Umiejętność komunikowania się i ekspresji – czy tego można się nauczyć?
Czy masz czasem przeczucia, że Twój partner lub Ty sam - jeżeli chodzi o umiejętność komunikacji, ekspresji - specjalnie nie brylujecie? Już z tytułowego pytania wynika, że komunikacji i ekspresji można się nauczyć, ponieważ każdą umiejętność można nabyć. Proponujemy poważne podejście i kilka podpowiedzi, jak zrozumieć partnera
. Czyli rzecz o języku miłości.
Do nabycia umiejętności potrzebne są zdolności i motywacja. Trzeba pokonać nieśmiałość i... do dzieła! W zasięgu ręki są szczęśliwe historie. Szczęściu trzeba pomóc i nie poddawać się samotności . Zdolności to predyspozycje do nauczenia się umiejętności. Im większe zdolności, tym łatwiej możemy posiąść umiejętności, mniejszym nakładem pracy, mniejszym wysiłkiem. Do nabycia dowolnej umiejętności, oprócz zdolności, potrzebna jest motywacja. Motywację do czegoś możemy wzbudzać z zewnątrz (poprzez system kar i nagród), ale najsilniejsza bywa motywacja płynąca z naszego wnętrza, z naszej psychiki. Ponieważ mamy naturę rozumną u podłoża motywacji do czegoś jest uświadomienie sobie potrzeby posiadania pewnej umiejętności, zrozumienie wartości tejże umiejętności. Jednak siłę motywacji dają uczucia. Powstają z silnych przeżyć. Powiedzmy, że bardzo nam zależy na kimś, na jego stosunku do nas, na jego uczuciach. Tymczasem okazuje się, że nie potrafimy przekazać mu naszych uczuć, emocji, przemyśleń, intencji, jesteśmy wcale lub wręcz odwrotnie rozumiani. Wówczas silnie przeżywamy niezadowolenie z siebie.
Niezadowolenie z siebie może mieć różne skutki. Może prowadzić do zupełnie odmiennych skutków- wzbudzić w nas niezwykle silną motywację nauki komunikowania (tak postąpią osoby silne psychiczne) albo wyzwoli w nas załamanie, apatię i rezygnację. Ta siła psychiczna czy słabość też nie bierze się tylko z genów. Kształtujemy ją w procesie wychowywania. Jeżeli wychowawcy ganią nas za to, że czegoś nie umiemy, wmawiają, że jesteśmy mało zdolni, że nie potrafimy, a w końcu robią coś za nas, to nie dają nam szans na wytworzenie siły psychicznej, czyli umiejętności pokonywania przeciwności. Stopniowo ulegamy sugestii, że nie potrafimy. Uczymy się, że nie umiemy się nauczyć. Uczymy się, że najprostszą rzeczą jest prosić kogoś o pomoc, albo zrezygnować. Robienie czegoś za dzieci czyni je kalekami życiowymi!
Każdy może poprawić swoją umiejętność komunikacji. Sposoby praktyczne – to kółko teatralne, kółko dyskusyjne, akademia umiejętności polskiego radia lub kursy komunikacji interpersonalnej. Samemu będzie trudniej co nie znaczy, że niemożliwe. Musimy zaopatrzyć się w dowolny podręcznik komunikacji czy choćby inteligencji emocjonalnej, duże lustro, dyktafon i... czas. Niech nam przyświeca motto pożyczone od Juliusza Słowackiego („Beniowski”): „Chodzi mi o to, żeby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa, a czasem był jak piorun, jasny, prędki, a czasem piękny jak Aniołów mowa ...” Stawiajmy sobie zadania – tematy, np. streść (głośno mówiąc do siebie przed lustrem) przeczytaną książkę, obejrzany film, wiadomości dnia z dziennika, wykaż wyższość jednej partii politycznej nad drugą lub beznadziejność obydwu, wyższość jednego polityka nad innymi. Oczywiście jeden temat na dzień. Posłuchanie siebie daje komunikacje zwrotną, jest lepszym krytykiem niż przyjaciel. Lustro jest potrzebne, by lepiej zauważać i kontrolować swoją mimikę. Gwarantuje, że po miesiącu pilnej nauki nasza komunikatywność wzrośnie o 2 punkty w skali 10-cio stopniowej! A i to nie będzie wyczerpaniem wszystkich Twoich możliwości.
Andrzej Rutowski, dyplomowany psycholog, autor Testu MyDwoje.pl
Serwis MyDwoje.pl zgadza się na przedruk tego artykułu w innych serwisach. Warunkiem publikacji jest umieszczenie pod artykułem następującej informacji wraz z linkiem do MyDwoje.pl:
Artykuł pochodzi z Poradnika w Serwisie Doboru Partnerskiego dla wymagających www.MyDwoje.pl