło… To wymówka, którą znakomicie dekonspiruje powszechność telefonów komórkowych. Pomijając naprawdę ekstremalne sytuacje, jak wypadek czy tragedia w rodzinie, mężczyzna nie powinien zapomnieć do Ciebie zadzwonić. Przecież wszystkie szukamy mężczyzny, który nigdy o nas nie zapomni, prawda? W dzisiejszych czasach niesolidności i składania obietnic, których się nie dotrzymuje, człowiek naprawdę wart jest tyle, ile warte jest jego słowo! Nawet kilkunastosekundowa rozmowa, w której mężczyzna poinformuje, że nie może teraz rozmawiać, ale o Tobie myśli, jest ważna!
3. Nie zależy mu, jeśli Cię zdradził – nie ma usprawiedliwienia dla zdrady! Temat jest kontrowersyjny i skomplikowany. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z faktu, że jakiekolwiek problemy nie pojawiły się w związku, zdrada na pewno ich nie naprawiła. A jeśli usłyszysz, że „tak się po prostu stało”, pamiętaj, że zdrada to nie jest coś, co staje się samo - tak po prostu i niechcący. Niewierność to zdrada zaufania. Niektórzy potrafią znakomicie się usprawiedliwić, inni nawet nie próbują się tłumaczyć, jeszcze inni całą winę przerzucają na partnera. Sprawa jest bolesna i skomplikowana. Niemniej jednak: nie tak ma wyglądać Twój związek!
4. Nie zależy mu, jeśli się z Tobą rozstał! Rozstanie jest trudną sytuacją życiową. Cóż jednak zrobić, gdy osoba, która odeszła, próbuje powrotu? Może warto przypomnieć sobie, że jeszcze niedawno ten ktoś, patrząc Ci najpewniej prosto w twarz, powiedział, że nie potrzebuje już Twojego towarzystwa. Rozważ więc możliwość, czy mężczyzna, który ponownie puka do Twoich drzwi, nie poczuł się zwyczajnie samotny?
5. Nie zależy mu, jeśli znikł bez śladu! To się zdarza. Był i zniknął. Nie odpisuje na SMSy, na e-maile, nie oddzwania… Wiemy - jest Ci przykro! Czujesz się zraniona i zła. Ale – uwaga! – zanim zaczniesz usprawiedliwiać jego zachowanie, weź pod uwagę fakt, że jeśli nie zadał sobie trudu, by przesłać Ci jakąkolwiek wiadomość, najprawdopodobniej nie jest zainteresowany Twoją osobą. A na dodatek nie miał odwagi powiedzieć Ci tego wprost! I to on powinien się wstydzić! Zapomnij! Sprawa zamknięta! Zauważ, że ów brak odpowiedzi jest właśnie bardzo jednoznaczną odpowiedzią! Nie zastanawiaj się jednak, co zrobiłaś źle, nie wracaj do minionych sytuacji i nie wracaj do tego, co mówił! Oczywiście, z przymrużeniem oka stwierdzić można, iż istnieje cień szansy, że mężczyzna ten leży z amnezją w jakimś szpitalu. Bardziej prawdopodobne jednak, że mu na Tobie nie zależy! Oczywiście, możesz napisać lub zadzwonić raz jeszcze. Ale czy na pewno chcesz mu dać szansę na ponowne odrzucenie Ciebie?
6. Nie zależy mu, jeśli jest draniem! Zadaj sobie jedno pytanie: czy związek z tym człowiekiem Cię uszczęśliwia? Chyba oczywistością jest stwierdzenie, że jeśli kogoś kochasz, chcesz tę osobę uszczęśliwić. Czy on zachowuje się tak wobec Ciebie? Mężczyzna nie musi uwielbiać muzyki, której Ty słuchasz. Nie musi komplementować Twojego stroju. Nie musi wcale oglądać tych samych filmów! Ale musi Cię szanować! Istnieje wiele zachowań, które uznajemy za agresywne, choć nie mają nic wspólnego z biciem lub, ogólniej mówiąc, przemocą fizyczną. Należą do nich krzyczenie na kogoś, wpędzanie w kompleksy, wywoływanie w kimś poczucia nieatrakcyjności, a więc szeroko pojęty terror psychiczny. Jak masz się czuć wartościowa i kochana, gdy ktoś próbuje Ci wmówić, że jesteś do niczego!?
Powinno Ci zależeć na samej sobie! Nieprawda, że lepszy jakikolwiek związek niż życie singla! Powinnaś znać swoją wartość i wiedzieć, że jesteś warta naprawdę szczęśliwego związku. Historie naszych szczęśliwych par przekonują, że takie opowieści mogą być fragmentem biografii każdego z nas.
Oczywiście, wśród ludzi krążą różne historie. O mężczyźnie, którego nękała jakaś dziewczyna, aż po trzech latach zdał sobie sprawę, że ona jest miłością jego życia. O osobniku, który przez kilka lat bardzo źle traktował swoją żonę, ale udało jej się zmienić go w oddanego męża i ojca. Albo o chłopaku, który nie odzywał się do poznanej dziewczyny przez pół roku, a w końcu zadzwonił i żyli długo i szczęśliwie. Nie słuchaj takich opowieści! Nawet, gdy są prawdziwe, mówią o wyjątkach od reguły, a to w niczym Ci nie pomoże. Wpędzisz się tylko w większy bałagan!
Rozstania są bolesne – to prawda. Zatem spróbuj sama wyleczyć się ze swojego bólu. Poznaj swoją wartość! To Twoja sprawa czym się zajmiesz: jogą, czytaniem klasyki światowej, czy może kupisz sobie psa i zaczniesz spędzać czas na długich spacerach! Najważniejsze, żebyś dostrzegała błędy, które popełniasz i abyś zaczęła ich unikać. My wierzymy, że zasługujesz na wspaniałą miłość i wspaniałe życie! Już dziś uczyń swoim mottem słowa Janis Joplin: "Nie idź na kompromis, jeśli chodzi o Ciebie. Jesteś wszystkim, co masz!"
* artykuł oparty na książce Grega Behrendta i Liz Tuccillo: Nie zależy mu na tobie!, przeł. A. Jacewicz, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2005. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czy zdrada znaczy rozwód?Zdrada, niewierność: na ten temat powstało już wiele książek, filmów, obecnie można nawet odnaleźć portale internetowe poświęcone wyłącznie tej kwestii. Wydawać by się mogło, że staje się to zjawisko coraz bardziej masowe. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu za płeć niewierną uznawano niemal wyłącznie mężczyzn. Dzisiaj te proporcje zaczynają się już wyrównywać: kobiety doganiają mężczyzn w „wyścigu do zdrady”.
Czy zatem w najbliższej przyszłości niewierność partnera stanie się tak powszechna, że zostanie uznana za normalną? Wydaje się to być wątpliwe, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że zarówno w dalekiej przeszłości, jak i obecnie, osoby doświadczające zdrady przeżywają wciąż tak samo silne uczucia, które powodują poważne zachwianie ich emocjonalnego świata. „Jej” i „jego” niewierność. Nie istnieje jedna powszechnie panująca definicja zdrady. Każdy z nas mógłby ją zbudować sam, poprzez udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie, czym jest miłość i dający szczęście związek z drugą osobą. Pomimo indywidualnych różnic w obrazie niewierności zauważa się jednak pewne rozbieżności pod tym względem w poglądach kobiet i mężczyzn. Dotyczy to zwłaszcza seksualnego aspektu zdrady. Jak dowodzą liczne badania, dla kobiet seks poza związkiem wiąże się nierozerwalnie z pogwałceniem zaufania i intymności. Jeżeli same zdradzają, to zazwyczaj wówczas, gdy mają świadomość, że związku nie da się uratować. Dla mężczyzn natomiast seks z inną niż stała partnerka kobietą często w ogóle nie wiąże się z pojęciem zdrady. Co więcej, często mężczyźni tacy twierdzą wręcz, że w ich „oficjalnych” związkach nie ma żadnych problemów i czują się w nich szczęśliwi. Oczywiście zdarzają się odstępstwa od tej prawidłowości, czyli kobiety, dla których seks poza związkiem nie oznacza zdrady i mężczyźni, dla których taka sytuacja będzie oznaczała złamanie podstawowych reguł relacji. Jaka może być pierwotna przyczyna zdrady? Często przyczyną niewierności jednego lub obu partnerów są problemy leżące u samego podłoża związku. Oto niektóre z nich:
Czy można uratować związek po zdradzie? Z ust wielu ludzi można usłyszeć, że o miłość zawsze jest warto walczyć. Istota problemu tkwi jednak w tym, czym jest miłość dla konkretnej osoby. Nie istnieje gotowa, powszechna recepta na to, czy warto inwestować swoje siły w ratowanie związku, w którym jeden z partnerów okazał się być niewierny. Wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie i Twojego partnera. Zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, postaraj się przemyśleć kilka istotnych kwestii: *Nie idealizuj przeszłości: takie zachowanie i sposób myślenia są typowe dla ludzi, którzy nagle i niespodziewanie znaleźli się w trudnej sytuacji. Kryzys emocjonalny sprawia, że czujesz się źle i porównujesz swój obecny stan z przeszłością, która z tej perspektywy może się wydawać sielankowa. Staraj się pomyśleć o tym bardziej analitycznie, przywołaj wspomnienia różnych sytuacji: czy na pewno zawsze było dobrze? Być może była to tylko namiastka szczęścia, a Ty ciągle zasługujesz na coś o wiele lepszego; *Przeanalizuj to, co było powodem niewierności w Twoim związku: czy przyczyna tkwiła u podłoża relacji np. wynikała z braku dobrej komunikacji, czy też Twój partner okazał się być zupełnie inną osobą niż ta, za jaką go uważałeś na początku znajomości? Pamiętaj, że trudno jest zmienić zachowanie czy cechy osobowości drugiego człowieka. Jeśli jednak oboje przyznacie się do swoich błędów i znajdziecie siły na to, by wspólnie walczyć o związek, prawdopodobnie stoi przed wami szansa na odnalezienie wspólnego szczęścia. *Nie poddawaj się presji otoczenia: Twoje życie nie polega na tym, by przez cały czas udawać osobę szczęśliwą i zadowoloną. Nie powstrzymuj się od jakiegoś działania tylko dlatego, że czujesz nacisk ze strony rodziny czy przyjaciół. Uczyń to, czego najbardziej pragniesz: nikt nie ma prawa wymagać od Ciebie byś pozostał lub odszedł od kogoś, kto zranił Cię poprzez swoją niewierność; *Jeśli zdecydujesz się na ratowanie związku, pamiętaj, że niemal zawsze wymaga to pomocy specjalisty. Nawet jeśli wrócisz do wspólnego mieszkania lub regularnego spotykania się z partnerem i schowasz swój smutek głęboko na dnie, pamiętaj, że nawet ukryty może być dla Ciebie przeszkodą na drodze do pełnego szczęścia. Psychoterapeuta pozwoli Ci przepracować żal i ukrywany gniew, jak również wzmocnić naruszone poczucie własnej wartości. Trudno zaprzeczyć, że zdrada to wciąż najpoważniejsze zagrożenie dla nawet najsilniejszego związku. Być może jest tak, ponieważ każdy z nas ma wrodzoną potrzebę posiadania w życiu jednej bliskiej osoby na wyłączność. Czasem niewierność może trwać kilka chwil, a jej koszty mogą przekreślić szanse na naprawdę szczęśliwy i długoletni związek. Życie po zdradzie partnera na pewno nie należy do łatwych. Warto wtedy często przypominać sobie popularne powiedzenie, mówiące, że to, co nas nie zabije, na pewno nas wzmocni.
Polecamy książkę Don-Davida Lustermana pt. „Niewierność. Poradnik dla zdradzonych, niewiernych i ich kochanków”. Wydawnictwo Jacek Santorski &CO, 2008 r. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dzieci oddzielone od rodziców - dzieci w rozwodzieDziałania, artykuły, czy kontekst w którym analizowane są zagadnienia oddzielonego od dziecka rodzica, skupiają się głównie na problematyce prawnej, religijnej lub psychologicznej. Brakuje w nich szerszego spojrzenia na przyczyny i skutki zjawiska nowego kształtu i roli rodziny. W nie tak dawnej historii (do XIX w.) rodzina lub ród spełniały istotne funkcje gospodarcze i obronne, które były warunkiem przeżycia ich członków. Zagrożenia zewnętrzne (niezależne od woli), szczególnie śmierć, choroby lub niewola były na tyle bliskie i realne, że wywierały stałą presję na społeczne normy obowiązujące w przeszłości. Obecnie mamy zupełnie odmienną sytuację, szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych. Stąd też bierze się rozdźwięk w stosunku do regionów, społeczeństw, czy grup społecznych żyjących na niższym poziomie materialnym, a także pomiędzy tradycjonalistami i ludźmi wychowanymi w elastycznym, otwartym na zmiany, tolerancyjnym otoczeniu. Rozdźwięk ten nie ma wyłącznie charakteru czysto prawnego, psychologicznego czy religijnego. Jest wynikiem głębokich zmian ekonomicznych, rodzących taką rolę gospodarki i sektora publicznego, że walka o tradycyjną rodzinę nuklearną (rodzice i dzieci) może okazać się swoistą donkiszoterią. Zanim więc zaczniemy oceniać nową rolę ojca, matki, dziecka, czy dalszej rodziny, w zupełnie odmienionym otoczeniu i warunkach, co nastąpiło poza ich wolą, warto zarysować kilka czynników i możliwych rozwiązań z szerzej rozumianej grupy spraw. 1. Czy jest możliwe utrzymanie tradycyjnej rodziny nuklearnej w warunkach materialnych społeczeństwa, które tego nie wymusza ekonomicznie? Wydaje się, że nie uda się odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Należy spodziewać się, że mający dostatek ekonomiczny, a zarazem bezpieczeństwo zagwarantowane przez instytucje publiczne, członkowie takiego społeczeństwa, będą dokonywać swobodnych wyborów. Powinno się więc raczej przygotować normy prawne i wartości psychologiczne (wychowawcze dla dzieci, a emocjonalne i uczuciowe dla rodziców), tak aby wszyscy zainteresowani mogli odnaleźć właściwą drogę. Dotyczy to także postępowania legislacyjnego posłów i senatorów oraz psychologiczno-prawnego pracowników sektora publicznego (sędziów, adwokatów, urzędników, nauczycieli, policji, itp.). 2. Jak powinno się pogodzić ekonomiczną swobodę postępowania z obowiązkami rodziców względem swoich dzieci w przypadku odejścia od tradycyjnej rodziny nuklearnej? Poszukiwanie odpowiedzi należy oprzeć na następujących zasadach:
3. Jak zapewnić dzieciom, oddzielonym od któregoś z rodziców, prawo do korzystania z relacji z tym rodzicem oraz jak ograniczyć potencjalne zagrożenia czy patologie? Powinno utworzyć się instytucję publiczną (np. pedagoga-rzecznika dziecka), która będzie broniła praw dziecka w ten sposób, że każde dziecko od rozpoczęcia nauki w szkole będzie mogło liczyć na wsparcie. Do najważniejszych uprawnień pedagoga-rzecznika dziecka będzie prawo do:
Przyjmując założenie, że wychowanie sprowadza się głównie do przygotowania do życia dorosłego, a proces wychowawczy realizowany przez rodziców to takie symulacje życia dorosłego, aby dziecko wyniosło jak najwięcej wartości, możemy dokonać oceny obecnej i potencjalnej, przyszłej roli rodziny rozdzielonej. Obecnie, w dużym uproszczeniu, mamusia jest lepsza w wychowywaniu od tatusia, a tatuś służy przede wszystkim do dostarczania pieniędzy. Nie należy tego rozwiązania mylić z okresem „walki o ogień”, gdy mężczyźni polowali, stanowiąc przykład i ucząc nowe pokolenie sposobu na uzyskanie żywności. Sporadyczne spotkania z ojcem deprecjonują jego rolę wychowawczą, a tym samym jego poczucie własnej wartości i powodują, że matka przekazuje dziecku jedynie część wartości niezbędnych w życiu dorosłym. Rozwiązanie dzisiejsze jest po prostu zbyt sztywne i schematyczne. To nieprzemyślana „proteza” z przeszłości, gdy rodziny nuklearne stanowiły przytłaczającą większość, a rozwiązania dla rodzin rozdzielonych (traktowanych często jako patologiczne), miały stanowić pewną przestrogę, zniechęcając rodziny nuklearne do szukania rozwiązań w formie rozwodów czy separacji. Aby uchylić podstawową wadę tego rozwiązania, poszukuje się rozwiązania zarazem elastycznego, jak i zobowiązującego, w momencie dokonania istotnych ustaleń. Przy tym, wadą obecnie przyjętego rozwiązania prawnego (kodeks rodzinny i opiekuńczy) jest milczące założenie, że najlepiej poinformowanym i szczególnym obrońcą „dobra dziecka” jest sąd, gdy rodzice są w konflikcie. Tymczasem to założenie należy zastąpić przyjęciem, że nie ma nikogo poza rodzicami (za wyjątkiem rodzin patologicznych), kto najlepiej potrafi chronić i wychowywać swoje dzieci. Sytuacja konfliktu pomiędzy rodzicami powinna przede wszystkim skłaniać do łagodzenia konfliktu, a nie zastępować funkcje wychowawcze rodziców. Dlatego umowy pisemne, zawierane w ramach prawa i wiążące także sądy, powinny być podstawą realizacji funkcji wychowawczej w rodzinach rozdzielonych. Wszystkie inne propozycje pełnią rolę pomocniczą, aby do zawarcia takich umów doszło i aby rodzice i ich dzieci w niezliczonych, indywidualnych, konkretnych przypadkach, znajdowali pomoc i drogę do rozwiązania swoich problemów. Andrzej Borkowski Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdy zostałeś porzucony - przeczytaj to pomoże Ci przetrwaćKażdy, kto buduje nowy związek, bierze pod uwagę fakt, że więź z partnerem może się kiedyś skończyć. Oczywiście siła uczucia sprawia, że nie myśli się o tym przez cały czas. Ludzie rozstają się z różnych powodów: to, co ich łączyło, może nie być już tak silne lub życiowe drogi partnerów i ich cele, po prostu się rozchodzą. Ze wszystkich „zakończeń miłości” najtragiczniejsza jest jednak sytuacja, gdy zostajemy porzuceni. Jak nagle pogodzić się z tym, że opuściła nas osoba, która była dla nas całym światem i z którą wiązaliśmy niemal wszystkie nasze marzenia i plany?
Czasami przeczuwamy wcześniej, że w naszym związku nie wszystko jest na dobrej drodze lub partner wydaje się nie być z nami do końca szczęśliwy. Myślimy jednak, że to tylko chwilowe, bo przecież nasze uczucie jest tak wielkie, że nic nie może go zniszczyć. Często jednak porzucenie przychodzi nagle i niespodziewanie, jak burza w słoneczny, letni dzień. W każdym przypadku w odczuciach osoby porzuconej można jednak wyróżnić pewne etapy: 1) Szok i niedowierzanie. To zazwyczaj pierwsze uczucia pojawiające się wraz z informacją, że ukochana osoba postanowiła od nas odejść. Niektórzy ludzie, opisując to przeżycie mówią, że czują się tak, jakby cały ich świat był zbudowany ze szkła, które nagle zostało rozbite w drobne kawałki. Związek uczuciowy jest zazwyczaj opoką, wydaje się, że to jedna z najpewniejszych podstaw w naszym życiu. Trudno uwierzyć, że nagle runęło to, na czym opieraliśmy marzenia. 2) Wyparcie. Osoba porzucona odsuwa od siebie myśli o tym, co się wydarzyło. Stara się nie przeżywać emocji, chowa je głęboko w sobie, aż wydaje się jej, że przestały istnieć. Wyparcie należy do mechanizmów obronnych psychiki, chroniących nas przed ciągłym przeżywaniem silnych, nieprzyjemnych uczuć, związanych z konkretnym wydarzeniem. Należy jednak pamiętać, że proces ten nie trwa wiecznie: nadejdzie chwila, gdy wyparte problemy zaczną domagać się rozwiązania. 3) Zmienne nastroje. Częste zmiany stanów emocjonalnych to kolejny etap, przez który przechodzą porzuceni. Oczywiście ciągle jeszcze dużo jest złości i gniewu. Jeśli jednak minął już jakiś czas od porzucenia, są chwile, gdy odczuwa się radość. Dobre samopoczucie zostaje jednak zazwyczaj przerwane przez myśli o tym, co się wydarzyło. Niektóre osoby starają się ukrywać swój gniew, gdyż wiedzą, że częste zmiany nastrojów mogą być nieprzyjemne dla otoczenia. Jednak ukrywanie gniewu nie powoduje jego zniknięcia. 4) Zrozumienie i akceptacja. To późny etap i wymaga pracy nad swoimi emocjami - często z pomocą bliskiej osoby lub terapeuty. Zrozumienie polega na przyjęciu, że ukochana niegdyś osoba miała prawo nas opuścić, niekoniecznie dlatego, że nie byliśmy dla niej zbyt dobrzy lub jesteśmy niegodni czyjejś miłości. Parter mógł dokonać takiego wyboru z różnych powodów, co nie powinno wiązać się z naszą samooceną. Tuż po porzuceniu może wydawać się, że zrozumienie i akceptacja nigdy nie będą możliwe, ale tak naprawdę tylko dzięki nim można odzyskać wewnętrzną równowagę i radość życia; 5) Wybaczenie. To, kiedy się ono pojawi i czy w ogóle do niego dojdzie zależy od sytuacji i dynamiki uczuć danej osoby. Czasami pojawia się dopiero po wielu latach. Jest to wewnętrzny proces, nie można go przywołać lub wymusić. Jednocześnie przynosi to wielką ulgę, jest pewnym odzyskaniem samego siebie i szczęścia, nie tylko dla osoby, której się przebacza, ale i dla przebaczającego.
O czym powinieneś pamiętać, jeśli zostałeś porzucony? Niewątpliwie każdy ból jest inny. Dużo zależy od wrażliwości danej osoby i siły relacji, która została zerwana. Są osoby, które będąc porzucone przez bliską osobę, cierpią kilka tygodni, inne natomiast latami rozpamiętują stratę. Niezależnie od sytuacji, istnieje kilka wskazówek, które mogą w swoim życiu zastosować wszyscy porzuceni. Oto one:
Nieszczęście nigdy nie trwa wiecznie. Ważne, by podjąć pracę nad sobą i znaleźć swoje wewnętrzne poczucie radości. Nie można uniknąć złych sytuacji w życiu, ale to dzięki nim stajemy się silniejsi i odkrywamy prawdę o sobie. Dotychczasowe doświadczenia przygotowują nas do nowej drogi. Być może także do nowej miłości.
*W artykule wykorzystano informacje z książki pt. „Jak pogodzić się z rozstaniem” autorstwa Webb Dwight (Wydawnictwo Zielona Sowa 2007 r). | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Rozstanie - gdy znowu jesteś samCzas po rozstaniu to zawsze trudny okres w życiu. Walczą wtedy ze sobą sprzeczne emocje: uczucie do byłego partnera, smutek, złość, niechęć do niego i samego siebie, apatia. W Twoim życiu powstaje emocjonalna wyrwa, którą do tej pory zapełniał On lub Ona. Reakcje na zerwanie są różne, zależą od osobowości obu partnerów i charakteru ich związku. Wszystkie rozstania mają jednak pewne punkty wspólne. Chcemy pomóc Ci przezwyciężyć typowe objawy smutku i stawić czoła nadchodzącym zmianom.
Jak przeżyć rozstanie? Choć rozstania bywają różne, prawie zawsze są bolesne. Odchodzi ktoś, kto był dla Ciebie ważny, z kim wiązałeś swoje plany, ktoś, z kim masz wspólne wspomnienia. Chyba każdy poczuł przynajmniej raz nagłe ukłucie w sercu, gdy krótko po rozstaniu usłyszał w radiu "tę" piosenkę lub, gdy zobaczył byłego partnera z kimś innym. Wspomnienia przychodzą, nie pytając nas o zdanie, natrętne myśli o minionym związku, niewygasłe jeszcze zupełnie nadzieje nie dają nam spać, jeść, pracować i choć chcesz jak najszybciej zapomnieć, On czy Ona zapomnieć się nie dają. Nie jesteś ani pierwszym, ani ostatnim, który to wszystko przeżywa, dlatego mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych rad:
Ciesz się, że znów jesteś Singlem. Ten stan może bowiem się nadzwyczaj szybko znowu odmienić! Jeśli rozstanie było łagodne, może nie reagujesz alergicznie na słowo „miłość”, ale ile razy słyszymy w takich sytuacjach „nie, ja już nie wierzę w miłość” , „nie pokocham nikogo innego”, a jakiś czas później widzimy autora tych słów całego w skowronkach, wpatrzonego w czyjeś, piękne skądinąd, oczy. Sytuacja może być też wręcz odwrotna. Uczucia do byłego partnera jeszcze zupełnie nie wygasły. Wtedy często próbujemy się „pocieszyć” kimś innym. Niektórzy traktują tę osobę przedmiotowo jako sposób na odreagowanie, inni próbują przelać na nią uczucia, które żywią ciągle do byłego partnera. Prawdziwa miłość zwykle puka do drzwi w najmniej oczekiwanym momencie. Pamiętaj więc, żeby nie robić niczego „na siłę”. Może właśnie teraz jest czas tylko dla Ciebie, naucz się na nowo czerpać radość życia. Może to czas, żeby wyjechać na wymarzone wakacje lub zacząć uprawiać nowy sport. Naucz się kochać swoje życie, zamiast rozpaczliwie starać się pokochać kogoś innego. Jedne drzwi się zamykają, byś mógł otworzyć inne. Psycholog Ewa Wojtyna o bólu związanym z rozstaniem mówi tak: „Ten ból po prostu się dzieje. A co z nim zrobimy, jak go wykorzystamy, to już w dużej mierze zależy od nas samych”. Nikt po rozstaniu nie jest taki sam, jak był przed nim. I to nie tylko dlatego, że ponoć wszystko płynie i nieustannie się zmienia, jak chciał to widzieć Heraklit. Nic nie zmienia się samo. Rozstanie zmusza nas do swego rodzaju redefinicji, daje możliwość rozwoju osobowości, wręcz do tego zmusza, choć od nas zależy, w jakim kierunku będzie to zmiana. Marne pocieszenie? A jednak prawdziwe. To korzyść, którą możemy wynieść z każdego rozstania. Po jakim czasie zaangażować się w nowy związek? Kiedy pozwolić sobie na nowy związek? To zależy od wielu czynników, przede wszystkim od sposobu rozstania i naszego stosunku do byłego partnera. Nie ulegajmy pokusom łatwego odreagowania czy odegrania się na kimś za ból, którego doświadczyliśmy. Wtedy krzywdzimy siebie i innych. Ważne, żeby nowy związek nie był tylko lekarstwem na poprzednią miłość. Jak pisze o nowej miłości psycholog Ewa Wojtyna: „To ryzykowny sposób - zwłaszcza dla nowego partnera. Zbyt łatwo można wtedy przenieść na niego stare urazy czy oczekiwania z poprzedniego związku. Zbyt łatwo się można odegrać na nowym partnerze. To nie stwarza dobrych warunków dla rozwoju związku, ale z drugiej strony nowa miłość może zdziałać cuda”. Jak zbudować nowy związek? Miłość to wyzwanie, wymaga konsekwencji i odpowiedzialności. Zakochać się możemy przy sprzyjającej konstelacji gwiazd, pięlęgnowanie miłości musi być zaś świadomym działaniem. W nowy związek starajmy się wchodzić bez bagażu emocjonalnego z poprzedniego. To powinna być nowa miłość a nie bonus do poprzedniego związku w postaci emocjonalnego huraganu. Jeśli boimy się zaufać, porozmawiajmy o tym szczerze ze swoim nowym partnerem, żebyśmy mogli się wzajemnie porozumieć i zrozumieć. Choć lęk po burzliwym rozstaniu jest zrozumiały, próbuj się go pozbyć. Komunikuj nowemu partnerowi swoje potrzeby, bo w innym przypadku mogą pozostać niezrealizowane, a wszelkie skrywane urazy i niedomówienia mogą popsuć Wasz związek. Gdy znowu jesteś sam..., nie znaczy to, że ten stan będzie trwał długo. Nie bój się walczyć o własne szczęście! Nie bój się zaufać na nowo, nie bój sie miłości. Jeżeli pragniesz już dziś aktywnie zacząć szukać swojej drugiej połowy, zapraszamy do rejestracji w MyDwoje.pl *Ta wypowiedź psycholożki Ewy Wojtyny, jak i kolejne występujące w dalszej części tekstu, zostały zaczerpnięte z rozmowy Ewy Wojtyny z Renatą Mazurowską, która dostępna jest na stronie: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=225. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Cechy idealnego partnera - czym jest kobiecość, czym męskość?Każdy z nas przynajmniej raz w życiu zastanawiał się, jakie cechy powinien mieć wymarzony partner. Właściwie już na początku można stwierdzić, że w tej materii nie istnieje ogólne pojęcie ideału: różnym ludziom podobają się przecież różne rzeczy. Czy jednak na pewno? Jak historia ludzkości wpływa na na nasze wybory i dlaczego oraz o tym, kogo szukają Użytkownicy i Użytkowniczki portalu MyDwoje.pl, pisze psycholog, Jowita Wójcik.
Pytanie o to, co szczególnie cenią mężczyźni u swoich potencjalnych partnerek, a na co kobiety zwracają uwagę u mężczyzn, wciąż pozostaje otwarte. Zmiany w kulturze i stereotypach nie pozostają bez wpływu na wyobrażenie o idealnym partnerze, jednak z drugiej strony można tutaj odnaleźć wartości od wielu lat uznawane za istotne. Małe dziewczynki chciałyby być księżniczkami z bajki: nieszczęśliwymi, lecz pięknymi i wrażliwymi, w których życiu pewnego dnia pojawia się urodziwy i waleczny książę i cudownie odmienia ich los. Mali chłopcy nie marzą o swoich księżniczkach, ale pragną być silni i odważni. Czyżby przeczuwali, że taki obraz mężczyzny jest najbardziej pożądany? Zacznijmy od samego początku. T. K. Shackelford i D. M. Buss ujmują problem poszukiwania idealnego partnera z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej, tzn. poprzez poszukiwanie wspólnych dla nas i naszych przodków motywów zachowań. Zgodnie z poglądami tych badaczy zarówno człowiek pierwotny, jak i żyjący współcześnie, kieruje się - niekoniecznie uświadomionym - pragnieniem przekazania swoich genów. Mężczyźni mają tutaj o wiele trudniejsze zadanie: w ich przypadku nie tak łatwo o całkowitą pewność, że potomstwo, którym się opiekują, ma ich geny. Idealna partnerka, to przede wszystkim taka, która jest wierna. Poza tym powinna być opiekuńcza i troskliwa, tak, by poradzić sobie z wychowaniem potomstwa. Kobiety zaś, dzięki temu, że - w przeciwieństwie do mężczyzn - mają pewność swojego macierzyństwa, poszukują partnerów, którzy byliby przede wszystkim silni, odpowiedzialni i zaradni, by mogli zapewnić środki niezbędne do życia dla niej i jej dzieci. Wierność jest tutaj także pożądaną cechą: mężczyzna, który trwa wiernie u boku jednej partnerki, może swoje zasoby inwestować tylko w jeden związek, zamiast dzielić je między kilka kobiet.
Współczesny ideał mężczyzny
Zbiory wspólne, czyli czego szukamy bez względu na płęć. W obrazie idealnego partnera występują także pewne cechy wspólne dla pań i panów. D. M. Buss przeprowadził badania, z których wynika, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni oczekują od partnera zafascynowania ich osobą, postawy miłości, zrównoważenia emocjonalnego, dojrzałości i niezawodności. Taki układ cech u obu stron sprzyja bowiem budowaniu szczęśliwego, trwałego związku, bez wzajemnego ranienia się. Wymarzony partner, niezależnie od płci, powinien posiadać predyspozycje osobowościowe, pozwalające na wchodzenie w zdrowe, oparte na miłości, relacje z drugim człowiekiem.
Indywidualny obraz idealnego mężczyzny czy kobiety może znacznie różnić się w przypadku niektórych osób od tego, co zaprezentowano powyżej. Nie jest to jednak odstępstwo od normy. Jeśli wsłuchasz się w swoje uczucia i potrzeby, to Ty będziesz wiedział na pewno u boku jakiego partnera odnajdziesz szczęście. Różnorodność daje człowiekowi możliwość odnalezienia tego, czego najbardziej pragnie. Jowita Wójcik, psycholog
* W artykule wykorzystano informacje z artykułu D. M. Buss’a i T. K. Shackelforda pt. „Marital satisfaction in evolutionary psychological perspective” (W: Satisfaction in close relationhship, s. 7-24. Red. R. J. Sternberg. New York: Guilford Press ) oraz książki Michaela Lucasa Moellier pt. „Jak rozpoznać miłość. Pierwsze trzy minuty”, Wydawnictwo Nisza, 2006. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czego pragną kobiety?Wywiad z autorem Testu MyDwoje, psychologiem i wieloletnim terapeutą par małżeńskich, Andrzejem Rutowskim. Panie Andrzeju, czy seks to rzeczywiście jedyny i najsilniejszy bodziec, który wiąże ludzi w pary?
Płciowość przejawia się jednak też w psychice. Psychiki męskie i żeńskie silnie się przyciągają. Kobiety ujawniają większą czułość, delikatność, wyrozumiałość, opiekuńczość, wrażliwość zmysłową i estetyczną, elokwencję, rozbieżny styl myślenia, ale i gospodarność, dbałość o dom, umiejętność stworzenia bezpiecznej przystani. Mężczyźni ujawniają dojrzałość emocjonalną, rozsądek i opanowanie w sytuacjach zagrożenia, stanowczość, konsekwencje, małomówność, zbieżny styl myślenia. I to właśnie ich nawzajem do siebie przyciąga. Jakiego mężczyzny poszukuje współczesna Polka? A czego Polka u pana swego serca zaakceptować nie potrafi? Co zaś cenią sobie panowie u swoich towarzyszek? Dziękujemy za rozmowę Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czego szukają mężczyźni?Wywiad z autorem Testu MyDwoje, psychologiem i wieloletnim terapeutą par małżeńskich Andrzejem Rutowskim Panie Andrzeju, czy seks to rzeczywiscie jedyny i najsilniejszy bodziec, który wiąże ludzi w pary?
Nie samym seksem żyje człowiek. Niewątpliwe najsilniejszym magnesem przyciągającym kobietę i mężczyznę jest seks. Wzajemnie satysfakcjonujące pożycie seksualne ma wielki wpływ na powodzenie związku. Przyjemność należy do niezbywalnych składników doświadczenia seksualnego. Momenty wspólnie doznawanej intymności, kiedy dwoje ludzi, dostarczając sobie rozkoszy, prowadzi siebie nawzajem do spełnienia, mogą stanowić fundament, który wytrzyma najbardziej nawet niszczycielskie wstrząsy. Poprzez seks przekazuje się namiętność, intymność, miłość i czułość. Dotyk, zapach, dźwięk i obrazy aktu miłosnego są wieloznacznymi, niezgłębionymi komunikatami. Miłość fizyczna jest naturalnym, niosącym wiele wzruszeń doświadczeniem ludzkim, o które nikt nie powinien być niepotrzebnie zubożony. Płciowość przejawia się jednak też w psychice. Psychiki męskie i żeńskie silnie się przyciągają. Kobiety ujawniają większą czułość, delikatność, wyrozumiałość, opiekuńczość, wrażliwość zmysłową i estetyczną, elokwencję, rozbieżny styl myślenia, ale i gospodarność, dbałość o dom, umiejętność stworzenia bezpiecznej przystani. Mężczyźni ujawniają dojrzałość emocjonalną, rozsądek i opanowanie w sytuacjach zagrożenia, stanowczość, konsekwencje, małomówność, zbieżny styl myślenia. I to właśnie ich nawzajem do siebie przyciąga. Jakiego mężczyzny poszukuje współczesna Polka? A czego Polka, u pana swego serca zaakceptować nie potrafi? Co zaś cenią sobie panowie u swoich towarzyszek? Dziekujęmy za rozmowę Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak szukać tego Jedynego?Postanowiłaś, że wracasz do gry, bo nie chcesz być już dłużej singielką. Po pierwsze: gratulujemy tej mądrej decyzji! Nasza maksyma brzmi właśnie: Szczęściu możesz pomóc, a miłość to nie przypadek! Dlatego nasze gratulacje są prawdziwe i szczere. Prosimy jednak, tym razem, rozegraj Twój powrót jak zwycięska Olimpijka. Zrób to dla siebie. Gdy wracasz do gry, to przecież właśnie po złoto! Na początek zapytaj siebie, czy NAPRAWDĘ chcesz kogoś poznać? Czy tylko tak mówisz? Jeżeli szczerze uważasz, że gotowa jesteś na nowy związek, przejdź do ofensywy! Nie marudź, że nie możesz nikogo poznać, nie marnuj czasu na niekończące się wieczory z przyjaciółką, lecz bądź otwarta i aktywnie poznawaj nowych ludzi. Z odpowiednim nastawieniem poradzisz sobie lepiej niż myślisz!
Zadbaj o siebie, bądź ponętna i pachnąca – to na początek. Zadbaj o linię, uprawiaj regularnie sport. Mężczyźni o sportowej budowie poszukują partnerki o szczupłej, normalnej lub wysportowanej budowie ciała. Statystyki MyDwoje.pl potwierdzają upodobanie zadbanych panów do zgrabnej sylwetki u kobiety ich marzeń. Pielęgnacja Twojego ciała sprawi, że poczujesz się od razu bardziej atrakcyjna i zaczniesz myśleć o sobie jako o wartościowej kobiecie, którą warto zdobywać. Twój minimalny kosmetyczny repertuar to zadbane włosy, skóra i paznokcie. Rozpieszczaj się i dbaj o siebie. Udzielaj się kulturalnie i jeśli lubisz - sportowo, bądź otwarta na nowych ludzi i nie czekaj na „księcia z bajki”, który odmieni Twoje życie, lecz stwórz sobie ciekawe życie sama. Musisz też umieć leczyć się z chandry samodzielnie. Twój przyszły partner nie będzie Twoim terapeutą, najlepiej dla Was jak nie będziesz tego od niego oczekiwać. Zapanuj więc sama nad swoim wyglądem i kondycją psychiczną. Wyjdź do ludzi, choćby na krótko, nie siedź sama w domu. Jeżeli jesteś świeżo po rozwodzie lub rozstałaś się z wieloletnim partnerem, prawdopodobnie nie możesz patrzeć na płeć przeciwną i nowy związek zupełnie Ci nie w głowie. Mimo to zachęcamy, ulegaj namowom koleżanek i pokaż się co jakiś czas w towarzystwie. Nie nastawiaj się negatywnie i nie oczekuj też, że pierwszy nowo poznany mężczyzna będzie Twoim „lekiem na całe zło”. Najprawdopodobniej wcale nie będzie to ten właściwy kandydat na Twojego przyszłego męża lub partnera. Mimo to miło porozmawiać nie zaszkodzi. Szczególnie, gdy poznajesz nowe osoby drogą internetową, daj sobie czas i nie bierz wszystkiego, co piszecie, zbyt poważnie. Taka znajomość potrzebuje więcej „rozbiegu” chociażby dla wyrównania dystansu związanego z tym, że poznajesz osobę zupełnie Ci obcą, nie znasz jej środowiska pracy, kolegów, nikogo z rodziny, mieszkacie w różnych miastach i najpewniej macie odległe od siebie życiowe doświadczenia. Po prostu poznawaj nowych ciekawych ludzi, żartuj i baw się w ich towarzystwie, a zainteresowanie kimś szczególnym przyjdzie, gdy wcale nie będziesz się go spodziewać. Bądź uśmiechnięta i otwarta. To przyciąga jak magnes. Podstawą udanych randek jest właśnie otwartość i uśmiech. Tylko wtedy, gdy nie będziesz oczekiwać, ze pierwsze spotkanie „to musi być to”, będziesz mieć właściwy dystans i siłę, by ewentualne niepowodzenia lub odrzucenie z godnością znieść, a nawet z nich żartować. Małe przyjęcie, prywatka u znajomych lub duża impreza, a Ty wracasz na parkiet. Pierwsze, pytanie, jak się ubrać? Pamiętaj, strój mówi o nas wiele. Jego treść określa charakter i styl oraz relację, jaką możemy zawrzeć z daną osobą. Strój opisuje wyznawane wartości i zainteresowania. Na jego podstawie można ocenić, czy ktoś zechce Cię bliżej poznać, czy pomyśli, że coś Was łączy, jak żyjesz, jaka jesteś. Dlatego załóż to, co naprawdę oddaje Ciebie. Najlepsza rada, jaką możemy Ci dać - pokaż swoim strojem swoje najlepsze strony. Oczywiście musisz wyglądać schludnie, ale najważniejsze, abyś pokazała prawdziwą siebie. Zasada numer dwa – musisz mieć „wolną głowę". Nie wychodź na imprezę z młodszą siostrą, która musisz o 23.00 odwieźć do domu, lub z zapłakaną koleżanką, cierpiącą jeszcze po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem ze studiów lub będącą w trakcie rozwodu. Umów się raczej z przyjaciółką, która podobnie jak Ty będzie otwarta na nowe znajomości i nie obrazi się, gdy zostawisz ją w czasie zabawy i sama wróci taksówką do domu. Wobec przyjaciół bądź jednak zawsze fair, spotykaj się z nimi regularnie i róbcie razem zwariowane rzeczy. To przyjaciółka jest Twoją podporą, powie Ci bolesną prawdę, ale też najczęściej weźmie Twoją stronę. Planując wspólny wypad, jesteś więc jej winna szczerość i lojalność. Ustalcie zasady wyjścia z przyjęcia lub z klubu, abyś nikogo nie zostawiła „na lodzie”. Może to bowiem oznaczać koniec przyjaźni, gdy przyjaciółka wyraźnie dała Ci wcześniej do zrozumienia, że wychodzi z Tobą pod warunkiem, że także razem opuścicie imprezę. Po trzecie, gdy idziesz na prywatkę do znajomych, we własnym interesie, nie spóźniaj się. Trudno Ci będzie wkręcić się w jedną z uformowanych grupek i wejść w klimat rozmowy. Pamiętaj, żeby przywitać się z gospodarzami i pożegnać z wdzięcznością. Bądź w ciągłym ruchu i nie przesiaduj ciągle ze starymi znajomymi, lecz narzuć sobie pewien reżim otwartości. Poznaj choć jedną nową osobę (najlepiej mężczyznę). Bądź duszą towarzystwa, inicjuj co jakiś czas rozmowę na lekki temat. Przedstaw się i przedstawiaj sobie ludzi, których właśnie poznałaś, innym gościom. Zadawaj pytania, wszyscy uwielbiają opowiadać o sobie. Podziękuj za gościnę następnego dnia, a następne zaproszenie już będzie na Ciebie czekać. Jeśli ktoś „wpadł Ci w oko”, nie oczekuj, że na pewno od razu odwzajemni Twoje zainteresowanie. Tak jak Ty nie rzucasz się na szyję pierwszemu poznanemu mężczyźnie, tak on niekoniecznie zapłonie miłosnym uczuciem właśnie do Ciebie. Im mniejsze Twoje oczekiwania, tym większa będzie radość, gdy jednak zainteresowanie będzie odwzajemnione. Gdy do nowej znajomości podejdziesz „na luzie”, trochę pożartujecie, opowiecie sobie kilka wakacyjnych przygód i zjecie razem pyszny deser, macie szansę, że znajomość miło się rozwinie bez zbędnej presji. Nie wyobrażaj go sobie od razu czekającego na Ciebie w głównej nawie przed ołtarzem. On zobaczy to w Twoich oczach i możesz go łatwo spłoszyć. W końcu chodzi przecież o to, byście w miłej atmosferze poznali się bliżej, spędzili miło czas, może umówili do kina, na spacer, na rower.... Najseksowniejsza będziesz będąc właśnie promienna i towarzyska. Spraw, by pomyślał, że właśnie z Tobą jego życie nabierze kolorów, bo właśnie Ty dzielisz jego zainteresowania, tak samo jak on kochasz przygodę i masz wielu ciekawych przyjaciół, którymi możesz się z nim dzielić. Obiektem pożądania staniesz się, gdy będziesz świadoma swojej wartości i będziesz dawać z siebie to, co w Tobie jest najlepsze. Gdy partner poczuje, że lubisz siebie, będziesz mogła oglądać jak w zwolnionym filmie, jak „chwyta haczyk”. Gdy za pierwszym razem się nie uda, próbuj dalej. Nawet gdy będziesz atrakcyjna i swobodna w towarzystwie, gdy będziesz doskonale czytać w myślach i wysyłać niewerbalne sygnały zainteresowania, może okazać się, że to tylko towarzyskie spotkanie i trening. Gdy nie odniesiesz na pierwszej prywatce sukcesu, nie zniechęcaj się i nie panikuj. Jeszcze będziesz miała wiele okazji, by spełnić swoje najskrytsze marzenia. W życiu poznajesz setki ludzi, dlaczego właśnie teraz Amor miał strzelać? Nie przywiązuj się też za szybko do nikogo i traktuj takie „wyjścia” jako ćwiczenia. Mężczyzna, którego widziałaś zaledwie kilka razy w życiu lub wymieniliście zaledwie kilka e-maili, nie stanowi przecież głównej treści Twojej egzystencji. Odpocznij i za kilka dni znowu wróć do gry. Najważniejsze, abyś dbała o siebie, uśmiechała się i cieszyła życiem, a miłość przyjdzie znienacka, gdy Ty po prostu będziesz się świetnie bawić! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kiedy mama szuka partnera!
Droga Mamo, masz już dość samotności? W Serwisie MyDwoje.pl jest dużo osób samotnie wychowujących dzieci i pragnących trwałego związku. Posiadanie dzieci utrudnia jednak swobodne poszukiwania partnera, głównie ze względu na brak czasu. Dziecko nie czyni Cię jednak wcale mniej atrakcyjną, wręcz przeciwnie. Musisz jednak przestrzegać pewnych zasad!
Nie możesz sobie sama w poszukiwaniach przeszkadzać. Jako mama zmagać się musisz z dużym obciążeniem fizycznym i psychicznym. Spoczywa przecież na Tobie ogromna odpowiedzialność! Musisz codziennie podołać wielu obowiązkom, zapewnić przetrwanie sobie i troskliwą opiekę swojemu dziecku. W międzyczasie próbujesz znaleźć czas dla siebie. I tym sposobem wizytę u fryzjera odkładasz już trzeci tydzień, a siłownia jest tylko małą karteczką przyklejoną na lodówce. Tak, tak, wiemy, że czasem udajesz, że jej nie widzisz... I jak tu jeszcze w znaleźć czas na poszukiwanie wymarzonego partnera? Otóż tylko konsekwencja i silna wola pozwolą Ci na uprawianie systematycznych zajęć poza domem. Być może tam właśnie czeka na Ciebie miłość? Także sama randka z mężczyzną poznanym w MyDwoje.pl jest zajęciem poza domem. Musisz znaleźć czas, przygotować się i wyjść do ludzi... Nie robimy dziecku przysługi cały nasz czas między pracę, dom i dziecko, nie pozostawiając nic dla siebie. Dziecko uczy się wtedy, że matka nie ma żadnych własnych potrzeb, a jeżeli nawet, to niekoniecznie trzeba je respektować. Każda z pań pragnie być dobrą i kochającą matką. Zapewne tak się stanie, gdy zapewni dziecku wychowanie w pełnej rodzinie. Mężczyzna kochający dziecko, nawet gdy nie jest jego ojcem, ma dla niego wielkie znaczenie. Pytasz się, jak opanować swojego małego „zazdrośnika”, gdy nie daje Ci wyjść z domu, gdy właśnie łapie go ból brzucha i gorączka? Powodem, dla którego poszukujesz partnera jest potrzeba miłości. Musisz to wyjaśnić swojemu maluchowi. Miłości potrzebujesz i Ty, i Twoje dziecko. Wasze potrzeby są równoważne. Twoje dziecko ma swoje uczucia, emocje i potrzeby. Należy mu się Twoja szczerość. Jeśli to tylko możliwe (czyli jeśli nie jesteś mamą niemowlaka), spróbuj otwarcie porozmawiać ze swoim dzieckiem na temat Twoich planów. Nawet trzylatek doskonale czuje, co dzieje się w sercu jego matki, szczególnie jeżeli wychowujesz go samotnie. Dziecko może protestować, ale przemawia przez nie tylko strach, że ktoś może mu Ciebie odebrać. Twoje dziecko potrzebuje pewności, że Twoja miłość do niego nie osłabnie wraz z pojawieniem się mężczyzny w domu. Wytłumacz mu, że pan który pojawi się w Waszym wspólnym życiu nie zabierze mu ani grama Twojej miłości, lecz ofiaruje sto procent własnej. To sto procent więcej niż ma w tej chwili. Postaw także wyraźnie granice, jakich rzeczy robić maluchowi nie wolno, gdy odwiedza Cię przyjaciel. Pamiętaj jednak, by zaprosić do domu dopiero bardzo dobrze znaną osobę, z którą Twoje więzy są mocne i Wasz związek dojrzał do wzajemnej prezentacji poszczególnych członków rodziny. Dzieci są tylko dziećmi; szybko się przywiązują i łatwo można je zranić. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby mężczyzna, którego zaprosisz do domu był tym właściwym. Pamiętaj! Nie będziesz wyrodną matką, gdy zamówisz opiekunkę, bo chcesz mieć wolny wieczór lub gdy zabronisz maluchowi niegrzecznie odnosić się do gości i czasem będziesz potrzebować samotności. Twoje dziecko wychowane zaś w pełnej rodzinie, noszące w sobie dobre wzroce matki i ojca, będzie samo miało większą szansę na udane swoje związki. Magazyn GeoWissen opublikował w numerze 34 badania dotyczące prawdopodobieństwa rozwodu dla osób z różnych środowisk i w różnych sytuacjach życiowych. Prawdopodobieństwo rozwodu osób, których rodzice się rozwiedli jest o według Jochena Palusa o 52% większe niż osób wychowanych w pełnej rodzinie. Zainwestuj więc w przyszłość i szczęście Twojego dziecka i zadbaj, by Twój maluch wyrósł w pełnej rodzinie! Powszechne jest także wśród młodych matek mniemanie, że z dzieckiem "jej nikt nie zechce". Nic bardziej błędnego. Jest bardzo wielu panów w MyDwoje.pl, którzy świadomie zaznaczają, że dzieci z poprzedniego związku partnerki nie będą stanowić dla niego problemu. Mężczyzna odpowiedzialny i poważnie myślący o związku od razu dostrzeże Twoje walory matki. Jeżeli potrafisz dobrze wychowywać dziecko - znaczy to dla niego, że jesteś dobrą matką, nie tylko dla własnego dziecka, ale także dla Waszych potencjalnych wspólnych dzieci. To nie wstyd, że jesteś samotną matką. To powód do dumy. Pokazujesz całemu światu, że dzielnie i z uśmiechem dźwigasz trud wychowawczy. Obowiązuje jednak jedna zasada. Najpierw powinno rozwinąć się uczucie między Wami, a dopiero później można przyjaciela mamy przedstawić maluchowi. Dlatego też nie przyjmujemy przy profilach zdjęć z dziećmi. Nie polecamy też zabierać pociech na pierwsze spotkanie. Najpierw Tylko Was Dwoje. Jeżeli więc świadomie poszukujesz partnera, naucz się dzielić swoje życie na czas dla dziecka i chwile tylko dla siebie jako kobiety. Robisz to dla siebie i dla Twojego dziecka. Będąc spełnioną jako kobieta, będziesz lepszą matką. Dopiero wtedy będziesz miała szansę na znalezienie miłości dla siebie i dziecka w takim samym stopniu jak kobieta bezdzietna. Tego Ci właśnie szczerze życzymy Nasza Droga Mamo! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie na rozwój osobowości dzieckaKonieczność uczestnictwa ojca w procesie wychowania dziecka jest jedną z podstawowych prawd pedagogicznych znanych od najdawniejszych czasów. Do niedawna było to głównie przeświadczenie intuicyjne, natomiast na przestrzeni kilku ostatnich dekad przeprowadzono wiele badań i narodziło się sporo teorii psychologicznych na ten temat. Dzięki temu problem wpływu ojca na rozwój psychiczny dziecka przestaje być ,,mądrością potoczną", a staje się stopniowo coraz lepiej opisanym zagadnieniem przez literaturę naukową. Warto zatem zapoznać się z głównymi poglądami psychologicznymi na rolę ojca w wychowaniu potomstwa. Bardzo rozległe studia nad rolą ojca w kształtowaniu się psychiki dziecka przeprowadzali przedstawiciele kierunku założonego przez Z. Freuda tj. psychoanalizy. Freud zaobserwował, iż dziecko w pewnym okresie swojego rozwoju zauważa, że matka, oprócz niego, darzy miłością także ojca, z tego powodu staje się o nią zazdrosne (tzw. kompleks Edypa). W miarę rozwoju psychoanalizy tą sytuację zaczęto rozumieć mniej dosłownie i analizując ją przez pryzmat etapów dojrzewania społecznego dziecka stwierdzono, że ma ona głęboki sens z punktu widzenia jego rozwoju psychicznego i społecznego. A mianowicie, dziecko po osiągnięciu pewnego poziomu rozwoju spostrzega, że do matki ma prawo nie tylko ono, ale także ojciec. W tej sytuacji dziecko stopniowo przezwycięża swą pierwotną, bardzo silną, lecz zarazem bardzo egoistyczną miłość do matki i przerzuca ją z czasem na ojca. W miarę dalszego rozwoju dziecko spostrzega u ojca coraz to więcej cech, które mu imponują i staje się on dla niego atrakcyjną osobą, którą warto naśladować. Ojciec staję się stopniowo ,,przedstawicielem szerokiego społeczeństwa, reprezentantem pozarodzinnych autorytetów". Naśladując ojca dziecko uczy się funkcjonowania w społeczeństwie i przestrzegania zastanych tam reguł. W miarę dalszego dojrzewania społeczno-moralnego dziecka ojciec przestaje oddziaływać na jego psychikę jako konkretna osoba lecz jako symbol. ,,Moment, w którym ojciec przestaje być konkretną jednostką, staje się zaś symbolem, jest początkiem nowego najważniejszego etapu rozwoju" - pisze amerykański socjolog T. Parsons. Im bardziej dziecko pokocha swego ojca, a tym samym przyswoi sobie jego poglądy i zasady moralne, tym łatwiej wytworzy sobie ,,symbol ojca", który pozwoli mu na właściwe przystosowanie się do warunków życia społecznego. Za tym idzie właściwe tworzenie w przyszłości relacji z innymi, cenionymi przez siebie ludźmi. Natomiast przedstawiciel tzw. nowej psychoanalizy E. Fromm, znaczenie ojca w procesie wychowania dziecka ukazuje analizując cechy miłości macierzyńskiej. Zasadnicza różnica pomiędzy miłością macierzyńską i ojcowską tkwią w tym, że pierwsza z nich jest miłością bezwarunkową, natomiast druga zdeterminowana jest określonymi cechami zachowania się dziecka. Miłość matki nie jest obwarowana żadnym warunkiem, ,,jest szczęściem, spokojem, nie trzeba jej zdobywać, nie trzeba na nią zasługiwać". Miłości macierzyńskiej nie można wywołać ani nią kierować, dlatego choć jest tak ważna dla rozwoju dziecka zawiera również pewne ograniczenia, a mianowicie nie stymuluje rozwoju umysłowego jednostki. Miłość ojcowska natomiast jest uzupełnieniem macierzyńskiej w zakresie stwarzania stymulatorów rozwoju społecznego, ponieważ ojciec będąc pozbawiony tak silnego jak matka związku biologicznego z dzieckiem nie potrafi go kochać tylko dlatego, że jest dzieckiem, a uczucie jego bezpośrednio jest związane ze sposobem zachowania się potomka. We wszystkich powyższych teoriach występowanie u dziecka potrzeby zdobycia miłości ojcowskiej stanowi dowód dojrzewania dziecka. Chcąc bowiem ją zdobyć dziecko musi stopniowo przezwyciężać swój egoizm. Tylko bowiem tą drogą może się ono zespolić głębokimi więzami uczuciowymi z ojcem, a przez niego ze społeczeństwem. Ojciec staje się dla dziecka pierwszym regulatorem zachowań społecznych, przez jego pryzmat poznaje jednostka podstawowe zasady, z którymi spotka się niebawem jako członek szerszej zbiorowości. Warto w tym momencie podkreślić, że do tego potrzebne jest aktywne uczestniczenie mężczyzny w procesie wychowania potomka, a nie tylko sama jego obecność. Do prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka potrzebne mu jest obcowanie zarówno z matką jak i z ojcem, ponieważ ze względu na naturalne różnice między kobietami, a mężczyznami zaspokajają oni różne potrzeby dzieci. Na przykład zmienność nastrojów u kobiet ukazywana czasami w dowcipach ma również szereg dodatnich stron. Dzięki niej bowiem kobieta zyskuje szerszą od mężczyzn gamę odczuć psychicznych, pozwalając tym samym na lepsze zrozumienie problemów innego człowieka. Ojciec natomiast niezbędny jest w procesie wychowania, ponieważ pozbawiony cyklicznych zmian nastrojów, potrafi lepiej niż kobieta zapewnić w wychowaniu dziecka konsekwentne stosowanie kar i nagród, które jest podstawowym warunkiem zapewnienia dziecku równowagi emocjonalnej. Różne znaczenie ma udział ojca w wychowania córek, a inne synów. Niepodważalnym jest, że każdy ojciec ma do odegrania wielką rolę w wychowaniu swoich męskich potomków. Wynika to z dwóch prawidłowości dowiedzionych przez współczesnych psychologów i socjologów. Pierwsza z nich polega na tym, że każdy człowiek szybciej przyswaja sobie pewne cechy zachowania się przejawiane przez osobników tej samej płci niż płci odmiennej. Prawidłowość ta widoczna jest przede wszystkim u dzieci, które pozbawione doświadczeń w wielu dziedzinach życia niejako zmuszone są do naśladowania dorosłych. Szczególnie jest to zauważalne w internalizacji wielu ról społecznych związanych z płcią człowieka. Dziecko lepiej je sobie przyswaja, gdy ma możność obserwowania dorosłego człowieka tej samej płci w najróżniejszych sytuacjach życia codziennego. Najlepszą ma ku temu okazję kiedy dorosła osoba tej samej płci uczestniczy w jego życiu rodzinnym. Druga z psychospołecznych prawidłowości, opisana przez T. Parsonsa, zwraca uwagę na to, iż dziecko płci męskiej nie mając w rodzinie odpowiedniego wzorca męskiego zachowania się, często tworzy sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, który charakteryzuje się nadmierną ilością cech agresywnych. Społeczeństwo niejako samo podpowiada dziecku, że taki obraz jest prawidłowy. To przede wszystkim mężczyźni są żołnierzami, do ich obowiązków należy walka, uprawiają oni szereg sportów o dużym ładunku agresji itd. Dlatego wielu chłopców bycie wartościowym mężczyzną łączy z demonstrowaniem postawy agresywnej. Parsons stwierdził, iż chłopcy wychowywani tylko przez kobiety są bardziej agresywni i bardziej podatni na wykolejenie niż chłopcy, w których wychowaniu bierze czynny udział ojciec, zjawisko to nazywał ,,protestem męskim". Amerykański socjolog wyjaśnia to w ten sposób, iż chłopiec wychowywany wyłącznie przez matkę tworzy sobie wyżej wspomniany spaczony obraz mężczyzny i do niego chce się upodobnić, odrzucając jakiekolwiek naśladowanie zachowania matki, w jego mniemaniu należne tylko kobietom. Dlatego przeciwstawia się wszystkim zasadom, które wpaja mu matka i zachowuje się agresywnie. Obecność ojca w rodzinie ma także kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziewcząt, ich obecność daje dziewczętom możliwość obserwacji u ojców pewnych typowo męskich cech zachowania się, co w późniejszym życiu pozwala im lepiej zrozumieć własnych mężów i synów. Brak takiego kontaktu zmniejsza szansę na pomyślne wywiązywanie się z roli żony i matki dzieci płci męskiej. Córki pomimo wcześniej opisanej prawidłowości na podstawie której wiemy, iż ludzie tej samej płci są szybciej i dokładniej naśladowani, przejmują również wiele cech od swych ojców. Zachowanie się ojca wobec córek ma duże znaczenie przede wszystkim dlatego, iż jest on najczęściej pierwszym mężczyzną, z którym kontaktuje się dziewczynka. Z obserwacji jego zachowania kształtuje ona sobie pogląd na mężczyzn w ogóle. Obcowanie z ojcem pozwala dziecku poznawać psychikę przedstawiciela płci przeciwnej i starać się go zrozumieć co rzutuje na jej późniejszych kontaktach z mężczyznami. Naśladownictwo, o którym była wcześniej mowa dotyczy również sfery emocjonalnej, która jest niezmiernie ważna dla tworzenia przyszłych więzi rodzicielskich i małżeńskich. Dzieci, które nie miały okazji naśladować emocjonalnie dodatniej postawy ojca, nie będą prawdopodobnie zdolne do obdarzania uczuciem miłości własnych dzieci, mówi się tu o wewnętrznym mechanizmie ,,rozliczania się z otrzymywanych uczuć". Przez naśladowanie ojca szczególnie chłopcy nabywają wzory roli ojcowskiej i zachowań, które się z nią łączą. Śledzenie postępowanie ojca wobec matki, jak również wobec dzieci znajduje później odzwierciedlenie w pełnieniu przez nich roli ojcowskiej we własnych rodzinach. Należy jednak podkreślić, iż warunkiem do skutecznego naśladowania ojca przez syna jest istnienie pozytywnych więzi uczuciowych między nimi. Jeżeli te więzi są ambiwalentne, wzory mogą ulec pewnej modyfikacji, natomiast w wypadku negatywnych więzi, zostaną one odrzucone. Dalszy proces uczenia się roli rodzicielskiej dokonuje się przez tzw. mechanizm modelowania. Ojciec w pewnym momencie życia dziecka (syna) przestaje być dla niego konkretna jednostką, a staje się wzorem roli męskiej i ojcowskiej. Sytuacja ta według psychologów w sposób doskonalszy niż identyfikacja wpływa na uczenie się ról rodzicielskich, ponieważ następuje tu odczytanie znaczeń zachowania ojcowskiego i dostosowania ich do własnej osobowości. Ponadto na tym etapie dziecko zaczyna dostrzegać i oceniać cechy osobowości ojca. Dlatego tak ważne jest, by mogło ujrzeć i identyfikować się z osobą dojrzałą, zrównoważoną emocjonalnie, imponującą mu co doprowadzi do ukształtowania podobnej osobowości u niego samego i pozwoli rozwijać się właściwym postawom rodzicielskim u dziecka. Wszystkie powyższe teorie potwierdzają jak wielką rolę do spełnienia ma każdy ojciec w procesie wychowania swoich dzieci. Jego nieobecności nie może wynagrodzić sama matka. Dziecko od ojca uzyskuje wiele bodźców do dalszego rozwoju. To ojciec jako pierwszy przybliża dziecku własną postawą podstawowe zasady życia społecznego i tym samym przygotowuje je do życia w szerszej niż rodzina zbiorowości, jaką jest społeczeństwo. Brak ojca jak i, nie należy zapominać, negatywny model ojca bardzo utrudniają nabywanie przez synów prawidłowych postaw i ról rodzicielskich, co łączy się później z problemami w ich własnych związkach i relacjach ze swoimi potomkami. Wielu badaczy podkreśla, że tak jak miłość macierzyńska ma podstawowe znaczenie dla inicjacji rozwoju społecznego dziecka, tak identyfikacja z ojcem jest niezbędna, by dziecko osiągnęło kolejny, wyższy etap rozwoju społecznego i moralnego. Dziecko ulega wpływom ojca szczególnie w takich sferach jak przekonania polityczne i stosunek do pracy zawodowej, ponieważ jest on pierwszym w jego życiu przedstawicielem jakichkolwiek władz politycznych i administracyjnych. Dodatkowo ten ,,przywódca rodziny" bardziej od matek zwraca uwagę na cechy zachowania właściwe poszczególnym płciom i w związku z tym bardziej od matek wywiera nacisk na dziecko, aby postępowało od najmłodszych lat w sposób właściwy dla jego płci. Ponadto K. Pospiszyl przytacza w swojej pracy szereg badań wskazujących na to, że mężowie, którzy w dzieciństwie pozbawieni zostali żywych kontaktów z ojcem, przejawiali wiele symptomów niedostosowania w życiu małżeńskim. Mężczyźni tacy są niezrównoważeni, drobiazgowi, wtrącają się do spraw związanych z prowadzeniem domu i przejawiają mniejszą aktywność płciową. Natomiast badania R. F. Wincha pokazały, że dziewczęta, które przeżywały długie okresy romantycznej miłości, prowadzącej z reguły do małżeństwa łączył bliski związek emocjonalny z ojcem, zaś dziewczęta często zmieniające partnerów nie wykazywały głębszego związku emocjonalnego z ojcem. Badania prowadzone nad skutkiem nieobecności ojca we wczesnym dzieciństwie syna wykazały, iż niemożność naśladowania ojca prowadzi do słabej motywacji osiągnięć, niskiej samooceny, niezdolności do rezygnacji z bieżących nagród dla korzyści, które można osiągnąć w przyszłości. Poza tym brak ojca łączy się ściśle z postawami lękowymi zarówno u dziewcząt jak i u chłopców. Oprócz tego pozbawienie możliwości stałego obcowania dzieci z ojcem o wiele trudniej kształtuje najwyższą pod względem moralnym sferę osobowości człowieka, jaką jest sumienie. Ponadto wg M. Hoffmana nieobecność ojca odbija się szczególnie niekorzystnie na rozwoju moralnym synów. Chłopcy po naruszeniu różnego rodzaju norm i są mniej skłonni do akceptowania upomnień. Nie mniejszy wpływ mają te relacje na kształtowanie odpowiednich postaw u dziewcząt. Poza tym większe niż u kobiet zrównoważenie psychiczne mężczyzn, mające wyraz w bezemocjonalnym osądzie wielu wydarzeń bywa z reguły największym czynnikiem kształtującym psychikę dzieci płci obojga. Poglądy współczesnych badaczy niewiele się różnią od zaprezentowanych klasyków psychologii i socjologii. Przewijającym się wątkiem w pracach naukowych końca ubiegłego wieku jest między innymi fakt, iż właśnie ojciec jest osobą, która wprowadza dziecko w świat życia społecznego. M. Braun - Gałkowska przekonuje, że ,,dzięki obecności ojca dziecko od razu przyjmuje taki sposób życia jaki jest naturalny dla człowieka, a mianowicie życie w grupie społecznej. Dzięki ojcu wzbogaca się kontakt dziecka ze światem, dzięki niemu uczy się, że w grupie trzeba się liczyć z innymi, nie można żyć dla siebie." J. Rembowski ciągnąc ten wątek ostrzega, że dzieci pozbawione takiego kontaktu nie osiągają nigdy wystarczającej dojrzałości społecznej. Kolejny problem poruszany w wielu pracach to konieczność obcowania dziecka z osobowym wzorem mężczyzny, ponieważ właśnie poprzez naśladownictwo dzieci uczą się prawidłowo funkcjonować i nabywać wzory roli męskiej, co dotyczy przede wszystkim chłopców. Natomiast dziewczynki w takich kontaktach obserwują typowo męskie zachowania, które umożliwiają im w przyszłości lepiej zrozumieć swoich partnerów i męskich potomków. A. Czapiga podkreśla, że ,,świat, w którym żyjemy, to świat dwupłciowy, a nie tylko kobiecy świat mam, babć, cioć, opiekunek, nauczycielek. W realnym świecie dziecko musi zidentyfikować swoją płeć. Brak wzoru ojca może więc dziecku utrudniać prawidłowe funkcjonowanie w roli związanej z płcią, a w przyszłości uniemożliwiać budowanie prawidłowych relacji z partnerem jak i pełnienie ról rodzicielskich". Z obszernego tomu pt.: ,,Oblicza ojcostwa" można się dowiedzieć, że matka jest swoistym katalizatorem oddziaływań ojca na dziecko, dziecko mając poczucie bezpieczeństwa płynące od matki, chętnie poddaje się wpływom ojca. Dlatego tak istotne jest, by relacje rozwodzących się małżonków były poprawne i ewentualne wrogie emocje wobec byłego partnera nie odczuwało, niewinne takiego stanu rzeczy dziecko. W przeciwnym razie dziecko, które i tak jest w wyjątkowym dyskomforcie psychicznym, przeżywa głębokie wewnętrzne rozdarcie wobec, którego z rodziców powinno być lojalne. Bez akceptacji matki może ono nie chcieć kontaktować się z ojcem, choć tak naprawdę bardzo tego potrzebuje. Dlatego tak ważne jest, by dziecko nie stawało się w procesie rozwodowym obiektem manipulacji rozstających się małżonków, ponieważ ma to nieodwracalny wpływ na jego psychikę i kontakty z rodzicami, którzy do tej pory zawsze byli przecież ostoją zaufania. Rola ojca ma także charakter uniwersalny i wszechkulturowy, uwarunkowany określaną tradycją i zwyczajami rodzinnymi. Dzięki temu ojciec rozbudza jeden z najważniejszych mechanizmów rozwoju poprzez kulturę, jakim jest mechanizm włączeń. Ojciec udostępniając i eksponując swemu dziecku dobra kultury, a wśród nich dobra wiary, obyczajów, estetyki i inne, robi to w taki sposób, że w dziecku kształtują się tendencje do ich przyswajania. Dlatego nie tylko fizyczna nieobecność ojca wpływa niekorzystnie na rozwój dziecka ale również brak aktywności z jego strony w przybliżaniu dziecku otaczającego świata, spowalnia ten proces. Z badań nad funkcjonowaniem dzieci wychowywanych bez ojców wynika również, co podkreśla B. Baran, że trudniej niż rówieśnicy wychowani w rodzinach pełnych rozwiązują one problemy życiowe, wykazują więcej napięć emocjonalnych, mają trudności w nawiązywaniu kontaktów, posiadają mniejsze poczucie bezpieczeństwa i są bardziej agresywne. ,,Encyklopedia Rodzice i Dzieci" natomiast, powołując się na wielu autorów przywołuje tezę, iż brak ojca i identyfikacja z matką może u chłopców wychowywanych przez samotne matki przyczynić się do powstawania tendencji homoseksualnych, jak również zaburzeń życia seksualnego w okresie dorosłości. Warto wspomnieć w tym momencie dla porównania freudowską koncepcję narcyzmu, która mówiła, że brak przezwyciężenia skłonności narcystycznych ze względu na nieobecność ojca nie pozwala przełamać symbiotycznej diady matka-dziecko, co może być powodem utrudnionej identyfikacji z rolą męską. Z. Freud tłumaczył to w ten sposób, że obecność silnego ojca zapewniłaby synowi podjęcie właściwej decyzji w opowiedzeniu się za płcią przeciwną. Natomiast z powodu braku ojca i jego miłości, chłopiec tłumi miłość do swojej rodzicielki, stawiając na jej miejscu siebie samego, identyfikując się z nią i za wzór biorąc własną osobę, na podobieństwo której dobiera swe nowe obiekty erotyczne i w ten właśnie sposób staje się homoseksualistą. Koncepcję freudowską z całą pewnością należy dzisiaj analizować z dystansem i brać pod uwagę dorobek współczesnych badaczy, którzy samotne wychowywanie syna przez matkę uważają co najwyżej za jeden z wielu czynników kształtujących tendencje homoseksualne. Chociaż większość badań wskazuje na negatywne konsekwencje braku udziału ojca w wychowaniu, to są też takie, które wskazują na istnienie pozytywnych następstw takiego stanu rzeczy. Autorzy mówią tu o zwiększonych zdolnościach twórczych, które mogą prowadzić do wybitnych osiągnięć w wielu dziedzinach. T. Doktór na przykład w swojej pracy pt.: ,,Nieobecni ojcowie" przytacza badania mówiące o tym, że ponad jedna czwarta autorów, którym poświęcono więcej niż jedną szpaltę w ,,Encyclopaedia Britanica" i ,,Americana" (w większości pisarzy) zostało osieroconych przez ojca przed ukończeniem 15 roku życia. Z drugiej jednak strony ten sam autor przekonuje, że u dzieci pozbawionych kontaktów z ojcem zaobserwować można niższą motywację do osiągnięć, mniejszą tendencję do rywalizacji, na ogół są mniej cierpliwe i odporne na bodźce negatywne niż ich rówieśnicy, charakteryzuje je wyalienowanie społeczne i skoncentrowanie na sobie. Tak więc negatywy znacznie przytłaczają ledwie dostrzegalne pozytywy. Samotne wychowywanie dzieci przez matki to z wielu względów bardzo trudne zadanie, stwarzające dodatkowo dużo zagrożeń, których często matki w obliczu swojej skomplikowanej sytuacji nie są w stanie zauważyć. Między innymi jest to zbytnia koncentracja matek na dziecku. Matki pozostawione przez partnerów niejednokrotnie czynią z wychowania dziecka jedyny cel swego życia, poświęcają się dziecku i dla dziecka. Prowadzić to może do starań o jak najdłuższe utrzymanie potomka w sytuacji zależności emocjonalnej, hamowania jego prób usamodzielnienia się i czynienia z niego ,,zastępczego partnera". Wspomniany już wcześniej T. Doktór powołuje się na badania L. Wojciechowskiej, które przekonują, że samotne matki poświęcają dziecku więcej uwagi niż samym sobie i te właśnie nadmierne skoncentrowane na dziecku zachowania w większym stopniu decydują o niedostatkach społecznego przystosowania dziecka niż sama struktura niepełnej rodziny. Poglądy naukowców zarówno z początku ubiegłego wieku jak i te z ostatnich lat jednoznacznie przekonują, że nieobecność ojca w rodzinie niesie za sobą szeroko zakrojone negatywne konsekwencje dla dzieci obojga płci. Dlatego rodzice zamierzający się rozwieść powinni pamiętać, aby dziecko nie traciło potrzebnego dla jego właściwego rozwoju psychicznego kontaktu z ojcem. Ten kontakt jest często utrudniony, wynika to miedzy innymi z dużej niechęci do dalszego widywania się ze strony jednego, bądź obojga rodziców, ponieważ w miarę narastania konfliktów między współmałżonkami wytwarza się pewien uraz na punkcie osoby współmałżonka. W tej sytuacji nie należy zapominać jednak o dziecku, dla którego taka sytuacja jest bardzo trudna. Na domiar złego zaskakująco niska jest świadomość rodziców jaki wpływ na dziecko ma rozpad rodziny. Z badań D. Graniewskiej wynika, że aż 53% rozwiedzionych rodziców uważa, iż ich dziecko nie odczuwa odmienności swojej sytuacji spowodowanej rozwodem rodziców, natomiast 44% respondentów jest przeciwnego zdania. Ojciec ma do spełnienia w rozwoju społeczno-moralnym dziecka specyficzną, niezwykle ważną i trudną rolę, która w żadnym przypadku nie polega na zastąpieniu matki, lecz na dostarczeniu takich bodźców, których dziecko od matki po prostu otrzymać nie może. Właściwe dostosowanie się ojca do roli jaką ma spełnić w stosunku do dziecka, jest miarą osiągniętej przez niego dojrzałości społecznej. A. Szymanowska podkreśla, że jest to o tyle trudne, że nie każdy mężczyzna stając się ojcem potrafi nim być od razu w pełnym tego słowa znaczeniu, do roli ojca mężczyzna dojrzewa wolniej niż kobieta do roli matki. Związane jest to z tym, że fakt stania się ojcem w niczym nie narusza biologicznej równowagi organizmu mężczyzny, dlatego często nie jest on świadomy poczęcia dziecka i swego ojcostwa. Pospiszyl przekonuje, że w każdym wypadku posiadanie dziecka daje ojcu możliwość osiągnięcia wyższego etapu rozwoju społecznego. Ta specyficzna sytuacja nie da się zastąpić przez żadną inną. Ojciec pozbawiony częstego kontaktu z dzieckiem traci niepowtarzalne źródło własnego rozwoju społecznego i możliwości wzbogacenia własnej psychiki. Dziecko przez swą niekonwencjonalną interpretację wielu otaczających nas zjawisk, pobudza dorosłych do zastanowień i przemyśleń, co wpływa na poszerzenie spojrzenia każdego człowieka na rzeczywistość i prawa nią rządzące. Jeśli więc ojciec potrafi wystarczająco głęboko wniknąć w psychikę swego dziecka, odkryje w niej wiele bodźców do własnego twórczego rozwoju. Odzwierciedlenie tej opinii można odnaleźć w rosyjskim przysłowiu "Jeśli żyjesz, nie stawszy się ojcem, umrzesz, nie stawszy się człowiekiem", biorąc pod uwagę przekonanie, że przysłowia nierzadko są mądrością narodów, warto się nad nim zastanowić. Dlatego, chociaż konsekwencje nieobecności ojca w rodzinie odczuwa najboleśniej dziecko, to również sam ojciec nie jest ich pozbawiony. W związku z tym należy mieć nadzieję, że użyte już w 1919 roku przez psychoanalityka P. Federn'a pojęcie ,,społeczeństwa bez ojców" nie stanie się faktem i zjawiskiem powszechnie uważanym za normalne. Joanna Górska | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Opieka naprzemienna - korzyści dla dzieckaW krajach zachodnich, w latach 70-tych ubiegłego wieku, nastąpiła ewolucja modelu tradycyjnego podziału ról w rodzinie na profil partnerski, czyli rozłożenie odpowiedzialności ekonomicznej i wychowawczej wobec dzieci na oboje rodziców. Pojawiła się konieczność szukania nowych rozwiązań, bardziej dostosowanych do zmieniającej się sytuacji współczesnej rodziny.
Rozwiedzeni rodzice, którzy wspólnie sprawowali opiekę, stawali się wobec siebie mniej agresywni, gdyż życie zmuszało ich do kooperacji i współodpowiedzialności za decyzje dotyczące ich dziecka. Wybór opieki naprzemiennej jest więc pewną formą ucieczki od przykrej w skutkach zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka, walki o sprawowanie nad nim bezpośredniej, samodzielnej opieki. Jeśli jest to wola obojga rodziców, to jest to najlepsza decyzja w sytuacji, gdy nie można uniknąć rozwodu. Wszystkie powyższe argumenty za opieką naprzemienną, oraz realia współczesnego życia, także w Polsce, sprawiają, że coraz trudniej z nią polemizować. Jednak ze względu na fakt, iż w omawianej kwestii nie ma rozwiązań doskonałych, a jedynie wybór mniejszego zła, konieczna jest jej dokładniejsza analiza. Przeciwko takim rozwiązaniom przemawia fakt, że brak stałego, ukochanego miejsca zmusza dziecko do ciągłego adoptowania się. Taka niepewność może doprowadzić do poczucia braku stabilizacji, która jest z kolei związana z potrzebą bezpieczeństwa – jedną z najbardziej prestiżowych wartości w rozwoju osobowości. Każdemu człowiekowi, także dziecku, konieczny jest ten „własny kawałek podłogi”, a dom rodzinny to nie hotel, gdzie siedzi się „na walizkach” u mamy, bo właśnie jutro wyjeżdża się do taty. Konieczne jest więc wypracowanie możliwie korzystnego dla wszystkich zainteresowanych regulaminu, który czyniłby życie bliskich sobie osób dotkniętych rozwodem, bardziej znośnym. Jednym z takich rozwiązań jest coraz bardziej popularna forma ugody. Jest to pisemna umowa między eks-małżonkami, regulująca najważniejsze problemy dotyczące wychowania dziecka. Musi być oparta na dobrej woli obydwu stron, która z kolei jest najlepszym sprawdzianem uczuć do własnego dziecka. Dobrowolnie przyjęte obowiązki z reguły są bardziej trwałe i skuteczne niż arbitralny wyrok sądu. Rzadko się zdarza, by sami rodzice byli w stanie przewidzieć wszystkie potencjalnie konfliktogenne sytuacje, które mogą być źródłem problemów. Dlatego taka forma porozumienia jest jak najbardziej zasadna. Ugoda taka powinna uwzględniać następujące kwestie:
Rozwodzący się rodzice muszą być świadomi następujących konsekwencji swoich decyzji:
Poza tym należy pamiętać, że:
Życie składa się jednak z wielu ważnych i mniej ważnych aspektów, które decydują o jego jakości. Nie sposób je ująć w ramy dokumentu. Pierwszym i najważniejszym punktem ugody winna być zatem miłość do dziecka, zdolna pokonać wszystkie przeszkody.
Opracował:
Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Rozwód po męsku, czyli rozwiedziony pozna panią. Jesteś już gotów?
Wbrew powszechnym przekonaniom, rozpad małżeństwa wywołuje większy szok emocjonalny u mężczyzny. Kobiety długo dojrzewają do podjęcia decyzji o rozstaniu, analizują w myślach swoje uczucia lub wyobrażają sobie, jak będzie wyglądać ich przyszłe życie, kiedy już nie będą żonami. Mężczyźni natomiast, długo nie zauważają negatywnych wskazówek, świadczących o kryzysie w związku, nawet gdy decyzja o rozwodzie jest już podjęta, częściej niż kobiety, snują nierealne marzenia o powrocie do dawnej sytuacji i możliwości naprawy tego, co było złe w relacji. Jak pokazują wyniki badań psychologicznych (np. Kressel, 1986), mężczyźni w sytuacji rozwodu unikają szczerej konfrontacji ze swoimi uczuciami. Może to być przyczyną błędnego rozpoznawania własnych potrzeb, np. nie radzą sobie z obowiązkami domowymi, co jest interpretowane jako tęsknota za bliskością z kobietą. Wynika to głównie z przekazywanych w dzieciństwie wzorców społecznych, zgodnie z którymi analizowanie własnych emocji jest uznawane za zachowanie „niemęskie”. W celu zwalczenia stresu związanego z rozwodem, mężczyźni angażują się w różne formy aktywności: rozwijają porzucone wcześniej zainteresowania lub intensywnie poświęcają się pracy zawodowej. Dlatego też zewnętrznym obserwatorom może się wydawać, że mężczyzna nie przeżywa rozstania tak mocno jak kobieta, która często, by poczuć ulgę, wyraża swoje emocje otwarcie przed otoczeniem. Sytuacja mężczyzny jest w istocie o wiele trudniejsza. Jeśli nie nastąpi konfrontacja z własnymi uczuciami, niemożliwe będzie zakończenie kryzysu i wykorzystanie szansy, jaką może dać rozwód. Oto kilka wskazówek dla Panów, którzy chcą przejść tę drogę zwycięsko. Zostały one opracowane na podstawie informacji zawartych w książce Judith S. Wallenstein i Sandry Blakeslee pt. „Druga szansa. Mężczyźni, kobiety i dzieci 10 lat po rozwodzie”.
Czas na nowy związek Wiele osób tuż po rozwodzie ma wrażenie, że już nigdy nie zbuduje nowego związku. U Panów pojawiają się tutaj dodatkowe obawy, wynikające z popularnego przekonania, że kobiety wolą nie wiązać się z partnerami, których poprzednie małżeństwo zakończyło się rozwodem. Należy pamiętać, że jest to jednak tylko stereotyp, a dowodem na jego nieprawdziwość jest chociażby fakt, iż wielu mężczyzn po rozwodzie naprawdę buduje szczęśliwe relacje z nową partnerką. Niewątpliwie wymaga to czasu. Niektórzy popełniają duży błąd, wchodząc w nowy związek tuż po rozwodzie. W tym przypadku wiąże się to zazwyczaj z pragnieniem odzyskania utraconej niedawno bliskości. Pozostające jednak ciągle intensywne uczucia żalu, złości, czy straty oraz brak analizy błędów popełnionych w małżeństwie, mogą sprawić, że nowy związek szybko się zakończy, a przekonanie o braku umiejętności budowania szczęścia z druga osobą wzrośnie jeszcze bardziej. Zanim zdecydujesz się na nowy związek, sprawdź, czy jesteś na to gotowy:
Mówi się, że wszystko ma swoje złe i dobre strony. Często wydaje się, że rozwód niesie ze sobą tylko niekorzystne aspekty. Wszystko jednak zmieni się, gdy po opadnięciu emocji zaczniesz traktować rozwód jako szansę. Zapewne jako Prawdziwy Mężczyzna jesteś zdolny podjąć najważniejsze w życiu wyzwanie - znów zacząć dawać i brać miłość. Jowita Wójcik, psycholog * W artykule wykorzystano informacje z książki M. Beisert pt. „Rozwód. Proces radzenia sobie z kryzysem” (Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 2000) oraz J.S. Wallenstein i S. Blakeslee pt. „Druga szansa. Mężczyźni, kobiety i dzieci 10 lat po rozwodzie” ( Wydawnictwo „Charaktery”, Warszawa 2006). | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Samotne ojcostwo - polecamy książkęOd kilku lat rozważania dotyczące roli i kompetencji wychowawczych ojców znajdują z jednej strony coraz więcej miejsca w mediach, publikacjach popularnych i w literaturze o charakterze naukowym, z drugiej zaś strony jest to temat, którego podejmowanie sprawia wiele trudności. Wynikają one głównie ze stereotypowego podejścia do podziału ról i obowiązków w rodzinie, ale również, a może przede wszystkim, z przeświadczenia sfeminizowanych sądów rodzinnych oraz części społeczeństwa o wyższych kompetencjach rodzicielskich kobiet. Przejawem tego podejścia jest chociażby znikoma ilość pozycji o charakterze empirycznym na ten temat w literaturze pedagogicznej i psychologicznej. Dodatkową trudnością jest fakt, że ojcowie dość niechętnie uczestniczą w badaniach z obawy przed ich stereotypową oceną i nieufnością co do intencji działań badaczy. Zainteresowanie problematyką samotnego ojcostwa wydaje się konieczne przede wszystkim ze względu na zmianę pozycji matki w wyniku oddziaływania czynników ekonomicznych i społecznych oraz stały wzrost rozwodów w Polsce. W rozważaniach na ten temat nasuwa się pytanie, w czym samotne ojcostwo ustępuje samotnemu macierzyństwu. Książka „Samotne ojcostwo” podejmuje właśnie kwestie kompetencji ojców, ich przygotowania do pełnienia roli rodzicielskiej. Celem opracowania nie jest udowodnienie, że ojcowie są lub nie są lepiej przygotowani do pełnienia roli rodzicielskiej niż matki, tym bardziej, że wiele badań potwierdza kompetencje tych ostatnich. Chodzi o wskazanie, że przy podejmowaniu decyzji, kto z rodziców ma być opiekunem, powinno brać się pod uwagę przede wszystkim dobro dziecka, a nie kierować się funkcjonującym nadal w naszym społeczeństwie tradycyjnym podziałem ról. Zdaniem W. Stojanowskiej (2000, s.17) „funkcjonujące w świadomości społecznej nieprawidłowe stereotypy dotyczące wywiązywania się z roli matki powodują, że matki nie chcą wyrazić zgody na sprawowanie pieczy nad dzieckiem przez ojca (...) nawet wtedy, gdy zgodne byłoby to z interesem dziecka i interesem osobistym rodziców”. Istotny jest również fakt, że ojcowie w sytuacji rozpadu rodziny coraz częściej świadomie wyrażają chęć podjęcia opieki nad dzieckiem. Omawiane opracowanie w części pierwszej zawiera bogatą i wnikliwą charakterystykę problemu samotnego ojcostwa. Czytelnik może zapoznać się ze sposobami rozumienia ról rodzicielskich w świetle wybranych teorii oraz z przeobrażeniami tych ról w zmieniającym się świecie. Ponadto w rozdziale tym zawarto najistotniejsze tezy dotyczące podstaw prawnych opieki nad dzieckiem oraz przegląd badań polskich i zagranicznych na temat roli ojca w rodzinie, jego istoty w procesie wychowania i wpływu na rozwój osobowości dziecka. Te teoretyczne rozważania stanowią dobre wprowadzenie w problematykę badawczą. W pracy zastosowano metodę sondażu diagnostycznego, opartego przede wszystkim na wywiadach z ojcami i matkami po rozwodzie stanowiącymi grupę porównawczą. Dodatkowo dokonano analizy psychologicznej na podstawie kwestionariusza E.S. Schaefera i R.Q. Bella do badania postaw rodzicielskich (Parent Attitude Research Instrument), Inwentarza Samowiedzy oraz kwestionariusza Eysenck Personality Questionnaire (Skala Impulsywności, Skłonności do Przygód i Empatii), autorstwa H.J. i S.B.G. Eysencków. Kolejne rozdziały opracowania o charakterze empirycznym poświęcone są prezentacji wyników badań dotyczących sytuacji życiowej ojców po rozwodzie, osobowościowych komponentów przygotowania ojców po rozwodzie do pełnienia ról rodzicielskich oraz kompetencji rodzicielskich w zakresie wiedzy, umiejętności i nawyków niezbędnych do zapewnienia dziecku warunków prawidłowego rozwoju. Wskazano również na zależności między kompetencjami rodzicielskimi ojców a cechami osobowościowymi i postawami rodzicielskimi badanych mężczyzn. Zaprezentowane w omawianym opracowaniu wyniki badań wskazują na konieczność postrzegania roli ojca i jego kompetencji wychowawczych nieco szerzej i wnikliwiej. Na podstawie przeprowadzonych analiz sytuacja materialno-bytowa ojca po rozwodzie w porównaniu z sytuacją rozwiedzionej matki jest lepsza. Podobne wyniki uzyskano również m.in. w badaniach S. Lachowskiego (1984). Mimo zmieniającej się pozycji zawodowej kobiety, nadal mężczyzna częściej pełni kierownicze stanowiska, a co za tym idzie, posiada wyższe dochody. Oczywiste jest, że sytuacja materialno-bytowa nie powinna być podstawowym argumentem w przyznawaniu opieki nad dzieckiem, ale stworzenie odpowiednich warunków życia stanowi istotny i pomocny element procesu wychowania. Ogólnie rzecz biorąc, można stwierdzić, że ojcowie po rozwodzie w porównaniu z matkami mają większe możliwości zapewnienia odpowiedniej opieki od strony materialno-bytowej. Jak już wspomniano, podjęto próbę określenia i porównania z matkami osobowościowych aspektów przygotowania ojców do pełnienia ról rodzicielskich. Biorąc pod uwagę stereotypowe podejście do predyspozycji osobowościowych ważnych w procesie wychowania, wyniki badań wydają się interesujące. Na podstawie analizy danych, uzyskanych dzięki zastosowaniu Inwentarza Samowiedzy, nie stwierdzono istotnych różnic między ojcami i matkami. Ujawniła się jedynie tendencja, że rozwiedzeni ojcowie w porównaniu do matek częściej stwierdzają, że są inteligentni, zdolni, twórczy i pomysłowi. Ponadto wraz z wiekiem ojcowie stają się mniej ambitni, ale najbardziej pracowici są w okresie typowym dla macierzyństwa (30-40 lat). Mimo, że ojcowie charakteryzują się w świetle badań niższym poziomem empatii i mniej chętnie eksponują swoje uczucia oraz częściej poszukują w swoim życiu nowych sytuacji, to jednak wraz z wiekiem wykazują mniejsze chęci do zmian, a więc cenią ustabilizowaną sytuację życiową. Dość potocznym stwierdzeniem jest, że ojcowie rzadziej od matek przyjmują prawidłowe postawy rodzicielskie. Z badań jednak wynika, że nie ma istotnych różnic w tym zakresie. Jedynie ojcowie w większym stopniu niż matki odczuwają obawę przed nadmiarem obowiązków domowych oraz ograniczeniem kontaktów towarzyskich. Badania wykazały również brak istotnych rozbieżności w poziomach kompetencji w zakresie wiedzy, umiejętności i nawyków potrzebnych do zapewnienia prawidłowego rozwoju dziecka. Zaskakująca jest zwłaszcza tendencja wskazująca na to, że stosunkowo większą liczbę ojców niż matek cechuje wysoki poziom umiejętności potrzebnych do zapewnienia dziecku odpowiednich warunków rozwoju, natomiast w przypadku wiedzy pedagogicznej tendencja ta jest odwrotna. Prowadzone badania ujawniły również pewne zależności między poziomem kompetencji a wiekiem i wykształceniem badanych ojców i matek. Ze względu na fakt, że opiekę nad dzieckiem sprawują badane matki, to wiedza ojców na temat wychowania w przeciwieństwie do matek ma charakter teoretyczny i nie przekłada się na konkretne czynności opiekuńczo-wychowawcze. Nie oznacza to jednak, że ojcowie nie potrafią zapewnić dziecku odpowiedniego sposobu odżywiania, ubrania czy higieny, czy też zorganizować wspólnie z dzieckiem czasu wolnego. Zaprezentowane wyżej wybrane wyniki badań dotyczące przygotowania ojców do pełnienia roli rodzicielskiej, a omówione szczegółowo w książce „Samotne ojcostwo”, jak już wspomniano, nie mają na celu dowodzić umniejszania roli matki w procesie wychowawczym, gdyż jest ona niepodważalna. Wskazują one raczej na konieczność zwrócenia uwagi społeczeństwa na możliwości i chęć zaangażowania się ojców w proces wychowawczy. Sądy rodzinne przy orzekaniu praw opieki nad dzieckiem rozwiedzionym rodzicom powinny dokonywać głębszej analizy sytuacji życiowej, cech osobowościowych i kompetencji obojga rodziców. Należy pamiętać, powołując się na brytyjskie wyniki badań D. Hilla (1998, s.20), że mężczyźni mogą być równie dobrzy, albo równie źli w opiekowaniu się dziećmi, czy też amerykańskie G.L. Greifa (1995), które wykazały, że samotni ojcowie mimo konieczności łączenia roli zawodowej z rodzinną, potrafią wypracować sprawnie funkcjonujący ze względu na dobro dziecka styl życia. Tym bardziej, że problem łączenia pracy zawodowej i pieczy nad dzieckiem dotyczy współcześnie również samotnie wychowujących matek. Omawiane opracowanie pozwala spojrzeć na rolę i kompetencje rodzicielskie ojców nieco szerzej, może zatem stanowić materiał pomocny w praktycznych sytuacjach związanych z problemami ojców samotnie wychowujących dzieci czy też ojców starających się o przyznanie opieki nad dzieckiem.
Literatura:
Autorka książki, dr Anna Dudak,
Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Strzelać czy dać się ustrzelić?Jak odnaleźć swoją drugą połówkę? To pytanie nurtuje wszystkie osoby szukające miłości. Jedni twierdzą, że nie wolno się poddawać i trzeba nieustannie szukać, nawet jeśli to oznacza kolejne porażki. Inni z kolei są głęboko przekonani o tym, że szukanie miłości na siłę nie ma sensu, bo ta przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i zupełnie niezależnie od naszych starań. Komu wierzyć? Gonić króliczka czy czekać aż sam wpadnie w nasze ręce?
Szczęściu trzeba pomóc – mówi dobrze znane porzekadło. I trudno się z nim nie zgodzić. Siedzenie z założonymi rękoma i umartwianie się nad swoją samotnością raczej nie spowoduje, że do naszych drzwi zapuka nagle piękna nieznajoma lub przypadkiem wpadnie na nas zabójczo przystojny przechodzień, a nas w jednej chwili porazi piorun miłości. Nie grasz, nie wygrywasz. Nie szukasz, nie znajdujesz. Takie są brutalne prawa rachunku prawdopodobieństwa. Tyle tylko, że można grać, a wciąż przegrywać, a każdy nowy los kosztuje… | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak szukać, aby znaleźć partnera lub partnerkę?Jeżeli bardzo czegoś pragniesz, możesz to osiągnąć, także znaleźć partnera lub partnerkę. Ty także możesz być szczęśliwy i nie jest to zależne ani od wyglądu, ani od grubości portfela. Uwaga jednak, dalecy jesteśmy jednak od źle pojętego optymizmu i przekonywania, że wystarczy myśleć o sukcesie, a on przyjdzie sam. Szczęściu trzeba pomagać, a temu, kto nie próbuje, nigdy się nie uda – tym stwierdzeniem nie odkrywamy Ameryki. Być może jesteś już Użytkownikiem naszego Serwisu od jakiegoś czasu i zastanawiasz się, czy to w ogóle ma sens, skoro do tej pory nikt nie napisał do Ciebie gorącego listu, nie umówiłeś się jeszcze na prawdziwą randkę. Zadaj sobie więc pytanie, czy robisz naprawdę wszystko, aby pomóc samemu sobie? Bywa, że o szczęście i miłość trzeba zawalczyć, a my dajemy Ci do ręki oręż, który Ty musisz wykorzystać!
Po pierwsze – Wizytówka! Konieczność wypełniania Wizytówki czasem spotyka się z protestami nowych Użytkowników. A tak naprawdę właśnie ona jest odbiciem Twojej osobowości, stylu życia i podejścia do poszukiwań partnera. W życiu codziennym o naszym stosunku do drugiego człowieka decyduje pierwsze kilka minut spotkania, rozmowy, w MyDwoje.pl – decyduje Wizytówka! Idąc na spotkanie, które może przerodzić się w randkę, staramy się wypaść jak najlepiej! Postaraj się więc też wypaść świetnie w swojej Wizytówce! Jak? Oto kilka podpowiedzi!
Nasze doświadczenia pokazują, iż solidnie uzupełniona Wizytówka wzbudza większe zainteresowanie – a to już połowa sukcesu! Pomyśl tylko: po raz kolejny w polu poświęconym charakterystyce czytasz: „jestem normalny”, „jestem mężczyzną”, „mam wady i zalety jak każdy”… Takie słowa nie intrygują czytającego Twoją Wizytówkę. Inne osoby zdają sobie sprawę, że bardzo trudno jest o sobie pisać, nie musisz tego podkreślać! Podkreśl natomiast, że jest o czym z Tobą rozmawiać, że nie jesteś znudzony sobą i nie zanudzisz współtowarzysza! Atrakcyjnie wypełniona Wizytówka sprawia, że człowiek jest atrakcyjniejszy; lepsza Wizytówka to lepsze „pierwsze wrażenie”.
Po drugie – zdjęcia!
Nasze doświadczenia pokazują, iż profile, do których dołączono zdjęcia, są częściej odwiedzane przez Użytkowników! Zachęcamy więc – dołącz zdjęcia! W naszym Serwisie sam decydujesz kto je zobaczy. Przypominamy takze, że Twarzę w Galerii MyDwoje.pl to osoby, które wyraziły specjalną pisemną zgodę na prezentację ich fotografii na stronach ogólnodostępnych. Twoje "świeżo" załadowane zdjęcia oczywiście nie będą widoczne w Galerii.
Po trzecie – kryteria wyszukiwania!
Otrzymasz od nas listę osób dopasowanych do Ciebie na podstawie wyników Testu Doboru Partnerskiego! Wiele osób ufa jednak przede wszystkim swoim kryteriom wyszukiwania. Masz możliwość ich ustalenia! Chcemy jednak zwrócić Twoją uwagę, aby kryteria nie były ustawione zbyt surowo. Jeśli więc otrzymasz zbyt mało wyników wyszukiwania, przyjrzyj się jeszcze raz swoim wymaganiom. Być może wystarczy powiększyć tolerancję wzrostu o kilka centymetrów lub zwiększyć granicę wieku! Również wykształcenie nie jest przecież decydujące – ukończenie studiów nie czyni lepszym człowiekiem! Zastanów się więc, na jakie ustępstwa nie jesteś w stanie pójść, a na co ewentualnie możesz pozwolić! Pamiętaj, że i tak decyzję o nawiązaniu z kimś kontaktu podejmiesz na podstawie dokładnego zapoznania się z Wizytówką tej osoby! Kryteria zaś możesz weryfikować wielokrotnie i zawsze wrócić do poprzednich!
Po czwarte – abonament i własna inicjatywa!
Ileż to razy w świecie „realnym” krytykowaliśmy osoby, które narzekając, że nikogo nie mogą poznać, nie robiły nic, aby sobie pomóc? Nie ma się co oszukiwać: w Twoim własnym mieszkaniu nie przewija się zbyt wiele nowych osób! Trzeba wyjść do ludzi! Podobnie jest na naszym portalu! W MyDwoje.pl mamy wiele profilów i wielu Użytkowników. Aby nie zostać pominiętym, oprócz troski o atrakcyjny profil, czyli Wizytówkę i zdjęcia, warto wyjść sukcesowi naprzeciw! Szczęściu trzeba pomagać – wykaż więc inicjatywę! Po wykupieniu abonamentu możesz wybrać osobę, której zaproponujesz kontakt. Radzimy: wysyłaj wiele zaproszeń, zwiększając tym samym szansę na „spotkanie” tej wymarzonej osoby. Warto spróbować!
Po piąte – Nie poddawaj się!
Niezależnie od Twoich starań, możesz jednak spotkać się z odmową lub – co gorsza – brakiem odpowiedzi. Zwracamy uwagę naszych Użytkowników, by odpowiadali na propozycję kontaktu, także odmownie, jeśli nie są zainteresowani korespondencją. Czytaj więcej o Netykiecie MyDwoje.pl tutaj>> Odmowa jest w życiu czymś naturalnym. Nie można dostać przecież wszystkiego od razu! Prosimy jednak o cierpliwość i nie poddawanie się! To nie jest Twoja wina; to zresztą nie jest niczyja wina. Nie wszyscy muszą nas kochać; jest to zresztą niemożliwe i nie warto o to zabiegać! Jeden z bohaterów świetnego filmu „Elizabethtown” zwykł mawiać: „Jeśli nie będzie to, to będzie coś innego”. Tak właśnie należy do kontaktów na MyDwoje.pl podchodzić! Odmowa nie jest niczym miłym, ale świat się nie zawalił! Trzeba próbować dalej! A potencjalna nagroda, w postaci szczęśliwego związku i ukochanej osoby, z pewnością zrównoważy wszystko to, co było przedtem! Przeczytaj historie naszych szczęśliwych par tutaj>> i do dzieła! Kto szuka, ten znajdzie! Powodzenia! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Duże szanse samotnych ojców na znalezienie partnerki!
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ojcowie i ojcostwo. Raport z badań nad sprawowaniem przez mężczyzn roli opiekunów swoich dzieci.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pokochaj siebie, byś umiał pokochać Twojego partneraCzujesz ukłucie zazdrości, gdy widzisz na ulicy parę trzymającą się za ręce? W kinie nie masz obok siebie osoby, do której mógłbyś się przytulić, a kolejnego Sylwestra znów będziesz spędzał jako singiel w gronie znajomych par? Myślisz: „inni mają szczęście”? A Ty? Uśmiechasz się ironicznie sam do siebie: przecież to niemożliwe, by ktoś mógł Cię kochać i pożądać, skoro jesteś tak mało atrakcyjny, mniej inteligentny niż inni, a Twoje towarzystwo inni z pewnością uznają za przytłaczająco nudne. Czy rzeczywiście tak jest? Jedyne, co można w Twoim przypadku stwierdzić, to fakt, że cierpisz z powodu zaniżonej samooceny. Nie jesteś ważny dla siebie i czujesz, że nie możesz być też ważny dla innych.
„Poczucie własnej wartości pochodzi z wyboru, nie jest nam wrodzone” - to zdanie wielokrotnie podkreśla Sharon Wegscheider-Cruse w swojej książce na temat budowania poczucia własnej wartości. Nikt nie przychodzi na świat z dołączoną etykietą: „Jestem do niczego”. To Ty w pewnym momencie życia zacząłeś myśleć o sobie w niezbyt pozytywnych kategoriach. Stopniowo takich myśli było coraz więcej, aż w końcu poczułeś, jakby ktoś regularnie włączał w Twojej głowie płytę z tymi samymi nagraniami: „Jestem nic niewart”, „Nikt mnie nie pokocha”, „Jestem jedną wielką przegraną”. Bywa, że źródło braku samoakceptacji leży w dzieciństwie. Być może Twoi rodzice lub inne ważne dla Ciebie osoby nie mówiły Ci, jaki jesteś wspaniały, jak wiele dla nich znaczysz. Nikt nie chwalił Cię za Twoje pomysły, talenty, nie interesował się Twoimi planami na przyszłość. Mogło też być nieco inaczej: rodzice wymagali od Ciebie zbyt wiele, a Ty, nie mogąc spełnić ich oczekiwań, czułeś, jak mało jesteś wart. Byłeś wtedy dzieckiem lub znajdowałeś się w okresie dorastania, wierzyłeś więc tym, którzy wydawali Ci się być mądrzejsi i dojrzalsi od Ciebie. Dzisiaj może masz do nich żal o to, że nie docenili tych najpiękniejszych i najbardziej interesujących części Twojej osobowości. Spróbuj im przebaczyć: być może mieli swoje problemy, także borykali się z niską samooceną lub myśleli, że tak będzie dla Ciebie lepiej. To już minęło, a dzisiaj źródło Twojej samoakceptacji możesz odnaleźć sam w sobie. Inną przyczyną Twojego negatywnego myślenia o sobie mogą być porażki, jakich doznałeś w życiu. Nie udało Ci się zrealizować czegoś, czego bardzo pragnąłeś lub opuściła Cię ważna dla Ciebie osoba. Te przegrane potraktowałeś jako dowód na to, jak niewiele jesteś wart. Spróbuj pomyśleć, że wszelkie porażki są tak naprawdę nieodłączną częścią naszego życia. Fakt, że nie udało Ci się czegoś osiągnąć, nie oznacza Twojej niskiej wartości, lecz to, że nie poradziłeś sobie w pewnej konkretnej sytuacji. Wpływ na to mogło mieć wiele czynników. Pamiętaj, że z każdego negatywnego wydarzenia możesz wyciągnąć wnioski. Jesteś teraz bogatszy o nowe doświadczenie. Samoakceptacja a samouwielbienie: gdzie leży rozsądna granica? Niektóre osoby boją się zacząć pracować nad podwyższeniem swojej niskiej samooceny, tłumacząc, że nie chcą popaść w bezkrytyczne samouwielbienie, co mogłoby znacznie zafałszować ich obraz a także stać się przedmiotem kpin ze strony otoczenia. Tymczasem samoakceptacja i samouwielbienie to dwa różne pojęcia. Pozytywne nastawienie do własnej osoby nie oznacza uznania, że jestem najlepszy ze wszystkich i nie mam żadnych wad. Wprost przeciwnie: chodzi o to, by odważyć się być sobą. Pomyśl, że gdyby nie Twoje wady, nie byłoby „prawdziwego Ciebie”. Bez nich Twoja osobowość nie byłaby tak barwna i interesująca. Sharon Wegscheider-Cruse pisze: „Ludzie, którzy boją się być sobą, pozbawiają się możliwości sprawdzenia, na czym naprawdę polega życie. Udawanie kogoś, kim nie jesteś, albo narzucanie sobie uczuć, które nie są Twoje, sprawia, że przestajesz być prawdziwy (…). Prawdziwego poczucia własnej wartości nie da się zbudować na pozorach”. Nie chodzi tutaj o to, byś z dnia na dzień pokochał to, czego dotychczas bardzo w sobie nie lubiłeś. Jeśli pewne swoje wady uważasz za szczególnie uciążliwe, lecz możesz je zmienić – zrób to. Natomiast to, czego nie jesteś w stanie zmienić, spróbuj zaakceptować jako element Twojej niepowtarzalnej osobowości. Co możesz zrobić, by zacząć pozytywnie myśleć o własnej osobie?
Droga do osiągnięcia pełnej samoakceptacji nie jest łatwa. Wybacz sobie, jeśli co jakiś czas będą Cię jeszcze nękać negatywne myśli. Warto pójść tą ścieżką. Pokochanie siebie jest bowiem niezbędnym warunkiem stworzenia szczęśliwego, opartego na miłości związku uczuciowego. * W arykule wykorzystano cytaty z książki Sharon Wegscheider-Cruse pt. „Poczucie własnej wartości. Jak pokochać siebie”. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Testy psychologiczne - czy można im zaufać?Otaczają nas testy. W szkole, na uczelni, w pracy. Zwykle są to testy które, sprawdzają stan naszej wiedzy. Burzymy się przeciwko nim. Nie bez racji sądzimy, że ważniejsza jest umiejętność odnajdywania odpowiedzi niż zapamiętanie konkretnej informacji. Od tego są encyklopedie, słowniki, Internet. Czym różnią się od tego typu testów testy psychologiczne? One nie sprawdzają wiadomości, a oceniają zdolności, zainteresowania, potrzeby, postawy, cechy osobowości, umiejętność radzenia sobie ze stresem. Czy można im ufać? Czy rzeczywiście istnieją rzetelne i trafne testy psychologiczne? Jak je rozpoznać? Jeśli tak, to czy nie należy się ich bać? Czy ich stosowanie nie grozi zaszufladkowaniem ludzi, nie ogranicza ich wolności i nie narusza naszej intymności? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania.
Andrzej Rutowski
Znajdź partnera lub partnerkę z Testem Doboru Partnerskiego MyDwoje.pl: Inny przypadek: firma szuka pracownika. Często w pierwszej kolejności szuka wśrod członków rodziny i znajomych. Gdy takich możliwości już nie ma, pojawia się ogłoszenie. Pracownik odpowiedzialny za kadry firmy albo sam właściciel przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną. W jej efekcie przyjmowane są osoby, które potrafią zrobić dobre wrażenie, są elokwentne, pewne siebie, obyte w rozmowach kwalifikacyjnych albo nauczone, jak się w nich zachowywać, ale nie zawsze najlepsze! Jednocześnie osoba prowadząca rekrutację jest całkowicie przekonana o niezwykle trafnym wyborze. Przecież zawierzyła swojej intuicji! Czy gdyby osoba rekrutująca posiadała obiektywne informacje o psychicznych kwalifikacjach kandydata do pracy, wykorzystałaby ją?!? Czy raczej ponownie zaufałaby swojej intuicji? Czy szukanie partnera życiowego nie jest najważniejszą rozmową kwalifikacyjną? Taka rekrutacja czasem trwa długo, jednak decyzje podejmujemy najczęściej intuicyjnie, spontanicznie, nie rozpatrujemy analitycznie szans na trwałość związku, wszelkie uwagi rodziny traktujemy histerycznie jako próbę naruszenia naszej niezawisłości. Samych siebie nazywamy homo sapiens, człowiek rozumny. Okazuje się, że większość ludzi decyduje w tej najważniejsze dla wielu sprawie intuicyjnie i nie uwzględnia obiektywnej wiedzy! Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że większość osób składających wniosek małżeński ocenia własne szanse na rozwód jako zerowe. Tymczasem wskaźnik rozwodów ustabilizował się na poziomie 50%. Aż 2/3 osób z przedziału wiekowego 35-54 rozwiodło się, było w separacji lub było bliskie separacji. Wolne związki są jeszcze mniej stabilne. Tylko 10% kobiet w wieku od 15 do 44 lat stwierdziło, że ich pierwszy wolny związek trwa nadal. Szeroko o tym pisze David G. Myers w książce „Intuicja – jej siła i słabość” wydawnictwa „Biblioteka Moderatora” z Wrocławia. Ostatecznie gotowi jesteśmy iść do wróżki, aby zdradziła nam przyszłość, do astrologa, numerologa, ostatecznie do grafologa, ale nie do poradni psychologicznej! Dlaczego nie wierzymy psychologom, nie wierzymy ich narzędziom pomiaru czyli testom? Z powodu złych doświadczeń? A może boimy się, że psycholodzy ograniczą naszą wolność, będą rządzić ludźmi, decydować za nich o wyborze studiów, pracy czy partnera życiowego? Zastanów się Szanowny Czytelniku! Czy w ogóle można ufać testom, czy istnieją obiektywne, trafne i rzetelne metody pomiaru cech psychicznych? Nie każdy zestaw pytań czy zadań nazwany testem jest narzędziem pomiaru. Testy dzielą się ze względu na
Budowa testu, np. kwestionariusza jest wielce skomplikowana. Najczęściej wychodzimy od teorii. Przyjmujemy, że jakiś wielki psycholog np. Freud, Jung, Fromm obiektywnie określił model psychiki. Szukamy sposobów, aby opisać całą strukturę, określić właściwości różnicujące. Budujemy pytania, na które to odpowiedzi pozwoliłyby nam określić psychikę badanego wg parametrów modelu. Wcześniej pytania oceniają językoznawcy i psycholodzy, jedni pod kątem poprawności językowej, drudzy pod kątem zgodności treści pytania z badaną cechą. Na tak przygotowany zestaw pytań odpowiadają różne osoby, o których wiemy coś obiektywnego. Analiza odpowiedzi pozwala nam ocenić każde pytanie oddzielnie, obliczyć jego trudność (jaki procent badanych odpowiada zgodnie z kluczem), moc dyskryminacyjną (nasycenie pytania badaną cechą), trafność (czy osoby znane z danej cechy odpowiadają na pytanie zgodnie z oczekiwaniami). Po takich badaniach następuje selekcja pytań, która wyklucza pytania o najniższych parametrach. W ten sposób powstaje eksperymentalna wersja testu, którą to wersją przeprowadzamy badania walidacyjne na jak największej grupie, przynajmniej stuosobowej. Do takich badań używamy dodatkowo jakiegoś innego, uznanego testu, który został skonstruowany wcześniej. Na podstawie badań walidacyjnych określamy rzetelność testu, (np. współczynnik zgodności wyników uzyskanych od tych samych osób w krótkim odstępie czasu), jego trafność diagnostyczną (współczynnik zgodności z wynikami testu badającego podobne obszary psychiki albo współczynnik zgodności z kryterium obiektywnym), skale i normy określające jednostkowe wyniki. Jesteśmy też przygotowani, aby po czasie określić trafność prognostyczną (jeśli np. test wypełniany przez kandydatów na studia ma prognozować ukończenie określonych studiów w terminie, porównujemy po pięciu latach jego wyniki z rezultatami studiów licząc określone współczynniki). Jeśli test okazuje się rzetelny i trafny, po znormalizowaniu trafia z pełnym opracowaniem do zbioru narzędzi psychologicznych polecanych przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Taki test może nabyć i stosować tylko dyplomowany psycholog, który powinien przejść również szkolenie z zakresu interpretacji wyników. Tak naprawdę test staje się doskonałym narzędziem pomiaru dopiero po paru latach stosowania go przez psychologa. Podobnie jest z nowoczesną medyczną aparaturą diagnostyczną, oprócz urządzenia potrzebny jest fachowiec, który potrafi bezbłędnie interpretować wyniki. Andrzej Rutowski, autor Testu Doboru Partnerskiego | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Badania psychologiczne- czy psychologia się obroni?Dzięki naukowym badaniom psychologicznym znacznie rozszerzyła się wiedza o nas samych. Złośliwi mówią, że psycholodzy swoje badania wykonuja zwykle na studentach psychologii i wyniki tych badań dotyczą tylko psychologów. Z kolei eksperymenty robiło się na szczurach laboratoryjnych (przecież nie na ludziach, bo to niehumanitarne), toteż ich wyniki mogą dotyczyć tylko szczurów, nie ludzi. W swoim czasie popularny był dowcip – pytanie kto wymyślił komunizm, naukowcy, czy prości ludzie? Odpowiedź – prostacy, gdyż nie zbadali go wcześniej na szczurach. Andrzej Rutowski
Znajdź partnera lub partnerkę z Testem Doboru Partnerskiego MyDwoje.pl: Badania na zwierzętach dotyczyły głównie psychologii warunkowania i uczenia się. Stwierdzono, że proces uczenia się u zwierząt i ludzi jest identyczny. Wnioski okazały się uniwersalne. Tylko człowiek ma wgląd w siebie. Psychologia wykorzystuje tę niepowtarzalną właściwość, metodę wglądu nazywa introspekcją i włącza ją do zbioru naukowych metod psychologii. Innymi metodami badań psychologicznych są: obserwacja, obserwacja kontrolowana, samoobserwacja, eksperyment, badania ankietowe, badania testowe, badania poprzez skale ocen, ocena sędziów kompetntnych, metoda sytuacyjna (w rekrutacji zwana assesment center). W ostatnich latach do tej długiej juz listy dołączyły badania genetyczne oraz badania z wykorzystaniem EEG i tomografii komputerowej. Przyszłością wydają się badania stanów świadomości przy pomocy tzw. metody „biofeedback”. Metoda ta wykorzystuje aparaturę monitorującą funkcje biopsychofizyczne i porównuje jej zapisy z przeżywanym stanem psychicznym. Mimo że zbadano już prawie wszystko, wciąż dochodzą do nas informacje o wynikach nowych badań. Wiemy już jakie są rodzaje zdolności, jak stres wpływa na nasze zachowanie, wiemy też, że nadmiar motywacji obniża osiągnięcia i co zrobić, by przyszłe dziecko było bardzo zdolne. „Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli słońce świeci, gdy u nas jest ciemno... i nic nie wiem, i nic nie rozumiem...” (Julian Tuwim – "Nauka"). Dalej jednak nie wiemy, jak sami się zachowamy w specyficznej sytuacji, co zrobić, by pierwsza lub choćby ostatnia miłość trwała wiecznie, czy ONA będzie właściwą kandydatką na żonę, czy małżeństwo z NIĄ będzie trwałe. Nauki empiryczne (do takich należy psychologia) nigdy nie dadzą stuprocentowej pewności. Mówią tylko o większych lub mniejszych prawdopodobieństwach. Czy to mało, czy jednak dużo? Andrzej Rutowski, autor Testu MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Zaprezentuj siebie w WizytówceWizytówkę wypełniasz, aby opowiedzieć innym Użytkownikom o sobie, swoim wnętrzu, swoich pasjach, oczekiwaniach, życiowych drogowskazach i zachęcić ich do poznania Ciebie. W tej części występuje tylko kilka pytań obowiązkowych, które powinieneś wypełnić, aby być przedstawionym innym Użytkownikom Serwisu w Wynikach Kojarzenia.
Jest to bardzo ważne, abyś tę część Wizytówki wypełnił starannie, mówiąc prawdę o sobie. Serwis MyDwoje.pl adresowany jest do osób, które szukają partnera na życie, a nie krótkiej przygody. Warto więc rozpocząć Waszą znajomość od przedstawienia się w sposób atrakcyjny, ale także uczciwy, jako osoba ze szczerymi zamiarami. Twoje zaangażowanie w prezentację zostanie z pewnością docenione przez innych Użytkowników. Twoje kilka zdań napisane "od siebie" potrafi powiedzieć więcej niż kilka "klikanych" formularzy. Pole "Twoja charakterystyka" i "Oczekiwania wobec partnera/ partnerki" to najchętniej czytane pola w Twojej Wizytówce. Twoja osoba to przecież piękna powieść, a nie test multiple choice. Wykorzystaj więc tę szansę i napisz o sobie... Twoja Charakterystyka i Kilka słów o sobie to części Wizytówki, w której możesz wyrwać się z ograniczeń formularzy i dać popis swojej pomysłowości lub po prostu powiedzieć własnymi słowami o swoich życiowych fascynacjach, marzeniach, celach. Po prostu określ, jaką osobą jesteś. Wpisując kilka zdań o sobie, jesteś niczym słynna baronowa Karen Blixen z filmu "Pożegnanie z Afryką" (wspaniała rola Meryl Streep), potrafiąca fascynująco rozwinąć historię, którą ktoś rozpoczął. Stań się taką postacią! Bądź autorem interesującej opowieści! Tym razem tytuł historii brzmi: "Ty o sobie samym". Pozwól poznać się z jak najlepszej strony, napisz, co sam w sobie najbardziej lubisz, jak widzą Cię ludzie, kto jest Twoim autorytetem? W kolejnych słowach zdradź, co w życiu Cię napędza i czy przedmioty materialnego pożądania mają dla Ciebie znaczenie. Wreszcie, gdzie chętnie zamieszkałbyś na dłużej, bo odpowiada Ci atmosfera miejsca, kraju, język, kultura, klimat. Prosimy o wyrozumiałość w kwestii weryfikacji Wizytówek Użytkowników przez naszych moderatorów, którzy weryfikują je indywidualnie pod względem kompletności oraz "solidności" wpisów. Przypominamy, pola oznaczone gwiazdką (*) są w Wizytówce obowiązkowe (kiedy są puste, podświetlamy je na kolor pomarańczowy i należy je uzupełnić). Nie akceptowane są wpisy "bez treści" i o charakterze żartu, których nie akceptujemy, jak: "inny", "powiem później", "jestem jaki jestem", "to się okaże", "zapytaj, a odpowiem". Sprawdzając ręcznie wszystkie Wizytówki dbamy o najwyższą jakość ofert i renomę naszego Serwisu, który zdobywa coraz większą popularność właśnie także dzięki starannie przygotowanym ofertom Użytkowników MyDwoje.pl, którzy na poważnie poszukują życiowego partnera. Po prostu zajrzyj w siebie i napisz, a Twoja historia zachęci innych do poznania Ciebie! Obudź w sobie baronową Blixen, mistrzynię opowiadania historii! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Emotikony, Emoty, Buźki, UśmieszkiElektroniczne buźki znane są już każdemu, kto korzysta z komputera i Internetu. To właśnie tam najczęściej można je spotkać – w komunikatorach internetowych, na forach tematycznych, czy w e-mailach. Nierzadko używa się ich także w krótkich wiadomościach tekstowych – SMS-ach. Przypuszczalnie na dobre zadomowiły się już we współczesnej komunikacji.
Pomysł użycia obrazków składających się ze znaków przystankowych zrodził się już w 1881 roku w satyrycznym piśmie „Puck”[1]. Natomiast pierwszy elektroniczny uśmieszek „:-)” pojawił się za sprawą profesora z Carnegie Mellon University – Scotta Fahlmana, który na liście dyskusyjnej zaproponował korzystanie z „buziek” złożonych z kilku znaków[2]. Czym są emotikony? Jak je tworzyć? Funkcjonują one pod nazwami: buźki, uśmieszki, emoty, czy emotikony. Ostatnie spośród wymienionych terminów, mają angielską genezę – emoticon. Słowo to powstało z połączenia emotion oraz console. Oznacza ono wyrażanie emocji za pomocą konsoli komputerowej - klawiatury. Piszący może w ten sposób pokazać swemu interlokutorowi, wyraz twarzy, jaki mu towarzyszy podczas „wypowiadania się”. Niepodzielnie dominują w Internecie buźki odwrócone o 90° w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara. Mamy takie z noskami „:-)” oraz bez „:)”: :-) lub :) (uśmiech; jestem wesoły) :-( lub :( (smutek; jestem smutny) Niekiedy dwukropek, który symbolizuje oczy, bywa zastępowany „x”. Można także dodać kilka nawiasów, by wzmocnić wymowę swego stanu emocjonalnego: x-) lub x) lub x-)) (ryczy ze śmiechu; jestem bardzo wesoły) x-( lub x( lub x-(( (płaczę; jestem bardzo smutny) Czasami można użyć nawiasu kwadratowego „:]”. Buźki powstałe w ten sposób kwalifikowane są, jako krzywy uśmiech. Jednak twórcy oprogramowania, prześcigają się w walce o potencjalnego użytkownika, oferując mniej lub bardziej zaawansowane technicznie emotikony. Edytory tekstu np. Word automatycznie zamieniają znaki składające się na elektroniczny „uśmieszek” w obrazek buzi. Coraz częstsze są także ruchome rysunki, przedstawiające czynności, czy przedmioty np. biorę prysznic, rozmawiam przez telefon, kawa czy łóżko. Emotikony w Poczcie i Czacie MyDwoje.pl MyDwoje.pl również idzie z duchem czasu, wprowadzając dla swoich Użytkowników możliwość czatowania za pośrednictwem wewnętrznego komunikatora. Z Usługi tej może korzystać ta para zarejestrowanych w Serwisie osób, która utrzymuje już ze sobą kontakt za pomocą wewnętrznej Poczty portalu. Warunkiem tego jest jednak, by choć jedna z nich miała wykupiony abonament. Wówczas można korespondować do momentu jego wygaśnięcia. Niewątpliwą zaletą tego rodzaju kontaktu jest większa bezpośredniość rozmowy przy zachowaniu anonimowości. Nie trzeba już podawać konkretnych loginów, czy numerów GG albo adresów poczty elektronicznej. Tym samym przy maksimum bezpieczeństwa, można poznawać wiele osób jednocześnie, a po weryfikacji tylko niektórym osobom podać indywidualne dane kontaktowe, od których już krok tylko do realnego spotkania. Czat MyDwoje.pl wyposażony jest w dziesięć zabawnych obrazków: całus, kwiaty, mrugnięcie, smutny, tęsknię, wesoły, zakochany, zastanawiam się, zawstydzony oraz złamane serce.
Podczas gdy przymiotniki i czasowniki odzwierciedlają stan emocjonalny osoby piszącej, rzeczowniki dają namiastkę realnego życia. Można więc wirtualnie podarować kwiaty, puścić zaczepnie oko albo pożegnać się obrazkowym całusem. Zastosowanie buziek Czaty i komunikatory – słowem programy umożliwiające bieżącą wymianę myśli, wymagające jednoczesnej obecności dwu stron, sprzyjają wytworzeniu się specyficznej intymności pomiędzy interlokutorami. Do każdego zapisu myśli można dodać zabawne emotikony. Jednak dotyczy to tylko tych programów i stron, które oparte są o aplet Java. Tym samym nadawca może nacechować emocjonalnie wysyłany tekst. Pisząc: „Mam dzisiaj wolny dzień” nie daje się do zrozumienia nic więcej poza logiczną informacją zawartą w zdaniu. Jeśli to samo wyrazi się okraszając uśmiechem: „Mam dzisiaj wolny dzień :-)” odbiorca, poza podstawową informacją, dostaje również komunikat, że nadawca wiadomości bardzo cieszy się z tego faktu. Reasumując, emotikony w pewien charakterystyczny dla siebie sposób nadbudowują znaczenia zdań. W wirtualnym świecie, gdzie popularną formą rozmowy stało się pismo, człowiek nie ma możliwości obcowania w pełni z drugą osobą. Pozbawiony tembru głosu, mimiki twarzy towarzysza konwersacji, czy jego gestów zmuszony został odbierać znaczenie jego słów w sposób intuicyjny. Nie trudno wtedy o pomyłkę, nawet jeśli intencje współrozmówcy nie były złe. Wstawienie buźki przez nadawcę daje adresatowi większy margines błędu w zrozumieniu jego zamiarów. Najczęściej w użyciu bywają te elektroniczne buźki, które są ściśle związane z ludzkimi zachowaniami, czyli różnego rodzaju uśmiechy (zwykły, szeroki, tarzanie się ze śmiechu): :-) - uśmiech ;) – uśmiech z przymrużeniem oka/ puszczenie oka :-( - smutek ;( - płacz :D – szeroki uśmiech :P – zaczepne pokazanie języka :* - buziak/całus :/ - zniesmaczenie/sceptycyzm/niezdecydowanie :O - zdziwienie Odpowiednio dobrany znaczek może pomóc w przełamaniu pierwszych lodów albo sprawić, że wydamy się współrozmówcy sympatyczniejsi. Emotikony nie tylko urozmaicają wymianę zdań, ale także mogą wprowadzić do niej dystans. Zabawne obrazki czy twarze o śmiesznym wyrazie wskazują, że podchodzi się do rozmowy „na luzie”, a pewnych wypowiedzi nie odbiera się zupełnie dosłownie. Rodzaje uśmieszków Nieomylnie rozpoznawane przez wielbicieli japońskiego stylu rysowania są emotikony mangowe – związane ze stylizacją mangi[3]. W przeciwieństwie do powszechnie stosowanych obrazków tych nie trzeba obracać, by odczytać emocję. Dodatkową różnicą jest rodzaj uśmiechu. W przypadku zwykłych emot imituje go nawias okrągły bądź kwadratowy, do mangowych buzi stosuje się tzw. podłogę („_”). Ów znaczek użyty w większej ilości informuje o większym natężeniu emocji u piszącego: ^^ - uśmiech ^_^ - radość o_O - szok Niektóre komunikatory internetowe (Hapi) proponują swoim Użytkownikom emotikony dźwiękowe tzw. wrzaskuny, spotkać można również ruchome obrazki. Jak grzyby po deszczu pojawiają się programy (SweetIm), które pozwalają na uatrakcyjnianie wysyłanych e-maili oraz blogów zabawnymi grafikami, dźwiękami, mimiką itp. Przykładowe emotikony wraz z oznaczeniem :-< sarkastyczna uwaga (8-o szok totalny @-? oczarowanie; nie wiedzieć, co powiedzieć 8^/ niezrozumienie wypowiedzi współrozmówcy :-)(-: nie siedzę przy klawiaturze sam :-| niepewność ~~~:-) śniłaś/śniłeś mi się %-) po kilku godzinach spędzonych przed monitorem komputera O:-) aniołek :0) zadowolenie Biorąc pod uwagę fakt ekspansji kolorowych śmiesznych buziek do e-komunikacji, można prorokować pojawienia się w dość niedalekiej przyszłości aplikacji, które będą umożliwiały Użytkownikom Internetu samodzielne tworzenie indywidualnych emotikonów - dostosowanych do własnych potrzeb ekspresji. Wraz z rozwojem techniki i możliwości, jakie rodzą się przed człowiekiem, pozostaje tylko czekać na moment, kiedy „uśmieszki” opanują nowe terytoria. Natalia Jurga Artykuł napisany w oparciu o stronę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Emotikon [1] Ambrose Bierce (1909 – 1912) „For Brevity and Clarity”. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jak wybrać zdjęcia do profilu?Pierwsze wrażenie ma duże znaczenie w wielu aspektach życia. Poszukiwanie partnera jest właśnie jednym z nich. Zdjęcia, które chcesz umieścić w Twoim profilu, powinny być starannie wybrane. Warto zwrócić uwagę nie tylko na to, czy oddają wiernie Twoje rysy, ale także, czy prezentują szczyptę osobowości i Twojego stylu życia.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kryteria wyszukiwania, czyli jak znaleźć prawdziwą perłę?Aby znaleźć prawdziwą perełkę wśród ofert w Twoim Wyniku Kojarzenia, musisz poszukać sam i nie szukać ideału...
Nie szukaj ideału. Zajrzyj głęboko w siebie i zapytaj, czy wierzysz, że znajdziesz ideał? 90% naszych Użytkowników w swojej Wizytówce podaje, że ideały nie istnieją. Czy także napisałeś coś podobnego? Rozszerz więc własne kryteria. Pozostaw tylko swoje absolutne granice tolerancji, rzeczy z których na pewno nie możesz zrezygnować (np. partner nie może być starszy lub młodszy od Ciebie o więcej niż 15 lat lub nie może być od Ciebie niższy). Im bardziej rygorystyczny jesteś w jednym wymaganiu, tym bardziej tolerancyjny musisz być w innych. Jeżeli Twój partner koniecznie musi być protestantem, radzimy nie ustawiaj dodatkowo wzrostu od 170 do 171, bo możesz przeoczyć osobę, z którą masz szansę na pokrewieństwo dusz. Gdy starasz się ustalić swoje własne granice, pomyśl o swoich przyjaciołach i znajomych. Czy znasz pary szczęśliwe mimo pozornie dużych różnic np. w poziomie wykształcenia, poziomie zarobków lub z dużą różnicą wieku? Jeżeli tak, może i Ty możesz od losu dostać taką właśnie szansę! Nie zamykaj się! Może warto jeszcze raz zastanowić się, czy na pewno poszukiwany partner musi być bardzo szczupły, może warto dodać, że zainteresuje nas także ten, który swoją sylwetką określa jako normalną? A może wykształcenie niekoniecznie musi być wyższe? Czy ciekawa osoba z licencjatem nie jest dla Ciebie godna zainteresowania? Radzimy po prostu, byś się nie uprzedzał. Jeżeli większość osób twierdzi, że ideału nie ma, Ty także nie próbuj go na siłę znaleźć. Portal matrymonialny to nie sklep odzieżowy, gdzie możesz wybrać dowolnie kolor i rozmiar Twojej zdobyczy. Abyście byli szczęśliwi, Twój partner tak naprawdę wcale nie musi być ideałem. Wystarczy, że będziecie się kochać i rozumieć. Koniecznie sprawdź także różne znaczenie kryteriów i kontekst, w którym się pojawiają. Nawet, gdy wiesz, że jesteś związany z danym miejscem, masz dzieci, które chodzą do szkoły, rodzinny dom, ulubiony klub sportowy i przyjaciół, z którymi zawsze spotykacie się w czwartek na mecz koszykówki, nie wykluczaj osób z daleka. Wiele osób w swojej Wizytówce deklaruje gotowość przeprowadzki dla związku. Otwórz więc swoje kryteria na oferty z całej Polski. Za każdym razem w szczegółowej Wizytówce, będziesz mógł sprawdzić informację o gotowości zmiany miejsca zamieszkania. W przypadku kryteriów dotyczących wiary, palenia i alkoholu, pamiętaj, że dopuszczalne są odpowiedzi "zachowam dla siebie". Jeżeli na przykład zależy Ci, aby poznać praktykującego katolika i - niestety - po pierwszym sprawdzeniu ofert nie ma takiej osoby wśród Twoich wyników lub mieszka na innym krańcu Polski, polecamy jeszcze jeden sposób. Wpisz w polu dotyczącym wyznania: "jest mi obojętne", a otrzymasz także oferty tych osób, które w tych polach zaznaczyły opcję „zachowam dla siebie”. Wśród nich może ukrywać się Twój głęboko wierzący towarzysz. Życzymy Wam wytrwałości w poszukiwaniach i szczęścia w miłości! | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pierwszy e-mail, czyli jak poznać się przez internet?Jak poznać się wtedy, kiedy po drugiej stronie jest osoba, o której nie wiemy nic lub niewiele. Na dodatek nie jesteśmy pewni, czy dane, które podała o sobie są prawdziwe. Nie ma uniwersalnej recepty, która - odpowiednio zastosowana - pozwoli nam szczerze poznać drugą osobę przez e-mail. Ale warto skorzystać z kilku wskazówek.
Sprawa nieco komplikuje się, kiedy znajomość nawiązaliśmy nie osobiście, lecz listownie lub - co coraz popularniejsze - za pośrednictwem elektronicznych dróg komunikowania. Internet, jako środek komunikacji, daje człowiekowi niewyczerpane możliwości. Możemy wprost przebierać w sposobach, oscylujących od czatów wszelkiego rodzaju, przez komunikatory internetowe typu Skype czy GG, a na wymianie listów elektronicznych skończywszy. I tu pojawia się kluczowe pytanie: jak poznać się w rzeczywistości wirtualnej? Kiedy po drugiej stronie znajduje się osoba, o której nie wiemy nic lub nie do końca mamy pewność, czy wiadomości, które nam podała o sobie są prawdziwe. Nie ma recepty, na to jak bez żadnych wątpliwości poznać się przez e-mail. Ale możemy próbować, wyzwalając w sobie dążenie do prawdy o samym sobie i oczekiwanie tego samego z drugiej strony. Co zatem należy robić i jak postępować, kiedy poznajemy się przez e-mail?
Prawdziwa miłość nie zna obłudy, nieszczerości, niewierności. Prawdziwą miłość można spotkać na ulicy, w barze, w supermarkecie, w internecie. Teraz także w naszym Serwisie. Spróbuj, bądź sobą. Daj Internetowi szansę. Nie trzeba się zobaczyć, żeby się pokochać. Pozwól poznać się przez e-mail! A gdy już umówisz się na randkę, zrób test sobie i osobie, z którą się umówiłeś! Policz minuty od poznania się w realu do chwili, gdy po raz pierwszy usłyszysz pełne oczekiwania: "a Ty?". Polecamy na kolejną randkę umów się tylko, gdy odczułeś żywe zainteresowanie drugiej osoby Tobą. Sam okaż także zainteresowanie, by nie "spalić" Twojego wypracowanego mailowego kontaktu! Życzymy czułego pisania! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Netykieta korespondencji przez MyDwoje.plDoświadczenia naszych Użytkowników oraz wielu internautów i troska o najlepsze imię portalu matrymonialnego MyDwoje.pl, skłoniły nas do spisania obowiązujących Zasad Netykiety w korespondencji MyDwoje.pl. Apelujemy do wszystkich Użytkowników o przestrzeganie pięciu Zasad Netykiety MyDwoje.pl: 2. Nie zwlekaj z odpowiedzią! Osoba, która czeka na list od Ciebie, widzi, kiedy się ostatnio logowałeś i może mylnie zinterpretować Twoje milczenie. Jeśli w tej chwili nie masz czasu lub właśnie z kimś ciekawym korespondujesz, wyślij krótką wiadomość, że napiszesz później. To buduje dobre relacje!
3. Zawieś profil, gdy akurat z kimś korespondujesz i znajomość ta dobrze się zapowiada. Gdy zawiesisz profil, nie będzie on widoczny dla innych osób w ich Wyniku Kojarzenia. Jest to uczciwe postawienie sprawy. Nie narazisz się też na niezręczne sytuacje, gdy odmówisz komuś na propozycję kontaktu, bo właśnie jesteś zajęty nową fascynującą znajomością. Oszczędzisz sobie i innym przykrości, a osobie, z którą korespondujesz, dasz dowód, że na tej znajomości bardzo Ci zależy!
4. Wyślij kilka słów wyjaśniających pożegnanie, gdy nie jesteś zainteresowany kontaktem. Jeżeli już kontaktowałeś się z daną osobą, żegnając się, koniecznie dopisz kilka słów od siebie. Nie używaj automatycznego pożegnania ani blokady, gdy ktoś uprzejmie i miło z Tobą korespondował, a Twoje zainteresowanie w trakcie korespondencji jednak zmalało. Nie rań uczuć innych, abyś nie był przez kogoś w ten sam sposób potraktowany. Serwis MyDwoje.pl powstał, aby pomóc osobom poszukującym partnera na całe życie w znalezieniu swojej miłości. Zespół moderatorów sprawdza indywidualnie każdą wizytówkę i każde zdjęcie, aby usługa, którą Państwu proponujemy, była utrzymana na najwyższym poziomie. Dlatego też prosimy, aby zasady kulturalnej korespondencji, kindersztuby, savoir vivru, czy też po prostu wzajemnego szacunku obowiązywały w Waszej korespondencji. Warto zaprezentować się z dobrej strony - stosując Zasady Etykiety MyDwoje.pl! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Uprzejmość w sieci i na co dzieńUprzejmość w sieci i poza nią - Twoją silną stroną! „Uprzejmość to jedyna dopuszczalna forma hipokryzji” - tak napisał w XIX wieku amerykański nowelista Ambrose Bierce i tak do naszych czasów niektórzy interpretują zachowania ludzi uprzejmych. Jest w tym trochę prawdy i trochę fałszu. Należałoby się bowiem przez chwilę zastanowić, czym jest uprzejmość i do jakiego momentu jest tylko kwestią dobrego wychowania i wyznacznikiem kultury osobistej, a kiedy staje się przesadą i ociera się o śmieszność.
Czemu śmiesznej? Przytoczmy przykład Pana X. Jest on, oczywiście na potrzeby naszych rozważań, człowiekiem niezmiernie dbającym o szeroko pojęte formy. Formy poprawne, czyli w jego rozumieniu zasady uprzejmego zachowania. Mówi: „Czy będzie Pani, na tyle uprzejma, o co bardzo proszę i wyświadczy mi Pani tę przysługę, że napisze Pani do mnie kilka słów w odpowiedzi na mój list, za co, oczywiście niezmiernie dziękuję” Zgrzyta, prawda? Ale czemu właściwie, przecież Pan X jest niezwykle uprzejmy? A jeśli pisze w liście: „Kochanieńka Moja, czy w serdeczności serduszka swojego, wyświadczysz mi tę maleńką grzeczność i paluszkiem swoim maleńkim wystukasz do mnie liścik, abym wiedział, że serduszko Twoje jest mi milutkie?”. O zgrozo! Czym zatem jest uprzejmość? Przede wszystkim szacunkiem do drugiej osoby. Jeśli właśnie przygotowujesz się do kontaktu z kimś innym, kimś, kogo nigdy nie spotkałeś i na kim chcesz zrobić dobre wrażenie, a jednocześnie nie wzbudzić śmieszności pamiętaj!
Warto być uprzejmym. Pamiętaj, że uprzejmość w kontaktach z ludźmi, których właśnie poznajesz, czy to osobiście, czy w sieci, jest Twoim atutem i pomoże Ci wzbudzić sympatię. Obdarzajmy się wiec nawzajem dobrymi myślami i uczuciami, a jeśli w sieci złowisz „grubą rybę” to uprzejmie daj jej popływać. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pierwsza rozmowa telefonicznaRozmowa telefoniczna jest szczególną formą kontaktu. Jest uboższa niż dialog na żywo i dlatego należy podchodzić do niej z pewną ostrożnością. Pamiętajmy, że nie znamy naszego rozmówcy, jego sposobu poruszania się i nasze wyobrażenia moga nas szybko uwieść. Przekaz komunikacyjny to słowa, głos i mowa ciała.
Rozmawiaj krótko i na temat. Zadzwoń właściwie tylko po to, aby umówić się na spotkanie. Dlaczego? Przez telefon rozmawia się po prostu łatwiej. Można przygotować się do rozmowy, można zmienić głos i sposób intonacji – wszystko dlatego, że chcemy wypaść jak najlepiej. Nie widząc drugiej osoby, zaczynamy ją sobie wyobrażać i często idealizować i dodawać rozmówcy cech, których nie posiada. Łatwo więc o rozczarowanie obydwu stron, gdy zestawimy nasze wyobrażenia z rzeczywistością a znajomość dzięki długim rozmowom telefonicznym zdążyła się juz zacieśnić. Świetny mówca, sypiący jak z rękawa anegdotami i dowcipami, może w rzeczywistości okazać się podenerwowaną pierwszym spotkaniem osobą, nie potrafiącą zebrać myśli. Gdy słyszysz niski ciepły męski głos, możesz wyobrażać sobie meżczyznę rosłego o silnej budowie ciała. Tym większe będzie Twoje rozczarowanie spotykając na pierwszej randce pana szczupłego o zgarbionej sylwetce. Aby nie popaść w pułapkę fantazji, skróć rozmowę telefoniczną do grzecznościowej wymiany i podstawowych informacji służących umowieniu spotkania. W ten sposób oszczędzisz sobie być może rozczarowania i drugiej osobie zawodu, gdy miałaby się dowiedzieć, że nie odpowiada wyimaginowanemu obrazowi w naszej głowie. Jeśli obawiasz się, że nerwy mogą wziąć górę, zapisz, co chcesz powiedzieć. Warto skupić się na tym, by nasz przekaz był spójny i zrozumiały. Jeżeli się denerwujesz, mów krótkimi prostymi zdaniami. Nie daj się ponieść własnej fantazji. Nie snuj opowieści o swoich przygodach. Nie wymyślaj nieprawdziwych historii. Pamiętaj, że „podkolorowanie” rzeczywistości i tak wyjdzie na jaw podczas spotkania. Wtedy zaś druga osoba może mieć do Ciebie uzasadnione pretensje, jeżeli wcześniej przedstawiałeś się w innym świetle. Doceniaj szczerość drugiej strony i odpłać tym samym!Zapisanie tego, co chcesz powiedzieć, pomoże Ci również zadbać o formę Twojej wypowiedzi. Posługuj się poprawną polszczyzną, staraj się unikać błędów. I oczywiście, uśmiechaj się! Zarówno w przypadku spotkań twarzą w twarz, jak i podczas rozmów telefonicznych. Ten, z kim rozmawiasz, „usłyszy” uśmiech w twoim głosie. Rozmowy z osobami pogodnymi są przyjemniejsze, dobrze wpływają na nasze samopoczucie, znakomicie rozładowują nerwową atmosferę i pomagają poczuć się swobodnie. Życzymy więc miłego telefonowania i jeszcze przyjemniejszych spotkań! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdzie się umówić? - idealne miejsce na pierwszą randkę
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kiedy pierwsza randka?Nie zwlekaj zbyt długo. Warto skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Nawet najdłuższa i najbardziej szczegółowa korespondencja nie zastąpi spotkania na żywo. Tylko w ten sposób poznasz mimikę, gesty i ocenisz zachowanie drugiej osoby, a co najważniejsze – sprawdzisz, czy między Wami „zaiskrzy”.
Sluchaj swojej intuicji, ona podpowie Ci właściwą godzinę. Trudno określić czas, jaki powinien upłynąć od poznania się w Internecie do pierwszego spotkania w cztery oczy. Zazwyczaj po wymianie kilku e–maili jesteśmy w stanie określić, czy dana osoba odpowiada nam pod względem intelektualnym, czy jej sposób wyrażania własnych myśli jest dla nas czytelny oraz czy to, co nam przekazuje, nie narusza naszych granic prywatności, nie buntuje naszych przekonań i nie rani uczuć. Zaufaj swojej intuicji. Jeżeli masz dobre przeczucia wobec osoby, z którą właśnie korespondujesz – nie zwlekaj. Umówcie się. Nie zakładaj, że skoro bardzo się denerwujesz i przejmujesz choćby myślą o spotkaniu, to znaczy, że jest na nie zbyt wcześnie. W dodatku każde spotkanie na żywo z nową osobą otwiera nas na ludzi i pomaga nam rozwijać umiejętność komunikacji. Pamiętaj – nawet jeśli to nie będzie randka Twoich marzeń, wiele możesz skorzystać, trenując swoje zdolności interpersonalne. Wsłuchaj się w emocje, jakie odczuwasz. Twoje obawy, nadzieje, radość ze spotkania. To naturalne. Być może w przyszłości ze śmiechem będziecie je wspólnie wspominać? Zachowaj ostrożność, ale dąż do spotkania. Zwróć uwagę, czy osoba, którą chcesz poznać, z chęcią godzi się na spotkanie lub sama je proponuje. Jeśli nie, powinien być to dla Ciebie sygnał ostrzegawczy – być może wcale nie zależy jej na poznaniu Ciebie lub nie wie dokładnie, czego oczekuje od Waszej znajomości. W najgorszym przypadku może mieć coś do ukrycia. Zachowaj więc podstawowe zasady bezpiecznego umawiania się z osobami poznanymi w Internecie (zapraszamy do lektury artykułu „Bezpieczna randka z Internetu”), ale dąż do spotkania. Poznanie osoby, z którą korespondujesz, jest przecież Twoim celem. Propozycja spotkania to pewnego rodzaju test, który pomoże Ci ustosunkować się do tej znajomości. Nie trać czasu, lecz szukaj, a znajdziesz. Szkoda Twojego czasu i emocji na wieczną korespondencję z kimś, kto nie chce się ujawnić. Niewłaściwym jest również dawanie złudnych nadziei, zwodzenie drugiej osoby i podawanie nieprawdziwych informacji o sobie. Poszukując partnera do życia we dwoje, nie zakładasz przecież pozostawania tej relacji wyłącznie w formie wirtualnej. Jeśli uznasz, że osoba, z którą korespondujesz, jest dla Ciebie wartościowa i chcesz ją naprawdę poznać, zaproponuj spotkanie! To jedyny sposób, aby zweryfikować wzajemne wyobrażenia o sobie. Nawet jeśli pierwsze, a nawet drugie i trzecie wrażenie utwierdza Cię w wewnętrznym przekonaniu, że nic między Wami nie będzie, zawsze można jednorazowo spędzić przyjemnie czas razem przy kawie i niezobowiązującej pogawędce. Ufaj jednak konsekwentnie swojej intuicji. Jeżeli czujesz, że to nie to, przeznacz energię na dalsze poszukiwanie swojej prawdziwie pokrewnej duszy. Uwierz, że spotkanie na żywo pomoże Ci podjąć właściwą decyzję. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Bezpieczna randka z internetuSerwis MyDwoje.pl dokłada wszelkich starań, aby umożliwić Ci kontakt z osobami, których charakter jest adekwatny do Twojej osobowości. Jeżeli komunikujesz się za pomocą Serwisu internetowego po raz pierwszy, przeczytaj nasze rady bardzo uważnie i zawsze posługuj się w ocenie sytuacji zdrowym rozsądkiem i swoim przeczuciem, gdy oceniasz sytuację z nowo poznaną Ci osobą.
Choć w naszym Serwisie może zdarzyć Ci się to niezwykle rzadko, strzeż się osób, które pytają o pieniądze, używają wulgarnego języka, zadają niewłaściwe lub intymne pytania, narzucają Ci fantazje seksualne, chcą od razu przejść z Tobą na kontakt telefoniczny lub emailowy, unikając bezpiecznego dla Ciebie systemu anonimowej komunikacji w Mydwoje.pl. Koniecznie zgłoś od razu do biura ([email protected]), jeżeli masz uczucie, że któryś użytkownik Cię dręczy, abyśmy mogli zgodnie z regulaminem zablokować jego konto. Uważaj na osoby, które nadmiernie przyspieszają tempo Waszej znajomości, mówią Ci jak masz żyć, opowiadają niestworzone historie, udzielają wymijających odpowiedzi na konkretne pytania, przekonują Cię do kompromisów niezgodnych z Twoimi wartościami, obwiniają innych za własne problemy lub wyrażają się w przesadnie romantyczno-emocjonalny sposób. Uważaj także, gdy ktoś wypytuje Cię o adres zamieszkania i telefon lub miejsce pracy. To tylko kilka sygnałów, które powinny kazać ci przemyśleć dwa razy decyzję o kontynuowaniu takiej znajomości. Na Twoje zaufanie każdy z użytkowników musi sobie zapracować, potwierdzając na kolejnych etapach znajomości, że podał prawdziwe dane w wizytówce, ma szczere zamiary i jest otwarty. Strzeż się więc osób, które podają sprzeczne informacje jeżeli chodzi o wiek, wygląd, zainteresowania, stan cywilny, zawód, stosunek pracy lub gdy wymijająco odpowiadają na proste pytania. Używając naszego systemu komunikacji, możesz pozostać osobą anonimową. Nie podawaj swojego nazwiska, numeru telefonu dopóty, dopóki nie będziesz przekonany, że dobrze poznałeś tę osobę. Jeśli raz zdradzisz komuś swoje prywatne dane, nie będziesz mógł tego cofnąć. Zachęcamy Cię do używania naszego anonimowego systemu komunikacji do momentu, dopóki nie będziesz gotowy na następny krok: rozmowę telefoniczną. Pierwszy kontakt telefoniczny powinieneś i tak nawiązać w sposób bezpieczny z ogólnodostępnego telefonu lub upewnić się, że w Twoim telefonie domowym lub komórkowym zaznaczona jest opcja nie wyświetlania numeru. Jeżeli nie masz takiej możliwości lepiej zadzwoń z budki telefonicznej. Rozmowa telefoniczna z drugim człowiekiem jest istotnym elementem wzajemnego poznania się. Zanim wymienicie się numerami telefonów, upewnij się, że przedyskutowaliście kwestie poszanowania własnej prywatności, a w przypadku, jeśli znajomość się zakończy, nie będziecie wykorzystywać numeru telefonu do kontynuowania tej znajomości. Zwyczajowo przyjęło się, że to mężczyzna oferuje numer kobiecie, pozostawiając jej decyzję o wykonaniu telefonu, ale zawsze to Twoja decyzja jak będzie u Was. Staraj się jednak, aby pierwsza rozmowa telefoniczna nie trwała dłużej niż 15-20 minut. Zanim się spotkasz, wykonaj swój własny rekonesans. Istotną kwestią jest fakt, ze Serwis MyDwoje.pl nie wykonuje gruntownej weryfikacji danych swoich Użytkowników. Polegamy na uczciwości naszych osób, które wypełniają nasze formularze, szczególnie w kwestii daty urodzenia, stanu cywilnego, miejsca zamieszkania, zawodu, wykształcenia a także innych ważnych danych. Polecamy Ci zrób własny wywiad, zanim spotkasz się z daną osobą. Zrób to dla siebie, począwszy od wrzucenia nazwiska tej osoby do dowolnej wyszukiwarki internetowej, przez skontaktowaniu się z odnośnymi władzami w celu uzyskania publicznych informacji. Zanim umowisz się na randkę powinieneś znać imię i nazwisko osoby, z ktorą się umawiasz a nalepiej dodatkowo miejsce pracy lub mieszka. Zwróć uwagę na szczegóły, którymi dzieli się dana osoba, a jeśli znajdziesz cokolwiek, co nie będzie Ci pasowało, pójdź za swoją intuicją i zakończ tę znajomość. Ważne jest byście przed spotkaniem wymienili się także fotografiami, najlepiej kilkoma, ukazującymi Was w sytuacjach codziennych, co pozwoli Ci stworzyć sobie bardziej rzeczywiste wyobrażenie o danej osobie. Jeżeli osoba przed spotkaniem odmawia pokazania Ci swojego zdjęcia, masz prawo nabrać podejrzeń i wtedy nie radzimy się spotykać.
Gdy już sie umówisz... Podejdź do swojego pierwszego spotkania z możliwie dużą nadzieją, ale staraj się nie wyolbrzymiać szans na Waszą wspólną przyszłość. Przed Wami bowiem, jeszcze bardzo długa droga. Nie pozwól się odebrać z domu. Spotkajcie się w miejscu publicznym, najlepiej w ciągu dnia, w uczęszczanej kawiarni lub w restauracji (ale nie w Twoim ulubionym miejscu!) na krótki lunch. Przed spotkaniem opowiedz tedsż swojemu przyjacielowi lub przyjaciółce lub komuś z rodziny o swoich planach oraz zaaranżuj sprawdzenie, czy wszystko z Tobą w porządku po kilku pierwszych minutach od osobistego zapoznania. Możesz także przyjść z przyjaciółką na spotkanie, którą krótko przedstawisz osobie, z którą się spotykasz a następnie ona pożegna się, zanim Wy zajmiecie miejsce w kawiarni. Postaraj się, aby pierwsze spotkanie trwało 1 godzinę do 90 minut. Gdy wyjeżdżasz na randkę do innego miasta, nie pozwól, by osoba, z którą się umawiasz rezerwowała Twój hotel lub odbierała Cię z dworca. Dojedź do hotelu taksówką lub komunikacją miejską, nie pozwól wozić się cudzym samochodem i bądź zawsze niezależny, aby w każdej chwili móc zakończyć spotkanie, jeżeli okaże się niemiłe. Noś przy sobie telefon komórkowy i poproś kogoś zaufanego, aby zadzwonił do Ciebie w trakcie Twojej randki i sprawdził, że nie jesteś w niebezpieczeństwie. W trakcie spotkania nawet i może szczególnie gdy będziecie się świetnie bawića nawet tańczyć, pamiętaj nie zostawiaj drinka i torebki na barze. Masz w niej przecież klucze do domu, pieniądze i dokumenty, z których można się dużo o Tobie dowiedzieć. Jeśli jedno z Was, albo oboje pokonujecie duży dystans, aby się spotkać, umówcie się, ze spotykacie się na krótko, a jeśli oboje wyrazicie zgodę na kontynuacje, umówicie się znowu za kilka godzin lub następnego dnia. To odejmuje sporo presji związanej z pierwszym spotkaniem. Spiesz się powoli. Pośpiech nie służy poznawaniu drugiej osoby. Komunikacja za pomocą anonimowego systemu komunikacji w MyDwoje.pl jest na tyle komfortowa, byście używali jej tak długo, jak to będzie konieczne, by dowiedzieć się o danej osobie tak wiele, jak to możliwe. Pamiętaj, że kojarzenie partnerów w Serwisie MyDwoje.pl nie eliminuje potrzeby przeniesienia tej znajomości do realnego życia, umawiania się na randki, aby poznać się lepiej w głęboki i odkrywczy sposób. Gdy postanowicie się do siebie wzajemnie zbliżyć, powinniście mieszkać przynajmniej przez jakiś czas w jednym mieście. Będziecie bowiem potrzebować podłoża wzajemnych doświadczeń. Im więcej wspólnych doświadczeń, tym mniej szans na niemiłe niespodzianki. Znajdźcie czas na zdobywanie wspólnych doświadczeń, szczególnie w przypadku prozaicznej codzienności. Naszym głównym zadaniem jest pomóc naszym Użytkownikom w znalezieniu życiowego partnera. Wierzymy, że pośpiech w zawieraniu poważnych związków jest niewskazany. Postępuj więc powoli i rozważnie, ucz się na własnych doświadczeniach oraz zwracaj uwagę na realną stronę Twojej nowej znajomości. Nie podejmuj nigdy zbytniego ryzyka. Jeżeli odczuwasz choćby najmniejszy niepokój, natychmiast przerwij znajomość. Internet jest pełen kłamców i hochsztaplerów, podobnie jednak jak nocne kluby, a nawet ktoś w kawiarni siedzący naprzeciw Ciebie może być oszustem. Dlatego zalecamy ostrożność, co najmniej taką jak w realnym życiu! Jeżeli masz jakiekolwiek istotne uwagi dotyczące osoby dobranej Ci przez Serwis, nie wahaj się skontaktować się z Biurem Serwisu. Twoje uwagi utrwalą pozycję MyDwoje.pl jako najbezpieczniejszego miejsca pod słońcem na zawieranie nowych znajomości w sieci. Wyślij swoje uwagi na adres: [email protected] Mamy nadzieję, że ten przewodnik sprawi, ze Twoje znajomości okażą się wyłącznie szczere i miłe, a Ty znajdziesz z nami swoją Wielką Miłość! Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Czy potrafisz odmawiać?Odmawianie - ludzka rzecz, do której każdy ma prawo, szanując prawa innych. Ale jest to umiejętność nabyta. Jak zatem nauczyć się odmawiania i stosować je tak, aby nie wikłać się w sytuacje, w których czujemy dyskomfort i jednocześnie, aby nie urazić innych. Pozwól, że damy Ci kilka prostych recept.
Osoby mające problem z odmawianiem ustawicznie angażują się w sytuacje, z których trudno się później wyplatać. Odczuwają paraliżujący wręcz strach przed odmową, boją się, że zostaną zinterpretowane jako niekontaktowe lub zarozumiałe. I wtedy często kupują kolejną parę butów, choć pięć podobnych par stoi już w szafie, pożyczają ostatnie pieniądze znajomej, wiedząc, że na pewno ich już nie zobaczą lub spotykają się z kimś, w towarzystwie kogo nudzą się śmiertelnie i odliczają minuty do końca. Takie zachowania rodzą frustrację i poczucie, że sami nad sobą nie panujemy, że to inni kształtują nasze poczynania, a my jesteśmy tylko biernymi pionkami w cudzej grze. Jeśli choć raz w życiu poczuliście, że powiedzenie: "nie", przyszło Wam z trudem i czuliście z tego powodu dyskomfort przeczytajcie uważnie nasze rady, a takie sytuacje należeć będą już do przeszłości. Po pierwsze zastanówmy się, jakie są przyczyny takich kłopotów. Odpowiedzmy sobie na pytanie: dlaczego nie umiem odmawiać? Kluczem do zrozumienia mechanizmu, który powoduje takie problemy jest słowo asertywność. To termin, który przebojem wdarł się do życia społecznego wiele lat temu. W wielu ośrodkach psychologicznych organizowane są warsztaty asertywności i cieszą się one niezmienne dużą popularnością. Słowo: asertywność spędza sen z powiek tym pracodawcom, którzy wiedząc, ze ich podwładni z takich właśnie form szkoleń korzystają. Dzieje się tak, ponieważ asertywność utożsamiana bywa z egoizmem, bezwzględnością, brakiem poszanowania innych osób, a czasem ze zwykłym chamstwem. Nic bardziej mylnego! Asertywność to w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nie naruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta. Mówiąc językiem laika, asertwność to po prostu takie odmawiane, do którego każdy ma prawo, szanując prawa innych. Powtórzmy, jest to umiejętność nabyta. Jak zatem nauczyć się odmawiania i stosować je tak, aby nie wikłać się w sytuacje, w których czujemy dyskomfort i jednocześnie, aby nie urazić innych. Pozwól, że damy Ci kilka prostych recept.
Klasyk badań nad asertywnością – Herbert Fensterheim stwierdzał: “Jeżeli masz wątpliwości, czy dane zachowanie jest asertywne, sprawdź, czy choćby odrobinę zwiększa ono Twój szacunek do samego siebie. Jeżeli tak, jest to zachowanie asertywne. Jeżeli nie – nie jest ono asertywne”. Odmawianie, czyli asertywne mówienie: „nie” jest rzeczą ludzką, a jak wiadomo nic, co ludzkie nie powinno Ci być obce. Zatem powiedz sprzedawcy, że NIE kupisz butów, tylko oglądasz (bo masz prawo), że NIE pożyczysz koleżance pieniędzy, bo już nie oddała Ci dwukrotnie(masz prawo, to Twoje pieniądze), NIE umówisz się na spotkanie(masz prawo). A jeśli ktoś bardzo nalega i to narusza Twoją integralność zastosuj metodę „zdartej płyty”, powtarzaj: "nie, nie, nie". Do tego też masz prawo. Nigdy jednak nie zapomnij, ze jednak uprzejmośc to zasada nadrzędna. Pamiętaj o niej odmawiając, a Twoja odmowa przybierze ludzką twarz. Agnieszka Korczynska | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Mars i Wenus - zapoznanieMars i Wenus a pierwsza faza znajomości. Spotkanie dwóch planet, dwóch światów, kobiety i mężczyzny. Czy światy te są zupełnie różne, czy może choć trochę podobnych? Pytanie stare jak sama ludzkość. Gdyby mężczyźni i kobiety mówili tym samym językiem, autorzy takich artykułów jak ten, nie mieliby pracy, a portale matrymonialne miałyby znacznie mniej ofert osób bezskutecznie poszukujących partnera na stałe, zawiedzionych w miłości czy rozwiedzionych i w separacji. A więc do dzieła! Rozmawiajmy się ze zrozumieniem, czyli rzecz będzie o języku słów i gestów.
Aby mężczyzna zrozumiał kobietę… Panowie często zastanawiają się, jak zdobyć telefon do nowej znajomej, poznanej na grillu u przyjaciół koleżanki siostry lub nowo poznanej pani z portalu MyDwoje.pl. Chce dowiedzieć się, czy się jej podoba, czy jest w jej typie. Tymczasem, sam nie wie, że to właśnie od niego samego zależy, czy dostanie wymarzony numer telefonu, może nawet napisany w pośpiechu karminową szminką na serwetce. Tylko od niego i jego inicjatywy i przedsiębiorczości zależy, czy wpadnie w oko pani swojego serca, do której nieśmiało tylko wzdycha. Pani jego serca okaże mu bowiem tylko wtedy względy, gdy on się o to postara, wyraźnie okaże zainteresowanie, pomimo narażenia się na ryzyko odrzucenia. Radzimy nie zrażać się i nie wstydzić się, lecz działać! Twoim zadaniem jest nawiązanie kontaktu wzrokowego. Gdy ona nie będzie patrzeć w Twoją stronę, przyjrzyj jej się dokładnie, ale dyskretnie. To Ty bowiem będziesz musiał wykazać inicjatywę. Ty musisz podejść i się przedstawić. Niewątpliwie jest to związane z pewnym ryzykiem. Zadaj kilka uprzejmych pytań, patrz jej w oczy, gdy mówi, powiedz jej coś miłego i przede wszystkim pozwól jej odczuć, że w tej chwili tylko ona jest na świecie i jest najważniejsza. W końcu możesz zapytać, kiedy możesz zadzwonić? Aby w jej oczach dobrze wypaść musisz bezwzględnie okazać jej zainteresowanie. Nie bez powodu Test Doboru Partnerskiego MyDwoje zwraca uwagę na cechę "spontaniczność", rozumianą jako szybkość reakcji. Na tej skali temperamentu mężczyzna powinien się wybijać, mile zaskoczyć, zaproponować, zaprosić, wypowiedzieć jej myśli, gdy jej przychodzą dopiero powoli do głowy. W Twoim Profilu Partnerskim MyDwoje zauważysz, że na jednej ze skal temperamentu: "spontaniczność", mężczyzna powinien nieznacznie, ale dominować. Im większy wysiłek i ryzyko będą związane z próbą zwrócenia na siebie uwagi, tym lepiej ona Cię oceni. Pytasz, dlaczego tak to działa? To proste, w tym momencie, gdy zabiegasz o względy kobiety, ona poczuje się piękna, ważna, interesująca. Uświadamiając jej Twoje zainteresowanie, zyskujesz w jej oczach. Uważaj jednak, by nie dać jej odczuć, że ma nad Tobą zbyt wielką władzę. Przesadzając z uległością lub gdy jej przekomarzania będą miały na Ciebie zbytni wpływ, możesz sam zniszczyć, co już zdobyłeś. Pozwól jej bawić się Sobą! Oczywiście musisz kontrolować tę grę. Niech będzie jej miło, gdy zobaczy, że jej uwagi wobec Ciebie, nie zawsze pochlebne, lub po prostu zaczepne nie robią na Tobie najmniejszego wrażenia. Bądź dla niej opoką jak niezłomne, dojrzałe, i silne drzewo, w którego cieniu ona się zrelaksuje, znajdzie wytchnienie. Niech się przy Tobie śmieje, niech będzie swobodna, bo Ty jesteś silny i męski. Wtedy się jej na pewno spodobasz!
Aby kobieta zrozumiała mężczyznę… Podobnie Wenusjanki często nie rozumieją języka i potrzeb Marsjan, czyli panie panów. Może w tym właśnie jest cała magia kontaktów męsko-damskich, że pomimo tego, iż często mówią innymi językami, w jednym języku rozumieją się doskonale: w języku miłości. Marsjanie lubią obserwować. Lubią oglądać Twoją mimikę, gestykulację i całą kobiecą kokieterię. To na nich działa! Gdy więc będziecie sami, on zanuży się w opowiadanie, nie daj się zwieść swojej kobiecej psychice. On podpowie Ci słuchaj go uważnie, tak jak Ty chciałabyś być wysłuchana. Tymczasem Panowie tak naprawde tylko czekają, by energiczna osóbka przejęła inicjatywę i rozwinęła przed nimi cały wachlarz swoich kobiecych sztuczek autoprezentacji. By mogli popatrzeć i kontemplować. Opisana sytuacja to tylko kolejny dowód potwierdzający znaną prawdę, że mężczyźni są wzrokowcami. Druga rada. Rozmawiajmy z mężczyzną językiem pozytywów! Dużo się uśmiechaj, opowiadaj o swoich pozytywnych doświadczeniach, sukcesach i bieżących wydarzeniach. Przekazuj swoje myśli i emocje w nowym, ciekawym świetle. Przestrzegamy przed zabieraniem świeżo poznanego mężczyzny w podróż po zaułkach Twojej smutnej czasem duszy. W fazie poznawania mężczyzna pragnie poznać Twoje pozytywne strony i poznać Twoje dobre doświadczenia. Dopiero w fazie intymnej wyjawić mu powinnaś więcej swoich trosk i się otworzyć. Dopiero wtedy już, jako Twój obrońca, mężczyzna będzie chciał się zmierzyć z Twoimi problemami, będą one dla niego wyzwaniem. Wcześniej jednak mogłabyś go wystraszyć. Za szybko, za dużo intymności niedobrze robi parze, która się dopiero poznaje. Podobny i często popełniany przez kobiety błąd to wysyłanie zbyt wielu sygnałów przywiązania, sympatii, wręcz osaczania. Panowie mogą się wtedy dość szybko wycofać ze szkodą dla obiecującej pary. Na początku trzymaj więc mężczyznę na dystans! Rada trzecia. Bądź damą. Pozwól się zdobywać, zapraszać i rozpieszczać. Za pomoc przy skręcaniu szafek wystarczy, że podziękujesz miłym uśmiechem. W końcu już fakt, że pozwoliłaś sobie pomóc, byłaś w tym czasie blisko, jest dla meżczyzny starającego się o Twoje względy wystarczającym sygnałem Twojej przychylności. Gdy mężczyzna poczuje, że zdobył wszystko, co miał do zdobycia, jego instynkt myśliwego osłabnie, a z nim zainteresowanie Tobą! Zrozumiałe jest, że zainteresowana mężczyzną kobieta, pragnie się dzielić i dawać z siebie jak najwięcej. Zapomina niestety wtedy, że jej największym skarbem jest, przynajmniej w pierwszej fazie poznawania, właśnie jej tajemniczość i niedostępność. Mężczyznę zaś pociąga sama myśl, że ta kobieta może kiedyś będzie właśnie jego partnerką i on uczni ją szczęśliwą. Tyle na temat języka kobiet i mężczyzn w fazie poznawania się. Jak rozmawiać ze swoim stałym partnerem, partnerką i rozumieć swoje wzajemne prawdziwe potrzeby mimo różnic między "planetami", to już temat na kolejny artykuł. Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pierwsza randka - Twój sukcesPytasz, jak zachwycić Ją już na pierwszej randce, co zadziała na Nią jak magnes? Znasz uczucie, gdy bardzo zależy Ci na kobiecie, a nie umiesz wykrztusić z siebie słowa? Kobiety uwielbiają słowa, podobnie jak eleganckich, wrażliwych i dowcipnych mężczyzn o wysokim statusie społecznym. Tu znajdziesz kilka wskazówek, jak spotkanie we dwoje możesz przekuć w swój prywatny sukces. (tylko dla Panów) Tylko dla Pań: Pierwsza randka, Oczaruj Go!
Zasada numer 0 - Wyglądaj najlepiej jak możesz. Bądź schludny, ogolony, starannie ubrany, zaznacz swój styl we fryzurze i stroju. Przyjemny i interesujący wygląd działa jak magnes na kobiety. Pamiętaj o swieżym oddechu i zapachu. Nie zaszkodzi kilka ciekawych gadżetów jak na przykład ciekawy zegarek, długopis, portfel, nie zapomnij o odpowiednim zapachu. Ubierz się tak, że będzie jej trudno Ci się oprzeć. Spotkanie trwa. Na pierwszym spotkaniu unikaj rozmów o problemach i głębokich wynurzeń. Starannie dobieraj tematy rozmowy. Nie wypytuj o sprawy bolesne lub trudne jak dramaty rodzinne, rozstania, upodobania seksualne lub sytuacja finansowa. Twoje tematy tabu to Twoja mama, nawet gdy kochasz ją najbardziej pod słońcem i była dziewczyna lub żona. Wiele osób musi nabrać zaufania by poruszać takie kwestie i tematy prywatne. Wasza rozmowa i znajomość powinna rozwijać się swobodnie i nierozsądnie jest tu cokolwiek przyspieszać. Jeżeli czujesz, że zapadła niezręczna cisza, zachęć ją, by opowiedziała o sobie. Zapytaj czym się zajmuje, jaką wykonuje pracę, czy ma hobby, czy uprawia sport. Każdy czeka, by móc opowiedzieć o sobie. Jeżeli okażesz jej zainteresowanie odbierze Cię od razu jako osobę sympatyczną. Bezpieczne tematy to hobby, podróże, urządzanie mieszkania, upodobania. Możecie rozmawiać także o koncertach, wyprawach i na inne miłe tematy. Zasada numer 2 – Jesteś ciekawy to zaciekawisz. Musisz mieć coś do powiedzenia. O to warto zadbać wcześniej. Rób więc ciągle coś ze swoim życiem, odkrywaj, interesuj się ludźmi i światem, chodź na wystawy, na koncerty, uprawiaj nowe sporty, graj na gitarze, pracuj w organizacji charytatywnej, a tematów do rozmowy znajdziesz bez liku. Radzimy, nie opowiadaj też tylko suchych faktów. Powiedz coś o sobie i od siebie w stylu np., że zaproponowałeś spotkanie w parku, bo lubisz ruch na świeżym powietrzu i chętnie uprawiasz sport. Zainteresowana rozmówczyni od razu podchwyci temat rozmowy. Mimochodem odkryjesz, co Was wspólnego łączy, czy macie podobne zainteresowania lub hobby. Zasada numer 3 - Stosuj lustrzaną mowę ciała. Spróbuj przystosować Twój oddech do oddechu partnerki i tempo rozmowy do jej tempa wypowiedzi, a ona poczuje, że odbieracie na wspólnych falach. Stosuj podobne pozy, gesty, co ona, a Wasze porozumienie będzie rosło. Znajdź odpowiedni ton i odpowiednie słowa. Utrzymuj kontakt wzrokowy. Spojrzenie jest jednym z najsilniejszych magnesów. A naprawdę silnie zaś działa kontakt wzrokowy i uśmiech. Uśmiech wywołuje wydzielanie endorfin i uczucia szczęścia. Gdy patrzysz na kogoś, a Twoje oczy się śmieją, masz wielką siłę. Możesz przełamać bariery osoby, którą chcesz poznać. Prawdziwe słuchanie to wielka sztuka. Musisz bowiem skoncentrować całą swoją uwagę na Twojej rozmówczyni. Skup się na jej osobie i jej słowach. Pamiętaj, że Twój wzrok rozbiegany po sali na pewno ją rozdrażni, więc słuchaj jej uważnie. Słuchanie daje Ci też ogromną przewagę. Co możesz powiedzieć o sobie, już wiesz, co możesz usłyszeć, będzie dla Ciebie nowe. Zasada numer 4 – Humor, przekorność i dobre maniery jak w ruletce. Komplementuj i ironizuj. „Masz piękne paznokcie - prawdziwe?” I nie wolno Ci przestać się przy tym uśmiechać, bardzo dużo uśmiechać :) Komplement zabarwiony ironią oczyszcza atmosferę, ale uważaj w dozowaniu. Wszystko zależy od Jej reakcji. Jak będzie wrażliwa i nie zrozumie Twojego poczucia humoru - wycofaj się z tej niebezpiecznej zabawy. Czysty komplement jest zaś jak prezent płynący z serca. Jeżeli Ci się coś w kimś podoba, daj mu ten pozytywny feedback pełnymi słowami. Zasada numer 5 – Zaznacz swój status społeczny. Kobiety uwielbiają, gdy w towarzystwie jesteś znany i lubiany. Gdy z kelnerem zamienisz kilka swobodnych zdań, gdy znasz się z szefem restauracji, rozumiesz bez słów z panem parkingowym, nie mówiąc o telefonie do znanego mechanika, który już jutro obejrzy jej zarysowane przy parkowaniu drzwi auta. Zasada numer 6 – pozwól się zdobywać. Jeżeli znasz swoją siłę przyciągania i własnej atrakcyjności – to tak właśnie będziesz postrzegany. Uwierz w siebie: jesteś typem zwycięzcy, jesteś pociągający i godny miłości, cokolwiek się stanie, dasz radę! Mistrzowie flirtu wiedzą, że są sexy. Wiedzą, że mogą wnieść błysk światła i salwy radości w życie innych. Pamiętasz, co powiedział Alberto Tomba na konferencji prasowej analizując przebieg zawodów: „nie umiem znaleźć słów, by opisać moją wspaniałą jazdę” lub Tiger Woods po przegranym turnieju – „grałem bardzo dobrze, wiatr i warunki były niekorzystne”. Uwielbiają ich tłumy. Musisz czuć się w swojej skórze swobodnie, lubić się i być optymistą. Czy jesteś promienny? Pozytywni ludzie są sexy. Czy w każdej sytuacji widzisz jej pozytywną lub zabawną stronę? Promienna osoba wyzwania traktuje jako okazję by czegoś nowego się z nich nauczyć, a w ludziach widzi ich zalety i mówi im o nich otwarcie. Życzymy Ci powodzenia i zachwytu Tej Kobiety na Twojej pierwsze poważnej randce. Jeżeli chciałbyś skomentować ten artykuł, czekamy na listy do biura: b[email protected].Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Błędy na randce - przestrogi dla mężczyzn
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Pierwsza randka - Oczaruj GoNiecodziennie umawiasz się na randkę z mężczyzną z portalu matrymonialnego, prawda? Jesteś podekscytowana i trochę spięta. Nie jesteś pewna, czy ON od razu dostrzeże Twoje najlepsze strony? Przeczytaj kilka wskazówek, które dodadzą Ci pewności siebie i pomogą Ci interesująco się zaprezentować na Waszym pierwszym spotkaniu (tylko dla Pań) Dla Panów: Pierwsza randka, Twój Sukces
Jak się ubrać? Stoisz przed szafą i szukasz właściwego stylu na to spotkanie. Boisz się, że On może oczekiwać kogoś mało atrakcyjnego, gdyż z Internetem różnie bywa. Korci Cię więc, by zabłysnąć. W końcu to będzie prawdziwe pierwsze wrażenie. Ale uwaga! Nie przesadź. Agresywny make up, ekstrawagancka mini, której wcale nie nosisz na co dzień, może go tylko odstraszyć. Szczególnie, gdy widzicie się w ciągu dnia, polecamy lekki makijaż i jasne kolory. Nie wystąp jednak jak przysłowiowa "szara myszka" lub tak niestarannie ubrana, że dasz mu do zrozumienia, że właściwie to na nikim i niczym Ci nie zależy. Przecież szukasz i zależy Ci. Pokaż to, ale z umiarem. Mężczyźni uwielbiają tajemnicę. Jeżeli więc chodzi o strój, bądź interesująca, alenie koniecznie krzykliwie prowokująca. Powinnaś założyć coś wygodnego, co lubisz i czujesz się w tym swobodnie. Taki strój doda Ci pewności siebie. Bądź więc seksowna, ale nie odsłaniaj na raz za dużo. Jeden zakątek Twojego ciała, gdzie będzie chciał zabłądzić jego wzrok to zupełnie wystarczająco. Zwróć także uwagę, czy będziecie siedzieć, w kawiarni lub restauracji, czy spacerować po parku. Do kawiarni nie polecamy bowiem bluzki zapiętej na ostani guzik lub wielkiego szala, zza którego nie będzie Cię prawie widać a Twoja super spódnica pozostanie kompletnie nie zauważona. Pamiętaj więc wybierz ubiór taki, jakie chcesz zrobić wrażenie i jakiej relacji oczekujesz od osoby z którą się spotykasz. Czas spotkania. Radzimy już na początku określ ramy czasowe spotkania. Zasygnalizuj, że masz coś ważnego do załatwienia lub jesteś umówiona. Szczególnie, gdy podoba Ci się nowo poznany mężczyzna, nie powinnaś przedłużać spotkania w nieskończoność. Dwie godziny spędzone razem na pierwszej randce to maximum, by nie znużyć drugiej osoby i by Wasza relacja nie stała się przedwcześnie zbyt bliska i intymna. Pamiętaj najleszy czas by się rozstać jest wtedy, gdy właśnie najepiej Wam się rozmawia. Wtedy odczujesz jak naprawdę mocno osoba, z kóra spedziłaś miło czas, pragnie Cię znowu zobaczyć. Pokonaj stres. Nie zalecamy picia alkoholu na spotkaniu. Podekscytowana możesz łatwo wypić kieliszek lub dwa za dużo. Nie zrobisz tym dobrego wrażenia. Może za dużo powiesz o sobie, albo umkną Ci ważne informacje o Twoim rozmówcy. Lepiej po prostu przyznaj się, że jesteś spięta lub zablokowana. Możesz też powiedzieć, że nie masz doświadczenia w takich spotkaniach z prawie nieznajomymi i to jest Twój pierwszy raz. Nie ukrywaj także, że Ci kogoś bliskiego brakuje. Nie mów, że nie szukasz partnera i że mogłabyś mieć ich "na pęczki". Nie chwal się szerokim wianuszkiem adoratorów lub duża grupą przyjaciół i znajomych. Lepsze wrażenie zrobisz przyznając krótko, że czasem czujesz się samotna. To żaden wstyd. W końcu po to się spotkaliście, by ten stan zmienić. Bądź naturalna i bądź sobą, nie udawaj niekogo innego niż jesteś. W ten sposób także Twój rozmówca poczuje się pewniej i łatwiej mu będzie okazać uczucia i być bardziej autentycznym. A Ty dzięki temu masz okazję lepiej go poznać. Staraj się także nie przeceniać szans Waszego pierwszego spotkania. Możecie przecież nawet bardzo miło pożegnać się, a poźniej okaże się, że On nie jest bardzo mocno Tobą zainteresowany. Po prostu nastaw się, że poznasz lepiej kogoś nowego i miło spędzisz czas. Takie podejście zrelaksuje Cię i właśnie wtedy zaprezentujesz się z najlepszej strony. Stosuj sztukę pięknej konwersacji. Radzimy, nie opowiadaj tylko suchych faktów. Powiedz coś o sobie i od siebie: np, że zaproponowałaś tę restauracje, bo często tu przychodzisz i lubisz włoską kuchnie. Zainteresowany rozmówca od razu podchwyci włoskie klimaty. Mimochodem odkryjesz, co Was wspólnego łączy, czy macie podobne zainteresowania lub hobby. Gdy chcesz wzbudzić zaufanie i więcej się o Twoim rozmówcy dowiedzieć, przytakuj, potwierdź, że masz takie same doświadczenia (oczywiście tylko, gdy jest to prawdą) i zapytaj o więcej. Jeżeli czujesz, że zapadła niezręczna cisza, zachęć rozmówce, by opowiedział coś o sobie. Zapytaj o niego samego, jego zajęcia, pracę, hobby, sport. Każdy czeka by móc opowiedzieć o sobie. Jeżeli okażesz mu zainteresowanie, odbierze Cię od razu jako osobę sympatyczną. W trakcie jego opowiadania daj mu znać, że uważnie słuchasz np. kiwając głową i patrząc od czasu do czasu prosto w oczy. Bądź przyjazna i ciekawa, a zaciekawisz. Twój rozmówca może być mile zaskoczony Twoim zainteresowaniem i chętnie opowie więcej o sobie. Uważne słuchanie to wielka sztuka. Musisz bowiem skoncentrować całą swoją uwagę na Twoim rozmówcy. Słuchanie daje Ci też ogromną przewagę. Co możesz powiedzieć o sobie, już wiesz, co możesz usłyszeć, będzie dla Ciebie nowe i staniesz się dzięki temu bogatsza. Jeżeli Twój rozmówca bardzo dużo mówi i właściwie nie dopuszcza Cię do głosu, zalecamy baczną obserwację. Może masz właśnie do czynienia z narcyzem? Najlepiej zrób mu test „A co na to Ty?”. Policz minuty, gdy pierwszy raz on szczerze i z zainteresowaniem zapyta Cię: a Ty? Czyli okaże także Tobie zainteresowanie i pozwoli Ci opowiedzieć o sobie. Ważne by Wasza relacja była wyważona i by obydwie strony czuły się docenione w rozmowie, aby przez wzajemną wymianę udało się Wam określić podobieństwa, które Was zafascynują. Na pierwszym spotkaniu unikaj rozmów o problemach i głębokich wynurzeń. Starannie dobieraj tematy rozmowy. Nie wypytuj o sprawy bolesne lub trudne jak dramaty rodzinne, rozstania, upodobania seksualne lub sytuację finansową. Wiele osób musi nabrać zaufania by takie kwestie poruszać w rozmowie. Wypytując możesz zostać uznana za osobę wścibską i bez wyczucia i taktu. Wasza rozmowa i znajomość powinna rozwijać się swobodnie i nierozsądnie jest tu cokolwiek przyspieszać. Bezpieczne tematy to hobby, podróże, upodobania muzyczne, w sprawie mody, stylu mieszkania i inne miłe tematy. O sobie mów pozytywnie. Nie bój się autoreklamy, choć jeśli masz skłonność do przechwałem, miej się na baczności. Nie ma jednak nic bardziej zniechęcającego niż marudzenie i narzekanie na siebie i cały świat. Twoje promienne spojrzenie na partnera i w przyszłość zapewne pomoże Wam miło spędzić razem czas. Jeżeli jesteś sama zbyt mocno wypytywana, będzie naturalne jeżeli nabierzesz dystansu. Pamiętaj nie musisz odpowiadać na wszystkie pytania. Powinniście obydwoje respektować swoje granice prywatności i powinnaś uszanować jeżeli Twój partner w romowie woli mniejsze tempo wzajemnego poznawania się. Sama także nie daj się wypytywać. Jeżeli jakiś temat Ci nie odpowiada, powiedz po prostu, że nie chcesz o tym mówić lub spróbuj zmienić temat. Kiedy znowu się spotkamy? Gdy rozmowa płynie naturalnie, a wraz z nią rośnie Wasze porozumienie i sympatia, na pewno będziecie mieli ochotę znów się spotkać. Gdy czujesz, że to wrażenie podziela Twój rozmówca, możesz zaproponować następne spotkanie. Oszczędzicie sobie w ten sposób stresu i niepewności ponownego umawiania się. Jeżeli umówiliście się ponownie... Od tej chwili Wasza znajomość powinna rozwijać się najzwyczajniej w świecie, jakbyście poznali się w tzw. realu. Wspólne wyjścia, wyjazdy, spotkania ze znajomymi. Sama zdecydujesz kiedy dopuścisz do głosu erotykę. Jeżeli będziesz próbować ten temat odwlec, a Twój znajomy będzie nadmiernie naciskał, szybko się zorientujesz, czy zależy mu na przelotnej znajomości, czy też szuka stałego związku. Nie oczekuj cudów. Jeżeli uda Ci się już za pierwszym razem poznać właściwą osobę, możesz mówić o wielkim szczęściu. Fakt, że umawiasz się z wieloma mężczyznami, nie znaczy, że nie jesteś atrakcyjna. Po prostu nie byłaś w typie mężczyzn, których do tej pory spotkałaś lub sama byłaś zbyt wymagająca. Nie ma to żadnego związku z Twoją wartością jako człowieka lub atrakcyjnością. Traktuj Twoje pierwsze randki jak sport. Bądź rozluźniona i swobodna. Nie każde spotkanie w sprawie pracy kończy się propozycją zatrudnienia. Tak samo podchodź do pierwszych randek z portalu. Wynik Kojarzenia pozwala Ci z wielkiej liczby wybrać panów o podobnym do Ciebie usposobieniu, zainteresowaniach, planach życiowych, szukających partnerki na stałe, pragnących posiadać dzieci bądź też nie. W najbliższych dniach wprowadzimy także deklaracje Użytkowników Serwisu dotyczące stosunku do wiary, do palenia i alkoholu. Kontaktując sie z osobami z listy tak przefiltrowanej masz niejako "usunięte" z drogi główne przyczyny rozpadów związków, które mogłby Ci w przyszłości przeszkodzić w szczęściu. Czy jednak strzała amora dosięgnie każdą parę z Wyniku Kojarzenia, nie możemy zagwarantować. Pewne jest tylko, jeżeli taka para się zwiąże, to jej szanse na długotrwały związek są dużo większe niż każdej innej statystycznej pary, poznanej przez "szcześliwy zbieg okoliczności", gdzie dopiero w poźniejszych fazach związku może okazać się, że jedno z dwojga np. nie myśli o zakładaniu rodziny, ma swobodny stosunek do wierności lub pragnie poświęcić się karierze, co może fundamentalnie zagrażać tej relacji. Gdy będziesz się często spotykać, nabierzesz rutyny i swobody w konwersacji. Wtedy pojedyńcze spotkanie nie będzie miało tak dużego znaczenia jak dziś Twoja pierwsza randka. W końcu nawet gdy nie od razu poznasz tego właściwego mężczyznę, to masz możliwość poznania przy tej okazji wiele ciekawych osób i wzbogacić swoje życie i wiedzę o ludziach. Wszystkim Paniom życzymy, aby już na jednym z pierwszych spotkań dosięgła je strzała Amora i trafiła także w to drugie serce, w serce wymarzonego partnera. Jeżeli chciałabyś skomentować ten artykuł, czekamy na listy do biura: [email protected]. Serwis MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Komunikować i wyrażać uczuciaUmiejętność komunikowania się i ekspresji – czy tego można się nauczyć? Czy masz czasem przeczucia, że Twój partner lub Ty sam - jeżeli chodzi o umiejętność komunikacji, ekpresji - specjalnie nie brylujecie? Już z tytułowego pytania wynika, że komunikacji i ekspresji można się nauczyć, ponieważ każdą umiejętność można nabyć.
Do nabycia umiejętności potrzebne są zdolności i motywacja. Zdolności to predyspozycje do nauczenia się umiejętności. Im większe zdolności, tym łatwiej możemy posiąść umiejętności, mniejszym nakładem pracy, mniejszym wysiłkiem. Do nabycia dowolnej umiejętności, oprócz zdolności, potrzebna jest motywacja. Motywację do czegoś możemy wzbudzać z zewnątrz (poprzez system kar i nagród), ale najsilniejsza bywa motywacja płynąca z naszego wnętrza, z naszej psychiki. Ponieważ mamy naturę rozumną u podłoża motywacji do czegoś jest uświadomienie sobie potrzeby posiadania pewnej umiejętności, zrozumienie wartości tejże umiejętności. Jednak siłę motywacji dają uczucia. Powstają z silnych przeżyć. Powiedzmy, że bardzo nam zależy na kimś, na jego stosunku do nas, na jego uczuciach. Tymczasem okazuje się, że nie potrafimy przekazać mu naszych uczuć, emocji, przemyśleń, intencji, jesteśmy wcale lub wręcz odwrotnie rozumiani. Wówczas silnie przeżywamy niezadowolenie z siebie. Niezadowolenie z siebie może mieć różne skutki. Może prowadzić do zupełnie odmiennych skutków- wzbudzić w nas niezwykle silną motywację nauki komunikowania (tak postąpią osoby silne psychiczne) albo wyzwoli w nas załamanie, apatię i rezygnację. Ta siła psychiczna czy słabość też nie bierze się tylko z genów. Kształtujemy ją w procesie wychowywania. Jeżeli wychowawcy ganią nas za to, że czegoś nie umiemy, wmawiają, że jesteśmy mało zdolni, że nie potrafimy, a w końcu robią coś za nas, to nie dają nam szans na wytworzenie siły psychicznej, czyli umiejętności pokonywania przeciwności. Stopniowo ulegamy sugestii, że nie potrafimy. Uczymy się, że nie umiemy się nauczyć. Uczymy się, że najprostszą rzeczą jest prosić kogoś o pomoc, albo zrezygnować. Robienie czegoś za dzieci czyni je kalekami życiowymi! Każdy może poprawić swoją umiejętność komunikacji. Sposoby praktyczne – to kółko teatralne, kółko dyskusyjne, akademia umiejętności polskiego radia lub kursy komunikacji interpersonalnej. Samemu będzie trudniej co nie znaczy, że niemożliwe. Musimy zaopatrzyć się w dowolny podręcznik komunikacji czy choćby inteligencji emocjonalnej, duże lustro, dyktafon i... czas. Niech nam przyświeca motto pożyczone od Juliusza Słowackiego („Beniowski”): „Chodzi mi o to, żeby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa, a czasem był jak piorun, jasny, prędki, a czasem piękny jak Aniołów mowa ...” Stawiajmy sobie zadania – tematy, np. streść (głośno mówiąc do siebie przed lustrem) przeczytaną książkę, obejrzany film, wiadomości dnia z dziennika, wykaż wyższość jednej partii politycznej nad drugą lub beznadziejność obydwu, wyższość jednego polityka nad innymi. Oczywiście jeden temat na dzień. Posłuchanie siebie daje komunikacje zwrotną, jest lepszym krytykiem niż przyjaciel. Lustro jest potrzebne, by lepiej zauważać i kontrolować swoją mimikę. Gwarantuje, że po miesiącu pilnej nauki nasza komunikatywność wzrośnie o 2 punkty w skali 10-cio stopniowej! A i to nie będzie wyczerpaniem wszystkich Twoich możliwości. Andrzej Rutowski, dyplomowany psycholog, autor Testu MyDwoje.pl | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Alchemia miłościDlaczego kobieta, wchodząc do niemal pustego kina, wybiera krzesło, na którym niedawno siedział mężczyzna? Dlaczego wśród kobiet mieszkających i pracujących razem, po niedługim czasie wyrównuje się cykl biologiczny? Dlaczego mężczyzna, patrząc na rząd nieznanych mu, równie atrakcyjnych, podobnych do siebie kobiet, czuje pociąg do jednej, a obojętność do innej? Odpowiedź tkwi w feromonach.
Akt pierwszy - spotkanie Romeo to chłodny i rozsądny facet. Jego dziewczyna musi być atrakcyjna, taka, której będą mu zazdrościć kumple. Ma już taką. Lubi na nią patrzeć, jest z niej dumny. Z życia seksualnego też jest zadowolony, choć nie rozumie, o co poeci i inni romantyczni głupole robią tyle rabanu. Julia jest ładna, ale nieefektowna. Marzy o romantycznym chłopcu, który jej będzie serenady pod oknem grał, obsypywał kwiatami, a ręce trzymał przy sobie. Agresywne samce nie interesują jej zupełnie. Los chciał, że spotkali się, powiedzmy, na imprezie. Pierwsze spojrzenie nad stolikiem. Romeo obrzuca wzrokiem dziewczynę, odwraca oczy, lecz po chwili znów do niej wraca. Coś w niej jest takiego, co go wbrew jego woli pociąga. Nie wie, co - przecież w porównaniu z jego dziewczyną jest taka szara... Dziewczyna uśmiecha się i nagle Romeo czuje, że musi z nią porozmawiać. Podchodzi bliżej, ona spuszcza wzrok, nerwowo oblizuje wargi. Romeo czuje, że robi mu się gorąco i że jest już gotowy na seksualny kontakt. Pragnie tej dziewczyny i zupełnie nie rozumie, co się z nim dzieje. Co najśmieszniejsze, wszystkie te wrażenia są też udziałem Julii, która jest tym wręcz przerażona. Jej pragnienie rozmów w blasku Księżyca przeradza się w dzikie, fizyczne pożądanie zupełnie obcego faceta! Co się stało? Otóż Romeo zareagował na wydzielane przez Julię tajemnicze substancje chemiczne - feromony. W jego krwi nagle wzrósł poziom adrenaliny, wywołując rozszerzenie źrenic. Jest to wyraźny sygnał dla kobiety, że znajduje się w centrum zainteresowania osobnika przeciwnej płci. Jej receptory węchowe analizują wydzielany przez mężczyznę zapach. Najwyraźniej jest atrakcyjny, skoro i jej źrenice powiększają się w odpowiedzi na wzrost poziomu adrenaliny we krwi. Jednocześnie, pod wpływem tej samej adrenaliny, serca obojga zaczynają szybciej bić. Akt drugi - miłość jak narkotyk Teraz do akcji wkracza nowy związek chemiczny - fenyloetyloamina, w swym działaniu przypominający amfetaminę, wywołując w Romeo i Julii stan uniesienia. Choć nie wiemy jeszcze, gdzie w naszych ciałach jest produkowany, to wiadomo już, że działa na pewne obszary w mózgu. Gdy Pea do nich dotrze, człowieka ogarnia namiętność i uczucie szczęścia. Nic więc dziwnego, że Romeo i Julia zapominają o bożym świecie, pragną być jedynie ze sobą. Romeo rzuca swą dziewczynę, Julia zapomina o romantycznym chłopaku. Ich flirt wkrótce zamienia się w płomienny romans. Są w sobie do nieprzytomności zakochani - wspomnienie kochanka wywołuje pocenie się dłoni, szybkie bicie serca, omdlenie członków. Romeo teraz czuje, że poeci byli do bani, bo nie potrafili przedstawić prawdziwej potęgi żaru miłości. Pea to prawdziwy hormon namiętności. Niestety, jego działanie zmniejsza się po dwóch latach i związek dwojga kochanków przechodzi kryzys. Kolejny kryzys przychodzi po czterech latach, gdy organizm w ogóle przestaje produkować fenyloetyloaminę. Często ludzie żałują, że szaleństwo miłości nie trwa wiecznie, ale natura wie, co robi. Gdyby poziom Pea w organizmie był nieustannie wysoki, mózg nie byłby w stanie funkcjonować normalnie. Zakochani nie widzą świata poza sobą, nie potrafią myśleć racjonalnie, nie potrafią też swojego uczucia przerzucić... na dzieci. Pea jest czymś w rodzaju narkotyku. I tak jak narkotyk potrafi uzależnić. Są ludzie chorujący na głód pożądania. Zakochują się, tkwią przy partnerze tak długo, jak długo w ich obecności czują uniesienie, a gdy ono znika, oni również znikają, szukając kolejnej miłości. Akt trzeci - do grobowej deski Gdy uniesienie wreszcie mija, kochankowie albo się rozstają, albo okazuje się, że oprócz chemii zadziałało również coś więcej, co sprawia, że chcą być ze sobą dalej. Stan zakochania przeradza się w miłość prawdziwą, która oprócz erotycznego szaleństwa ma do zaoferowania poczucie bezpieczeństwa, zadowolenia, przynależności do drugiej istoty. W mózgu zaczyna się wytwarzać endorfina, tak zwany hormon szczęścia, który działa podobne jak morfina - koi, uspokaja, łagodzi. Gdy Julia zachodzi w ciążę, jej organizm wytwarza oksytocynę, hormon miłości wywołujący przywiązanie i miłość do dziecka zarówno u matki, jak i u ojca. Eksperymenty przeprowadzone na szczurach dowiodły, że substancja ta spełnia w uczuciach rodzicielskich podstawową funkcję. Gdy podawano samcom oksytocynę, budowały gniazda i opiekowały się małymi. Gdy natomiast podano im substancję blokującą produkcję oksytocyny, pożerały swoje dzieci. Jak więc widzimy, miłość to w dużej mierze gra chemii. To chemiczne procesy są wytłumaczeniem na to, dlaczego niektórzy kochankowie walczą ze sobą zaciekle, ale rozstać się nie mogą. One także wyjaśniają, dlaczego gwałtowne namiętności przemijają, a gdy ludzie nic więcej nie mają sobie do zaoferowania - rozchodzą się. I dlaczego na przykład mężczyzna (lub kobieta) żyjący w zgodnym stadle, nagle zaczyna szaleć na punkcie innej osoby i potrafi wtedy zniszczyć wszystko, co osiągnął w swoim życiu. Wiedzę o tajnikach chemii ciała możemy wykorzystywać dla własnych celów. Możemy stać się bardziej atrakcyjnym, rozpalić płomień miłości lub go podtrzymać. Do tego służą m.in. zapachy spalanych w miłosny wieczór kadzideł (np. lawendowych) lub woń bukietu świeżych róż (w ich płatkach zawarta jest Pea, która ulatniając się podczas wąchania, pobudza mózg). Stare magiczne sposoby wzbudzania miłości poprzez nacieranie chustek dawanych ukochanemu wydzielinami o seksownym zapachu bazują właśnie na wiedzy o chemii ciała. Bombonierka z czekoladkami podarowana kobiecie ma te same właściwości - Pea zawarta jest również w ziarnach kakao. Nic więc dziwnego, że zestresowane, cierpiące na głód miłości kobiety zajadają się czekoladkami. Ale, naturalnie, nic nie zastąpi prawdziwej miłości. Zamiast więc siedzieć w domu i czekać na cud, wyjdźmy do ludzi - gdzieś tam, w tłumie, może już wkrótce spotkamy kogoś, czyje feromony wzburzą nam krew. OCZY pełne pożądania Już w dawnych czasach wiedziano, że rozszerzone źrenice w jakiś tajemniczy sposób przyciągają osobników przeciwnej płci. We Włoszech okresu Renesansu, a także w wiktoriańskiej Anglii panowała moda na wkraplanie do oczu mającego własność rozszerzania źrenic soku z belladonny, trującej rośliny. Kobiety psuły sobie wzrok, byleby przed spotkaniem z mężczyzną zmienić swe oczy w magnesy namiętności. W czasach nam współczesnych naukowcy przeprowadzali eksperymenty, które miały na celu dowieść wpływu rozszerzonych źrenic na wzrost zainteresowania seksualnego. Otóż kilku mężczyznom pokazano zdjęcia kobiet - na jednych kobiety miały rozszerzone źrenice, na innych normalne. Większość mężczyzn uznawała kobiety z rozszerzonymi źrenicami za "ładniejsze", a ich widok tak na nich działał, że ich źrenice również mocno się powiększały. Podniecający mężczyzna o zapachu bobasa Zapach odgrywa ogromną rolę w miłości. Co więcej, neurony zapachowe, czyli komórki, które reagują na substancje zapachowe (m.in. feromony) są jedynymi, które organizm produkuje nieustannie, aby zastąpić te, które już obumarły. Doświadczenia przeprowadzone przez dr Clausa Wedekinda z Uniwersytetu w Bernie dowodzą, że kobieta wybiera danego mężczyznę, kierując się jego zapachem. Podczas przeprowadzonego eksperymentu poproszono kilkunastu mężczyzn, by nie używali przez kilka dni żadnych dezodorantów. Noszone przez ten czas przez nich podkoszulki dano do powąchania kilku kobietom, które miały wybrać najbardziej atrakcyjny zapach. Wyniki były zdumiewające. Otóż kobiety będące przed owulacją, które w dodatku nie używały środków antykoncepcyjnych, wybrały koszulki panów o kodzie genetycznym najbardziej różniącym się od ich własnego (dzieci są zdrowsze i mają większe szanse na przeżycie, jeśli kody genetyczne rodziców różnią się znacznie). Natomiast panie po owulacji lub będące w ciąży albo używające środków antykoncepcyjnych wybierały mężczyzn o kodzie genetycznym zbliżonym do ich własnego (najlepszą opiekę dzieciom zapewni rodzina). Wszystkie te wybory dokonują się poza naszą świadomością i naprawdę niewielki mamy na nie wpływ. Wbrew temu, co usiłują nam wmówić producenci kosmetyków, żadna męska woda kolońska nie podnieci kobiety. Okazało się, że panie reagują na zapach ogórka, pudru dla dzieci, dyni i lawendy. Do miłości zniechęca je zapach wiśni, smażonego mięsa i właśnie męskiej wody kolońskiej. Dla mężczyzny natomiast największym wabikiem jest naturalny zapach czystego ciała kobiety. Magiczne feromony W świecie zwierząt feromony odgrywają podstawową rolę. To dzięki nim zwierzęta orientują się, która partnerka jest gotowa do zapłodnienia i który samiec szuka partnerki. To feromony informują, czy zwierzę jest zdrowe, zdenerwowane, gotowe do życia płciowego. Podczas jednego z eksperymentów spryskano samca chomika wydzieliną z pochwy samicy znajdującej się w okresie owulacji. Pozostałe samce koniecznie chciały z nim kopulować. Przez wiele lat zastanawiano się, czy człowiek również wydziela feromony i czy potrafi je wyczuwać. Pewne zjawiska potwierdzały to. Na przykład kobiety, które przez dłuższy czas przebywają ze sobą, zaczynają mieć owulację w tym samym czasie. Naukowcy przypuszczali, że może powodem tego jest podobny tryb życia. Ostatnio okazało się jednak, że zjawisko to jest wywoływane właśnie przez feromony. Udowodniła to Martha McClintock z Uniwersytetu w Chicago. Na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań nad szczurami sporządziła komputerowy model zachowań żyjących razem lub jedynie oddychających tym samym powietrzem samic. Mając opracowany model, zabrała się do przeprowadzania eksperymentów z kobietami. 29 kobiet w wieku od 20 do 32 lat przez cztery miesiące nie używało żadnych perfumowanych kosmetyków, a pod pachą nosiło waciki. Potem te waciki dawano do powąchania 20 innym kobietom, które twierdziły, że nie czują żadnego zapachu. A przecież wkrótce zaczęły reagować jak samice szczurów - jeśli wacik pochodził od kobiety przed owulacją, przyspieszały swój cykl. Jeśli właścicielka wacika była po owulacji, ich cykl opóźniał się. O co w tym chodzi? Strategia natury jest prosta - celem jak zwykle jest reprodukcja. Gdy kobieta wdychała feromony pochodzące od kobiety przed owulacją, jej organizm rozumiał to tak: "Oto twoja konkurentka. Już wkrótce będzie gotowa do zapłodnienia i zabierze ci szansę na znalezienie samca. Pospiesz się!" Gdy waciki pochodziły od kobiety po owulacji, sygnał był inny: "Nie ma konkurencji, masz czas, nie śpiesz się". Eksperyment ten jest pierwszym niepodważalnym dowodem na istnienie w organizmie ludzkim feromonów. Wiemy już nawet, jaki narząd je wychwytuje - to narząd nosowo-lemieszowy, znajdujący się z tyłu nosa tuż przed przegrodą nosową. Feromony są tym związkiem chemicznym, który wywołuje w nas pierwsze objawy zainteresowanie drugim człowiekiem i uczucie pożądania, ale także są odpowiedzialne za gwałtowną antypatię, jaką czasem czujemy do kogoś dopiero co poznanego. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gdy boisz się pokochać
„Kocham cię - odejdź”, „Chcę się zaangażować – nie chcę się wiązać”, „Chcę kogoś spotkać – nie chcę się z nim spotkać”. Takie sprzeczne komunikaty charakteryzują odczucia osób o silnym lęku przed bliskością w związku partnerskim. Lęk ten nie zawsze bywa uświadamiany. Czasami jest racjonalnie tłumaczony: ktoś stwierdza, że bycie singlem bardziej odpowiada jego stylowi życia, pozwala zrealizować więcej celów. Tymczasem bliska relacja z partnerem jest czymś, czego każdy w głębi duszy pragnie i co przyczynia się do wewnętrznego wzrostu i rozwoju.
Szczególnie narażone na odczuwanie tego rodzaju lęku są osoby wychowywane w rodzinach z problemem alkoholowym (tzw. Dorosłe Dzieci Alkoholików) oraz w innego typu rodzinach dysfunkcyjnych. W ich dzieciństwie brakowało często intymności, zrozumienia, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Okazywane im uczucia były ambiwalentne: raz rodzic okazywał im ciepło, zaintereresowanie, innym razem odrzucał, ranił. Za zaangażowanie emocjonalne w stosunku do pierwszych bliskich, znaczących osób ludzie ci nie dostawali odpowiedniej nagrody. Stąd w dorosłym życiu może pojawić się lęk przed budowaniem bliskiej więzi z partnerem: lęk, by znów nie zostać oszukanym, odrzuconym. Inną grupą ludzi, u których może rozwinąć się lęk przed bliskością, są osoby wychowywane w rodzinach nadopiekuńczych. Bywa, że rodzice nadmiernie zaangażowani w opiekę nad swoim dzieckiem starają się przejąć kontrolę nad jego życiem, nie pozostawiając miejsca na jego własne marzenia i plany. Kontrola może być tak dokładna, że nie pozwala na jakąkolwiek intymność. Wówczas dziecko w swoim dorosłym życiu nieświadomie identyfikuje bliską relację z drugim człowiekiem jako utratę kontroli nad własnym życiem. Miota się pomiędzy dwoma sprzecznościami: potrzebą posiadania partnera i obawą przed zbudowaniem intymnej więzi. Jak wyraża się lęk przed bliskością? Dla osób posiadających lęk przed bliskością charakterystyczne są następujące odczucia i zachowania:
Jak radzić sobie z lękiem przed bliskością ?
Polecam książkę Janet G. Woititz pt. „Lęk przed bliskością”. Pozycja ta jest dobra zarówno dla osób, które walczą z własnym lękiem przed bliskością, jak i dla tych, których obecny lub przyszły partner zmaga się z tego typu problemem. Jowita Wójcik, psycholog | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
Czym jest płeć psychologiczna? Pojęcie płci psychologicznej jest stosunkowo nowe. Wcześniej płeć kobiecą i męską uznawano za dwa krańcowo odrębne zjawiska. Przełomowa okazała się teoria S. Bem, której autorka wyróżniła cztery konfiguracje cech psychicznych, związanych z płcią:
1) Osoby określone seksualnie: charakteryzują się one cechami typowymi dla ich płci; są to tzw. „męscy mężczyźni” i „kobiece kobiety”;
2) Osoby krzyżowo określone seksualnie czyli wykazujące cechy przeciwne dla ich płci biologicznej: „męskie kobiety” i „kobiecy mężczyźni";
3) Osoby androgyniczne: można u nich zauważyć duże nasilenie cech zarówno kobiecych, jak i męskich, niezależnie od płci biologicznej;
4) Osoby nieokreślone seksualnie czyli takie, u których w niewielkim stopniu zostały określone cechy zarówno kobiece, jak i męskie.
Warto tu sprecyzować, co Bem uznawała za cechy typowo kobiece i męskie. Pod uwagę zostały tutaj wzięte powszechnie panujące stereotypy społeczne. Okazało się, że męskość to przede wszystkim umiejętność nieokazywania emocji, skupianie się na wykonaniu pracy lub rozwiązaniu problemu oraz osiągnięcie wyznaczonego celu. Kobiecość natomiast zawiera w sobie zorientowanie na dobro innych, rozwiązywanie konfliktów, emocjonalne wspieranie.
Czy istnieje „najlepsza płeć”? Według Bem, osoby o cechach psychicznych typowych dla ich płci, czyli „męscy mężczyźni” i „kobiece kobiety” ograniczają wachlarz swoich zachowań zgodnie ze stereotypami płciowymi. Unikają sytuacji, które wymagają zastosowania innych działań niż typowo kobiece czy męskie, a jeśli są do tego zmuszeni, odczuwają duży poziom lęku i brak wiary we własne siły.
Osoby androgyniczne przeciwnie; posiadają one swój własny styl działania, niezależny od narzuconej społecznie roli, związanej z płcią. Skupiają się zatem na rozwiązaniu problemu, bez względu na jego rodzaj. Autorka koncepcji uznała zatem androgynię za płeć najlepiej przystosowaną do wymagań życia w różnych jego aspektach.
Osoby androgyniczne wykazują duże nasilenie cech zarówno kobiecych, jak i męskich, przy czym nie ujawniają ich w sposób skrajny, dzięki czemu unikają sztywności zachowania. Badania psychologiczne ujawniły, że męskość u tego typu ludzi wiąże się z wysoką samooceną, asertywnością, zaufaniem do siebie oraz niskim poziomem lęku. Kobiecość natomiast oznacza u nich empatię, umiejętność nawiązywania i podtrzymywania satysfakcjonujących kontaktów społecznych, nadawanie dużego znaczenia małżeństwu i rodzinie.
Czy płeć psychologiczna ma wpływ na związek? Pierwsze wrażenie mówi, że skoro związek składa się z kobiety i mężczyzny, to wykazywanie przez każdą ze stron cech typowych dla ich płci cech powinno być niezbędnym warunkiem zapewniającym relacji szczęście i powodzenie. Czy jest to prawda ? Co na ten temat mówi psychologia ?
Bem przeprowadziła eksperyment, w którym sprawdzono wyrażanie czułości, opiekuńczości oraz ekspresji uczuciowej przez przedstawicieli różnych typów płci podczas spontanicznej zabawy z małym kotkiem, interakcji z niemowlęciem oraz rozmowy z partnerem postrzeganym jako osoba nieszczęśliwa i osamotniona. Badani o cechach kobiecych okazali się być bardziej opiekuńczy, przy czym „kobiety kobiece” były mniej czułe w porównaniu z kobietami o typie androgynicznym. Można zatem stwierdzić, że odpowiednia kombinacja męskości i kobiecości, jaka występuje w przypadku androgynii, zapewnia najlepszy poziom ujawniania uczuć i opiekuńczości w relacji partnerskiej.
Polskie badania na ten temat przeprowadzał M. Plopa. Na ich podstawie stwierdzono, że kobiety o typie kobiecym i androgynicznym uznają miłość za najważniejszy czynnik, sprawiający, że małżeństwo jest szczęśliwe. W badanej grupie „męskie kobiety” i „męscy mężczyźni” należeli do osób, które w najmniejszym stopniu chciały w przyszłości wstąpić w związek małżeński – pod tym względem najbardziej chętne okazały się być osoby androgyniczne, które w największym stopniu deklarowały również partnerski model małżeństwa.
Płeć Twojego partnera. Być może cechy związane z psychologiczną płcią Twojego partnera powodują czasami konflikty w Waszej relacji. Starania, by zmienić czyjąś osobowość prawdopodobnie nie przyniosą żadnego rezultatu, a mogą nawet jeszcze bardziej zaostrzyć sytuację. Poza tym zakochałeś się w człowieku, który posiada właśnie taki układ cech osobowości – jakiekolwiek zmiany mogłyby wiązać się dla Ciebie z rozczarowaniem Możesz jednak nauczyć się określonych sposobów postępowania, które sprawią, że w Twoim związku panować będzie wzajemne zrozumienie.
Oto kilka wskazówek jak postępować z osobami o określonej płci psychologicznej:
Pojęcie płci psychologicznej pozwala wyjaśnić wiele zagadnień związanych z problemami partnerstwa. Daje szansę na lepsze zrozumienie drugiej osoby oraz pokazuje, jak bardzo zróżnicowana może być nasza osobowość. Nie poddawaj się, jeśli płeć psychologiczna Twojego partnera nie do końca Ci odpowiada: każda kombinacja zawiera duże zalety, a będąc w relacji z drugą osobą masz szansę pomóc jej wydobyć z siebie to, co najlepsze.
* W artykule wykorzystano informacje z książki S.L. Bem pt. „Męskość, kobiecość. O różnicach wynikających z płci” (GWP, Gdańsk 2000) oraz M. Plopy „Psychologia rodziny. Teoria i badania” (Oficyna Wydawnicza Impuls, Warszawa 2008).
Jowita Wójcik, psycholog

