Spotykamy się i cieszymy każdą wspólnie spędzoną chwilą. Razem odnaleźliśmy nowy sens życia, naszą nową drogę. Nasze dorosłe dzieci nawzajem nas zaakceptowały, cieszą się, że nie jesteśmy samotni,powoli tworzymy nową rodzinę. Drugi dzień Swiąt Bożego Narodzenia spędziliśmy wspólnie na świątecznym obiedzie, było miło. Samotność jest okropna. Bliskość drugiej osoby, kochać i być kochanym jest potrzebna każdemu bez względu na płeć, wiek, status społeczny. Pozwólmy naszym dzieciom żyć własnym życiem, a my cieszmy się własnym szczęściem. Dzięki MYDWOJE wiemy, że szczęścia i miłości trzeba szukać, nie można się jej wstydzić. Życzymy wszystkim użytkownikom tego portalu szczęśliwego znalezienia swojej drugiej połówki, otwórzcie swoje serca.
|
Bogusława, 52 lata, położna Krzysztof, 57 lat, stolarz 84% PD (Punkty Dopasowania MyDwoje.pl)
Pierwsza wiadomość - sierpień 2009 Pierwsze spotkanie - 13.12.2009 (pt)
Cieszymy się z Waszego szczęścia! Życzymy Wam wielu pięknych dni razem!
Zespół MyDwoje.pl |
Owdowiałam w wieku 50 lat nagle, mąż wcześniej nie chorował. Zostałam z dwójką dorosłych dzieci (mają partnerów ale nie założyli jeszcze rodzin). Jestem osobą czynną zawodowo, położną z 30 letnim stażem. Mieszkam w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, bacznie obserwują i wszystko komentują, także żałobę. Wcześniej w krótkim czasie zmarli moi rodzice i brat. Dla mnie żałoba jest w sercu a nie na pokaz. Po śmierci męża, szybko wróciłam do pracy, bo tam łatwiej było przetrwać trudne chwile, lecz po pracy stopniowo i coraz boleśniej zaczęłam odczuwać pustkę i samotność. Dzieci obecne, ale zajęte własnymi sprawami nie wymagały ciągłego dozoru i nadopiekuńczości.
Coraz bardziej docierało do mnie, że nie jestem nikomu potrzebna, że życie gdzieś przebiegło. Długi sierpniowy weekend 2009 spędziłam przy komputerze, szukając nie wiedząc czego. Trafiłam na portal towarzyski MYDWOJE, zastanawiałam się przez chwilę czy dobrze robię. Bałam się ośmieszenia, kompromitacji, odrzucenia, sama nie wiem czego. Moja dorosła córka bez słów obserwowała moje poczynania. Dzis wiem, że nieświadomnie straciłabym to, co jest dzis moim szczęściem. Po zalogowaniu na portalu MYWOJE niespodzianka, pierwszy kontakt z moim obecnym partnerem po około tygodniu.
Po pierwszych mailach postanowiliśmy porozmawiać. Rozmowy telefoniczne stawały się coraz dłuższe i ciekawsze, aż wreszcie postanowiliśmy spotkać się w połowie drogi. 13 nie jest dla nas pechowa, ponieważ spotkaliśmy się w piątek trzynastego listopada 2009 roku o 13.00. O mały włos uciekłabym z umówionego miejsca, siedziałam w swoim aucie i myślałam, co ja tutaj robię. Mój obecny partner rozpoznał mnie i udaremnił ucieczkę. Dziś wiem, że przez własne zakłopotanie straciłabym wspaniałego mężczyznę i przyjaciela.
Spotykamy się tak często jak to jest możliwe, cieszymy się z każdej wspólnie spędzonej chwili, nieśmiało myślimy o wspólnej przyszłości. Mówi się, że miłość uskrzydla, przywraca wiarę w sens życia. Spotykając się z Krzysztofem rozpoczęłam i zakończyłam z wynikiem bardzo dobrym studia pomostowe jednoroczne na Akademii Medycznej-położnictwo. Dzięki MYDWOJE znalazłam swoją drugą połówkę i spełniłam się zawodowo, zaczęłam cieszyć się życiem, jego każdą chwilą i życzę tego wszystkim użytkownikom MYDWOJE.
Bogusława.
Po śmierci żony pozostałem sam. Dwaj dorośli synowie mieszkają daleko, dzwonili codziennie, ale ja w głębi duszy coraz bardziej zamykałem się w sobie, czułem się samotny i niepotrzebny. Unikałem sąsiadów, ich ciekawości jak sobie poradzę. W tym samym czasie jak moja partnerka Bogusława zacząłem przeglądac portale towarzyskie, aż trafiłem na MYDWOJE. Pierwsze maile, potem rozmowy - coś zaiskrzyło. Propozycję spotkania moja partnerka odsuwała w czasie, a kiedy już mieliśmy się spotkać w umówionym miejscu - o mało nie uciekła. Dziś oboje śmiejemy się z tego. Nasza znajomość powoli rozwija się i kwitnie. Wspólnie na zabawie Sylwestrowej zakończyliśmy stary i powitaliśmy Nowy 2011 Rok.
Krzysztof.
Czytaj podobne historie naszych par: