Oszuści internetowi, cybermaniacy, romans internetowy, romans w sieci, cyberoromans, czy słyszałaś już o takich ludziach i zjawiskach? Uchronić przed nimi możesz się sama stosując pewne zasady ostrożnego zawierania znajomości w Sieci. W obecnych czasach znajomości „z internetu” nikogo już nie dziwią, Jest to jeden z najpopularniejszych sposobów nawiązywania relacji z innymi ludźmi, także tych bliskich, do których należą związki partnerskie. Nie jest to już wyłącznie alternatywa dla osób nieśmiałych. W dobie wręcz niezliczonych serwisów społecznościowych czy też portali randkowych zainicjowanie nowej znajomości poprzez internet jest doskonałym rozwiązaniem dla setek zapracowanych ludzi. Prawdą jest, iż wiele wielkich przyjaźni czy też miłości zostało zapoczątkowanych „online”. Istnieją jednak też takie, które skończyły się wielkim rozczarowaniem. Jak wszystko, co nas otacza, także relacje nawiązane drogą internetową mogą mieć niekorzystne skutki. Mimo starań poważnych serwisów matrymonialnych jak MyDwoje.pl w ustalaniu uczciwych zamiarów Użytkowników, nie przed wszystkimi niebezpieczeństwami solidny serwis może Cię sam ustrzec. Własna ostrożność jest bardzo wskazana. Nieprzyjemne sytuacje sie zdarzają wszędzie, więc powinnaś być na nie przygotowana, trochę sceptyczna i gdy się wydarzą nie traktować ich jako reguły. Jeżeli zrozumiesz specyfikę kontaktów w sieci, możesz uchronić się „cyberromansem”, czyli wiecznym wyłacznie internetowym romansem.
|

|
|
Jak szybko umawiasz się na randkę z nowo poznaną przez MyDwoje.pl osobą?
| po 2-3 dniach (164) |
21.11% |
| po tygodniu (153) |
19.69% |
| po dwóch tygodniach (119) |
15.32% |
| po miesiącu (213) |
27.41% |
| po 3 miesiacach i więcej (128) |
16.47% |
Liczba zebranych głosów 777
Źródło: Sondę przeprowadził Serwis MyDwoje.pl w dniach 10-24.02.2010 na stronie www.mydwoje.pl |
Czym jest cyberromans?
Według Kimberly Young, znanej badaczki psychologii internetu, cyberromans to „związek uczuciowy lub seksualny zainicjowany w sieci i utrzymywany głównie przy użyciu komputera”. Nietrudno zauważyć, iż część internetowych znajomości nigdy nie wyszła poza cyberprzestrzeń. Internet to łatwe narzędzie dla tych, którzy chcą zupełnie anonimowo poflirtować. Taka „zabawa” zwiększa ich pewność siebie lub pozwala oderwać się od nudy, jaka panuje w ich samotnym życiu lub długoletnim stałym związku. Niestety nie zawsze pamiętają oni, iż po drugiej stronie monitora siedzi żywa osoba, dla której internet to pośrednik w poszukiwaniu prawdziwych relacji.
Na szczęście tego typu „poszukiwaczy internetowych przygód” nie jest wielu. Wyniki badań są dosyć optymistyczne. Przeprowadziła je M. Whitty nad użytkownikami największego w Australii serwisu randkowego. Okazało się, że aż 91% logujących się do serwisu deklarowało nadzieję na znalezienie w Sieci stałego partnera. Tylko pozostali liczyli na przeżycie krótkiego romansu lub przygodnego seksu.
Cyberromans nie jest zatem aż tak powszechny, jak mogłoby się nam wydawać. Ponadto istnieją sposoby, aby się przed nim ustrzec lub poradzić sobie z własnymi uczuciami, jeżeli przydarzyła nam się tego typu sytuacja.
Specyfika relacji internetowych
Nawiązanie pierwszego kontaktu przez internet to w dużej mierze sytuacja różniąca się od tej, kiedy poznajemy kogoś np. na spotkaniu towarzyskim u znajomych. Przede wszystkim jest to forma komunikacji „pozbawiona ciała”. Owszem, wiele serwisów internetowych oferuje dodawanie zdjęć przy zakładaniu profilu. Jest to jednak dobrowolne, ponadto każdy z nas ma przynajmniej jedno zdjęcie, na którym podoba się samemu sobie i to właśnie tego typu fotografię można wybrać do prezentacji swojej osoby w sieci.
Wyniki badań J. Bargha i K. McKenny ujawniły, że cyberprzestrzeń pozwala odkryć prawdziwe, pozbawione ciała „ja”. Jeżeli spotykamy kogoś pierwszy raz w świecie rzeczywistym, główną rzeczą, na jaką zwracamy uwagę jest wygląd zewnętrzny drugiej osoby. Podobnie jesteśmy świadomi, iż ta druga strona odnosi swoje pierwsze wrażenie na nasz temat na podstawie cech zewnętrznych. Dlatego myślimy „co on/ona o mnie pomyśli, skoro jestem za gruby(a), za niski(a), mam niezbyt ładne rysy twarzy?”. Oczywiście posiadamy głęboko zakorzenioną wiedzę o sobie, która mówi nam, że w istocie jesteśmy radośni, inteligentni, z poczuciem humoru. Nie zawsze jednak ujawnienie tego typu atutów jest możliwe przy pierwszym kontakcie. Dlatego często mamy wrażenie, że nasze ciało niejako nas „blokuje”, ponieważ jest bardziej „widzialne” niż to, co kryje się w naszym wnętrzu. MyDwoje.pl stosuje dla bliższego poznania osobowości kandydatów Test Doboru Partnerskiego. Jednak nawet tak wnikliwa analiza osobowości nie przekaże wszsytkiego czego nie widać w internetowym kontakcie, gestów, zapachu, mimik.
Tymczasem w przypadku kontaktu internetowego, kolejność ta jest odwrócona. Najpierw wymieniamy z drugą osobą informacje poprzez maile lub chat, nie widząc przy tym naszego rozmówcy. Dzięki temu możemy bez obaw zaprezentować całe spektrum naszych wewnętrznych cech. Przy późniejszym spotkaniu „w realu” wiemy już o sobie dosyć dużo i nie musimy aż tak bardzo obawiać się, iż nasz wygląd zewnętrzny nie pozwoli na odkrycie naszego „prawdziwego ja”.
Zdarza się jednak, iż mechanizm ten może być wykorzystywany w nieco inny sposób, tzn. do zafałszowania obrazu własnej osoby. Internauci stosujący tego typu taktykę zazwyczaj nie akceptują prawdziwych siebie (ukazują wtedy to, jacy chcieliby być, a nie to, jacy są w rzeczywistości) lub sytuacji, w których się znaleźli (np. wewnętrzny obowiązek zachowania wierności w małżeństwie, które okazało się niezbyt udane i jednoczesna potrzeba przeżycia nowych, fascynujących emocji). Osoby takie zazwyczaj wiedzą, iż nigdy nie przeniosą znajomości online do „realu”. Po chwilowym zaspokojeniu potrzeb emocjonalnych znikną bez śladu, bo na to pozwala przecież internetowa znajomość.
Prawdopodobnie z powodów opisanych powyżej tak duże znaczenie przypisuje się pierwszemu spotkaniu „na żywo”. Jak ujawniły wspomniane wcześniej badania M. Whitty, w przypadku ok. 65% znajomości zapoczątkowanych w internecie osoby spotykają się „w realu” po około tygodniu czatowania lub wymieniania e-maili. Bywa, iż pierwsze spotkanie nie przypomina romantycznej randki, lecz jest próbą potwierdzenie wrażenia na temat drugiej osoby czyli tych informacji o niej, które zdobyliśmy dzięki kontaktom przez internet. Jeżeli po chwili onieśmielenia rozmowa potoczy się w niemal tak samo przyjaznej atmosferze jak online, wówczas znajomość ma szansę na kontynuację. Taki scenariusz chciałby przeżyć każdy, poszukujący przyjaźni lub miłości w przestrzeni internetowej. Co jednak, jeżeli na naszej drodze stanie „cyberoszust” czyli ktoś, kogo cele znacznie rozmijają się z naszymi?
Czy można uniknąć cyberromansu lub oszustwa przez osobę poznaną przez Internet ?