Silne, szalone i płomienne zakochanie nie gwarantuje trwałego szczęścia parze, może jednak być początkiem pięknej, wspólnej drogi.
![]() |
Spada nagle, jak grom z jasnego nieba. Oddziałuje na każdego z nas w prawie taki sam sposób. Zachodzi ogromna zmiana w świadomości, obiekt miłości nabiera szczególnego znaczenia. Ukochana osoba staje się wyjątkowa i bardzo ważna. Inni, nawet jeszcze niedawne sympatie, przestają się liczyć. Nie jesteśmy w stanie odczuwać namiętności do więcej niż jednej osoby naraz. Powstaje nienormalny stan uwagi. Owładnięta miłością osoba skupia prawie całą swoją uwagę na ukochanym (-ej), często ze szkodą dla wszystkich i wszystkiego wokół siebie. Zakochani koncentrują się nawet na drobiazgach, które łączą z ukochana osobą. Pamiętają banalne rzeczy, które robiła czy mówiła ukochana osoba. Myśląc o wspólnie spędzonych chwilach, odczuwają przypływ miłości (słabość w dołku, motylki w żołądku). Przydają blasku ukochanej osobie, wyolbrzymiają, nawet idealizują cechy, którymi obiekt miłości nie odznacza się w żaden szczególny sposób. Zakochani wielbią rzekomo dodatnie cechy osób, w których się zadurzyli, jawnie lekceważąc rzeczywistość (efekt różowych okularów).
Dalszym objawem zakochania jest obsesyjne rozmyślanie o ukochanej osobie - do „natręctwa myśli” włącznie. Nie pozwala to myśleć o nauce, pracy, codziennych obowiązkach. Przez zakochanych przebiega strumień intensywnych emocji, wywołując reakcje wegetatywne (jedni chcą skakać, inni bledną, pocą się, przyśpieszają oddech, odczuwają zawroty głowy, skurcze żołądka, w sercu żar, innym drżą kolana). Przeżywają taką euforię, że trudno im jeść i spać. Pomimo tego odczuwają ogromny przypływ energii, czasem ekstazę. A gdy obiekt uczuć spóźnia się na spotkanie, nie odpowiada na listy, wpadamy w rozpacz, cierpimy, bywa, że wpadamy we wściekłość. I to co najważniejsze – zakochanie to ciągłe pragnienie stopienia się z ukochaną osobą. Zakochani doświadczają żarliwego pragnienia zespolenia seksualnego, pragną też wyłączności seksualnej. Ich pragnienie bywa niepohamowane, obsesyjne, pozornie niezależne od woli i rozsądku. Stapiają się też empatycznie, współodczuwają, nawet na odległość. Zanim doznajemy olśnienia, że jesteśmy zakochani z wzajemnością jesteśmy niezwykle wrażliwi na sygnały płynące od ukochanej. Analizujemy słowa i gesty, szukamy wskazówek, znaków, sygnałów, symptomów. W stanie zakochania możemy się zmienić, bywa, że zmieniamy styl ubierania, maniery, nawyki, zainteresowania, czasem przekonania, wartości. Oczywiście zmieniamy się, aby zrobić przyjemność ukochanej osobie, aby się do niej dostosować.
Gdy zakochanie trwa, przeciwności, np. w postaci barier społecznych czy fizycznych potęgują namiętność. Zakochanie wywołuje zazdrość, i to nie tylko o wierność seksualną, ale może nawet bardziej o wierność emocjonalną. Zakochanie jest widoczne w chemii naszego mózgu. Aktywizuje się układ nagrody*, wytwarzane jest więcej dopaminy, uaktywnia się jądro ogoniaste. Niestety, zakochanie tak jak nagle przyszło, tak nagle może się ulotnić. Z badań neurobiologów wynika, że średnio może trwać około siedemnastu miesięcy. Obserwacja rzeczywistości to potwierdza. Oczywiście zakochanie to początek wspólnej drogi danej pary. Może przerodzić się w stały związek oparty już na innych więzach, takich jak wzajemna akceptacja, wspólnota celów, interesów, poczucie zjednoczenia, poczucie odpowiedzialności.
Życzymy wszystkim Użytkownikom płomiennego zakochania i wspaniałej, wiecznej miłości znalezionej na łamach naszego Serwisu!
Serwis MyDwoje.pl

