mydwoje.pl dobór partnerski dla wymagających
strona główna | kontakt | mapa serwisu
Nazwa Użytkownika lub e-mail:
Hasło:
zarejestruj się>>
zapomniałem hasła>>
Usługi Aktualności Szczęśliwe historie Wydarzenia Poradnik MyDwoje.TV Oferty Profil Poczta Płatności Czat Ustawienia Moje MD
Szczęśliwe historie
Konkurs zima 2011 rozstrzygnięty
Listy od szcześliwych par
Szczęśliwe pary 20+
Szczęśliwe pary 30+
Szczęśliwe pary 40+
Szczęśliwe pary 50+
Szczęśliwe pary na odległość
Szczęśliwe pary z dziećmi
Małżeństwa z portalu
Historia Beaty i Andreasa
Historia Karoliny i Alka
Nowożeńcy - Joanna i Józef
Nowożeńcy - Monika i Daniel
Historia Gabrieli i Łukasza
Historia Ireny i Jana
Historia Joanny i Piotra
Historia Joanny i Roberta
Historia Katarzyny i Jana
Historia Małgorzaty i Zygmunta
Historia Moniki i Daniela
Historia Ani i Staszka
Historia Anny i Sebastiana
Historia Hanny i Artura
Nowożeńcy - Karolina i Michał
Historia Elżbiety i Michała
Historia Lili i Michała
Historia Agnieszki i Sławka
Historia Asi i Piotra
Historia Bogusławy i Krzysztofa
Historia Doroty i Piotra
Historia Doroty i Wojtka
Historia Edyty i Marka
Historia Eweliny i Piotra
Historia Ewy i Mariana
Historia Justyny i Andrzeja
Historia Justyny i Jakuba
Historia Karoliny i Michała
Historia Marianny i Tadeusza
Historia Urszuli i Grzegorza
Historia Wiesławy i Romana
Nowożeńcy - Izabela i Grzegorz
Nowożeńcy - Anna i Ignacy
Nowożeńcy - Elżbieta i Jarosław
Historia Magdy i Łukasza
Historia Joanny i Andrzeja
Historia Zofii i Jana
Historia Kasi i Przemka
Historia Alicji i Łukasza
Historia Bogumiły i Stefana
Historia Reginy i Edwarda
Historie miłosne sfilmowane
Opinie Użytkowników
Aktualności
2012-03-16
Historia rozmowy i flagowanie wiadomosci. Nowe funkcje w poczcie. Jak sie Wam podobaja? Odpowiedzcie w sondzie!
2012-01-13
Jesteś po rozwodzie, ale mógłbyś i chciałbyś wziąć jeszcze ślub kościelny? Od dziś możesz to zaznaczyć w Profilu i wg tego kryterium szukać ofert.
2011-12-10
MyDwoje w Radiu Zet o poszukiwaniu partnera w okresie przedświątecznym
2011-11-30
Tylko na MyDwoje - Wzajemna zgodność kryteriów - Ty szukasz jego, a on szuka właśnie Ciebie - od dziś możesz sortować oferty wg zgodności kryteriów
2011-10-05
Nowosć - Kto jest najbliżej Ciebie - szukaj ofert z Twojej okolicy - sortowanie wg odległosci i wieku
2011-09-02
Wyróżnij się z tłumu - wykup efektowną ramkę do swojego profilu
Co myślisz o nowej opcji flagowania wiadomości?
jest super, wiadomo, komu jeszcze odpisać
czasem używam
mało przydatna
nie zauważyła różnicy
Zagłosuj>>
Co myślisz o nowym układzie poczty (historia rozmowy)?
jest świetny, tego brakowało
jest ok
nie podoba mi się
nie zauważam różnicy
Zagłosuj>>
Jesteś tutaj: MyDwoje.pl > Szczęśliwe historie > Historia Joanny i Piotra
Podziel się na:FacebookTwitterWykop

Prawdziwa miłość nie jest skomplikowana

Dwoje młodych ludzi, którzy już niebawem staną na ślubnym kobiercu, by wypowiedzieć zgodnie sakramentalne "Tak". Poznali się w MyDwoje i pokochali... "Kiedy sączyliśmy wino nagle nasza rozmowa zamieniła się w monolog, w którym Piotr zaczął składać deklaracje, a z każdym jego słowem łzy cisnęły się coraz bardziej do oczu aż w końcu potok łez szczęścia spłynął po moich policzkach. To był jeden z najpiękniejszy dni w moim życiu."

Joanna i Piotr z MyDwoje.pl

Joanna, 25 lat, wolny zawód, Kraków

Piotr, 27 lat, geodeta, Katowice

86% ZO
(Zgodność Osobowości MyDwoje.pl)

Pierwsza wiadomość - 12 sierpnia 2010 r.Pierwsze spotkanie  - 3 padziernika 2010 r.
Planowany ślub - 1 września 2012 r.

Cieszymy się z Waszego szczęścia i życzymy wszelkiej pomyślności na nowej drodze życia!

Zespół MyDwoje.pl

 

Każda istota ludzka jest jednostką społeczną, bez kontaktu z drugim człowiekiem nasze życie staje się wegetacją. Pomimo iż mamy wielu przyjaciół, rodzinę, ludzi których kochamy wraz z odwzajemnieniem to do sensu naszego istnienia i spełnienia brakuje nam prawdziwej miłości, takiej, która kwitnie pomiędzy kobietą i mężczyzną.

Nasza historia rozpoczęła się z końcem sierpnia 2010 roku. Byłam w trakcie przygotowań do sesji poprawkowej. Dniami i nocami uczyłam się, rzadko kiedy wychodziłam z domu, bo szkoda było mi czasu na spotkania, pomimo tego brakowało mi kontaktu z ludźmi, wobec czego postanowiłam w ramach przerw z ciekawości zawrzeć nowe znajomości, które w wirtualnej przestrzeni do niczego nie zobowiązują. W profilu Piotra zainteresował mnie jeden z opisów. Napisałam z czystej ciekawości, a on z grzeczności po jakimś czasie odpisał. Za pośrednictwem MyDwoje wysłaliśmy do siebie po kilka wiadomości. W międzyczasie pisałam jeszcze z dwoma osobami. Pewnego razu zauważyłam uzależnienie od serwisu, postanowiłam tymczasowo skasować profil tak, by podczas sesji skupić się tylko i wyłącznie na egzaminach. Nie zapomnę do końca życia uczucia, które mi towarzyszyło i myśli jaka przemknęła mi wówczas po głowie tuż przed skasowaniem mojego konta. Otóż przypomniałam sobie, że Piotr zostawił mi w jednej ze swoich wiadomości numer komunikatora gadu gadu. Pomyślałam sobie wówczas, iż bardzo przyjemnie mi się z nim koresponduje, że jest to chłopak z którym warto zachować kontakt, gdyż w jego wiadomościach i opisach było to coś, jakieś dziwne przeczucie ogarnęło moją osobę tak więc, by tego nie zmarnować a później nie mieć do siebie pretensji, odszukałam wiadomość i zapisałam sobie jego numer.

Po kilku dniach napisałam do niego za pośrednictwem komunikatora. Po jakimś czasie codziennego komunikowania się przez GG zostawił mi numer telefonu, bo gdzieś zamierzał wybrać się, a chciał, byśmy mieli ze sobą kontakt. Przyznam się, że chęć poznania jego głosu była ogromna, dlatego też po chwili wahania odważyłam się zadzwonić i tym samym złamałam moją zasadę, gdyż od tego momentu był posiadaczem mojego numeru telefonu ;) Okazało się że oboje jesteśmy osobami, które lubią sporo mówić, tak więc nasza pierwsza rozmowa trwała kilka godzin, nota bene odnośnie rozmów telefonicznych nic się nie zmieniło od tamtej pory, nadal potrafimy rozmawiać ze sobą godzinami. Każdego dnia wydzwanialiśmy do siebie, prowadząc długie rozmowy telefoniczne i aby nie zbankrutować na rachunkach telefonicznych umówiliśmy się, że zainwestujemy we wspólną sieć, by mieć ze sobą darmowy kontakt :) Przez jakiś czas bardzo dobrze nam się ze sobą rozmawiało, zawsze był temat, nigdy nie było takich chwil, abyśmy milczeli, czy na siłę szukali tematów dalszych rozmów. Po jakimś czasie ze strony Piotra padła propozycja umówienia się na spotkanie, by poznać się i zobaczyć jakimi ludźmi jesteśmy w rzeczywistości. Czy sposób bycia, mowa ciała jest również interesująca jak nasze rozmowy przez telefon. Chęć poznania odpowiedzi na zadawane sobie pytania była ogromna, a ciekawość nie pozwoliła na ustalanie odległych terminów spotkań. Miejscem naszego spotkania był Kraków z racji tego, iż ja tutaj studiuje, a Piotr ma stosunkowo blisko, 80 kilometrów.

To była piękna, słoneczna, ciepła październikowa niedziela. Na miejsce spotkania obraliśmy planty tuż przy Barbakanie. Umówiliśmy się na godzinę 16. Jak nigdy, owego dnia, jak na złość kilka minut spóźniłam się. Wiedzieliśmy zarówno ja i on, że to spotkanie jest zupełnie niezobowiązujące, a mimo to towarzyszył nam delikatny stres, jaka będzie reakcja drugiej strony. Kiedy się już zobaczyliśmy to każde z nas miało odczucie, że na zdjęciach były zupełnie inne osoby. Pomimo tego dziarsko maszerowaliśmy ulicą Floriańską, nie dając poznać po sobie lekkiego rozczarowania. Ja w głowie miałam chaos, w której kawiarni moglibyśmy wypić szybko kawę, a później grzecznie się pożegnać;) Być może stres spowodował, iż oboje byliśmy spanikowani, aczkolwiek dobre wychowanie nie pozwoliło nam zabrać nóg za pas i czmychnąć z miejsca spotkania, to taki nasz żart . Nie zapomnę, jak w drodze do kawiarni, w międzyczasie żartowałam sobie, że jeśli rozmowa twarzą w twarz nie będzie nam się kleić to wówczas zadzwonimy do siebie, gdyż w rozmowach telefonicznych zawsze mamy temat ;) Kiedy na Brackiej usadowiliśmy się wygodnie w jednej z kawiarni i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, czas zaczął mknąć nieubłaganie. Godzina za godziną mijała nam bardzo szybko. Stres gdzieś się zaszył, wspólne tematy nie miały końca, a myśl ucieczki już nigdy nie powróciła. Z Krakowskiego rynku udaliśmy się wolnym krokiem, bulwarami w kierunku Kazimierza. Historie, które o sobie opowiadaliśmy, absorbowały uwagę coraz bardziej. Ciężko nam się było ot tak pożegnać. Zbliżała się godzina 22:00. Zgłodnieliśmy i tak dobrze było nam w swoim towarzystwie, iż z powrotem udaliśmy się w kierunku Rynku, gdzie wstąpiliśmy coś zjeść. Niestety musiała nadejść kiedyś chwila, w której nasze spotkanie miało dobiec końca. Tego wieczoru złamałam kolejną zasadę i dałam się namówić na powiezienie do domu. Dla mnie ten dzień zakończył się napływem pozytywnej energii, a dla Piotrka to był czas niespodzianek, gdyż w drodze powrotnej walczył z usterką, jaka pojawiła się w samochodzie, a której ja podczas podwożenia nie zauważyłam. Po spotkaniu byłam zachwycona jego osobą, na myśl o tym, co sobie pomyślałam w pierwszych sekundach naszego spotkania, śmiałam się sama z siebie. Niesamowite, że dwie gaduły potrafiły się wzajemnie z ciekawością słuchać. Poczucie humoru, serdeczność, szczerość i to coś w jego spojrzeniu, to cechy które najbardziej urzekły mnie w osobie Piotra. Od kiedy zaczęliśmy coraz więcej czasu spędzać w swoim towarzystwie, zaczęliśmy odczuwać ogromną więź. Niesamowitym uczuciem jest, kiedy dwoje ludzi od początku zaczyna rozumieć się czasami bez słów. Mijały tygodnie, miesiące, wspólny sylwester, wakacje . Planowaliśmy każdy weekend tak, by spędzić go razem. Pomimo odległości, która raz dzieliła nas - 80 km, a innym razem 160, staraliśmy się jak najwięcej czasu spędzić ze sobą. Po kilku miesiącach znajomości, tj po sylwestrze Piotr zaczął sobie żartować i nakierowywać rozmowy na temat małżeństwa i tak pewnego czerwcowego wieczoru zrobił mi ogromną niespodziankę. Przyjechał z niezapowiedzianą wizytą, stanął w drzwiach jakby nigdy nic. Stwierdził, iż muszę zrobić sobie tego wieczoru przerwę od nauki. Wyciągnął butelkę wina a mnie wysłał do kuchni po kieliszki, a w międzyczasie jak się okazało schował pierścionek w szufladzie. Kiedy sączyliśmy wino, nagle nasza rozmowa zamieniła się w monolog, w którym Piotr zaczął składać deklaracje, a z każdym jego słowem łzy cisnęły się coraz bardziej do oczu aż w końcu potok łez szczęścia spłynął po moich policzkach. To był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu.