Wiele osób obawia się poszukiwania znajomości w sieci w obawie przed kłamstwem lub rozczarowaniem. Można jednak znacznie obniżyć to ryzyko, pamiętając o kilku zasadach:
-
Uzbrój się w cierpliwość. Jest to bardzo ważna zasada, jeżeli właśnie postanowiłeś rozpocząć poszukiwania bliskiej osoby poprzez internet. Prawdopodobnie nawiążesz wiele nowych relacji, z których część może bardzo Cię rozczarować. Ktoś, kto w trakcie czatowania wydawał Ci się niemal Twoją „drugą połówką” może okazać się zupełnie inną osobą podczas spotkania lub do owego spotkania w ogóle nie dojdzie, ponieważ Twój rozmówca pewnego dnia zniknie bez śladu. Nie oznacza to, iż „masz pecha” czy też poznawanie nowych osób poprzez internet nie jest dla Ciebie. Internautów jest tak wielu, iż z pewnością gdzieś po drugiej stronie monitora siedzi osoba, która idealnie do Ciebie pasuje i szuka Ciebie tak samo intensywnie, jak Ty ją lub jego.
-
Bądź ostrożny, jeżeli Twój rozmówca ciągle odkłada lub unika spotkania „w realu”. Oczywiście istnieją sytuacje wyjątkowe, jak np. duża odległość miejsca zamieszkania dwóch osób. Trudno też określić jednoznacznie czas, jaki powinien upłynąć od pierwszej rozmowy do spotkania. Czasem potrzeba trochę więcej „przeczatowanych” godzin, aby oswoić się z nową sytuacją, pokonać nieśmiałość. Jeżeli jednak czujesz, że Twój rozmówca zwodzi Cię, odwlekając spotkanie niemal w nieskończoność, zastanów się, czy taka reakcja w przestrzeni internetowej jest właśnie tym, czego szukasz.
-
Zachowaj emocjonalny dystans. Nie chodzi tutaj wcale o całkowitą nieufność czy też podejrzewanie o chęć romansu każdego, kto pojawi się w Twojej cyberprzestrzeni. W sieci intymne rozmowy są łatwiejsze. Ma to swoje dobre i złe strony: łatwiej nawiązać relację, jednak istnieje również ryzyko wykorzystania emocji drugiego człowieka. Dlatego daj sobie czas i odczekaj moment, gdy naprawdę nabierzesz pewności do uczciwych zamiarów nowo-poznanej osoby, zanim zaczniesz się jej zwierzać.
-
Bądź wyrozumiały podczas pierwszego spotkania. Może się zdarzyć, że osoba, z którą się spotkałeś w sieci tryskała poczuciem humoru a podczas pierwszego spotkania wydawała się śmiertelnie poważna. Pamiętaj iż nawiązywanie znajomości przez internet to środek wykorzystywany zwłaszcza przez osoby nieśmiałe, które szczególnie obawiają się oceny ze strony innych. Daj szansę waszej znajomości, być może za dwa lub trzy spotkania odnajdziesz w swoim towarzyszu to, co tak bardzo urzekło Cię w sieci.
Odpowiedź na to, czy szukając partnera w sieci ponosisz ryzyko pułapki cyberromansu, nie jest jednoznaczna. Bardzo wiele zależy od prawidłowego podejścia. W świecie realnym równie często zdarzają się podobne sytuacje. Warto pomimo zranień i podejrzeń być otwartym na prawdziwą miłość, która czasem późno, a jednak do nas przychodzi. Internet natomiast można potraktować jako coś, co po prostu ułatwi ci znalezienie właśnie tej jednej osoby spośród miliona.
Jowita Wójcik, psycholog
Literatura:
Wallace, P. „Psychologia internetu” Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2001
Whitty, M. „Wszystko o romansie w sieci. Psychologia związków internetowych”, GWP, Gdańsk 2009
Serwis MyDwoje.pl zgadza się na przedruk tego artykułu w innych serwisach. Warunkiem publikacji jest umieszczenie pod artykułem następującej informacji wraz z linkiem do MyDwoje.pl:
Artykuł pochodzi z Poradnika w Serwisie Doboru Partnerskiego dla wymagających www.MyDwoje.pl