![]() |
Silni indywidualiści. Wśród osób, które dobrze radzą sobie, a czasem nawet preferują związek na odległość w pierwszym rzędzie stoją silni indywidualiści, tj. osoby, dla których priorytetem jest ich własna przestrzeń życiowa, ich wewnętrzny, immanentny świat, ich cele i dążenia. Związek dwojga ludzi zawsze jest mniej lub większym kompromisem. Osoby o silnie rozwiniętym poczuciu indywidualności i autonomii mogą mieć problem z rezygnacją z części swojego świata, w tym z przyzwyczajeń. Związek na odległość dla takich osób jest swego rodzaju półśrodkiem, metodą, którą moglibyśmy nazwać „jestem z kimś, ale jednocześnie sam”. Jeśli dwoje ludzi świadomie wybiera tę formę związku, czyli reprezentuje zdefiniowany ostatnio dopiero przez socjologów model: LAT (Living Apart Together), czyli być razem, ale osobno, nie należy im także wróżyć rychłej wspólnej przyszłości pod jednym dachem. Model takiego związku nie jest istotą związku sensu stricte, trudno utworzyć ścisłą relację, kiedy dwoje ludzi już na początku np. małżeństwa świadomie kupuje dwa mieszkania. W centrum naszego zainteresowania w tym artykule pozostaną jednak osoby, których sytuacja życiowa zmusiła do takiego związku i pragną go przetrwać w imię swoich innych wspólnych celów. Zanim jednak o sposobach, jak radzić sobie, gdy partner nasz jest daleko, przedstawmy kolejne typy osób, które w takiej relacji czują się jak ryba w wodzie.
Zdobywcy wrażeń. Dla osób niezwykle ruchliwych, nie znoszących monotonii taki układ to także swego rodzaju opozycja dla związku opartego na zakorzenieniu się w jednym miejscu, rutynowych czynnościach codziennych i powtarzalności, czyli tym wszystkim czego tak bardzo się boją, a my powszechnie nazywamy: stabilizacją. To osoby, które nie cierpią wprost stagnacji i jakakolwiek zmiana jest podstawą ich życia, zmiana miejsca, zmiana trybu dnia, godzin pracy. Takie osoby to idealny materiał na partnera do stworzenia związku na odległość lub innymi słowy osoba, która z takim modelem związku swobodnie sobie radzi.
Zranieni. Inna kategoria osób, które chętnie wchodzą w związki na odległość, to osoby, które na swoim koncie traumatyczne przeżycia związane z relacjami międzyludzkimi. Zdrada w związku, czy przemoc zarówno psychiczna i fizyczna potrafią uczynić nieodwracalne szkody w psychice. Tworzą ranę, a później bliznę, która pozostaje czasem na całe życie. Do tej grupy należą także osoby nie znoszące zbytniej bliskości. Dla tych osób wejście w zdrowy, partnerski związek jest czasem niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. Bywa jednak, że czas leczy rany i budzi się potrzeba bycia z drugim człowiekiem, bliskości, a samotność staje się nie do wytrzymania. W tym przypadku związek na odległość jest środkiem doraźnym, swego rodzaju metodą, próbą i zabezpieczeniem. Dzięki takiemu układowi, osoby po przejściach, zranione w innych związkach uzyskują potrzebny im dystans psychiczny i bez poczucia zagrożenia powoli budują swój wspólny świat.
Emigracja zarobkowa. W polskich warunkach nie sposób nie wspomnieć o związkach na odległość z konieczności. Tą „koniecznością” są w tym przypadku przyczyny ekonomiczne. Po 2005 roku do pracy za granicą Polski wyjechało ponad 1,5 miliona naszych rodaków. Jest to największa jak dotąd w historii Polski migracja zarobkowa. Pozostawiła po sobie trwałe skutki społeczne w postaci rozdzielonych małżeństw, opuszczonych dzieci, związków na odległość. Oczywiście migracja z przyczyn ekonomicznych dotyczy również osób często zmieniających miejsce pracy na terenie kraju. Dla tych osób związek na odległość nie jest wyborem, lecz trudną sztuką przetrwania, której z konieczności musieli się nauczyć. Wyjazd zagraniczny do pracy lub na studia, jest często przyczyną wielkiej tęsknoty. I tu zaczynamy rozdział o partnerach potrzebujących bliskości i źle znoszących rozstanie, o osobach, które próbują się zmobilizować, by przetrwać konieczne rozstanie.
Znajomość internetowa. Wreszcie ostatnia grupa to osoby, które już zapoznając się żyją znacznie od siebie oddaleni. Znajomości zawiązane w internecie są tu najlepszym przykładem. Czy takie znajomości warto zawierać, jak pomóc im się rozwinąć i nie dać umrzeć w zalążku? Prawdziwa miłość i pokrewieństwo dusz nie zna odległości geograficznej lub różnic wieku. Jeżeli więc jesteś typem dążącym do bliskości i chcesz budować swój związek oparty na intensywnej relacji i kompromisie, polecamy spróbować. Przedtem wyjaśnijcie sobie jednak, czy jedno z Was przypadkiem nie jest typem permanentnego indywidualisty, łowcy wrażeń lub osoby zranionej i nie dążącej do bliskiej relacji, czyli czy po prostu obydwoje chcecie związku "bliskiego" tu także w sensie geograficznym. Jeżeli tu okażecie się różni, Twoje starania o zbudowanie Waszego wspólnego gniazdka mogą się okazać daremne i frustrujące. Jeżeli jednak obydwoje pragniecie bliskiej i pełnej relacji, radzimy walczyć o swoje szczęście. Tu podajemy kilka wskazówek, jak sprawić, by nasza fascynacja osobą np. z Twojej Alternatywy w MyDwoje.pl miała szansę rozkwitnąć i może przerodzić się w piękne uczucie na lata. Co zatem należy zrobić i jak postępować, aby przetrwać związek na odległość?
Pisz, dzwoń, odwiedzaj i rób niespodzianki! Jak w każdym innym aspekcie relacji interpersonalnych absolutną podstawą jest komunikacja. To właśnie ona pozwala stworzyć i co najważniejsze utrzymać więź pomiędzy osobami, które są daleko od siebie. W dobie rozwoju technologii informatycznych nie jest to trudne. Dzwońcie do siebie regularnie. Dobrym rozwiązaniem może okazać się ustalenie stałych godzin lub dni rozmowy. Głosem, jego brzmieniem, tembrem możemy przekazać swojemu partnerowi dużo więcej niż tylko informacje o Twoich doświadczeniach prywatnych i zawodowych. Potrzeba do tego odrobinę umiejętności, ponieważ nasz rozmówca nie widzi naszej gestykulacji czy mimiki. Staraj się więc wiecej emocji wyrażać głosem, mówić cicho, wesoło, ciepło, aby stworzyć Wasz mały intymny telefoniczny świat. W głosie słychać uśmiech, gniew i smutek. A jeśli nie telefon, to polecamy różnego typu komunikatory internetowe, coraz bardziej popularne i wykorzystywane na co dzień, takie jak Skype, GG. A jeśli chcemy widzieć naszego partnera? Wystarczy kamera internetowa i już mamy wrażenie, jakby siedział tuż obok! Bez względu na to, jakie technologie wykorzystujemy do kontaktu w naszym partnerem, bezwzględnie należy pamiętać o podstawowej zasadzie. Często, szczerze i nie tylko suche fakty, a Wasze wspólne wspomnienia, miłe chwile, wspólne plany i marzenia! Statystyka Serwisu MyDwoje.pl z dnia 7.04.2008 pomarańczowe słupki - panie Statystki własne MyDwoje.pl potwierdzają, że potrzeba stworzenia związku, wyjścia z samotności jest tak wielka, że aż 68% pań i 70% panów jest gotowa na przeprowadzkę do innego miasta w imię uczucia. Jest to jednoznaczny wynik, który potwierdza naszą polską silną potrzebę romantycznej miłości zdolnej do poświęcenia. A dlaczego warto podejmować cały ten wysiłek? „Samotność to taka straszna trwoga”, jak śpiewał onegdaj Rysiek Riedel. Wiedzą o tym właśnie samotni. Czasem warto zdecydować się na związek z osobą, która jest daleko od nas, gdyż jest to właśnie najprostsza droga do wyjścia z samotności. Pamiętajmy, że świat stał się globalną wioską i odległość jest iluzoryczna. Choćby największa zanika, kiedy mamy możliwość codziennego komunikowania się. Jeśli partnerzy mieszkający od siebie nawet setki kilometrów znajdują czas na choćby weekendowe spotkania, to już bardzo dużo. Jeśli oboje dysponują mieszkaniami o podobnym standardzie ciekawym rozwiązaniem jest pomieszkiwanie po kilka dni u siebie nawzajem? Przedstawcie sobie nawzajem znajomych i przyjaciół, z którymi spędzacie dużo czasu, gdy partnera akurat przy Tobie nie ma. To buduje zaufanie i nadaje poczucie normalności w kategoriach towarzyskich. Nawet, gdy Wasza rozłąka trwa tylko tygodni ważne jest by nie zamykać się ze sobą w czterech ścianach, a wspólnie cieszyć się towarzystwem przyjaciół. Spotykając się w weekend, macie dla siebie tak mało czasu... Nasza rada: niech weekend kończy się w poniedziałek bladym świtem, byście całą niedzielę mieli dla siebie nawzajem. Wtedy także poniedziałek nie będzie taki nielubiany, gdy rozpoczniecie go wspólnie. Radzimy też przed wspólnym weekendem, nie gromadź w swoim notatniku nieskończonych list spraw, które koniecznie musicie omówić lub załatwić z partnerem. Prowadząc związek na odległość musisz być bardziej samodzielny na co dzień, wiele decyzji podejmować sam, by w weekend mieć czas dla Was wzajemnie. Związek jak roślina potrzebuje nie tylko palącego słońca, wysiłku, wymagań, ale także wody, pielęgnacji, cienia, oddechu. Nie zapominaj więc przyjemnościach przebywania razem tak po prostu i o niespodziankach. Wyślij swojemu partnerowi od czasu do czasu miłą kartę, drobny upominek, dla pań polecamy kwiaty. Ale nawet kwiaty nie ucieszą tak bardzo jak wspólny długi weekend, gdy nic nikomu nie mówiąc weźmiesz piątek wolny i ...poczekasz na swoją ukochaną pod jej pracą, by zrobić jej niespodziankę i pokazać, że mocno zależy Ci na każdej chwili razem.
szare słupki - panowie
Miłość nie zna granic. Jako Użytkownik MyDwoje.pl znajdziesz w swoim Wyniku Kojarzenia tak zwaną Twoją prawdziwą Alternatywę, czyli listę osób, które spełniają większość Twoich oczekiwań, ale na przykład mieszkają w sąsiednim województwie. Dla szansy na uczucie i szczęście we dwoje warto pojechać na randkę do innego miasta i na początek związać się na odległość, poznać się bliżej, przekonać do swoich uczuć i może zacząć szkicować wspólne plany - nieodłączny etap każdego związku, który ma mieć przyszłość. Na odległość czasem łatwiej jest podjąć niejedną życiową decyzję, bo po prostu... trzeba ją podjąć.
Serwis MyDwoje.pl