Nie raz zadawałam sobie pytanie, skąd będę wiedziała że spotkany mężczyzna jest tym jedynym, odpowiednim, jak długo należy poznawać drugą osobę, by zdecydować się na wspólne życie. Na powyższe pytanie nie ma prostej, standardowej odpowiedzi. W żadnym wypadku nie możemy stworzyć reguły, którą byśmy się kierowali. Kiedy poznajesz tę drugą osobę po prostu to czujesz, to takie proste, gdyż prawdziwa miłość nie jest skomplikowana.

Kiedy zaczęliśmy się poznawać nie towarzyszyły nam przysłowiowe motyle w brzuchu, jak za czasów kiedy byliśmy nastolatkami i zachowywaliśmy się pod wpływem zauroczenia tej drugiej poznanej osoby. To było coś zupełnie innego, coś pięknego, co trudno wyrazić jest jednym zdaniem, ba trudno jest dobrać słowa, które by opisały to, co wówczas się czuje, kiedy kochasz prawdziwie i obdarzony jesteś bezinteresowną miłością drugiej osoby.

Zaplanowaliśmy ślub na 1 września 2012 roku, jesteśmy obecnie w trakcie przygotowań, mamy nadzieje, że nic nie stanie nam na przeszkodzie, by na ślubnym kobiercu złożyć sobie małżeńską przysięgę.

Poznawanie ludzi przez takie serwisy jak MyDwoje jest bardzo ciekawe. Poznając drugiego człowieka nie wygląd jest najważniejszy, tylko fakt, czy będziecie w stanie utrzymywać kontakt przez wirtualny świat. Myśmy byli delikatnie swoim wyglądem rozczarowani, zupełnie inni niż to, co preferowaliśmy, a zabawny jest fakt, że wiele osób bierze nas za rodzeństwo .Pomimo tego, gdzieś w głębi duszy wiedzieliśmy, że ten drugi człowiek jest ciekawy, co zawdzięczamy wielogodzinnym rozmowom. Atrakcyjność drugiej osoby budowaliśmy w oparciu o informacje, które zdobyliśmy w ciągu kilku tygodni naszej wirtualnej znajomości. Kiedy widzisz człowieka na ulicy przyciąga Cię jego wygląd, ale nic o nim nie wiesz jaki jest i jaki ma charakter. Kiedy myśmy się spotkali wiedzieliśmy o sobie bardzo dużo, byliśmy w stanie ocenić jakim człowiekiem jest ta druga osoba, odnośnie zewnętrznych cech mieliśmy po prostu inne upodobania. Pokochaliśmy się ot tak , tak po prostu.

 

 

I ty możesz znaleźć miłość w MyDwoje.pl!

>> Zarejestruj się bezpłatnie


Bezpieczne logowanie Rapid SSL


na górę do góry drukuj drukuj  
Praca | Pomoc / FAQ | Zarejestruj się | Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt | Kontakt dla mediów | Partnerzy | Reklama | Mapa Serwisu |

2007 - 2012 © MyDwoje.pl ® ; Wszelkie prawa zastrzeżone

Biuro matrymonialne MyDwoje stosuje metodę kojarzenia partnerów według ich zgodności osobowości opartą na psychologicznym Teście Doboru Partnerskiego MyDwoje, stworzonym przez znanego, polskiego psychologa Andrzeja Rutowskiego. Test bazuje na wieloletniej praktyce terapeutycznej par małżeńskich naszego psychologa oraz na pracach naukowych z zakresu psychologii humanistycznej Fromma, psycholanalizy Junga i teorii testów psychologicznych Cattella, Eysencka, Gougha i Heilbruna.

CMS, WEB interface