Małżeństwo to jedna z najważniejszych decyzji w życiu. Jeśli chcesz wybrać dobrze, cieszyć się codziennie z Twojej relacji z partnerem , żyć spełnioną miłością, pomożemy Ci znaleźć dla Ciebie właściwą osobę! Nasz psycholog radzi, kiedy wolno zrobić ten krok?
Małżeństwo dla ludzi wierzących jest sakramentem, nierozerwalnym związkiem na całe życie. Dla niewierzących, gdy robią ten krok, jest moralnym zobowiązaniem, wzajemnym przyrzeczeniem trwałości wyboru, trwania razem w radościach i smutkach, w szczęściu i pechu, we wzlotach i upadkach, w dostatku i biedzie, w zdrowiu i chorobie. Między małżeństwem religijnym i świeckim nie ma istotnej różnicy we wzajemnych zobowiązaniach. Ważność małżeństwa podkreśla też jego uroczysta oprawa: zapowiedzi lub ustalenie terminu w USC, stroje, ceremonia zaślubin, prezenty, mnóstwo gości, wreszcie wesele. To wszystko ma mówić, jak ważny, wyjątkowy i niepowtarzalny jest akt zawarcia małżeństwa. Ponieważ małżeństwo jest tak ważne, decyzja o jego zawarciu musi być dojrzała.

Najwyższą jakość Serwisu i zamieszczonych w nim ofert gwarantujemy poprzez ręczne sprawdzanie każdego zakładanego profilu (nie dopuszczamy treści niepoważnych, obraźliwych, wulgarnych, zawierających groźby oraz innych materiałów, które mogą być sprzeczne z prawem).
Serwis MyDwoje.pl
Jak kochać trwale, jak postępować, by związek miał szanse trwać długo i szczęśliwie? Wybór właściwego partnera to dopiero (a może już) połowa powodzenia. Aby stworzyć udany, trwały związek potrzebny jest jeszcze własny osobisty wysiłek i zaangażowanie w pielęgnowanie miłości.
Andrzej Rutowski, psycholog i terapeuta,
Dlaczego miłość należy pielęgnować?

autor Testu Doboru Partnerskeigo MyDwoje.pl
Wyjaśnić można to naukowo i życiowo. Socjologia twierdzi, że spadek sympatii jest większą karą niż jej brak. Czyż to wszystkiego nie tłumaczy? Przecież na początku małżeństwa poziom wzajemnej sympatii jest maksymalny, nie może dalej wzrosnąć, może tylko obniżyć się. A przecież pomimo miłości nie uniknie się nieporozumień, wzajemnych zranień. Z czasem tych zranień przybywa, poczucie sympatii spada, rośnie więc siła rozrywająca związek.
Profesor Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie badań z pogranicza ekonomii i psychologii z 2002 roku twierdzi, że dla kobiet czas zadowolenia z małżeństwa (czy usankcjonowanego związku z partnerem) trwa około 4 lat. W tym to czasie korzyści wynikające z małżeństwa równoważą się z poniesionymi dla związku kosztami. Później już koszty stają się większe od korzyści. Fascynacja erotyczna spada, rośnie obciążenie obowiązkami domowymi, rośnie poczucie ograniczenia osobistej wolności i swobody. Kiedyś przestrzegano przed kryzysem nadchodzącym po 7 latach małżeństwa. Współczesne społeczeństwo staje się coraz bardziej niecierpliwe, kryzys przychodzi wcześniej.
Osiem zasad szczęśliwego pożycia małżeńskiego:
b) Ktoś powiedział, że ludzie dzielą się na tych, co umieją mówić i na tych, co umieją słuchać. Prawdziwa rozmowa małżonków to połączenie słuchania z mówieniem. Mam coś do powiedzenia, ale też bardzo chcę usłyszeć, co ma do powiedzenia mój partner. Czym innym są dwa monologi, czym innym dialog. Nie przemawiajmy, tego aż nadto jak w parlamencie, raczej rozmawiajmy.
c) Nie używajmy słów „ty jesteś ..., ty zawsze ...., ty nigdy ...”. Jakie to smutne, jeśli z czasem trwania związku zmienia się język komunikacji. Wyrozumiałość zamienia się w wypominanie. Chwila refleksji, przecież „ty jesteś” miało ciąg dalszy .... najpiękniejsza. Przecież nie zmieniłaś się, jak może, co innego przysłaniać mi oczywistą prawdę? Słowa mogą ranić. Czy chcemy coś przekazać, czy chcemy uderzyć? Bić można się tylko poduszkami.
d) Co zrobić, gdy w jakiejś sprawie mamy całkowicie odmienne stanowiska? Starajmy się je zrozumieć, poznać intencje, nazwać rozbieżności. Wystrzegajmy się projekcji. To taka nieświadoma sztuczka przypisywania partnerowi moich własnych intencji. Jak łatwo można się w tym zagalopować... Jeśli nie ma możliwości kompromisu, ustalmy przynajmniej protokół rozbieżności. Następnym razem od niego właśnie można będzie zacząć.
e) Rozmowy partnerskie to nie wojna na słowa, rozmowy mają na celu porozumienie. To tak jak rozmowy biznesowe. Jeżeli obie strony wygrywają, każda realizuje swój cel i osiąga korzyści. Jeżeli obie przegrywają – nie dochodzi do transakcji, każdy idzie w swoją stronę. A przecież w małżeństwie tak wielki jest wspólny interes, pamiętajmy o tym!
Wstrzemięźliwość
Najlepszą i najprostszą receptą zachowania wzajemnej atrakcyjności erotycznej to ..... zasada wstrzemięźliwości. Przesyt może prowadzić tylko do zniechęcenia, a w najlepszym razie do obojętności. Najlepszym kucharzem jest głód! Trudno to zaakceptować w czasach pogoni za rekordami, niespotykanymi doznaniami, ekstremalnymi wyczynami. Trudno to zaakceptować, gdy reklamy kuszą afrodyzjakami w pigułkach, środkami chemicznymi wzmagającymi potencje, czy podnoszącymi poziom potrzeb seksualnych. Jeżeli któraś strona nie ma ochoty trzeba się z tym pogodzić, trzeba jej stan uszanować. Nigdy sztucznie taką ochotę wzbudzać. Zapewniam, że w dłuższej perspektywie czasu przyznacie mi Państwo rację! Byle nie doszło do „syndromu pandy”. Kochankowie patrzą na siebie z czułością, przytulają się, całują i .... uprawiają seks najwyżej raz do roku, jak misie panda, którym właśnie grozi zagłada. Podobno „syndrom pandy” zagraża białej części społeczeństwa krajów Unii Europejskiej.
Andrzej Rutowski,
psycholog i terapeuta, autor Testu Doboru Partnerskeigo MyDwoje

Jeśli żyjesz z kobietą w stałym związku to wiesz doskonale, że po pierwszym zachłyśnięciu się sobą, urzeczeniu drugą osobą z czasem intensywność uczuć słabnie, uchodzi fascynacja, coś przemija, przygasa. Miłość jest bowiem procesem dynamicznym i bardziej 'dzieje się' niż 'jest', ale to jest właśnie w niej wspaniałe. Nie może być przecież zatrzymana, zakonserwowana na jakimś swoim etapie, bo wiadomo, że jeśli coś się nie rozwija, cofa, to powoli zamiera.
|
1. Kiedy Twoja dziewczyna jest pod prysznicem, albo bierze kąpiel, zakradnij się do łazienki, weź jej ręcznik i wrzuć na kilka minut do suszarki. Kiedy skończy kąpiel otul ją gorącym ręcznikiem. To takie słodkie i troskliwe, na pewno będzie Cię za to kochać.
2. Ona przychodzi do domu po wyczerpującym dniu; jest wypompowana i wszystko ją irytuje. Co możesz zrobić? Zaproponuj jej masaż. Skoncentruj się na szyi i kręgosłupie, po wielu godzinach napięcia czy stresu to one najbardziej bolą. Użyj aromatycznych olejków, zapal świeczki albo kadzidełka, co stworzy bardziej relaksującą atmosferę.
3. Śniadanie do łóżka - to już klasyka, gest, który zawsze się sprawdza. Wstań więc wcześniej w sobotni lub niedzielny ranek i przygotuj jej na śniadanie to, co najbardziej lubi: świeże owoce, tosty czy ciasteczka, cokolwiek. A potem zaserwuj jej to do łóżka. Tak rozpoczęty dzień z pewnością utkwi jej w pamięci.
4. Miłosny list czy bilecik to mała rzecz a można nią wyrazić tak wiele. Użyj wyobraźni, napisz kilka unikalnych oryginalnych miłosnych wierszyków i pozawieszaj je w całym domu w najmniej oczekiwanych miejscach. Na przykład, rano jeden możesz przykleić na jej lustrze a drugi na expresie do kawy.
5. Kiedy czekasz na nią aż wróci do domu i zjecie, jak co dzień obiad czy kolację, wymyśl romantyczna oprawę na tę chwilę, a poczujecie się wyjątkowo. Stół (możesz ustawić go w holu, na balkonie czy werandzie) nakryj eleganckim obrusem, przygotuj talerze i srebrne sztućce. Postaw świece i wazę ze świeżymi kwiatami, które najbardziej lubi. Pamiętaj o tym, że szczegóły mogą wiele wyrazić, a na pewno zaskoczy ją Twój gust i smak, poczucie piękna.
6. W zimowy wieczór ułóż przed kominkiem mnóstwo miękkich, przytulnych poduszek i koców i rozpal ogień. Jeśli nie masz kominka porozkładaj wokół całego pokoju świece i zapal. Otwórz butelkę wina.
7. Na pewno zaskoczysz swoją dziewczynę przygotowując jej śniadanie, które zabierze ze sobą do pracy. Do pudełka możesz włożyć liścik lub kwiatek; kup w pobliskiej piekarni jej ulubione ciasto lub piernikowe serce. Wiesz przecież, co lubi; posłuchaj, co Ci podpowiada intuicja.
8. Niezależnie od tego czy Twoja dziewczyna miała dobry czy zły dzień, jej stopy na pewno są zmęczone, więc zatroszcz się o nie. Przygotuj jej kąpiel do stóp z masażem, a kiedy się zrelaksuje zaproponuj, że pomalujesz jej paznokcie.Twoja spontaniczność pewnie ją zaskoczy, ale może okazać się to całkiem...erotyczne.
9. Pozwól jej poczuć się seksowną i atrakcyjną, więc kup coś ładnego i seksownego, połóż na pościeli i poczekaj aż sama znajdzie. W sklepie z bielizną nie kupuj byle czego, pomyśl, co ona by wybrała, w czym czuła by się dobrze, co by do niej pasowało.
10. Pamiętaj, że wanna to jedno z najbardziej romantycznych miejsc w Twoim domu, więc kiedy upewnisz się, że lśni czystością, zrób jej gorącą kąpiel z pianą i bądź pewny, że szybko zaprosi cię do wspólnej zabawy. Te wszystkie romantyczne gesty i znaki uczynią z pewnością Twoją kobietę szczęśliwszą. I ciesz się tym razem z nią; nie rób niczego tylko po to, by zyskać uznanie, aprobatę w jej oczach, oczekiwać czegoś w zamian, bo możesz się rozczarować. Po prostu patrz, co się dzieje...
Autor: Isle

Narcyz - młodzieniec nieszczęśliwie zakochany w swoim odbiciu. Postać tego antycznego bohatera wydaje się być szczególnie tragiczna. Do dziś ze starożytności pozostało określenie osoby narcystycznej jako kogoś ślepo zauroczonego samym sobą, pełnego podziwu dla siebie. Według powszechnie panującej opinii nie warto budować związku z Narcyzem, gdyż szczęśliwy być on tylko w swoim własnym towarzystwie. Czy jednak jego zadowolona mina nie jest tylko maską?
Kim naprawdę jest Narcyz? Znamienne, że Narcyz w kontaktach międzyludzkich sprawia wrażenie stale zadowolonego, nie mającego żadnych kłopotów ze sobą i innymi. Wydaje się nie borykać z żadnymi trudnościami życiowymi. Jednocześnie osoba taka nie wykazuje zainteresowania sprawami innych ludzi. Owszem, czasami udaje zaangażowanie, zadaje pytania, ale w istocie obce problemy niewiele go obchodzą. Najczęściej osoby narcystyczne są postrzegane jako egoistyczne, niezdolne do empatii. Charakterystyczna dla Narcyza jest także nadwrażliwość na krytykę: także tę konstruktywną, mającą na celu pomoc w realizacji jakiegoś celu. Każde niepozytywne zdanie o sobie osoba narcystyczna traktuje jako atak, niesłuszną próbę zburzenia idealnej wizji jej osoby.
Gdyby zajrzeć pod maskę zadowolenia i obojętności Narcyza można ze zdziwieniem stwierdzić, że wewnątrz kryją się ogromne pokłady lęku. Czego boi się dzielny Narcyz? Choćby tego, że nie znajdzie akceptacji w oczach innych, a na tym właśnie opiera się jego samoocena. Obawia się także, iż wydarzy się coś, przez co inni odkryją w nim cechy, które kłócą się z jego idealnym wizerunkiem. Inny lęk związany jest z odczuwaniem ogromnej pustki spowodowanej brakiem głębokich więzi międzyludzkich, choć Narcyz nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego deficytu. Jego podstawowym problemem jest niemożność wyjścia poza własną osobę. Dodatkowe obciążenie to próba zapomnienia, wypchnięcia do nieświadomości tych elementów osobowości, których Narcyz nie uważa za idealne i nie potrafi ich zaakceptować. Można już zatem zdjąć różowe okulary i powiedzieć śmiało: narcyzm boli.
Przyczyny Narcyzmu. Psycholodzy zazwyczaj dopatrują przyczyn narcyzmu w dzieciństwie. Jedną z nich mogą być chłodne relacje z rodzicami, zwłaszcza z matką. Opiekunowie nie interesują się wówczas życiem wewnętrznym dziecka, jego potrzebami, przeżyciami emocjonalnymi. Osoba taka przyswaja sobie wówczas wzorzec relacji z bliskimi jako zjawiska nacechowanego pustką, brakiem czułości, obojętnością.
Inną przyczyną osobowości narcystycznej może być nieprawidłowy wpływ rodziców na ukształtowanie się u dziecka poczucia własnej wartości. Może to się odbywać poprzez ciągłe podkreślanie jego niedoskonałości i ułomności lub odwrotnie, poprzez ciągłe chwalenie, upewnianie dziecka, że jest bez wad. W pierwszym przypadku osoba, aby jej funkcjonowanie psychiczne było w ogóle do zniesienia, tworzy system obronny, w którym usuwa do nieświadomości wszystko, co jej niegdyś wytykano i zastępuje to wyidealizowanym obrazem siebie. Ciągle jednak odczuwa strach, że ktoś odkryje jej „niedobrą” stronę. Drugi przypadek natomiast to sytuacja, gdy człowiek w ogóle nie dopuszcza do siebie myśli, że może nie być idealny i neguje wszelkie świadczące o tym sygnały.
Pan i Pani Narcyz. Osoby narcystyczne, pomimo swoistego samouwielbienia, wchodzą w związki z płcią przeciwną. W tym wymiarze można jednak zaobserwować różnice w funkcjonowaniu Pań i Panów Narcyzów. Kobiety o osobowości narcystycznej, wybierając partnera, zazwyczaj kierują się jego urodą, bogactwem lub sławą. Kiedy są już parą, Pani Narcyz niejako przejmuje podziwiane cechy swojego wybranka i zaczyna żyć jego życiem. Odczuwa złość, jeśli mężczyzna nie spełnia jej oczekiwań. Raczej nie bywa zazdrosna o partnera, gdyż, według niej, znacznie przewyższa wszystkie potencjalne rywalki.
Pan Narcyz to często typowy Don Juan: lubi uwodzić kobiety i dzięki temu niejako sam sobie potwierdza własną wspaniałość. Częste zmiany partnerek są jednak tak naprawdę wyrazem wewnętrznej niepewności: w głębi duszy Narcyz nie wierzy, że jest w stanie dać kobiecie coś więcej, boi się odrzucenia lub ośmieszenia. Jeśli wejdzie w związek na dłuższy czas, bywa bardzo zazdrosny i jest to również wyraz wewnętrznego lęku o brak własnej doskonałości...Zarówno Pani jak i Panu Narcyzowi trudno odnaleźć szczęście w związku. Relacje uczuciowe opierają się u nich na kryteriach zewnętrznych, dlatego szybko zaczynają odczuwać pustkę w relacji. Często przechodzą przez wiele zawodów, zanim zaczną pracę nad samym sobą.
Jak pomóc Narcyzowi ? Narcyz sprawia często wrażenie kogoś o niezwykłym uroku, ponadto bardzo zadowolonego z życia. Nic zatem dziwnego, że można się w nim zakochać. Jeśliodkryjesz, że Twój partner ma cechy osobowości narcystycznej, nie popadaj w przygnębienie i nie myśl, że być może największa miłość w Twoim życiu nigdy nie zostanie odwzajemniona. Narcyzm wymaga terapii i osoba nim dotknięta sama musi zadecydować, że potrzebuje pomocy psychologa. Istnieje jednak kilka wskazówek, które być może pomogą Wam oczyścić związek:
Nie każdy Narcyz musi zginąć, tak jak bohater starożytnego mitu. Być może znajdą się wokół niego ludzie, którzy pokażą mu, że jego życie może być o wiele bogatsze, ciekawsze, jeśli tylko zdecyduje się wyjść poza samego siebie. Zapewne niezwykłe dla Narcyza będzie odkrycie, że potrafi on kochać nie tylko samego siebie.
* W artykule wykorzystano informacje z książki Otto F. Kernberga pt. „Związki miłosne” (Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1998).
Jowita Wójcik, psycholog
Jeden spór i trzech zwycięzców: Ty, Twój Partner i Wasz związek. Niech Wasz związek będzie jak piękny symfoniczny koncert. Niech daje Wam energię i siłę. Ta życiowa energia nie płynie jednak z nieustającej sielanki i bezbarwnej harmonii, lecz właśnie z podejmowanych wspólnie wyzwań, w tym także z dyskusji i różnicy zdań.
Tłuczcie talerze i niech lecą drzazgi! Wielki koncert (łac. concerto – spierać się, walczyć) to siłowanie się i ciągłe pokonywanie razem wyzwań. Bez kilku ważnych zasad konstruktywnego prowadzenia sporów jednak – ani rusz! Spory, rozwiązywane z szacunkiem i zrozumieniem potrzeb partnera, pomogą Waszemu związkowi się rozwijać i nie zniszczą go. Wyrażanie swoich potrzeb w kłótniach, walka o ich uznanie i respektowanie, aktywne przekonywanie partnera do swoich racji i sukces w osiąganiu porozumienia – te aspekty rozwijają związek i dają energię i radość. Ale zasady konstruktywnej dyskusji są święte!

Znajdźcie czas na rozmowę i przygotujcie się do niej – najlepiej rozmawia się z pełnym żołądkiem, w cichym pomieszczeniu, gdy nie jesteście przemęczeni i gdzie obydwoje możecie skupić się na sobie i na szukaniu dla Was rozwiązania. Zarezerwujcie czas w waszym zajętym kalendarzu i zadbajcie, by nikt Wam nie przeszkadzał, by dzieci były pochłonięte swoimi zadaniami, a Wy sami odsunęli na bok wszystkie sprawunki i zadania dnia codziennego.
Do biegu, gotowi, dyskusja – start! Gdy partner do Ciebie mówi, słuchaj go uważnie, patrz mu w oczy i przytakuj, jeżeli rozumiesz jego wypowiedź. Podsumuj to, co powiedział, własnymi słowami, pochwal go za otwartość, powiedz na przykład, że teraz wszystko jest dla Ciebie bardziej zrozumiałe. Słuchaj bez komentowania – niech partner mówi swobodnie, staraj się zrozumieć głęboki sens myśli, które próbuje wyrazić. Nie musisz od razu wyjaśnić wszystkich problemów, które z jego wypowiedzi usłyszysz. Poczekaj na potwierdzenie, że dobrze zrozumiałeś, co partner próbował Ci przekazać i dopiero odpowiedz. Taka struktura rozmowy minimalizuje nieporozumienia, szczególnie, gdy problem jest dla Was bardzo drażliwy, brakuje Wam już cierpliwości i sam temat wywołuje w Was uczucie zdenerwowania i stresu. Dla uporządkowania rozmowy możecie wykorzystać jakiś atrybut, np. długopis lub poduszkę, którą trzyma mówiący i sygnalizuje w ten sposób: „teraz ja jestem przy głosie, nie przerywaj mi”. Atrybut ten będziecie sobie przekazywać po skończeniu wypowiedzi. Gdy macie problem z rozpoczęciem rozmowy – wylosujcie monetą, kto zaczyna.
Wsłuchanie się w potrzeby partnera, przychodzi zwaśniony parom z największym trudem. Słyszymy, to, co chcemy usłyszeć i często bezwiednie „przekręcamy” wypowiedzi, tak, by pasowały do naszego poglądu na sprawy sporne. Nie daj się wciągnąć w tą plątaninę myśli. Spróbuj naprawdę odgadnąć potrzeby partnera. Gdy napotkasz blokadę i niechęć do dyskusji u partnera, zadaj pytania dotyczące potrzeb i uczuć partnera. Sam nigdy nie blokuj – ucieczka od konfrontacji i dyskusji, zamykanie się w sobie – to częste zachowanie, zwłaszcza u mężczyzn, gdyż panowie gorzej od pań znoszą krytykę.
Nazwij uczucia, jakie partner w Tobie wywołał daną sytuacją. Mów przy tym o sobie, używaj często „ja”, natomiast unikaj „ty”. Nie krytykuj całokształtu zachowań partnera, lecz wskazuj jego zachowanie w konkretnej sytuacji. Ważne jest, byś nie uogólniał. Nie używaj sformułowań: „bo Ty nigdy”, „bo Ty zawsze”. Gdy zaboli Cię konkretne zachowanie partnera, odnieś się do niego, nie mów, że jest typowe, by nie zrazić do siebie partnera już w pierwszych słowach dyskusji. Pary często w tym punkcie się spierają i bardzo różnią. Zachowanie kobiet i mężczyzn wynika z różnych pobudek – kobiety częściej poruszają tematykę całego związku, mężczyźni – konkretny problem, który zmusił Was do tej niemiłej konfrontacji. Dlatego skup się na sensie wypowiedzi i na konkretnym problemie.
Ustalcie różnice miedzy Waszymi stanowiskami – w związku jednomyślność nie jest przymusem i dopuść możliwość kompromisu, jako możliwego rozwiązania Waszego problemu – jeżeli nie dostaniesz wszystkiego, dobrze jest choć częściowo zrealizować swoje marzenia. Pamiętaj: krytyka, pogarda, postawa obronna i mur obojętności – to Twoje zabronione zachowania, które sprawiają, że zbliżasz się do rozstania lub rozwodu, a nie do pojednania. Nie próbuj pokonać partnera. Jeżeli jedno z was wygra, przegra Wasz związek. W kursach konstruktywnej dyskusji na całym świecie udział biorą pary pragnące aktywnie wzmacniać swój związek. Dowiedziono, że burza uczuć to za mało, by związek mógł przetrwać wiele lat w szczęściu i poczuciu spełnienia u obojga partnerów. Pary świadomie pragnące pracować nad swoim związkiem, tak, by trwał i cały czas był dla obojga sensem życia, aktywnie uczą się pozytywnych zachowań podczas prowadzenia sporów. Pary, które nie przestrzegają reguł konstruktywnej dyskusji, popełniając popularne błędy, dążą w naturalny sposób do rozpadu związku, a ich wzajemny stosunek staje się z czasem deprecjonujący, krytyczny i zmierzający do upokorzenia partnera lub po prostu obojętny, czyli martwy.
Dlatego ucz się całe życie, jak budować, jak nie deprecjonować i burzyć zaufania partnera do Ciebie, lecz zwiększać wzajemny szacunek, przyjaźń. MyDwoje.pl radzi: drobne gesty czułości, respektowanie priorytetów, okazywanie partnerowi, że związek z nim jest najwyższym priorytetem, szacunek do przestrzeni osobistej, ciągły wspólny rozwój i podejmowanie wspólnie życiowych wyzwań oraz oczywiście stosowanie przy każdej różnicy zdań zasad konstruktywnej dyskusji sprawią, że będziecie żyli długo i szczęśliwie, a Wasze „koncertowe” spory wpłyną pobudzająco i twórczo na wspólne życie.
Serwis MyDwoje.pl

Czy można pogodzić potrzebę bliskości i związku a jednocześnie potrzebę wolności?
![]() |
Osobowość jest systemem układów wzajemnych kontroli. Posiadamy przeciwstawne sobie dążenia. Istnieje między nimi ciągła rywalizacja, a czasem dochodzi do kompromisu. To tarcie wyzwala energię psychiczną, daje napęd do działania, do twórczych poszukiwań.
Niestety, taka ciągła rywalizacja może też doprowadzić do przeciążenia czy nawet zniszczenia układu psychicznego. Dlatego też osobom wydajnym, twórczym, grozi załamanie psychiczne, rozstrojenie psychiki. Oprócz przeciwstawnych tendencji każdy z nas posiada też przeciwstawne sobie potrzeby: bliskości i autonomii.W każdym z nas drzemią sprzeczne potrzeby. Chcemy mieć blisko siebie osobę, której możemy się zwierzyć, poradzić, poskarżyć, od której możemy uzyskać wsparcie. Osobę, z którą chcemy się bawić, pracować, odpoczywać, żartować, milczeć a nawet płakać. Jednocześnie posiadamy swój „intymny mały świat”, do którego nie chcemy nikogo dopuścić. Mamy swoje tajemnice, zranioną miłość własną, która tak boli, że musi być troskliwie obandażowana, nie może być bowiem narażona na czyjeś spojrzenia. Posiadamy potrzebę izolacji, zachowania tajemnicy. Czasem wstyd nam przed samym sobą i nigdy w życiu nikomu nie powiedzielibyśmy dlaczego.
Jak to pogodzić? Zmieńmy pytanie: jakie warunki musi spełniać dwoje ludzi aby nawzajem szanowali swoje potrzeby bliskości i autonomii? Jakie relacje zachodzą między osobami w pełni zadowolonymi ze swojego bliskiego związku? Odpowiedź jest banalnie prosta; potrzebne jest:
Przy takich relacjach uszanujemy potrzebę samotności, powierzymy swoją wielką tajemnicę wiedząc, że nie zostanie zdradzona czy wyśmiana, podzielimy się nawet naiwnymi wątpliwościami wiedząc, że nie będziemy ośmieszeni czy wyszydzeni, przyjmiemy z wielką troską każdy sekret.
Życie wystawia nas na próby. Bywa, że już noc poślubna każe wątpić w miłość partnera, choć każdej osobie z innych powodów. Związek jest wystawiany na próbę w trudnych sytuacjach, gdy przed obojgiem stoi trudna decyzja, sprzeczne oczekiwania, zagrożenie, przeszkoda, gdy ponosi się stratę. Właśnie w takich sytuacjach ludzie przekonują się, czy naprawdę łączy ich miłość, jakie są prawdziwe uczucia Partnera (-ki) względem nas, jakie wartości dla każdego z obojga są najważniejsze. Z kolei takie wyzwanie, jakie stawia los każdego z nas rozwija, uświadamia nam nasze słabostki, naszą małostkowość, wyzwala wstyd za siebie.
Również błędy i słabości człowieka mogą pomóc w rozwoju. Uruchamiają proces autokorekty, doskonalenia się, twórczego rozwoju. Ktoś, kto zobaczył poprzez swoje zachowanie w stresie jak w lustrze pewne swoje cechy, których by u siebie nigdy nie podejrzewał, przeżywa szok, który często okazuje się twórczy, wyzwala silną motywacje do pracy nad sobą, efektem której może być wewnętrzna przemiana. Nie możemy więc przekreślać Partnera po pierwszej wpadce. Musimy zobaczyć, jak na niego podziałała! Do tego potrzebna jest sztuka przebaczania, ale to już zupełnie inny temat.
Andrzej Rutowski, dyplomowany psycholog, autor Testu MyDwoje.pl

Często zastanawiasz się, dlaczego masz za sobą tak wiele nieudanych związków? Bardzo się starałeś, otaczałeś partnera miłością, jaką można zobaczyć tylko w filmach, ale i tak Wam się nie udało? Twoje uczucie nie wyciągnęło ukochanej osoby z nałogu, nie sprawiło, że przestała ona Ciebie i może także siebie ranić. Obiecujesz sobie, że w kolejnym związku będziesz kochać jeszcze mocniej i wtedy wszystko na pewno dobrze się potoczy. Zanim jednak zwiążesz się z kolejną osobą, zastanów się chwilę. Problem nie musi wcale tkwić w niedostatecznym uczuciu z Twojej strony. Być może ciągle wybierasz nieodpowiednich partnerów, czyli masz tendencję do wchodzenia w tzw. toksyczne związki.
|
Jakie są cechy charakterystyczne Nałogowca Kochania?
Skąd bierze się skłonność do wchodzenia w toksyczne związki?
Przyczyn problemów, z jakimi borykają się Nałogowcy Kochania, upatruje się zazwyczaj w dzieciństwie. Często osoby takie przeżyły wówczas emocjonalne lub fizyczne opuszczenie przez bliską osobę, zazwyczaj jednego lub oboje rodziców. Jeśli opiekunowie nie potrafili poświęcić dziecku odpowiedniej ilości czasu, nie dali mu poczucia bycia kochanym i potrzebnym, już od wczesnych lat życia musi ono radzić sobie z osamotnieniem. Wraz z upływem lat uczuciu temu zaczyna towarzyszyć przekonanie, że pewnego dnia pojawi się ktoś, kto wybawi daną osobę z tego stanu. Dlatego też w późniejszym życiu Nałogowiec Kochania tak obsesyjnie skupia się na partnerze, jako na tym, który ma uzdrowić rany z dzieciństwa.
Co zrobić, jeśli często budujesz toksyczne związki?
Jednym z najbardziej negatywnych konsekwencji toksycznych związków jest to, że często trwają one przez długie lata. Jedna ze stron może co jakiś czas grozić, że odejdzie, ale jeśli tego nie robi, osoba, która rani, utwierdza się w przekonaniu, że nie ma potrzeby zmieniać swojego zachowania. Jeśli oboje partnerzy w pewnym momencie stwierdzą, że ich relacja nie jest dobra i wynika to z winy obojga, wtedy mają szansę rozpocząć pracę nad swoim związkiem i uratować go. W sytuacji jednak, gdy tylko Ty widzisz negatywne strony, odejście z niszczącej relacji może być szansą nie tylko dla Ciebie, lecz także dla Twojego partnera: czasem tylko silny szok pozwala się przebudzić.
Jowita Wójcik, psycholog
*W artykule wykorzystano informacje z książki Pia Mellody pt. „Toksyczna miłość i jak się z niej wyzwolić” (Wydawnictwo Jacek Santorski&CO, 1992 r.)

Tacy sami a jednak różni czyli o różnicach psychicznych między kobietami i mężczyznami. Twój mężczyzna regularnie myje Ci samochód zamiast ciągle powtarzać, jak bardzo Cię kocha? Denerwuje Cię, że unika rozmów o uczuciach i problemach? Wydaje Ci się, że robisz wszystko, by uszczęśliwić swoją kobietę i pewnego dnia słyszysz z jej ust, że na pewno już jej nie kochasz? Za każdym razem, gdy ukochana chce z Tobą porozmawiać o tym, co was łączy, masz wrażenie, że stoisz przed ważnym egzaminem i nie wiesz, czy go zdasz? Wszystkie te sytuacje nie są charakterystyczne dla wybranej grupy osób. Świadczą jedynie o różnicach psychicznych pomiędzy kobietami i mężczyznami. Wskazują na to, w jaki sposób ujawniają się one w związku partnerskim.
Różnice a życie emocjonalne
Zgodnie ze społecznym stereotypem, kobiety są wrażliwsze emocjonalnie. Silniej przeżywają różne życiowe wydarzenia - w związku z tym łatwiej jest je zranić. Meżczyżni zaś w wielu sytuacjach zdają się całkowicie odrzucać emocje na rzecz rozsądnego, racjonalnego działania. Tymczasem wiele badań psychologicznych pokazuje, że nie istnieją różnice płciowe pod względem przeżywania emocji, lecz jedynie sposobu i okoliczności ich wyrażania. Społeczne reguły zachowania pozwalają na dosyć częste uzewnętrznianie uczuć dziewczynkom i kobietom, podczas gdy takie samo zachowanie bywa u osobników płci przeciwnej uznawane za „niemęskie”. Ponadto emocjonalna sfera życia jest niejako przypisywania kobietom: to one są jej strażniczkami i „specjalistkami” w budowaniu i chronieniu opartych na bliskości relacji z innymi ludźmi. Dowodzi temu fakt, że przyjaźnie między kobietami opierają się zazwyczaj na zwierzeniach i dużej bliskości emocjonalnej, natomiast pomiędzy mężczyznami na wspólnym podejmowaniu różnych działań.
Różnice płciowe a funkcjonowanie w związku partnerskim
Zarówno kobiety jak i mężczyźni dbając o związek, dążą do bliskości emocjonalnej. Panie w budowaniu intymnej więzi za najważniejsze uznają rozmowę i zwierzenia. Dla Panów z kolei priorytetem jest wspólna aktywność, w tym także seksualna. Czasem prowadzi to do rozbieżności między partnerami w kwestii fizycznej bliskości. Warto więc zrozumieć, na czym polegają różnice w kobiecym i męskim wyrażaniu uczuć.
Odmienności płciowe ujawniają się także podczas konfliktów między partnerami. Badanie Lavina wykazało, że w takiej sytuacji kobiety i mężczyźni inaczej interpretują swoje wzajemne zachowanie. Własne postępowanie, zarówno pozytywne, jak i negatywne, mężczyźni na ogół przypisują stałym cechom charakteru, natomiast zachowanie partnerki interpretują jako zależne od nastroju i zmienne. Kobiety nie dokonują takiego rozróżnienia. Wydaje się, że występujący podczas konfliktów typowy męski opór wynika z przekonania Panów, że zachowują się zgodnie z własnymi cechami osobowości, których nie są w stanie zmienić. Sądzą oni, że ich partnerkom dużo łatwiej jest zmienić swoje zachowanie.
W sytuacji konfliktu Panie często posługują się typową dla swojej płci bronią. Zgodnie z wynikami badań kobiety mają skłonność do odwoływania się do uczuć partnera, by wywrzeć na niego wpływ i niejako „pokonać go” w kłótni.
Płeć a poglądy na miłość i małżeństwo
Zapewne większość z nas bez wahania stwierdziłaby, że kobiety są bardziej romantyczne i skłonne do zawierania małżeństw. Zadziwiający zatem jest fakt, że badania psychologiczne (m.in. Peplun i Gordon) pokazują odwrotną prawidłowość - to mężczyźni właśnie są bardziej nastrojowi. Badani Panowie deklarowali zakochanie się na wcześniejszym niż Panie etapie znajomości. Co więcej, część kobiet dopuszczała możliwość poślubienia partnera w sytuacji, gdy nie zaistniało uczucie miłości, co większość mężczyzn wykluczyła. Warto dodać, że Panowie częściej zgadzali się z romantycznymi stwierdzeniami typu „Miłość trwa wiecznie” lub „Prawdziwa miłość jest tylko jedna”. Panie natomiast były bardziej skłonne deklarować fizyczne objawy zakochania, czego przykładem mogą być choćby słynne „motyle w brzuchu”.
Jak zrozumieć swojego mężczyznę, czyli kilka rad dla Pań
Jak zrozumieć swoją kobietę czyli kilka porad dla Panów
Nic w naturze nie dzieje się bez przyczyny. Różnice psychiczne między kobietami i mężczyznami istniały od zawsze i być może był to jeden z głównych czynników przyciągania między płciami. Wiadomo przecież, że najbardziej pociąga nas to, co nieznane. Ważne jednak, by w toku wzajemnego poznawania postarać się te różnice zrozumieć i zaakceptować. Ich uciążliwe zwalczanie może przyczynić się do wielu gorzkich chwil, w tym także rozpadu związku.
Jowita Wójcik, psycholog
* W artykule wykorzystano informacje z książki pt. „ Kobiety, mężczyźni i płeć: debata w toku”; praca zbiorowa pod redakcją Mary Roth Walsh, Wydawnictwo IFiS PAN 2003.

Związki, w których partnerów dzieli duża różnica wieku, są zazwyczaj przedmiotem zwiększonego zainteresowania otoczenia. Panująca powszechnie opinia rzadko wróży różową przyszłość takim parom. Z drugiej jednak strony – czy prawdopodobna większa dojrzałość jednego z partnerów nie jest w stanie zapewnić relacji większego poczucia bezpieczeństwa i ochrony przed kryzysem w sytuacjach szczególnie trudnych, w których wiele młodych związków szybko się rozpada? Przyjrzyjmy się bliżej problemowi miłości, którą dzieli wiek.
![]() |
Podstawową kwestią jest pytanie, dlaczego ludzie decydują się na związek z osobą znacznie, o 10 lub więcej lat, starszą od siebie? Niektórzy z dużą dozą złośliwości mówią o braku dojrzałości młodszego partnera, który niejako pragnie „oprzeć się” na osobie starszej od siebie, często także bardziej ustabilizowanej finansowo. Inni natomiast snują domysły o tym, co zdarzy się, kiedy starszy partner szybciej straci sprawność. Oczywiście wiek nie jest jedynym powodem zakochania się, a często w ogóle nie bierze się go pod uwagę, gdy jakaś osoba „wpadnie nam w oko”. Jeśli jednak już zdecydujemy się na taki związek, czy mamy szansę osiągnąć to, czego nie dostalibyśmy w relacji z np. rówieśnikiem?
Joanna*, 24 lata, od dwóch lat jest z związku z partnerem starszym od niej o 11 lat. Nie jest to co prawda aż tak znacząca różnica jak ta rzędu 20–30 lat, jednak Joanna porównując swoją obecną sytuację z poprzednimi związkami z osobami w podobnym jak ona wieku, zauważa pewne korzyści: – Zaletą takiej relacji jest niewątpliwie doświadczenie życiowe mojego partnera. Jest to korzystne szczególnie dla naszego związku: mam wrażenie, że mój chłopak łatwiej znosi konflikty i sprzeczki, podczas gdy ja podchodzę do tego bardziej emocjonalnie. Poza tym nie daje mi odczuć, że jestem od niego młodsza. To wszystko sprawia, że czuję się z nim po prostu bezpiecznie – dodaje.
Ania*, 31 lat, od 10 lat jest mężatką i matką dwóch dziewczynek. Jej mąż jest od niej starszy o 14 lat. Poznali się, gdy Ania miała 19 lat, a dwa lat później byli już małżeństwem. Dziś bez cienia wątpliwości stwierdza, że jest tak samo szczęśliwa jak na początku znajomości, a różnica wieku nie ma na to żadnego wpływu: – Wszystko zależy od dojrzałości oraz od tego, czy ma się wspólne cele i wartości. Wiek nie zawsze świadczy o dojrzałości. Trudno mi stwierdzić, czy byłam dojrzała, gdy w wieku 21 lat wychodziłam za mąż. Wiem jednak, że bardzo dużo nauczyłam się od mojego męża, można powiedzieć, że uczyliśmy się od siebie nawzajem. Mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, kochamy się, mamy wspólny cel i to jest najważniejsze.
Czy może być zatem coś, co przeszkadza w związku ze starszym partnerem? Dla Joanny problemem są spotkania ze znajomymi: – Dziwnie się czuję, gdy wokół mnie są same osoby z przedziału 30–40 lat i prawie wszyscy traktują mnie jak małolatę, a ja, by nie sprawić przykrości mojemu partnerowi, muszę się silić na uśmiech. Ograniczyliśmy także kontakty z moimi znajomymi, ponieważ wydaje mi się, że oni nie do końca zaakceptowali związek z mężczyzną, który jest w wieku naszych wykładowców na uczelni.
Ania natomiast przyznaje, że czasem nachodzi ją refleksja, że za jakiś czas może zostać sama, bez męża: – Szybko jednak odsuwam tę myśl, bo przecież tak naprawdę nie wiemy, co jest nam w życiu pisane. Cieszę się każdym dniem naszego wspólnego życia. Mam cudownego męża, dwie wspaniałe dziewczynki. Czy można chcieć czegoś więcej? – pyta.
Związek starszego mężczyzny i młodszej kobiety nie budzi jednak tak silnych kontrowersji, jak sytuacja, w której to partnerka jest starsza. Pojawia się wtedy wątpliwość, czy taki związek ma w ogóle szansę potrwać przez dłuższy czas. Co zdarzy się, gdy kobieta w widoczny sposób zacznie się starzeć? Czy zdąży dać swojemu partnerowi potomstwo?
Ewa*, 39 lat, od 5 lat jest w związku z mężczyzną młodszym od niej o 10 lat. – Na początku miałam dużo wątpliwości. Kiedy mój partner zaczął mnie zdobywać, uznałam to za zwykłą zabawę, chwilowe żarty. Szybko jednak okazało się, że to coś więcej. Bałam się, że on jest zbyt niedojrzały emocjonalnie, że będę dla niego tylko przygodą, czymś, czego po prostu chciałby spróbować. Dużo czasu minęło zanim przekonał mnie, że naprawdę mu na nas zależy, a mój wiek nie ma żadnego znaczenia. Zaryzykowałam i teraz jestem szczęśliwa. Mój partner jest odpowiedzialnym człowiekiem, mamy podobny system wartości. Często także wykazuje się większym realizmem i skutecznością rozwiązywania problemów niż ja.
Niestety zdarzają się także mniej szczęśliwe historie, takie jak ta, która przydarzyła się Wioletcie*, obecnie 37 lat. – Kilka lat temu związałam się z mężczyzną młodszym o 11 lat. Wydawało mi się, że dostałam prezent od losu, coś jakby powrót do najpiękniejszych lat mojego życia. Sielanka szybko się jednak skończyła: po pół roku znajomości mój ukochany stwierdził, że chciał być ze mną tylko przez jakiś czas, by poczuć, „jak to jest ze starszą kobietą”. Dziś wiem, że on był po prostu niedojrzałym podlotkiem, a ja zachowałam się jak zauroczona nastolatka. Drugi raz nie zdecydowałabym się na związek z młodszym mężczyzną.
Z opowieści bohaterek artykułu wynika, że w związku, w którym partnerów dzieli duża różnica wieku, decydujące znaczenie ma dojrzałość emocjonalna, zwłaszcza młodszej osoby. Dlatego proces odnajdywania się, podjęcia decyzji o stworzeniu trwałej relacji jest znacznie dłuższy: trzeba się naprawdę dobrze poznać, „wypróbować” w szczególnie trudnych sytuacjach. Ogromne znaczenie ma tutaj także podobny i stabilny system wartości, oczekiwań u obojga partnerów. Warto przedyskutować tę kwestię na samym początku, by potem uniknąć ewentualnych bolesnych rozczarowań.
Przeszkodą, jaką spotykają tego typu związki, jest także reakcja otoczenia, często także tego najbliższego. Z problemem tym zetknęła się Ewa: – Na początku matka mojego partnera otwarcie okazywała niechęć wobec mnie i nie ukrywała, że według niej nie jestem odpowiednią partnerką dla jej syna. Wydaje mi się, że miała obawy, że chcę go po prostu wykorzystać, zranić. Tak naprawdę dopiero niedawno znalazłam z nią nić porozumienia. Myślę, iż nasz związek trwa już na tyle długo, by mogła przekonać się, ze jej syn jest ze mną naprawdę szczęśliwy. Inną kwestią były złośliwe docinki ze strony niektórych znajomych. Opinia innych nie może jednak zniszczyć mojego szczęścia. Prawdziwi przyjaciele ciągle są przy mnie.
Można stwierdzić, że miłość z dużą różnicą wieku jest takim samym ryzykiem, jak każdy inny związek: można zostać zranionym, ale może też okazać się, że jest to coś, co nas wewnętrznie wzbogaci, na co czekaliśmy całe życie. Obawy o to, co będzie za parę lat, stają się mniej istotne, jeśli zaczniemy cieszyć się obecną chwilą życia, a nie zastanawiać nad przyszłością.
Wiadomo bowiem, że kierowanie się w miłości jedynie rozumem znacznie zmniejsza nasze szanse na szczęście. Oczywiście pozostaje jeszcze problem akceptacji naszego związku przez najbliższe otoczenie. Może to być próba dla związku, ale czym byłaby miłość bez walki? I - czy zdanie osób trzecich jest tutaj najważniejsze?
Nietrudno zauważyć, że partnerzy, których dzieli różnica lat, mają szansę zdobycia naprawdę cennych doświadczeń. Nawet jeśli okaże się, że to pomyłka, pozostanie w nas jakaś iskra „tamtej” radości. Może więc warto wyciągnąć rękę po to, co akurat daje nam los, nawet jeśli racjonalnie wydaje się to dziwne?
Związki, w których partnerów dzieli różnica wieku, nie są z góry skazane na niepowodzenie, jednak należy pamiętać, że wymagają przyjęcia przez partnerów określonych postaw. Jeżeli zatem jesteś już w związku z osobą znacznie młodszą lub starszą od Ciebie albo zamierzasz taką relację stworzyć, warto zadać sobie kilka pytań
Trudno prorokować, czy konkretny związek, w którym partnerów dzielą lata, będzie trwał szczęśliwie. Pomimo początkowych trudności, czy braku akceptacji otoczenia to, jak potoczą się losy takiej pary, zależy przede wszystkim od samych zainteresowanych. Jedno można stwierdzić z pewnością: jeśli miłość jest prawdziwa, to nie zna żadnych granic.
*Imiona bohaterów artykułu zostały zmienione na ich życzenie.
Jowita Wójcik, psycholog

Pary złożone z osób pochodzących z różnych kultur budziły niegdyś silne emocje. Obecnie, kiedy wyjazdy zagraniczne stały się powszechne, a komunikacja pozwala na lepszy i szybszy kontakt z całym światem, związki te nie budzą już takich kontrowersji. Niewątpliwie jednak wiele osób, stojących przed podjęciem decyzji o wejściu w taką relację, posiada sporo wątpliwości: Czy różnice kulturowe nie zniszczą łączącej nas miłości? Czy jestem w stanie je zaakceptować?
Partner z innego kraju: źródło konfliktów czy atrakcyjności?

Powstaje pytanie, dlaczego coraz więcej osób decyduje się na związek z osobą z innego kraju? Teoretycznie taka relacja może nieść ze sobą wiele problemów, np. specyficzne dla danego narodu zachowania, które mogą okazać się nie do zaakceptowania dla drugiej strony. Patrząc jednak na to zjawisko w inny sposób, można zauważyć, że odmienność kulturowa partnera jest czasami źródłem jego atrakcyjności, wnosi do naszego życia nowe, ciekawe zwyczaje i wartości.
30-letnia Marlena, której mąż jest z pochodzenia Niemcem, mówi, że różnice kulturowe pomiędzy nią a jej partnerem nie były aż tak duże, by jakaś kwestia była dla niej absolutnie nie do zaakceptowania: - Charakterystyczna dla osób z Niemiec jest duża, choć chłodna i zdystansowana uprzejmość. Na początku wydawało mi się to nienaturalne, potem jednak stwierdziłam, że w życiu codziennym bardzo się to przydaje: lepiej, by obcy sobie ludzie byli dla siebie mili niż obojętni lub zbyt otwarci. Dobrze mówię po niemiecku, więc nie mieliśmy problemów z porozumieniem się. Obecnie mój partner mówi trochę po polsku, co sprawia mi ogromną radość - mówi. - Nasze dzieci będą prawdopodobnie mówiły w dwóch językach, co uważam za dodatkową korzyść wynikającą z naszego związku - dodaje.
Dominika, 28-letnia narzeczona Anglika, także nie uważa różnic kulturowych za szczególnie uciążliwe, zwłaszcza, że w Anglii mieszka od wielu lat: - Tłumaczenie, że do nieporozumień między partnerami dochodzi na tle różnic kulturowych, jest tylko przykrywką. Tak naprawdę liczy się to, żeby rozwiązać wszystkie problemy związane z partnerstwem, takie jak wzajemna troskliwość, zaufanie, poczucie bycia dla kogoś ważnym - wymienia. - Jeśli w tym obszarze wszystko jest tak, jak być powinno, wtedy para będzie ze soba szczęśliwa, niezależnie od tego, czy partnerzy są tej samej narodowości.
O ile jednak na kontynencie europejskim wiele obyczajów kulturowych jest do siebie podobnych, o tyle znacznie więcej różnic występuje pod tym względem, gdy porównujemy naszą obyczajowość ze zwyczajami ludzi np. z Azji czy Afryki. Z problemem tym zetknęła się Monika, 24-latka, której partner z pochodzenia jest Hindusem: - Różnic kulturowych nie da się i chyba nie należy do końca pokonywać. Myślę jednak, ze związek z człowiekiem z tak odmiennej od europejskiej kultury wiele mnie nauczył. Dzięki temu bardziej otworzyłam się na świat, odkryłam wiele perspektyw. Oczywiście droga do tego była długa, wymagała wiele dyskusji, często kłótni. Dzięki mojemu partnerowi poznałam też wiele dobrych obyczajów, np. Hindusi są szczególnie troskliwi wobec najbliższych: kiedy jakaś osoba zachoruje, choćby niezbyt poważnie, wtedy nawet daleka rodzina i znajomi przychodzą w odwiedziny lub dzwonią, by zapytać o zdrowie. Gdy mój chłopak był przeziębiony, odebrał w ciągu dnia ponad czterdzieści telefonów z pytaniem o samopoczucie. Żyjąc z człowiekiem o tak mocno rozwiniętym poczuciu wrażliwości na potrzeby innych, po prostu nie można nie być szczęśliwym.
O czym musisz pamiętać, wiążąc się z obcokrajowcem?
*Bariera językowa. Kiedy poznajesz osobę z innego kraju, pierwszą przeszkodą, z jaką możesz się zetknąć, jest język. Ponieważ nauka polskiego dopiero staje się popularna wśród obcokrajowców, zazwyczaj jest tak, że to Ty mówisz w języku swojego partnera lub oboje mówicie w innym, obcym dla was języku np. angielskim. Nawet jeśli perfekcyjnie opanujesz jakiś język, mogą pojawić się pewne trudności. Partnerzy posługują się często specyficznymi dla siebie zwrotami, ich przekład na obcy język może być trudny, zwłaszcza na początku. Twierdzi tak np. Monika, związana z Hindusem: - Pomimo, że znam angielski bardzo dobrze i często posługuję się nim w pracy, na początku trudno mi było wyrazić siebie w tym języku, w tak specyficznej relacji, jaką jest związek uczuciowy. Czasami też miałam ochotę odezwać się do partnera, używając pieszczotliwego określenia, np. „Miśku” lub „Słoneczko”. Wtedy on pytał, co to znaczy. Niby można znaleźć odpowiadające temu słowo z języka angielskiego, ale nie jest to jednak to samo: zwroty w jednym języku niosą ze sobą szczególny ładunek emocjonalny i są nie do przetłumaczenia na inny język. Obecnie mój chłopak uczy się różnych polskich zwrotów, liczę na to, że w niedalekiej przyszłości usłyszę od niego coś, co sprawi mi szczególną przyjemność.
*Kompromisy. W każdym związku pojawiają się sytuacje, w których partnerzy nie zgadzają się ze sobą. W relacji z obcokrajowcem bywają to jednak kwestie szczególne. Twój partner lub partnerka może lubić inną niż Ty kuchnię, obchodzić zwyczaje świąteczne inaczej niż Ty lub nawet świętować w te dni, których Ty nie uważasz za wyjątkowe. Pamiętaj, że nie chodzi o to, aby jedno z was całkowicie przeszło na stronę drugiego. Przyjmując pewne elementy kultury partnera, pokazujesz mu, że akceptujesz go razem z jego dziedzictwrem. Spróbuj spojrzeć na to jako na coś nowego, interesującego, wskazującego na różnorodność świata. Według Moniki sytuacje, w których partner pochodzący z innego kraju robi coś typowego dla Twojej kultury np. uczy się lepić pierogi, są źródłem szczególnej radości i poczucia, że jest się dla kogoś naprawdę ważnym. Nie chodzi o to, by automatycznie godzić się na rzeczy, które Ci nie odpowiadają, np. zmianę religii. Oboje musicie nauczyć się akceptować swoją odrębność. Ważne, by w trudnych sytuacjach znaleźć satysfakcjonujące was oboje rozwiązanie.
*Zmiana miejsca zamieszkania. Związek z osobą z innego kraju zazwyczaj wiąże się z tym, że Ty lub Twoja druga połowa jesteście zmuszeni do wyjazdu z ojczyzny. Jest to szczególnie trudna decyzja, związana z oddaleniem się od najbliższej rodziny i przyjació oraz zmianą znajomych. Mogą także pojawić się obawy, że w nowym kraju nie znajdziesz satysfakcjonującej Cię zawodowo pracy. Czego się jednak nie robi w imię pawdziwego uczucia? Wsparcie drugiej osoby jest tutaj szczególnie ważne. Jeśli to Ty wyjechałeś do innego kraju, Twój partner powinien powoli wprowadzać Cię do kręgu znajomych, pokazywać miejsca, które lubi, tak, by ułatwić Ci trudne początki. Innym rozwiązaniem jest zamieszkanie obojga partnerów w obcym dla nich kraju. Wówczas oboje stoicie przed takim samym wyzwaniem, a wzajemne wsparcie i wspólne pokonywanie trudności mogą się przyczynić do wzmocnienia łączącej was więzi.
Związki osób z różnych krajów można niewątpliwie uznać za dowód na to, że miłość nie zna żadnych podziałów i granic. Wymagają od partnerów większej dojrzałości, otwartości na potrzeby innych. Często trzeba być szczególnie silnym, walczyć nie tylko z własnymi wątpliwościami, ale także z brakiem akceptacji ze strony rodziny czy znajomych. Być może warto nie zrażać się trudnościami i podjąć takie ryzyko. W końcu kto wie, ile razy w życiu zdarza się prawdziwa miłość?
*Imiona osób wypowiadających się w artykule zostały zmienione na ich prośbę
Jowita Wójcik, psycholog

Na dworze powiało chłodem. Wielkimi krokami nadchodzi zima... Nie powinna ona jednak wiązać się z ochłodzeniem uczuć między partnerami. Od dobrych chęci samych zakochanych zależy, czy zostanie pokonana przez ciepło łączącego ich uczucia. MyDwoje.pl podpowiada, jak tego dokonać.
Przede wszystkim bądź kreatywny! To niezwykle ważne dla każdego związku, bez względu na jego staż. Teraz, kiedy zmierzch zapada już około godziny 17, kreatywność jest potrzebna jeszcze bardziej. Pamiętaj, aby nie wymagać nowych pomysłów na wspólne spędzenie czasu ciągle od partnera. Każdy chce być zaskakiwany. Pomyśl sam, jakie to przyjemne i zorganizuj coś dla obojga. Radość malująca się na jej/jego twarzy to chyba dostateczna nagroda oraz motywacja do systematycznego rozwijania swego talentu organizatorskiego. Wieczór spędzony na kanapie i oglądaniu filmów to oczywiście jedna z alternatyw. To doskonała okazja, by porozmawiać z partnerem o marzeniach, planach, troskach, o związku. Jednak nawet najbardziej wytrwałym rozmówcom kiedyś wyczerpują się tematy i pragną oni innego dreszczyku emocji niż ten, który dają romantyczne deklaracje. Proponujemy, wykaż się troską nie tylko o przyjemne spędzenie czasu z partnerem, ale także zadbaj o to, by był to czas spędzony aktywnie. Dobrym pomysłem jest wspólne wyjście na basen albo siłownię. Wysiłek, do jakiego zmuszamy organizm podczas ćwiczeń, pozwala odstresować umysł po ciężkim dniu. Wpływa on również na wyzwalanie się endofiryn zwanych także hormonami szczęścia. Regularne wyjścia tego typu sprzyjają zachowaniu sprawności fizycznej oraz nienagannej sylwetki. Z pewnością partner doceni Twoja troskę...
Stwórzcie swoje własne rytuały! Może to być na przykład wspólne wyjście w każdy piątkowy wieczór, zawsze do innej restauracji. Możecie wtedy kosztować za każdym razem innych rodzajów kuchni, oceniać personel czy też wystrój lokalu. Najważniejsze, byście stworzyli zespół i ze sobą współdziałali. Nic tak bardzo nie zbliża ludzi, jak wspólne wykonywanie pewnych czynności.
Równie atrakcyjnym sposobem na spędzanie wolnego czasu mogą być popularne ostatnio kursy tańca. Kuszą one nie tylko konkurencyjnymi cenami, ale również pomagają podsycić ogień pomiędzy tanecznymi partnerami. Takie wyjścia, czy zabawy mogą obfitować w wiele śmiesznych sytuacji, które później miło się wspomina.
Dbajcie o siebie chociaż jesteście osobno! Partner na pewno to doceni. Zachęcamy do działań, które sprawią, że poczujcie wzajemną bliskość, miłość i ciepło. Wiesz, że Twoja ukochana miała ciężki dzień w pracy? Przygotuj jej niespodziankę. Kiedy wróci zmarznięta do domu, zaproponuj jej gorącą kąpiel w aromatycznej pianie. Wonne olejki, którymi doprawisz tę niewątpliwą dla niej przyjemność, będą ucztą dla zmysłów. Pachnidła o zapachu melisowo-lawendowym pozwolą jej nie tylko się odprężyć, ale wpłyną także na spokojny sen. Jeśli Twoja partnerka ostatnio bywa rozdrażniona, zafunduj jej relaks rozmarynowo-sosnowy - ten aromat poprawia samopoczucie. Gdy planujesz dalszy ciąg rozpieszczania – romantyczną kolację i grzane wino na kanapie – dodaj jej sił stosując zapach cytrynowo-sandałowy. Kobiety zwracają uwagę na drobiazgi, a proste czynności, jak te, które proponujemy, sprawią, że poczuje się naprawdę wyjątkowa i kochana. Troska, jaką się wykażesz, upewni ją w przekonaniu, że z Tobą jest naprawdę bezpieczna. Prawdopodobnie długo nie będziesz musiał czekać, aż się odwdzięczy...
Panie zachęcamy do podobnej aktywności. Każdy lubi być w centrum uwagi. Zaskakuj go! Kiedy sprawy służbowe uniemożliwią Ci częste wizyty w mieszkaniu partnera, zadbaj by podczas Twej nieobecności niczego mu nie brakło. Zrób zapasy w jego lodówce albo przygotuj coś, co w liście kulinarnej Twego ukochanego mieści się na szczycie. Ponieważ do serca mężczyzny najłatwiej jest trafić przez żołądek, on z pewnością nie zapomni, jak się dla niego starasz i jak o niego dbasz. Możesz także kupić mu książkę, którą chciał przeczytać, albo zaopatrzyć go w jego ulubiony sportowy magazyn. W ten sposób pokażesz, że nie jesteś głucha na jego potrzeby oraz interesujesz się jego pasjami. Gwarantujemy, że jego męskie ego będzie mile połechtane i szybko nie opuścisz jego myśli...
Człowiek rozpieszczony to człowiek zadowolony, a ludzie radośni, jak magnes przyciągają do siebie innych. Dlatego ciesz się każdą chwilą spędzoną w towarzystwie partnera lub własnym i celebruj ją. Pamiętaj, tylko od Ciebie zależy, czy ta zima będzie nudna!
Serwis MyDwoje.pl zgadza się na przedruk tego artykułu w innych serwisach. Warunkiem publikacji jest umieszczenie pod artykułem następującej informacji wraz z linkiem do MyDwoje.pl:
Artykuł pochodzi z Poradnika w Serwisie Doboru Partnerskiego dla wymagających www.MyDwoje.pl

W Stanach Zjednoczonych dwie trzecie osób z przedziału wiekowego 35 – 50 lat już się rozwiodła, bądź zamierza się rozwieść! Z danych szacunkowych wynika, że w Polsce jest niewiele lepiej. Dlaczego tak się dzieje, choć wszyscy w momencie zawierania ślubu zgodnie deklarują, że ich związek będzie trwały? Złe kryteria doboru, brak dojrzałości, a może zmienność charakteru? Po wielu nieporozumieniach, konfliktach, kłótniach małżonkowie patrzą na siebie z wielkim zdziwieniem, jakby widzieli osobę obcą, nieznaną wcześniej.
Czy możliwe, że ludzie tak bardzo i w tak bardzo krótkim czasie zmieniają się? Taką hipotezę musimy natychmiast odrzucić. Otóż wszystkie badania polskie i zagraniczne zapewniają, że osobowość jest strukturą względnie stałą. Współczynnik stałości wyników uznanych kwestionariuszy osobowości waha się w poszczególnych skalach (jakby izolowanych cechach psychicznych) od 0,75 do 0,90. Zmiany w osobowości owszem: zachodzą, ale są bardzo powolne i najczęściej przewidywalne.

Zmienia się tylko wzajemny stosunek ludzi. Dlaczego? Najczęstszą przyczyną zawarcia większości małżeństw w wieku do 25 lat jest zakochanie, wzajemna fascynacja erotyczna, fascynacja na poziomie fizjologii, niczym nie pogłębiona, niczym innym nie wzmocniona. Już obliczono, że taka fascynacja trwa średnio 27 miesięcy. Tak jak nagle przyszła, tak nagle odchodzi. Jeżeli w ciągu tych magicznych 27 miesięcy wzajemną więź zdołamy pogłębić, zachwycić się również charakterem, wzbudzić wzajemne inspiracje, budować wspólne cele i zacząć je mozolnie realizować, nasz związek przetrwa! Będzie może mniej zmysłowy, mniej intensywny, ale na pewno głębszy. Musimy coś wiedzieć o naturze człowieka, pamiętać, że ludzie mają nie tylko naturę zmysłową ale też psychiczną. Popęd zachowania gatunku przez rozmnażanie jest niezwykle silny, zwłaszcza w wieku biologicznie najlepszym dla prokreakcji. Nie warto z nim walczyć, tak jak nie warto walczyć z naturą. Jesteśmy przecież jej częścią. Wystarczy naturę zrozumieć. Kultura nie może przeciwstawiać się naturze, nie może jej niszczyć, musi przyjąć jej istnienie, uszanować jej prawa i zhumanizować, czyli uczłowieczyć. O tym jak dochodzi do pogłębienia związku, możemy przeczytać w wielu powieściach, a jak dochodzi do jego rozpadu, dodatkowo dowiedzieć się z relacji psychologów, zajmujących się terapią rodzin.
Marta i Tomek. Świata poza sobą nie widzieli. Gdy okazało się, że nie mogą mieć dzieci szybko adoptowali niemowlę. Pochodzili z różnych środowisk. Małomiasteczkowi rodzice Tomka nie akceptowali jego wyboru. Chcieli, żeby syn robił karierę. Słowo kariera kojarzyło im się tylko z posiadaniem. Rodzice Marty dążenie do MIEĆ już dawno zastąpili dążeniem do BYĆ. Dla niej samej było to tak oczywiste, że nawet niewarte rozmów. Tymczasem fascynacja minęła i siły odśrodkowe stawały się coraz silniejsze. Tomek szukał silnych wrażeń, Marta zaczęła coś podejrzewać, stała się zazdrosna. Może tą zazdrość przejawiała zbyt gwałtownie, może był to dla Tomka dobry pretekst do rozstania. Jego rodzice skwapliwie pogłębiali konflikty. Marta chciała zgody, do Tomka nie docierały nawet argumenty o odpowiedzialności za adoptowane dziecko. Związek okazał się nie do wyleczenia. Zbyt wielkie różnice między partnerami na poziomie środowiska i kultury, czyli wartości, celów życiowych, dążeń. Zaważyła też „nie odcięta pępowina”, zbyt duża zależność od rodziców i ich przeciwne temu małżeństwu stanowisko. Nie chcą myśleć jak powiedzą dziecku o motywach jego adopcji i motywach porzucenia. Czy Joachim będzie w stanie zrozumieć i wybaczyć już drugie odrzucenie? Czy już do końca życia będzie miał kompleks mniejszej wartości?
Małgosia i Piotr. Oboje w pełni rozwoju. Ona chce być coraz lepszą nauczycielką, zdobywać coraz wyższe stopnie awansu zawodowego, on pnie się po drabinie kariery doradcy podatkowego. Oboje dobrze zarabiają, decydują się na budowę domu. W związku jednak drzazgi lecą coraz wyżej. Dwoje dzieci nie cementuje związku, źle czują się w atmosferze zarówno kłótni, jak milczenia. Rodzice rywalizują ze sobą o coraz lepsze zarobki, coraz wyższą pozycję, dzieci wpadają w nerwice. W końcu on w imię swojej kariery decyduje się na wyjazd do większego miasta, ona chce być w sąsiedztwie zawsze wspierających rodziców. Kariera okazała się ważniejsza, najpierw separacja, potem rozwód. Dzieci mają coraz silniejszą nerwicę, kłopoty z koncentracją, przesadne reakcje w sytuacjach nawet lekkiego stresu, zaburzenia snu, łaknienia. Czy odnajdą spokój?
Przykłady można mnożyć. Scenariusz jest zawsze podobny. Każdy związek oparty tylko na fascynacji erotycznej musi się rozpaść, gdy w czasie jej trwania partnerzy nie znajdą w sobie nawzajem WARTOŚĆI. Tak naprawdę kochamy tylko WARTOŚCI, zauważenie ich w drugim człowieku otwiera nasze serce. Problem w tym, że własny świat wartości budujemy średnio do około trzydziestego roku życia, wcześniej mamy dość mgliste jego wyobrażenie, a problem pojawia sie, gdy najważniejszą decyzje życia, wybór partnera, podejmujemy w wieku lat dwudziestu paru. Gdy mamy szczęście, albo mądrych doradców, albo szybciej udało się nam zbudować w miarę stabilny świat wartości, udaje się nam nie pomylić przyjemności z miłością. W każdym innym przypadku pozostają dwie drogi – trwać ze sobą ze świadomością obcości, ale i wspólnoty interesów szeroko pojętej, korzystając od czasu do czasu z pomocy terapeuty związków, albo rozstać się i próbować zbudować nowy związek, oparty już na stabilnym fundamencie. Co ciekawe, z moich obserwacji wynika, że ten drugi związek często bywa bardzo trwały. W Warszawie powiadają, że jest szkoła wołomińska i pruszkowska. Dowcipni żurominianie dodają - oraz .... Zespół Szkół Zawodowych w Żurominie.
Andrzej Rutowski, dyplomowany psycholog, autor Testu MyDwoje.pl
Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl
Samotność z wyboru to mit. Wmawiamy sobie, że to nasza świadoma decyzja, ale tak naprawdę każdy chce być z kimś bliskim. Życie w pojedynkę jest może wygodniejsze, ale ma swoją cenę. Żaden singiel nie chce pozostać singlem na dłużej.
![]() |
Niektóre z imion i nazwisk osób wypowiadających się w artykule zostały zmienione na ich prośbę.

Serwis dla singli ToCoś.pl opublikował wyniki sondy przeprowadzonej na jego łamach. Wynika z niej, że stan bycia singlem jest dla wielu stanem chronicznym. Poniżej grzecznościowo cytujemy artykuł i nasz komentarz na ten temat. "Wygodnictwo, nieudacznictwo czy wieczny pech? Jak pokazują wyniki pierwszej sondy To Coś.pl poświęconej polskim singlom, życie w pojedynkę nie jest – jak się powszechnie uważa – okresem krótkotrwałym i przejściowym. Wręcz przeciwnie, zdecydowana większość badanych żyje samotnie już od ponad dwóch lat! Czy to świadoma decyzja, czy po prostu coś ciągle sprzysięga się przeciwko nam?
|
|

Czy rodzina, w jakiej zostaliśmy wychowani (w tym: typ rodziny, atmosfera, traumy), może wpływać na wybór partnera, a także na pozostawanie samemu? Przyczyn samotności upatruj w dzieciństwie. Rodzina i klimat w niej panujący mają bowiem ogromny wpływ na nasze dalsze życie, w tym wybór partnera lub pozostawanie w bezżenności. To, jakie postawy wobec małżeństwa, płci przeciwnej i siebie samych zostały nam wpojone w tej najmniejszej grupie społecznej, decyduje o naszych dalszych relacjach z innymi.
Klimat rodziny
Aby zanalizować atmosferę własnego domu rodzinnego i jej wpływ na Twoją osobowość, zastanów się, jakie stosunki łączyły Twoich rodziców. Czy był to przykład osób kochających się, wiecznie o coś walczących, rozwiązujących problemy przez unikanie? Z badań wynika, że to, jak układało się między ojcem i matką ma ogromne znaczenie dla wyborów przyszłego partnera. Jeśli nie do końca potrafili oni panować nad swoimi emocjami i nie zawsze dojrzale rozwiązywali konflikty, za to łączyła ich prawdziwa bliskość i miłość, ich dzieci będą wiedziały jak kochać, przebaczać, tworzyć intymność i bezpieczeństwo.
Matka – pierwsza „kochanka” chłopca, pierwszy wzór kobiecości dziewczynki
Tak, to matka jest pierwszą uwodzicielką swojego synka, oczywiście jest to podświadome uwodzenie (pierś matki). Dla swojej córki jest ona obrazem tego, jak kobieta powinna się zachowywać w stosunku do mężczyzn.
Według Bochniarz, w rodzinach, gdzie mamy do czynienia z chłodną, obojętną uczuciowo i wiecznie krytykująca matką, która dodatkowo wychowuje córkę w atmosferze żalu, oskarżeń i pretensji do ojca (który np. opuścił rodzinę lub jest nieodpowiedzialny), u córki może zrodzić się ambiwalentny, a nawet pogardliwy stosunek do mężczyzn. W przyszłości może to utrudnić prawidłowe kontakty dziewczyny z potencjalnymi partnerami i spowodować niechęć do zamążpójścia. Także wielu mężczyzn szuka tego, co dawały im własne matki: ciepła, oparcia i czułości. Czasem zdarza się, że nie mogą znaleźć kobiety o podobnych cechach lub ich wymagania są za wysokie. Rozwiązaniem jest tutaj akceptacja inności partnera i zerwanie ze zbyt sztywnymi wzorami ojca i matki z dzieciństwa.
Ojciec – wzorzec męskości w rodzinie, nauczyciel różnic między rolą mężczyzny i kobiety
Ojciec jest niezastąpiony w wytworzeniu się właściwej identyfikacji i akceptacji własnej płci, zarówno u chłopców, jak i dziewcząt. Jego brak lub niewłaściwe sprawowanie roli rodzicielskiej (np. alkoholizm, wycofanie, bierność życiowa, agresja) mogą spowodować nieakceptowanie własnej płci oraz problemy w kontaktach heteroseksualnych. Jednym ze skutków może być także homoseksualizm.
Wiele kobiet może mieć wbudowany obraz ojca o silnej osobowości, który - jak prawdziwy bohater - zawsze pomoże i pogłaska. Tego samego oczekują od partnera, który, wychowywany w innej rodzinie nie zawsze potrafi sprostać wymaganiom. Najgorsza sytuacja występuje w przypadku, kiedy wycofany i bierny ojciec pozostaje w związku z dominującą i agresywna kobietą – dzieci z takiej rodziny nie będą potrafiły wytworzyć odpowiednich wzorców zgodnych z własną płcią. Chłopcy mogą myśleć, że wszystkie kobiety to „okropne wiedźmy”, a dziewczynki, że mężczyźni „to ofiary losu”, za których trzeba decydować i brać odpowiedzialność. Konsekwencje takiego stanu rzeczy dla przyszłego związku są oczywiste.
„Rodzina, z której pochodzisz wywiera wpływ na każdy dzień twojego dorosłego życia” (Field)
a) rodzina władzy
To taka rodzina, w której dorośli nie potrafią lub nie chcą budować relacji, stale krytykują i wynajdują wady u swoich dzieci. Najważniejsze dla nich są obowiązki domowe i zadania, rzadko mówią o uczuciach i nie okazują ich sobie. Częste kłótnie oraz brak bliskości są na porządku dziennym. Dzieci mają narzuconą dużą ilość obowiązków, przy czym często, dopiero po fakcie, dowiadują się, że coś wykonały niepoprawnie. Rodzice są mało cierpliwi, nie zauważają postępów i nie chwalą. Z takiego domu dzieci chciałyby odejść jak najszybciej, jako osoby dorosłe odczuwają lęk (ze względu na niepewność i poczucie zagrożenia oraz za wysokie wymagania), a także niepewność własnej wartości (za często były krytykowane). Rodzina władzy nie uczy rozwijania relacji międzyludzkich oraz okazywania czułość. Dzieci z takich rodzin mogą być osobami okaleczonymi emocjonalne i samotnymi.
Z moich badań wynika, że panny miały gorsze stosunki z ojcami, natomiast kawalerowie z matkami. Ich relacje cechowała surowość, częste kary oraz nadmierne wymagania. Słuchanie ciągłych krytyk, pouczeń i oskarżeń ze strony rodzica płci przeciwnej może spowodować zgeneralizowanie jego cech na całą populację danej płci (tj. kobiety mogą wytworzyć sobie obraz władczych i silnych mężczyzn, których się boją, a mężczyźni dominujących kobiet).
b) rodzina chaotyczna (pozbawiona więzi)
To rodzina pozbawiona więzi i rozdarta, występują w niej ciągłe konflikty, a dzieci są ignorowane lub wykorzystywane. W postępowaniu rodzicielskim brak jest konsekwencji, gdyż opiekunowie kierują się zmiennymi nastrojami i są nieodpowiedzialni. Dzieci są znieważane i karane, czują się niekochane i zagrożone. Wszyscy żyją jakby obok siebie. Z takiego domu ma się ochotę uciec wcześnie (w pełni gniewu, goryczy, chęci zemsty) i niechętnie wracać. Dorośli pochodzący z takich rodzin są pełni lęku (spowodowanego poczuciem zagrożenia), niskiej samooceny i małej empatii. Jak powinien wyglądać dojrzały i zdrowy związek, oparty na bliskości i szacunku? – osoby wychowywane w takim domu tego nie wiedzą.
Z badań wynika, że samotne kobiety miały „chaotycznego” ojca, natomiast samotni mężczyźni „chaotyczną” matkę.
Mężczyźni, których relacje z matką w dzieciństwie były odległe, konfliktowe i pozbawione miłości, w przyszłości mogą cechować się podwyższonym lękiem i niechęcią do wchodzenia w intymne związki. Podobnie kobiety, które w dzieciństwie były ignorowane lub wykorzystywane emocjonalnie przez ojców, dodatkowo znieważane i niezwiązane z nimi, mogą bać się mężczyzn i odczuwać niechęć do wchodzenia z nimi w związki intymne.
c) rodzina nadopiekuńcza
Członkowie takiej rodziny unikają niezgody i rozmów o trudnych problemach, mają kłopoty z podejmowaniem decyzji. Rodzice zbyt często pomagają dzieciom, nie odmawiają im niczego i nie stawiają wymagań; opóźniają moment odejścia dzieci z domu, wzmagając ich zależność i obawę o umiejętność poradzenia sobie w świecie. Jakie to rodzi konsekwencje u dzieci a potem dorosłych? Przede wszystkim wysoki poziom lęku, zaniżoną (lub przeciwnie: zawyżoną) samoocenę, brak niezależności oraz dojrzałości (spowodowanych wyręczaniem i niepozwalaniem na ponoszenie konsekwencji zachowań), „wieszanie się” na innych, nieumiejętność bycia samemu. Problem ze stworzeniem dojrzałego związku partnerskiego gotowy.
Być może kawalerowie, którzy mieli w przeszłości nadopiekuńczą matkę, będą starali się znaleźć kobietę podobną do niej lub też nie odnajdą w sobie umiejętności wyrwania się spod jej kurateli i opieki. Nadmierne przywiązanie do matki może wpłynąć na niepowodzenia w kontaktach heteroseksualnych, co wynika często z niedojrzałości, lękliwości, poczucia mniejszej wartości, a także zahamowania, czy niechęci do płci przeciwnej.
d) rodzina nadmiernie uzależniona (uwikłana)
W takim przypadku rodzice są obsesyjnie związani z dziećmi, przez co naruszają ich granice, uniemożliwiają rozwój i pogłębiają uzależnienie. Zachowanie takie spowodowane jest niezadowoleniem z własnego małżeństwa. Potomkowie są manipulowani i często wywołuje się w nich poczucie winy. Rodzice stosują różne sposoby kontroli, takie jak: oskarżanie, czytanie w myślach, stawianie w sytuacji bez wyjścia. Dzieci starają się dostosować do oczekiwań, ale nie są autentyczne i mają problemy w sferze emocjonalnej. W takiej rodzinie panuje niepokój i napięcia. Dzieci „nie odchodzą psychicznie” z takiego domu i nie mają prawa do samodzielnego życia oraz rozwoju niezależności. W przypadku usamodzielnienia się są uważane za nielojalne. Jako dorośli cechują się lękiem, zaniżoną samooceną oraz niską empatią, dodatkowo są opóźnione w rozwoju społecznym i emocjonalnym, co może powodować trudności w kontaktach z innymi.
Samotne osoby, bardziej uwikłane w los rodzica płci przeciwnej, jak wynika z badań, czują się niejako „przymuszone” pozostać z nim i nie wiązać się z partnerem, który mógłby zostać potraktowany przez „wiążącego” rodzica jako rywal. Ścisła współzależność w rodzinie prowadzi do izolacji i odcięcia od świata zewnętrznego. Pamiętając sytuację w rodzinie i czując dyskomfort takiego wplątania w system, osoby mogą się obawiać podobnego uzależnienia od partnera, jak od rodzica płci przeciwnej i dlatego nie łączą się w pary.
Lęk przed bliskością – bolączka DDA
Wychowywałeś się w rodzinie alkoholowej? Obawiasz się wejścia w związek? Nie umiesz utrzymać bliskich relacji? Ludzie wykorzystują cię? Twoje związki kończą się szybciej, niż mają okazję się rozwinąć? Być może cierpisz na syndrom DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika). Oto niektóre myśli jakie pojawiają się u tych osób:
- „Jeśli zwiążę się z tobą, utracę siebie i kontrolę nad swoim życiem”
- „Gdybyś mnie znał, nie zawracałbyś sobie mną głowy”
- „Gdy odkryjesz, że nie jestem osobą doskonałą, porzucisz mnie”
- „Bycie wrażliwym ma zawsze złe skutki”
- „Nigdy nie będziemy się kłócić, ani krytykować się wzajemnie”
- „Aby zasługiwać na miłość, muszę być przez cały czas szczęśliwym człowiekiem”
- „Będziemy sobie zawsze bezgranicznie i bezwarunkowo ufać”
- „Wszystko będziemy robić razem, nigdy się nie rozstaniemy, będziemy jak jedna osoba”
- „Będziesz instynktownie spełniać wszystkie moje potrzeby, pragnienia i życzenia”
- „Jeśli nie będę przez cały czas panować nad tobą, nastąpi anarchia”
- „Boje się, że cię zranię”
- „Osoba, którą widzisz, naprawdę nie istnieje”
- „To nierealne, żeby było dobrze, pokażę ci, że nie możemy być szczęśliwi”
- „Przekonasz się, jaki jestem zły”
- „Wstydzę się tego, kim jestem”
- „Kiedy lepiej mnie poznasz odkryjesz, że nie jestem zdolny do miłości”
- „Chcę mieć spokój”
- „I tak mnie opuścisz”
DDA mają trudności z miłością i oddaniem, gdyż nie doświadczyły ich od swoich bliskich. Największym ich problemem jest niewiara w siebie, niskie poczucie własnej wartości oraz ogromny lęk przed bliskością i wchodzeniem w związki intymne.
„Piąte – nie (za) bijaj”
Straszenie dziecka przemocą fizyczną lub jej stosowanie, jak również wykorzystywanie seksualne, rodzą ogromny lęk i poczucie bezwartościowości, które mogą się odbić na późniejszych związkach. Negatywne cechy rodziców mogą kształtować niechętny stosunek do małżeństwa i w konsekwencji utrudniać jego zawarcie. Brutalny i agresywny ojciec może u swej córki wytworzyć strach przed ponowną traumą oraz przekonanie, że tacy są wszyscy mężczyźni. Podobnie dominująca, chłodna matka może wyrobić u syna pogląd, że wszystkie kobiety są złe i budzą lęk. Nie mając pozytywnych wzorców rodziny trudno zgadywać, jak powinien wyglądać udany związek, a niewiara w miłość i wspomnienie domu, gdzie normą były kłótnie, wyzwiska oraz niezaspokajanie potrzeb, dodatkowo utrudniają znalezienie partnera.
Rozwód i co dalej…
Rozwód rodziców często powoduje destabilizację życia młodego człowieka i wytwarza w nim głęboki lęk przed zupełnym porzuceniem, który może być przenoszony na dorosłe życie i późniejsze związki. Osoby wywodzące się z rozbitych rodzin zwykłe negatywnie oddziałują na swoich partnerów, narzekając i oskarżając ich, co często prowadzi do zerwania relacji. Field podaje cechy dorosłych dzieci z rozbitych rodzin: stałe niezadowolenie, podatność na załamania nerwowe, odczuwanie nieokreślonego niepokoju, brak zdrowych modeli, dokuczliwe poczucie samotności, wyalienowanie, lęk przed porzuceniem. Badacze zauważyli, iż kobiety, które wychowywały się bez ojca (lub z ojcem obojętnym) szukają jego utraconej miłości w innym mężczyźnie. Żaden jednak nie potrafi dać im tego, czego nie zaznały w dzieciństwie i sprostać ich wymaganiom. Zdarza się czasem, iż chłopcy wychowywani przez samotne matki stają się dla nich niejako substytutem męża, a matki „wiążą” ze sobą synów, wytwarzając negatywną i niebezpieczną dla ich późniejszych relacji z kobietami sytuację.
Wnioski:
Wyniki mojej pracy potwierdziły w/w problemy występujące u osób samotnych: częściej były one ofiarami przemocy, wychowywały się w rodzinie uwikłanej lub odrzucającej, nierzadko alkoholowej, gdzie ich potrzeby nie były zaspokajane.
Osoby wolne miały w dzieciństwie gorsze relacje z rodzicem płci przeciwnej. Mężczyźni wskazywali na nadopiekuńczość matki, kłótnie oraz krytykę z jej strony, natomiast kobiety na odrzucenie, despotyzm i alkoholizm ze strony ojca.
Samotne kobiety oraz mężczyźni byli najczęściej najstarszymi dziećmi w rodzinie. Wg Zubrzyckiej najstarsze dziecko ma często mocno rozwiniętą potrzebę niezależności oraz samodzielności oraz wysokie wymagania w stosunku do siebie oraz innych, co może być powodem nadmiernych oczekiwań w stosunku do partnera.
Rodzina, w której byliśmy wychowywani ma wpływ na powstanie osobowości, a co za tym idzie szeregu cech, które mogą powodować samotność lub umiejętność tworzenia szczęśliwego związku. Przeczytasz o tym w artykule pt. Osobowość singla.
Polecam następujące pozycje, z których korzystałam podczas pisania pracy magisterskiej:
Field D. (1996), „Osobowości rodzinne”, Oficyna Wydawnicza Logos, Warszawa.
Bochniarz A. (1998), „Dlaczego jesteś sama”, Demostenes, Żory.
Brannon L. (2002), „Psychologia rodzaju”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk.
Buzun E. (2003), „Kiedy blisko znaczy najdalej”, Charaktery, 4 (74), 18 – 19.
Haley J. (1995), „Niezwykła terapia. Techniki terapeutyczne Miltona H. Ericksona. Strategiczna terapia krótkoterminowa”, GWP, Gdańsk.
Janicka I., Rostowska T. (red.) (2003), „Psychologia w służbie rodziny”, Wydawnictwo Uniwersytety Łódzkiego, Łódź.
Porębska M. (1982), „Osobowość i jej kształtowanie się w dzieciństwie i młodości”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa.
Pospiszyl K. (1980), „Ojciec a rozwój dziecka”, Wiedza Powszechna, Warszawa.
Rembowski J. (1991), „Przyczynek do zjawiska samotności. Problemy Rodziny”, 4,1-6.
Rembowski J. (1991), „Psychologiczne badania nad samotnością”, Psychologia Wychowawcza 5, 409 – 417.
Rembowski J. (1986), „Rodzina w świetle psychologii”, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa.
Rembowski J. (1992), „Samotność”, Wydaw. UG, Gdańsk.
Rostowski J. (1987), „Zarys psychologii małżeństwa”, Polskie Wydawnictwo Naukowe, Warszawa.
Ryś M. (1997), „Ku dojrzałości osobowej w małżeństwie”, Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno – Pedagogicznej, Warszawa.
Ryś M. (2001), „Systemy rodzinne: metody badań struktury rodziny pochodzenia i rodziny własnej”, Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno – Pedagogicznej, Warszawa.
Szczerba K. (1991), „W kręgu Erosa i Psyche”, Miryan – Press, Wrocław.
Szyszkowska M. (red.) (1987), „Samotność i osamotnienie”, Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa.
Willi J. (1996), „Związek dwojga”, Jacek Santorski & Co Wydawnictwo, Warszawa.
Zubrzycka E. (1993), „Narzeczeństwo, małżeństwo, rodzina, rozwód?”, GWP, Gdańsk.
Autor : Sylwia Wilk, psycholog
[red. zespół MyDwoje.pl]
Informacje metodologiczne i więcej o autorce, więcej>>

„I nigdy nie wiadomo, mówiąc o miłości, czy pierwsza jest ostatnią, czy ostatnia pierwszą”, pisał w jednym ze swoich wierszy ksiądz Jan Twardowski. Często mówi się, że miłość nie wybiera: wieku, pochodzenia ani miejsca. Widok trzymających się za ręce dwojga ludzi w podeszłym wieku budzi różne emocje. Niektórzy marzą z rozrzewnieniem, by ich jesień życia wyglądała podobnie, inni zaś stwierdzają z dezaprobatą, że w tym wieku „to po prostu nie wypada”. Trzeba bowiem przyznać, że panujący powszechnie społeczny obraz starości nie napawa optymizmem. Zmierzch życia kojarzy się przede wszystkim z chorobami, niedopasowaniem do coraz szybszego życia, często także samotnością. Pamiętajmy jednak, że jest to tylko stereotyp. Co zatem zrobić, gdy w późnym wieku poznajemy kogoś, kto jest dla nas niczym „brakująca połówka pomarańczy”?
![]() |
Miłość w jesieni życia, czy to ma sens ?
To, jak będzie wyglądała nasza starość, zależy od nas samych. Wielu ludzi deklaruje, że po przejściu na emeryturę jakość ich życia znacznie się poprawiła. Posiada się już duży zasób mądrości życiowej, więc mniejsza jest obawa, że powtórzą się błędy z przeszłości. Jest wówczas czas na realizację marzeń, pasji: wszystkiego, co kiedyś musiało zostać odsunięte z wielu ważnych powodów. Stwierdzenie, że starość polega głównie na spędzaniu całych dni w domu i oglądaniu seriali, można skwitować z uśmiechem.
Uczucie pojawiające się późno zazwyczaj budzi zdziwienie, także w samych zainteresowanych. Nie oznacza to, że należy uznać samotność za nieodłączny element starzenia się i odrzucić pojawiającą się szczególną więź z drugim człowiekiem. Samotność nie jest dobra, szczególnie w jesieni życia. Nawet jeśli masz wokół siebie przyjaciół i rodzinę, pamiętaj, że ciągle zasługujesz na to, by mieć obok tę jedyną osobę tylko dla Ciebie.
Jak wygląda „późna miłość” ?
"Późna miłość" różni się od młodzieńczego zakochania, związanego z ogromną mocą doznań emocjonalnych i patrzeniem na wszystko „przez różowe okulary”. Często dorosłe dzieci odradzają rodzicom nowy związek, gdyż obawiają się, że chodzący „z głową w chmurach” ojciec lub matka będą wyglądać po prostu śmiesznie, a ponadto ewentualne rozczarowanie może przyczynić się do pogorszenia się zdrowia nie tylko psychicznego, lecz także fizycznego.
Tymczasem uczucie pojawiające się w tym okresie życia jest dużo spokojniejsze, zrównoważone i rozpoczyna się zazwyczaj od przyjaźni. Partnerzy posiadają już wiele doświadczeń życiowych, a bogactwo wcześniejszych przeżyć pozwala im na odpowiednie zachowanie i postawienie właściwych oczekiwań wobec rodzącego się uczucia. Miłość pojawiająca się w późnym wieku jest czymś niezwykłym, dającym poczucie szczególnej radości. Człowiek czuje, że jest komuś naprawdę potrzebny: nie tylko „od czasu do czasu” dzieciom, które już dawno opuściły rodzinne gniazdo. Uczucie w tym okresie życia można przyrównać do etapu miłości, którą Bogdan Wojciszke w swojej książce pt. „Psychologia miłości” opisał jako ostatnią fazę opartą przede wszystkim na przyjaźni, realizacji wspólnych pasji, dawania sobie wzajemnie poczucia wsparcia, bezpieczeństwa, zaangażowania w sprawy drugiego człowieka.
Co zrobić, gdy miłość przychodzi w podeszłym wieku?
*Nie poddawaj się stereotypom. Niektóre panujące powszechnie opinie okazują się być krzywdzące dla osób, których dotyczą. Pamiętaj, że nie istnieje żadna recepta na to, jak powinny żyć i czym się zajmować osoby starsze. Masz szansę ukształtować swoje życie tak, jak tego chcesz. Pomyśl o niespełnionych marzeniach z przeszłości: teraz jest czas na ich realizację. To nieprawda, że musisz się pogodzić z samotnością. Wiele osób w podeszłym wieku ciągle ma nadzieję na znalezienie partnera i zbudowanie nowego związku.
*Nie odrzucaj nowej znajomości. Nie mów sobie, że jest już za późno na poznawanie nowych ludzi, zawieranie znajomości i przyjaźni. Jeśli spotkasz kogoś, z kim zaczniesz budować wyjatkową więź, nie neguj pojawiających się w Tobie emocji. Nie ma uczuć czy doznań, które są nieodpowiednie w pewnym wieku. Pozwól sobie na pełną radość z tego, że przytrafiło Ci się coś pięknego.
*Miłość pojawiająca się w jesieni życia może nieść ze sobą o wiele mniej problemów niż młodzieńcze uczucie. Oboje partnerzy nie muszą już poświęcać większości swojego czasu rozwojowi zawodowemu i zazwyczaj są także zabezpieczeni finansowo. Kontakty z wieloma ludźmi w ciągu życia, jak i różne rodzaje sytuacji mających miejsce w przeszłości, przyczyniają się do ukształtowania się większej wyrozumiałości i łatwości w rozwiązywaniu konfliktów. Można zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że uczucie takie ma wiele szans, by partnerzy skupili się przede wszystkim na przyjemnych i niosących radość aspektach związku.
*Nie bój się reakcji otoczenia. Gdy rozpoczynasz związek w późnym wieku, twoja rodzina i przyjaciele mogą nie patrzeć na to przychylnie. Nie potępiaj ich i nie staraj się unikać z nimi kontaktu: oni prawdopodobnie najbardziej martwią się o to, byś nie został zraniony. Pokaż im jednak, że to Ty decydujesz o tym, jak ma wyglądać Twoje życie. Rodzina i przyjaciele nie zawsze zastąpią Ci tę jedyną osobę, która będzie z Tobą dzielić wszystkie radości i smutki. To Ty wiesz najlepiej, komu możesz zaufać i to Ty wybierasz drogę, na której będziesz szczęśliwy.
*Ciesz się życiem. Wejście w późną fazę lat życia nie oznacza, że powinieneś już tylko czekać na ostateczny koniec. Wprost przeciwnie: niektórzy ludzie opisują proces starzenia się jako „wejście w drugą młodość”. Masz prawo korzystać ze wszystkich uroków życia. Należy do nich także posiadanie partnera. Jeśli odczuwasz samotność, nie bój się szukać. Nie jesteś wyjątkiem. Wiele starszych samotnych osób po prostu boi się zrobić pierwszy krok, w obawie, że może okazać się niepoważnym. Tym samym jednak można przekreślić swoją szansę na naprawdę szczęśliwą jesień życia.
Fakt, że miłość może przyjść do nas niespodziewanie w każdym wieku, jest chyba jedną z jej najlepszych właściwości. To, że dwoje niemłodych już ciałem ludzi buduje związek nie powinien budzić rozbawienia, lecz refleksję, jak wiele dobra możemy odnaleźć w świecie. Daje to także nadzieję, że młodość człowieka w sensie psychicznym, zależy tylko od niego i może trwać bardzo długo. Uczucie pojawiające się późno może być najlepszym prezentem od życia. Wszystko jest jednak w Twoich rękach: to Ty możesz dać szansę sobie i komuś. Nie zwlekaj: weź z jesieni swojego życia to, co najlepsze.
Wszystkim tym, którzy powoli zbliżają się do swojej drugiej młodości polecam książkę M. Szeligy pt. „Starość nie radość. Czas najpiękniejszej miłości” (Wydawnictwo Askon 2005).
Dorosłym dzieciom, których rodzice rozpoczęli już jesień życia polecam natomiast książkę Richarda P. Johnsona pt. „Miłość się nie starzeje. Szanować starość rodziców” (Wydawnictwo Księży Marianów 2004).
Jowita Wójcik, psycholog

Wspólne posiłki, zwierzenia na temat problemów w szkole i pierwszych poważnych miłości, czasem awantury o bałagan lub zbyt późny powrót z imprezy. Rodzic - tak myślałeś o sobie w ciągu ostatnich kilkunastu lub nawet więcej lat. I nagle nastąpił koniec: Twoje dziecko wyprowadza się, by rozpocząć naukę w innym mieście lub rozpocząć życie na własny rachunek. Myślisz, że w końcu będziesz mógł odpocząć i robić wszystko to, na co dotychczas nie miałeś czasu. Jednak zamiast radości pojawia się coś zupełnie innego: uczucie pustki i przekonanie, że już nikomu nie jesteś potrzebny.
![]() |
Puste gniazdo: nowe możliwości
Rodzice, których dorosłe dzieci opuszczają rodzinny dom, muszą zmierzyć się z dwoma zadaniami:
1) W początkowym etapie niezbędne jest przejście przez proces psychicznej rozłąki z dziećmi;
2) W przypadku braku partnera lub sytuacji, w której partner przez lata w niewielkim stopniu uczestniczył we wspólnym życiu rodzinnym, problemem jest sytuacja narastającej bliskości z drugim człowiekiem.
Dużo zależy od tego, jaką postawę przyjmiesz w obliczu nowej, trudnej sytuacji. Przeżycie bólu po stracie jest jak najbardziej konieczne, by móc przejść do nowego etapu. Zastanów się jednak, czy jesteś w stanie zobaczyć to, co znajduje się na Twojej dalszej drodze życiowej. Jeśli nadal będziesz widział siebie jedynie w roli rodzica, skupionego na życiu dziecka, pójście dalej - w kierunku własnego rozwoju - będzie dla Ciebie dużą trudnością. Twoje życie jeszcze się nie skończyło. Wprost przeciwnie: rozpoczął się jego kolejny etap, w którym masz szansę odnaleźć nową drogę do szczęścia.
Pierwsze kroki w pustym gnieździe
Nowa sytuacja zawsze wiąże się z pokonywaniem trudności. Żeby poczuć się pewniej, spróbuj zrobić kilka kroków ku temu, by zacząć w pełni cieszyć się nowym etapem życia:
Rola partnera w pustym gnieździe
Syndrom pustego gniazda jest szczególnie dotkliwy dla osób samotnych. Pojawiające się wówczas uczucie pustki i braku bliskości może być naprawdę bolesne. Bardzo niekorzystna wydaje się być wówczas tendencja do zamykania się na nowe znajomości. Towarzyszy temu poczucie, że nie warto niczego zaczynać, skoro życie zmierza już ku końcowi. Wszystko jednak zmieni się, jeśli pozwolisz sobie na zbudowanie nowej wizji samego siebie. Wokół Ciebie jest wiele samotnych osób, znajdujących się w podobnej do Twojej sytuacji. Dbaj o nowe relacje z ludźmi. Mimo pozorów, masz jeszcze do przeżycia wiele lat. Być może los właśnie na końcu przygotował dla Ciebie niespodziankę, jakiej jeszcze nigdy nie dostałeś?
Jakie role mogą pełnić wobec siebie partnerzy w sytuacji, gdy w życiu obojga lub jednego z nich pojawił się syndrom pustego gniazda?
1) Wsparcie. Twój partner to właśnie ta osoba, która może najlepiej znać Twoje potrzeby emocjonalne i stanowić dla Ciebie największą podporę w trudnych sytuacjach. Nie wymaga to niczego wielkiego: czasem wystarcza czułe przytulenie lub zrozumienie w oczach najbliższej osoby;
2) Wspólne odkrywanie nowych aspektów życia. Puste gniazdo oznacza początek nowego etapu w życiu. Zwyczajne czynności mogą nabrać zupełnie nowego smaku, jeśli dzieli się je z drugą osobą. Oboje macie teraz więcej czasu na wspólne spacery, poranną kawę, wyjście do kina. Nic nie stoi na przeszkodzie, by móc w pełni korzystać z uroków drugiej młodości;
3) Poczucie bycia kochanym i potrzebnym. Potrzeba ta nasila się szczególnie u osób, które znalazły się w sytuacji pustego gniazda. Ważne, by odnaleźć siebie na nowo w roli partnera i zrozumieć, że nadal jest się zdolnym do dawania i przyjmowania uczuć. Czasem wystarczy tylko wyciągnąć rękę, by znaleźć kogoś, kto będzie naprawdę potrzebował naszych uczuć, a w zamian oferuje swoje;
4) Odbudowanie siebie. Efektywne radzenie sobie z syndromem pustego gniazda wymaga pomniejszenia roli rodzica w obrazie samego siebie. Teraz masz czas na to, by pomyśleć o innych aspektach własnego ja. Partnerstwo niewątpliwie jest na to szansą. Możesz odnaleźć sposób na nowe funkcjonowanie i poznanie, jak wiele możliwości tkwi wewnątrz Ciebie.
Syndrom pustego gniazda nie oznacza pustki w Twoim życiu. Jest początkiem nowych możliwości, szansą na nowe, zaskakujące doświadczenia. Masz teraz okazję pokazać swoim dorosłym dzieciom, że o szczęście można walczyć w każdym wieku. Zacznij cieszyć się sukcesami, jakie odniosłeś w życiu i wyciągaj ręce po nowe. Nie broń się przed miłością - na nią nigdy nie jest za późno. Teraz już wiesz, jak wiele można odkryć i doświadczyć w życiu, korzystaj zatem ze wszystkich jego uroków. Twoje dzieci poczują się naprawdę szczęśliwe i wolne, kiedy zobaczą radość i spełnienie w Twoich oczach.
Jolanta Wójcik, psycholog

Przysięgając sobie miłość na całe życie, nigdy nie myślimy, że nasze szczęście może zostać przerwane nagle i brutalnie, nawet jeśli miłość wcale nie wygasła. Uczeni amerykańscy umieścili sytuację, jaką jest śmierć współmałżonka na pierwszym miejscu wśród najbardziej stresujących wydarzeń życiowych. Poczucie straty ma tutaj szczególny wyraz - odchodzi na zawsze ta najważniejsza osoba i nie ma już możliwości realizacji wspólnych marzeń i planów. Pogodzenie się z tego typu stratą wymaga niewątpliwie czasu. Dużo zależy od tego, jaki będzie efekt końcowy tak trudnego procesu: Czy po wyjściu z „emocjonalnej jaskini” będziesz mógł otworzyć się i przyjąć to, co jeszcze przygotował dla Ciebie los?
Trudne słowo „wdowiec”
![]() |
Radzenie sobie w sytuacji, jaką jest utrata małżonka, jest trudniejsze dla mężczyzny niż dla kobiety. W małżeństwie kobieta jest zazwyczaj strażniczką życia emocjonalnego, stroną budującą ciepło w związku. Często jest jedyną osobą, przed którą jej mąż potrafi obnażyć swoje prawdziwe uczucia i słabości. Gdy nagle zabraknie partnerki, mężczyzna często nie ma nikogo, komu mógłby opowiedzieć o swoich uczuciach i zwyczajnie popłakać. Przybiera zatem kamienną maskę, stara się ukazać światu jako „najsilniejszy mężczyzna świata”. Znajdująca się w takiej samej sytuacji kobieta zazwyczaj otacza się gronem bliskich osób, rodziny i przyjaciół. Całkiem naturalne jest dla niej otwarte wyrażanie i dzielenie się emocjami z innymi. Kobiety posiadają łatwiejszy dostęp do własnych procesów emocjonalnych: dzięki temu po przeanalizowaniu swoich uczuć i przeżyciu smutku, łatwiej odbudowują własne życie i nawiązują nowe relacje.
Jeżeli zatem jesteś mężczyzną, którego dotknęła śmierć małżonki, pamiętaj, że niezwykle ważne jest, by nie blokować komunikacji z własnymi emocjami i mówić innym o tym, co się czuje, nawet jeśli początkowo wydaje Ci się to „niemęskie”. Tylko pełne przeżycie żałoby po stracie, łącznie z dzieleniem się emocjami z otoczeniem, pozwala na zakończenie starego i rozpoczęcie nowego etapu życia.
Przygotowanie do odbudowy
Jeżeli już uwierzyłeś, że jesteś w stanie odbudować swoje życie i odnaleźć w nim na nowo swoje miejsce, to znaczy, że poczyniłeś już milowy krok w kierunku tego, by dać sobie szansę na nowe szczęście. Proces ten jest długi i na pewno będziesz miał w jego trakcie wiele wątpliwości. Nie poddawaj się jednak, zgodnie ze starym przysłowiem „Dopóki walczysz, zawsze jesteś zwycięzcą”. Być może w Twojej walce pomogą Ci poniższe wskazówki:
Nowa partnerka: czy to możliwe?
Poszukiwanie nowego partnera i odpowiedź na pytanie „Czy naprawdę mogę jeszcze stworzyć z kimś związek uczuciowy” to kolejny duży problem osób cierpiących po stracie partnera. Nie bez znaczenia jest tutaj wpływ otoczenia: często znalezienie nowej partnerki po śmierci żony jest traktowane przez obserwatorów niemal jako zdrada dawnej miłości. Taka reakcja ze strony rodziny i najbliższych przyjaciół może wynikać z faktu, iż ciągle nie uświadomili oni sobie odejścia równie ważnej dla nich jak dla Ciebie osoby. Nawet jednak, jeśli Twoje małżeństwo zakończyło się tragicznie, ciągle jednak jesteś człowiekiem stworzonym po to, by dawać i dostawać miłość. Zanim pomyślisz o nowym związku, postaraj się przeanalizować kilka kwestii:
Być może ciągle masz pretensje do losu, że zabrał Ci tak dużo, a pozostawił tylko smutek. Tak naprawdę jednak nosisz w swoim wnętrzu dużo radości: musisz tylko pozwolić sobie i innym ludziom na jej odnalezienie. Wyciągnij rękę po to, co daje Ci świat: on na pewno przygotował dla Ciebie jeszcze wiele niespodzianek.
Jowita Wójcik, psycholog

W Polsce średnia długość życia mężczyzn wynosi nieco ponad 70 lat. Polki żyją blisko 9 lat dłużej. To, że przeżywają swoich mężów, nikogo już nie dziwi, gdyż jest to trend spotykany we wszystkich krajach na świecie - najmniejsza różnica w przeciętnej długości życia między kobietą a mężczyzną jest w Indiach, tam mężczyźni średnio żyją 60,4 lat a kobiety 61,8. Co więcej, z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że aż w 34 krajach średnia długość życia kobiet wynosi więcej niż 80 lat. Niewiarygodne, ale mężczyznom nie udało się nigdzie uzyskać takiego rezultatu!
Serduszko puka w rytmie...
Wydawać by się zatem mogło, że kobiety są po prostu zdrowsze. Nic bardziej mylnego. Z Polskiego Rocznika Statystycznego wynika, że kobiety częściej odwiedzają gabinety medyczne i placówki służby zdrowia, częściej zażywają stałe lekarstwa i częściej też leżą w szpitalach. Nasuwa się więc inny wniosek - Polki umieją o siebie zadbać lepiej niż mężczyźni. I kolejny raz pudło. Fakt, że kobiety częściej czytają artykuły poświęcone zdrowiu i mają większą wiedzę na temat profilaktyki, nie ma przełożenia w praktyce. To właśnie u kobiet częściej stwierdzano złe nawyki żywieniowe, wysoki poziom cholesterolu, cukrzycę czy nawet otyłość! Wagę w normie zachowuje, bowiem, ponad 65 proc. mężczyzn powyżej 15-ego roku życia i tylko 57 proc. kobiet!
Kobiety narzekają, mężczyźni umierają
Polki także, niezależnie od wieku, oceniają swój stan zdrowia gorzej niż mężczyźni. Blisko 20 proc. badanych kobiet i tylko 14 proc. mężczyzn ocenia swój stan zdrowia jako zły lub bardzo zły. Z przeprowadzonych podczas Spisu Powszechnego wywiadów wynika, że więcej kobiet niż mężczyzn ocenia swój stan jako taki sobie. W efekcie odpowiedź oceniającą samopoczucie jako bardzo dobre lub dobre zdecydowanie częściej wybierali panowie. Choć są ewidentnie bardziej zadowoleni ze swojej kondycji zdrowotnej, umierają szybciej. Może więc nie ona jest kluczem do długiego życia?
Sekret tkwi w ewolucji. Zdaniem wielu ewolucjonistów przez ostatnie tysiące lat organizm kobiety został tak przystosowany, aby mogła ona w ciągu swojego życia urodzić pięcioro lub sześcioro dzieci. W momencie, gdy przeciętna kobieta decyduje się na jedno czy dwoje dzieci lub też całkiem rezygnuje z potomstwa, to jej organizm nie zużywa całej swojej energii. Tym samym siły zaprogramowane na wielokrotne macierzyństwo mogą jej posłużyć przez kilka do kilkunastu lat dłużej. Co ciekawe, nie jest to jedyny prezent, jaki otrzymały kobiety od biologii.
Jako że choroby układu krążenia stanowią najczęstszą przyczynę zgonów, zaczęto zastanawiać się, jak starzeją się serca mężczyzn i kobiet. Idąc tym tropem grupa brytyjskich badaczy z Uniwersytetu w Liverpoolu odkryła, że 70-letni mężczyźni mają serca 70-latków, podczas gdy serca 70-letnich kobiet biją jak u 20-latek! Szukając przyczyn prof. Goldspink badał 250 osób przez okres dwóch lat. Okazało się, że siła serca nawet zdrowego mężczyzny zmniejsza się nawet o jedną czwartą do 70-ego roku życia, ponieważ panowie tracą jedną trzecią komórek kurczliwych mięśnia sercowego. Siła serca kobiecego pozostaje bez zmian, bo u nich taki zanik nie występuje niezależnie od prowadzonego trybu życia. Na to, co kobiety otrzymały w prezencie od natury, mężczyźni muszą pracować regularną aktywnością fizyczną od najmłodszych lat. Tylko sport bowiem hamuje spadek siły serca.
Gatunek nie pod ochroną
Choć mężczyźni żyją krócej i rodzą się rzadziej, a w dalekiej przyszłości to im prędzej niż kobietom zagrozi wyginięcie - nic nie wskazuje na to, by mieli stać się chronionym gatunkiem. A już na pewno dyskryminacji biologicznej nie rekompensuje im polskie prawo pracy. To przecież mężczyźni pracują średnio o 5 lat dłużej, mimo iż umierają 9 lat wcześniej. Oznacza to, że przeciętny pan cieszy się emeryturą mniej niż 6 lat, podczas gdy statystyczna kobieta posiada status emerytki przez prawie 19 lat, czyli ponad trzykrotnie dłużej! Może czas przyjąć krótsze życie mężczyzn za fakt i pozwolić im przynajmniej cieszyć się wcześniejszą emeryturą?
Magdalena Szot
Artykuł został grzecznościowo przedrukowany ze strony www.wstroneojca.pl
W imieniu MyDwoje.pl pozwalamy sobie na komentarz do przedstawionych powodów krótkiego okresu życia mężczyzn. Znany jest fakt, że życie w społeczności, aktywne uczestnictwo w grupowych wydarzeniach, a przede wszystkim udane, szczęśliwe partnerstwo, przedłuża życie. Cytujemy wypowiedź Ulricha Schnabla*: "u osób żyjących w bliskim związku rany leczą się szybciej, partnerzy rzadziej chorują, są mniej podatni na depresje i lęki oraz żyją dłużej". Samotnym czytelnikom radzimy, aby wytrwale szukali miłości i drogi z samotności bez względu na wiek i życiowe położenie. "Badania demograficzne podają od dawna, że osoby zamężne średnio żyją dłużej i zdrowiej niż Single". Zapraszamy więc do rejestracji w MyDwoje.pl! Szczęście to nie przypadek. Trzeba mu pomóc!
* 16.04.09 "Die Zeit", nr 17, dodatek "Wissen" str. 31/32: "Wspólnota jako terapia"
Twój Zespół MyDwoje.pl
Dlaczego jesteś sam? Czy Twoja osobowość może mieć na to wpływ? Nie ma oczywiście prostej odpowiedzi na te pytania - warto jednak uświadomić sobie, że droga z samotności do poprawnych relacji międzyludzkich jest czasem trudna i wyboista, a jej przebieg nie zależy tylko od Ciebie, choć jednocześnie wiele możesz zrobić, aby uniknąć niektórych przeszkód w dążeniu do celu. Pewne cechy osobowości mogą przyczyniać się do występowania w Twoim życiu samotności, być przez nią wywoływane lub wzmacniane. Kiedy uświadomisz sobie, co może być źródłem tego, że jesteś sam, z pewnością łatwiej będzie Ci się z tą cechą oswoić, zaakceptować ją, a nawet, poprzez odpowiedni trening osobowości - wyeliminować ze swojego życia, aby w końcu udało Ci się nawiązać satysfakcjonującą dla obu stron znajomość.
![]() |
Przyjrzyjmy się podstawowym aspektom osobowości, które najczęściej decydują o tym, że pozostajemy w życiu sami, ale nie z własnego wyboru.
Jedną z ważniejszych cech jest tak zwane umiejscowienie poczucia kontroli (LOC). Ludzie w ciągu swojego życia uczą się wierzyć, że ich losem kierują oni sami, bądź też czynniki od nich niezależne. Osoby o zewnętrznym umiejscowieniu kontroli żywią przekonanie, że ich życiem steruje: los, przeznaczenie, Bóg, nieświadomość, choroba, szczęście, etc… „Nie ja decyduję o swoim losie, więc nie ma sensu się starać i próbować” - powie osoba o zewnętrznym LOC. Rozwijaniu się takich przekonań mocno sprzyja np. rygorystyczna atmosfera w domu rodzinnym, wychowanie autokratyczne, czy zmienność wymagań i nieprzewidywalność zachowań rodziców.
Inną cechą, która może się przyczyniać do porażek w życiu osobistym, jest pesymizm. Może on powodować, że nawet nie próbujesz zainicjować jakiejś relacji, a w przypadku stworzenia takiej, z inicjatywy drugiej osoby, może łatwo zadziałać zasada tzw. "samospełniającej się przepowiedni" i nawiązana relacja zostanie zerwana, ponieważ od początku nie wierzyłeś w jej powodzenie.
Podobnie osoby o skłonnościach do depresji, pełne smutku, żalu oraz innych negatywnych emocji nie są atrakcyjnymi partnerami - prócz tego, że mogą nie być dobrze odbierane przez otoczenie, same też aktywnie nie angażują w poszukiwanie i tworzenie związków interpersonalnych.
Szyszkowska pisze, że osoby o inteligencji wyższej niż przeciętna często pozostają same, co może być spowodowane tym, że „są one bardziej wymagające w stosunku do siebie, więcej oczekują od innych i na ogół nie godzą się na <<równanie poziomu w dół>>. Marzą o partnerze, który reprezentowałby przynajmniej równy im poziom”. Tego typu wysokie oczekiwania społeczne powodują, że pozostają one na etapie ciągłego wybierania i porównywania potencjalnych partnerów, nigdy nie będąc do końca zadowolonymi z rezultatów swoich obserwacji.
Przyczyną pozostawania w samotności może być też powtarzający się wybór nieodpowiedniego partnera. Paradoksalnie, niektóre osoby pragną tego, co może im przynieść porażkę; inne wyszukują partnerów, którzy są nieosiągalni; jeszcze inna grupa ludzi zrywa związki, gdy upewni się co do uczuć partnera. Skąd taki sposób życia? Często z nieprawidłowych wzorców rodzinnych, gdzie matka i/lub ojciec nie potrafili zaspokoić potrzeb swojego dziecka.
Wśród osób samotnych obserwuje się także częściej niż u osób, które żyją w udanym związku, zaburzenia umiejętności społecznych. Mogą to być np. nadmierna nieśmiałość, skrępowanie w sytuacjach społecznych, czy skrajny introwertyzm. Nie oznacza to bynajmniej, że bycie skrytym i tajemniczym jest złe - przewaga tej cechy nad innymi może jednak znacząco utrudnić kontakt z otoczeniem. Podobnie rezerwa i nadmierny dystans emocjonalny - zaobserwowane przez innych (np. przy okazji unikania rozmów na osobiste tematy, czy skrytości) mogą doprowadzić do wycofywania się ludzi z prób nawiązania relacji. Introwersja i neurotyzm natomiast to cechy, które minimalizują okazje do stworzenia intymnego związku na dwa skrajnie różne sposoby - pierwszy przez wycofanie się i powściągliwość, a drugi - przez udział wysokiego poziomu lęku, zmienność nastrojów oraz zbytnią emocjonalność i wrażliwość.
Także silne skupienie uwagi na sobie oraz cynizm i brak zaufania do innych może zmniejszać Twoją atrakcyjność jako potencjalnego partnera. Osoby nadmiernie egocentryczne słabo reagują na potrzeby, troski i uczucia innych, rzadziej zauważają werbalne czy pozawerbalne wypowiedzi wyrażające przyjaźń, zainteresowanie lub zaangażowanie uczuciowe. Jak podkreśla Powell - „zaabsorbowanie samym sobą jest największą przeszkodą dla życia w miłości”.
Z drugiej strony przykre dla partnera i utrudniać związek mogą: nadwrażliwość emocjonalna i wybitna empatia – a co za tym idzie, wzrost poziomu pobudzenia, powstający pod wpływem zetknięcia się z cudzymi emocjami; „emocjonalne zarażanie się”, tj. odczuwanie tej samej emocji co partner oraz nadmierne współczucie. Osoby samotne mogą reagować nadwrażliwością na kontakt z innym człowiekiem (zwłaszcza bliskim) i jego emocjami. Empatia jako emocjonalne współbrzmienie, może powodować pewnego rodzaju „przebodźcowanie” uczuciami innych i ratowanie się przed nimi poprzez wycofanie z relacji. Nadwrażliwość emocjonalna sprawia, że osoby są nadmiernie wyczulone na wszelkie sygnały z otoczenia (czy to pozytywne czy negatywne), co może sprawić, że dokładnie odczuwają i analizują wszelkie formy, nawet delikatnej dezaprobaty, czy odrzucenia przez innych.
Gdy pytasz, dlaczego jesteś sam, warto również przeanalizować własną hierarchię wartości - być może nie ma w niej miejsca (lub czasu) na partnera i rodzinę? Może najwięcej miejsca zajęła praca lub własne hobby? Silnie rozwinięta potrzeba autonomii i niezależności, mimo pozornie pozytywnego wydźwięku ("jestem zaradny, nigdy nie narzekam, nie oczekuję pomocy") także może zniechęcić potencjalnego partnera do nawiązania z Tobą bliskiej relacji, jeśli uniemożliwisz mu udział w Twoim życiu.
Szukając przyczyn swojego pozostawania singlem, sprawdź, czy nie reprezentujesz filozofii quirkyalone (QA)? Quirky znaczy ekscentryczny, odlotowy, alone - sam, ale nie samotny. Jest to pewnego rodzaju styl życia i filozofia, która określa tożsamość osób żyjących w pojedynkę. QA dewaluują tradycyjne związki w imię ochrony pewnego ideału, jakim jest według nich zespolenie dusz. Wydaje się, że są to osoby pseudoniezależne, perfekcjonistyczne, o narcystycznym rysie osobowości, a ich poczucie wartości zależy od opinii zewnętrznej. Prawdziwą przyczyną unikania przez nich związków może być jednak lęk przed odrzuceniem.
Nie daj się wciągnąć w pułapkę wyuczonej bezradności – nie mów i nie myśl, że skoro dawniej Ci się nie udawało, teraz też nie masz szans i nawet nie chcesz próbować, bo to zbyt wiele kosztuje. Ludzie szybko uczą się bezradności, czyli poczucia, że ich osobista kontrola i wpływ na sytuację jest niewielki. Jeśli kilka razy próbowałeś nawiązać relację, zawrzeć związek, czy dostać wymarzoną pracę i za każdym razem nie udawało Ci się, możesz rozwinąć w sobie wyuczoną bezradność, a co za tym idzie, zniechęcenie, brak motywacji i zaprzestanie prób. Dalszym skutkiem może być depresja, lęk, zmęczenie, wrogość, utrata nadziei i wycofanie z kontaktów społecznych oraz oczekiwanie obniżonej kontroli swojego życia w przyszłości. Lęk jest szczególnie częstym problemem i występuje w różnych formach.
Lęk społeczny może mieć różne odmiany: lęk heteroseksualny, lęk przed randką, obawa przed komunikacją międzyludzką, lęk związany z wyglądem fizycznym, lęk przed oceną, przed rywalizacją z partnerem, etc.
Lęk heteroseksualny pojawia się w kontakcie z osobą płci przeciwnej, wynika z obawy przed nieumiejętnością wywarcia pożądanego wrażenia na partnerze. Osoby, które na skutek presji rodziców lub rówieśników nauczyły się przykładać ogromną wagę do wyglądu zewnętrznego, są bardziej narażone na lęk związany z wyglądem. Kiedy negatywnie widzimy siebie i własne poczynania społeczne, częściej przywołujemy w pamięci takie sytuacje, kiedy rzeczywiście nie wypadliśmy najlepiej lub inni zareagowali na nas nieprzychylnie. Te wspomnienia umacniają odczuwany lęk społeczny.
Lęk przed odrzuceniem – pewne osoby już na początki znajomości prowokują zachowania odrzucające je, co dzieje się za sprawą lęku przed porzuceniem. Uważają one, że jeśli pierwsze rzucą, to uchronią się przed ewentualną porażką, zanim związek rozwinie się na tyle, aby taka porażka mogła naprawdę zaboleć. Lęk przed odrzuceniem upośledza możliwość spotkania i zrealizowania się w miłości; czasem osoby, w celu „niedopuszczenia” innych do siebie i zapobiegnięcia ewentualnemu odrzuceniu, stawiają potencjalnym partnerom nadmierne wymagania. Z racji, że mało kto jest w stanie je wypełnić, zrywają wszelkie relacje i pozostają same. Osoba lękając się potrafi wykreować taki obraz potencjalnego partnera, który jest po prostu nieosiągalny (ale przez to bezpieczny).
Zaniżona i chwiejna samoocena występuje wtedy, kiedy masz w zwyczaju porównywać się tylko z osobami od siebie lepszymi, nienawidzisz siebie i stawiasz sobie zbyt surowe wymagania, oskarżasz siebie, że nie jesteś lepszy od innych. Takie zachowanie to wyraz nadmiernie rozbudowanego „ja idealnego”, często zbyt „rozdmuchanego” przez rodziców. Poziom samooceny jest proporcjonalny do wiary w umiejętność zdobycia partnera oraz stworzenia z nim satysfakcjonującego związku intymnego. Niskie poczucie wartości może powodować nadmierną zazdrość, która w efekcie prowadzi do zerwania związku. Pamiętaj – zawsze znajdzie się ktoś lepszy (ale i gorszy) od ciebie! Mężczyźni cenią te kobiety, które znają swoją wartość i nie wstydzą się jej ujawniać, podobnie na kobiety działają pewni siebie mężczyźni
Jak mogę sobie pomóc?
Jeśli uważasz, że Twoja samotność może wynikać z wyżej opisanych zjawisk, cechy i sytuacji, to osiągnąłeś już bardzo dużo. Uświadamiasz sobie bowiem powoli problem i jego przyczyny. Jeżeli tylko chcesz, możesz znaleźć także skuteczny sposób „walki” z samotnością. Poniżej prezentujemy kilka propozycji, dzięki którym możesz "trenować" swoją osobowość i wyzbyć się niektórych cech, które stoją są przeszkodą, byś stworzył szczęśliwy związek z życiowym partnerem.
Jeśli jesteś zainteresowany przedstawionymi wyżej zagadnieniami i chciałbyś wiedzieć o nich więcej, zachęcam do lektury następujących pozycji:
Norwood Robin „Kobiety, które kochają za bardzo”.
Eva-Maria Zurhorst „Kochaj siebie, a nieważne, z kim się zwiążesz”.
Davis M. H. (2001), “Empatia. O umiejętności współodczuwania”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk.
Goleman D. (1997), „Inteligencja emocjonalna. Media Rodzina”, Poznań.
Johnson S. (1993), „Dobre życie w pojedynkę”, Jacek Santorski & CO Agencja Wydawnicza, Warszawa.
Kernberg O. (1995), „Związki miłosne: norma i patologia”, Zysk i S – ka, Poznań.
Kępiński A. (2003), „Poznaj siebie”, Wydawnictwo Literackie, Kraków.
Kozielecki J. (1988), „O człowieku wielowymiarowym”, PWN, Warszawa.
Lake T. (1993), „Samotność. Jak sobie z nią radzić”, Książka i Wiedza, Warszawa.
Leary M., Kowalski R. M. (2001), „Lęk społeczny”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk.
Lindenfield G. (1995), „Poczucie własnej wartości”, Ravi, Łódź.
McGraw J. (2000), „Samotność: studium psychologiczne i filozoficzne”, Polskie Towarzystwa Higieny Psychicznej, Warszawa.
Oleszkowicz A. (2003), Uparte zatuptywanie samotności”, Charaktery 12 (83), 15 –17.
Pospiszyl K. (1986), „Psychologia kobiety”, PWN, Warszawa.
Powell J. (1993), „Dlaczego boję się kochać?”, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa.
Stadnicka – Dmitriew Z. (2003), „Trzymając kogoś cały czas za rękę”, Charaktery 12 (83), 13 – 14.
Szczerba K. (2005), „Sam na sam ze sobą”, Charaktery 6 (101), 30 – 31.
Woititz J. (2002), „Lęk przed bliskością”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk.
Wożyńska – Więch I. (2005), „Słodka cytryna życia solo”, Charaktery 6 (101), 29 – 30.
Autor:
Sylwia Wilk, psycholog
Więcej o autorce i materialach źródłowych artykułu tutaj>>
[red. zespół MyDwoje.pl]

Drogi Singlu! Nie traktuj zimy jak niedźwiedź i nie zapadaj w zimowy sen! Wykorzystaj ten czas owocnie! Zimą nie trzeba się nudzić. MyDwoje.pl podpowiada, jak to zrobić...
|
Jeśli nie należysz jeszcze do frakcji tzw. „sparowanych”, nie załamuj rąk! Życie płata różne niespodzianki i podsuwa kogoś wyjątkowego w chwili najmniej spodziewanej. Pamiętajmy, że szczęściu trzeba pomagać! To, że jesteś zarejestrowany w naszym Serwisie dowodzi temu, że dewiza ta nie jest Tobie obca. Bardzo nas to cieszy, że nie boisz się wziąć sterów życia w swoje ręce. W wirtualnym świecie spotkać można wielu wartościowych – jak Ty – ludzi, czasem tylko trzeba na to więcej czasu i uwagi. Długie, zimowe wieczory nastrajają do intensywniejszej wymiany internetowej korespondencji. To bardzo ważne, by przed spotkaniem w tzw. realu jak najlepiej poznać drugą osobę. Czasem, za pośrednictwem Internetu, jesteśmy w stanie przełamać pierwszą nieśmiałość w kontakcie z drugą osobą. Nawet rozmowa internetowa może sprawić, że poczujesz się intymnie na tyle, by opowiedzieć współrozmówcy więcej ponad hobby, czy wykonywane zajęcie.
Pamiętaj jednak, że wirtualny świat nie może być substytutem prawdziwego życia. Dlatego w erze Internetu nie wolno zaprzestać realizowania własnych realnych pragnień – duchowych i cielesnych. Człowiek został powołany do istnienia w tzw. realu, nie wirtualu. Nie można zatracić niezdrowo proporcji. Pozwól sobie więc na to, czego dotychczas nie mogłeś, bo czas Tobie nie pozwalał! Rozwijaj swoje pasje! Uważasz, że sporty zimowe nie są dla Ciebie? Przełam się i spróbuj! Przekonasz się, ile radości daje zabawa na śniegu! Odkryj w sobie na nowo dziecko i ciesz się! Nikt nie lubi smutasów - pamiętaj! Ludzie zadowoleni wysyłają do innych pozytywne wibracje i przyciągają do siebie. Kto wie, może niepozornie zapowiadająca się znajomość ze stoku narciarskiego przerodzi się w gorące uczucie? Może początkowa zabawa ze sportem stanie się Twoją pasją?
Inwestuj w siebie! Bycie Singlem ma tę niewątpliwą zaletę, że można za priorytet uznać własne potrzeby i realizować je ot tak, po prostu. Marzysz o nauce francuskiego - jednego z bardziej romantycznych języków – nie zwlekaj, zapisz się do szkoły językowej. Czytaj książki! Kto wie, może Twoja skradająca się nieśmiało miłość, lubi tego twórcę, co Ty? Ludzie oczytani są bardziej elokwentni.
Interesuj się nowinkami kulturalnymi, czy technicznymi. Mogą one dostarczyć wielu fascynujących tematów do rozmów. Nie unikaj wszelkiego rodzaju imprez, jak np. premiery teatralne, kinowe albo koncerty, tylko dlatego, że nie pokażesz się z partnerem. W dzisiejszym świecie wyjście w pojedynkę już nikogo nie bulwersuje. Jeśli jednak brak Ci odwagi na samotne bywanie w miejscach spotkań, zaproponuj wspólną rozrywkę przyjaciołom. Człowiek to zdecydowanie istota stadna, która obok relacji damsko-męskiej potrzebuje też bliskiego towarzystwa innych, sprzyjających mu ludzi.
Książki, muzyka, czy spektakle teatralne wpływają na rozwój duchowy. Zmuszają do refleksji. Nierzadko pomagają zrozumieć siebie. To z kolei może przyczynić się do lepszego komunikowania się z otoczeniem.
Człowiek rozpieszczony to człowiek zadowolony, a ludzie radośni, jak magnes przyciągają do siebie innych. Dlatego ciesz się każdą chwilą spędzoną w towarzystwie partnera lub własnym i celebruj ją. Pamiętaj, tylko od Ciebie zależy, czy ta zima będzie nudna!

Pierwsza faza zakochania to najbardziej różowy początek: fascynacja drugą osobą jest tak silna, iż zaczynamy widzieć świat w samych pozytywnych barwach. Wydaje nam się, że spotkaliśmy osobę, która wręcz idealnie do nas pasuje. Nie zauważamy wad partnera i lekceważymy negatywne uwagi ze strony otoczenia, dotyczące ukochanej osoby. Z upływem czasu obraz staje się coraz bardziej wyrazistszy. Zaczynamy zauważać, że nasz partner nie jest idealny, a niektóre z jego wad mogą wzbudzać złość i irytację. Pojawiają się pytania o sens dalszego trwania relacji. Z drugiej strony trudno tak po prostu opuścić kogoś, z kim do niedawna czuliśmy się bardzo dobrze. Czy możliwe jest zaakceptowanie wad partnera? Jeżeli nie, to czy można podjąć próbę „zmiany” ukochanej osoby i jednocześnie nie zburzyć więzi?
|
|
Czym jest „wada”
Zanim zaczniesz „walczyć” z niedoskonałościami partnera, poświęć chwilę na przemyślenie, czym w istocie jest budząca Twoją złość „wada” oraz jak bardzo owa niedoskonałość rzutuje na całość osobowości Twojego partnera. Być może Twój ukochany to osoba czuła i opiekuńcza, ale np. nie potrafisz zaakceptować jego gustu lub jej stylu ubioru. Warto wówczas zastanowić się, czy ubiór zajmuje w Twojej hierarchii wartości aż tak wysoką pozycję (wyższą niż cechy zapewniające poczucie bycia kochanym i bezpiecznym). Pod płaszczem dostrzegania tego typu „wad” może się często kryć problem leżący po naszej stronie, nie do końca uświadamiany. Warto porozmawiać o tym z kimś, kto nas dobrze zna i potrafi ocenić sytuację obiektywnie. Doświadczyła tego 28-letnia Karolina:
„Kiedy poznałam Tomka, wydawał mi się kimś, kogo od dawna szukałam. Dopiero po około dwóch miesiącach zdałam sobie sprawę z faktu, iż irytuje mnie styl ubierania mojego partnera. Tomek, z zawodu informatyk, nie przywiązywał wagi do wyglądu. Zawartość jego szafy ograniczała się do kilku podobnych do siebie koszul i dżinsów, które mój ukochany bez skrępowania zakładał zarówno do pracy, jak i do teatru czy na bal w sylwester. Zaczęłam zwracać w jego stronę niezbyt przyjemne uwagi dotyczące braku gustu, przez co sytuacja w naszym związku robiła się coraz bardziej napięta. Zaczęłam zastanawiać się, czy faktycznie warto budować przyszłość z człowiekiem, do którego odczuwam coraz większą złość. Pomogła mi rozmowa z siostrą, która zwróciła moją uwagę na wszelkie zalety Tomka oraz uświadomiła, że w przeszłości faktycznie zbyt szybko oceniałam ludzi po wyglądzie. Nasz związek udało się ocalić, jesteśmy już po ślubie. Tomek nadal nosi ulubione koszule a na specjalne okazje zakłada wybrany wspólnie garnitur. Myślę, że gdybym rozstała się z nim z powodu jego „wady”, straciłabym naprawdę wartościowego mężczyznę”.
Zupełnie inna sytuacja jest wówczas, kiedy wada Twojego partnera poważnie Cię dotyka. Przykładem tego typu wad są chociażby uzależnienia czy też zachowania, w których partner przejawia brak szacunku. Myślenie typu „moja miłość go zmieni” to czasem naprawdę ślepa pułapka. Niestety tego typu problemy są zazwyczaj na tyle skomplikowane, iż nie rozwiąże ich nawet najbardziej kochający czy wspierający partner. Jedynym rozwiązaniem jest wysoka determinacja do zmiany osoby dotkniętej problemem.
Zmiana wad u partnera
Czy istnieje możliwość, aby popracować nad wadami partnera i jednocześnie nie ryzykować utraty zaufania czy nawet rozpadu relacji? Punktem wyjścia jest zawsze szczera rozmowa. Powiedz partnerowi o jego wadzie i zaznacz, iż nie robisz tego, bo chcesz go oskarżać czy atakować, lecz być może wesprzeć go w rozwiązaniu jakiegoś problemu. Nie mów np. „Nienawidzę, kiedy zapalasz kolejnego papierosa”, tylko przykładowo „Kiedy widzę jak palisz, myślę o tym, co stanie się za kilka lat z twoim zdrowiem. Myślę tak, ponieważ jesteś dla mnie ważną osobą i chciałbym jak najdłużej cieszyć się z Tobą zdrowiem”.
28-letnia Anna pomogła w walce z „wadą” swojemu partnerowi, Piotrowi. „Kiedy poznałam Piotra, nie traktowałam go jako potencjalnego partnera życiowego. Był mężczyzną przy tuszy, można go było określić kolokwialnie jako „pana z brzuszkiem”. Do tej pory raczej omijałam tego typu mężczyzn, gdyż nie byli w „moim” typie. Na pierwszą kawę z Piotrem poszłam dopiero po kilku prośbach i zakładając, że będzie to spotkanie wyłącznie koleżeńskie, a nie randka. Piotr okazał się jednak człowiekiem, w którym trudno się nie zakochać. Jego nadwaga nie przeszkadzała mi już tak bardzo, jak na początku znajomości, zaczęłam jednak zastanawiać się, czy można coś z tym zrobić. Po szczerej rozmowie z Piotrem okazało się, iż on również ma już od dawna zamiar popracować nad swoim ciałem. Zaczęliśmy wspólne treningi, które stały się jeszcze jedną formą wspólnego spędzania czasu. Chwaliłam Piotra za nawet najmniejsze osiągnięcia, dzięki czemu widać było, że czuje się dowartościowany. Dzisiaj mam szczupłego i wysportowanego mężczyznę i czuję, że nasza wspólna walka z jego „wadą” jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyła.”
Ważnym warunkiem do „likwidacji wady” u partnera jest jego własna chęć do zmiany i świadomość, że może liczyć na wsparcie.
Kiedy odejść
Istnieją sytuacje, kiedy wada partnera jest daleka od możliwości zaakceptowania jej bez wpływu na wspólne życie. Oczywiście niemal każdy przypadek rządzi się własnymi prawami, można jednak odczytać kilka znaków świadczących o tym, że rozstanie to jedno z lepszych rozwiązań. Przede wszystkim zastanów się nad tym, jakie miejsce w Twoim systemie wartości zajmuje obszar, którego dotyczy wada partnera. Jeżeli np. jesteś osobą, dla której w związku liczy się duża wierność i lojalność, to czy zaakceptujesz partnera, którego styl bycia polega na flirtowaniu, uwodzeniu, nawet „nie na poważnie” innych kobiet/mężczyzn? Szanse na to, iż osobowość partnera ulegnie zmianie są nikłe, istnieje natomiast duże ryzyko zranienia oraz w przypadku osób z niezbyt silnym poczuciem własnej wartości, obwinianie siebie o zbyt małe zainteresowanie i oddanie drugiej strony.
Do „wad” nad którymi należy się również mocno zastanowić są wszelkiego typu wspomniane wcześniej uzależnienia. Do trwania w relacjach uczuciowych z osobami uzależnionymi, mają skłonność szczególnie Ci, którzy w dzieciństwie stykali się z uzależnieniami najbliższych, szczególnie rodziców. Myślenie życzeniowe typu „moje uczucie go/ją uzdrowi” nie prowadzi zazwyczaj do pozytywnego rozwiązania. Światłem w tunelu, sprawiającym, że istnieje szansa na pozytywną relację z uzależnionym, jest szczera chęć zmiany z jego strony. Szczerość intencji jest tutaj szczególnie ważnym wyznacznikiem: osoby uzależnione to czasem świetni manipulatorzy, którzy potrafią wiele razy deklarować chęć zmiany, by na chwilę „uspokoić” napiętą atmosferę w relacjach z najbliższymi.
Wada partnera to z pewnością pojęcie o wielu znaczeniach. Dlatego tak trudno prosto odpowiedzieć na pytanie, które rozwiązanie jest w tym przypadku najlepsze. Prawdą jest jednak, że najlepiej zacząć od spojrzenia w głąb siebie i zadanie sobie pytania, czy pomimo wady jestem w stanie kochać i czuć się kochany.
[Autor: Jowita Wójcik, psycholog]

|
Jak pokazują wyniki najnowszego sondażu CBOS „Kontrowersje wokół różnych zjawisk dotyczących życia małżeńskiego i rodzinnego”, liczba dorosłych Polaków zwlekających z decyzją o zawarciu małżeństwa znacząco wzrosła. Wciąż rośnie także liczba singli, choć to życie w związku wydaje się ciekawsze.
Aż 25 proc. dorosłych Polaków to panny i kawalerowie – donosi sondaż CBOS. Co powoduje, że przestaliśmy się spieszyć z decyzją o formalizacji związku? Wedle opinii respondentów kluczowej roli nie odgrywają już takie czynniki jak trudności materialne czy problemy mieszkaniowe (w porównaniu do badania z roku 1996), ale czynniki psychologiczne oraz tryb życia, jaki prowadzimy, w tym sfera zawodowa. Duże znaczenie ma także postępująca liberalizacja poglądów Polaków o rodzinie i małżeństwie.
Oto jak przedstawiały się odpowiedzi na pytanie, dlaczego kobiety odkładają decyzję o małżeństwie:
48 proc. – obawa przed tym, że małżeństwo będzie nieudane
40 proc. – obawa przed tym, że przeszkodzi im to w ich karierze zawodowej
39 proc. – brak odpowiednich warunków mieszkaniowych
36 proc. – trudności ze znalezieniem odpowiedniego kandydata na męża
36 proc. – dążenie współczesnych kobiet do życia bez zobowiązań
35 proc. – obawa przed pogorszeniem własnej sytuacji materialnej w związku z założeniem rodziny.
A tak odpowiadali ankietowani na pytanie, dlaczego mężczyźni coraz chętniej przedłużają swój stan kawalerski:
53 proc. – wybór wolności i życia bez zobowiązań
39 proc. – obawy przed trudnościami materialnymi
38 proc. – obawy przed trudnościami mieszkaniowymi
37 proc. – brak gotowości do podjęcia obowiązków rodzicielskich.
Singiel smutny czy szczęśliwy?
Badania CBOS dodatkowo pokazały, że zdecydowana większość Polaków nie uważa życia singli za ciekawsze od życia osób, które pozostają w stałych związkach. Takiemu stwierdzeniu zaprzeczyło aż 67 proc. respondentów. Co 5. badany nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Innego zdania było tylko 16 proc. badanych, a zaledwie 4 proc. z nich było w pełni przekonanych o tym, że to życie singli jest o wiele ciekawsze.
Zgodnie z szacunkami GUS-u, w Polsce mamy obecnie 5 milionów singli, a do roku 2030 ta liczba wzrośnie do 7 milionów. Jak to możliwe, że tylu ludzi wybiera życie w pojedynkę skoro przytoczone badania CBOSu wyraźnie pokazują, że życie w związku jest o wiele ciekawsze?
A jaka jest wasza opinia? Czekamy na komentarze!
Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono w dniach 1–4 lutego 2008 roku na reprezentatywnej (1137 osób), losowej próbie dorosłych mieszkańców Polski.
| | | Pomoc | | | Regulamin | | | Polityka prywatności | | | Usługi i cennik | | | Biuro prasowe | | | Partnerzy | | | Reklama | | | RSS | | |
|
2007 - 2026 © MyDwoje.pl ® ; Wszelkie prawa zastrzeżone |